Czy „wyjście” z Afganistanu oznacza klęskę USA ? (część1 i 2)

Opuszczający Afganistan żołnierze amerykańscy zostawiają pełne magazyny broni ( sprzętu i amunicji), zaopatrzenia mundurowego, żywości, lekarstw…

 

Afganistan_etniczne
Powszechnie obowiązującą narracją medialną w związku z wydarzeniami w Afganistanie jest taka, że nadzwyczajna szybkość pochodu Talibów oraz nagła ewakuacja wojsk amerykańskich ( ale zauważmy, że nie wszystkich?) oznacza klęskę Amerykanów po 20 letniej okupacji Afganistanu.
Stany Zjednoczone opuszczają Afganistan, tracąc 2400 osób zabitych, 20 000 rannych i wydając ponad bilion dolarów na ustanowienie „demokracji”. Jak starają się zasugerować, jak zwykle niemal jednostronnie, globalnie sformatowane przez żydowsko-anglosaski kapitał media – w Afganistanie jeśli nie już panuje chaos i powszechne „łamania praw człowieka”, to wkrótce należy się tego spodziewać.
A jak jest naprawdę?
Jak na stronę, która ponoć poniosła druzgocąca klęskę, USA wycofują się bardzo spokojnie ( bo na pewno nie uciekają lub ewakuują się w atmosferze trwających działań wojennych), niemal komfortowo, zabierając ze sobą oprócz własnych żołnierzy także kilkadziesiąt tysięcy kolaborujących z nimi, przez co najmniej 20 lat, Afgańczyków. Te mające wzbudzić negatywne emocje – „ mrożące krew w żyłach” obrazy, przekazywane za pośrednictwem agencji i sieci społecznościowych, wypadki czepiania się samolotów lub koczowania ludzi „ spragnionych zachodniej demokracji” – dotyczą jedynie tych przysłowiowych murzynów, którzy zrobili swoje ( czyli byli sługusami aglosasów), a teraz ci z nich, którzy są „ mało perspektywiczni” pozostawiani są jako mięso armatnie. Taki to już los zdrajców.
Znacznie ciekawsze jest to, że opuszczający Afganistan żołnierze amerykańscy zostawiają pełne magazyny broni ( sprzętu i amunicji), zaopatrzenia mundurowego, żywości, lekarstw itd.? I między bajki trzeba włożyć opinie, że nie mają czasu i środków, aby to zabrać, gdyż jaką drogą i jakim sposobem te zasoby dotarły, tak i mogły być wywiezione z Afganistanu. A poza tym Amerykanie nie wycofują się na pewno wskutek naporu działań wojennych oddziałów militarnych Talibanu.
Krótko mówiąc, wszystkie okoliczności i cały przebieg opuszczania Afganistanu przez jednostki armii amerykańskiej, towarzyszący im personel urzędniczy oraz miejscowych kolaborantów – dowodzą, że wszystko odbywa się zgodnie ze z góry przyjętymi dwustronnie uzgodnieniami i scenariuszem.
Warto więc w takiej sytuacji zadać sobie pytanie: a co jest celem obu stron ( a może nawet więcej niż dwóch ?) tego przedsięwzięcia ?!
Zacznijmy najpierw od kilku niemal banalnych stwierdzeń.
   Po pierwsze – Afganistan jest od wieków ( a nawet tysiącleci) węzłowym obszarem na szlaku między cywilizacją europejską ( kolejno: śródziemnomorską, następnie zachodnio-chrześcijańską, żydowsko-kapitalistyczną, żydowsko-atlantycką), a cywilizacjami Azji centralnej, Indii i Chin. Z tego powodu Afganistan pomimo skromnych zasobów i niedostępnego terytorium był terenem przemarszów zarówno militarnych, jak i handlowych ( tędy m.in. przebiegał starożytny i nowożytny szlak jedwabny, i także współcześnie ten teren jest potencjalnie przewidziany na jedną z głównych lądowych dróg handlowo-surowcowych między Chinami a Europą i Afryką.
   Po drugie – z powodów wymienionych wyżej, Afganistan był i jest obszarem działań politycznych, agenturalnych i w ostateczności militarnych – państw, które roszczą sobie pretensje do statusu imperiów, zarówno zachodnich, jak wschodnich, a od ok. 500 lat, globalnych. Wskutek tego wojna i działania wokół-wojenne wpisane są w doświadczenia historyczne i mentalność ludów ( głównie różnych plemion i klanów) zamieszkujących teren Afganistanu. Przy czym korzyści wojenne zawsze porównywane są z korzyściami materialno-handlowymi. Efekt handlowy staje się często istotnym czynnikiem wpływającym na trwałość sojuszy i dobór partnerów przez ludy Afganistanu. Wiedzą o tym także najeźdźcy i wykorzystują to dla swoich celów i strategii długookresowych.
  Po trzecie – Afganistan należy od stuleci religijnie do świata islamu, ale z wszystkimi tego konsekwencjami podziału na sunnitów i szyitów oraz z obecnością skrajnego odłamu fundamentalistycznego, szowinistycznego wahabizmu – najczęściej zainfekowanego i wykorzystywanego przez siły zewnętrzne. Na strukturę religijną nakłada się jednocześnie bardzo istotna struktura narodowościowa i plemienno-klanowa ( struktura etniczna Afganistanu: Pasztuni – 39,8%, Tadżycy – 24,2%, Uzbecy – 9,1%, Hazarowie – 8,6%, Turkmeni – 5,0%, Aimakowie – 5,0%, Persowie – 1,7%, Beludżowie – 1,2% ).
   Po czwarte – współczesne technologie ( informatyczne, transportowe, medialne) czynią możliwym przemieszczanie się ludzi i idei oraz wydarzeń powstałych lub wywołanych w Afganistanie, niemal w dowolną część świta. W ten sposób bezpośrednio lub pośrednio sytuacja na obszarze wydawałoby się „peryferyjnego” kraju może wpływać lub już wpływa na sytuację społeczno-polityczną w stosunkowo odległych od Afganistanu krajach. Migracja ludzi i „ migracja” informacji i dezinformacji staje się realnością.
   Po piąte – trzeba sobie zdawać sprawę, że obecny wewnętrzny układ polityczny w Afganistanie, tak naprawdę nie jest całkowicie i bezwarunkowo zdominowany przez Talibów, gdyż ciągle aktywnie działają bojownicy Państwa Islamskiego   (ISIS) i Al-Kaidy oraz mudżahedini pod dowództwem 32-letniego Ahmada Masuda , syna legendarnego przywódcy Ahmada Szaha Masuda, zabitego skrytobójczo na zlecenie amerykańskiego agenta Osamy Bin Ladena przez zamachowców udających reporterów i filmowców na dwa dni przed „zamachami” z 11 września 2001 r., dającymi początek tzw. antyislamskim i antyterrorystycznym „wyprawom krzyżowym” XXI wieku w wykonaniu USA i przymusowych sojuszników ( w tym niestety najemników z Polski), na terenie Bliskiego Wschodu, Afryki Północnej i Środkowej Azji, a także w wymiarze globalnym.
Tak ISIS, jak i Talibowie to organizacje założone za pieniądze amerykańskie ( kapitał anglosasko-żydowsko-saudyjski) oraz szkolone i monitorowane przez służby amerykańsko- izraelskie. Jednak w przypadku Talibów dodatkowo bardzo ważna jest rola popierającego ich Pakistanu – a przypomnę tylko, że jest to kraj posiadający silną armię i broń jądrową. O ile Talibowie koncentrują swoją działalność na sprawach dotyczących samego Afganistanu ( przynajmniej na razie ?), o tyle ISIS, to organizacja ponadnarodowa i ponadpaństwowa, coś w rodzaju islamskiego trockizmu, eksportująca rewolucję islamską na cały świat. Jeśli chodzi o orientację polityczną młodego Ahmada Masuda, który przeciwko Talibom zaszył się ze swoimi zwolennikami w dolinie Pandższir, to wystarczy zauważyć, że jest to dobrze wykształcony człowiek po elitarnych studiach wojskowych w… Wielkiej Brytanii. Zatem jego związki ze służbami anglosaskimi są niemal pewne. A angielskie agentury i służby mają 500-letnie doświadczenie w polityce imperialnej – kolonialnej i neokolonialnej.
 Po szóste, wreszcie – warto sobie uzmysłowić – i zdać sobie sprawę z możliwego oddziaływania z terytorium Afganistanu na najbliższe sąsiedztwo – z jakimi państwami graniczy ten kraj. Na zachodzie jest to szyicki Iran ( jeden z głównych przeciwników USA i Izraela). Na południu i wschodzie sąsiadem jest Pakistan, państwo atomowe, będące w „ szorstkiej przyjaźni” z USA i skonfliktowane z potężnymi Indiami, a dodatkowo jest to kraj, który w dość głębokiej strefie przygranicznej z Afganistanem zamieszkują Pasztuni- stanowiący niemal 40 % etnicznej ludności Afganistanu. Na północy Afganistan graniczy z Turkmenistanem ( krajem o wielkich zasobach gazu ziemnego, dużych ambicjach regionalnych a zarazem pozostającym w sferze wpływów polityki tureckiej o tradycjach imperialnych i współczesnych ambicjach powrotu do tego statusu także w Azji centralnej); z Uzbekistanem ( krajem o dużych ambicjach do samodzielności, o zbliżonym do Afganistanu potencjale ludnościowym, ale zarazem krajem znacznie bardziej rozwiniętym gospodarczo, który etnicznie posiada ok. trzy milionową reprezentację w Afganistanie); z Tadżykistanem ( na terenie którego zlokalizowana jest największa rosyjska baza wojskowa w tym regionie i w ogóle największa baza wojskowa Rosji poza jej granicami – baza 201,  znajdująca się w dwóch miastach Duszanbe i Bochtar, a dodatkowo niemal 1/4 ludności Afganistanu, to etniczni Tadżycy), i z Kirgistanem. Należy dodać, że dwa ostatnie państwa należą do wojskowego paktu sojuszniczego o bezpieczeństwie zbiorowym z udziałem Rosji, Białorusi, Kazachstanu i Armenii – OUBZ).
   Jest jeszcze jeden bardzo ważny sąsiad Afganistanu– w prowincji Badachszan, na końcu wschodniego cypla tej prowincji, tzw. korytarza wachańskiego, wciśniętego między Tadżykistan a Pakistan, Afganistan graniczy z Chinami. Obszar ten był dawniej miejscem postoju na Jedwabnym Szlaku, a latach 16571873 istniał tu chanat zamieszkany przez Uzbeków.Obecnie może to być idealne miejsce do gazociągu łączącego Turkmenistan za pośrednictwem północnego Afganistanu z Chinami.
PZ

