POLSKA – RAJ DLA BANKSTERÓW

Banki jako konsumenci

Skalę terroru finansowo – prawnego, stosowanego tylko poprzez banki w Polsce, przedstawia filmowa rozmowa Izabeli Litwin z Andrzejem Zalewskim, jednym z organizatorów ruchu kredytobiorców frankowych w obronie przed złodziejską spekulacją na kredytach frankowych. Drugi film pt. <MY, „FRANKOWCY”> przedstawia doświadczenia osób, które zaciągnęły kredyt.

Przykład osobistych doświadczeń Andrzeja Zalewskiego z jednym z największych banków w Polsce, który w nazwie jest nawet podobno polski, dowodzi bandyckiego procederu stosowanego nie tylko przez ten bank. Ludzi poszkodowanych tymi bezprawnymi metodami jest bardzo dużo. Banki nieprzestrzegają nawet ustanowionego przez banki zagraniczne, za pomocą polityków,  prawa które ma charakter ewidentnie przestępczy. Ale kredytobiorcy, nie tylko kredytów we frankach, czy innych walutach obcych, ale także w kredytach złotowych, mogą się bronić organizując się i zgłębiając kwestie prawno-finansowe. Przykład Andrzeja Zalewskiego z wykształcenia inżyniera budownictwa, dowodzi, że nie tylko ekonomista czy prawnik, może zgłębić skomplikowaną materię prawno – finansowo-bankową i skutecznie się bronić wymieniając się doświadczeniami i wzajemnie dokształcając. Stare przysłowie mówi, że „nie święci garnki lepią”, to znaczy, że każdy jak będzie bardzo chciał i poświęci dużo czasu, aby zgłębić tę materię, a zwłaszcza we współpracy z innymi poszkodowanymi, to kwestią czasu jest, że będzie mógł się obronić przed złodziejskim procederem banków i często uniemożliwić pozbawienia całego posiadanego majątku, a nie tylko kredytowanego.

Cały system prawa ustanowionego przez polski parlament stworzył warunki do łupienia Polaków i pozbawiania ich własności, często wypracowanej przez poprzednie pokolenia. Według obliczeń byłego pracownika NBP, łączny łup systemu bankowego za pomocą pieniądza odsetkowego i kreacji pieniądza bez pokrycia wynosi 155 miliardów PLN. Obliczenia na podstawie raportu NBP pt. „Podaż pieniądza M3 i czynniki jego kreacji” zamieszczone są w artykule na linku: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/10/miedzynarodowy-pasozyt-lichwy/

Ten kto kreuje pieniądz i kredyt jest faktycznym władcą kraju, a trójpodział monteskiuszowski władzy na: ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą jest jedynie parawanem osłonowym. I w zdecydowanej większości krajów władcami są międzynarodowi banksterzy, którzy mają nawet podporządkowane centralne banki narodowe. Wyjaśnia to szerzej tekst dr Szczęsnego Zygmunta Górskiego pt. „Pusty dzban Salomona” na linku: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/01/dr-szczesny-zygmunt-gorski-pusty-dzban-salomona/

Cały mechanizm pieniądza, jako kosmiczny przekręt, przedstawia w sposób zrozumiały dla każdego poniższy cytat: Gdyby zwykły człowiek zaczął drukować pieniądze i puszczać je do obiegu – to byłby przestępcą. A w sytuacji gdyby te pieniądze pożyczał jeszcze na procent i inkasował dodatkowo procenty, to byłby przestępcą do kwadratu. Natomiast gdyby jeszcze za niespłacone należności: kapitału, odsetek, prowizji i innych wydumanych kosztów, przejmował majątek od dłużników i sprzedawał za 1/3 – ½ wartości, obciążając pozostałym długiem kredytobiorcę/pożyczkobiorcę, a nawet jego następne pokolenia – to byłby kosmicznym przestępcą do n-tej potęgi. A gdy to samo robią instytucje całego systemu bankowego, to nie tylko jest to legalne, ale jeszcze rządzący, nauka, edukacja i media nazywają je „instytucjami zaufania publicznego”. Czy można sobie wyobrazić większy szczyt bezczelności ? Chyba nie. ( za: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/10/rugi-polakow-z-majatku-za-pomoca-przemocy-finansowo-prawnej-i-immunitetow-bezprawia/ )

Polecamy zapoznanie się z wywiadem Izabeli Litwin z Andrzejem Zalewskim i doświadczeniami innych osób w filmie <MY, „FRANKOWCY”>.

