Apokaliptyczna jerozolimska religia strachu Covid 19

Apokaliptyczne, jerozolimskie religie strachu…

Dzisiaj TV podała jedną z ostatnich wypowiedzi dr Fauci, że wynalezienie szczepionki na Covid 19 nie zakończy niczego, lecz dopiero wtedy wszystko się rozpocznie. Nie doprecyzował tego straszenia, ale jako jeden z proroków – jak ją nazywa G. Atzmon – apokaliptycznej, jerozolimskiej religii strachu nie ma takiego obowiązku. Mógłby wtedy utracić swą proroczą posadę i odejść w niesławie jako prorok pospolitujący się z ludem, a to niezbyt ciekawe.

Strach, aby mógł mieć kompleksowe, pseudosakralne zastosowanie i skuteczność musi być ciągły, nieokreślony i niezbywalny.

Niuanse tej psycho-socjo-konstrukcji zarysowuję poniżej towarzysząc Giladowi Atzmonowi w jego świetnym eseju „Apokalipsa teraz!”, rozwijając jego myśli, trudniejsze fragmenty eksplikując dla dobra czytelnika a całość uzupełniając swoimi, współbrzmiącymi refleksjami. Zapraszam do lektury, dla wielu mogącej być… zaskakująca.

*            *            *

imageG. Atzmon:

„Maseczka jako jarmułka, czyli  Covid 19 to apokaliptyczna, jerozolimska religia strachu”

MOTTO

„Błogosławiony, kto zawsze drży przed Bogiem, ale kto zatwardza serce, wpada w kłopoty”. ( Przysłów 28:14 )

„Błogosławiony jest ten, który zawsze drży przed Covid-19, ale kto nie założy maski na twarz, wpada w kłopoty”. ( CDC 2020 )

[G.Atzmon]

Każdy kto nieuprzedzonym, niestrachliwym i bystrym spojrzeniem ogarnie zjawisko wiary kowidowej, musi dostrzec uderzające podobieństwo do takiej formy ekspresji ludzkich potrzeb, jakimi są pierwotne religie, a zwłaszcza jedna ze zbioru religii świata.

Nie trzeba do tego wcale Gilada Atzmona, wytrawnego intelektualisty ze 100% koszernym certyfikatem (o koszerności wspominam, by ostrzec potencjalnych krytykantów przed posądzeniem o antysemityzm). Trzeba mu jednak oddać, że jako jeden z pierwszych, w tekście Apocalypse Now! dostrzegł przenikliwym wzrokiem uderzające koincydencje religii Covid 19 z…. Z czym, to powiemy o tym trochę później.

 Atzmon całkiem słusznie rozpatruje religię Covid 19 jako zbudowaną na apokaliptycznej histerii. Widzi ją w ciągu podobnych apokaliptycznych histerii: od 11 września i histerii antyislamizmu, poprzez histerię globalnego kryzysu finansowego 2008, globalnego ocieplenia, które albo nas zgriluje, albo spłucze oceanami, katastrofalnych scenariuszy ISIS aż do Covid 19.

 Ciekawy jest opis stolicy apostolskiej, najwyższego trybunału i zarazem sztabu autorów owych „apokaliptycznych wizji zsyłanych z wysokości” dla spętania posłusznego ludu globalnego:

 „Wielokrotne globalne, powszechne i zbiorowe przerażenie „nieuchronną katastrofą apokaliptyczną” jest nowym zjawiskiem. Jest nieodłącznie powiązane z rozwojem światowej gospodarki, światowych rynków i globalnych korporacji. Może to oznaczać, że już podlegamy rządom nieuchwytnej globalnej potęgi, której cechy i sposób działania nie zostały jeszcze ujawnione […]. Może się nawet zdarzyć, że prawdziwa natura tej globalnej potęgi jest tajemnicza nawet dla niej samej. Ale praktyczne znaczenie takiego „nowego porządku” i jego wpływ na świat są widoczne dla wszystkich”.    

W tym dłuższym cytacie z Atzmona trzeba uważać, by nie przeoczyć perły retoryki, zdania, że prawdziwa natura owej nieuchwytnej globalnej potęgi jest tajemnicza nawet dla niej samej. Wystarczająco wyjaśnia maestrię słowa fakt, iż każdy wariat jest też przecież „tajemnicą dla siebie samego 🙂

Powoli Atzmon zbliża się do clou swego wywodu. Porównuje lęk przed globalnym ociepleniem oraz Covidem do lęku przed „globalnym pogromem” czy „powszechnym holokaustem”, który ma nas łączyć ponad wszystkimi granicami.

