Geopolityka a świat postCovidowy

Następna ciekawa analiza włoskiego analityka i publicysty Luciano Lago. Zapraszam do lektury.

Jak wielu przewidywało, świat post-Covid nie będzie już tym, czym był wcześniej, a konsekwencje kryzysu pandemicznego i jego blokad będą dramatyczne gospodarczo we wszystkich krajach uprzemysłowionych. Jednak to nie tylko przewrót gospodarczy i społeczny zapoczątkuje erę, która rozpocznie się w najbliższych miesiącach, ale także przyspieszona przez kryzys zmiana scenariusza geopolitycznego.
Nie ulega wątpliwości, że najważniejszym i najpoważniejszym skutkiem geopolitycznym, który zaznaczy fazę post Covid, będzie nieodwracalne zerwanie, które nastąpiło w stosunkach między Stanami Zjednoczonymi a Chinami, a co za tym idzie polaryzacja równowagi geopolitycznej między nimi.
Sojusze: rozszerzony zachodnioatlantycki kierowany przez Waszyngton i alternatywny, który opowiada się za multilateralizmem kierowanym przez Pekin i Moskwę.
Rosja Putina, która przyjmuje rolę języczka u wagi, już wyraźnie stanęła po stronie Pekinu i utworzyła z Chinami największy blok, jaki kiedykolwiek istniał w najnowszej historii, przeciwko nadmiernej potędze Anglosasów w ostatnich dwóch stuleciach. Jest to zatem nowy etap historii, w którym następuje upadek imperium anglo-amerykańskiego i wyłonienie się alternatywnego bloku, który opowiada się za modelem wielobiegunowego świata.
Wiele czołowych postaci anglosaskiej elity w Waszyngtonie, Nowym Jorku (Wall Street) i Londynie nie chce zaakceptować idei wielobiegunowego świata, w którym amerykańskie interesy w wielu regionach świata mogą zostać wykluczone lub zmarginalizowane przez potężną machinę gospodarczą – Chiny Xi Jimpinga, wspierane przez potęgę energetyczną i militarną Rosji Putina.
Scenariusz, który się zarysowuje, ma wiele podobieństw do epoki przed I wojną światową, z 1914 r., Wtedy to Imperium Brytyjskie (wówczas w czasie swej największej świetności) sprzymierzyło się z rosnącą potęgą amerykańską, planując przeciwdziałanie rozwojowi imperiów  Cesarstwa Germańskiego (Prusy) i Cesarstwa Habsburgów (Austria / Węgry).
Już wtedy plan imperiów anglosaskich polegał na ich osłabieniu a w perspektywie także carskiego imperium rosyjskiego do czego przyłożyli się bolszewicy kilka lat później swoją rewolucją, finansowaną i potajemnie wspieraną przez anglosaskie centra finansowe.
Nawet wtedy konfrontacja toczyła się między imperiami morskimi (talasokracjami) a lądowymi imperiami Eurazji. Dokładnie to, co rozgrywa się dzisiaj między imperium talasokratycznym Stanów Zjednoczonych a Eurazją złożoną z Rosji i Chin.
Studium historii uczy, że są ciągłe, powtarzające się cykle, które pojawiają się w konwulsyjnych fazach świata, dlatego w naszych czasach nauczanie historii jest odrzucane.
Ta interpretacja wyjaśnia, dlaczego Anglo-Amerykanie zadają sobie wiele trudu, aby stworzyć przepaść między Rosją a Niemcami, a także między Chinami a Unią Europejską. Koszmar Waszyngtonu polega na utworzeniu frontu euroazjatyckiego, który obejmie Niemcy i inne kraje europejskie z Rosją i Chinami, nowym supermocarstwem XXI wieku.
Ostatnim nieudanym posunięciem anglosaskich strategów było wrzucenie zwłok dysydenta Nawalnego między nogi Frau Merkel, w celu wzbudzenia fali oburzenia w Europie i zablokowania budowy gazociągu North Stream 2 między Rosją a Niemcy, uzasadniając rozszerzenie unijnych sankcji wobec Rosji.
Podstęp, niezgrabnie przeprowadzony przez służby w Waszyngtonie i Londynie, okazał się w połowie udany, a Navalny został wskrzeszony jak Łazarz z nowym życiem, co spowodowało, że zatrucie potężną substancją (nowiczok), która zwykle nie pozostawia ocalonych, mniej wiarygodnym.
Amerykańscy stratedzy wydają się być przekonani, że Stany Zjednoczone mogą wykorzystać swoją siłę finansową i handlową, podczas gdy Ameryka nadal dominuje, do zdławienia wzrostu gospodarczego Chin, powstrzymania Rosji i przekształcenia Europy w gospodarcze i technologiczne wasalstwo.