Pozostaje pytanie na czym polega deal ?

 

Dynastie
W Polsce, szczególnie w tzw. „ wolnej blogosferze” dominuje emocjonalne i naiwne patrzenie na geopolitykę. Większość blogerów robi to z niewiedzy, ale niektórzy być może, a są tacy, że na pewno ( gdyż to prawdziwi „zawodowcy”) – z poleceń protektorów z zachodu i wschodu usiłują przedstawiać świat oderwany od brutalnych realiów. Te zaś określane są głównie przez pieniądz i niekończącą się namiętność do sprawowania władzy.
Nie dziwią mnie zatem reakcje po pierwszej części artykułu dotyczącego „ wyjścia” Amerykanów z Afganistanu. Przyznam się, że do tej pory najbardziej zaskoczył mnie A.Szubert ( Opolczyk), który uznał mój pierwszy tekst za, cyt.: „próbę ratowania „ honoru” bandyckiego usraela” ( https://opolczykpl.wordpress.com/2021/08/26/afganistan-planowe-wycofanie-sie-czy-kleska-usraela/)?
Każdy oczywiście ma prawo do własnych poglądów, ale nie znaczy to, że jest tyle prawd ilu ludzi. Nie roszcząc sobie właściwości do odkrywania jedynej prawdy, pozwolę sobie jednak kontynuować rozważania na temat „ wyjścia” Amerykanów, a zainteresowanym, także oponentom, radzę wstrzymać się z pospiesznymi ocenami.
To, że Amerykanie wyszli nagle i „ komfortowo”, to jedno, ale to, że nagle zapadła się jakby pod ziemię ponad 200 tys. armia rządowa, znacznie lepiej uzbrojona niż Talibowie, to druga sprawa. Zapewne ci, którzy ją zbudowali i wyposażyli, czyli Amerykanie, wydali takie polecenia dowódcom sił rządowym, a całość operacji Amerykanie uzgodnili „ kupiecko”( bo zapewne nie dżentelmeńsko) z dowództwem Talibów przebywającym w Katarze.
Pozostaje pytanie na czym polega deal ? Zaczynajmy zatem.
Nie jest tajemnicą, że Afganistan od dziesiątków lat jest jednym z największych terenów produkcji haszyszu w oparciu o powstałą tam, na obszarze zachodnich Himalajów i w Hindukuszu – naturalnie, ale także wskutek pracy ludzkiej- specjalną odmianę konopi – indica lub afghanica. Modne w latach ’60 i ’70 podróże headów czy hipisów do krajów południowej Azji (tzw. hippie trail), które miały na celu poznanie innych kultur, obyczajów i wierzeń, za częsty przystanek obierały sobie właśnie rejony Hindukuszu ( nocując latem 1977 w roku, w tanim hotelu/motelu w Mezar- i-Szarif, jako przystanku w podróży do Kabulu, byłem bacznym obserwatorem i jednym z niewielu młodych turystów, którzy nie palili haszyszu – dostarczanego przez małych chłopców afgańskich, setkom młodzieży wylegującej się na leżakach i szukającej narkotycznych wizji finansowanych im przez, świadomych bądź nie, ich rodziców z biur w NY, Londynu, Berlina, Paryża, Rzymu itd.). Gdy podróżnicy powracali do swoich rodzinnych krajów (USA, Kanady i krajów europejskich), często przemycali przez granicę hasz, a także nasiona Afghan Kusha, który wkrótce rozpowszechnił się w uprawie i hodowli.
Już w okresie obecności wojsk rosyjskich, haszysz stał się towarem handlowym na skalę międzynarodową, a w okresie obecności wojsk amerykańskich powstał olbrzymi przemysł produkcji haszyszu i heroiny- za którym to, a następnie za globalnym handlem stały ( i zapewne ciągle stoją) służby amerykańskie i wielki kapitał. Haszysz i heroina za pośrednictwem wojskowych baz amerykańskich i centrów hurtowych ( m.in. w Kosowie, ale zapewne także w „ bazach wojskowych sojuszniczych krajów NATO”) wchodziły do obrotu międzynarodowego, generując miliardowe obroty i zyski w szarej strefie. Pozwala to m.in. rozumieć, że wojskowe lobby w USA było zainteresowane trwaniem konfliktu w Afganistanie nie tylko z powodu generowania obrotów w przemyśle zbrojeniowy, ale także dla generowania wielomiliardowych dochodów z handlu narkotykami. Przytaczam dane sprzed 10 lat, ale jakże aktualne: „Afganistan jest największym na świecie producentem opium. Pola makowe w ubiegłym roku ( chodzi o 2010- P.Z.) zajmowały 123 tysiące hektarów i były w stanie wyprodukować 7000 ton opium rocznie, z czego może powstać 1000 ton heroiny. Zaspokaja to ponad 90% światowego rynku. Ogólnoświatowe dochody pochodzące z handlu afgańską heroiną i opium sięgają 88 miliardów dolarów rocznie. Wartość sprzedaży hurtowej poza granice kraju i wewnętrznego rynku Afgańskiego wynosi 4 miliardy dolarów. Z tego jedynie od 2 do 12 % (nikt nie jest w stanie tego dokładnie zmierzyć) trafia w ręce radykalnych islamistów (…) Nikomu nie opłaca się zrezygnować z produkcji opium. Czerpiący korzyści watażkowie zbudowali na handlu narkotykiem i bronią lokalne strefy wpływów. Przekupny rząd nie przykłada starań do zaprzestania procederu. Dla Talibów jest to praktycznie jedyna źródło dochodu. Dla zwykłego Afgańczyka natomiast, opium jest albo przekleństwem, albo jedyną deską ratunku przed głodem i bólem wojny.
Trzydziestoletnia wojna w Afganistanie zachwiała równowagę społeczną, tożsamość i narodową pamięć. Na ich miejsce powstały nowe jakości i nowe układy społeczne, które są niezdrowe, ale na dzień dzisiejszy jedyne z możliwych.” , cyt. za: Urodzeni w czasie wojny. O tym jak opium staje się najważniejsze « BliskiWschód.pl (bliskiwschod.pl) .
W kontekście powyższego warto przytoczyć ważny „ epizod” z XIX wiecznej historii: „ Niezaprzeczalnie w XIX w. Wielka Brytania była przemysłowo najbardziej rozwiniętym krajem świata, jednocześnie będącym imperium kolonialnym. Co za tym idzie, prowadziła globalną politykę. Jeden z jej przejawów stanowił rozwinięty handel z Chinami. Głównym towarem wymiany gospodarczej nie była jednak herbata, czy jedwab, ale opium. Eksport opium do Chin angielskim kupcom przynosił ogromne fortuny. Liczebność Anglii w połowie XIX w. wynosiła ok. 15 milionów, zatem 2 miliony uzależnionych od opium Chińczyków stanowiło gigantyczny rynek zbytu dla tej substancji.
Za produkcję większości wysyłanego do Chin opium odpowiedzialna była Brytyjska Kompania Wschodnioindyjska, będąca korporacją zrzeszającą angielskich inwestorów. Swoje interesy w Chinach kompania realizowała już od pierwszej połowy XVII w., w Kantonie miała swoją faktorię, do której trafiało większość opium. Jego produkcja odbywała się w Indiach, skąd skrzynie z opium trafiały do Chin. Różnica między kosztem produkcji, a kosztem sprzedaży była znacząca. Jednak produkty Kompanii oficjalnie były sprzedawane przez kupców brytyjskich. Interes w opiumowym biznesie miał zatem: rząd brytyjski, Brytyjska Kompania Wschodnioindyjska oraz brytyjscy kupcy, a nad wszystkimi opiekę roztaczała potężna flota brytyjska” ( cyt. za: https://historia.org.pl/2019/09/24/pierwsza-wojna-opiumowa-jak-brytyjczycy-wywolali-wojne-by-dalej-narkotyzowac-chiny/).
Aby jednak wyciągnąć wnioski z historii warto wiedzieć, kto krył się za tzw. Kompanią Wschodnio-indyjską. Była to spółka działająca za wiedzą i pod kuratelą korony brytyjskiej, a jej głównymi „ widocznymi” udziałowcami były finansowe, oligarchiczne rodziny brytyjskie, wywodzące się z żydowskich rodzin finansowych, które na przełomie XVI/XVII wieku przeniosły się z Amsterdamu do Londynu oraz rodzime, lordowskie rodziny angielskie (tytuły arystokratyczne i kapitał części z nich pochodził z rozboju- tzw. grodzenia ziemi w Anglii i piractwa) oraz handlu niewolnikami, a niektóre z nich związane były starymi korzeniami pochodzenia z grabieżcami i lichwiarzami z czasów imperium rzymskiego oraz religijno-bankowej mafii z siedzibą w Wenecji i Watykanie. Angielska rodzina królewska, a zatem i imperium brytyjskie od wieków związana jest biznesem narkotykowym i tajnymi operacjami zbrojnymi w różnych regionach świata, m.in. w Afganistanie.
Współczesne Stany Zjednoczone zrośnięte są, w najważniejszych strukturach władzy i elit gospodarczych, z Imperium Brytyjskim oraz z kapitałem i politycznymi wpływami żydowskich rodzin oligarchicznych, wywodzących się ze średniowiecznej Hiszpanii, Portugalii i Włoch, które następnie przeniosły się przez Amsterdam ( głównie XVI wiek) do Londynu ( od połowy XVII w do połowy XVIII w.), i które na przełomie XVIII i XIX wieku i na przełomie XIX/XX wieku uzupełnione zostały przez lichwiarski kapitał żydowski – głównie z krajów obszaru niemieckiego. W bezpośrednich związkach rodzinno-kapitałowych z tymi „ elitami” pozostawał także stary kapitał żydowski z obszarów Lewantu, który nie rzadko miał swoje korzenie jeszcze w okresie narodzin diaspory żydowskiej za czasów tzw. „ niewoli babilońskiej”.
Cdn.