Mamy stać się więc – eksplikuję jego słowa – jako ten Żyd, wyobcowani, wyalienowani, podejrzewający najgorsze, wywołujący przysłowiowego wilka z lasu z paranoicznym umysłem, drżącym przed wirusem Covid 19, wszechobecnym, niezwyciężonym, mnożącym się jak niechęć gojów do mizantropicznej, etnocentrycznej mentalności Żydów. Jak Żydzi mamy się wszyscy stać, z umysłem wykorzenionym, drżącym jak liść na wietrze – tym mamy się powoli stawać. A czuwają nad tym – jak ich nazywa Atzmon – potężni apokaliptyczni duchowni.

Analogii z inną jerozolimską religią, religią holokaustianizmu nie sposób nie dostrzec. Sięga ta analogia już nawet tożsamej terminologii herezjologicznej, gdyż

niewierzący w apokaliptyczną moc wirusa określani są tym samym mianem, co negujący holokaust: negacjoniści.

Religia holokaustianizmu jest w pewnym sensie religią wzorcową dla religii apokaliptycznych. Jednak holokaustianizm przynosi coraz mniejsze zyski, bo ilość ocalałych z holokaustu zbliża się do zera, więc orientalnym i orientującym się dobrze w sprawach świata tego członkom kleru apokaliptycznego,  potrzebna jest nowa wiara zdatna do przyciągania i wyciągania zasobów gotówkowych.

Już od wielu lat przysposabiano się do włączenia przycisku pandemia.

Gdy pakiet klimatyczny włączono, restytucja mienia zaczęła wchodzić w okres ostatnich żyjących „ocalałych” – postanowiono włączyć bakcylofobię, pandemiczną nową normalność obiecującą zyski stokroć większe niż klimat i restytucje razem wzięte a ponadto mającą przetransformować zachodni świat chrystianizmu na precywilizacyjny świat strachu, dekretów i semickich kamienowań.

 Lęk przed Covidem, grożący nam jak miecz Damoklesa, ma nam pokazać – jak pisze Atzmon: „że nie mamy szansy walczyć lub wygrywać samotnie, jako jednostki, jako plemiona, jako klasy, jako naród czy jako kontynent. Jeśli chcemy przetrwać zarówno indywidualnie, jak i jako rasa ludzka, mówi się nam, że musimy działać jednocześnie i jako jeden lud oraz przestrzegać określonego zestawu zasad.”

Przypomina to bredzące profecje niektórych syjonistów sprzed wieku, którzy to twierdzili, że wszyscy na świecie muszą się stać… Żydami (por. „Marzenie przyszłości będzie zemstą za teraźniejszość. Narody nie mogą być zwyciężone siłą, poddadzą się same, broń wypadnie z ich ręki. Żydzi są poniżeni wśród narodów sąsiednich, podniosą się i staną ponad wszystkimi narodami świata. Żydzi utracili swoją narodowość, nie będzie więcej narodów, albo wszystkie narody utworzą jeden naród, Isidore Loeb 1839-1892; miłośnikom chronologii zwracam uwagę na to, że gdy autor pisał te słowa, A.Hitler jeszcze nie przyszedł na świat, przyp. mój, wawel].

Nie ma też, zauważa Atzmon – z perspektywy globalizmu – żadnej różnicy między marksistowskim proroctwem globalnym a obecną globalistyczną „rzeczywistością” apokaliptyczną Covid 19.

„Zagrożenie globalną apokalipsą Covid ma podważyć: państwo narodowe, lokalne rynki, lokalną produkcję, stare elity, stare tradycje i wszelkie inne uznane hegemoniczne ustawienia.”

Mimo iż apokaliptyczni duchowni są potężni, w różnych znaczeniach tego słowa, to w jednej z jerozolimskich religii, religii globalnego ocieplenia widzimy, że kilku światowych przywódców nie jest przekonanych, że na planecie robi się cieplej .

Podobnie z religią Covid 19 – wciąż dochodzą słuchy do olimpijskiego sanhedrynu, że niektórzy przywódcy nie są zbyt skorzy do uczynienia apokaliptycznej religii strachu, religii Covid 19 – wyznaniem państwowym. Trosce i wysiłkowi najwyższych, apokaliptycznych rabinów nigdy nie będzie końca…

Strach i lęk przed swoim bóstwem są sednem egzystencji judaistycznej – pisze Atzmon.

Od każdego z nas – identycznie jak od każdego ortodoksyjnego Żyda, który nieustannie boi się i bać się ma własnego Boga – oczekuje się permanentnej mobilizacji poprzez różne narracje o kolosalnych, powszechnych katastrofach, czy to będzie „islamizm”, globalne ocieplenie, czy też Covid19.