Wyjątkowa aktywność sekretarza stanu USA, wojowniczego Mike’a Pompeo, zdaje się potwierdzać to przekonanie przywódców Waszyngtonu. Pompeo nie szczędzi wysiłków, by spotkać się z czołowymi europejskimi przedstawicielami dyplomatycznymi i włączyć ich w kampanię antychińską i antyrosyjską. Próba wciągnięcia papieża Franciszka do kampanii zakończyła się jednak niepowodzeniem i papież Bergoglio odmówił spotkania się z nim.
Wydaje się jasne, że dwa przeciwstawne bloki, atlantycki (obejmujący także front azjatycki z Japonią, Australią i Koreą Południową) oraz eurazjatycki (obejmujący także Iran), prędzej czy później będą musiały wejść na kurs kolizyjny. Status quo nie może trwać w nieskończoność, w miarę jak Chiny rosną w siłę, a postępujący upadek imperium Stanów Zjednoczonych jest ewidentny, czas działa przeciwko atlantystom.
Strategia bloku atlantyckiego wydaje się być jasna: powstrzymać wpływy Rosji za pomocą różnych systemów, które możemy wymienić poniżej:
1) Sabotowanie gazociągu North Stream 2 i przy użyciu środków takich jak sprawa Navalnego, stworzona przez służby wywiadowcze; destabilizowanie satelickich krajów Rosji, takich jak Białoruś, Armenia, Kirgistan i inne republiki azjatyckie, poprzez zwykłe techniki „kolorowych rewolucji” lub poprzez wzniecanie lokalnych konfliktów.
2) Infiltracja i destabilizacja Chin w ich wrażliwych obszarach, muzułmańskim Xinjiangu, prowincji Hongkong, a także utrudnianie Chinom budowy Nowego Jedwabnego Szlaku naciskami USA na zainteresowane kraje.
Jako dodatek do tej strategii, Stany Zjednoczone przewidują zaostrzenie sankcji, które powinny stworzyć trudności dla dwóch konkurujących ze sobą gospodarek, nawet jeśli w przypadku Chin będzie to dotyczyć gospodarki USA, biorąc pod uwagę, że łańcuchy dostaw gospodarczych przechodzą przez Chiny w wielu sektorach.
W tym scenariuszu fundamentalna jest rola Europy, która musi wybrać, po której stronie stanąć w tym sporze geopolitycznym i określić, jakie są jej nadrzędne interesy. Nie jest to łatwy wybór, biorąc pod uwagę, że same Niemcy (i nie tylko) mają swój pierwszy rynek eksportowy w Chinach, którego nie da się tak łatwo zastąpić.
To wyjaśnia, dlaczego w Niemczech od dawna rozpoczęła się debata na temat nowej roli Berlina w szybko zmieniającym się scenariuszu światowym i ukształtowały się dwa przeciwstawne nurty, które skłaniają się odpowiednio w kierunku ścisłej zależności od frontu atlantyckiego, albo raczej niezależności od Stanów Zjednoczonych i dążenie do realizacji własnych interesów gospodarczych i narodowych, które obecnie znacznie odbiegają od interesów Stanów Zjednoczonych.
Dylemat ten wyłania się także z lipcowego wywiadu dla tygodnika Die Zeit, opublikowanego przez niemieckiego ministra obrony (będącego jednocześnie tymczasowym prezesem rządzącej CDU), który podkreślił, że „nadszedł czas”, aby omówić „jaką Niemcy będą musiały w przyszłości zająć pozycję na świecie ”. Minister dodał, że Niemcy „powinny wykazać się przywództwem nie tylko jako potęga gospodarcza”, ale także w „obronie zbiorowej… dotyczy to strategicznej wizji świata, a ostatecznie dotyczy kwestii, czy chcemy aktywnie kształtować światowy ład”. „Mówiąc prościej, niemiecki głos nie jest już głosem pacyfizmu – konkluduje minister”.
Po 75 latach od zakończenia II wojny światowej Niemcy znajdują się w nowej historycznej fazie przejściowej i muszą zdecydować, czy odgrywać rolę, nie tylko gospodarczą i jaka ona powinna być. Wydaje się jasne, że wybory Berlina wpłyną na całą Europę.
Debata trwa i mogłaby trwać, ale być może w Niemczech nie wszyscy zrozumieli, że należy podjąć decyzję, bo nie ma czasu bo wydarzenia są naglące, a wybory nieuniknione.
Źródło oryginalne
tł. J.Ruszkiewicz
Wybrane komentarze
Re: Geopolityka a świat postCovidowy
Anna PK., 2020.10.12 o 23:04
Bardzo dobra analiza.
Niemcy po opuszczeniu UE przez UK, mają szansę zdominowania Unii. Właśnie dlatego USA zagnieżdża się w Polsce, aby mieć oko na niemiecką ekspansję w byłych demoludach. To cała wizja Trójmorza jest marzeniem amerykańskim jako przeciwwaga tak Chinom, jak i Niemcom w Europie. Problem w tym, na co USA będzie stać po tej epidemii.

