Tajna struktura w łonie Kościoła katolickiego w Polsce.

Przerywam zmowę milczenia (o czym nie powiedział Krajski).

Szczerze się przyznam, że coraz rzadziej sięgam po naukowo-publicystyczny dorobek Stanisława Krajskiego. Im częściej pojawia się on w przestrzeni publicznej, tym mniej ciekawego ma do powiedzenia. Jednak dziś mimo wszystko połasiłem się na wysłuchanie jego najnowszego materiału internetowego. Skuteczną przynętą okazało się intrygujące brzmienie tytułu dwunastominutowego wywodu: Masoneria przyczyniła się do kryzysu polskiego Kościoła Katolickiego (pisownia oryginalna). Oczekiwania miałem wielkie, bo zaproponowany temat jest mi szczególnie bliski. Od dobrych kilkunastu lat staram się uchwycić logikę procesów, które doprowadziły do totalnej degrengolady Kościoła w Polsce we wszystkich obszarach jego funkcjonowania. Swoje dociekania rozpocząłem dawno temu od postawienia prostego pytania:

dlaczego w naszym kraju, powszechnie uważanym za religijnie tradycyjny, tak łatwo, bez żadnego oporu, przeforsowano zmiany posoborowe?

 Dziś wiem, że proces przygotowywania polskich katolików i całej struktury hierarchicznej do zaakceptowania reform usankcjonowanych Soborem Watykańskim II rozpoczęto jeszcze przed wybuchem I wojny światowej, a całą współczesną historię Kościoła katolickiego w Polsce należałoby tak naprawdę napisać na nowo. Wypełnianie treścią licznych białych plam i odkłamywanie oficjalnych i politycznie poprawnych formułek wymaga nie tylko detektywistycznego zacięcia, ale i sporej odporności psychicznej: wiele razy sam na własnej skórze doświadczyłem różnych form agresji ze strony zacnych katolików uwiedzionych zatrutą, wręcz bandycką, posoborową narracją. Wiem, że prawda jest niezwykle bolesna, ale kierowani troską o przyszłość Kościoła w Polsce musimy ją w całości poznać i ujawnić.

A od kogóż mielibyśmy tego oczekiwać, jeśli nie od osoby powszechnie uchodzącej za specjalistę od wpływu tajnych stowarzyszeń na naszą rzeczywistość, również tę eklezjalną?

Niestety, mój początkowy entuzjazm gasł z każdą sekundą monologu Stanisława Krajskiego.

Owszem, zaczął obiecująco od postawienia niezwykle ważnego pytania: co się dzieje z polskim Kościołem?

Potem już było tylko gorzej. Za początek upadku polskiego Kościoła Krajski uznaje okres PRL-u. To taka bardzo wygodna teza, gdyż prawie całe zło można zgonić na komunistów i sowietów. To oni mieliby korumpować hierarchów (Krajski palcem wskazuje na biskupa Pieronka) i pilnować, by Kościół zaczął osłabiać się od wewnątrz.

Drugim źródłem zła w Kościele była – zdaniem Krajskiego – niewłaściwa polityka personalna prowadzona przez kolejnych nuncjuszy papieskich, którzy mieszali się w wewnętrzne polskie sprawy i samodzielnie decydowali o nadawaniu sakr biskupich. Nawet kolejni papieże, w tym Jan Paweł II, nie bardzo zdawali sobie sprawę z tego, kto zostaje mianowany biskupem. No i tyle. To już cała diagnoza postawiona przez Krajskiego, który wyraźnie męczył się przed kamerą i lał przysłowiową wodę, by czymś wypełnić te dwanaście minut tak naprawdę ukradzione każdemu słuchaczowi.

Nie mam pojęcia, czy Krajski dysponuje szerszą wiedzą od tej, którą tak nieporadnie i rozczarowująco zaprezentował. Jeśli ma świadomość, że rzucił się z motyką na słońce, a chciałby w przyszłości rzetelnie mierzyć się z tym tematem, szczerze zachęcam go do wspólnej intelektualnej wprawki.

Przestrzeń publiczna pełna jest mniej lub bardziej wiarygodnych doniesień próbujących demaskować istnienie wpływających na losy świata tajnych sprzysiężeń.

W ostatnich latach największą popularność zyskały te dotyczące Iluminatów. Obok nich pojawiają się liczne wątki opisujące wszelkie odcienie masonerii, demonicznych kultów i cały alfabet służb specjalnych. Zaskakująco niewiele informacji odnosi się do zorganizowanych mafii działających w obrębie Kościoła katolickiego, a już polska rzeczywistość eklezjalna na pierwszy rzut oka wydaje się być wolna od jakiejkolwiek skazy o takim charakterze.

