Ludzkość zagrożona wyniszczeniem

Czy szczepionkowe barbarzyństwo doprowadzi do wyginięcia ludzkości?

Jeśli niezależni naukowcy z całego świata, bijący na alarm i przestrzegający przed śmiertelnymi konsekwencjami szczepień mają rację (a statystyki potwierdzają ich kasandryczne opinie), to z każdym dniem „wyszczepionych” kowidian będzie ubywać! I to z każdej grupy społecznej.

Powymierają kowidianie medycy, kowidianie wojskowi, kowidnianie policjanci, kowidianie politycy, itd. I będą tak wymierać aż większość z nich trafi na łono Abrachama!

Tak to sobie zaplanowali chazarscy lucyferianie, ale nie przewidzieli , że ponad połowa (albo i więcej) populacji oleje ich „wyszczepienia”

Przyjdzie taki moment gdy normalnych ludzi (niezaszczepionych) będzie zdecydowana większość. Ten proces będzie trwał do 2 lat, jeśli naukowcy wieszczący rychłe zgony poszczepienne mają rację!

Po dwóch latach pozostaną normalni ludzie i garstka ledwie żywych kowidian.

Jedni i drudzy będą sobie zdawać sprawę z tego kto jest odpowiedzialny za zbiorowy mord szczepionkowy.

I pozostaną sprawcy tej zbrodni, którzy nie będą już mieli żadnego oparcia nawet w wojsku i policji!

Czy wówczas dokona się akt dziejowej sprawiedliwości i chazarska światowa mafia zostanie rozbita w pył przez świadomą i zdesperowaną większość ludzi??

Moim zdaniem tak się stanie!

Jest jedno zagrożenie opisanego procesu. Zaszczepieni kowidianie mogą zarażać toksyną „białka kolca” normalnych ludzi! Na razie są to tylko spekulacje naukowców, ale są one całkowicie uzasadnione.

Jak poinformował na konferencji prasowej dr Hałat, w Japonii zaprzestano  pobierać krew od osób zaszczepionych w obawie przed  skażeniem jej „białkiem kolca”.

„Białko kolca” może przenosić się przez krew, pot, łzy, spermę, złuszczony naskórek, oddech, kał, mocz, wydzieliny z nosa, itp.

Jeśli naukowcy przestrzegający przed takim rozwojem wypadków maję rację, to biada nam!

Ludzkość może zostać wybita, konkretnie ta jej część która żyje „gromadnie” . Przy życiu mogą pozostać tylko grupy ludzi nie mające kontaktu z cywilizacją.

Zapewne zginą (wraz z resztą) sprawcy szczepionkowej masakry, chyba, że i taki scenariusz oni przewidzieli i mają jakieś „serum” które określone grupy ludzi ochronią przed śmiertelnym zejściem.

Historia ludzkości może rozpocząć się od nowa, od jakiś dzikich plemion z puszczy amazońskiej!

Poniżej artykuł nawiązujący do mojego felietonu pod powyższym tytułem

Covid-19:”Stopień zachorowalności i śmiertelności jest bezprecedensowy”.

Firma badawcza wzywa do wstrzymania szczepień

Czerwiec 14, 2021 https://wprawo.pl/niezalezna-firma-badawcza-wzywa-do-wstrzymania-szczepien-na-covid-19-stopien-zachorowalnosci-i-smiertelnosci-jest-bezprecedensowy/

9 czerwca 2021 roku dr Tess Lawrie, dyrektor niezależnej firmy badawczej The Evidence-Based Medicine Consultancy Ltd,wezwała w liście otwartym do natychmiastowego wstrzymania szczepień przeciw Covid-19.

Firma jest autorem licznych przeglądów systematycznych opublikowanych w prestiżowym Cochrane Library. O sprawie poinformował dr n. med. Piotr Witczak.

Firma przeszukała raporty Yellow Card (brytyjski system raportowania działań niepożądanych szczepionek), używając słów kluczowych specyficznych dla danej patologii, aby pogrupować dane według następujących pięciu kategorii:

A. Krwawienie, krzepnięcie i niedokrwienie;

B. Układ immunologiczny;

C. Reakcje bólowe;

D. Neurologiczne;

E. Utrata wzroku, słuchu, mowy lub zapachu;

F. W okresie ciąży.

Najwięcej zgłoszonych do tej pory działań niepożądanych (941 774 działań niepożądanych i 5 474 zgonów) wystąpiło wśród osób w wieku od 18 do 44 lat i od 45 do 64 lat (odpowiednio 38% i 35%).

Zdecydowana większość (72%) zgłoszonych działań niepożądanych wystąpiła wśród kobiet.

