Czy przeciw Polsce toczy się WOJNA?

niewidzialna wojna 3

Przyszła wojna będzie WOJNĄ NIEWIDZIALNĄ – już w 1947 roku przepowiadał Fryderyk Joliot-Curie.

Przyszła wojna będzie wojną niewidzialną. Dopiero, gdy dany kraj zauważy, że jego plony uległy zniszczeniu, jego przemysł jest sparaliżowany, a jego siły zbrojne są niezdolne do działania, zrozumie nagle, że brał udział w wojnie i że tę wojnę przegrywa.”

Fryderyk Joliot-Curie

Członek Komitetu Pugwash, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie chemii, honorowy członek moskiewskiej Akademii Nauk, Wysoki Komisarz ds. Energii Atomowej w latach 1946-50, laureat Stalinowskiej Nagrody Pokoju oraz działacz „Ruchu przeciw Rasizmowi i Antysemityzmowi i na rzecz Pokoju” (za „La Revue des Etoiles, 1947, cytat za „Ukryta strona dziejów” Epiphanius)

Przeanalizujmy w dużym uproszczeniu, czy działania przeciw Polsce wyczerpują definicję WOJNY.

Celem agresji jednej grupy ludzi przeciw drugiej jest:

  1. Przejęcie owoców pracy napadniętego (rabunek mienia ruchomego, własności intelektualnej, dóbr kultury)
  2. Zmuszenie napadniętej ludności do pracy niewolniczej (porywanie „w jasyr”, wywóz do obozów pracy lub praca przymusowa na rzecz agresora w dotychczasowym miejscu).
  3. Zagarnięcie ziemi należącej do grupy napadniętej, jeśli jest ona cenna rolniczo, kryje w sobie bogactwa naturalne lub jeśli agresor potrzebuje nowej przestrzeni życiowej (Lebensraum) Ten warunek nie zawsze musi być spełniony.

Aby zapewnić długotrwałość czerpania powyższych korzyści konieczne jest:

  1. Zlikwidowanie własnych form organizacji napadniętej  społeczności (likwidacja państwa) i zastąpienie ich systemem władzy agresora z założenia totalitarnym, w tym również wprowadzenie nowej waluty w obszarze okupowanym.
  2. Unicestwienie podstaw bytu i zamożności podbitej ludności(przejęcie firm, banków, likwidacja przemysłu, ograniczanie produkcji rolnej)
  3. Budowa silnego aparatu przymusu. Rozwinięcie propagandy. Zamiana symboli kraju podbitego na symbole agresora. (rozbudowa policji, tajnych służb, sieci agentów, czasem wprowadzenie własnych wojsk, jeśli spodziewany jest silny opór społeczności zaatakowanej
  4. Eksterminacja elit i biologiczne niszczenie ludności podbitej, demoralizacja i dezintegrowanie społeczeństwa, walka z religią(min. zastraszanie publicznymi egzekucjami, uniemożliwianie dostępu do edukacji i ochrony zdrowia, wprowadzanie aborcji, przesiedlenia i wypędzenia)

Okazuje się , że nie zawsze konieczne jest użycie siły zbrojnej, a przynajmniej w początkowym okresie napadu. Już ponad 2500 lat temu chiński filozof Sun-Tzu stwierdził, że najbardziej szkodliwym i jednocześnie nieskutecznym instrumentem polityki państwa jest wojna militarna.

Szczytem sukcesu polityki jest zwycięstwo nad wrogiem bez prowadzenia walki zbrojnej.

W czasach współczesnych doprowadzono prowadzenie wojny niewidzialnej do perfekcji. Do tego stopnia, że napadnięci nie tylko nie orientują się, że są celem ataku, ale wręcz  z  własnej woli realizują cele wroga.