Owszem, na upartego można by tu wskazać na nieformalną strukturę tzw. księży patriotów, afirmujących powojenny system polityczny, lecz jej znaczenie było marginalne. W żadnym razie na miano spisku nie zasługują również wciąż ujawniane przypadki współpracy duchownych ze służbami specjalnymi PRL. Oprócz zwykłego donoszenia na przyjaciół i znajomych, ich działalność nie wykazywała cech konstruktywnych: nie budowali siatek agenturalnych ani lobbystycznych. To byli typowi wolni strzelcy.

Czy zatem możemy spać spokojnie w przekonaniu, że Kościół w Polsce działa w myśl praw Bożych, a swoje cele, czyli zbawienie ludzi i rozkrzewienie religii Chrystusowej na ziemi, realizuje wyłącznie poprzez duchownych kierujących się ponadczasową dewizą ad maiorem Dei gloriam?

Nic z tych rzeczy. Mamy u siebie do czynienia z przysłowiową stajnią Augiasza czekającą na swojego Heraklesa. Tajne koterie uzyskały dominujący wpływ na politykę personalną Kościoła, czyli na obsadę najważniejszych stanowisk na szczeblu centralnym i w diecezjach. Najlepszym na to dowodem jest casus jawnej współpracy prominentnych kapłanów diecezji bydgoskiej z masońską organizacją Rotary Club i rozpostarcie nad nimi parasola ochronnego przez biskupa Jana Tyrawę (historię swojej skargi powodowej do sądu biskupiego bogato udokumentowałem w facebookowej grupie Konfraternia Białych Marianów).

 Z kolei kapłani próbujący trzymać się Świętej Tradycji są marginalizowani i karnie delegowani do miejsc trudno dostępnych dla wiernych. Ich pacyfikacja przebiega w sposób sprawny i dobrze zorganizowany. W tym miejscu niejeden czytelnik pokręci głową z powątpiewaniem: czy możliwe, skoro jeszcze do niedawna Kościołowi w Polsce przewodził Prymas Tysiąclecia a patronował mu święty papież-Polak? Aby na to pytanie odpowiedzieć, musimy wybrać się w podróż w czasie.

Zanim przeniesiemy się do międzywojnia, zatrzymajmy się na chwilę w latach 60-tych XX wieku. To wtedy do biskupa włocławskiego Antoniego Pawłowskiego niespodziewanie dotarł list dyscyplinujący. Nadawcą pisma był sam Prymas Wyszyński. Co skłoniło głowę Kościoła w Polsce do takiego niecodziennego działania? Otóż biskup Pawłowski z wielką nieufnością odnosił się do tych kapłanów ze swojej diecezji, którzy w swoim życiorysie wpisaną mieli przynależność do Stowarzyszenia Kapłanów Świeckich Miłości Apostolskiej, potocznie zwanego stowarzyszeniem charystów. Wymagał od nich złożenia specjalnej przysięgi, w której odcinali się oni od tej organizacji i jakichkolwiek poufnych kontaktów z jej członkami. Pikanterii całej sprawie dodaje kilka smaczków. Do charystów należeli obaj hierarchowie, których nazwiska znajdowały się liście dyscyplinującym, czyli nadawca i adresat! I dalej: wybuch drugiej wojny światowej zakończył działalność charystów i oficjalnie nigdy na nowo nie zorganizowali się. Dlaczego więc jeszcze dwadzieścia lat po zakończeniu wojny biskup Pawłowski tak bardzo ich się obawiał? Co takiego o nich wiedział, że nie życzył sobie ich obecności w swojej diecezji? I wreszcie: czy ta wiedza była powodem jego tragicznej śmierci (zginął w wypadku samochodowym 16 września 1968 roku)? Być może na te pytania już nigdy nie otrzymamy zadowalających odpowiedzi, lecz próbować musimy. Stawką jest przecież zbawienie wielu dusz.