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
Jarosław Ruszkiewicz, 2020.10.12 o 23:17
„Trojmorze” to mrzonka, w którą nie wierzy nawet Kaczyński.
USA zostaną w końcu wypchnięte z Europy a Polska zostanie z ręką w nocniku.
PiS wykonuje po prostu polecenia ropokradow bo od nich ma władzę. Zdrajcy i kanalie.

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
Jarosław Ruszkiewicz, 2020.10.12 o 23:11
Wydaje się, że Niemcy wejdą ostatecznie w układ z Chinami i w konsekwencji z Rosją. Nawet za cenę usunięcia Merkel, która najwyraźniej się zużyła i staje w poprzek interesom lobby przemysłowego. A za Niemcami pójdą inne kraje, zwłaszcza „starej” unii. Polska, jeśli ślepo będzie realizować politykę USA, znajdzie się w strefie zgniotu a wtedy możemy się pożegnać z państwowością. W najlepszymi przypadku część zachodnia stanie się niemieckimi landami a wschodnia rosyjskimi guberniami.
Taki los nas czeka pod wodzą PiS.

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
Anna PK., 2020.10.12 o 23:23
Merkel już odchodzi na emeryturę i będą wybory nowego lidera partii konserwatywnej i wybory nowego kanclerza.

I tu jest ciekawostka, bo szef NS2 jest Schrader, a on był kanclerzem z ramienia demokratów. Ta przedwyborcza gorączka i działanie Merkel jest też po to aby skompromitować Schradera i tym samym konkurencyjną partię, a straty jakie poniosą ewentualni inwestorzy NS2, obciążyły jego.

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
Jarosław Ruszkiewicz, 2020.10.12 o 23:31
Tu nie chodzi o samą Merkel bo faktycznie idzie na emeryturę. Chodzi o wszystkich tych, którzy idą na pasku USA.

