Test wykrywający idiotów, czyli jak za pomocą testów wyprostowano rogi miliardom jeleni, w cywilizacji żałosnych idiotów.

Myślenie podstawowe. Tylko prawda jest ciekawa

Jak za pomocą testów wyprostowano rogi miliardom jeleni, czyli cywilizacja żałosnych idiotów.


Cywilizacja żałosnych idiotów
 
Jak za pomocą „testów” prostuje się rogi miliardom jeleni, czyli cywilizacja żałosnych idiotów.

Załóżmy, że jestem bajecznie bogatym człowiekiem który majątek zdobył poprzez złodziejstwo, korupcję, bandytyzm i inne tego rodzaju działania biznesowe. (pomarzyć każdemu wolno) Rozmyślam jak tu ten ogromny majątek pomnożyć, gdyż jak to wiemy- apetyt rośnie w miar jedzenia!…Myślę…myślę…i wymyśliłem

Będę produkował testy pokazujące czy drzewa rosnące w lasach są zdrowe, czy chore.

Do produkcji takich testów będą mi potrzebne: nożyczki, papier z gazety i jakiś tani alkohol, na przykład denaturat. Wycinam z gazety paski niewielkich rozmiarów, paski moczę w denaturacie i test gotowy. Pakuję gotowe „testy diagnostyczne do wykorzystania w leśnictwie” do torebek plastikowych (tak zwanych strunowych, które są szczelne) – każdy pasek do osobnej torebki – i takim to prostym sposobem wykonałem „rynkowy hit sprzedaży który podbije świat”!

Do każdej torebki z „testem” wkładam instrukcję stosowania. Brzmi ona tak:

Przyłóż pasek testowy do pnia drzewa i trzymaj 10 sekund. Jeśli po tym czasie pasek jest mokry – drzewo jest chore, jeśli pasek jest suchy, drzewo jest zdrowe.

Jak działa test? Jeśli zostanie przyłożony do pnia drzewa w upalny dzień, to denaturat błyskawicznie odparuje z papieru i pasek będzie suchy, zaś drzewo zdrowe. Jeśli dzień będzie pochmurny i chłodny to denaturat w ciągu 10 sekund nie odparuje, pasek z gazet będzie mokry, co pokaże, że drzewo jest chore. Czyż nie genialne?

Teraz tylko trzeba zorganizować rynek czyli skorumpować kogo tam trzeba i „testy” podbiją świat!

Ale, hola, hola panowie, oburzy się ktoś naiwny: ten „test” jeśli już coś pokazuje, to tempo parowania alkoholu w różnych temperaturach i nic więcej! Przyłożymy ten test do kamienia- kamień będzie albo zdrowy (jeśli będzie gorąco) albo chory- jeśli będzie chłodno.

Każdy przedmiot ożywiony czy nie ożywiony „potraktowany” testem, będzie albo zdrowy albo chory! Są jeszcze inne warianty „testowania”: przytrzymamy test przy pniu drzewa 5 sekund – pokaże, że drzewo jest chore, przytrzymamy 15 sekund pokaże, że jest zdrowe jak dąb nawet jeśli testujemy sosnę.

Na identycznej zasadzie działają testy wykrywające wirusa kowidowego. Pierwszy na świecie udowodnił to prezydent Tanzanii. (Swoją ciekawość przepłacił życiem, został zamordowany!) Przyłożył test kowidowy do oleju silnikowego – olej był raz zdrowy (jak test miał krótki okres kontaktu z olejem), to znów chory, jeśli się osoba testująca zagapiła i „testowała” dłużej! Do czego by test kowidowy nie zastosować, to testowany osobnik albo był zainfekowany wirusem albo nie był.

Kozy i lamy były zarażone kowidem, ale owoce avocado – już nie, choć nie zawsze! Smar do łożysk jednej firmy był chory, ale innej już zdrowy. Jak test spadł na ziemię to okazało się, że ziemia była zdrowa!

Z ludźmi było różnie, jeden osobnik na oko zdrowy jak koń i nie wykazujący żadnych objawów chorobowych, po zrobieniu mu testu dowiadywał się, że jest „zarażony” bezobjawowo, zaś inny w ostatniej fazie raka, po teście okazywał się zdrowy jak ryba!

W jaki sposób tak prymitywny szwindel mógł zostać nie zauważony przez niezliczone ilości przeróżnych profesorów, doktorów, inżynierów, magistrów, licencjatów i Bóg wie kogo tam jeszcze!​​​?

Jednych skorumpowano, innych zastraszono, ale większość okazała się pospolitymi idiotami, tym większymi im taki bęcwał skończył więcej klas czy szkół!

Miliony ludzi (zdrowych, bez żadnych objawów jakiejkolwiek choroby) stało godzinami w kolejkach do „testowania”, aby poddać się gmeraniu patykiem w nosie (po takim zabiegu” dwa tygodnie choruje i to jak najbardziej objawowo) aby usłyszeć ostateczny werdykt, że jest albo chory bezobjawowo którego trzeba izolować przez 10 dni, albo jest zdrowy, tylko dla pewności „test” trzeba powtórzyć!!

Garstka hochsztaplerów która skorumpowała rządy krajowe i kogo tam trzeba było dodatkowo, prostuje rogi miliardom jeleni, sprzedając im „testy”: paski papieru wyciętego ze zużytych gazet i nasączonych denaturatem, albo jakiś innym zajzajerem!

Jak cywilizacja złożona w większości z żałosnych idiotów mogła przetrwać?

Anthony Ivanowitz
26.02.2024r.
Www.pospoliteruszenie.org

Opublikowano za: https://anthony.neon24.net/post/175365,test-wykrywajacy-idiotow

Wypowiedz się