Charakter i różnorodność działań niepożądanych zgłoszonych do systemu Yellow Card są zgodne z potencjalnymi patologiami opisanymi w pracach naukowych, w których wyszczególniono następujące potencjalne ciężkie i długoterminowe patologie:

  • Patogenne torowanie, wieloukładowa choroba zapalna i autoimmunizacja
  • Reakcje alergiczne i anafilaksja
  • Wzmocnienie zależne od przeciwciał
  • Aktywacja utajonych infekcji wirusowych
  • Neurodegeneracja i choroby prionowe
  • Pojawienie się nowych wariantów SARSCoV2
  • Integracja genu białka kolca z ludzkim DNA

– Teraz jest oczywiste, że te produkty w krwiobiegu są toksyczne dla ludzi. WYMAGANE JEST NATYCHMIASTOWE WSTRZYMANIE PROGRAMU SZCZEPIEŃ i przeprowadzenie pełnej i niezależnej analizy bezpieczeństwa w celu zbadania pełnego zakresu szkód, które według danych z brytyjskiej Yellow Card obejmują chorobę zakrzepowo-zatorową, wielozakładową chorobę zapalną, supresję immunologiczną, autoimmunizację i anafilaksję, a także wzmocnienie zależne od przeciwciał (ADE).

Ze względu na potrzebę doraźnego postępowania nie wyszczególniliśmy wszystkich działań niepożądanych w niniejszym raporcie wstępnym. Istniejące dane z Yellow Card, obejmujące okres prawie pięciu miesięcy wskazują, że

STOPIEŃ ZACHOROWALNOŚCI I ŚMIERTELNOŚCI ZWIĄZANYCH ZE SZCZEPIONKAMI COVID-19 JEST BEZPRECEDENSOWY– pisze dr Lawrie.

Pełna treść listu otwartego wraz z linkami do opracowań naukowych, na które się powołuje TUTAJ.

Źródło informacji: proremedium.pl

Wpisał: dr Tess Lawrie
15.06.2021.
Covid-19: „Stopień zachorowalności i śmiertelności jest bezprecedensowy”.Wzywa do wstrzym. szczepień Drukuj Email

Wybrane komentarze

Cel tego wszystkiego:

„Zgodnie nauką „Tanji”, po przyjściu Maszjacha lub Mesjasza, w którym chabadczycy widzą siódmego rebe Menachem Mendel Schneersona, bóg zniszczy trzy klipy, i zginą te wszystkie narody świata, które jedzą nieczyste zwierzęta. Następnie przeobrażą się oni w „klipat noga”, stając się dla Żydów i czystych zwierząt źródłem życia, a Żydzi, którzy zbłądzili wrócą do ortodoksyjnego judaizmu. Ziemia, o dziwo, nie jest uważana przez „Szneurów-Zalmanów” za zanieczyszczoną, a zatem, zachowuje swoje istnienie, albo też przekształca się w ciało eteryczne.

Okazuje się, że najwyższym celem Mędrców Syjonu z Chabad to nic innego jak całkowite zniszczenie Ziemi! Hydrosfera, atmosfera, podtrzymywana logiką Tanji, także powinni zginąć. I miliony żydowskich dusz połączą się w pierwotne 600 tysięcy.

Tak więc, 600 tysięcy żydowskich dusz, szybujących nad pustynną (albo eteryczną) Ziemią jest ostatecznym celem […]

Ale co za różnica, w jakiej kolejność w rzeźni Nas zabiją, pierwszych czy ostatnich? Wszystkich razem przecież zabiją!

Księga „Tanja” to nie jest jedyne źródło, w którym mówi się o wszystkim co żyje. Podobne stwierdzenia znajdujemy w Biblii: „Powinniście ich zniszczyć aż wyginą do końca … ” (Księga Powtórzonego Prawa 7:7, 23) – tak nakazuje bóg Jahwe (znany również jako Jahwe, i Sabaoth) swojemu wybranemu narodowi.

[…]

ich nadzieja na to, że będą wesoło przemykać na ETERYCZNYM poziomie wokół bandyty Jehowy …”

https://treborok.wordpress.com/tajemnica-tanji-lub-co-ukrywaja-medrcy-syjonu/

Dlaczego urzeczywistniają ten cel właśnie teraz?
Z tego powodu, że unym się za ciasno na Ziemi zrobiło, i już nie mają co na niej kraść, na czym pasożydować.
A pasożyd, gdy już nie może żerować, to samemu ginąc zabija karmiciela.

Natomiast „eteryczne szybowanie” to tylko parchaty wykwit na unych psychopatycznych faszystowskich mózgach.