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
Ikulalibal, 2020.10.12 o 23:56
Kilka dni temu Nowalny udzielił wywiadu Die Welt w którym obraził Schrader nazywając go „chłopcem na posyłki Putina”.To że Nowalny tak sie wyraził jest dla mnie zrozumiałe bo to mimo pozorów europejskości ćwok,cham i ćwierć inteligent.Ale dlaczego gazeta zacytowała go słowo w słowo tego nie rozumiem.Teraz Schroeder zapowiedział kroki prawne przeciwko wydawnictwu i jeśli wierzyć komentatorom, Die Welt może za to zdrowo beknąć.
Nowalnego zaś „niemiaszek” potraktował tak poniżająco protekcjonalnie że Alosza zapewne zapadłby się pod ziemie gdyby tylko był w stanie to pojąć.
+www.watson.ch

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
Jarosław Ruszkiewicz, 2020.10.13 o 00:03
Trzeba sprawdzić kto finansuje Die Welt, wtedy będzie wiadomo 🙂

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
Ikulalibal, 2020.10.13 o 00:06
W wikipedi pisze że ” wysokonakładowy niemiecki dziennik założony w 1946 w Hamburgu przez stacjonujących tam brytyjskich aliantów”
a więc faktycznie wszystko jasne.

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
Anna PK., 2020.10.13 o 00:23
Die Welt jest gazetą konserwatystów, czyli jest przeciwny demokratom.

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
Wican, 2020.10.13 o 08:27
Ani CDU to konserwatyści, ani SPD to demokraci

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
Jarosław Ruszkiewicz, 2020.10.13 o 00:33
No widzisz?
Polam i wszystko jasne! :))

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
Wican, 2020.10.13 o 08:26
CDU to nie jest partia konserwatywna.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć
Re: Geopolityka a świat postCovidowy
Jarosław Ruszkiewicz, 2020.10.13 o 11:27
To rząd PiS prowadzi taką wasalną i antypolską politykę zagraniczną. Na kolanach przed USA.
To musi skończyć się katastrofą.

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
Wican, 2020.10.13 o 08:31
Cóż, jak od kilku lat zastanawiam się, dlaczego ludobójcy zza Atlantyku wciąż prowokują Rosję. Ja wiem, ze są bardziej prymitywni niż dawna angielska szkoła dyplomacji. Ale po co? Wszak Rosja mogłaby być sojusznikiem przeciw Chinom. Tym który przeważy. Ale być może uznali, że Moskwa na to nie pójdzie, to odciągają ją z Azji, prowokując konflikty w Europie. Angole tak robili od dawna i sądzę, ze konfederacja barska (ta debilna ruchawka) nie była pierwszym ruchem „parchatych”.

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
interesariusz, 2020.10.13 o 10:08
przecież świat przez parę stuleci należał do angoli, i nadal należy,
metoda dziel i panuj wydaje się być skuteczna, stosują ją wszyscy, a wypadki przy pracy wynikają z nieumiejętnych linii podziału.

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
Wican, 2020.10.13 o 21:07
Połowa należała do Hiszpanii, sporo do Francji, sporo do Mongolii czy Turcji

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
miarka, 2020.10.13 o 09:49
Rolą strategów jest mieć przygotowane scenariusze pod wszelkie możliwe warianty rozwoju sytuacji geopolitycznych.
Naszą rolą jest sprawdzać ich realność.
Moim zdaniem artykuł dzieli skórę na niedźwiedziu i bagatelizuje przyczynę wybuchu tej plandemii.
– Jeśli ona nie ustanie, plandemia nie skończy się nigdy, przejdzie w permanentny stan wojenny i dyktaturę globalistów-komunistów, ludzi najzupełniej nieodpowiedzialnych, dyktaturę w warunkach totalnej niemoralności i totalnego bezprawia.
W tych warunkach żadna logika nie pozwala rokować czegokolwiek co dotyczy przyszłości post-covidowej.
Jedno co można powiedzieć, to że od chwili uznania że mamy do czynienia nie z pandemią a plandemią musi przyjść ściganie dokonanych w czasie jej trwania zbrodni, i rozliczanie ich sprawców – do ostatniego globalisty i komunisty.
Re: Geopolityka a świat postCovidowy
miarka, 2020.10.13 o 13:26
Syjoniści-faszyści-indywidualiści. Z tym że to tez pejoratywne, odbicie w przeciwna stronę.

Z ideologiami to jest tak że one mają wiele przeciwstawieństw ideologicznych jak powyższe, ale i uważają również czyste idee za swoje przeciwstawienia do zwalczenia, jako zarzewia władzy konkurencyjnej do ich uzurpacji.