Redakcja KIP

Polska – raj dla banksterów – GOŚCIE NASZEGO STUDIA #13

 

MY, „FRANKOWCY”

Banki w Polsce mają jedne z najwyższych opłat i prowizji w Europie? Raport Goldman Sachs uderza w polską bankowość

Banki - opłatyFot. Jakub Ociepa / AG

Polskie banki mają jedne z najwyższych prowizji i opłat w regionie? Goldman Sachs atakuje polski sektor bankowy•

Prowizje i opłaty w polskich bankach są jednymi z najwyższych w Europie – wynika z najnowszego raportu Goldman Sachs. W łącznych przychodach polskich banków aż 27 procent pochodzi właśnie z prowizji i opłat. Pod tym względem zajmujemy 4. miejsce w Europie. To pokazuje w jak dużym stopniu banki generują gigantyczne zyski m.in. dzięki nakładaniu na klientów kolejnych, wysokich opłat.

Na całym świecie, szczególnie po wybuchu kryzysu, finansjerę zaczęto obwiniać za bizantyjski wręcz styl bycia, przez który klienci cierpią. Pytanie o to, czy prezesi banków powinni zarabiać grube miliony kosztem klientów, wraca co jakiś czas jak bumerang. Najnowszy raport Goldman Sachs każe się nad tym zastanowić również Polakom – czy przypadkiem nie jest tak, że opłaty i prowizje w bankach są już za wysokie.

Goldman Sachs miażdży polskie banki
Analitycy Goldman Sachs stwierdzili bowiem, że polskie banki raczej nie zarobią więcej niż teraz na opłatach i prowizjach. Dlaczego? Bo i tak już są bardzo wysokie, a właściwie – jedne z najwyższych w regionie. Amerykanie zaznaczają przy tym, że na pewno banki nie będą podnosić opłat, jeśli już to nawet je zmniejszać.

W raporcie podkreślono, że w polskich bankach aż 27 proc. łącznych przychodów banków stanowią właśnie opłaty i prowizje. I faktycznie: z państw regionu tylko w Austrii jest to wyższy odsetek (29 proc.).

Banki OpłatyFot. fragment raportu Goldman Sachs

Na wykresie pokazano, jaki procent łącznych przychodów banków w danym kraju stanowią przychody z opłat i prowizji.

Na Litwie, która zajmuje pod tym względem 8. miejsce, prowizje i opłaty to 23 proc. łącznych przychodów banków, tak samo jest w Czechach. W Rosji liczba ta wynosi 20 proc., na Węgrzech – 19 proc. Od polskiej finansjery więcej na opłatach zarabiają tylko banki we wspomnianej Austrii, Portugalii (35 proc. przychodów) i Włoszech (36 proc.).

Goldman Sachs każe sprzedawać polskie banki

W raporcie Goldmana, oprócz informacji o wysokich opłatach, znajdują się również rekomendacje dla inwestorów. Amerykańscy analitycy uznali, że w polski sektor bankowy lepiej jest obecnie nie inwestować i nie kupować akcji naszych banków. W raporcie uwzględniono pięć instytucji: mBank, BZ WBK, Pekao, Citi Handlowy oraz PKO BP. Wszystkim, oprócz PKO BP, obniżono rekomendacje z „neutralna” na „sprzedaj”. PKO BP utrzymało się z oceną „neutralną”.

