Wpis o warknięciu Mosbacher na oficjalnym koncie Sejmu. Grzegrzółka: Podjęliśmy „radykalne kroki”.

dbd 15.07.2020 17:13

– Dla mnie to była informacja szokująca i taka, której nigdy się nie spodziewałem – tak dyrektor Centrum Informacji Sejmu Andrzej Grzegrzółka skomentował wpis z oficjalnego konta polskiego parlamentu, który odnosił się do słownej utarczki między europosłanką Beatą Mazurek a Georgette Mosbacher. Mowa w nim była o „warknięciu” ambasadorki.

Andrzej Grzegrzółka odniósł się do wpisu z 6 lipca na środowej konferencji prasowej w Sejmie. – Naszym kluczowym i podstawowym zadaniem było zawsze umieszczanie informacji wypośrodkowanych, neutralnych, takich, które nie są kontrowersyjne. Ta informacja, ten wpis, jeśli jest prawdziwy, a najpewniej jest, bardzo szybko został zlikwidowany. Najpewniej ktoś nie przelogował się i skorzystał z sejmowego konta – tłumaczył dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu.

Wpis Sejmu o „warknięciu”. Szef CIS: Zmieniliśmy hasła dostępu

Ponad tydzień temu na Twitterze doszło do wymiany zdań między Beatą Mazurek a Georgette Mosbacher. Europosłanka Prawa i Sprawiedliwości w kontekście debaty prezydenckiej nazwała stację TVN24 „WSI 24”.

Ambasadorka USA natomiast stwierdziła, że Mazurek „szerzy coś, co jest absolutnym kłamstwem, sugerując że TVN to WSI”. Dodała, iż Mazurek powinna się wstydzić, a „to jest poniżej godności osoby, która reprezentuje Polaków”. 

Sprawę skomentowano także z oficjalnego konta Sejmu RP na Twitterze.

„Skandal dyplomatyczny, bo pisze prawdę? Polityk we własnym kraju musi skulić uszy, bo ambasador innego państwa warknął?” – napisano.

Wpis bardzo szybko zniknął, ale zachowały się zrzuty ekranu.

Grzegrzółka w środę powiedział, że informacja o wpisie była „szokująca” i niespodziewana. Stwierdził, że wpis był „skandaliczny”. – Na tego typu rzeczy nie ma miejsca na oficjalnych profilach Kancelarii Sejmu, nie ma miejsca też w mojej ocenie w działalności nawet pozaurzędniczej urzędników Kancelarii Sejmu – powiedział dyrektor CIS. Jak przekonywał, Kancelaria Sejmu podjęła kroki „radykalne i zdecydowane”. – Przede wszystkim zmieniliśmy hasła dostępu do naszych mediów społecznościowych, ograniczyliśmy znacznie liczbę osób, która się tym zajmuje i mam nadzieję, że tego typu sytuacje nigdy więcej się nie powtórzą. Ubolewam, że do tego typu wpisu, do tego typu aktywności na oficjalnym kanale Kancelarii Sejmu doszło – stwierdził.

Wybrane Komentarze

zfd3

Nie wiem dlaczego tyle wrzasku o o określenie stanu faktycznego.
Umożliwienie tej Pani pełnienia funkcji Ambasadora w Polsce jest jednym z większych policzków wymierzonych przez Żydostwo USA i Polskie III RP i Polakom.
Reszta nie wymaga komentarza, a brak oficjalnych reakcji na występy tej Pani, wymaga głębokiej czystki w Kancelarii Prezydenta, Premiera oraz Ministerstwie Spraw Zagranicznych, strukturach opanowanych przez rodaków tej Pani Ambasador

antyimperializm

Warknięcie było warknięciem i zostało prawidłowo nazwane. Wpadka czy nie – może da choć trochę do myślenia tej kobiecinie.

zofia.rydz

To w koncu Mazurek zawarczała czy Mosbacher.?

yoric

Nie ambasador tylko namiestnik…

milk55

Pozbyliśmy się wielkiego Brata. Mamy nowego Brata za wielkiej wody. Powtórka z historii. Który to książe zaprosił Krzyżaków i dał im ziemie.. Tak teraz rzołnieże Brata za wielkiej Wody są EXterytoljalni mają status dyplomatów.

humidorek

Dobrze napisała. Nie będzie obca warczeć nam w twarz!

melamed

Wzywam poslow do odwagi i poparcia Konfederacji w sprawie plastikowej ambasadorki.

dr_bloger

Mosbacherowa nawet nie musi wydawać żadnych odgłosów. Wystarczy wygląd.

Za: https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26131496,wpis-o-warknieciu-mosbacher-na-oficjalnym-koncie-sejmu-grzegrzolka.html

Comments

  1. krnabrny1 says:

    „Dodała, iż Mazurek powinna się wstydzić”
    Typowa psychologiczna zagrywka, haczyk, polegający na wytworzeniu poczucia winy u oponenta oraz umniejszenia jego wiarygodności. Pisałem ostatnio o winie i co z tym zrobić.

