Rzeczpospolita Mafijna część III

„Prawda może być trudna, ale jej skutki bywają chwalebne; nieprawda może być miła, ale jej skutki przerażające.” Ali ibn Abi Talib

Witam w trzeciej części cyklu o potrzebie naprawy Polski, aby nie została rozkradziona przez powszechny bandytyzm, który się panoszy w Ojczyźnie. Tekst jest długi. A poza tym lekturę należy przerywać na zapoznanie się z zamieszczonymi linkami. Bez nich materiał może wydawać się naciągany. Nic bardziej mylnego, bowiem po to właśnie umieszczam źródła aby dowieść, że to nie jest jeden, dwa lub kilkanaście ekstremalnych przykładów bezprawia lecz zjawisko powszechne.

Skoro metody na niszczenie Polaków nawet na odległych od siebie krańcach Polski są łudząco podobne do siebie, to oznacza jedno – że metodologia rabowania rodaków jest dokładnie zaprojektowana.
Jest taka gdyż nawet odległe o kilkaset kilometrów od siebie męty administracyjno urzędnicze – stosują dokładnie te same mechanizmy swojego podłego działania. Metodologia wyniszczania polskiego narodu jest zatem uniwersalna i koniecznie proszę zajrzeć we wszystkie linki aby się przekonać, że to nie fantazje.
Absolutnie wszystkie przypadki łączy jedno – ofiarą jest Polak.
Proszę zauważyć, że tak prymitywny bandytyzm jak zabijanie ludzi paralizatorami na komisariatach, gwałty na aresztowanych kobietach, wywożenie ludzi do lasu żeby wymusić zeznania lub standardowe pobicia aresztowanych i oskarżenia o naruszenie nietykalności funkcjonariusza – są jak mech w lesie – równomiernie porozsiewane po całej Polsce.
Wszędzie jest to samo. Do bólu identyczne nadużycia, chamstwo, warcholstwo i bezprawie.

Państwowe mienie już dawno rozkradziono i tylko prywatne majątki Polaków pozostały do zrabowania. To na nie trwa obecnie największy atak ze strony bandytów więc każdy powinien mieć świadomość jak sytuacja jest poważna. O tym jak podła już jest proszę przeczytać tutaj:

http://www.panstwowpanstwie.polsatnews.pl/Panstwo_W_Panstwie__Oficjalna_Strona_Programu,6067/News,6068/Komornik_Sprzedal_Jej_Dom_Za_Bezcen,1621105/index.html

lub zajrzeć pod ten link ukazujący po raz kolejny wciąż te same patologiczne bezprawie:

https://www.tvp.info/36398299/18-lat-w-wiezieniu-wedlug-sledczych-niewinny-sad-zwolnil-tomasza-k

Ci, którzy potrafią czytać odczuli ulgę, bo widzą, że sprawiedliwość zatriumfowała, kiedy sąd i prokuratura zwolniły fałszywie oskarżonego i uwięzionego niewinnie człowieka. Po osiemnastu latach skończyła się jego niewola. Zaraz po uldze pojawiają się odruchy Pawłowa, czyli wnioski z gatunku: „uff, no to teraz już będzie dobrze”. Niestety nie będzie dobrze, albowiem…

Ci, którzy potrafią czytać ze zrozumieniem dostrzegają to, czego nie napisano. Naturalne pytania:

Kto oskarżył niewinnego człowieka?
Kto go skazał 18 lat temu?
No kto to taki?
Agenci Putina? Naziści? Elfy świętego Mikołaja? Eskimosi? Feminiści? Związek zawodowy koszykarek wiklinowo wielkanocnych?
A może neofaszyści z TVN-u?

Kto z nazwiska i stanowiska obrzucił niewinnego człowieka potokiem oszczerczych, kłamliwych pomówień i obrabował go z połowy życia? Kto zniszczył Polaka i ukradł mu wszystko: dobre imię i młodość?

Oczywiście dokonała tego stara, dobra banda milicjantów, prokuratorów i sędziów, no bo któżby inny, skoro w tym właśnie celu utworzona jest ta mordercza kasta? Demokratyczna kasta, albowiem to stało się po obaleniu komuny. Informacje na ten temat są niezmiernie interesujące i bardzo szybko gdzieś znikają.

Otóż, prokurator który go oskarżył o mord i pedofilię, później za korupcję został usunięty ze stanowiska. Potem jeszcze inna prokuratorka usiłowała z tego biednego człowieka zrobić seryjnego gwałciciela.

Naocznego świadka zaś, która widziała prawdziwego mordercę razem z ofiarą, wywożono do lasu i do dziś zastraszają „nieznani sprawcy”. Kobietomaterac natomiast, czyli kreatura, która go na zamówienie fałszywie oskarżyła była uwaga, policyjno prokuratorską… prostytutką! Ta szanowna pani ku*wa, była bardzo intensywnie używana przez organy ścigania.

https://pikio.pl/znamy-szokujaca-tozsamosc-kobiety-ktora-wrobila-komende/

Alibi natomiast przyzwoitych ludzi – kilkunastu naocznych świadków tego, że Tomasz był zupełnie gdzie indziej na feralnego Sylwestra – po prostu zignorowano. Ot tak sobie. Ba, do obrabowania go z wolności przyłożyli też swoją brudną łapę również rzekomi specjaliści – tak zwani biegli sądowi.

Z moich osobistych doświadczeń wynika, że biegli sądowi to najbardziej gówniana część morderczej kasty – są to w trzech czwartych byli bolszewiccy esbecy, ubecy i płatni kapusie, gotowi spreparować na zamówienie kasty każdą możliwą opinię, na zasadzie z białego zrobić czarne.

Dlaczego go skazano? Prawdziwych powodów jest bez liku i są one szokujące. Skazano go, ponieważ prokurator nawet nie przeczytał akt tej sprawy – to najłagodniejszy z powodów, podany dla masy – pozostałe są dużo straszniejsze i o nich nie przeczytamy w ogóle w środkach głównego szamba. Tomasz Komenda to totalna kompromitacja organów ścigania, biegłych sądowych oraz wymiaru sprawiedliwości.

Ten aparat jest do cna zdegenerowany. Ta kasta celowo została stworzona przez okupanta aby w Polsce permanentnie panował kontrolowany chaos, umożliwiający rabunek wszystkiego co tylko możliwe.

18 – letnia gehenna w więzieniu za rzekomą pedofilię sprawiła, że w XXI wieku – w kraju w którym aż się roi od obrońców i strażników prawa i moralności, komitetów obrony demokracji, towarzystw i przyjaciół wszystkiego co żywe oraz instytucji wyczulonych w szczególności na łamanie praw człowieka – był torturowany przez niemal jedną piątą… stulecia. Codziennie.

XXI wiek to dla niego wiek tortur, o jakich w średniowieczu nie słyszano. W średniowieczu 15-latki były już dawno zamężne i nikt się nie rozczulał nad ich błonami. Natomiast oszczerczym ku*wom wyrywano języki aby nie krzywdziły niewinnych ludzi pomówieniami.

Niewinny człowiek był w XXI wieku niszczony psychicznie oraz fizycznie w rzekomo cywilizowanym kraju. W kraju, w którym za „atak” lub „agresję” uważa się odrobinę szyderczej krytyki z folksdojczów, zdrajców i antypolskich sprzedawczyków z Platformy Oszustów.

Tomasz Komenda nie był „obrażany” i „atakowany” memami w necie jak Róża von Thun und Volkswagen das Auto. O nie, Tomasz był torturowany fizycznie. W realu.
Tak naprawdę, naprawdę był torturowany – i żadna menda społeczna zaniepokojona zdrowiem myszy, żaden rzecznik, żaden prawnik, żadna komisja i żadna fundacja helsińska nawet palcem w jego sprawie nie kiwnęły. Nigdy.
A w tym samym czasie nad „obrażonym” Thunem von Róża das Auto miesiącami rozczulały się wszystkie sieroty po szmalcownikach ocalałych z holokaustu.

Nawet homoseksualiści płakali a przecież to twarde chłopy, których nie jest w stanie zasmucić nawet gwałt zbiorowy. A główny sierociniec, czyli par… lament europedałopejski nawet się wziął i zebrał żeby poparlamentować sobie nad biedną Różą cudem ocalałą z holokaustu.

Tomasz Komenda nie ocalał. Był bez powodu traktowany gorzej niż terroryści w tajnych bolszewickich więzieniach dla Talibów. Pod bacznym okiem wychowawcy, naczelnika, dyżurnego sędziego, psychologa, lekarza, armii klawiszów oraz więziennych strażników, łamano mu kości, oblewano go wrzątkiem i doprowadzono do dwóch prób samobójczych. To wszystko pod całodobowym nadzorem państwa prawa, które już trzydzieści lat ubogaca obywateli w sprawiedliwość.