Wybrane komentarze

A wnioski gdzie ?

Wyjście Amerykanów oznacza czy nie oznacza i co oznacza ?

Wyjście Amerykanów jest wymuszone sytuacją gospodarczą USA i brakiem perspektyw na sukces w Afganistanie.
Amerykanie mają dzisiaj inny problem strategiczny …Chiny…
To Chiny niszczą globalnie gospodarkę USA poprzez swój rozwój.
Nie tylko niszczą (konkurencją) USA ale i odbierają USA podstawowe narzędzie terroryzowania świata… czyli masowe embarga dla niepokornych. Chiny produkują wszystko i każde embargo można w Chinach obejść.

To Chiny powodują upadek imperium USA.
..i dlatego warunkiem przetrwania USA jest zniszczenie gospodarcze Chin… i to jest w tej chwili priorytet polityczny USA nawet kosztem interesów Izraela (Afganistan był potrzebny dla otoczenia Iranu).

USA ostatkiem sił przygotowują wojnę z Chinami…
Za późno ..bezskutecznie… Chiny ze wsparciem Rosji są poza zasięgiem możliwości USA…
Cała Euro Azja uwolni się od baz USA…
w Afryce też trwa proces uwalniania Afryki od dawnych kolonizatorów.
Europa też się uwolni od okupanta zza wielkiej wody ..zdecydują o tym Niemcy.. jak Niemcy (nowy Kanclerz) „poproszą” USA o „won z Niemiec”
to reszta baz USA w Europie zostanie bez zaplecza logistycznego…
i będzie na straconej taktycznie i strategicznie pozycji.

Afganistan to pierwszy klocek domina który się wali… za nim polecą inne.

a
W tekście nie uwzględnia się „bariery gór” na całej zachodniej granicy Chin (Tybet i dalej na północ, pasmo górskie skręca na wschód – Ałtaj).
To pasmo, gdzie najniższe przełęcze mają ponad 3500 mnpm. i są trudno dostępne.
Jedwabny Szlak używał 2 przełęczy (Kirgizja) i idącej do Pakistanu, ale to także droga przez góry. Od Afganistanu jest „ściana” – jechałem tamtędy i widziałem.
Generalnie – trudno dostępne regiony. Ekspansja Chin tą drogą raczej dopiero po wykonaniu tunelu. Inaczej będzie to trudne.(Wjeżdżałem do Ujgurii z Kirgizji i wybrałem się na wycieczkę do Kamiennego miasta – to tuż przy granicy z Pakistanem.).

pytanie
Ale dla czego amerykanie zostawili tam broń?
To, że się wycofali nagle i jakby niespodziewanie, to tylko raczej dowód na to, że wszystkich maja w doopie, a nie na ich klęskę.
@Oświat 08:30:19

USA słabnie i nie jest w stanie utrzymać pozycji – zwłaszcza kłopotliwej logistycznie, bo dostępnej tylko drogą lotniczą. Pakistan niechętnie udostępnia drogę lądową, a i tak to góry i w każdej chwili może być „przerwa” w dostawach.

Poza tym – atak na Irak był sfinansowany przez Chińczyków – USA korzystała z dostaw chińskich, a własna produkcja została przeznaczona na zaopatrzenie armii.
Przy Afganistanie – Chiny przestały zasilać USA za obligacje bez pokrycia. Robi się to poprzez dodruk pieniędzy, ale „zaczyna brakować”, stąd kryzys wewnętrzny, bo USA mają rozwiniętą produkcje zbrojeniową, ale zniszczyli sobie przemysł cywilny.
Wszystko zaczyna się sypać. Stąd problemy o charakterze globalnym.

USA się „zwija”.

Autor
Żeby nie wiem jak zaklinać rzeczywistość to dla takiego mocarstwa jest to totalna klęska. Tylko dzięki temu że Talibowie chcą pokazać światu swoją lepszą stronę i dali czas na ewakuację sytuacja wygląda pozornie na w pełni kontrolowaną. Fakt że pozostawione są pełne magazyny broni i sprzętu dowodzi o panicznej ucieczce. Dodatkowo znaczącym elementem całkowitej klęski jest zachowanie marionetkowych władz i afgańskiego wojska. Albo ten rząd i te wojsko było tylko na papierze, albo było całkowicie odcięte od społeczeństwa afgańskiego i pierwsze dało nogę lub przeszli do talibów. Tak czy owak ci co w USA będą chcieli przeprowadzić analizę tej porażki powinni iść tylko śladem pieniędzy. Pewnie sporo fortunek powstało dzięki tej wojnie.
p.s.
Ciekawe jak sobie ameryka poradzi z kanałami narkotykowymi które powstały dzięki tej wojnie, bo że nadal będą świetnie działały jak za okupacji to pewne.
@Berkeley72 09:46:18
Tyle że te ,,afgańskie” wojska wiały jeszcze szybciej niż Jankesi. W takiej sytuacji jezeli nie można ewakuować magazynów to się je niszczy. To że te magazyny dostały się w ręce Talibów dowodzi tylko że te wycofywanie było bez żadnych planów i koordynacji.
Autor
Przegrać rzeczywiście przegrały, gdyż dwadzieścia lat okupacji i wydanie prawie biliona dolarów, doprowadziło tylko do olbrzymiego zadłużenia i częściowej utraty wiarygodności. Nadal są jednak mocarstwem i rozdają karty, a wasali trzymają za „mordę”. Mają także wystarczająco silną armię i przemysł zbrojeniowy – aby dyktować Światu swoją wolę. W międzyczasie wyhodowali sobie konkurencję w postaci Chin i Rosji, które w pojedynkę są jeszcze za słabe.
Wycofanie się z Afganistanu /moim zdaniem/ jest jednak posunięciem taktycznym, które pozwoli skoncentrować się na priorytetowym celu jakim są Chiny i zneutralizowanie Rosji. Nie wiemy jakie rzeczywiście zawarto porozumienie z Talibami, lecz pozostawienie im ogromnej ilości nowoczesnej broni i pełnych magazynów – o czymś może świadczyć. Ich armia stanowi stanowi nadal potęgę i nikt rozsądny nie da wiary w paniczną ucieczkę. Dziwnym także jest, iż czterogwiazdkowego generała, który tam dowodził /w ostatnim okresie zaocznie z USA/ odesłano tylko na emeryturę.
Nie wiem jak Chiny, lecz Rosja jest zaniepokojona, czego dowodzą wypowiedzi „Cara” i Ławrowa.
Zresztą Stany okupując Afganistan – zabezpieczały granice Rosji i Chin przed eksternistami islamskimi, bo ich działania skupiały się właśnie na nich.
To jest dzisiaj główny ból USA.. dlatego wychodzą z Afganistanu.