Nasz status w społeczeństwie (Księga Przysłów, werset 28:14), jest określony przez stopień lęku, jaki jesteśmy gotowi okazać. Maseczka stała się naszą powszechną „jarmułką”. Jest to symboliczna identyfikacja naszego przywiązania do aktualnej polityki „zagrożenia koronawirusem”. Ortodoksyjni Bakcylofobowie przykrywają swoje ciała najnowszym sprzętem do walki chemicznej, co dwie minuty myją ręce alkożelem najnowszej generacji […]. Zwykli wierzący są nieco bardziej zrelaksowani. Zakrywają twarze lekkimi papierowymi maskami. Ateiści, Ateńczycy, Agnostycy i Poganie również noszą maski na twarz, jak nakazuje im prawo, ale często wystawiają nosy albo w akcie protestu, albo po prostu, aby cieszyć się rzadkim uczuciem świeżego powietrza.”

Od kilkudziesięciu lat trwa budowa światowego „nowego porządku jerozolimskiego”. Równolegle tworzy się porządek wyklętych i przeklętych: „Zauważamy, że ci, którzy wyrażają jakiekolwiek wątpliwości co do oficjalnej narracji z 11 września, histerii związanej z globalnym ociepleniem lub co do siły Covid 19, są szybko określani przez media jako „ prawicowi”, „naziści”, teoretycy spisku, antysemici . I powinniśmy wiedzieć dlaczego są tak nazywani. Dzieje się tak dlatego, że ci, którzy kwestionują obecne religie apokaliptyczne, ingerują w „nowy monoteistyczny porządek jerozolimski” – myślą samodzielnie. Są Ateńczykami lub nawet „gorzej”, są bandą pogan.”
Na naszych oczach tworzy się świat ludzi zastraszonych, posłusznych i bezmyślnych. Świat, w którym myśl samodzielna ma wymiar… pogromu. Pogromu kłamstw. Chce się z nas stworzyć pokorną masę zarządzaną strachem przez nadludzi nadwładzy.

Judaizm wg np. Leibowitza to wszechogarniająca teokracja, wszechogarniający system prawny. Jak streszcza to Atzmon: „Judaizm jest zasadniczo aparatem prawnym”. Definicja Leibowitza – pisze Atzmon – mówi nam wszystko, co powinniśmy wiedzieć o Covid 19 i innych apokaliptycznych wierzeniach jerozolimskich, które próbuje się nam narzucać. Kwestionowanie globalnego ocieplenia, […] odmawianie postrzegania islamu jako globalnego zagrożenia i wątpienie w to, co mówią nam o Covid19, sprawi, że zostaniesz oznaczony jako „prawicowiec”, „neonazista” i „antysemita”, ponieważ te dyskursy są strukturalnie ustawione jako aparaty jerozolimskie. […]: „Wyzwolenie z niewoli Covid 19 może być dokonane tylko przez religię Lockdownu i Wypłaszczania”

Mamy do czynienia z percepcją – kontynuuje Atzmon – która podtrzymuje ścisłe przestrzeganie, wypełnianie nakazów, a nie poszukiwanie logosu, sensu i poznania. Wymaga realizacji ślepych „przekonań”, które są podtrzymywane przez praktykę i definiowane przez sprzeciw wobec rozumu i ciekawości. W tych nowych, globalnych, apokaliptycznych religiach jerozolimskich, algorytmy policyjne ustalane przez firmy medialne ściśle odpowiadają tradycyjnej, ortodoksyjnej rabinicznej weryfikacji tego, o czym wolno nam mówić, a czego nie mamy nawet prawa sobie pomyśleć.

 Taaak. Media jako… ortodoksyjni rabini weryfikujący każdą naszą myśl i słowo oraz wskazujący to, o czym nie mamy nawet prawa sobie pomyśleć – to kolejna perełka pióra Atzmona.

 Przejdźmy teraz wraz z Atzmonem do sfery symboliki.

Żydowscy mężczyźni muszą zakrywać głowy. Talmud mówi: „zakryj głowę, aby strach przed niebem spadł na ciebie”. Nakrycie głowy działa jak symboliczny identyfikator, który pokazuje, że osoba nosząca ją nosi, wierzy w żydowskiego Boga. W ten sposób żydowski mężczyzna poznaje i potwierdza pojęcie „czczenia (żydowskiego) Boga”.

 Niektórzy rabini określili sens jarmułki w ten sposób, że jarmułka ma odróżniać Żydów od reszty ludzkości. Naczelny rabin Izraela, sefardyjski, Ovadia Yosef, w pewnym momencie orzekł, że należy nosić jarmułki, aby okazać przynależność do religijnej społeczności.

Jarmułka jako taka ma niewiele wspólnego z Bogiem, działa jako żydowski symboliczny identyfikator; odróżnia Żyda od Gojów. Działa jak maska na twarzy w religii Covid 19.