Przekonywująco opisał ten mechanizm Jurij Bezmienow w znanym zapewne filmie „Jak napaść na państwo” link: http://www.youtube.com/watch?v=lWIpFvGrNak (link is external)

(link is external)

(link is external)

Spójrzmy na zmiany , jakie dokonały się w Polsce, a które w ostatnim czasie znacznie przyspieszają, w kontekście w/wym. punktów:

Ad. 1

Najlepiej użyć sformułowania Viktora Orbana, że rozkradziono lub sprzedano wszystko, co jest cięższe od powietrza.

Ad. 2

Straciliśmy prawie 4 mln ludności, przymuszonej do emigracji względami ekonomicznymi. Wyjechały przede wszystkim osoby młode i wysoko wykwalifikowane. Pozostali w ogromnej większości pracują za głodowe wynagrodzenia zatrudnieni na etatach w firmach, z których zysk wypływa z Polski. Ucisk fiskalny i faworyzowanie obcych firm powoduje zanik rodzimej klasy średniej.

Ad. 3

Nie mamy granic zachodnich. Granica wschodnia (z Obwodem Kaliningradzkim) właśnie padła.

Prawa do czerpania korzyści ze złóż np. gazu łupkowego przejął obcy kapitał.

Ad. 4

Przestają działać instytucje państwowe wszystkich szczebli. Władza ustawodawcza, wykonawcza, sądownicza i media przejęte przez jedną opcję polityczną („jedynie słuszną”). Prowadzone są czystki kadrowe. Likwiduje się fizycznie agencje państwowe, sądy, szkoły, itd. Likwidowany jest rodzimy przemysł i infrastruktura (telekomunikacja, koleje, lotnictwo), a jej resztki wyprzedawane za bezcen obcemu kapitałowi. Demontowana jest armia, a jej najwyżsi dowódcy giną w kolejnych „katastrofach”.

Dąży się do wprowadzenia obcej waluty (Euro).

Ad. 5

Nie istnieją już prawie żadne, a giną ostatnie firmy i banki z polskim kapitałem.

Nie mamy przemysłu. Zamknęliśmy kopalnie i stocznie, nawet cukrownie rozebraliśmy własnymi rękami do gołej ziemi na życzenie obcych mocodawców.

Ziemia leży odłogiem. Zakazano produkcji mleka, cukru większej niż dozwolona przez obcych decydentów. Wszystkie zwierzęta gospodarskie policzone i zakolczykowane.

Ad. 6

Zwiększa się zatrudnienie, podwyższa płace, uzupełnia wyposażenie w resortach siłowych (policja). Gwałtownie ogranicza się swobody obywatelskie pod pozorem zapewniania bezpieczeństwa. Niezwykle rozwija się inwigilacja społeczeństwa. Utrzymuje się ludność w poczuciu uzależnienia poprzez wpędzenie w pułapkę kredytową i olbrzymie bezrobocie.

Zawłaszczono wszystkie poza nielicznymi media, robiąc z nich narzędzie propagandy.

Usuwa się polskie barwy i godło z przestrzeni publicznej ( brama Stoczni Gdańskiej).

Ad. 7

Zamach na elity państwa w Smoleńsku. Plaga skrytobójczych morderstw często odstraszająco brutalnych, np. z rozkawałkowaniem ciał lub tzw. samobójstw kilkudziesięciu osób dla władzy niewygodnych.

Otwarta walka z Kościołem i wyszydzanie wartości chrześcijańskich. Popieranie obecności wszelkiego rodzaju zboczeń i niemoralnych zachowań w przestrzeni publicznej.

Upadek szkolnictwa i oświaty oraz służby zdrowia pod płaszczykiem „reform”. Propagowanie aborcji, eutanazji, likwidowanie wsparcia materialnego dla rodzin.

Dopuszczanie do obrotu skażoną żywnością i dążenie do wprowadzenia żywności GMO.