Na niebiesko kraje świata, z którymi Ameryka ma najlepsze umowy biznesowe. Pomarańczowe ci, którzy mają z Chinami..
.https://pbs.twimg.com/media/E9qyzDvXoAMecMn?format=png&name=small

Tekst góry uwzględnia, patrz: tzw.” korytarz wachański”
@Playset 10:50:41
Dopóki FED jest prywatną korporacją, a dolar najważniejsza walutą światową – zadłużenie USA nie jest problemem Ameryki, tylko jest problemem innych krajów świata, które posługują się dolarem, Dotyczy to ciągle tak Chin, jak i Rosji.
@Oscar 12:32:24
Ciekawa ta mapka. Polska jak widać już w strefie pomarańczowej.
W mięście mamy sklepy z chińszczyzną, na niedzielnym pchlim targu kilka stoisk z chińskim towarem.
Moja żona daje mi mnóstwo tanich prezentów made China, pędzelków małych i dużych i nie żąda zwrotu na nie wydatków.
A z tym pozostawionym w Afganistanie sprzętem i uzbrojeniem, kto wie czy kolejny prezydent nie zażąda za nie zapłaty.
@stanislav 13:41:35

//Dopóki FED jest prywatną korporacją, a dolar najważniejsza walutą światową – zadłużenie USA nie jest problemem Ameryki, tylko jest problemem innych krajów świata, które posługują się dolarem, Dotyczy to ciągle tak Chin, jak i Rosji…./

Prawda
Tylko jak by na to spojrzeć z nieco innej strony, to te fury dolarów zgromadzonych przez Chiny mogłyby się stać najpotężniejszą bronią przeciw ….Ameryce.
Amerykanie są wściekle chciwi na dolary. W to chyba nikt nie wątpi, w ich pazerność, korupcję, brak hamulców moralnych
A za te biliony w chińskich rękach gotowi by sprzedać swój kraj.
Za te pieniądze dałoby się kupić każdego kongresmena, każdego senatora, każdego gubernatora stanu i każdego generała. A kupując każdego z nich dać im do zrozumienia by z pięćdziesięciu kilku stanów zrobili sobie pięćdziesiąt kilka oddzielnych państewek, tyleż samo prezydentów, senatów, kongresów i armii
No i byłoby po Ameryce.

Czy bandyckie USA przegrały w Afganistanie? – Niestety, nie przegrały.

Przykładem może być Syria, której legalne władze prezydenta Baszszara al-Asada kontrolują większość kraju, ale wojna trwa w Syrii nadal – mapa poniżej:

Dlaczego Rosja, Iran i siły syryjskie nie likwidują agresorów ostatecznie? – Musieliby chyba uderzyć bezpośrednio na bandyckie USA – na inspiratorów syryjskiej wojny lub na wasalne względem żydowskich USA reżimowe państwa UE.

Popatrzmy teraz na Afganistan:

– USA odcinają Talibów od dolarów,
– Biały Dom rozmawia z MFW, aby odciąć nowym afgańskim władzom dostęp do dodatkowego 0,5 miliarda dolarów pomocy,
– Biały Dom rozważa też możliwość nałożenia sankcji w związku z koniecznością ochrony ludności cywilnej w Afganistanie (to jest chyba najwyższy szczyt hipokryzji – DK)
https://www.rp.pl/Finanse/210819493-USA-odcinaja-talibow-od-dolarow.html

(Wyszkolona i uzbrojona przez bandyckie USA do wojny w Syrii – DK) ISIS ogłosiła kontynuowanie walk w Afganistanie
https://www.rmf24.pl/raporty/raport-wojna-w-afganistanie/news-isis-oglosilo-kontynuowanie-walk-w-afganistanie,nId,5434229#crp_state=1

A więc, czy bandyckie USA przegrały w Afganistanie, czy to już koniec wojny?

Prawdopodobnie wycofanie wojsk USA z Afganistanu ma związek z polityką wewnętrzną USA. Być może jest to zabezpieczenie żydowskiej władzy w USA przed czymś w rodzaju wojny domowej.

@stanislav 13:41:35
„Dopóki FED jest prywatną korporacją, a dolar najważniejsza walutą światową – zadłużenie USA nie jest problemem Ameryki, tylko jest problemem innych krajów świata, które posługują się dolarem, Dotyczy to ciągle tak Chin, jak i Rosji”.
Wiem o tym doskonale. „Car” przez prawie cały okres swojej władzy starał się podważyć dolara jako walutę światową. W tym celu współpracował z Chinami oraz krajami BRICS, lecz nic z tego nie wyszło, bo Stany wszelkie jego poczynania udaremniały. Mimo wszystko ich hegemonia zbliża się ku końcowi, ewentualnie zastąpią ich ci od NWO – o ile Afganistan im nie namiesza.
@Oświat 13:56:04
W USA sprzedajność i korupcja są normą ale jedynie rasistowską..
można i należy się sprzedawać globalnej mafii..to jest bezkarne i gwarantuje awanse.. oraz dobrą prasę pt „wielki patriota”, „intelektualista”, „autorytet moralny”, „przywódca”…)Jednak próba współpracy, nie mówiąc o sprzedaniu się komuś kogo mafia nie lubi to już … „zdrada narodowa”, „szpiegostwo”, „podłość”, „faszyzm”
„antysemityzm”, „gwałt na nieletniej”… i taka pozycja w globalnych mediach… a na końcu „piątkowy samobójca”.

dlatego Chiny nie wiele mogą… mafia twardą ręką trzyma dyscyplinę
wśród polityków, dziennikarzy i innych oficjeli…

@Rzeczpospolita 14:03:50
embargo ..dolary ?…
jak są Chiny przez miedzę to tam można kupić wszystko za juany…
a juany dostać za sprzedaż zasobów naturalnych Afganistanu…(lit, metale ziem rzadkich..)..oraz zezwolenie na Chińskie inwestycje (jedwabny szlak)
Talibowie nie muszą nic robić ..tylko kiwnąć głową na TAK dla Chin..
i po kłopocie..
dziwne to wszystko
Wyjście wojsk USA dokładnie w ten sposób jest bardzo dziwne. Taktycznie, gdyby chciano unieszkodliwić Taliban, przy dzisiejszej amerykańskiej wojennej technice, jest to bardzo dobry strategiczny manewr. Wciągnąć w głąb Afganistanu niedobitki Talibów którzy już na początku ingerencji zostali pobici i rozpierzchli się po sąsiednich krajach. Przy pomocy satelitów i dronów zorganizować śmiertelną blokadę granic głównie z Pakistanem i pojedynczo tych 75 tysięcy Talibów wystrzelać. Wierzcie lub nie ale dla sił amerykańskich zorganizowanie takiej akcji przeciw ludziom mającym tylko zwykłe karabiny to naprawdę już nic specjalnego.
_No ale USA naprawdę się wycofuje więc może jest to zorganizowana i dogadana z Talibami strategiczna akcja wywołania na podbrzuszu Rosji dla wiążących ją i jej siły konfliktów? Noże to dlatego zostawiane są składy broni których nawet nie spalono. Benzyny im zabrakło? Dla przykładu o jak bardzo przy potencjalnym zaangażowaniu Rosji przeciw Talibom zmniejsza się szansa jej ingerencji na Ukrainę. Dla Pentagonu nie ma złych sił i przy wspólnym interesie dogadają się i z diabłem.
_Może lewacki i stary Biden po prostu zidiociał? Nie byłoby to dobre gdyż przy niemożności pełnienia władzy przez Prezydenta na stanowisko wchodzi wice Prezydent. No i teraz byśmy mieli prawdziwe kłopoty. Ta kobieta jest groźną nawet dla Ameryki. Jest złowroga i nieobliczalna. Na przycinke Talibów że ma krzywe nogi mogłaby ich nawet poczęstować nukami. To nie jest śmieszne bo ta kobieta tak ma. Tam tkwi prawdziwy diabeł który może przejąć władzę. Tak więc żyj sobie Bidenku dobrze i nie przewracaj się aż do nowych wyborów.
_ Czyżby „oni” znali coś czego zwykła gawiedź nie wie i nie powinna się o tym dowiedzieć? Może nadciąga jakaś wielka katastrofa? Może jakaś straszna choroba tkwiąca pod topniejącymi lodami Arktyki? Przecież istnieje takie prawdopodobieństwo zdarzenia po którym Afganistan nie ma sensu.Wyjście USA z Afganistanu jest zagadką nie tylko dla ich wrogów i sojuszników ale także dla samych Amerykanów którzy zastanawiają się nad tym i snują różne scenariusze.
Co do gasnącej światowej potęgi USA. Tak, to prawda i USA umiera ale śmiercią naturalną i to przez wewnętrzne a nie zewnętrzne animozje. Rozkładana zostaje na łopatki przez swoją etniczność. Poprzez roszczeniową agresywność murzyńskich nierobów jak i bylejakość życia Latynosów, nie mówiąc o ich także wielkiej agresywności. Ciągnący USA do góry biały człowiek zmniejsza swoją populacje oraz także przekształca się dzięki wyżej podanym grupom w bylejakość. Nie ma siły aby tak flejtacko nastawione społeczeństwo i wszędzie szerzące się lewactwo miało siłę i aspirację aby ciągnąć USA do góry. Czy uwierzycie gdy powiem że wszędzie, czy to sklepy czy zakłady przemysłowe a nawet posady kierowców nie można w USA znaleźć rąk do pracy? Tak ludzie w USA przez lewactwo zostali rozbestwieni. Nikt nie chce pracować a woli siedzieć w domu!!! Ameryka ma tylko jedną możliwość czyli droga w dół i to niezależnie od tego iż na dzisiaj to wciąż światowe mocarstwo. To państwo jest dosłownym przykładem jak to ludzie o prymitywnej „cywilizacji” zżerają ludzi o cywilizacji nadrzędnej i tego procesu już nikt nie zatrzyma. USA obumiera ale nie znaczy to że gdzie indziej dzieje się lepiej.