Żyd, w szczególności z kryminalnej mafii Habad Lubavitz, to rak tej Ziemi. Jest nawet gorszy od chwasta.
To trzeba wypalać żywym ogniem, zanim une spalą nas i Ziemię.

Kmieć 15.06.2021 12:05:07

  • @adevo 12:43:53

cyt: Anthony odpowiedz mi lepiej na komentarz „Zadanie jest dziecinnie proste” do Twojej poprzedniej notki.

Nie popełnia przestępstwa, o którym mowa w art. 155, art. 156 § 2, art. 157 § 3 lub art. 160 § 3 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. — Kodeks karny (Dz.U. z 2020 r. poz. 1444 i 1517), ten, kto w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, udzielając świadczeń zdrowotnych na podstawie ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz.U. z 2020 r. poz. 514, 567, 1291 i 1493), ustawy z dnia 20 lipca 1950 r. o zawodzie felczera (Dz.U. z 2018 r. poz. 2150 oraz z 2020 r. poz. 1291), ustawy z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (Dz.U. z 2020 r. poz. 562, 567, 945 i 1493), ustawy z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym (Dz.U. z 2020 r. poz. 882) albo ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi w ramach rozpoznawania lub leczenia COVID-19 i działając w szczególnych okolicznościach, dopuścił się czynu zabronionego, chyba że spowodowany skutek był wynikiem rażącego niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach”.

anthony 15.06.2021 13:17:31

  • @JimA 16:38:51

Szczepionki nie uodporniają a leki nie leczą, ale kasa się kreci jak nigdy … Ci nowi lekarze dbają o swych klientów jak handlarze nielegalnych narkotyków, dobry klient to stały klient.

kula Lis 69 16.06.2021 05:54:00

  • @JimA 16:38:51

OPARTE NA DOWODACH NAUKOWYCH REKOMENDACJE DLA STRATEGII ANTY-COVID-19 (PREPRINT)
http://proremedium.pl/2021/05/10/oparte-na-dowodach-naukowych-rekomendacje-dla-strategii-anty-covid-19-preprint/

STRATEGIA WALKI Z COVID JEST SUPER, TYLKO LUDZIE JACYŚ TACY…SŁABI                                                                                                                                                                  http://proremedium.pl/2021/05/01/strategia-walki-z-covid-jest-super-tylko-ludzi-jacys-tacyslabi/ ;                                                                                                                                                                                             OPOWIEŚĆ O TYM, JAK WYRWANO KILKA STRON ZE SZCZEPIONKOWEJ KSIĘGI

http://proremedium.pl/2021/04/29/opowiesc-o-tym-jak-wyrwano-kilka-stron-ze-szczepionkowej-ksiegi/ ;

kula Lis 69 16.06.2021 11:55:55

Opublikowano za:

https://anthony.neon24.pl/post/162342,ludzkosc-zagrozona-wyniszczeniem

https://anthony.neon24.pl/post/162343,ludzkosc-zagrozona-wyniszczeniem-cd

Comments

  1. alru says:

    Tak ale… póki co to jest tylko teoretyzowanie. Za dużo zmiennych i za dużo niewiadomych, aby można było cokolwiek przewidzieć.
    Przeanalizujmy dwa skrajne przypadki – 1. Ludzie przestaną się szprycowac bo np stwierdza, że to nie ma sensu.
    2. Zostanie wprowadzony odgórny przymus szprycowania dla wszystkich.
    Oczywiście przy opcji 1 i 2 zadzialaja też zmienne dodatkowe, ale KONIEC będzie diametralnie inny…

    Problemem dla ludzkości jest jednak to że bardziej prawdopodobną jest opcja 2.

    • krnabrny1 says:

      Droga Arlu, odpuść sobie, to nie ma sensu. To trochę jakby dywagować podczas burzy kiedy się skończy? Można, ale kto tak robi? Burza jest po to aby jej doświadczyć, przeżyć!:-))

      Nie lubię doradzać, ale wydaje mi się że powinnaś zająć się bardziej swoim życiem niż życiem i działaniami innych ludzi!!

      A przymusu nie będzie, oni zrobią to inaczej.
      Gdyby chcieli zrobić to siłowo, już by to robili.

      Pamiętaj, że w końcu ludziska zorientują się , że biorą za niegodziwe rzeczy bezwartościowe papierki:-) Oni starają się ugrać ile mogą nim dopadnie świat hiperinflacja, bo wiedzą że wówczas nie będą mieli ludziom czym płacić.

      Teraz zabezpieczają się przed taką ewentualnością i starają się ludzi zaszczepić.
      Jak to będzie działać?