I przez te 18 lat sprawiedliwe i demokratyczne państwo ani jednej przepustki mu nie dało za to tylko, że nie przyznał się do niepopełnionej zbrodni. Koszmar?

Nie, to tylko niewinny początek koszmaru, bo teraz będzie hardkor, który powinien zjeżyć włos łonowy u każdej 15-latki lub jej rodzica, bo w tym samym czasie kiedy Tomasz Komenda był torturowany, prawdziwy morderca i prawdziwy pedofil calutki czas cieszył się nieskrępowaną wolnością przy kompletnej tego świadomości: sędziego, ku*wy, prokuratora, biegłych i policji.

A świadka, który go może rozpoznać do dziś się zastrasza. Z ostatniej chwili (bo tekst był napisany w kwietniu 2018 roku), świadka już się nie zastraszabo jak tylko po wybuchu skandalu powiedziała dziennikarzom, że policja ją nakłaniała i zastraszała, świadek źle się poczuła i umarła. Już nie żyje ta ku*wa, która Tomasza Komendę bezpośrednio wrobiła.

Czy w oficjalnych mendiach przeczytaliśmy cokolwiek o tym?

No właśnie.

Tak więc nie tylko Tomasz padł ofiarą morderczej kasty ale także… całe polskie społeczeństwo narażone bezpośrednio na mordercę i pedofila przebywającego na wolności. Czy teraz rozumiemy pełnię zła, które celowo Polakom wyrządzono tylko tym jednym haniebnym wyrokiem?

Hitlerowcy, proszę Państwa tak nie traktowali Polaków jak władze niepodległej rzekomo Polski.

Władze, czyli kto konkretnie?

Tylko kanalie o bolszewickiej mentalności mogły coś tak potwornego zrobić i kompletnie niezrozumiała jest propaganda sukcesu stawiająca śledczych którzy „dowiedli jego niewinności” po dobrej stronie, albowiem dokładnie te same organy wcześniej go z premedytacją wrobiły!

Wielokrotnie, bo inna prokuratorka chciała go przecież uczynić seryjnym gwałcicielem oprócz tego co już otrzymał od pierwszego prokuratora. Oni nie tylko mieli świadomość że jest niewinny – wiedzieli też jaki los go czeka.

Tylko przypadek sprawił, że Tomasz przetrwał to co mu zgotowali degeneraci i opuścił więzienie jako niewinny człowiek.
Takich ludzi jak on siedzących na podstawie fałszywych oskarżeń jest mnóstwo – ostrożne szacunki opiewają na 20 – 30 procent skazanych. I bardzo często są to świadkowie przestępstw, którzy tylko je zgłosili, a potem bolszewicki system ich w nie wrobił.

Nie będę przykładów równie złych przytaczał, bo zabrakłoby miejsca w internecie. Serio. Przemysł niszczenia Polaków pracuje na skalę… przemysłową i to jest nasza największa narodowa tragedia, bowiem dzieje się w kraju, w którym panuje rzekomo wolność, demokracja i prawa człowieka, którymi każdy lewacki szmaciarz gębę sobie bez przerwy wyciera.

10 milionów Polaków już podobnie zniszczono – fałszywymi oskarżeniami – i proszę sobie wyobrazić 10 milionów tekstów opisujących historię każdego z nich tak jak ja opisałem historię Tomasza Komendy – do bólu szczerze i bez ogródek. Jest tego tyle, że jeden człowiek nawet by nie zdążył tego przeczytać gdyby nic innego nie robił i żył 200 lat!

Taki jest ogrom tragedii i zbrodni na narodzie polskim popełniony za czasów… wolności, praw człowieka i demokracji. Bolszewicy nam to robią. Mentalni, odwieczni bolszewicy. Tacy sami jak ci, którzy propagują Polakom skrobanki i szczepionki, bo chodzi im tylko o to aby nas obrabować i wybić w każdy możliwy sposób.

Nawet nie warto dłużej się rozwodzić nad faktem, że żona uniewinnionego sędziego, który niedawno się roztargnął i ukradł 50 złotych, skazuje Polaków na więzienie za… niezapłacone mandaty.

Być może przez roztargnienie zapadają takie wyroki w tej rodzinie, ale dziwnym trafem, wyłącznie dla przedstawicieli naszego narodu, bo nadzwyczajna kasta sklepowych złodziei nawet złapana za rękę jest automatycznie uniewinniana.

Sytuacja fałszywie oskarżonego Tomasza Komendy jest nie do pozazdroszczenia. Człowiek nie potrafi żyć na wolności. Ma depresję, non stop płacze i nawet nie wie co ma ze sobą zrobić na wolności. Nie rozumie dzisiejszego świata. Po tej traumie już nigdy nie pójdzie na zabawę sylwestrową lub jakąkolwiek inną. On nie potrafi już nawet myśleć samodzielnie, bo pół życia myślał za niego więzienny regulamin i więzienna hierarchia, na której był dnie jako rzekomy pedofil. Nigdy nie poznał normalnej kobiety i nie założył normalnej rodziny. I nie założy, bo żadnej kobiecie już nigdy nie zaufa wiedząc do czego są zdolne niektóre kurwy. A produkcja tego typu ku*ew trwa, proszę Państwa. Na skalę masową. Zwyrodnialcy potrzebują, bowiem jak ryba wody kanalii gotowych za parę groszy obsypać niewinnych oszczerczym potokiem fałszywych pomówień. Fałszywe oskarżenia to ich sens istnienia i zrobią wszystko aby je produkować. Bez tego typu kanalii organa ścigania nie mogą funkcjonować ponieważ posiadają zerową wykrywalność. 99 % wykrywalności produkują w Polsce płatni i darmowi donosiciele.

Psychika Tomasza została nieodwracalnie zniszczona przez prostytutkę chytrą na parę złotych. Ba, wrobiono go aby kryć prawdziwego sprawcę – inaczej nie zastraszano by świadka. Tak więc nie ma nawet mowy o jakiejś nieudolności organów i wymiarów, bowiem to wszystko co się wiąże z jego wrobieniem było starannie ukartowane od samego początku. Jego dobre imię już nigdy nie będzie odzyskane.

To samo mogło spotkać każdego… niewinnego. Każdego, który to czyta sącząc sobie kawkę i myśląc, że w swoim domku jest bezpieczny. Każdego dosłownie o ile rzecz jasna jest rodowitym Polakiem, bo tylko to decyduje.

Nie do pozazdroszczenia jest ta sytuacja, nieprawdaż? Prawdaż, bo każdy z nas może być następnym Tomaszem Komendą. To nieciekawa perspektywa lecz mimo wszystko ja trochę zazdroszczę Tomaszowi Komendzie.

Dlaczego?

To proste – ponieważ tylko jedna ku*wa go pomówiła. Tylko jedna. Cóż za komfort w dzisiejszych czasach. W mojej historii takich ku*wów jest jak mrówków i kto chce to sobie o nich poczyta. I proszę uwierzyć, walka z fałszywymi oskarżeniami jest cholernie niewdzięczna, bowiem większość uczciwych ludzi ją po prostu przegrywa. Tak jak Tomasz Komenda. To straszliwa broń w rękach bandytów i ku*ew.

Ponad dwa tysiące lat wędrowni, bezdomni, beznarodowi bandyci, biologiczni bolszewicy, czyli tak zwana „społeczność międzynarodowa”, doskonalili ją, aby dziś zbierała tak straszliwe żniwo. To darmowa broń ponadto, bo mielenie oszczerczym jęzorem kompletnie nic ich nie kosztuje, a te legendarnie skąpe szumowiny nawet nie muszą szukać innej mając tak skuteczną i wydajną.

Ale to na szczęście koniec bowiem już jest na nią lekarstwo… cierpliwości…

Nie wiem dlaczego Tomasz nie przyznał się na niby i nie uciekł z więzienia na jakiejś przepustce widząc na własnej skórze, że bandytyzm jest bezkarny i nie powziął sprawiedliwego rewanżu kiedy oficjalne organy kompletnie się skompromitowały. Przywalili mu przecież… morderstwo. Ma zatem naturalne prawo do odwetu.

Po prostu posiada niezbywalne prawo Matki Natury do zasłużonej zemsty za swoje cierpienia. On je ma, bowiem jako człowiek, który odsiedział morderstwo ma teraz prawo zamordować – tego kto go wrobił w morderstwo. On powinien otrzymać list żelazny i prawo na piśmie do słusznej zemsty wedle własnego uznania z karą śmierci lub tortur włącznie.