Chociaż naukowcy mogą się zgadzać lub nie zgadzać, czy maska jest przydatna w zapobieganiu rozprzestrzenianiu się Covid 19, noszenie maski potwierdza, że praktykujesz religię Covid19, niezależnie od tego, czy się z tym zgadzasz, czy nie. Noszenie maski na twarzy jasno pokazuje, że błogosławiony jesteś drżący przed Coroną” – kończy Atzmon wątek dotyczący symboliki.

Dlatego – podsumowałbym i dopełnił myśl Atzmona – obowiązek noszenia maski będzie niechętnie uchylany, o ile w ogóle. Bo jest ona magicznym znakiem wiary i podległości rządzącemu sanhedrynowi porywającemu się na realizację rządów „oświeconej dyktatury”.

„Rabiniczni Żydzi – kontynuuje Atzmon – nie traktują Covid19 zbyt poważnie. Żydzi drżą przed swoim Bogiem od 3000 lat. To zadziałało dobrze, nie ma powodu, aby wskakiwać w nowe apokaliptyczne reżimy, które niezdarnie próbują sklonować ich własne. Niech religia Covid19 będzie działać przez kilka tysiącleci, niech dr Fauci i Bill Gates zbiorą swoje zwoje Korony, jak zebrano „Torę i Micvoth”, zanim ortodoksyjni Żydzi uznają to za poważną konkurencję w walce o bóstwo.

Na razie religia Covid jest niezdarnym klonem dawnej religii strachu, klonem judaizmu.

 W ostatnich kilkudziesięciu latach – jak to trafnie nazywa Atzmon – mamy do czynienia z „tsunami prymitywnych religii apokaliptycznych”.

Moc wyzwolenia nas z owej cofającej ludzkość w rozwoju zawieruchy, która dzisiaj przybrała postać apokaliptycznej religii strachu Covid 19, ma tylko i wyłącznie samodzielne myślenie oraz odwaga, podobne tym, jakie mieli Jezus i Spinoza wobec „Jerozolimczyków i rabinów, którzy próbowali ich uciszyć”.

 W intuicjach Atzmona zawiera się głęboki sens. Postaram się go jeszcze bardziej szczegółowo wyłuszczyć.

 Zarówno religia klimatyczna, jak i religia Covid 19 jawią się jako niezdarne i niechlujne inkarnacje starożytnego judaizmu z co najmniej dwóch powodów.

Pierwszy to analogiczna struktura oparta na terrorze, strachu i apokaliptycznym zagrożeniu oraz histerii..

Drugi powód to mentalność judaistyczna obecna pokoleniowo, mimo upływu wieków w środowiskach produkujących obydwie religie, religie klimatu i Covid 19.

 Badacze analizujący niepokojące ciągoty totalitarystyczne Karla Poppera podkreślają analogie opisywanej przez niego oświeconej dyktatury do struktury żydowskiego kahału. I to jest dobry trop także w przypadku rządów owej „nieuchwytnej globalnej potęgi” o której, za Atzmonem, pisałem na początku.

  Panowie ogłaszania „urbi et orbi” przeróżnych pandemii są jak rabini, świat jest jak wielki kahał.

Każdy z nas jawi się jak trzęsący się ze strachu Żyd, nieledwie jak hałaciarz, będący w całkowitej dyspozycji finansowej i duchowej rabinów. Oto niewidoczny od razu – choć przyświecający naszym globalnym pasterzom – cel.

 Ale idźmy dalej za tą analogią. Rozwijając ją dochodzimy do kolejnych, bardzo zastanawiających zbieżności.

 W ostatnich dwóch dekadach widzimy zadziwiającą współpracę postmarksizmu z globalizmem. Marksizm kulturowy rozbija nas – jak pisze Atzmon – na „biologicznie napędzane fragmenty tożsamości, a globalny kapitalizm i „potentaci” jednoczą te atomy za pomocą globalnego strachu”– rzekłbym, kontynuując myśl Atzmona – jednoczą w akceleratorze postępu i reaktorze jądrowym zapoczątkowującym reakcję łańcuchową depopulacji.

Potrzebny był nowy Marks i nowy Jahwe. Nowego Marksa stworzyła szkoła frankfurcka, rozpoczęła proces zmieniania nas w atomy. Nowego Jahwe zaprojektowały globalne, apokaliptyczne religie strachu wykreowane przez potentatów, by nas – wyalienowujące się atomy – zebrać „do kupy”, zjednoczyć jak hordę i wznieść sztandar depersonalizacji, strachu, rozpaczy i… wypłaszczania się przed pandemicznymi reżyserami Wielkiego Resetu.