Ułatwienia dla migracji do Polskie ludności obcej kulturowo (np. promowanie budowy meczetów, brak ochrony przed wyprzedażą ziemi obcemu kapitałowi)

Zapraszam do uzupełniania powyższych punktów, porównania z tym, co działo się podczas zaborów i podczas II Wojny Światowej oraz głębokie przemyślenie raz jeszcze tego cytatu:

Przyszła wojna będzie wojną niewidzialną. Dopiero, gdy dany kraj zauważy, że jego plony uległy zniszczeniu, jego przemysł jest sparaliżowany, a jego siły zbrojne są niezdolne do działania, zrozumie nagle,  że brał udział w wojnie i że tę wojnę przegrywa.”

Czy Polacy już zrozumieli?

Maria Kowalska

 Opublikowano za: http://niepoprawni.pl/blog/3787/czy-przeciw-polsce-toczy-sie-wojna-analiza-wlasna

Comments

  1. czystesale says:

    Wojna przeciwko ludności UE

    Byłoby wręcz oznaką pychy, utrzymywać, że toczy się wojna przeciwko Polsce, Polska jest jedynie jednym z celów w tej wojnie, co wynika z jej funkcji w globalnym systemie. Polska jest bezspornie jednym z ważniejszych celów operacji w tej wojnie, przez podbój PRL osiągnięto wyłom, bezcenny przyczółek dla dalszych operacji w Europie Wschodniej. Książka szachowa Z. Brzezińskiego wyjaśnia szczegółowo cele tej gry.

    Zjawiska emancypacji spod knuta waszyngtońskiego w RFN i innych krajach, zmusiły niejako właśnie teraz tę administrację do zintensyfikowania wojny przeciwko UE i wprowadzenia do akcji sił zewnętrznych jak i masowej dywersji wewnętrznej, wojna ta jednak została zaplanowana dużo, dużo wcześniej. To, że ta wojna dla absolutnej większości nie jest postrzegalna, wyjaśnił już Joliot-Curie, chodzi o tzw. „silent war” (cichą wojnę), nie jest to nawet zbytnio nowa metoda, MWF praktykuje tę formę wojny już od stuleci, n.p. przez instalację swoich sabotażystów w podbijanych krajach, ta V. kolumna była wyjątkowo aktywna n.p. w operacji inwazji migrantów na UE.

    Polska jest jedynie jednym z terenów operacji, V. kolumna w Polsce, konkretnie administracja w Warszawie, wykonuje swą część operacji podboju Polski, wzywając USA do przystąpienia do okupacji Polski przez instalację oddziałów okupacyjnych na naszym terenie, okupacja RFN jest faktem od 1945 roku. Zasługą Gorbaczowa i jego wspólników było oddanie także wschodniej strefy okupacyjnej (NRD) pod kontrolę wojsk okupacyjnych. Wyobrażenie, że ekipa Gorbaczowa nie działała jako V. kolumna MWF jest naiwnością, świadczącą jedynie o prostocie ducha.

    Uczestnicy w tej wojnie przeciwko UE, w tym przeciwko Polakom, zainstalowani w administracji warszawskiej wykonują jak dotąd potulnie wszystkie zadania dywersyjne, co wyraźnie potwierdziło zachowanie wszystkich grup dywersyjnych (tzw. partii), które udzieliły wsparcie bandom oligarchów i banderowców, którzy dokonali puczu na Majdanie w Kijowie, czy stałe nawoływanie do okupacji Polski przez obce wojska.

    Jak z tego widać, podstawową formacją w tej „silent war” są grupy dywersji, szczególnie w administracji, gospodarce i mediach. Przy instalacji dywersantów w administracji posiłkuje się agresor narzędziem ”demokracji”, w gospodarce ”prawatyzacji” i „wolnego rynku”, w mediach ”wolnością mediów” w ten sposób instalując swe gadzinówki.. Szczególną rolę w dywersji od tysiącleci odgrywa przy tym pewna zbrodnicza grupa interesów, od tysiącleci wyspecjalizowana w dywersji wobec ludności tubylczej.

    Autor nie utrzymuje, że pojadł wszystkie rozumu, jest jednak zdania, że jego perspektywa musi być też uwzględniona przy każdej pełniejszej analizie. Z uwagi na rozmiar tekstu pewne uproszczenia były nieuniknione.