By szukać początków zagadkowego Stowarzyszenia Kapłanów Świeckich Miłości Apostolskiej musimy przenieść się do roku 1914. To wtedy na uniwersytecie w szwajcarskim Fryburgu spotkali się dwaj polscy studenci: x. Antoni Bogdański i x. Władysław Korniłowicz (obaj późniejsi promotorzy kariery x. Stefana Wyszyńskiego). Podjęli oni wówczas decyzję o utworzeniu na ziemiach polskich stowarzyszenia dla duchowieństwa diecezjalnego, którego cele – przynajmniej te oficjalnie formułowane – koncentrować się miały na uświęcaniu członków organizacji oraz uskutecznianiu ich pracy apostolskiej. Krótko mówiąc miałaby to być organizacja bratniej pomocy kapłańskiej, wzajemnego wspierania się w codziennej posłudze. A jak było naprawdę? Czy uprawnione były zarzuty podnoszone przez przeciwników stowarzyszenia, o tworzeniu niejawnych koterii zainteresowanych obsadzaniem stanowisk i przydzielaniem kościelnych godności? Zanim przyjrzymy się karierom członków Stowarzyszenia Kapłanów Świeckich Miłości Apostolskiej, warto w tym miejscu uzupełnić stawiane wobec nich oskarżenia: promowali oni całą gamę poglądów modernistycznych, afirmowanych później przez Sobór Watykański II.

Choć koteria charystowska rozwijała się głównie w diecezji włocławskiej i lubelskiej (KUL), to miała swoich aktywnych członków również w diecezjach: wileńskiej, krakowskiej, płockiej, podlaskiej, pińskiej, kamienieckiej i łomżyńskiej. Posiadała dwa organy prasowe: „Charistas Christi” i “Pax Tecum”. Na jej czele stała Rada Naczelna powoływana przez Walny Zjazd. Dziś znamy około pięćdziesiąt nazwisk osób należących do Stowarzyszenia Kapłanów Świeckich Miłości Apostolskiej. Co ciekawe, oprócz kapłanów są wśród nich nazwiska osób świeckich i jednej siostry zakonnej. Z tego wniosek, że nie przestrzegano statutowych zapisów o charakterze tej organizacji, a jej emanacja penetrowała obszary o wiele szersze od wcześniej zakładanych. Nie wiadomo, jaki był rzeczywisty stan liczebny organizacji działającej oficjalnie do 1939 roku. Co prawda źródła wymieniają ponad pięćdziesiąt nazwisk, ale wątpliwe jest, by była to lista zamknięta. Po wojnie podejmowano wysiłki zmierzające do jej reaktywacji. Podobno były one nieudane, ale casus biskupa Pawłowskiego każe nam sceptycznie podchodzić do tej informacji. Tym bardziej, że wśród osób odnowicieli mieliby znaleźć się tak prominentni kapłani, jak x. Józef Iwanicki (w latach 1951-1956 rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, przed wojną związany z seminarium duchownym we Włocławku i tamtejszym miesięcznikiem „Ateneum Kapłańskie” kierowanym wtedy przez x. Stefana Wyszyńskiego) oraz x. Kazimierz Majdański (wychowanek i późniejszy wykładowca seminarium duchownego we Włocławku, student uniwersytetu we Fryburgu, redaktor naczelny „Ateneum Kapłańskiego”, biskup pomocniczy włocławski). Jak widzimy, pewne miejsca i przestrzenie eklezjalne – zapewne nieprzypadkowo – okazują się szczególnie związane z obecnością charystów: byli tam, gdzie możliwość werbowania i kształtowania tych kleryków i młodych księży, którzy zdawali się wybijać ponad przeciętność.

O statutowej działalności Stowarzyszenia Kapłanów Świeckich Miłości Apostolskiej wiemy niewiele ponad to, że organizowali wewnętrzne spotkania i płacili składki. W 1929 r. charyści w akcie darowizny otrzymali w akcie darowizny ponad sześćset hektarowy majątek Zagrodnica. Donatorką była Zdzisława Wodzińska, którą do tego kroku przekonał jeden z charystów, proboszcz parafii z Izbicy Kujawskiej, x. Marian Chytrzyński. Z niezrozumiałych powodów po kilku latach charyści przekazali te dobra orionistom. Można przypuszczać, że rozwój stowarzyszenia został przyhamowany z powodu mniejszego zaangażowania obu jego założycieli. X. Bogdański zmagał się już wtedy ze śmiertelną chorobą (ostatnie lata życia spędził na parafii w Skulsku i tam „przepowiedział” prymasostwo x. Wyszyńskiemu), a x. Korniłowicz w wyniku swoistego zamachu kuluarowego objął rządy nad ośrodkiem w Laskach (miejsce to wciąż odgrywa kluczową rolę w procesie destrukcji Kościoła katolickiego w Polsce) i ono stało się jego oczkiem w głowie.

Krótkie informacje o kilku członkach Stowarzyszenia Kapłanów Świeckich Miłości Apostolskiej.