W tym ideowym sensie globaliści-komuniści będą i przeciwstawnymi i do wolności i do życia, i do natury i tej świata, i ludzkiej, i sprawiedliwości (a więc i normalności), i do wszystkiego co odpowiedzialne i logiczne, mądre i rozumne oraz dalekowzroczne i bezinteresowne; i człowieczeństwa, i wspólnot ludzkich, w tym człowieka, rodzin i narodów (tu chcą je pozbawiać ich dóbr wspólnych, tak duchowych, jak państw i ich monopoli, przestrzeni i rynków), ich historii, ich tożsamości, ich suwerenności i samodzielności, czy samostanowienia… Będą przeciwni wszystkiemu co jest ideowe, w tym stabilnemu systemowi wartości – tak ludzkich jak narodowych czy rodzinnych.

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
interesariusz, 2020.10.13 o 13:34
no popatrz, a ja oceniam całkiem przeciwstawnie,

wszystkich po kolei, dla mnie użyte przez Ciebie słowa oznaczają całkiem co innego, często przeciwstawnego,

Jeśli Syjoniści-faszyści-indywidualiści to coś nagannego, to nie może być przeciwstawne do globalistów i komunistów, bo tamci też podobno źli.

Dla mnie faszyści to tacy źli komuniści, bo komuniści są zasady dobrzy, podobnie jak chrześcijanie, co nie oznacza, że zdarzają się wyjątki. Komunizm kojarzy mi się z tym, co wymieniasz „odpowiedzialne i logiczne, mądre i rozumne oraz dalekowzroczne i bezinteresowne; i człowieczeństwa,….. „

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
miarka, 2020.10.13 o 16:53
Nie będę tu rozwijał tematu. – W każdym razie to już jest po refleksji i często nawiązuję do tego w notkach i komentarzach..
Re: Geopolityka a świat postCovidowy
interesariusz, 2020.10.13 o 10:00
a mnie się wydawało, że tłumaczenie jest automatyczne,
autor jest dość nieudolnym wróżbitą,
jakoś wszyscy ludzie „dobrej myśli” uważali, że 4-ta wojna światowa będzie na maczugi
tymczasem owi bezmyślni myśliciele w ogóle nie mieli wyobrażenia, „na co będzie 3-cia wojna światowa”,
wszystkie te rozważania wywodzą się z torii powtarzania się historii bez uwzględniania postępu technologii.
A ten postęp przekracza wyobraźnię owych „myślicieli”.

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
Jarosław Ruszkiewicz, 2020.10.13 o 11:36
Wiesz co Marudo?
Skup ty się lepiej na świrusie i namordnikach bo na tym podobno się znasz.
Świadomie czy nieświadomie skaczesz tak jak ci zagrają bandyci, którzy dążą do zniewolenia ludzkości. Jeśli uparli się, że chcą wybić wszystkich niepotrzebnych staruszków to zrobią to i żaden namordnik ci nie pomoże. A ty im pomagasz.

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
interesariusz, 2020.10.13 o 13:26
w jaki sposób im pomagam?

Kto się im bardziej przeciwstawia? Ja, opierając się rozumnie, czy Ty, opierając się bezrozumnie?

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
Jarosław Ruszkiewicz, 2020.10.13 o 14:55
Tobie może się wydaję, że się „przeciwstawiasz” ale robisz dokładnie to czego chcą – ulegasz medialnej panice.

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
Anna PK., 2020.10.13 o 15:12
Problem z covidem jest taki, że jest nowym wirusem i nie ma nikt doświadczenia jakie zostawia skutki. Otóż młoda kobieta, która przeszła chorobę, twierdzi, że co kilka dni pojawia się u niej gorączka i ból mięśni, który obezwładnia ją na jeden dzień, a potem znowu jest dobrze.
Nikt nie wie jak to trzeba leczyć, czy się da wyleczyć, czy to jest dalej zaraźliwe, czy nie. Z tej właśnie przyczyny jest potrzebna ostrożność i potrzebne jest oddalenie jednych ludzi od drugich.Nonszalancja covida nie wystraszy. Nonszalancja jest tylko zagrożeniem, brakiem wspólnotowej troski o otaczających nas ludzi.