Czy to oznacza, że przepłacamy za usługi banków, a nasze opłaty i prowizje to tylko środek do tego, by zwiększać zyski?

Patrząc na wyniki finansowe banków wymienionych w raporcie – można tak pomyśleć. W 2013 na przykład mBank zarobił, czyli miał zysk netto, na poziomie 1,2 miliarda złotych. BZ WBK w ubiegłym roku miało przed opodatkowaniem zysk na poziomie 2 miliardów złotych, Pekao zysk netto – 2,8 miliarda.

Ktoś mógłby teraz powiedzieć, że skoro banki zarabiają tak dużo, to mogłyby obniżyć prowizje oraz opłaty i tym samym zmniejszyć po prostu swój zysk. Ale bankierzy przekonują, że sprawa nie jest taka prosta, bo opłaty i prowizje są adekwatne do poziomu usług.

Banki odpowiadają…
– Usługi bankowe w Polsce są jednymi z najbardziej nowoczesnych w Europie. Klienci na innych rynkach nie mogą zrealizować przelewu w czasie rzeczywistym, zapłacić za zakupy telefonem z integrowanym z rachunkiem bankowym, czy wręcz mieć cały bank w komórce, dzięki któremu zawsze mogą  zlecać bankowi wykonywanie operacji – mówi nam Tomasz Bogusławski z zespołu prasowego banku Pekao.

– Banki w Polsce odeszły od schematu konto + karta i oferują swoim klientom znacznie więcej. Patrząc jak rośnie popularność bankowości i płatności mobilnych, widać, że klienci podzielają ten kierunek zmian – podkreśla Bogusławski.

Również Krzysztof Olszewski, rzecznik mBanku, wskazuje swoją krótką wypowiedzią, że dane zawarte w raporcie nie oznaczają, że na klientów narzuca się zbyt wysokie prowizje i opłaty. – mBank w Polsce rozpoczął modę na konto za 0 zł i to mój jedyny komentarz – stwierdza Olszewski.

… Albo milczą
Z kolei PKO BP, który w raporcie jako jedyny otrzymał rekomendacje neutralną, nie chciał w ogóle komentować informacji z raportu. W biurze prasowym wyjaśniono mi, że w sytuacji, gdy jest to jedyny bank, któremu nie obniżono rekomendacji, byłoby niezręczne komentowanie informacji zawartych w raporcie. W BZ WBK, dla odmiany, zespół prasowy uznał, że sprawa dotyczy „całego sektora” i po komentarz odesłano nas gdzie indziej. Citi Handlowy, choć obiecał odpowiedź, do tej pory jej nie nadesłał.

To o tyle dziwne, że przecież bankierzy przeczytali raport Goldman Sachs w tym samym momencie, co dziennikarze, i zapewne mogliby odpowiedzieć na zarzuty o wysokie opłaty. Milczenie bowiem raczej nie przybliży banków do klientów.

Jesteście zadowoleni ze swoich opłat i prowizji?

Czytaj także:

Panie Bogusławski – jeśli praca programu komputerowego w pańskim banku jest droższa od pracy ludzi to znaczy, że zarząd w Pańskim banku działa wyjątkowo kiepsko.
Opłaty bankowe są adekwatne do poziomu naszego ubankowienia i konkurencji na rynku a nie od tego czy mogę zlecić przelew za pomocą komórki, bo to można zrobić również w Somali kupując w sklepie spożywczym.
Jednym słowem – chcę więcej banków w Polsce!

Początek formularza

Dół formularza

Początek formularza

Dół formularza

Piotr Kiewisz · Najbardziej aktywny komentator

zadziwiajacy ten „niesłychanie wysoki poziom usług”. Czy chodzi np. o opłaty w bankomatach nie należących da banku klienta (w połowie Europy nie występujace)? A może o unikatowa w EU konstrukcję kredytu hipotecznego (LIBOR + marża), tak by to klient a nie bank brał na siebie całe ryzyko kursowe?