Organy państwa bowiem niestety ale nie „zemszczą” się w jego imieniu i nie ukarają sprawców poprzez „wymierzenie im sprawiedliwości”, bowiem oni wszyscy mają immunitety. Ot co. Nikt nie cofnie czasu i nie zwróci mu 18 lat życia. To są nietykalne święte krowy. Nawet policja, która go zastraszyła tak mocno, że się przez moment do niepopełnionej zbrodni… przyznał. To rutyna w polskiej policji tego typu zastraszanie – moich najbliższych od lat tak traktują.

Uczciwego policjanta dochodzeniowego to sobie można do usranej śmierci w tym kraju szukać, bowiem tacy są już „wewnątrz” profilaktycznie przez system eliminowani.

Testy kandydatów na policjantów wyłaniają przecież bezbłędnie tępych osiłków, na których można zawsze polegać.
Gotowych wywieźć ludzi do lasu, zgwałcić na komisariacie lub zabić paralizatorem. Tylko szanowna pani ku*wa w tej historii nie posiadała immunitetu ale tylko ku*wie nic za fałszywe oskarżenia w Polsce nie grozi.
W każdym innym kraju na świecie – nawet totalitarnym – miałaby od razu proces karny o „oszczerczą kampanię prawną” czyli napuszczenie organów ścigania na niewinnego człowieka.
W Polsce mieć nie będzie, bo jedynie w Polsce takie określenie nie istnieje w „prawie”. Zostało wymazane, aby Polak nie mógł się przed bolszewicko administracyjnym okupantem bronić.

Przed rozbiorami, kiedy w Rzeczpospolitej obowiązywało nasze polskie prawo był odpowiednik tego współczesnego określenia. W tamtych czasach nawet chłop niepiśmienny mógł oskarżyć nawet króla o cokolwiek. To nie do pomyślenia dzisiaj, ponieważ teraz najwięksi przestępcy posiadają immunitety. Był tylko jeden haczyk – on musiał to udowodnić, a jeśli tego nie zrobił sam odpowiadał za to o co oskarżył. I często gęsto kłapiące oszczercze mordy kładły się pod katowski toporek. Taka kara, ewentualnie wyrwanie kłamliwego jęzora rozpalonymi do czerwoności obcęgami jest sprawiedliwym rozwiązaniem problemu fałszywych pomówień a nie… nietykalność zapewniona płatnym donosicielom, kapusiom, ku*wom i oszczercom.

Są niby paragrafy na pomówienia, ale to martwe przepisy, bowiem nic nie grozi w praktyce oszczercom, ponieważ takie właśnie „prawo” narzucili Polakom zawodowi… oszczercy. Ci nie parający się żadnym innym zajęciem od czasów Jezusa, przypomnę raz jeszcze, aby to się utrwaliło. To są ciągle ci sami.

Nas oskarżają fałszywie o obozy zagłady sami w nich mordując Słowian milionami, Assada oskarżają o ataki chemiczne, sami atakując chemicznie całą Europę i Amerykę toksycznymi opryskami, toksycznymi lekarstwami i jeszcze bardziej toksycznymi szczepionkami.
Fałszywe oskarżenia pod adresem ofiar o popełnione przez siebie zbrodnie – to jest ich odwieczny znak rozpoznawczy. Od czasów Jezusa można dzięki temu znakowi zidentyfikować ich bez cienia wątpliwości.
Na razie bulwersująca sprawa Tomasza Komendy intensywnie przysycha, bowiem poruszyła do żywego miliony ludzi. Ja już tymczasem „proroczo” od ponad roku trąbię w swoich tekstach o tym jak bardzo masakrujące są fałszywe oskarżenia – cecha charakterystyczna dla tych, którzy na tych właśnie oskarżeniach robią polityczną karierę od czasów biblijnych.

I o tym jak one są destrukcyjne najlepiej świadczy właśnie najnowszy przypadek Tomasza Komendy. Który nie jest jakimś wyjątkiem. Być może jego sprawa otworzy do końca oczy niewierzącym w to, że aby zostać zniszczonym nie trzeba nic zrobić. Nikomu podpaść. Mieć pecha. Naruszyć jakiegoś prawa.

Wystarczy być Polakiem po prostu, aby skupić na sobie uwagę zawodowych oszczerców – atakujących swoje ofiary fizycznie, a osobiście nadwrażliwych na „ataki” słowne – czyli świadectwa ich bandytyzmu. To wszystko i zapewniam już po raz kolejny – ja nigdy nie kłamię i nie popadam w przesadyzm.

Alarmuję widząc ten najpoważniejszy problem i robię to bez szukania w tym taniej sensacji. 10 milionów już zniszczonych podobnie Polaków to nie są wymysły. Kolejny milion który popełnił samobójstwo z „przyczyn ekonomicznych”, także.

To nie są przelewki lub coś nad czym można przejść do porządku dziennego. Nie wolno tej sprawy tak pozostawić, bowiem pozostałe 30 milionów jest przeznaczone na identyczną zagładę. I pamiętajmy że oszczercy niszczą zawsze od najsilniejszych, po to aby nie było komu bronić całej reszty – bezbronnych kobiet i dzieci.

Bolszewizmem przecież zaczęto infekować świat od najsilniejszego ogniwa mogącego ten świat przed bolszewikami obronić – od Rosji. Jak tylko zniszczono armię Cara i rosyjską arystokrację, napuszczano na rodziców nawet dzieci. Donosicielstwo wspięło się na wyżyny zła.

Niszczenie polskiego narodu bolszewicy także rozpoczynają od najsilniejszych Polaków po to, aby najpierw wyniszczyć naturalnych obrońców. A jak już ich nie będzie to wiadomo z historii co się stanie – mordowanie bezbronnej reszty.
Gdyby nie wymordowano pod koniec wojny 500 tysięcy akowców zaprawionych w boju – niemożliwe byłoby mordowanie po wojnie bezbronnego narodu. Obecnie szczególnie mocno wyniszczany jest każdy jeden dobrze sobie radzący polski przedsiębiorca. Dlaczego? Ponieważ jest silny na tyle, że może stanowić zalążek nowej narodowej szlachty.
Oszczercy o tym doskonale wiedzą i dlatego niszczą każdego polskiego biznesmena nawet nie starając się wymyślać wiarygodnych powodów. Oskarża się go o niepłacenie podatków, o zaleganie z opłatami, o bycie wielbłądem, o co się da po prostu. Wiemy o tym, prawda? No to teraz wiemy jeszcze dlaczego – aby polska szlachta się nie odrodziła.

Okupant toleruje jedynie zachlanych parobków a nie świadome rycerstwo. W miejsce naszego rycerstwa usiłuje zainstalować obcy i antypolski bolszewicki pomiot przestępczy. Przemysł oszczerczego niszczenia Polaków prężnie rośnie i to już nie jest manufaktura pracująca… pełną parą. O nie, epoka pary umarła wraz z komunizmem i w demokracji weszła na poziom… przemysłowy. To jest najsilniejsza obecnie gałąź przemysłowa w Polsce.

Fabryki niszczenia Polaków pracują na okrągło pod nazwą „sądy”. Surowca dostarcza fabrykom rząd okupacyjny, który tworzy tony makulatury kryminalizującej każdą najzwyklejszą nawet czynność, aby fabryki miały co przerabiać. Wszystko już w Polsce jest „czynem zabronionym”. Wszystko. Nawet siedzenie w domu czego dowodzi przypadek Tomasza Komendy.

Z każdym dniem przybywa „czynów zabronionych” za które uczciwi ludzie będą jeszcze bardziej niszczeni niż wcześniej. Od tego roku nie wolno zbierać w lesie kamieni, bowiem są „zabytkiem” należącym do państwa o „wielkiej wartości”. Starożytne monety sprzed 2 tysięcy lat np. Juliusza Cezara już od trzydziestu lat należą do bandytów rządzących z ukrycia Polską. Wszystkie monety – nawet te zakopane w średniowieczu w glebie są ich własnością i za samo znalezienie ich grozi przepadek mienia oraz więzienie.

Biedny Cezar nie wiedział że jego monety są własnością rządu bolszewickiego i pewnie czekać go będzie proces za to – jakiś zaoczny. Do bolszewika należy bowiem cały Układ Słoneczny a nawet galaktyka.

