Negacja istnienia komór gazowych przez nieugiętego Gastona Armanda Amaudruz

10 kwietnia 2000 r. szwajcarski sąd skazał wtedy 79-letniego publicystę i emerytowanego nauczyciela

Gastona-Armanda Amaudruza (zmarł w 2018 r.) na rok więzienia za „negowanie” istnienia morderczych komór gazowych w niemieckich obozach koncentracyjnych. Wrócił on do więzienia w 2003 r. pod podobnymi zarzutami.

Amaudruz został uznany za winnego naruszenia obowiązującego wtedy od pięciu lat szwajcarskiego prawa „antyrasistowskiego”, które mówi, że ​​„zaprzeczanie, rażąco minimalizowanie lub usiłowanie usprawiedliwiania ludobójstwa lub innych zbrodni przeciwko ludzkości” jest przestępstwem.

Jak orzekł sąd, złamał prawo poprzez dystrybucję książek rewizjonistycznych oraz dwa artykuły w wydaniu biuletynu Courrier du Continent z 1995 roku. W jednym z artykułów napisał: „Ze swojej strony podtrzymuję swoje stanowisko: nie wierzę w komory gazowe. Niech eksterminatorzy dostarczą dowodów, a ja w to uwierzę. Ale ponieważ czekałem na ten dowód od dziesięcioleci, nie wierzę, że wkrótce go zobaczę ”.

Oprócz kary pozbawienia wolności sąd karny w Lozannie nakazał Amaudruzowi zapłacić grzywnę w wysokości 1000 franków szwajcarskich (około 600 USD) na rzecz każdej z czterech stron cywilnych w sprawie: Szwajcarskiej Federacji Gmin Żydowskich z siedzibą w Paryżu, Międzynarodowej Lidze Przeciwko Rasizmowi i Antysemityzmowi (LICRA), Stowarzyszeniu Synów i Córek Deportowanych Żydów z Francji oraz ocalałemu z żydowskiego obozu koncentracyjnego.

Amaudruz musiał również pokryć koszty procesu, a także koszty publikacji ogłoszenia wyroku sądu w trzech dziennikach oraz w dzienniku urzędowym. Grupy żydowskie wyraziły zadowolenie z wyroku, od którego odwołał się Amaudruz.

„Niech żyje rewizjonizm!”

Krótko przed rozpoczęciem procesu Amaudruz napisał celowo prowokacyjny artykuł „Vive le révisionnisme!”, który ukazał się w kwietniu 2000 r. w jego biuletynie Courrier. Napisał tam:

Rewizjonizm istnieje po to, by podważać nasze „uznane prawdy”, nawet te, które wydają się solidne. Ta metodologia, bardzo dobrze znana naukowcom, dotyczy wszystkich dziedzin wiedzy.

W kilku krajach istnieje nietykalny dogmat: „sześciu milionów” i „komór gazowych”… W Szwajcarii art. 261 kodeksu karnego… rzekomo mający na celu stłumienie „dyskryminacji rasowej” nie definiuje przestępstwa, pozostawiając tym samym definiowanie sędziom, którzy mogą potępić lub uniewinnić oskarżonego według własnego uznania lub na podstawie otrzymanych instrukcji.

I co wspólnego ma kwestionowanie liczby 6 milionów z „dyskryminacją rasową”?…

Jako osoba oskarżona o rewizjonizm powtarzam:
Liczba sześciu milionów jest niemożliwa.
    Nie wierzę w komory gazowe, bo nie ma na to dowodów.
Mój proces to proces polityczny; werdykt opiera się wyłącznie na stosowności rozważań w danym momencie.
Wolę przestrzegać mojego sumienia niż niemoralnego i kryminalnego prawa i trzymam się swojego przekonania. Niech żyje rewizjonizm!

W swoim zeznaniu podczas procesu Amaudruz wyzywająco powtórzył swój sceptycyzm, „z braku dowodów”, dotyczący twierdzeń o komorach gazowych i powiedział, że „niemożliwe” było zabicie sześciu milionów Żydów przez władze niemieckie podczas II wojny światowej.