Początek formularza

Dół formularza

Początek formularza

Dół formularza

Zbyszek Ciesielski · Najbardziej aktywny komentator · BEZ PRACY I ŻYJE

Największe pieniądze zarabia się na żebrakach? Bogaty nie kupi roweru na raty bo nie stać go na płacenie odsetek. Żebrak nie ma innego wyjścia, bez banku nie funkcjonuje. Większość towarów kupuje na raty, bo gotówki nie ma. Skąd ma mieć skoro pracuje na śmieciowe umowy lub za minimalną krajową. Tak to się kula… Biednemu zawsze wiatr…

Początek formularza

Dół formularza

Początek formularza

Dół formularza

Maciej Dom · Najbardziej aktywny komentator

Niektórzy mówią o innej prawidłowości. Mianowicie że to właśnie dobrze zarabiający pozwalają sobie na raty. Bo wiedzą, że będą na nie mieć środki. A człowiek ubogi często oszczędza na zakup np. nowych okien, AGD.

Inna kwestia, że bogaci też kupują więcej. Jeden kredyt hipoteczny, samochodowy, nie mówiąc o finansowaniu firm. To są większe pieniądze, marże, odsetki niż wspomniane przez Pana „raty”. Początek formularza

Dół formularza

  • 2 kwietnia o 12:49

Początek formularza

Dół formularza

Tomasz Kowalski

WBK obciążył mnie ostatnio opłatą za przekroczenie limitu na karcie kredytowej w wysokości 40zł. Limit na karcie 1500zł. W jaki sposób mogłem wydać więcej niż wynosił limit… nie wiem. Przekroczenie nie wyniosło więcej niż 100zł. Na prośbę anulowania absurdalnej kary od 3 tygodni nie mam odpowiedzi. Bye bye WBK 😉

Początek formularza

Dół formularza

Początek formularza

Dół formularza

Władimir Władimirowicz · Najbardziej aktywny komentator

zrezygnowałem z karty debetowej w jednym z banków elektronicznych ponieważ pobierali ode mnie łącznie 7 zł miesięcznie opłat za kartę i jej ubezpieczenie hahaha śmieje się frajerom w twarz

Początek formularza

Dół formularza

Początek formularza

Dół formularza

Daniel Chwaszczewski

Ja w tym zestawieniu Litwy nie widzę…

Początek formularza

Dół formularza

Początek formularza

Dół formularza

Adam Piekarski · Najbardziej aktywny komentator

Polskie banki? Niezla manipulacja, z polskich bankow widze tam tylko jeden.

Początek formularza

Dół formularza

Początek formularza

Dół formularza

Adam Piekarski · Najbardziej aktywny komentator

Jak naiwnacy glosuja od 25 lat na tych samych politykow, ktorzy roobia ich w balona na podatkach, obiecuja jakies cuda niewidy na emeryturze z zusu/ofe, to dlaczego bankierzy nie mieliby rabac Polakow na oplatach? Calkiem racjonalne dzialanie. Gra sie tak jak mozna.

Początek formularza

Dół formularza

Początek formularza

Dół formularza

Patryk Wawrzkiewicz · Najbardziej aktywny komentator

Biorąc pod uwagę że mam bezpłatne konto z kartą kredytową i pakietem ubezpieczeń, to nie mam nic przeciwko. Dobrych ofert w polskiej bankowości jest teraz multum, wystarczy jedynie poświęcić choć trochę czasu by po nie sięgnąć 🙂

Początek formularza

Dół formularza

Początek formularza

Dół formularza

Marcin Dębicki · Najbardziej aktywny komentator

Generalnie masz rację. Tylko, że biorąc np. kredyt na zakup mieszkania będzie mnie kosztował relatywnie mniej jeśli wezmę w banku jeszcze konto za dwie dychy, kartę kredytową, ewentualnie jakąś polisę ubezpieczeniową albo inwestycyjną…
Ja naprawdę wolałbym mieć wszystko w dotychczasowym banku niż szukać takiego który udzieli mi kredytu mieszkaniowego w sensownej cenie. Są po prostu banki od konta i karty, są takie od kredytu w koncie, takie od kredytów konsumpcyjnych i takie od kredytów hipotecznych. Mógłbym operować w tym miejscu nazwami poszczególnych banków, ale właściwie chcę powiedzieć, że taki podział rynku jest wynikiem małej konkurencji poszczególnych produktów finansowych.