W apokaliptycznej religii strachu Covid 19 widzimy nie tylko treść judaizmu, lecz w ogóle atmosferę semicką, „ducha” dwóch pokrewnych religii semickich. Jak wiadomo pierwsza poważniejsza religia beduińska, „Islam, wersja alfa” była klasycznym judaizmem, imię pra-Allacha brzmiało Ya’uq i pochodziło od imienia Jahwe (por. https://www.salon24.pl/u/wawel/797749,islam-kontra-zachod-wojna-cywilizacji).

 Gdy parę dni temu oglądałem TVP Info i prawie pół ekranu zajmował rzekomy wizerunek koronawirusa, ogromna czarna kula (z czerwonymi wypustkami) majestatycznie kręcąca się, kula jakby z czarnej, zastygłej lawy, wcale nie przypominająca wizerunków wirusów – najpierw się zdziwiłem, a potem sobie coś przypomniałem

 Obydwie religie semickie praktykowały mocno zakorzeniony kult kamieni, głazów (por. https://rzadwygnanyrp.wordpress.com/2019/04/14/magia-kabala-i-syjonizm-w-kulcie-kamieni-sciany-placzu/). Dzisiaj czarny kamień to sakralne centrum Mekki, pierwotnie Beduini czcili właśnie kawałki lawy wulkanicznej. Zadziwiające bywają zbieżności przypadkowe, dużo pisał o tym C. G. Jung w pracach o zasadzie synchronistyczności…

 Abstrahując już od powyższej zbieżności, ten obłęd „zawalania” nas pseudo-wizerunkami  koronawirusa jest patologiczny – i jestem pewien – nieprzypadkowy.

Są wszędzie te ikony strachu, na mieście, w sklepach, w kioskach z prasą, na maseczkach, w telewizji i internecie. Dosłownie zasypują nas. To gwałt na psychice dokonywany przez oczy. Wizualizacja to ważny element sugestii hipnotycznej… Uciekajmy od tej paranoi wizualnej zaprogramowanej we władzach globalnego kahału.

 Koronawirus ma ekspansywność podobną do Imperium Osmańskiego. Imperium i religia Gatesa, Rockefellera i Sorosa oraz imperium i religia Osmanów to szybki podbój wielu krajów.

Godne uwagi jest, że charakterystyczna cecha drugiej z religii semickich, islamu – inwigilacja i przyuczanie do donosicielstwa – są rzucającym się w oczy pokrewieństwem z religią Covid 19. Obowiązkiem każdego muzułmanina jest czujne obserwowanie swych braci w wierze, pod kątem ich kontaktów z niewiernymi (chrześcijanami) oraz z ich naukami i księgami. Jest to zmontowanie społeczności opartej na bezustannej, wzajemnej inwigilacji – będącej kopią wszechdonosicielstwa bolszewickiego.

Donos skutkuje często śmiercią lub torturami. „Muzułmanin powinien uczynić wszystko, co leży w jego mocy, aby skłonić swojego brata do opamiętania, a w ostateczności – donieść na odszczepieńca władzom! W każdym razie widać wyraźnie, że uciekanie się do przemocy i zastraszania jest w islamie „normą”. Jest to metoda mająca zniechęcić muzułmanów do ewentualnej zmiany wyznania.” [Jean Alcader]

Los odstępców od wiary (po bolszewicku: renegatów partyjnych, wrogów ludu, zdrajców interesów klasy robotniczej) opisuje np. Koran: Jeśli wyprą się swojej wiary, pochwyćcie ich i zabijcie, gdziekolwiek ich dopadniecie. (S. 4,89).

Terror maseczkowy i dystansowy skutecznie przyucza bezmyślne i słabe charaktery do orwellowskiego i koranicznego świata inwigilacji, do donosicielstwa kowidowego. Uciekajmy ze świata KORANowirusa…

 Szczególnie dewastujące naszą cywilizację może być oswajanie dzieci z donosicielstwem, zaraźliwy pawkizm morozowizm…

  Niewiara w pandemię staje się niebezpieczna, gdy pandemia staje się religią państwową i globalną.

Nowy Jahwe to produkowane kryzysy.

 Każdy obywatel świata ma jak ongiś szeregowy Żyd – trząść się przed JaHWE, czy też raczej JaWHO. To w skali globalnej, w religii to Kahał-19.

A w skali kraju, w życiowej praktyce wiary w JaWHO głównymi aktami religijnymi stają się: komunikowanie się z Bogiem JaWHO i selekcja ludu wybranego. Lud wybrany to oczywiście wszyscy pozytywni, ci z pozytywnym wynikiem testu PCR (Płacz Ciągle Rabie), neofici in statu nascendi.

Choroby innych nic nie znaczą, wobec chorób tych, co są pozytywni.