Amaudruz został zapytany, dlaczego nadal wyraża niedowierzanie w sprawie komór gazowych i 6 milionów, nawet po wejściu w życie szwajcarskiej ustawy antyrasistowskiej na początku 1995 roku. Odpowiedział, że w prawie nie ma nic o komorach gazowych ani o 6 milionach, a nie wiedział wtedy, że te dwa dogmaty są nietykalne i dodał:

Gdyby liczba 6 milionów była poprawna, a komory gazowe istniały, nie byłoby konieczne tłumienie opinii dysydentów za pomocą „kagańcowego” prawa. W takiej sytuacji trzeba   przedstawić dowody. Istnienie paragrafu 261 [prawa antyrasistowskiego] jest najlepszym argumentem przeciwko standardowej wersji losów Żydów w II wojnie światowej. Biorąc pod uwagę, jak media nieustannie serwują tę wersję, wątpliwości są praktycznie obowiązkowe.

Dlaczego, zapytano go, nadal wyraża wątpliwości co do Holokaustu? „Ponieważ”, odpowiedział, „lobby kontynuuje propagandę”.

Niezłomny rasista
Jako świadka zapytano Amaudruza, czy jest rasistą. „Tak”, brzmiała jego bezpośrednia odpowiedź, „i na podstawie Petit Larousse [standardowego słownika] z 1947 r., który definiuje rasizm jako „teorię tych, którzy dążą do obrony jedności rasy narodu”. Dzisiaj, kontynuował, „ci, którzy chcą wyzyskać lub wytępić inne rasy, nazywani są „rasistami”. W tym sensie, powiedział, nie jest rasistą, ponieważ nie chce nikogo wykorzystywać ani zabijać.

Zapytany, czy jego sprzeciw wobec mieszania ras nie jest dyskryminacją, odpowiedział: „Mieszanie ras niszczy to, co natura stworzyła przez eony. Rasizm chroni prawa wszystkich ludzkich społeczeństw”. Amaudruz potwierdził swoje wieloletnie przekonanie, że „narody europejskie muszą pozostać białe”. Wyraził także sprzeciw wobec aborcji i poparcie dla prawa do życia wszystkich ludzi.

Pół wieku poświęcenia

Amaudruz, urodzony w Lozannie w grudniu 1920 r., był autorem trzech książek, posiadał dyplom z politologii i nauk społecznych, przez pewien czas pracował jako nauczyciel języka. Już jako 28-latek w swojej książce Ubu Justicier au Premier Procès de Nuremberg kwestionował twierdzenia o niemieckich komorach gazowych z czasów wojny (Paryż 1949). Odegrał ważną rolę w założeniu w 1951 r. „Nowego Porządku Europejskiego” z siedzibą w Zurychu, antykapitalistycznej i antykomunistycznej organizacji o „rasistowskich” poglądach.

Od 1946 r. był redaktorem i wydawcą Courrier du Continent, powielanego francuskojęzycznego biuletynu o nakładzie około 400 egzemplarzy, który ukazywał się dziesięć razy w roku.

Amaudruz nie był wtedy pierwszą osobą ukaraną zgodnie z prawem antyrasistowskim tego kraju. W lipcu 1998 roku szwajcarski sąd ukarał dwóch rewizjonistów, Jürgena Grafa i Gerharda Förstera, grzywnami i więzieniem za pisanie i publikowanie rzekomo antyżydowskich książek.

Dramatycznym punktem kulminacyjnym tego procesu było zeznanie austriackiego inżyniera Wolfganga Fröhlicha, który powiedział sądowi, że masowe gazowanie cyklonem w niemieckich obozach wojennych, jak twierdzono, jest technicznie niemożliwe. Kiedy mówił, prokurator zagroził, że wniesie przeciwko Fröhlichowi oskarżenie o „negację Holokaustu” za jego zeznania. Nawet obrońcy w tej sprawie ryzykowali postawienie w stan oskarżenia za próbę pokazania sądowi, że poglądy ich klientów są oparte na faktach.