Początek formularza

Dół formularza

  • 2 · 2 kwietnia o 04:01

Początek formularza

Dół formularza

Lucyna Felkowska · Najbardziej aktywny komentator · Warsaw, Poland

Dlaczego tak jest? BO ISTNIEJE TYLKO JEDEN TAK NA PRAWDE POLSKI BANK-SKOKI/STEFCZYKA, RESZTA JEST W REKACH ZAGRANICZNYCH; KTORE NAS DOJA JAK AFRYKANCZYKOW;TAKA PRAWDA:Jedyna szansa na nasz rozwoj to odzyskanie bankow, tak jak to czyni Orban na Wegrze. Bo tylko banki polskie sa zainteresowane sukcesem polskich firm-a polskie firmy, moi drodzy to miejsca pracy dla nas, tutaj, w Polsce.

Początek formularza

Dół formularza

Początek formularza

Dół formularza

Krzysztof Grzybowski · Najbardziej aktywny komentator · Warsaw, Poland

Pisanie czegos wielkimi literami wcale nie oznacza, że przez to jest mądrzej albo bardziej prawdziwie.
Dodawanie w tekście słów „taka prawda”, bez przytaczania jakichkowiek argumentów logicznych, ani tym bardziej dowodów nie powoduje, że tekst jest bardziej prawdziwy.
„Odzyskanie banków” to ich odkupienie na rynku kapitałowym, na co nie było i nie ma i nie bedzie pieniędzy.
W dodatku całkem bez sensu jest upaństwawiane wszystkiego – państwo nie ma wystarczająco wielu dobrych managerów – oddamy coraz większą część majątku w ręce Józiów, co się chcą sprawdzić w biznesie i urośnie liczba ciepłych posadek. Nowi kierownicy szybko udowodnią, że w bankowości tez można wszystko spieprzyć, a następnie przyznac sobie premie.
Zdaje się, ze już przerabialiśmy okres w którym wszystko było państwowe, o skutkach widzę już się zapomina.
Nie w…Zobacz więcej

Początek formularza

Dół formularza

  • 1 · Wczoraj o 01:28

Początek formularza

Dół formularza

Zbigniew Tański · Najbardziej aktywny komentator · Grodzisk Mazowiecki

Krzysztof Grzybowski To czy bank jest krajowy czy zagraniczny ma duże znaczenie. Dla banku zagranicznego jego oddziały w Polsce prowadzą działalność peryferyjną. W warunkach kryzysu dochodziło w wielu krajach do transferu gotówki z oddziałów peryferyjnych do central – matek, znajdujących się w konkretnych krajach. Druga sprawa. Bank polski może wchodzić ze swoimi usługami na rynki zagraniczne, rosnąc w ten sposób w siłę. Oddziały banków zagranicznych nie będą tego robiły, bo na obce rynki będzie wchodziła centrala-matka znowu znajdująca się w konkretnym kraju. To co piszę dotyczy także innych branż. Polska Ikea nie będzie sprzedawała towarów w Chinach. Na rynek chiński wejdzie centrala-matka ze Szwecji.

Początek formularza

Dół formularza

  • 15 godz. temu

Opublikowano za: http://mobile.natemat.pl/97041,banki-w-polsce-maja-jedne-z-najwyzszych-oplat-i-prowizji-w-europie-raport-goldman-sachs-uderza-w-polska-bankowosc

Wypowiedz się