      Parę lat temu czytałem artykuł, spowiedź jakiegoś agenta. Ponoć agencja chciała mieć pewność , że agenci nie zdradzą , nie zdezerterują i będą pracować jak trzeba.

      Zatem każdy miał na piersiach woreczek z substancją powolnie dozowaną do organizmu. Tej substancji starczało, powiedzmy na tydzień (nie pamiętam jak to było w artykule).

      Jeśli delikwent nie zgłosił się na czas do agencji aby wymienić woreczek umierał.
      Ich organizmy wcześniej uzależniano od podawanej substancji, można było od tego uciec tylko powolnym odstawieniem.

      Rozumiesz zatem, że Ci ludzie zarządzający tym wszystkim, wierzą, że w takim przypadku pieniądze nie będą im potrzebne aby działać.

      Wiedzieć również musisz, że pieniądze są JEDYNYM ICH NARZĘDZIEM!

  2. alru says:

    Dziękuję Panie Krnąbrny za radę, ale jak to mówią ” tego co się już zobaczyło nie da się odzobaczyć”. A ja przejrzałam, obudziłam się i cierpię jak jasna cholera.

    Czuję się jak Aurora Lane z filmu Pasażerowie – obudzona przez przypadek i nie gotowa na to.

  3. krnabrny1 says:

    Kurcze , nie znam tego filmu:-)
    Ale czemu cierpisz?

  4. dociekliwy says:

    Może wrzucę coś pozytywnego na weekend 🙂
    Sesja telepatyczna z aktualnej sytuacji na ziemi,
    wygląda na to, że mamy przed sobą jeszcze parę lat „kopaniny” z zimnokrwistymi oraz ich bezmyślnymi sługusami. Ich czas jest w sumie policzony i oni już zdają sobie z tego sprawę, dlatego tak się spieszą min. z eliksyryzacją, żeby jak najwięcej istot sciągnąć na swoją stronę.
    https://www.youtube.com/watch?v=dw-2VAS-KxQ
    dla niecierpliwych, można zacząć słuchać od 11.30min.

    • Klub Inteligencji Polskiej says:

      Dziękujemy za ten interesujący materiał oglądu tego co dzieje się na Ziemi z wysokiego poziomu duchowego. Spojrzenie takie zawsze wyprzedza to co dzieje się na poziomie fizycznym w oparciu o tzw. materialistyczno-racjonalistyczny ogląd rzeczywistości. Wydźwięk tego materiału jest generalnie optymistyczny w perspektywie 10 lat. Sądzimy, że będzie to trwało krócej, zwłaszcza w Polsce. Czas pokaże…

      • krnabrny1 says:

        Redakcja poruszyła tutaj jedną z najtrudniejszych kwestii:-)

        Kiedy ma się ogląd taki jak wskazany w tym przekazie, okazuje się wcześniej lub później, ale na pewno zawsze, że z tej perspektywy życie ludzkie jeśli chodzi o długość, jest porównywalne do życia iskry.

        Najprostsze procesy ledwo można zmieścić w tych 70-90 latach życia.
        Tutaj pojawia się właśnie bunt.

        Jakże to? Dzieją się tak wielkie wydarzenia, na tak olbrzymią skalę, a ja jestem człowiekiem który może ledwo załapać się na fragment tego zdarzenia!!! ???

        Przeżyję całe swoje życie, a na koniec okaże się, że tak niewiele się zmieniło?:-))

        Tutaj właśnie większość ludzi odpuszcza sobie po prostu. Nie mogą znieść tego, że ta perspektywa ma taki wpływ na postrzeganie samego siebie. Z tej perspektywy jest to przerażające.

        Aby sobie z tym poradzić, należy zająć się procesem który nazywamy starzeniem, oraz procesem który powoduje, że nasze życie wydaje się tak krótkie, oraz tym, dlaczego nie posiadamy pamięci!!?

        To sobą podstawowe pytania wokół których należy się skupić, aby przejść przez to wąskie gardło zrozumienia;-))

        Pozdrowionka

        • krnabrny1 says:

          Aha, co do szczepień i opisu ich działania, to z tej perspektywy widzę dokładnie to samo. Można to w sumie zawrzeć w jednym zdaniu.
          KTO KONTROLUJE CIAŁO, KONTROLUJE ISTOTĘ.

          Gdyby ciało ludzkie uznać za skrzynkę, opakowanie, wehikuł lub też mieszkanie jak mówi biblia, dla danej istoty, to przejęcie kontroli nad ciałem gwarantuje kontrolę nad samą istotą.