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
interesariusz, 2020.10.13 o 16:24
właśnie tak,
nie wiemy nawet, ile jest rodzajów świrusa,
piszą o przypadkach ponownego zarażenia,

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
interesariusz, 2020.10.13 o 16:23
jakie są przejawy tej paniki?

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
Jarosław Ruszkiewicz, 2020.10.13 o 17:21
Namordnik, który nosisz bo ma ci podobno uratować życie.
Dla mnie możesz nosić co chcesz ale nie terroryzuj normalnych, myślących Polaków.

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
miarka, 2020.10.13 o 17:37
Widzę że myślimy podobnie.
W pociągu zaczepił mnie agresywny facet, że co prawda mam maseczkę, ale nie taką jak on, tj, z blaszką na nosie. Ja mu na to że nie będę z nim rozmawiał, właśnie z zamiarem odpowiedzenia mu gdyby się stawiał dobitnym „Proszę mnie nie terroryzować”, ale widząc moją determinację zwątpił w swoje siły i dał spokój.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
interesariusz, 2020.10.13 o 19:15
kto kogo terroryzuje ?
poczytaj
Re: Geopolityka a świat postCovidowy
Anna PK., 2020.10.13 o 15:52
Zdaje się, że nie będzie świata posCovidowego, będzie już świat z covidem.

„Holenderka umiera po ponownym zarażeniu się COVID-19”.
+www.zerohedge.com

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
miarka, 2020.10.13 o 18:12
Na to się zgodzić nie możemy.
Taki problem to wyłącznie problem bandyckiej medycyny rockefellerowskiej, medycyny nastawionej na zyski kosztem pacjentów, medycyny zwanej medycyną objawową, już uznaną przez „świat”, i już zwana medycyną oficjalną – baardzo pochopnie, a teraz okazuje się że czas to zrewidować.Ot, podleczyli kobiecinę „objawowo”, kasę zainkasowali, bo wyglądała w ich mniemaniu na zdrową, a tu kicha: „operacja się udała, pacjent zmarł”.

Owszem, jest pandemia, tylko ona się nazywa MEDYCYNA ROCKEFELLEROWSKA – zamiast leczyć choroby zaczynając od przyczyn, zaczyna od skutków.
Takie odwrócenie intencji dobrze robi na kieszeń, bo pacjent się nigdy nie wyleczy, oraz wyzbędzie się majątku na rzecz swojego medyka, ale to jest antyludzkie, ale to zawsze jest satanizmem.
Teraz wiec dochodzi nowa nazwa medycyny rockefellerowskiej – medycyna satanistyczna..

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
Anna PK., 2020.10.13 o 18:33
Proszę Pana, ja jestem dość konkretną osobą i nie bardzo się wyznaję na sloganach, bo one mi nic nie mówią. Pytam więc konkretnie: z kim Pan walczy? Czy Pańskim wrogiem jest wirus, służba zdrowia, rząd, czy ktoś może jeszcze?

//Taki problem to wyłącznie problem bandyckiej medycyny rockefellerowskiej, bla, bla, bla…//

Jaki jest skutek tej Pańskiej walki i czego Pan oczekuje w ostateczności. To co Pan napisał nie przedstawia żadnej informacji, ani niczemu nie służy.

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
miarka, 2020.10.14 o 00:08
„…Pytam więc konkretnie: z kim Pan walczy? Czy Pańskim wrogiem jest wirus, służba zdrowia, rząd, czy ktoś może jeszcze?”

A czemu miałbym z kimś walczyć? – Żeby go wzmacniać. Ja nie szukam i nie definiuję wrogów. Wróg to ten który mnie sobie wybrał żeby być mi wrogiem, żeby mnie niszczyć, żeby mi odbierać dobra mi konieczne. Jeżeli już to podejmuję obronę konieczną.
Natomiast walczę „O”.
– O normalność relacji międzyludzkich, o moralny świat polityki, o świat przyjazny naturze ludzkiej, o środowisko ludzi moralnych, o możliwość kultywowania człowieczeństwa i w ogóle kultury ludzkiej jako kultury życia.