    Jeśli zauważycie że ktoś posługuje się tak tanimi zagrywkami to oznacza że zależy mu na odwróceniu uwagi i przerzuceniu winy na kogoś innego.

    Normalna rozmowa przebiegała by tak

    Zarzut: TVN to WSI!
    Pani Mossbacher odpowiada, proszę o podanie przyczyn takiej interpretacji?

    Pani Mossbacher jednak tak nie mogła odpowiedzieć, prawdopodobnie bała się że może usłyszeć tą interpretację i może nie mieć argumentów.

    To naprawdę bardzo typowe. Zwykle powinno się odpowiedzieć. „Może i powinnam się wstydzić według Pani…ale jakoś się nie wstydzę:-)

  2. krnabrny1 says:

    USA próbuje nadal grać w swoją grę pod tytułem RATUJMY ŚWIAT PRZED TYRANIĄ. Niestety już teraz widać tak wyraźnie, że chodzi tylko i wyłącznie o pieniądze, partykularne cele.
    Nie sądzę aby Wietnam był tak skory do współpracy w tym temacie jak się próbuje przedstawić. Ci ludzie już nie raz byli „ratowani” przez RAMBO lub WHO:-)

    https://fort-russ.com/2020/07/waking-the-dragon-us-announces-policy-of-all-out-support-for-chinas-rivals-in-territorial-disputes/

    TŁUMACZENIE WŁASNE:

    PRZEBUDZENIE SMOKA: USA ogłasza politykę całkowitego wsparcia chińskich rywali w sporach terytorialnych.
    Przez Drago Bosnic W dniu lip 16, 2020

    WASZYNGTON, DC – Stany Zjednoczone ogłosiły, że zrobią „wszystko, co w ich mocy”, aby wesprzeć chińskich rywali w sporach terytorialnych, ustalając jednakową dla wszystkich, otwarcie wrogą politykę wobec Pekinu.

    „Będziemy wspierać kraje na całym świecie, które uznają, że Chiny naruszyły również ich prawne roszczenia terytorialne – lub też roszczenia morskie” – powiedział sekretarz stanu USA Mike Pompeo na konferencji prasowej w środę, według PressTV.

    „Zapewnimy im pomoc, jaką możemy, czy to w organach wielostronnych, czy w ASEAN, czy to poprzez odpowiedzi prawne, użyjemy wszystkich dostępnych narzędzi” – powiedział, odnosząc się do Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej.

    ASEAN składa się z Brunei, Kambodży, Indonezji, Laosu, Malezji, Birmy, Filipin, Singapuru, Tajlandii i Wietnamu. Niektóre z tych krajów prowadzą spory terytorialne z Chinami na Morzu Południowochińskim. Japonia, kolejny sojusznik USA, jest zablokowana w sprzeczce z Chinami na Morzu Wschodniochińskim.

    W odpowiedzi na uwagi Pompeo Wietnam ogłosił, że z zadowoleniem przyjmuje wszelkie poglądy na Morze Południowochińskie zgodne z prawem międzynarodowym.

    „Pokój, stabilność, współpraca i rozwój na Morzu Południowochińskim to wspólne aspiracje i cele krajów regionu i społeczności międzynarodowej” – zauważyła rzeczniczka wietnamskiego ministerstwa spraw zagranicznych Le Thi Thu Hang.

    Wystąpienie Pompeo w środę było ostatnim stanowczym oświadczeniem administracji prezydenta USA Donalda Trumpa, który rzucił wyzwanie Chinom, które coraz częściej stawiał na wroga przed wyborami prezydenckimi w USA w listopadzie.

    W poniedziałek Stany Zjednoczone ogłosiły, że będą traktować pogoń Pekinu za surowcami na Morzu Południowochińskim jako „nielegalne”. Stany Zjednoczone zagroziły również nałożeniem sankcji na Chiny w związku z oskarżeniami o eksploatację zasobów morskich na Morzu Południowochińskim. Chiny potępiły wcześniejsze odrzucenie przez Stany Zjednoczone ich integralności terytorialnej, wzywając Waszyngton do zaprzestania ingerowania w sprawy regionalne.

    Rocznie przez Morze Południowochińskie przewożone są towary warte biliony dolarów. Stany Zjednoczone rutynowo wysyłają okręty wojenne i samoloty bojowe na Morze Południowochińskie, aby dochodzić tego, co nazywają „prawem” do „wolności żeglugi”, zwiększając napięcia z Chinami.

    Stosunki między Stanami Zjednoczonymi a Chinami osiągnęły najniższy poziom od dziesięcioleci. Obaj są w sporze w wielu kwestiach, w tym w handlu, Hongkongu, Tajwanie i pandemii koronawirusa, poza Morzem Południowochińskim, a wszystkie problemy są spowodowane imperialistyczną polityką Waszyngtonu.

Wypowiedz się