Nawet ta jeszcze nie odkryta przez astronomów i taki astronom jak jakąś nową wykryje to pójdzie siedzieć według „polskiego” prawa. Niech no tylko okaże się że galaktyka jest starsza niż 50 lat i nie posiada pozwolenia na odkrycie od powiatowego konserwatora zabytków… a posypią się prokuratorskie zarzuty. A niech jeszcze w tej galaktyce będą jakieś monety, heh… zaraz naczelny rabin tej galaktyki rezydujący akurat w Polsce oskarży astronoma o antysemityzm. Nie wierzycie? Przecież to tak samo jak ze złotym pociągiem, jeszcze go nie znaleźli ale już się znalazł naczelny rabin który twierdzi, że to jego złoto…

Jakie z tego wnioski?

No cóż… najszybszym ptakiem na Ziemi jest ostatni kurczak w Etiopii, a najszybszym naczelnym, naczelny rabin z Polski. Z takim składem, nawet Szybki Gonzales i Struś Pędziwiatr wymięka.

Od przyszłego roku czynem zabronionym będzie mówienie o czynach zabronionych jakich dokonali afrykańscy i kaukascy bandyci.

Na szczęście jest już na to skuteczna metoda. Fałszywe oskarżenia także się wkrótce skończą. Zaprezentuję rozwiązanie również i tego problemu, w następnej części która będzie kończącą ten cykl.

A tymczasem no cóż… ludzie niesłusznie pozbawieni wolności i walczący o odszkodowanie mają w Polsce bardzo, hmm… niezdrową tendencję umierać zanim dożyją końca procesu. Jakoś ci wszyscy „szczęśliwcy” nagle odchodzą na tamten świat, kiedy udaje im się otrzeć o zadośćuczynienie.
Tak właśnie było z niewinnym inspektorem nadzoru przetrzymywanym kilkanaście lat na podstawie fałszywych oskarżeń w zakładzie psychiatrycznym, za to tylko, że nie chciał brać łapówek i udziału w ustawionych przetargach. I tak samo może być z Tomaszem Komendą więc nie cieszyłbym się przedwcześnie, że jego uniewinnienie jest końcem jego problemów.

Można by się skłonić ku przekonaniu, że ktoś ich zabija aby nie otrzymali odszkodowania – i jest to tak prawdopodobne jak to tylko możliwe. Jeśli Tomasz Komenda jakoś przeżyje podtruwanie przez „życzliwych” psychologów, adwokatów, kapelanów i tym podobnych „dobrodziejów” troszczących się o jego interesy i dożyje końca procesu otrzyma według moich przypuszczeń wielomilionowe odszkodowanie i resztę życia przeżyje jak najdalej od naszego kraju sącząc na tropikalnej plaży drinki w towarzystwie egzotycznych kurew. Tak będzie w najlepszym dla niego wariancie, bo niestety ale tylko ku*wy chytre na pieniądze będą się wokół niego kręciły. Jeśli rzecz jasna przeżyje, bo jego przeżycie do końca procesu – cóż… byłaby to sprawa nie mająca jeszcze w Polsce precedensu. Już się przecież trąbi, że koniecznie trzeba mu udzielić „pomocy”.

Stada systemowych psychologów już przebierają nóżkami aby go odseparować od rodziny i gdzieś na uboczu wykończyć. Jakiś nikomu nieznany naczelny kapelan Polski już się nawet zgłosił co zaskakuje bo szybszy powinien być naczelny rabin w tego typu sytuacjach.

Ci wszyscy którzy mu 18 lat nie pomogli nawet małym palcem, teraz pchają się nachalnie. Naczelny kapelan pewnie już ma dla Tomasza przygotowaną gadkę że dobra bozia się za niego wstawiła lub jeszcze lepszy bozio zainterweniował w jego intencji no i Tomasz może się odwdzięczyć boziom, proboszczom i kapelanom i postawić im za bóg zapłać ze trzy kościoły żeby ci wszyscy święci mieli gdzie molestować dzieci.

To takie przewidywalne, że szkoda gadać, bo z realnej pomocy – nie takiej „bóg zapłać” to na dzień dzisiejszy kartki żywnościowe Tomaszowi przekazano. Tylko te bony i ani jednej złotówki, bowiem zamiast złotówki bandyci będą grali po prostu na zwłokę… co jest najprostsze w tym wszystkim do przewidzenia.

A oto tego potwierdzenie, które nie ja a życie dopisało:

https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/tomasz-komenda-odszkodowanie,110,0,2402670.html

Na miejscu Tomasza dla własnego bezpieczeństwa trzymałbym się jak najdalej od naczelnych i jak najmocniej otoczył krewniakami z homo sapiens. Przetrwał 18 lat bolszewickiego więzienia, przetrwa tym bardziej wolność.

Trzeba mu dumę z tego wyczynu pompować do organizmu a nie gnoić użalaniem, które go do reszty zniszczy udawaną litością. Ludzie pękali po paru tygodniach w gestapowskich lub ubeckich katowniach a Tomasz przetrwał 18 lat chazarskiego więzienia.

 Jego więc nic nie zniszczy skoro zawodowi oprawcy nie dali rady ani ich antyludzki system. To twardziel który da radę pójść do sklepu lub na dziwki bez proboszcza. On z rodziną (która nigdy się go nie wyrzekła walcząc o niego od początku do końca) da radę, o ile nikt się obcy nie będzie za nim namolnie pętał.

Nieciekawa sytuacja wyjść na wolność po niewinnym uwięzieniu i mieć za to wydany kapturowo wyrok śmierci, nieprawdaż? No ale takie są realia, drodzy Polacy. W naszym zarobaczonym kraju nie ma kopciuszkowych happy endów. Nikt w podobnej do sytuacji nie dożył nigdy sprawiedliwości. Zawsze w tego typu okolicznościach następuje epidemia udarów, ataków serca albo raka.

Tomaszowi Komendzie potrzebna jest totalna ochrona od systemu a w szczególności od wszelkiej maści „fachowców”. Całkowita izolacja od namolnych psychologów, kapelanów, naczelnych, prawników, wróżek i egzorcystów. Inaczej bardzo marne będą jego widoki. Tego odszkodowania nie wypłacą mu jednak k*wy, sędziowie, biegli, prokuratorzy albo policja ale… my. My zapłacimy Tomaszowi odszkodowanie bowiem to my Polacy jesteśmy „skarbem państwa”, czyli własnością okupanta.

Taki niewolnik jak Polak to prawdziwy skarb. Jest pracowity, wytrzymały, nie skarży się i pozwala doić bez końca. To my więc płacimy odszkodowania za „pomyłki” lub „błędy” bandyckiego systemu jaki się co chwilę obnaża w trybunale w Strasburgu. Jesteśmy przez pasożytów traktowani jak krowy zabijane na mięso tylko po to aby właściciel mógł sobie podreperować budżet.
Polskimi dziećmi oficjalnie handluje się w instytucjach państwowych sprzedając je z sierocińców i biednych rodzin zagranicznym pedofilom aby sfinansować kampanie wyborcze spłodzonych przy okrągłym korycie partyjek. Polskie dzieci nie różnią się niczym poza nazwą od cielęciny, drodzy Polacy.

A żeby takiej cielęciny nie zabrakło państwo polskie celowo wpędza Polaków i Polki w permanentną biedę która generuje patologię i ułatwia zabranie im dzieci pod byle pretekstem. Program 500+ to jest właśnie taki program sztucznego generowania patologii – skierowany do najbardziej nie radzącej sobie w życiu części społeczeństwa – potrafiącej jedynie… rozkładać nogi. Omówię to głębiej w ostatniej części cyklu przedstawiając lepsze rozwiązanie – program który generuje przedsiębiorczość i likwiduje biedę oraz patologię.

Tymczasem handel polskimi dziećmi trwa, jest to horror no ale taka jest nasza rzeczywistość. Tego nie widać oczami szerokiego społeczeństwa tylko z dwóch powodów: z powodu chleba i z powodu igrzysk.

Za chlebem Polacy zapie*dalają na siedemdziesiąt pięć etatów i padają na mordę ze zmęczenia, a dla igrzysk siedemdziesiąt pięć kanałów całą dobę nadaje mistrzostwa rzucania czegoś gdzieś albo kopania czegoś innego gdzieś indziej.

Dwudziestu dwóch dorosłych mężczyzn biegających jak debile przez dwie godziny za piłeczką? Serio? Przecież dwulatek po dwóch minutach tego typu „zabawy” nudzi się i przysypia na stojąco.

Sto procent czasu Polaków zajmują chleby i igrzyska i dlatego nie widzą prawdziwego obrazu sytuacji. Nie mają po prostu sił podnieść z gleby umęczonej twarzy i dostrzec, że na szyi mają łańcuch. Że są niewolnikami, którym zabiera się na sprzedaż ich własne dzieci w zamian dając nic nie warte igrzyska.