@Oscar 14:15:23
Syria ma ropę, gaz, naturalny asfalt i wiele innych surowców i co …?
@Rzeczpospolita 14:32:33
I ma embargo z każdej strony…
bo Izrael, bo USA u Kurdów bo USA w Iraku bo USA na granicy z Jordanią… bo wroga Turcja…
nie ma jak dosłać towarów…. jedyna droga to morska…
pod kontrolą wrogów.. kanał Sueski, morze śródziemne, Izrael… i „dziwne” napady na statki z pomocą.
Sojusznicy, Iran, Chiny mają bardzo utrudniony dostęp do Syrii.
Tylko Rosji nikt nie rusza bo się boją.Jak USA zostaną wywalone z Iraku to nagle wszystko się zmieni…(następny po Afganistanie ?) wschodnia Syria wróci do Syrii, granica z Irakiem zostanie otwarta towary z i do Iranu, Iraku pojadą bez przeszkód… a z i do Chin przez zatokę Perską, Iran, Irak… również.
Putin spokojnie czeka na ten moment… za niego starania czyni Irak, Iran.. Chiny też czekają…

Afganistan nie ma tego problemu…ma granicę z Chinami .. a jak nie ma dróg to Chiny pobudują w 2 lata albo szybciej..

@Oscar 15:43:32

„Putin spokojnie czeka na ten moment… za niego starania czyni Irak, Iran.. Chiny też czekają…”

Czeka, lecz na udział w NWO, gdyż przystąpił do tej mafii i stasuje zalecane przez nich metody, tj. lockdowny i wyszczepienie – nie patrząc na ofiary, a tych jest coraz więcej.

Klęska, czy wypełnienie umowy?
Przypominam, najważniejsze: była umowa z Doha Talibów z Trumpem z marca 2020 roku.
Prezydent Donald Trump powiedział po podpisaniu umowy, że „Celem umowy jest zakończenie najdłuższej wojny USA i sprowadzenie naszych żołnierzy z powrotem do domu”.Biden kontynuuje umowę z Doha! Wycofuje żołnierzy zgodnie z tą umową. Z opóźnieniem, na które otrzymał zgodę od Talibów. Pierwotnie, USA miała wyprowadzić się z Afganistanu jeszcze w kwietniu 2021 roku.

Jest jeszcze jeden ważny aspekt nieporuszany tutaj: to zaopatrzenie rynku amerykańskiego w opium i heroinę. Afganistan to największy producent na świecie.

Szlaki importu zostały zabezpieczone, więc dla Amerykanów wyjście z Afganistanu jest OK. To żadna klęska, tylko planowe wycofanie, uwalniające budżet afgański dla innych projektów. Może tym razem wewnętrznych?

Klęską będzie ewakuacja afgańskich zdrajców i kolaborantów do krajów UE.

Po przyjęciu kolaborantów, znając mentalność Afgańczyków, trzeba się na serio obawiać dalszych krwawych zamachów, nie tylko w Niemczech. Dla Afgańczyków na pierwszym miejscu stoi religia, rodzina, ich zwyczaje, a dopiero na czwartym miejscu są pieniądze.

@Oscar 16:30:07
„no fakt stosuje te same metody co mafia…
jak pada deszcz to otwiera parasolkę, jak świeci słońce zakłada ciemne okulary, jak ma katar to idzie do lekarza…
a to nie koniec wyliczanki…
jak mu się lasy palą to je gasi… „Wystarczy, ze po przymusowych /niby dobrowolnych/ „wyszczepieniach ” jest wiele ofiar śmiertelnych NOP, a szpitale pełne. Krąży na ten temat dużo filmików, więc polecam poszukać w sieci. Wiele takich filmów publikowała Aximia, której ostatnio zlikwidowano kanał /z tego właśnie powodu/ , ma jednak zapasowy na którym zamieszcza kolejne. Najlepiej jednak posłuchać rosyjskich niezależnych blogerów.
Miałem waszmościa za rozsądnego człowieka, a okazuję się żeś czubek, ewentualnie putinowski troll. Pozdrowienia i b.o.

@Oscar 17:10:08
Łamię swoje zasady, lecz podam jeszcze jeden ogólnie dostępny przykład. Szczepionki przeciwko świńskiej grypie wycofano natychmiast, już po odnotowaniu /w skali światowej/ 50 /pięćdziesięciu/ zgonów, a kilkadziesiąt tysięcy narkolepsji wśród dzieci stwierdzono już po ich wycofaniu. Teraz oficjalnie preparaty spowodowały kilkadziesiąt tysięcy zgonów – i chce się stosować przymus. Wątpię aby to do waści dotarło – ostatecznie b.o.
W Kabulu na lotnisku dwa wybuchy, Atak ISIS.
Dużo ofiar, dużo rannych w tym strażnicy Talibanu.
@Anna-PK 18:03:54
Media zachodnie zapowiadały „akty terroryzmu” już od kilku dni…
i akty się wydarzyły… (cud prawdziwy)
łatwo zgadnąć kto je „zamówił”, „zlecił” i u kogo… (ISIS to agentura globalnej mafii).
Odpowiedź na pytanie zawarte w tytule

można znaleźć w niżej proponowanym artykule

https://www.bibula.com/?p=127330

@banaco 18:13:52
> Z bibuły: Po drugie, Talibowie nie „wygrali”, ponieważ nie stawiono im żadnego oporu.
➖➖➖➖➖➖
Znaczy artykuł napisany na podstawie zachodnich mediów. Od początku roku Talibowie byli w ofensywie. Zdobywali krok, po kroku. To oni nigdy nie wyszli z Afganistanu. Pandemia przytłumiła tylko wiadomości o postępach wyzwalania Afganistanu przez Talibów. Nie było żadnego zaskoczenia.
Ostatnie dni, to tylko uwieńczenie ich marszu na Kabul.
@Anna-PK 18:03:54
Także US-strażnicy są ranni.
@Oscar 18:10:46
Według wstępnych, oficjalnych danych, w wyniku wybuchu zginęło 40 osób, a 120 zostało rannych. Liczby te mogą ulec zwiększeniu w miarę rozwoju sytuacji.
WPS

Wszystkim tym komentatorom, którzy ” wyszukują” i i próbują ” szokować” niejasnością i zmiennością wydawałoby się dotychczas idyllicznej sytuacji w Afganistanie polecam uważniej przeczytać na razie ten fragment pierwszej części artykułu:

” Po piąte – trzeba sobie zdawać sprawę, że obecny wewnętrzny układ polityczny w Afganistanie, tak naprawdę nie jest całkowicie i bezwarunkowo zdominowany przez Talibów, gdyż ciągle aktywnie działają bojownicy Państwa Islamskiego (ISIS) i Al-Kaidy oraz mudżahedini pod dowództwem 32-letniego Ahmada Masuda , syna legendarnego przywódcy Ahmada Szaha Masuda, zabitego skrytobójczo na zlecenie amerykańskiego agenta Osamy Bin Ladena przez zamachowców udających reporterów i filmowców na dwa dni przed „zamachami” z 11 września 2001 r., dającymi początek tzw. antyislamskim i antyterrorystycznym „wyprawom krzyżowym” XXI wieku w wykonaniu USA i przymusowych sojuszników ( w tym niestety najemników z Polski), na terenie Bliskiego Wschodu, Afryki Północnej i Środkowej Azji, a także w wymiarze globalnym.
Tak ISIS, jak i Talibowie to organizacje założone za pieniądze amerykańskie ( kapitał anglosasko-żydowsko-saudyjski) oraz szkolone i monitorowane przez służby amerykańsko- izraelskie. Jednak w przypadku Talibów dodatkowo bardzo ważna jest rola popierającego ich Pakistanu – a przypomnę tylko, że jest to kraj posiadający silną armię i broń jądrową. O ile Talibowie koncentrują swoją działalność na sprawach dotyczących samego Afganistanu ( przynajmniej na razie ?), o tyle ISIS, to organizacja ponadnarodowa i ponadpaństwowa, coś w rodzaju islamskiego trockizmu, eksportująca rewolucję islamską na cały świat. Jeśli chodzi o orientację polityczną młodego Ahmada Masuda, który przeciwko Talibom zaszył się ze swoimi zwolennikami w dolinie Pandższir, to wystarczy zauważyć, że jest to dobrze wykształcony człowiek po elitarnych studiach wojskowych w… Wielkiej Brytanii. Zatem jego związki ze służbami anglosaskimi są niemal pewne. A angielskie agentury i służby mają 500-letnie doświadczenie w polityce imperialnej – kolonialnej i neokolonialnej „.