  2. nanna says:

    mogłam zalogować się jako nanna, normalnie mam nick nana

    A tak naprawdę to o co chodzi? bo nie o pieniądze i wpływy – bo to byłoby wręcz śmieszne. Ci owi mają już „wszystkie pieniądze” i „wszystkie wpływ”, ale akcja tra dalej. No więc o co może tu chodzić?
    Na moje oko, należy zacząć rozważania od początku – na przykład powstania świata i człowieka.
    Wcale nie żartuję.
    Ewolucja to Bóg. Bóg to energia istniejąca w każdej żywej komórce, także człowieka. Po co to jest? to jest po to, żeby mogła trwać Gra Kosmiczna, której Bóg Wszechmogący się „przygląda”.
    Jak miała ta Gra wyglądać?
    Na moje oko miała ona wyglądać tak, że Bóg stworzył ludziom nieskończone ilości możliwości dokonywania wyboru i w związku z tym człowiek może mieć nieskończone ilości efektów swoich wyborów.
    By Gra miała sens, człowiek dostał za podłoże zrozumienie Boskich Reguł Gry.
    Czyli człowiek dostał zrozumienie ISTNIENIA W RZECZYWISTOŚCI.
    Ewolucja odbywa się wyłącznie tu i teraz, na ścieżce rzeczywistości, teraźniejszości.
    Jako że przeszłość już nie istnieje a przyszłość jeszcze nie istnieje.
    Między przeszłością i przyszłością jest teraźniejszość.
    Mózg ludzki ma zdolność projekcji – uwaga człowieka skierowana na cokolwiek „wyświetla” mu niczym na ekranie wizje i obrazy. A więc ta zdolność imaginacji umożliwia człowiekowi właściwy wybór działania tak, że wyobrażenie jakiegoś działania nie niesie ze sobą dla człowieka konsekwencji a w przypadku niekorzystnych wyników symulacji działania człowiek może dokonywać zmian bez żadnych skutków.
    Więc wygląda to mniej więcej tak, że człowiek może „grać” przy pomocy imaginacji ze swoim życiem, a Bóg Wszechmogący „gra” z człowiekiem.
    Ludzie maja błędne wyobrażenie o Bogu albo nie mają go wcale. Dlaczego tak się stało?
    Otóż, produktem niejako ubocznym przy tworzeniu Uniwersum i podłoża do życia na Matce Ziemi była energia odpadowa, z której powstały demony. Są one czymś przeciwnym niż ludzie, a więc i ich sposób postępowania jest skrajnie inny niż ludzi, czyli jeżeli ludzie są zaprogramowani na działania pozytywne, zgodne z Planem Boga, to demony są na biegunie przeciwnym i robią wszystko, by unicestwić albo przynajmniej zatrzymać Boską Grę.
    Widzimy to dziś na własne oczy. Ludzie rozważają różne wersje wg. wyuczonych schematów, ale to nie przynosi żadnych rezultatów ani tym bardziej możliwości znalezienia jakiegoś skutecznego rozwiązania.
    Dlaczego tak się dzieje?
    Człowiek został po to stworzony, by rozwijał się duchowo mając jako powłokę ciało fizyczne.
    Rozwój duchowy to osiąganie coraz wyższego stopnia zrozumienia swojej własnej pozycji w społeczności ludzkości a także poziomu całej ludzkości. Człowiek może się rozwijać co prawda wyłącznie indywidualnie, ale tylko w kontekście kolektywu. Rozwój w izolacji od CAŁOŚCI, czyli w oderwaniu od społeczności ludzkiej nie ma sensu. Człowiek nie ma jak sprawdzić osiągniętego poziomu, ponieważ nie ma się z czym/kim porównać. Może on być zarówno super rozwinięty albo bardzo zacofany, ale nie ma to żadnego znaczenia w oderwaniu od całości.
    To, co spowodowały demony to zatomizowanie ludzkości. Człowiek nie postrzega siebie jako części całości, lecz dla własnego mózgu – w obecnych czasach będącego tylko nadętym ego – stanowi skończony mikrokosmos i w nim się obraca za miarę wszechrzeczy mając tylko siebie, własne dążenia i własne potrzeby.
    No więc musi z tego wynikać nieustanna konkurencja, walka każdego z każdym o wszytko.
    Co przecież widzimy na własne oczy.