„//Taki problem to wyłącznie problem bandyckiej medycyny rockefellerowskiej, bla, bla, bla…//
Jaki jest skutek tej Pańskiej walki i czego Pan oczekuje w ostateczności. To co Pan napisał nie przedstawia żadnej informacji, ani niczemu nie służy”.

Tutaj też nie walczę, więc i nie muszę zdawać sprawy z postępów tej walki.
Obrona konieczna nie daje się rozpisywać na postępy. – Dopóki agresor zachowuje wrogie zamiary, oraz broń i możliwości szkodzenia jeszcze nie jesteśmy bezpieczni.

Pani tego nie rozumie od razu zapewne dlatego że chciałaby za nią coś zrobić. – Żeby tacy jak ja coś zrobili, czy żeby rząd coś zrobił.
Prawdopodobnie dlatego że środowisko kanadyjskie Pani nie służy, bo tam nie ma moralności w społeczeństwie na tyle silnej aby widzieć potrzebę obrony koniecznej przed niemoralnym rządem i przed zakusami niemoralnych globalistów-komunistów.

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
Anna PK., 2020.10.14 o 05:56
Ja nie odczuwam na tyle działanie rządu, aby oceniać czy jest, czy nie jest moralny. W jaki sposób rząd wpływa na Pana? Ja mieszkam w małej miejscowości gdzie nie ma żadnego wyraźnego wpływu rządu. Nie ma policji, nie ma urzędów, ludzie prowadzają psy i ani ludzie, ani psy nie mają kagańców. Mam ogród warzywny, mam sad z kilkoma drzewami owocowymi, mam dużo kwiatów i jedyną troską jest czy nagły przymrozek nie zetnie mi georginii, bo właśnie ładnie kwitną. Raz w tygodniu jedziemy z mężem po zakupy żywności, przed wejściem do sklepu zakładamy maski, po skończonych zakupach maski zdejmujemy i jedziemy do domu.
Wczoraj w Kanadzie było Święto Dziękczynienia. Była cała rodzina aby uczestniczyć w tradycyjnym jedzeniu indyka. ;)Nic od nikogo nie chcę, nie chcę aby cokolwiek ktoś za mnie robił. Z władzą jakąkolwiek mam do czynienie, kiedy raz na jakiś czas wnoszę opłatę za psa.
Pisze Pan o tej moralności, co niemoralnego robi Panu Pański rząd?

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
miarka, 2020.10.14 o 07:00
Długo by pisać. Najgorsze jest to że tracę Ojczyznę i swoje dobra wspólne swojego Narodu Polskiego – a więc i swoją własność niepodzielna i niezbywalną, w tym państwo.
Nie mogę się już w nim czuć sobą i u siebie.
Mój Naród jest ubezwłasnowalniany przez uzurpatorskie władze państwowe które robią co chcą metodami przemocy i terroru idiotycznie tłumacząc że jakoby to ich do tego upoważnia że są „demokratycznie” wybrane.
To jest zdrada stanu. To powoduje stan obrony koniecznej najpierw przed nimi.
Re: Geopolityka a świat postCovidowy
Anna PK., 2020.10.13 o 17:38
Aby mówić o przyszłości, trzeba uwzględnić nie tylko rozwój gospodarczy, ale również wzrost kosztów leczenia. Można nie nosić namordników, można udawać, że jest nowa postcovidowa era, ale ten fakt, że covid jest w tytule w takiej czy innej formie, oznacza, że trzeba się z nim liczyć.

Jest taka śmieszna dziecięca choroba zwana „ospą wietrzą”. Dzieci ją przechodzą i nawet nie pamiętają, że chorowały. A potem w dorosłym życiu pojawia się „półpasiec”, dla niektórych nawet kilkakrotnie. Jest groźny, bolesny i zaraźliwy.

Nikt nie wie czym covid się skończy i kiedy.