Autor

@adevo 19:08:39
Zamachy w Kabulu! „NYT”: Co najmniej 40 zabitych i 120 rannych; Fox News: Zginęło 10 amerykańskich żołnierzy. Co najmniej 40 zabitych i 120 rannych zostało w czwartek przewiezionych do szpitali w Kabulu w wyniku podwójnego zamachu bombowego pod lotniskiem – podał w czwartek „New York Times”. Według „Wall Street Journal” zginęło też czterech amerykańskich żołnierzy, a trzech zostało rannych. Telewizja Fox News podała w czwartek, że co najmniej 10 amerykańskich żołnierzy zginęło, a dziesiątki odniosły obrażenia w wyniku zamachów pod lotniskiem w Kabulu. AKTUALIZACJA. Fox News: 10 żołnierzy USA zginęło, kilkudziesięciu rannych w zamachach w Kabulu. Fox News powołuje się na źródła w amerykańskiej administracji. Dokładna liczba ofiar śmiertelnych zamachów bombowych w pobliżu kabulskiego lotniska nie jest znana, ale jak podał „WSJ”, liczba Afgańczyków wśród nich wynosi obecnie co najmniej 60. Takie informacje przekazały dziennikowi afgańskie służby medyczne. Jak podał rzecznik Pentagonu John Kirby, jedna z eksplozji miała miejsce pod Abbey Gate, jednym z głównych wejść na lotnisko, gdzie gromadzili się ludzie. Do drugiego wybuchu doszło pod hotelem Baron, ok. 300 metrów dalej. Hotel ten był używany przez służby brytyjskie do wstępnego sprawdzania Afgańczyków przeznaczonych do ewakuacji. Kirby potwierdził, że w zamachu zginęli amerykańscy żołnierze. „Wall Street Journal” podał, że zginęło czterech żołnierzy piechoty morskiej (Marines), a trzech zostało rannych. Wiadomo, że co najmniej jeden z wybuchów był dziełem zamachowca-samobójcy. CNN podał z kolei, że według źródeł tureckich, oba wybuchy były zamachami samobójczymi. Dokładna liczba ofiar zamachu nie jest znana. Lokalny reporter „New York Timesa” przekazał, że do szpitali w Kabulu przewieziono 40 ofiar śmiertelnych i 120 rannych. Podał też, że większość rannych była w stanie krytycznym. Te same dane przekazały inne źródła, powołując się na wiadomości z afgańskiego resortu zdrowia. Według wcześniejszych informacji, przekazanych agencji Reutera przez przedstawiciela talibów, zginęło co najmniej 13 osób, w tym kobiety i dzieci, zaś 52 zostały ranne. Rzecznik talibów Zabihullah Mudżahid potępił zamach, dodając jednak, że doszło do niego w strefie, gdzie USA odpowiadały za bezpieczeństwo. Materiały wideo z miejsca zdarzenia, pokazujące ofiary zamachu w otwartym kanale ściekowym pod murami lotniska, sugerują że liczba zabitych może być liczona w dziesiątkach.
Czwartkowy zamach był poprzedzony wieloma ostrzeżeniami ze strony m.in. ambasady USA, a także przedstawicielstw innych krajów, które ostrzegały własnych obywateli oraz Afgańczyków przed gromadzeniem się pod bramami lotniska. Mimo to i mimo zamkniętych bram, przed wejściami w ciągu dnia gromadziły się tłumy. W środę w nocy doszło do ataku snajperskiego na jednego z afgańskich strażników, co wywołało wymianę ognia między Afgańczykami i wojskami koalicji. Według CNN atak miał sprawdzić reakcję sił na miejscu. Stacja dodaje, że amerykańskie źródła na miejscu nie wykluczają kolejnego ataku. Według portalu Politico, który powołuje się na źródła w administracji USA, sprawcami zamachu byli terroryści Państwa Islamskiego Prowincji Chorasan (ISIS-K), filii ISIS w regionie. O zagrożeniu ze strony ISIS-K mówił w ostatnich dniach m.in. prezydent Joe Biden, uzasadniając w ten sposób konieczność szybkiego zakończenia ewakuacji z Kabulu. Z uwagi na zamach przełożone zostało spotkanie Bidena z premierem Izraela Naftalim Bennettem, który od środy przebywa z wizytą w Waszyngtonie. Nie jest dotąd jasne, kiedy Biden publicznie odniesie się do wydarzeń w Kabulu. Źródła w administracji wskazały jednak, że nie ma informacji o tym, by decyzja o terminie zakończenia misji – 31 sierpnia – miała być zmieniona. Zamach nie przerwał całkowicie ewakuacji z lotniska w afgańskiej stolicy. Od czasu wybuchów przynajmniej jeden samolot opuścił pas startowy.Ps…Joe i Kamala powinni być teraz z siebie dumni. Talibowie rozpoczęli też egzekucje na członkach dowództwa armii afgańskiej i ich rodzinach. A PIS zamiast zapowiadanych 45 islamistów z Afganistanu przywiózł do Polski ok 1000 ok.20 razy więcej. Podobno w Lubuskim stworzą obóz dla uchodźców. Gratuluję sąsiadów.

@stanislav 21:17:40
Jest HISTORYCZNY PRZYKŁAD wychodzenia ANGLIKÓW z Afganistanu w 1842

Tę historię sobie czytałem w 1978 roku, w trakcie naszej ALPINISTYCZNEJ wyprawy w Hindukusz afgański.

Otóż w sumie 20 tysięczna ekspedycja wojsk Imperium Brytyjskiego w 1839 zajęłą Kabul, mając nadzieję na pozostanie tam „na zawsze” w ramach Imperium Brytyjskiego.

I w istocie, gdy po 3 latach, próbowałą się ta Armia Brytyjska (złożona z coś z 4500 Anglików, reszta to byli Hindusi) wyrwać, przez góry, z powrotem do Indii, to w rezultacie cała ta 20 tysięczna, dobrze uzbrojona ekspedycja, ZOSTAWIŁA SWE KOŚCI w Afganistanie.

Uratował się tylko angielski lekarz, którego pozostawiono przy życiu, by opowiedział „swoim”, co się z tą armią stało. Ja zapamiętałem jeden fragment jego raportu.

Oczywiście Anglicy negocjowali z plemionami po drodze przez góry, sowicie je opłacając za prawo przejścia. I w centralnym momencie, gdy dowódca angielski wykupił to prawo u głównego dowódcy ówczesnych „talibów”, to podarował mu, na ZNAK PRZYJAŹNI dwa nowiutkie angielskie pistolety. Afgan z OCHOTĄ przyjął ten podarunek, pytając się czy są one nabite. Otrzymawszy pozytywną odpowiedź dowódca ówczesnych „talibów” wypalił z nich PROSTO W TWARZ DOWÓDCY ANGIELSKIEGO.

Czy przypadkiem WSPÓŁCZEŚNI TALIBOWIE nie wykorzystają, w podobny sposób, SKŁADÓW AMUNICJI oraz BRONI „podarowanych” im przez USraków?

Czytac więcej: https://www.thoughtco.com/britains-disastrous-retreat-from-kabul-1773762#:~:text=On%20January%206%2C%201842%2C%20the%20British%20began%20their,many%20died%20from%20exposure%20in%20the%20first%20days.

@stanislav
Ciekawe jest, w co Biden wyposażył Taliban. Lista jest zaiste imponująca:
1 -2,000 Armored Vehicles Including Humvees and MRAP’s
2 -75,989 Total Vehicles: FMTV, M35, Ford Rangers, Ford F350, Ford Vans, Toyota Pickups, Armored Security Vehicles etc
3 -45 UH-60 Blachhawk Helicopters
4 -50 MD530G Scout Attack Choppers
5 -ScanEagle Military Drones
6 -30 Military Version Cessnas
7 -4 C-130’s
8 -29 Brazilian made A-29 Super Tocano Ground Attack Aircraft
=208+ Aircraft Total!!
9 -At least 600,000+ Small arms M16, M249 SAWs, M24 Sniper Systems, 50 Calibers, 1,394 M203 Grenade Launchers, M134 Mini Gun, 20mm Gatling Guns and Ammunition
10 -61,000 M203 Rounds
11 -20,040 Grenades
12 -Howitzers
13 -Mortars +1,000’s of Rounds
14 -162,000 pieces of Encrypted Military Comunications Gear
15 -16,000+ Night Vision Goggles
16 -Newest Technology Night Vision Scopes
17 -Thermal Scopes and Thermal Mono Googles
18 -10,000 2.75 inch Air to Ground Rockets
19 -Recconaissance Equipment (ISR)
20 -Laser Aiming Units
21 -Explosives Ordnance C-4, Semtex, Detonators, Shaped Charges, Thermite, Incendiaries, AP/API/APIT
22 -2,520 Bombs
23 -Administration Encrypted Cell Phones and Laptops ALL operational
24 -Pallets with Millions of Dollars in US Currency
25 -Millions of Rounds of Ammunition including but not limited to 20,150,600 rounds of 7.62mm, 9,000,000 rounds of 50.caliber
26 -Large Stockpile of Plate Carriers and Body Armor
27 -US Military HIIDE, for Handheld Interagency Identity Detection Equipment Biometrics
No to tak z grubsza.
Ci wszyscy, którzy przez dziesięciolecia drwili z Anglików, którzy zaliczyli podobnie „imponującą” ewakuację w 1940 roku pod Dunkierką, mogą wreszcie dać sobie i Brytyjczykom spokój. Teraz będziemy przez dziesięciolecia podziwiali „osiągnięcie” Bidena, Blinkena i Austina oraz ich kumpli, nie zapominając rzecz jasna o Kamali.
Za: https://wps.neon24.pl/post/163288,czy-wyjscie-z-afganistanu-oznacza-kleske-usa-1
  • Narkotyki i produkcja leków (afera covid i „szczepionki) – zyski żydowsko-anglosaskiej finansjery
    Odważny francuski przegląd ,,Alert a la drogue” (Alarm przeciwko narkotykom) w numerze z września 1993 roku ujawnił, że sekretarz stanu USA Warren Christopher, sekretarz spraw wew. Bruce Babitt, przedstawiciel Rady Bezpieczeństwa USA Richard Feinberg i inni jeszcze prominenci skierowali publiczny apel o legalizację narkotyków.