Takiemu Polakowi na starość w niczym nie pomoże wiedza na temat składu jakiejś borusji lub niewykorzystanych sytuacji w lidze angielskiej. Mam rację, czy mam rację? Po kradzieży emerytur przez gaulaitera Platformy Oszustów, pomóc im mogłyby tylko ich własne dzieci no ale one zostały przehandlowane w zamian za dostęp do pomarańczowych, błękitnych, zielno żółtych czy biało czerwonych miszczów czegoś tam co nie jest w ogóle istotne. Kuźwa, wyłączcie wreszcie te bundesligi, formuły jeden oraz inne śmieci raz na zawsze ludzie kochani. Wypie*dolcie z domu telewizor i te wszystkie gadające w nim głowy – a od ręki staniecie się z powrotem ludźmi a nie pieprzonymi zombie uzależnionymi od tej śmieciowej kroplówki. Pięćset plus, plus canal plus równa się zombie, czyli… życie minus. Zdrajcy podnoszą Polakom wiek emerytalny i kradną emerytury aby szwabom obniżyć wiek emerytalny i zasponsorować afrykańskie seks zabawki w kształcie małpy.

Śledząc w sieci podobne do Tomasza Komendy przypadki okazuje się, że są tylko trzy główne przyczyny zjawiska polegającego na wsadzaniu do więzień i domów wariatów niewinnych ludzi. Oto one:
– chęć rabunku ofiary. Z reguły chodzi o jego majątek, czyli nieruchomości.
– aby szanowny pan/pani prokurator nie przegrał w sądzie swojej (czasami nawet pierwszej) sprawy, co mogłoby mu „złamać karierę”, czyli pozbawić kilkuzłotowej „premii”.
– ponieważ im to BEZKARNIE wolno. Mogą kraść, niszczyć życia, rujnować Polaków, ponieważ NIC KOMPLETNIE im za to nie grozi.

Ten ostatni punkt jest najważniejszy. Tę problematykę poruszył niedawno nawet szanowny pan poseł w swoim artykule:

http://sanocki.neon24.pl/post/142904,polski-wymiar-sprawiedliwosci-i-co-nam-pan-zrobi

i można by się w sumie na jego opinię powołać, gdyby nie fakt że on w tym artykule nieco zerżnął ode mnie i się na mnie nie powołał w ogóle. Chodzi o cykl Kukułcze Jajo oraz aluzje do prokuratury zachowującej się jak szatniarze z Misia Barei, o których pisałem tutaj:

http://innemedium.pl/wiadomosc/zlot-nad-kukulczym-jajem-czesc-vi

Słowa posiadają jak widać moc, bo stają się ciałem i wchodzą do powszechnego użytku skoro po latach odnalazły się nawet w ustach poważnych ludzi o których nigdy nawet nie słyszałem.

I tak w sumie, to bez fałszywej skromności dodam jeszcze, że jak się wpisze w googlarkę frazę: „szatniarkopodobna prokuratura” to nie wiem nawet dlaczego ale na pierwszych pozycjach wyskakuje… szczecińska prokuratura. Hmm… mnóstwo ludzi musi jej szukać pod tym hasłem no bo jak to wytłumaczyć? Masakra jakaś z tym indeksowaniem stron ale to wcale nie pierwsza i nie ostatnia poważna przysługa jaką sprawiła mi korporacja Google. Jest ich dużo więcej ale po kolei… Na razie „nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?” króluje na polu powszechnego bezprawia. Na razie…

Pana posła szanownego do żywego poruszył ten sam co zwykłych obywateli problem i…? I nie zaskakuje fakt, że prócz jałowego jęczenia on nie napisał nic więcej. To jest poseł podobno niezależny, czyli można rozumieć taki który sam się żywi i nie pobiera pieniędzy za posłowanie z systemu.

Hipokryzja do potęgi. I chyba dlatego w jego tekście jest całkowite zero pomysłów co z bezprawiem zrobić. Zero rozwiązań, zero jakiegokolwiek sensownego działania. Są tam jedynie depresyjne lamenty nie wnoszące kompletnie niczego do tematu oraz jałowe banały – mocno wtórne ponadto.

Efektem finalnym tego artykuła jest wsączenie w ludzi kolejnych pokładów beznadziei co widać zresztą pod nim w komentarzach. Jest zatem dokładnie tak jak we wcześniejszych częściach pisałem – zero, kompletne zero konstruktywnych myśli lub broń boże rozwiązań.

Ze strony siedzącej blisko systemu władzy lub opozycji… NIGDY się naród polski poprawy nie doczeka. Nigdy. Przenigdy. Ba, nawet najbanalniejszego pomysłu na tę poprawę. Dlaczego?

Ponieważ gdyby naprawili system ucięli by gałąź na której siedzą. Władza korumpuje automatycznie – obojętnie jaka.

W kółko tylko słychać zatem o potrzebie reform. Ha, ha, ha… wiemy już przecież po kiblach i ścieżkach rowerowych, że reformy nie reformują niczego tylko podsuwają koryto… reformatorom. Kolejnym kolesiom.

Co ma niby Polakom przynieść obecna reforma sądownictwa czyli zmiany personalne w trybunałach jakichś lub sądach najwyższych?
No co ma to niby zmienić, skoro normalni Polacy nigdy ich na oczy nie widzieli i nigdy nie zobaczą, jako że normalni Polacy są gnojeni i wyniszczani w sądach… najniższych, ok?
Polaków się okrada i niszczy w sądach rejonowych i okręgowych a nie w najwyższych, panowie reformatorzy!
Ba, z własnego doświadczenia wiem że Polak ma drogę zamkniętą czyli wstęp wzbroniony do sądu najwyższego – jedynego który może kolesiów rejonowych i okręgowych nie znać.

Te bagno należy kompleksowo osuszyć a nie tylko kosmetycznie zebrać brudną pianę z jego powierzchni. Bagno bowiem jak nazwa wskazuje jest do samego dna brudne i mętne. Żadne sztuczki prawne i reformy nic tu nie pomogą, bowiem nie było jeszcze ani jednego przypadku w całej demokratycznej historii świata – jeszcze od czasów greckich filozofów, gdzie wymyślono historię i demokrację – aby jakakolwiek reforma czegokolwiek, na lepsze zmieniła cokolwiek. Nigdy – i nie jest to oczywiście wyjątek tylko reguła.

Reforma ludzie kochani jest gwarancją rządu dla obywateli tego, że nic nie zostanie zreformowane. Już była przecież reforma zawyżonych opłat u notariuszy, bo ludzie narzekali. Była, no nie? I po tej reformie, opłaty notarialne jakoś tak się potroiły.

Reforma służby zdrowia lub reforma szkolnictwa to kolejne koronne dowody. Te reformy trwają od zawsze, są starsze od najstarszych górali, i jest coraz gorzej w obydwu dziedzinach. Ludzie są coraz głupsi i coraz bardziej schorowani.

A ci najstarsi żyją coraz krócej. Oni głupieją od coraz dłuższego czekania na lekarza a lekarze od coraz krótszego cyklu szkolenia, a wszyscy oni chorują na wszystko. Kiedyś trzeba było z 10 lat uczyć się na doktora medycyny a dziś wystarczy wygrać eliminacje do Jeden Z Dziesięciu aby zostać profesorem medycyny i wiedzy o holokauście.

Dokładnie to samo jest z sądownictwem. Dwutygodniowy kurs (słownie dwutygodniowy) wytworzył w nadprzyrodzony sposób tuż po „zakończeniu wojny” (czytaj: zmianie okupanta) całą armię bolszewickich sędziów i prokuratorów którzy ferowali wyroki śmierci polskim patriotom ocalałym z wojny.

Dziś wystarczy być ich dzieckiem i już można zostać adwokatem albo sędzią i wydawać wyroki. O reformie tego właśnie sądownictwa gada się już ze trzydzieści lat i całe szczęście że tylko gada, bo jakby zaczęto to reformować to już dawno sądownictwo by nas wymordowało.
Póki co nie jest z sądownictwem tak źle bo ono „tylko” Polaków z Polski wypędza, doprowadza do ruiny, ewentualnie z połowy życia okrada. Po reformie zapewne strzelaliby nam w tył głowy po prostu. Na mocy jakichś e-wyroków powydawanych korespondencyjnie na afrykańskim zadupiu.

Pod absolutnie żadnym pozorem nie wolno reformować sądownictwa! Tu pomóc może tylko i wyłącznie rewolucja. Oddolna rzecz jasna, bo góra już doszczętnie nam zgniła. I rewolucyjnych rozwiązań potrzeba aby ratować… sądy oraz przy okazji tę słynną demokrację.