          ALE TYLKO NA POZIOMIE TEJ GĘSTOŚCI!

  5. krnabrny1 says:

    Tutaj jest jeszcze kilka kwestii do wyjaśnienia i uściślenia.

    Te istoty muszą powrócić w swej ewolucji do podstawowych form istnienia. To jest coś o czym kiedyś już pisałem, ale jak do tego doszło i dlaczego muszą się cofnąć?

    Ci co nazywani są ciemnymi w tym przekazie to istoty , które nie wymyśliły technologii, którą obecnie dysponują. Były to istoty tak samo rozwijające się podług własnej ewolucji.

    Jednakże , kiedyś na dość wczesnym poziomie rozwoju otrzymały dostęp do technologii, które znacznie przekraczały ich możliwości pojmowania. Zaczęli modyfikować i rozwijać te technologie. Wiedzieli , że przy pomocy tej technologii będą mogli niejako przeskoczyć kilka etapów w swym rozwoju i skorzystali z tej okazji, faktycznie przeskoczyli te etapy.

    To zdarzenie właśnie spowodowało , że zeszli dość wcześnie ze swej naturalnej ścieżki rozwoju, nastąpiło rozgałęzienie, którego nie powinno być.

    Z czasem te istoty, zauważyły jednak , że doszły do swego rodzaju bariery poznawczej. Bariera ta została utworzona właśnie przez technologię której nauczyli się stosować. Po prostu nie są w stanie zrobić nic ponad to, na co pozwala im technologia, a rozwój technologii ma swój kres. To właśnie bariera poznawcza.

    Część z nich orientuje się w tym i to wie, ale większość nie dostrzega tej bariery.
    Na dodatek te istoty, zapomniały o tym, że przeskoczylī kilka etapów w swym rozwoju, co oznacza, że NIE ROZWINĘŁY SIĘ ODPOWIEDNIO. Stali się po prostu pod wieloma względami UŁOMNI. Te ułomności ma zatuszować technologia.

    Właśnie z tego powodu, aby te istoty mogły wrócić na swoją ścieżkę wzrostu muszą cofnąć się, aż tak daleko. Muszą powrócić niejako do korzeni stworzenia, do punktu gdzie nastąpiło rozwidlenie.

    Obecnie bowiem są, jeśli chodzi o świadomość, mniej więcej na poziomie zwierząt. Stosują zasady typu, „robię bo mogę” i tym podobne. Nie skorzystali z naturalnie ukształtowanej ścieżki rozwoju.

    Oczywiście pewien jestem, że ta historia Wam coś przypomina?;-)

    Przypomina ona dokładnie to co obecnie dzieje się na Ziemi. Dostajemy od jakiegoś czasu bardzo wiele technologii, które przekraczają możliwości poznawcze naszej świadomości. Jednakże te technologie są niezwykle kuszące, rysują przed nami obraz świetlanej i na dodatek całkiem szybko spełniającej się przyszłości.

    Tak jednak się nie stanie. Ludzie którzy pójdą tą drogą wpadną w taką samą pętlę jak te istoty wcześniej, a po pewnym czasie dotrą do tej samej bariery poznawczej co oni.
    Ponieważ zawierzą i oddadzą swoją moc….technologii.

    Dlatego właśnie zawsze powtarzam tutaj, że rozwój jest indywidualną ścieżką, każdy pracuje sam nad sobą….dla dobra ogółu:-)

    NIE MA INNEJ METODY!:-)))

    Pozdorwionka

  6. dociekliwy says:

    Odnośnie tego całego rozwoju na ziemi, przypomniała mi się leciwa już książka Roberta, Boba (przydomek niefizyczny RAM) Monroe’a – „Dalekie podróże”. Podejrzewam, że większość czytelników tego portalu zna tę postać, która jest pionierem w podróżach pozacielesnych. Jego instytut chyba jest jednym z nielicznych, który proces eksterioryzacji przebadał w tak szerokim spektrum, które pozwoliło wysnuć dowody na niepodważalność tego zjawiska. Poniżej wybrane cytaty z książki, wraz z niezbędnym słownikiem pojęć pozazmysłowych. Osobiście, jak łapię czasami „doła”, oglądając to szaleństwo wokoło, przeczytanie paru wyrywków z tej książki podnosi na duchu i przywraca mi odrobinę sensu na to co się tutaj wyprawia…

    „Poniższy tekst stanowi wolny przekład porozumiewania się niewerbalnego. Zabieg taki zrobiono celowo. Aby dokonać owego przekładu, większość tego co dotyczy wydarzeń rozgrywających się poza czasem i przestrzenią, o ile nie wszystko, trzeba wyrazić w formie, jakiej używamy przy określaniu ludzkich doświadczeń przeżywanych świadomie w świecie fizycznym. Toteż opisując dane wydarzenie poddaje się je procesowi “humanizacji” – co z jednej strony zwiększa zrozumiałość relacji, lecz równocześnie zmniejsza jej dokładność.