Re: Geopolityka a świat postCovidowy
miarka, 2020.10.13 o 23:43
On, taki jak się zaczął, już się skończył. Z każdą mutacją stawał się coraz łagodniejszy.
Tak więc to nie on jest groźny, podobnie jak nie były i nie są groźne 36 znanych już od lat 60-tych rodzajów koronawirusów przeziębienia.
Owszem, źle leczone przeziębienie przechodzi w grypę czy inne stany zapalne aż po najgroźniejsze – zapalenie ucha środkowego.
Jednak to już nie wina wirusa – to zaczyna się pandemia złej medycyny. – Medycyny nie rozumiejącej zasady logicznej przyczyn i skutków, medycyny bezrozumnej (kolejna nazwa na medycynę rockefellerowską), medycyny nie umiejącej współpracować z tym drobnoustrojem dla dobra pacjentów (wszak jak rockefellerowcy mają cel finansowy to i cele pacjentów przestają być ich celami.
Natomiast propaganda nam wroga straszy nas jakąś „drugą falą”. Jeżeli więc znowu będą jakieś zachorowania grypopodobne (czy grypowe) określane jako covid-19 to będzie to kolejny bandycki wynalazek z laboratoriów broni biologicznej.
A to będzie znaczyło że nie wirus jest groźny, a ci bandyci co spreparowali jego kolejna mutację ale taką żeby była bardziej szkodliwa jak poprzednia.
I że to z tymi bandytami mamy walczyć.

Opublikowano za: http://niepodległy.pl/710/geopolityka-a-swiat-postcovidowy/

Comments

  1. krnabrny1 says:

    No te Pan jest na tyle spostrzegawczy że zobaczył iż historia się powtarza.
    Ale nie wyciągnął z tego wniosków prawidłowych i pisze tak jakby się miała powtorzyć:-)

    To właśnie haczyk na który łapią się ludzie, automatycznie powtarzamy działania, choć wiemy jaki będzie skutek – IDENTYCZNY:-)

    Tak już nie będzie, jako analityk ten Pan ma rację o tyle że przepowiada przyszłość na podstawie przeszłych zdarzeń.

    To się właśnie zmienia, to jest to czego ludzie jeszcze nie potrafią pojąć, a Ci z Waszego deep state starają się za wszelką cenę uniknąć.

    Jesteśmy na etapie wychodzenia z historycznej centryfugi która kręci nas od wieków w sposób doprowadający do bólów głowy i wymitów. W tej chwili centryfuga tak przyspiesza że za moment wypadnie ze swojej osi i potoczymy się wszyscy dalej.

    Wreszcie!

    Po tysiącach lat w takiej wirówce można się czuć zblazowanym i skołowanym, trzeba dojść do siebie, złapać oddech i zrobić krok w …nieznaną nam jeszcze historycznie przyszłość!:-)

    Na zakończenie, Pan Putin nie chce sojuszu z Chinami, chce coś o wiele gorszego dla niektórych, on chce WSPÓŁPRACY!

    Ci którzy chcą to zniszczyć wolą to widzieć jako sojusz, bo oni kochają wojnę.

    KIEDY LUDZIE POJMIECIE, KIEDY ZROZUMIECIE, KIEDY SOBIE UŚWIADOMICIE ŻE JEDEN ŚWIAT SIĘ KOŃCZY A ZACZYNA DRUGI!!

    Zobaczcie, spójrzcie….. tutaj już NIE MA CZEGO RATOWAĆ
    Zobaczcie, spójrzcie, PLANY STRACIŁY NA AKTUALNOŚCI!

    Ostatnio przedstawiłem Wam jakie plany mają pewni ludzie, zapytam się.
    Co WAM To DAŁO???

    Odpowiedź brzmi …NIC!

    Nie ma sensu już poznawać planów, nie ma sensu wiedzieć jak chcą urządzać świat inni.

    Nie ma sensu wiedzieć czego inni sobie życzą, żądają lub boją.

    SENSEM JEST WIEDZIEĆ CZEGO WY CHCECIE!

    To właśnie przedsionek zmiany.

Wypowiedz się