    Apel podyktowany był troską o to, żeby państwa latynoamerykańskie mogły zwracać swoje długi bankom wierzycielom. Zresztą doradca prof. Balcerowicza prof. Jeffrey Sachs, ekonomista pracujący dla G.Sorosa (to ich politykę wdrażał Balcerowicz), uważał, że Polska również powinna zalegalizować narkotyki. Łatwiej spłaciłaby długi.

    Bandytyzm i hipokryzja bez granic. W tym samym roku tygodnik „The Economist” tak argumentował legalizację narkotyków : „legalizacja pozwoliłaby rządom objąć kontrolę nad dystrybucją… i odebrać ją kryminalistom”. Zysk, zysk ponad wszystko zysk.
    https://wps-neon24-pl.neon24.pl/post/116014,zydowscy-bankierzy-swiata-tajny-syndykat-zbrodni
    _________________________

    Produkcja i sprzedaż leków (stąd afera covid i „szczepionki”) daje większe dochody niż handel ropą – w czymś trzeba upychać puste, wykreowane z powietrza, $USA.

  • @Rzeczpospolita 19:49:11
    Mnie interesuje jedno: co Pan przewiduje jako opcję po wyjściu USA z Afganistanu, bo przecież pustki nie będzie.

    Wiadomo, że Kosowo to miejsce przerzutu opium i dlatego jest utrzymywane.

    I taki deal: napisał Pan, że rocznie zyski są na poziomie 88 mld $. Czyli – 20 lat obecności to ponad 1000 mld $ (Zapewne był o na początku mniej, bo trzeba było to zorganizować).
    USA wtopiły tam 1000 mld $.

    Wniosek – nie było strat.

    Sytuacja jest ciekawa, bo Afganistan potrzebuje żywności itd, a kasa jest tylko z opium. Będzie się działo.

  • @Krzysztof J. Wojtas 20:42:12
    Wnioski finansowe odnośnie strat USA w związku z ich ” wyjściem” z Afganistanu słuszne, brawo! Należy jedynie zaznaczyć, że dokładniej to wygląda tak, że koszty ponosi podatnik amerykański, a zyski uzyskują żydowsko-anglosaskie korporacje i określone ” rodziny” !
  • Afganistan
    To, że Amerykanie wyszli nagle i „ komfortowo”…
    __________

    Już to stwierdzenie wystarczy, reszty nawet się czytać nie chce. Po co komu potrzebne analizy polityczne nie mające nic wspólnego z faktami i stanem rzeczywistym. Lepiej czytać fikcję literacką w postaci sensacyjnych powieści.

    Obama swoją pierwszą kampanię prezydencką oparł na planie jak najszybszego wyjścia z Afganistanu. Był krytykowany za niespełnienie wyborczych przyrzeczeń. Nie dotrzymał słowa w obawie przed kryzysem jaki mamy okazję obserwować w tej chwili. Taką sytuację przedstawili mu eksperci już lata temu – oczywiście to byli eksperci, którzy mieli jakieś pojęcie o tym regionie świata. Z małymi szczegółami, ale niewiele się pomylili. Kampania prezydencka Trumpa miała te same założenia, a gdyby Trump był teraz prezydentem, Amerykanie z całą pewnością opuściliby Afganistan, aczkolwiek uczyniliby by to bardziej zgrabnie. Niestety, Biden jest wyjątkowym niedojdą jeśli chodzi o politykę zagraniczną. Dlatego jest ostro krytykowany za swoje wyjście z Afganistanu w USA i uważam, że słusznie.

    Amerykę nie stać na ładowanie więcej pieniędzy na ciemną islamską czeluść zwaną Afganistanem. Ameryka wydała 2.26 tryliona dolarów w Afganistanie. Na samą walkę z afgańskim przemysłem narkotykowym poszło chyba 9 miliardów dolarów. Były to pieniądze wyrzucone w błoto. Po tylu latach „demokratyzowania” i budowania nowoczesnego państwa nie udało się nawet USA wzniecić w tych plemionach poczucia narodowej wspólnoty, a więc pisanie o zachwianiu tożsamości narodowej, to jest kompletna bzdura. Tam obowiązuje system rodzinny i klanowy, niemalże neolityczny. Zabawne, że to prymitywne zrzeszenie plemion, gdzie naukowców ze świecą szukać, zawładnęło taką ilością nowoczesnego wojennego sprzętu. Za to i inne błędy Biden już wkrótce odpowie.

    Afganistan, zapadła islamska dziura, cywilizowana najpierw przez Rosjan, a później iluminowana światłami medialnych reflektorów przez całe dziesiątki lat, dzięki bezsensownej i wyjątkowo kosztownej amerykańskiej wojnie z terroryzmem, usunie się na nowo w mrok, skąd wyszła, i tam jest jej miejsce.

  • 5*****
    Bardzo rzetelna notka.
    Może tylko jedna uwaga – Pierwsze rządy Talibów to było palenie plantacji maku. Po wejściu USA do Afganistanu produkcja wzrosła ok. 40x.
    Czyli generalnie wszystko się zgadza.

    PS. I pan tak na poważnie nawet jednego macha nie wziął?
    To pewnie dlatego na starość jest pan taki marudny :)))))))

  • @AgnieszkaS 22:23:41
    //Na samą walkę z afgańskim przemysłem narkotykowym poszło chyba 9 miliardów dolarów. Były to pieniądze wyrzucone w błoto.//

    Te 9 mld $ to ropokrady zainwestowały chyba w maszyny do uprawy maku.
    CIA do dziś ciągnie z tego kasę na swoje lewe operacje.
    Wy tam w USA wszyscy tacy goopi czy tylko ty?

  • @Jarek Ruszkiewicz SL
    Portal Politico informuje, że urzędnicy amerykańscy przekazali talibom wrażliwe dane osobowe Amerykanów oraz współpracowników USA.
    Od momentu wejścia talibów do Afganistanu Amerykanie prowadzą ewakuację swoich obywateli i sojuszników. Do tej pory wywieziono już około 100 tysięcy osób. Teraz jak się okazuje talibowie są w posiadaniu listy afgańskich współpracowników USA oraz sojuszniczych państw. Przekazać ją mieli sami Amerykanie. To przerażające i szokujące ocenia jeden z urzędników. Pojawiają się głosy, że administracja Bidena zdecydowała się na przekazanie listy, gdy okazało się, że talibowie nie dotrzymali poprzednich ustaleń dotyczących zasad ewakuacji. Przekazanie listy miało ułatwić Amerykanom akcję wywozu współpracowników. Podczas czwartkowej konferencji prasowej prezydent Biden ani nie zaprzeczył, ani nie potwierdził tych ustaleń.
  • @stanislav
    Kompromitacja jest tutaj. Wyszło szydło z Worka a właściwie planowana mistyfikacja!What u say? plandemic What’s fuc ck!

    https://youtu.be/FIEGk3FlkqU

  • WPS
    Sławobor
    28 sierpnia 2021 o 17:34 Edytuj
    Prezydent USA Joe Biden wziął na siebie odpowiedzialność za wydarzenia w Afganistanie – w tym śmierć 12 amerykańskich żołnierzy w ataku terrorystycznym w Kabulu. Jednocześnie Biden odmówił przesunięcia terminu ostatecznego wycofania wojsk amerykańskich z tego kraju – 31 sierpnia 2021 r. Cztery dni pozostały do ​​możliwej jeszcze bardziej krwawej tragedii

    Tragedia i niepowodzenie amerykańskiej polityki w Afganistanie może kosztować Bidena nawet prezydenturę, ale on nadal trwa. A to sugeruje, że w amerykańskiej polityce w kraju podbitym przez talibów* nie wszystko jest takie proste.

    Stany Zjednoczone mogą równie dobrze mieć „plan B” lub „C” lub jakąkolwiek inną literę, aby w jakiś sposób wyrównać i zamaskować dziury przed porażką. Schematycznie wygląda to tak.

    Chaos to amerykańskie wszystko

    Nie bez powodu wielu obserwatorów twierdzi, że Stany Zjednoczone po wycofaniu się z Afganistanu pozostawiają tam chaos, który nieuchronnie stanie się dominujący w całym regionie. Na razie Amerykanie wyraźnie nie mogą tego kontrolować, ale z czasem ten chaos może zostać opanowany przez Stany Zjednoczone.

    I to jest właśnie to – dobrze i za kulisami kontrolowany chaos – znane już środowisko amerykańskiej polityki zagranicznej. Kiedy Stany Zjednoczone mogą zaoferować państwom regionu, wyczerpanym długotrwałą niestabilnością i całkowitym kryzysem, siebie jako skutecznego i monetarnego menedżera antykryzysowego. Za te preferencje, ustępstwa i prezenty z tych krajów, których potrzebują Stany Zjednoczone. To albo ropa i gaz, albo odpusty handlowe, albo obecność geopolityczna, albo bazy wojskowe wskazujące, kto jest szefem w regionie.