    Kilka stów użyto w innym kontekście niż zazwyczaj się ich używa. Zrobiono to po to, by częściowo zmienić ich potoczne znaczenie. Nie można powiedzieć “odezwał się”, “szedł”, “uśmiechnęła się”, ponieważ nie odbyło się to w ten sposób – sytuacja taka nie zaistniała jako fizyczny stan rzeczy.

    A oto fragment słowniczka, w którym miejsce pewnych stów podano ich “niefizyczne” odpowiedniki.

    Iluzja czasoprzestrzeni (ang. Time-Space Illusion)
    TSI: anomalia “standardowych” systemów energii, występująca w całym fizycznym wszechświecie.
    Wiązka M: część spektrum energetycznego powszechnie używanego do myślenia; nie jest to energia elektromagnetyczna, elektryczna, magnetyczna, jądrowa itp.; szumy Wiązki M są spowodowane przez nie kontrolowane myśli.
    Ident: mentalne imię lub “adres”, tj. wzór energetyczny przedmiotu lub istoty.
    Rota: kula myśli, pakiet myśli, całkowita pamięć, wiedza, informacja, doświadczenie, historia.
    Rozwijać rotę: przywoływać na pamięć fragmenty roty po uprzednim przyswojeniu jej całości.
    Percept: wygląd, intuicja, zrozumienie.
    Otworzyć się: chłonąć, odbierać.
    Zamknąć się: mieć stłumione lub odcięte bodźce zewnętrzne.
    Migotać: być niepewnym.
    KLIK!: nagła zmiana stanu świadomości.
    Zblednąć, przyblednąć: wykazywać brak zrozumienia, nie rozumieć.
    Zwrócić się do wewnątrz: zastanawiać się, dokonywać przemyślenia.
    Wibrować: okazywać emocję.
    Wygładzić się: zebrać się w sobie, panować nad sobą.
    Zmatowieć: stracić zainteresowanie.
    Rozjaśnić się: ucieszyć się, wpaść na pomysł, zapalić się do czegoś.
    Kołysać się: śmiać się, być rozbawionym.
    Skręt: zorganizowana energia, zazwyczaj inteligentna; w miejscowym dialekcie używa się tego określenia mówiąc o zorganizowanej, inteligentnej formie energii.
    Sfałdować się: podejmować decyzję, wyrazić zgodę, potwierdzić, przytaknąć.”(…)

    „Podążyłem w kierunku zewnętrznych krańców ostatniego zewnętrznego pierścienia, tam gdzie mgła była bardzo rzadka. W miarę jak zbliżaliśmy się do tego pierścienia, jego obrzeże stawało się coraz jaśniejsze, a gdy przedostaliśmy się do wnętrza kręgu, poświata rozbiła się na pojedyncze, łagodne światła. Emitowały je mieszkające tu istoty. Byli to nauczyciele, pomocnicy, przewodnicy po wewnętrznych pierścieniach. Wszyscy przebywali tu tymczasowo, lecz swoje obowiązki wypełniali z poświęceniem. Miałem na uwadze pewien ident, więc skierowałem się nań, a BB podążył za mną. W chwilę później zatrzymaliśmy się. Zobaczyliśmy grupę istot. Jedna z nich odłączyła się od pozostałych i podeszła do nas. Otaczało ją łagodne światło.

    Otworzyłem się. (Skorzystaliśmy z twojego zaproszenia, Bill i przyszliśmy cię odwiedzić.)

    Wygładził się. (Oczekiwaliśmy ciebie. Bob. A to jest twój przyjaciel z KT-95. Witaj BB.)

    BB zamigotał. (Cześć.)

    Nie było dla mnie wcale niespodzianką, że Bill wiedział o BB i całym splocie wydarzeń. Czasem odnosiłem wrażenie, że wszystkie moje przygody, nie wyłączając tej ostatniej, były od samego początku dokładnie zaplanowane. Wobec tego pozwoliłem, by Bill i BB dogadali się sami, co też zrobili.

    Pierwszy odezwał się BB. (Jesteś tak jak RAM człowiekiem?)

    Bill nieznacznie się zakołysał. (Zdobyłem dużo ludzkiej roty, BB. Przeszedłem przez ten cały, że tak powiem, młyn. Ale nie mam fizycznego ciała, jak Bob.)