Wczoraj TV pokazała jak na Słowacji po chorego kowidowego przyleciał helikopter.

Chorzy niekowidowi, niewybrani umierać mają na schodach szpitali i w domach lub obwożeni po niechcących ich przyjąć szpitalach jak po kręgach piekieł. Jeszcze nie ludzie, zwykli Goje…

Dopóki nie zmądrzeją i nie zgodzą się stać pozytywnymi (są relacje, że np. pacjentów chirurgicznych zmuszano przed przyjęciem do szpitala do wypełniania formularzy „dla osób podejrzanych o koronawirusa” – gdy odmawiali podpisu mówiąc, że nie są podejrzani o koronawirusa – nie przyjmowano ich i odsyłano).

 Test to wyrocznia Boga, wyrocznia Jahwe. Przypominam, że co groźniejsze zapowiedzi starotestamentalne kończą się zwrotem „wyrocznia Jahwe”.

 Kwarantanna to nowicjat przed przyjęciem do religii Covid-19. Czas samotnej refleksji nad tym, dlaczego, niewierny, odmawiałem do tej pory posłuchu swoim globalnym dobroczyńcom i odrzucałem, lekceważyłem strach, Lockdown, Wypłaszczanie i Płaszczenie się.

Religia Covid 19 jednoczy wszystkie władze – polityczną, ekonomiczną i religijną.

Religia Covid 19 wypowiada wojnę wszystkim dotychczasowym zasadom polityki, ekonomii i religii.

Dlatego prof. dr hab. Sucharit Bhakdi, jeden z wyklętych uczonych powiedział na Uniwersytecie w Kilonii:

„Niszczy się w nas człowieczeństwo. To jest  wojna religijna”.

napisane w 336. rocznicę Odsieczy Wiedeńskiej

WYBRANE KOMENTARZE

Bezsprzecznie – w ciekawych czasach żyjemy

„„Nasz status w społeczeństwie (Księga Przysłów, werset 28:14), jest określony przez stopień lęku, jaki jesteśmy gotowi okazać. Maseczka stała się naszą powszechną „jarmułką”. Jest to symboliczna identyfikacja naszego przywiązania do aktualnej polityki „zagrożenia koronawirusem”.

Wystarczy pokazać się bez maski w zamaskowanym towarzystwie – od razu i ci zamaskowani i osoba czy osoby bez masek identyfikują się jako stojący po przeciwnych stronach barykady. Oczywiście są wyjątki wśród zamaskowanych, no ale przecież nie wszyscy wyznawcy wiary są ortodoksyjni.

Lotna 15.09.2020 02:41:37

Świetny artykuł

Wyjaśnieniem, być może może być to, że „żydzi” wierzą w swojego jahwe, ale nie wierzą w nieśmiertelność. Stąd prawdopodobnie zastraszanie śmiercią z jasnego nieba jest najlepszym batem na „żydów”, stąd Chrystus i zmartwychwstanie, stąd histeria higieniczna, o której też można pisać i pisać.
Świetny artykuł
PS. Apokalipsa w NT jest oczywistą konsekwencją stosowania procedury zastraszania i izolacji, głodzenia się, czyli post i wszelka wstrzemięźliwość – wizje Jana są tych procesów kwintesencją i konsekwencją, ale jak Chrystus zmartwychwstały (ujawnił „żydom” naocznie ich skorumpowaną mentalność) tak i JAn kończy swą Apokalipsę radośnie i w euforii ( zdjął maseczkę- stąd euforia). Ludzkiej natury, wiary, miłości-dobra i nadziei nie da się zdominować czarnym i ciasnym przepisem na bezpieczeństwo. A po kowidzie przyjdzie dzień,
A po kalipsie Jeruzalem! 😉

… chyba sobie zrobię maseczkę z jarmułki… 🙂 już od jakiegoś czasu zakładam maskę na głowę, a nos i usta zasłaniam dłonią… 😉
Pozdrawiam
PS. Naoglądali się i nic nie zrozumieli, ciemny to lud.

https://lh3.googleusercontent.com/proxy/6nqSvCTn2gWMBcCj7f2uJJpIXPVoyfUroEy1NdGUmjyE7ZXyLR2lHCzi38AdeJTZB0ExP7ffAV4S55d2aPckmtN12jcPiFsyu8o

JimA 15.09.2020 09:25:24

@JimA 09:25:24

„Wyjaśnieniem, być może może być to, że „ży” wierzą w swojego jahwe ale nie wierzą w nieśmiertelność.”-

– i stąd chęć nie bycia człowiekiem, dziełem bożym, a nieśmiertelną maszynką na baterie…jeszcze bio-botem, za chwilę chmurą lub skomputeryzowanym indywiduum, choć indywiduum to komplement, realista nazwałby to : kupa szmelcu, co z tego, że ze złota i w kapsule higienicznej?! No jaki potencjał intelektualny stoi za tym zażartym konsorcjum marzących o nieśmiertelności za życia faryzeuszy, każdy może ocenić sam.