Trzej żydowscy świadkowie

Za zgodą sądu prokuratura dopuściła zeznania trzech „ocalałych z Holokaustu” (Tomana, Reicha i Kleina). Sąd odrzucił wniosek adwokata Amaudruza o pozwolenie na  zeznanie prof. Roberta Faurissona, czołowego badacza rewizjonizmu w Europie, i Erica Delcroixa, prawnika, który bronił rewizjonistów w licznych sprawach sądowych we Francji. Faurisson został odrzucony bez wyjaśnienia. Jeśli chodzi o odrzucenie Delcroix, sędzia podał zawiłe wyjaśnienie.

Relacja medialna „establishmentu” z procesu Amaudruza była przewidywalna. W swoim raporcie na temat wyroku, najbardziej prestiżowy dziennik w Szwajcarii, Neue Zürcher Zeitung  powiedział czytelnikom: „Przyznając, że ludzie cierpieli w obozach, on [Amaudruz] nie wierzy w komory gazowe. Naturalnie wiara Amaudruza nie została ani trochę zachwiana przez wezwanie sądu trzech świadków, którzy donosili o komorach gazowych z własnego doświadczenia ”.

W rzeczywistości, jak mówi Jürgen Graf, który brał udział w rozprawie, żaden z trzech żydowskich świadków „nie mówił o komorach gazowych z własnego doświadczenia”.

 Żaden nie twierdził, że obserwował lub był świadkiem zagazowania istot ludzkich.

Świadek Reich, który w czasie wojny był internowany w dwóch obozach pracy, a także w obozach koncentracyjnych Gross Rosen i Buchenwald, powiedział sądowi, że nigdy nie widział komory gazowej.

Świadkowie Toman i Klein, którzy w czasie wojny byli internowani m.in. w Auschwitz-Birkenau, nie twierdzili, że byli świadkami gazowania ludzi. Stwierdzili jedynie, że obserwowali ludzi wchodzących do budynków i nie widzieli ich wychodzących. Toman i Klein zeznali również, że widzieli płomienie wydobywające się z kominów krematorium Birkenau.

(Z przyczyn technicznych to ostatnie twierdzenie jest absolutnie niemożliwe). Jest całkiem możliwe, mówi Graf, że ci dwaj świadkowie nie kłamali świadomie, ale raczej pomylili to, co widzieli 56 lat temu, z tym, co usłyszeli i przeczytali później.

Wojenny los tych trzech „ocalałych z Holokaustu”, zauważa Graf, jest sam w sobie trudny do pogodzenia z historią eksterminacji Holokaustu.

Reich przeżył wojenne internowanie w czterech niemieckich obozach, a

Toman przeżył internowanie w różnych niemieckich obozach od grudnia 1941 r. do końca wojny w 1945 r. Zarówno Toman, jak i jego matka przeżyli internowanie w Auschwitz.

Odnotowując, że Amaudruz był celem nie tylko prokuratury, ale także kilku organizacji żydowskich, w tym zagranicznej, Graf nazwał go procesem „stalinowskim”.

 W swojej bezprawności i złośliwości” – mówił – „postępowanie przeciwko Amaudruzowi przewyższa wszystkie poprzednie procesy rewizjonistów w Szwajcarii, w tym przeciwko mojemu wydawcy Gerhardowi Försterowi (od czasu jego śmierci) i mnie”.

Podsumowując, Graf komentuje:

„W swoim godnym i niezłomnym zachowaniu [na sali sądowej] Amaudruz okazał się człowiekiem z charakterem i honorem.

Kontrast między nim a jego oskarżycielami nie mógł być większy. Ci, którzy obserwowali proces, widzieli w akcji dwa bardzo różne typy gatunku homo sapiens ”.

https://en.wikipedia.org/wiki/Gaston-Armand_Amaudruz

Opublikowano za: https://arjanek.neon24.pl/post/157402,nieugiety-gaston-armand-amaudruz

Wypowiedz się