    Wymyślanie wciąż nowych teorii, jak z tego wyjść nic nie da. Bowiem „materiał podstawowy”, czyli człowiek właśnie spowodował istniejącą sytuację. Natomiast demony tylko ją stymulowały. Ale ludzie wszytko zrobili własnymi rękami. Bezkrytycznie, a często nawet chętnie w oczekiwaniu zysków tylko dla siebie. No więc wytworzyła się sytuacja, w której demony mogą dowolnie wyłuskiwać ze społeczeństwa pojedynczych ludzi i robić z nimi co chcą, jako że człowiek bez zaplecza i wsparcia kolektywu jest całkowicie bezbronny.
    Rozwiązaniem jest zmiana świadomości jak największych grup ludzi, by „mogło się kiwnąć” w dobrą stronę, gdy energia pozytywna przeważy nad negatywną.
    Problemem jest, że zmiana świadomości może nastąpić tylko na bazie całkowitej dobrowolności, jako że Bóg dał ludziom wolną wolę i tego im nie odbierze. Ludzie mogą pragnąć pokoju i rozwoju, i wówczas tak będzie. Natomiast jeżeli ludzie chcą tylko przeżyć, nawet kosztem bliźniego, skazani jesteśmy wówczas wszyscy na zagładę z rąk demonów.
    Jeżeli ludzie byliby na odpowiednio wysokim poziomie duchowym, ani istnienie ani działanie demonów nie miało by większego znaczenia.
    Nie można nikomu opowiedzieć, co to jest ten „wyższy poziom duchowy” ponieważ każdy człowiek indywidualnie ma inną rolę w Ewolucji i jego droga jest też unikalna, przebiega równolegle do dróg innych ludzi, może się z nimi przecinać, ale dwie drogi nie nakładają się nigdy na siebie – bo to by oznaczało zanik osobowości jednego człowieka i przyjęcie osobowości drugiego człowieka. Można to nazwać opętaniem.
    To właśnie też stosują demony, pozbawiając ludzi samoświadomości i przyporządkowując ludzi sztucznie do „ras”, „narodów”, „mody”, a także „klubów”. Oczywiście, nie każdy się wszędzie nadaje, chodzi mi tylko o sztuczne podziały zrobione w celu stworzenia możliwości manipulowania całymi grupami ludzi.
    Mówiąc krótko, człowiek musi sam z siebie chcieć się rozwijać, iść drogą Ewolucji, trzymać się Zasad Boskiej Gry.
    A więc, jeżeli człowiek ma w sobie pragnienie poznać Boga, to Go pozna/rozpozna. Jeżeli człowiek ma pragnienie rozwinąć się duchowo, to się rozwinie i spotka na swojej drodze ludzi, którzy będą mu pomocni/przydatni. A także trafi w sytuacje, które dostarczą mu możliwości szerszego zrozumienia postrzeganej rzeczywistości.
    Natomiast jeżeli człowiek wypełniony jest strachem, także o „utratę mienia’, to i tak taki człowiek wszytko straci, a już na pewno nic ze sobą z tego świata w zaświaty nie zabierze.
    Najgorsi są ludzie opętani chciwością, ludzie zaborczy, skąpi. Przez nich nie przepływa Boska Energia, lecz oni Ewolucję wyhamowują blokując przepływ energii materializmem/ hołdowaniem materii.
    Materię Bóg stworzył po to, by służyła ona człowiekowi na drodze jego rozwoju duchowego.
    Natomiast hołdowanie samej materii, gromadzenie dóbr materialnych jedynie w celu ich posiadania jest skierowane przeciw Ewolucji, a więc przeciw Bogu.
    Ludzie z nastawieniem materialnym są kompletnie oderwani od Boga i stanowią pożywkę pod antyludzkie/antyboskie działania demonów. Wówczas demony mogą się takimi ludźmi posługiwać dowolnie, ponieważ ludzie zniewoleni materią nie mają rozróżnienia.
    Nie pomogą więc najbardziej wyszukane teorie naprawy, jeżeli podstawą będzie zgnilizna moralna i kompletny brak etyki wśród ludzi. Z byle czego można zbudować byle co.
    Więc wejście ludzkości na wyższy poziom rozwoju mógłby właściwie rozwiązać wszystkie problemy trapiące ludzkość.
    Natomiast wprowadzanie najwymyślniejszych teorii tylko skomplikuje sytuację, ponieważ ludzie na takim poziomie jak są nie mogą mieć inaczej niż mają. Sytuacja na świecie jest wypadkową poziomu duchowego całej ludzkości.
    Bóg nikogo zbawiać nie będzie. Ludzie mogą się uratować sami, wracając na drogę Rozwoju, drogę Ewolucji; odwracając się od materializmu i zwracając się ku Bogu.