JimA 15.09.2020 09:37:54

„Niszczy się w nas człowieczeństwo. To jest wojna religijna”.

————–
To jest jednostronna – jednostronna na razie mam nadzieję – wojna dzieci Złego z dziećmi Boga.
Szkopuł polega na tym, że Dzieci Złego czynią wszelakie skur***yństowo dzieciom Boga – ich własnymi, ludzkimi rękami.
Wniosek?
To od ludzi zjednoczonych wokół Boga – zależy czy dzieci Złego będą siedzieć cichutko w mysiej dziurze – czy też będą poniewierać ludźmi na każdym kroku – przejmując/skażając ich dusze – jeszcze za ich życia.

demonkracja 15.09.2020 09:49:46

@Oscar 08:48:06

A matematykę na maturze zdałeś? Jeśli tak, to może zrozumiesz to, co napiszę. 6 kwietnia w Polsce wszyscy założyli maski na ryj. Jeśli jest taka skuteczność tych masek, to mi wytłumacz, dlaczego w statystykach nie ma żadnej różnicy na przełomie tego okresu? No przecież powinna zarażalność drastycznie spaść w związku z tym, że wszyscy założyli te zbawiające od covida maski. No, jakieś niedopatrzenie tych, którzy sterują tymi statystykami. Druga sprawa to na Białorusi nie zrobiono nic z tych restrykcji, które były powszechne gdzie indziej. No i na Białorusi nic szczególnego się nie dzieje. Nie widać sznurów ciężarówek z trumnami.
No ale jak to było z tą Twoją maturą, może sam nam powiesz?

krzysiekniepieklo 15.09.2020 11:42:30

@ Autor – 5*

DK
_____________________________

Uwaga!
Rozporządzenie Rady Ministrów nakazujące zasłanianie ust i nosa oraz wszystkie jego kolejne, późniejsze, mutacje odnoszą się do tej samej delegacji ustawowej:

Dz. U. 2008 Nr 234 poz. 1570
U S T AWA z dnia 5 grudnia 2008 r.
o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi

Click to access D20081570Lj.pdf

Art. 46b. W rozporządzeniu, o którym mowa w art. 46a, można ustanowić (…) obowiązek poddania się badaniom lekarskim oraz stosowaniu innych środków profilaktycznych i zabiegów przez osoby chore i podejrzane o zachorowanie.

W dalszym ciągu pozostaje w mocy Art. 31 Konstytucji RP

p3. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
________

Nikt zatem nie może wymagać od osób zdrowych zasłaniania ust i nosa. Każdy kto chce to wymusić łamie prawo.

Wymóg zasłaniania ust i nosa, czyli ograniczenie praw może nastąpić w drodze ustawy o stanie klęski żywiołowej, ale takiej ustawy rządzący w IIIRP reżim nie wprowadził.

Zresztą, min. Ł.Szumowski wypowiedział się jasno:

https://www.youtube.com/watch?v=MK4YVY05w8k&feature=emb_logo

Rzeczpospolita 15.09.2020 14:40:36

@JimA 09:37:54

“wierzą w swojego jahwe ale nie wierzą w nieśmiertelność.”-

– i stąd chęć nie bycia człowiekiem, dziełem bożym, a nieśmiertelną maszynką na baterie…jeszcze bio-botem, za chwilę chmurą lub skomputeryzowanym indywiduum, choć indywiduum to komplement,”

Zdaje się, że trafiłeś w sedno.

Podążając za takim rozumowaniem, oni faktycznie mogą wierzyć, że zrobią ludzkości wielką przysługę zamieniwszy ją w cyborgi…

Lotna 15.09.2020 15:53:16

@Oscar 08:48:06

Czy napewno maseczki nie chronią?
Na pewno, Kula Lis wyraził to najtrafniej: Maseczki chronią przed wirusem, podobnie jak stringi chronią przed mrozem.
Może i masz ścisły umysł, ale chyba wagarowałeś, kiedy były lekcje biologii.
Jak nie wiesz, po co są maski, to poczytaj
https://att.neon24.pl/post/157611,the-dead-game-petla-miedzy-glupota-a-inicjacja
http://tarnowskieg.pl/wiadomosci/lokalne/maseczka-na-twarzy-zagrozeniem-dla-zycia/

Lotna15.09.2020 16:01:49

@Lotna „Freedom Speeches”

https://youtu.be/V8yY-CIIL9I?t=151

Televised Campaign Address for Barry Morris Goldwater Presidential Campaign – 10/27/1964 !!!!! by Ronald Reagan.