    Krótko mówiąc, Stany Zjednoczone odchodzą, ale pozostawiają chaos w regionie, który będzie wykonywał swoje zadania dla Ameryki nie gorzej niż one same. Może wolniej, ale równie skutecznie. Zapewnienie USA pożądanego rezultatu.

    Nazywa się to „zdolnością do grania przez długi czas”.

    Sędzia dla siebie: Afganistan graniczy z Iranem, Pakistanem, Indiami (gdzie jest sporny Kaszmir), Chinami, Tadżykistanem, Uzbekistanem i Turkmenistanem. I właśnie dlatego może być źródłem chaosu i niestabilności, które w taki czy inny sposób mogą wpłynąć na każdy kraj i cały region jako całość.

    Ale przede wszystkim ten chaos może jednoznacznie uderzyć w Rosję i Chiny, które zostały już oficjalnie uznane za głównych „wrogów” (lub przeciwników) Stanów Zjednoczonych. Oznacza to, że Stany Zjednoczone z wydarzeń w Afganistanie taktycznie stracą ludzi, broń, sprzęt, sojuszników, ale nie strategiczny zysk geopolityczny.

    Rzecz w tym, że Amerykanie już mówią, że mogą wrócić do tego regionu, jeśli coś tam „nie będzie”. Ponadto to Stany Zjednoczone są teraz w konflikcie zarówno z talibami, jak i resztkami Al-Kaidy * i ISIS *.

    Nie należy jednak zapominać, że to Amerykanie początkowo stali u źródeł powstania, formowania i rozwoju tych struktur. A Stany Zjednoczone mają ogromne doświadczenie w wykorzystywaniu międzynarodowych terrorystów do własnych celów.

    Wszyscy bez wyjątku sąsiedzi Afganistanu mogą ucierpieć.

    Przeciw Rosji

    Po pierwsze, jeśli w Afganistanie panuje wojujący islamizm, który przeradza się w międzynarodowy terroryzm, kraje Azji Centralnej – byłe republiki ZSRR, to jest to z pewnością cios zarówno dla nich, jak i dla Rosji. A także na tych międzypaństwowych strukturach międzynarodowych, które działają pod jej auspicjami lub z jej inicjatywy.

    Są to: Wspólnota Niepodległych Państw (WNP), Eurazjatycka Unia Gospodarcza (EAEU), Organizacja Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ), Szanghajska Organizacja Współpracy (SCO), Trojka Astana w celu rozwiązania konfliktu w Syrii, Konferencja Współdziałania i środki budowy zaufania w Azji itd. itd.

    Tak czy inaczej, „siostrzane” republiki Azji Środkowej są wciągane i włączane w te projekty. A permanentna niestabilność grożąca wojną na pełną skalę jest ciosem dla pokoju i współpracy w regionie. I na pewno – jeśli chodzi o wpływy rosyjskie.

    Chaos może oczywiście utrudniać współpracę rosyjsko-irańską, czym Waszyngton nie jest zainteresowany. I to jest program nuklearny Iranu i współpraca w energetyce jądrowej, wspólne działania na rzecz łagodzenia sytuacji na całym Bliskim Wschodzie, gdzie po pomocy Syrii pozycja Rosji jest silniejsza niż kiedykolwiek. Oczywiście Amerykanie wcale tego nie potrzebują.

    Pod wpływem talibów może wybuchnąć nawet konflikt indyjsko-pakistański wokół wspomnianego już Kaszmiru. Z wciągniętymi w to Chinami, z którymi graniczy to kontrowersyjne państwo.

    Przeciwko Chinom

    Drugim celem kontrolowanego przez USA chaosu są Chiny. Afganistan graniczy z Regionem Autonomicznym Xinjiang Uygur (XUAR) Imperium Niebieskiego. Granica jest niewielka, około 80 kilometrów, ale może to wystarczyć, aby wojujący islamizm przeniknął do regionu Chin, gdzie jest też wielu sunnickich Ujgurów.

    I ten ucisk ludności muzułmańskiej w Chinach, przestrzeganie jej praw obywatelskich i religijnych jest dokładnie przeciwieństwem wpływu i nacisku Stanów Zjednoczonych i całego zbiorowego Zachodu na Chiny.

    Ale nawet to nie jest główną rzeczą, która niepokoi Stany Zjednoczone w XUAR. Niedawno gazeta Kommersant poinformowała o odkryciu naukowców z Federacji Amerykańskich Naukowców (FAS) Hansa Christensena i Matta Kordy, którzy poinformowali, że przy użyciu komercyjnych zdjęć satelitarnych odkryli nowy obszar pozycjonowania do wystrzeliwania silosów międzykontynentalnych pocisków balistycznych (ICBM). ) w Chinach o powierzchni około 800 metrów kwadratowych. km.

    To właśnie w XUAR, na pustyni na południowy zachód od miasta Hami, według ekspertów, w odległości 3 km od siebie ma powstać 110 szybów startowych. A w marcu tego roku Chińczycy rzekomo już rozpoczęli budowę tych obiektów – min do rozmieszczania nowych chińskich ICBM DF-41. Tymczasowe schrony kopułowe wybudowano już ponad czternaście, prace inżynieryjne trwają przy kolejnych dziewiętnastu.

    Aby zrozumieć, co to oznacza dla Chin i ich planów nuklearnych, naukowcy przypominają: jest to drugi obszar pozycyjny na dużą skalę, na którym Chińczycy rozmieszczają swoją tarczę nuklearną. Pierwsza znajduje się w pobliżu miasta Yumen w prowincji Gansu.

    Tam, według czerwcowego, tegorocznego raportu Centrum Badań nad Nieproliferacją (CNS) Jamesa Martina, buduje się 120 min dla chińskich ICBM. I są na bardziej zaawansowanym etapie budowy niż „pole” w Hami.

    W trzecim regionie – w pobliżu miasta Ylantai w chińskim autonomicznym regionie Mongolii Wewnętrznej – od początku tego roku, według FAS, trwają prace nad budową kolejnych 16 kopalń dla ICBM.

    A jeśli wszystkie te kopalnie zostaną spłaszczone, to – przekonują badacze – okazuje się, że „biorąc pod uwagę 120 budowanych kopalń w Yumeng, kolejnych 110 kopalń w Hami, kilkanaście kopalń w Yilantai i możliwą budowę dodatkowych kopalń w istniejące obszary rozmieszczenia DF-5, Narodno „Chińska Armia Wyzwolenia najwyraźniej buduje około 250 min, ponad dziesięć razy więcej niż ma obecnie”.

    A wcześniej sądzono, że w Chinach jest tylko 20 pracujących min dla DF-5 ICBM. A dla Chin oznacza to, że wyprzedzi Rosję pod względem liczby min. Tak znaczny wzrost arsenału pozwoli Imperium Niebieskiemu pod względem liczby pocisków nie tylko pozostawić daleko w tyle pozostałe dwie oficjalne mocarstwa nuklearne – Francję i Wielką Brytanię, ale nawet zagrozić Stanom Zjednoczonym. Najnowsze chińskie pociski DF-41 są w stanie trafić cele na odległość ponad 14 tys. km. I to jest zupełnie inne pozycjonowanie Chin na świecie niż obecnie. Przede wszystkim militarnie.

    A czy uważasz, że Amerykanie nie wykorzystają okazji do spowolnienia Chin, a Chińczycy nie odwzajemnią się? Niestety, najprawdopodobniej będą konflikty, a nawet w nadmiarze.

    Podsumowanie

    Sytuacja w Azji Centralnej nadal się nagrzewa. Talibowie posuwają się naprzód, Amerykanie są zdezorientowani, Rosjanie i Chińczycy wzywają do powściągliwości. Ale stawka jest zbyt wysoka, aby jakiekolwiek nieprzyjazne skłonności stron pozostały bez wzajemnej reakcji, a to jest jeszcze większa niestabilność.

    W ogóle na świecie, aw szczególności na południowych granicach Rosji.

    Z jednej strony jasne jest, że żadna ze stron konfliktu nie zrezygnuje z własnych planów. I wszyscy będą polegać na swoich już zatwierdzonych rozwiązaniach i korzystać ze sprawdzonych schematów i metod.

    W tej kwestii Stany Zjednoczone wyglądają dziś jak arcymistrz zakulisowych gier wieloruchowych. Ale Rosja i Chiny uczą się na błędach własnych i cudzych. Rosyjska ambasada w Kabulu jest dziś działającym, ale jednym z najbezpieczniejszych obiektów w stolicy Afganistanu.

    https: //ukraina.ru/exclusive/2 …

    Władimir Skaczko

    za: https://wiernipolsce1.wordpress.com/2021/08/26/czy-wyjscie-z-afganistanu-oznacza-kleske-usa-2/ [ Komentarze]

  • @stanislav 22:14:43
    Bardzo dobra analiza trafiająca w jądro zagadnień związanych z tzw. ” porażką Amerykanów” i ich ” wyjściem” z Afganistanu.

za: https://wps.neon24.pl/post/163304,czy-wyjscie-z-afganistanu-oznacza-kleske-usa-2

Wypowiedz się