    • Klub Inteligencji Polskiej says:

      Pani NANO
      Dziękujemy z mądry, uduchowiony komentarz.
      Redakcja KIP

    • klroman says:

      wypowiedziałem się co do tego komentarza w innym poście,ale powtórzę też i tu, gdzie znalazł się pierwotny tekst:
      W dużej części zgadzam się z przytoczonym zdaniem, niemniej nie uzurpowałbym tak dużej wyjątkowości rasy ludzkiej. Jesteśmy jednym z ziarenek w nieskończoności wszechświata i tylko jednym z elementów fizyczności w którym odbywa się proces rozwoju. Boska gra jest znacznie szersza i jej elementami są również przytoczone siły demoniczne. One nie przeszkadzają – tworzą płaszczyznę porównania i zrozumienia, jest to element dostarczający do tej gry możliwość wyboru – wyznacznik rozwoju i zrozumienia również dobra i zła. Osobiście jednak uważam że żyjemy w świecie dualnym gdzie najważniejsza jest równowaga. W tym wypadku sił dobra i zła. Została ona zakłócona, na niekorzyść dobra. Jest to jeden z wielu aspektów wszechświata i ten w którym akurat istniejemy, działa w oparciu o spis zasad i praw do niego przynależnych, uwzględniających takie a nie inne relacje.
      I odnosząc się do kwestii wolności i samostanowienia ludzi, pojawia się problem – zmieniono naszą konstrukcję na tyle, że świadomych tego stanu rzeczy ma niewielu. Wgrane programy czasem blokują naszą wolność i możliwość samodzielnego myślenia a wszechobecna kontrola umysłu i manipulacja informacją powoduje że nawet tam gdzie teoretyczna wolność jest – nie ma świadomego i prawidłowego dokonywania wyborów. Każdy umysł podejmuje decyzje w oparciu o informacje jakie do niego docierają ( i nie chodzi mi tylko o te podstawowe 7 zmysłów), a ponieważ informacja stała się domeną jednej strony – podejmowane decyzje są niestety efektem nieprawidłowej oceny sytuacji, przez przekłamaną wiedzę o otaczającej nas rzeczywistości. Stąd moja coraz większa wątpliwość, czy jesteśmy naprawdę wolni i czy nasze samoświadome istnienie jest tak naprawdę samoświadome? Uświadomienie sobie tego te jeden drobny kroczek w kierunku odzyskania prawdziwej wolności i świadomego dokonywania wyborów w oparciu o nasze wewnętrzne przekonania i prawdę serca. Ale do tego trzeba umieć odciąć się od informacji zewnętrznej, lub traktować ją jako swego rodzaju wskaźnik w dużo szerszym kontekście analitycznym. Bo każda informacja jest informacją, nawet ta fałszywa i zmanipulowana.
      Roman Klimczyk

Wypowiedz się