Demokrację, albowiem polskich sądów… nikt nigdy nigdzie nie wybierał. One ani nie są konstytucyjne, ani demokratyczne. Czy zauważyliście ten fenomen na skalę światową?

Sądy się zrobiły dziedziczne i jest to patologicznie chore, bo tak jak w rodzinach donosicieli rodzą się donosiciele tak w rodzinach bolszewickich sędziów uporczywie rodzą się bolszewicy i sędziowie. Czasami gdzieś urodzi się jakiś milicjant, ale to sporadyczne wyjątki. Cóż innego może przyjść na świat w takim środowisku?

Stalinowscy oprawcy narodu przemocą wymienili narodowe elity prawne na bandyckie pseudoelity. Aresztowali polskich znakomicie wykształconych adwokatów, sędziów i prokuratorów którzy przeżyli II wojnę światową, zapakowali ich do bydlęcych wagonów i powywozili na Syberię.

Bolszewicy zajęli bezprawnie ich miejsca, zrobili dwutygodniowy kurs, a następnie uczynili bezprecedensowo zawód prawnika lub urzędnika „dziedzicznym”. I prawdopodobnie dlatego ci niby sędziowie, o których media trąbią na lewo i prawo, kradną, oszukują, jeżdżą po pijaku i fałszują na potęgę dokumenty.

Tu jest ich mega kolekcja (już dawno przez innych pokrzywdzonych zebrana) jakby ktoś był niewierzącym w rzeczywistość i miał jeszcze jakieś złudzenia:

https://www.youtube.com/watch?v=wse_ZlqI8MI

Oni pochodzą przecież z rodzin przestępczych no więc jacy mają być? Uczciwi? Tak nagle analfabeci i prymitywni mordercy sądowi mieliby napłodzić i wychować pokolenia moralnych autorytetów?

No litości. Przecież z ikry oślizgłych węgorzy nie wyklują się nagle złote rybki. Tu być może mogłaby pomóc jakoś ewolucja, ale jako że przez trzy pokolenia bandyci nauczyli się tylko jeść widelcem i nie smarkać do talerza, my nie mamy czasu na dwieście kolejnych pokoleń, aby wyewoluowali sędziowie i prokuratorzy, którzy potrafią ze zrozumieniem przeczytać konstytucję.

Wszelkie naprawy sądownictwa oraz organów ścigania należy rozpocząć od publicznej otwartej debaty, która przyniesie już dziś – a nawet na wczoraj – uczciwe, nieocenzurowane odpowiedzi na trzy najprostsze pytania pod Słońcem:

  1. Jakim cudem 30 lat po obaleniu bolszewickiego ustroju totalitarnego – który wymordował najwięcej niewinnych ludzi w historii ludzkości – rodziny bolszewików nadal sprawują władzę w organach ścigania i wymiarze sprawiedliwości?
  2. Dlaczego w demokracji dla której komunizm, marksizm, leninizm, bolszewizm obalono, polski naród nie wybiera swoich szeryfów, sędziów i prokuratorów w demokratycznych powszechnych wyborach?
  3. Dlaczego ludzi kryształowo uczciwych sądzą i stawiają w stan oskarżenia pijacy i pospolici sklepowi złodzieje? Jakim prawem? Gdzie takie prawo jest napisane?

Odpowiedź na te trzy proste pytania daje pełny obraz problemu jaki nas dręczy. To wszystko. Ten kto zna odpowiedź wie w temacie wszystko.

Byle sołtysa lub radnego można sobie posłuchać, wybrać lub okazać focha i na niego nie głosować, a na sędziów lub prokuratorów w ustroju demokratycznym żaden Polak nie ma najmniejszego wpływu w gwarantowanych mu powszechnych wyborach? Toż to nie Rzeczpospolita Polska lecz Rzeczpospolita Bandycka, panowie i panie Polacy.

To bolszewicka republika bananowa, gdzie szef łagru nominuje sobie kapów, a nie normalne państwo. A fakt że to się dzieje także za rządów partii Prawo I Sprawiedliwość zakrawa o pomstę do nieba ewentualnie pomstę fizyczną wśród niewierzących.

Każdy przecież zdrowy system polityczny skutecznie eliminuje przestępców ze społeczeństwa. Szybko, sprawnie i skutecznie. Każdy z wyjątkiem polskiej demokracji, która bandziorków i złodziejaszków rozpieszcza zapewniając im systemową bezkarność czyli immunitety.

To jest napluciem w twarz głównej zasadzie demokracji, która zakłada, że wszyscy ludzie są równi w zakresie prawa. A tymczasem złodzieje mają immunitety. Co oni się tacy immunologiczni zrobili? Czyżby obawy przed nieuchronną sprawiedliwością?

Ona właśnie nadchodzi… w siedmiomilowych butach. I stąd logiczny wniosek, że jakimś siłom bardzo zależy na zniszczeniu Polski, bowiem w innych krajach – tego samego przecież eurokołchozu – aż takiego bezprawia jak u nas nie ma.

Jest korupcja, owszem nawet na szczytach władzy ale powszechnego bandytyzmu jednak nie ma, bowiem to z Polski na Zachód się ucieka po lepsze życie a nie odwrotnie. Tam zwykli ludzie w zwykłych sądach i na zwykłej policji otrzymują pomoc a nie prześladowanie – i to jest fakt nie podlegający dyskusji.

Na Zachodzie i na Wschodzie, na Południu i Północy nie morduje się w ogóle obywateli na komendach policji a u nas nagminnie – kilkadziesiąt osób co roku.

Tam wolą wypuścić winnego niż skazać niewinnego, a u nas wolą skazać niewinnego niż narazić prokuratora lub policjanta na… nie otrzymanie premii.

Tak, prawidłowo przeczytaliście – Polska to jedyny kraj który obligatoryjnie kara za niewinność. Wszystkich. Nie wiem czy ktoś się kiedyś nad tym zjawiskiem głębiej zastanawiał ale jak tak i doszedłem do wniosku, że w Polsce karani jesteśmy nawet za nigdy nie mające miejsca czyny. Za samą tylko MOŻIWOŚĆ ich EWENTUALNEGO popełnienia.

To paranoja – jakże typowa dla plemienia oszczerców – ale to niestety prawda. Oto prosty przykład. Jedzie sobie dobrą polską drogą dobry polski kierowca. Jest słonecznie i sucho, a on ma blisko więc nie ma pasów, świateł i jakiegoś milimetra gumy na oponie. Zatrzymuje więc go życzliwy ukraiński milicjant i kara za to że Polak… nie spowodował żadnego wypadku. Ukrainiec obdarował Polaka garścią mandatów i punktów które się zbiera na rabat w paliwie, za to tylko że MÓGŁ, nadążamy?

Do żadnego nieszczęścia nie doszło ale kara… była. Każdy z was MOŻE jutro wziąć siekierę i pier… nią w łeb jakiegoś banderowca. No tak, czy nie tak? Jest przecież taka MOŻLIWOŚĆ – zwłaszcza jak ktoś stracił rodzinę w Rzezi Wołyńskiej. Czy zatem brak tej siekiery u was DZISIAJ powinien być ukarany garścią mandatów i punktów, które się zbiera na kawę w Orlenie?

Jeśli ktoś SPOWODUJE wypadek brakiem czegoś w samochodzie – to WTEDY trzeba go za ten brak ukarać, a nie kiedy ten wypadek leży w obszarach prawdopodobieństwa, przypuszczeń, pobożnych życzeń tak odległych od zrealizowania że nierzadko wręcz niemożliwych. To chora niby profilaktyka – sztuczne i udawane zjawisko rzekomej troski, po to aby rabować ludzi z pieniędzy.

PO WYPADKU należy szukać sprawcy oraz przyczyn a nie PRZED. Po kradzieży karać się powinno złodzieja, a nie kiedy MÓGŁ, ale jeszcze nie ukradł. Dowód? Niemal wszystkie wypadki powodują auta na światłach, z dobrymi oponami i w zapiętych pasach.

I nikt za ich spowodowanie nie jest mandatami karany oczywiście! Karani są ci, którzy żadnego nie spowodowali. To samo jest z jazdą „po pijaku”. Kary i mandaty otrzymują ci, którzy nie spowodowali wypadku. Ci którzy spowodowali nie, bowiem mają immunitety albo są dziećmi Wałęsy a one też są immunologiczne.

Druga sprawa – alkohol zabija więcej ludzi niż przydrożne drzewa i pochowani za nimi ukraińscy milicjanci.