    (Czy dać ci rotę o sobie? Kim jestem i tak dalej?)

    (Nie, nie trzeba. Mam dobry percept zarówno twój, jak i twojego przyjaciela AA, i KT-95. Natomiast interesuje mnie uzyskany przez ciebie podczas tej krótkiej lekcji percept ludzkiego życia.)

    BB zamigotał. (Naprawdę chcesz go? Nie jest zbyt pełny.)

    Bill wygładził się. (Daj mi taki, jaki masz.)

    (A więc… ludzkie życie to najbardziej niejednorodny zespól gier rozgrywanych w obrębie innych gier… z, no, zasadami, które rządzą innymi zasadami, a wszystkie gry są tak pomieszane, że w ogóle nie wiesz, w którą z nich właśnie grasz. A ponieważ ludzie grają naraz w wiele gier, są tak zaabsorbowani tym, co robią, że zupełnie zapominają, iż wszystko jest tylko grą. Nawet nie wiedzą dlaczego grają i jak doszło do tego, że zaczęli grać.)

    (Dobrze powiedziane, BB.)

    (Wiesz, mógłbym teraz wrócić na KT-95 i rozdać wszystkim skrętom każdą część tej zdobytej przeze mnie roty jako oddzielną grę, a dostaliby od tego zawrotu głowy.)

    (Pewnie, że mógłbyś.)

    BB zamigotał. (Ale czegoś tu brakuje… a bez tego gra nie jest grą.)

    Bill był bardzo gładki. (Czego na przykład?…)

    (Jak się liczy punkty?! I kto to robi?!)

    (Dobre pytanie.)

    BB wibrował. (A gdzie jest zabawa? Po co masz brać udział w grze, skoro cię to nie bawi? No, a ci wszyscy ludzie, nie wygląda na to, aby choć jeden z nich miał z tego uciechę.)

    Bill sfałdował się. (Czasem się bawią, niewielu z nich bawi się często, a zaledwie kilku – przez cały czas, ale tych trudno jest odnaleźć. Twój percept nie natrafił na te rzadkie przypadki.)

    BB migotał. (Jest jeszcze jedno.)

    (Co takiego?)

    (To cos, co tak zakłóca Wiązkę M… to trzeszczenie. RAM powiedział, że to emocje. Nie mam najmniejszego pojęcia, czym są emocje. RAM uważa, że aby to zrozumieć musiałbym być człowiekiem.)

    (Emocja to właśnie wyniki, punkty.)

    BB pobladł, a ja czekałem na dalsze wyjaśnienia Billa. Też chciałem się dowiedzieć.

    Bill mówił dalej. (Emocja jest tym, co sprawia, że gra wydaje się tak szalona, ale to jest właśnie gra, jedyna gra, w której rozgrywane są wszystkie inne gry. Wynik tych innych gier, czyli energia emocjonalna zasila wielką grę. Natomiast zadaniem wielkiej gry jest kontrolowanie i rozwijanie energii emocjonalnej aż do momentu, gdy osiągnie ona najdoskonalszy stan, który my, ludzie niezbyt precyzyjnie nazywamy miłością. I tak to trwa, dopóki nie zakończymy edukacji. Im więcej zdobywamy punktów, tym większą sprawia nam to radość. Większość z nas tutaj, czyli w miejscu, w którym się teraz znajdujemy, wykorzystuje swą energię, by pomagać innym ludziom – wszędzie i tak, jak tylko można. W ten sposób poprawiamy ich wyniki, a sami mamy więcej radości.)”(…)

    „Bagażem, który najbardziej obciąża formę energetyczną, przechodzącą przez cykl ludzkich wcieleń, jest skupisko emocji potocznie zwane ludzkim ego. Prawdopodobnie wywodzi się ono z instynktu samozachowawczego, a dla wzmocnienia ciągle potrzebuje i zużywa ogromne ilości energii w postaci emocji – emocje te z samej swojej natury są zniekształcone i zniekształcające. Ego wykorzystuje pogląd, że jest niezbędne człowiekowi do życia i rozwoju, że poczucie pewności siebie nie istniałoby bez jego wsparcia, że szczęście to zaspokojone ego. Ludzkie ego może podać setki bezsensownych powodów natury emocjonalnej, by uzasadnić swe istnienie, nie biorąc pod uwagę faktu, iż brak sensu i emocja nie są synonimami. Twierdzi też, że bez niego nie istniałaby osobowość człowieka.

    Przynajmniej w jednym ego ma rację – człowiek jest istotą emocjonalną. Pozostaje tylko problem, w jaki sposób wykorzystać te emocje.