„A Time for Choosing” !!!!!
https://www.youtube.com/watch?v=qXBswFfh6AY

A Special Report on the National Emergency in the United States of America
by
Dr. Eugene Schroder
http://www.criminalgovernment.com/docs/emer.html

„Violation of rights under color of law”
http://foundationfortruthinlaw.org/Files/Violation-of-rights-under-color-of-law.pdf

„Mask Contract”
https://www.docdroid.net/aqyFrJW/mask-contract-1-docx

Bogumił Boguchwał

Krystyna Trzcińska 15.09.2020 20:41:35

@Lotna – „Oscar, może i masz ścisły umysł…” – Oscar ma UMYSŁ ZACIŚNIĘTY! Dlatego on nie rozumie co pisze, ani co czyta, więc

jakakolwiek dyskusja z nim uwłacza człowieczej inteligencji.

Bogumił Boguchwał

Krystyna Trzcińska 15.09.2020 21:05:04

@Oscar 08:48:06

To ja proponuje ci takie zadanie. Weź sitko do przesiewania mąki i jej nasyp i potrząsaj. Czy mąka przeleci? Na pewno.

Teraz odwróć sitko i zrób to samo. Przeleci ? Ano przeleci.

Więc jak maska może chronić?

Przypominam ci, że mąka to ciało stałe, płyny ustrojowe i zawarte w nich „niespodzianki” to jak sama nazwa wskazuje ciecze, czyli przedostaje się ich dużo więcej. Więc twoje rozumowanie jest błędne, tym bardziej, że przestrzenie między nitkowe w masce to około 100 mikrometrów, a wirusy to 80 do 180 nanometrów.
Wszystko to co proponują rządy poszczególnych państw na zlecenie WHO to wielka ściema.

goat 15.09.2020 22:30:39

W tych rozważaniach

nie porusza się kwestii wymazów i badań genetycznych. Żydzi wypracowali legalny, stuprocentowo pewny sposób ‚zaznaczania kredą’ swoich. Reszta pod nóż!

hens 16.09.2020 14:07:46

@Oscar 08:48:06

Poćwicz sobie wyobraźnię informacjami o poprzednich, prawdziwych epidemiach. I o maseczkach na Białorusi czy w Szwecji.

Chcesz nosić szmatę, twoja rzecz! Nie zmuszaj innych! Boisz się ich? To siedź w domu!

hens 16.09.2020 14:15:12

@hens 14:15:12

Oscar pierwszy poleci po szczepionkę. Będzie taki ukaz!! No dobrze, przestanie w końcu trollować.

zadziwiony 16.09.2020 20:26:53

@Krystyna Trzcińska 21:05:04

*****
Sądzisz, że te cytaty sa zrozumiałe dla wszystkich? Ja sądzę, że dla niewielu nawet tutaj na Neonie

zadziwiony 16.09.2020 21:19:32

@zadziwiony „Piszę tylko dla tych, co zrozumieją i wiem, że jest ich garstka, a z piszących na neonie, może 9ciu. Metody UB/SB

poznałem osobiście na własnej skurze, wię dla mnie to żadna nowość.

Ja na tym portalu i nie tylko, rozpracowałem wszystkich i to bez żadnych najmniejszych problemów – z łatwością, ponieważ zaprzedali się diabłu, a nie mają za wiele rozumu, osczywiste jest, że sami się w swojej bezmyślności kapują.

Smród SOCJALISTYCZNO / FASZYSTOWSKO / KORPORACYJNO / RELIGIJNY = ARYSTOKRATYCZNY, jest ogromny.

Rozchodzi się ten smród po wirtualnych łączach całej PAJĘCZYNY INTERNETOWEJ, więc czuje się go dosłownie wszędzie:)

(Oczywiście i przedewszystkim również TELEWIZYJNEJ i RADIOWEJ.)

– Zależy mi jedynie na jakości, a nie na ilości – Tandeta zajmuje miejsce, więc żadnen z niej pożytek – Jedynie zawadza / przeszkadza.

– Ciało jest śmiertelne ale dusza nie umiera.

Ideologie, Re-Ligie, ROBOTa, pieniądze… i materialne skarby, bogactwa, wszystko to przepadnie, ale bogactwa duszy zabieramy ze zesobą, więc mądry człowiek nie ma sięczego lękać / obawiać,

Boi się tylko stworzenie, które nie wierzy w istnienie Stwórcy !!!

Bogumił Boguchwał

Krystyna Trzcińska 17.09.2020 01:09:55

Opublikowano za: https://wawel.neon24.pl/post/157615,apokaliptyczna-jerozolimska-religia-strachu-covid-19

Wypowiedz się