Czy widzieliście choć raz w życiu milicjanta który po migracji z Ukrainy i opuszczeniu zarośli – swojego środowiska naturalnego – zszedł do końca z drzewa, czyli przybrał wyprostowaną sylwetkę na stacji paliw przy dystrybutorze sześciopaków i uświadamiał tam „panów kierowców” ludzkim językiem jak destrukcyjne jest spożywanie alkoholu lub prowadzenie pod jego wpływem?

Czy widzieliście choć jeden raz w życiu rzeczywistą nieudawaną PROFILAKTYKĘ, czyli reklamę, pogadankę szkolną lub kampanię społeczną ukazującą bolesną prawdę o skutkach spożywania alkoholu?

Czy widzieliście chociaż jeden raz w życiu, chociaż jedną puszkę albo butelkę z napisem w ramkach: „PICIE ZABIJA”?

Bo ja widziałem wyłącznie… reklamy alkoholu. A w nich uśmiechnięte mordy pederastów uszczęśliwione tym, że mogą się nachlać. Ba, te właśnie momenty kiedy oni chleją to są ich najszczęśliwsze chwile w życiu. Wtedy padają złote bramki, trampkarze zostają miszczami, startują w kosmos rakiety, dzieci się rodzą homoseksualistom, pies się sam wyprowadza wysrać i zbiera po sobie gówna. Wszystko co najlepsze dzieje się kiedy się napiją niedogoleni pedzie z reklamy piwa. Ba, nawet kobiety im się rzucają wówczas na szyję. Prawdziwe kobiety a nie te które wyglądają jak koń. Koń jaki jest każdy widzi kiedy operator zapuści coś z Meryll Streep, żeby abonentów utrzymywać w permanentnej depresji.

Obejrzyjcie uważnie choć jedną reklamę, choć jednego browaru należącego do okupanta rozpijającego nasz naród, to się przekonacie cóż za cuda dzieją się kiedy pedały uniosą w górę kufelek mocznika. Zauważcie że w tych ulotnych momentach nawet bohaterowie drugiego planu mają orgazm ze szczęścia.

Śmieciarze chodzą w krawatach, ukraińska milicja nie rozdaje mandatów tylko gumy do żucia, psie kupy znikają z chodników, deszcze nie padają, żule się nie uwalają w rzygi, ptaki nie srają na samochody, a inwalidzi zapadają się pod ziemię i generalnie nie ma na Ziemi chorych i nieszczęśliwych. Jak pedały siadają do picia – robi się automatyczny raj – którego co dziwne nawet reklamy nie przerywają. Wychodzi więc że trzeba ostro chlać żeby nie było w życiu smutku, chorób i reklam.

Czekam, czekam i nie mogę się doczekać chwili, kiedy w odbiorniku główny komendant ukraińskiej milicji wyjdzie z krzaków i powie ludzkim głosem, że kibicuje naszym a potem dostanie orgazmu wznosząc toast piwem z dębowej beczki w czasie kiedy zachlany w trzy dupy koleś wygra na piechotę w biało czerwonych klapkach formułę jeden, Tour de France oraz mundial a potem odkapsluje drugiego Żywca założy biało czerwone bokserki i poleci motorowerem na Księżyc wetknąć pomiędzy pasące się Żubry flagę z napisem Tyskie. Z teściowym uwieszonym na szyi i zwinnym irlandzkim barmanem pomiędzy nogami, który strząsa mu krople piany z pyska drewnianą łopatką z napisem Lech. Bareja nie żyje ale Tarantino mógłby nakręcić ten klip, bo teściowego zagrać nie odmówiłaby mu nawet Lady Zgaga. Wybór aktora do roli teściowego nie należy obecnie do prostych ze względu na masowe strajki molestowanych aktorek i na dzień dzisiejszy taki biedny Tarantino ma do wyboru jedynie jedną aktorkę której nikt nie molestował nigdy – Meryll Streep – ale ona jest za stara do roli teściowego naszego pederasty. Na tego konia już nie wolno obstawiać. Pozostaje więc jedynie Lady Zgaga, ewentualnie Adele – wszystko inne było molestowane już dawno przez jakichś nazistowskich hetero faszystów i jak informują historycy dopadli nawet Marylę Rodowicz jeszcze w średniowieczu. Stało się to w epoce wielkiego wymierania ojców Urszulanów podczas ostatniego ochłodzenia planety. Umierając na zimnie po pijaku, wynaleźli dla ludzkości proces fermentacji łoju.

No cóż, Polacy jak zawsze pozostawieni są samym sobie pod okupacją. Żadna to nowość – bowiem to najstarsza polska tradycja, która ciągnie się od rozbiorów. Ale jako że potrzeba jest matką wynalazków tak i lek na całe zło wreszcie pojawi się w następnej części i będzie stuprocentowo skuteczny – daję uroczyście słowo, człowieka który nigdy nie kłamie.

Póki co bezprawie szaleje a złodzieje żerujący na naszym narodzie mają gorączkę złota. Są pewni siebie i swojej bezkarności – jak już wiele razy w przeszłości. Właściwie to zawsze gubiła ich ta zbytnia pewność siebie – tak więc to nieomylny zwiastun ich kolejnego upadku, który nadchodzi.

Ta jakże bolszewicka mentalność „dajcie mi człowieka to znajdzie się na niego paragraf” jest powszechnie stosowana, bowiem jak widać po Tomaszu Komendzie nie jakaś banda faszystów go skazała ale… demokracja! Demokracja fikcyjna, bo nigdy nie zdekomunizowana i nadal pełna bolszewików stalinowskich, ubeków, esbeków, płatnych kapusiów i tym podobnych szumowin – tej samozwańczej anty szlachty – napłodzonej przez bolszewickich morderców.

To już trzecie pokolenie okupantów, których jedynym sensem istnienia jest maksymalne niszczenie polskości.      I oni robią to ze zwierzęcą nienawiścią tylko czekając aż Polska zniknie ponownie z atlasów i będzie można znowu mordować jej obywateli. Jedną czwartą narodu już spacyfikowali a zatem nie są to przelewki…
Polacy na masową skalę są wyniszczani, ale jest w tych milionach podobnych do Tomasza Komendy przypadkach element wspólny. Otóż nigdy, przenigdy nie podaje się jak konkretnie się to odbywa.
Zawsze winą jest obarczany jakiś egzotyczny system np. mityczne „sądownictwo”, mityczna „administracja”, mityczne „państwo w państwie”, mityczna „sitwa”, mityczny „urząd”, etc, i daje się zauważyć zastanawiający brak konkretnych winowajców oraz szczegółowych metod jakie oni stosują.
To tak jak ze zbrodnią katyńską – o te etniczne ludobójstwo na polskich elitach oskarżany jest jakiś komunizm ewentualnie jacyś sowieci lub co najwyżej jacyś zbrodniarze z NKWD. Tymczasem to nie jakiś „system” strzelał dziesiątkom tysięcy Polaków w tył głowy ale konkretny biologiczny bolszewik z imienia i nazwiska, ok?

A skoro metod i osób nigdy się nie ujawnia to jasny sygnał, że komuś bardzo zależy na utrzymaniu tych metod i osób w tajemnicy.

I dlatego też dziś zaprezentuję te metody bardzo szczegółowo, po to aby każdy Polak miał kompletną wiedzę o tym jak dokładnie wyniszczanie i okradanie rodaków się odbywa, bowiem to nie „komunizm”, „marksizm”, „NKWD” lub „sądownictwo” robi ale konkretni bandyci oraz oszuści zorganizowani w organizację przestępczą. Są to osoby, posiadające nazwiska i stanowiska jakie pełnią wyniszczając w godzinach pracy obywateli.

Tak, dobrze przeczytaliście, okradanie Polski i Polaków to jest ich… oficjalna praca! Praca, za którą biorą nie tylko wypłaty ale też… trzynastki, awanse i premie. To zgroza, ale taka jest prawda. A cena tej prawdy to niestety, ale ten długi tekst. To naprawdę spory materiał no ale cóż jeśli już opisywać jakieś zjawisko to uważam że należy to zrobić dokładnie – po to aby Polacy poznali nie tylko „jak zawsze” ofiary ale przede wszystkim „jak nigdy” medody.

Dziś uzyskamy zatem jasną odpowiedź na bardzo proste i zasadnicze pytanie:

Czy grasujące na terenie całej Polski adwokacko-sądowo-policyjno-komornicze mafie mieszkaniowe działają za przyzwoleniem najwyższych władz państwowych, czy rabują majątek Polaków na własną rękę, posiadając doskonałe mechanizmy skutecznego spławiania nawet najwyższych organów władzy państwowej?

Jak uzyskamy na nie odpowiedź?