    Przywieranie do istoty duchowej coraz to nowych cząsteczek i zwiększanie się jej obciążenia prowadzące do przerwania orbity, po której się porusza, “ugrzęźnięcia” w polu energetycznym Ziemi wynika stąd, że znakomita większość emocji, o których była mowa, jest ściśle związana z czasoprzestrzenną rzeczywistością materialną. Emocje te odnoszą się do rzeczy, zjawisk oraz związków istniejących na Ziemi – nie mogą one ani istnieć, ani być stosowane w żadnej innej rzeczywistości poza tą, w której powstały.

    Jest jednak jeden wyjątek. Tym wyjątkiem jest energia, która jest czystą i dokładną reprezentacją Energii Pierwotnej. Sam akt woli nie wystarczy, by ją wytworzyć. Jest ona syntezą innego, nacechowanego uczuciem myślenia i działania, które zostało wyrażone i od tej chwili jest niezniszczalne. A co najważniejsze: ta postać energii nie jest związana z czasem i przestrzenią i jej istnienie nie jest uwarunkowane tymi dwoma czynnikami. Wręcz przeciwnie, jest źródłem siły umożliwiającej jednostce oderwanie się od pola energetycznego Ziemi, wejście na orbitę i osiągnięcie prędkości pozwalającej na ucieczkę.

    Istnieją dwa główne – o ile nie jedyne – powody uczęszczania do szkoły, jaką jest życie człowieka na Ziemi. Pierwszy z nich to nauczenie się wyrażania tej energii w jej właściwej postaci, a drugi – stanie się wysokiej klasy generatorem tej właśnie postaci energii. Nie jest to wcale łatwe zadanie, jeśli nie orientujesz się czym ta postać energii jest, w jaki sposób ją wyrazić oraz jeśli nie potrafisz wytwarzać jej świadomie. No bo jak możesz nauczyć się śpiewać, skoro nie słyszałeś żadnej piosenki, nie znasz słów, melodii i tonacji, a co gorsze – nie wiesz nawet, że masz struny głosowe lub głos?

    Problem polega na tym, że powszechnie utożsamia się i jednakowo nazywa wprawdzie podobne, lecz zupełnie różne emocje. Aby uniknąć nieporozumienia, emocję, o której tu mówimy, nazwijmy Najwyższą Miłością (oryg. Super Love – przyp. tłum.). Zrozumienie różnicy pomiędzy miłością a Najwyższą Miłością jest bardzo ważne, gdyż identu “miłość” używano w tak różnych kontekstach, iż zatracił on swoje właściwe znaczenie. Spróbujmy z grubsza określić, czy jest Najwyższa Miłość. Jak już zaznaczyłem, jest ona niezniszczalna. Kiedy zostanie rozbudzona, nie mają na nią wpływu późniejsze myśli, uczucia lub wydarzenia. Jest niezależna od sposobu, w jaki przejawia się i działa w obrębie materii fizycznej. Jest bezprzedmiotowa, choć przedmiot – ożywiony bądź nieożywiony – może być czynnikiem, który wyzwoli proces jej wytwarzania. Najwyższa Miłość, to ustawiczne promieniowanie, całkowicie niezależne od sposobu, w jaki się je odbiera lub odwzajemnia. Najwyższa Miłość po prostu jest.

    Bardzo skomplikowany i surowy jest program tej Szkoły Intensywnego Uczenia się Ludzi. Wyspa Parrisa (wyspa położona u wybrzeży Stanów Zjednoczonych (Południowa Karolina), na której corocznie odbywają się ćwiczenia dla marynarzy; przyp. tłum.) w porównaniu z tą szkołą to miejsce zabawy. Na wyspie przynajmniej wiedziano, co się robi i jaki cel się osiągnie. Wiedząc to, łatwiej było podjąć trud.

    Twierdzę z głębokim przekonaniem, że wśród spotkanych przeze mnie seniorów i absolwentów owej Ziemskiej Szkoły nie było ani jednej istoty, która nie zgodziłaby się wielokrotnie powtarzać ludzkiego życia – nieważne ile razy – byleby osiągnąć ten cudowny rezultat. I całkowicie się z nimi zgadzam, gdyż – patrząc tylko przelotnie – widziałem ten “rezultat”.

    Tak więc mam taką nadzieję, że przynajmniej większość z nas jest tutaj aby doświadczyć i nauczyć się operować pierwotną energią źródła, która w konsekwencji ma nas do niego zbliżyć, bo jak inaczej wytłumaczyć sobie ten chory sen wariata, który tutaj się toczy od setek tysięcy lat…
    Pozdrawiam…

Wypowiedz się