Przemyślałem dogłębnie temat i okazało się że jest to zadanie stosunkowo proste. Otóż należy je zadać właściwym osobom i instytucjom walczącym z przestępczością i poczekać ustawowe 30 dni na reakcję.

Odpowiedzą jasno – będzie wiadomo.

Odpowiedzą wykrętnie – także będzie wiadomo.

Nie odpowiedzą w ogóle – również wszystko będzie jasne.

Zamiotą pod dywan i zaniechają działań – to samo.

Zignorują lub oczernią – jasna sprawa.

Rozdzielą włos na czworo aby rozmyć prostą kwestię w szesnaście nieważnych – to też będzie jasna dla wszystkich odpowiedź.

Zastosują spychologię – też będzie wiadomo co i jak. Tak czy siak odpowiedź zatem najdalej za miesiąc będzie, czytelna, jasna i nie budząca wątpliwości nawet jeśli nie zostanie ona napisana.

Robert Gębura

Części I i II Rzeczpospolitej Mafijnej można przeczytać na linkach:

https://innemedium.pl/wiadomosc/rzeczpospolita-mafijna-czesc-i

https://innemedium.pl/wiadomosc/rzeczpospolita-mafijna-czesc-ii-0

Od Redakcji KIP:

List Otwarty Roberta Gębury do Ministra Sprawiedliwości RP i Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstw – zamieszczamy w całości w następnym artykule. Z podobnymi sprawami jak opisuje to Robert Gębura zetknęliśmy się wielokrotnie, stąd na potwierdzenie publikujemy poniższy komentarz „sceptyka” z Gazety Prawnej, a  na linkach szereg artykułów z naszej strony internetowej dotyczących tej problematyki i systemowych działań wobec Polski i Polaków w wielu dziedzinach.

Komentarz „Sceptyka” z portalu Gazety Prawnej:
„Zadaniem Kancelarii Prawniczych i Palestry nie jest merytoryczna  obrona Obywatela – osoby fizycznej, a w szczególności  takiej,  która nie pochodzi z narodu wybranego !!!
Proces sądowy w III RP nie ma na celu ustalenia prawdy obiektywnej i stanu faktycznego,
które powinny stanowić bazę wydania Wyroku.
Wyrok jest ustalony przed pierwszą rozprawą, a postępowanie procesowe na rozprawie ma na celu odegrania teatralnego skeczu dla
podtrzymanie ustalonego przed rozprawą Wyroku.
Zadaniem adwokata jest niedopuszczanie do zobiektywizowania tego elementu rozprawy i trzymania w ryzach swojego klienta.
Adwokata niestety trzeba brać po to, żeby sąd nie mógł: 
  • skierować bez żadnej podstawy stronę procesu na obserwację psychiatryczną,
  • skazać na grzywnę lub areszt za tzw. obrazę  polegającą na żądaniu wprowadzenia wpisu do protokołu;
  • uniemożliwić przedstawienie dowodu w sprawie;
  • uniemożliwić złożenie protestu przeciwko przeinaczaniu zeznań strony świadka,
  • uniemożliwić składanie przez sąd zeznań za świadka lub stronę,
  • uniemożliwić zgłaszanie do protokołów protestów,
  • uniemożliwić przedstawianie żądania zmiany składu sądu orzekającego.
Nie będę przedstawiać w tej wypowiedzi typów wyroków sądowych.”
Jednocześnie przypominamy, poruszany już na naszej stronie,  bardzo ważny problem:
 POTRÓJNEJ FAŁSZYWEJ TOŻSAMOŚCI !!!
Pierwsza fałszywa tożsamość to taka, że żydzi ukrywają się pod nazwiskami Polaków, Niemców, Francuzów, Anglików, Amerykanów itd. i dokonują na wysokich szczeblach władzy uzgodnień ze sobą, mimo, że nie reprezentują faktycznie tych narodów za przedstawicieli  których się podają !!!

WSZELKIE TAKIE UMOWY, JAWNE LUB TAJNE, MUSZĄ BYĆ UJAWNIONE I UNIEWAŻNIONE !!!

Druga fałszywa tożsamość, że konwertyci żydowscy przechodzący na: katolicyzm, protestantyzm, prawosławie, islam, czy inne religie, w rzeczywistości traktują te religie jako kamuflaż, a faktycznie w dalszym ciągu pozostają wyznawcami judaizmu, a pod tą powłokĄ kamuflażu, elity wyznają kult „Bala”, „Molocha” i samego szatana oraz Lucyfera !
Trzecia fałszywa tożsamość, że tzw. żydzi  mają w zaledwie kilkunastu procentach rodowód wywodzący się ze starożytnego Izraela. Pozostali tzw. żydzi, nie tylko nie są semitami i nie pochodzą z terenów mitycznego starożytnego Izraela, lecz są Chazarami z pochodzeniem turecko-mongolskim, a sięgając jeszcze dalej, wywodzą się ze starożytnego Sumeru – wielkiego laboratorium genetycznego pozaziemskich cywilizacji. Obecni Palestyńczycy maja w 80 procentach rodowód od starożytnych Hebrajczyków, mieszkańców mitycznego Izraela. Dokumentuje to Shlomo Sand – profesor historii powszechnej Uniwersytetu w Tel Awiwie w swoich książkach na ten temat:
Shlomo Sand w swojej książce pisze, że „Żydostwo to naród wymyślony. To plemię żmijowe mające szatana za ojca, jest najpodlejsze z podłych, bez żadnej etyki i z podwójną moralnością, plemię bezwzględne i pozbawione jakichkolwiek skrupułów, szczerze wierzące, że są stworzeni do władzy nad światem. Naród żydowski jako taki, nigdy nie istniał, tylko został wymyślony przez śmierdzących i ciemnych rabinów, którzy ubzdurali sobie, że Bóg ich wybrał do naprawy i przewodzenia światu. Kłamstwo to jako, talmudyczna bzdura powtarzane jest na całym świecie, aż po dzień dzisiejszy. Żydzi to naród wiecznych tułaczy, oszustów i złodziei. To naród mącicieli, intrygantów, lichwiarzy i zdrajców…a jak trzeba to i morderców !”] Za: Shlomo Sandem – profesorem historii powszechnej uniwersytetu w Tel Awiwie, z książki pt. „Kiedy i jak wynaleziono naród żydowski”!!!

Sand demaskuje oficjalną izraelską historiografię, jako służącą legitymizacji fundamentów ideologicznych, na których wzniesiono współczesny Izrael.

Oficjalna historia Żydów – propagowana przez izraelski system oświaty – mówi o narodzie, który przed dwoma tysiącami lat został wygnany ze swojej ziemi, aby w wyniku działalności ruchu syjonistycznego do niej powrócić.

Sand udowadnia, że po zburzeniu drugiej świątyni w Jerozolimie nie doszło do wygnania. Żydzi pozostali w Judei/Palestynie, aby na przestrzeni lat częściowo przyjąć chrześcijaństwo lub islam.

 

Więcej na linkach:

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2018/05/prof-shlomo-sand-obnaza-klamstwo-zalozycielskie-izraela-zydzi-nie-sa-semitami-a-antysemityzm-to-technika-globalnej-manipulacji/

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2018/05/pierwsze-zydowskie-klamstwo-fabrykacja-starego-testamentu-o-tym-ze-izraelici-byli-niewolnikami-w-egipcie/

PS. Polecamy dla Dociekliwych i Samodzielnie Myślących przeczytanie i przeanalizowanie, co najmniej zamieszczone na poniższych linkach teksty o zjawiskach społecznych jakie przyniosła Polsce kolonialna transformacja ustrojowa. Obraz, który się pojawi z połączenia wielu „puzli” w całość, będzie szokujący, zwłaszcza dla tych, którzy wierzą w kłamstwa  mendiów ( jako instrumentu w „zorkiestrowanej” propagandzie globalistów NWO), polityków, edukacji na wszystkich szczeblach, pielęgnując własne lenistwo umysłowe i zwyczajne tchórzostwo. Zalecamy czytanie i analizowanie w podanej kolejności.

Wnikliwe przestudiowanie i przemyślenie zawartych treści zaoszczędzi czytania kilkudziesięciu tysięcy stron, w tym zwłaszcza gazetowej „sieczki”, gdzie ważna prawda ukryta jest w mieszance wielkich kłamstw z mało ważną prawdą, która służy jedynie uwiarygodnieniu wielkich kłamstw.

Więc trzeba czytać i analizować, analizować, analizować ( i drukować oraz upowszechniać dopóki czynny jest internet) … i wydobywać ważną prawdę na powierzchnię oraz … realizować według zasady australijskich Aborygenów: „Musisz stać się tą zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.”

Redakcja KIP

Wypowiedz się