  1. X. Antoni Bogdański (moderator generalny stowarzyszenia) był jednym z założycieli związku charystów. Pełnił on funkcję Naczelnego Kapelana Związku Harcerstwa Polskiego, był członkiem jego Rady Głównej. Wykładał teologię moralną w seminarium duchownym we Włocławku oraz dyrektorował tamtejszemu Liceum Piusa X. W obu tych placówkach miał bezpośrednią styczność z młodym Stefanem Wyszyńskim. Z pełną odpowiedzialnością można rzec, że był najbliższym opiekunem i patronem przyszłego Prymasa. Zresztą już w 1938 roku zapowiedział Wyszyńskiemu, że ten zostanie głową Kościoła w Polsce. Nie zadziałał tu jednak żaden charyzmat proroctwa x. Bogdańskiego, ale rzetelna wiedza o zakulisowych knowaniach kościelnych koterii. Sprawowane przez niego funkcje umożliwiały mu ciągły werbunek najlepszych kandydatów do stowarzyszenia.
  2. X. Franciszek Krupa (Korszyński), student na uniwersytecie we Fryburgu, redaktor „Ateneum Kapłańskiego”, w latach 1939–1948 rektor Wyższego Seminarium Duchownego we Włocławku, w latach 1946–1962 biskup pomocniczy włocławski. Od 1925 roku pełnił rolę prezesa związku charystów.
  3. X. Stanisław Mystkowski, w latach 1920-1929 sekretarz x. kardynała Kakowskiego, a następnie wicerektor seminarium duchownego w Warszawie, moderator charystów w diecezji warszawskiej.
  4. X. Józef Dunaj, dziekan w seminarium duchownym we Włocławku, prokurator generalny charystów.
  5. X. Jan Adamecki, student na uniwersytecie we Fryburgu, profesor Wyższego Seminarium Duchownego we Włocławku, w latach 1960-1972 redaktor „Ateneum Kapłańskiego”, kurator włocławskiego archiwum diecezjalnego, cenzor ksiąg kościelnych, mistrz formacji u charystów.
  6. X. Antoni Pawłowski, profesor seminarium duchownego w Warszawie i Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, biskup włocławski,
  7. X. Stanisław Czajka, student i doktorant KUL, w latach 1936-1944 rektor seminarium częstochowskiego w Krakowie, a w latach 1944-1965 biskup pomocniczy diecezji częstochowskiej.
  8. X. Jerzy Matulewicz, promotor charystów w diecezji wileńskiej, w której był biskupem w latach 1918-1925. To on fałszywie „odrodził” zakon mariański.

W drugiej części tego artykułu opisane zostaną sylwetki kilku innych charystów, ze szczególnym uwzględnieniem x. Korniłowicza i jego misji w Laskach, a także x. Wyszyńskiego.

Kilka zdań poświęcimy udziałowi charystów w obradach Soboru Watykańskiego II i odniesiemy się do hipotez dotyczących dzisiejszej aktywności charystów. Powrócimy również do zagadek związanych ze śmiercią Prymasa Hlonda i bp. Łukomskiego.

WYBRANE KOMENTARZE

Laski…

„x. Korniłowicz w wyniku swoistego zamachu kuluarowego objął rządy nad ośrodkiem w Laskach (miejsce to wciąż odgrywa kluczową rolę w procesie destrukcji Kościoła katolickiego w Polsce) i ono stało się jego oczkiem w głowie.”
Czy mógłby Pan to bardziej rozwinąć?
Trochę dziwnie się poczułem po przeczytaniu tej informacji jako, że od paru lat wysyłam im pieniężne donacje…
Teraz nie wiem czy warto?

Robik 09.05.2019 02:08:48

Ciekawe rozważania.

Ale czy sięgamy do okresu PRL-u, czy do początku 20 wieku, zawsze ktoś może wskazać wcześniejsze „niedoskonałości” Watykanu.

Zbigniew Jacniacki 09.05.2019 03:05:57

@Zbigniew Jacniacki 03:05:57

„…wcześniejsze „niedoskonałości” Watykanu.”

Źle było od samego początku – przypomina mi się scena z „Ostatniego kuszenia Chrystusa” gdy wkurzony Judasz grany przez Harvey’a Keitel’a usilnie podjudza Chrystusa (Dafoe – co za pomysł z obsadą!) do organizacji powstania i mówi o apostołach, że co drugi to słabszy… I tak przecież było. Sam Piotr się zaparł 3 razy.

Ukłony

Jasiek 09.05.2019 05:51:48

@ Autor

Bardzo dziękuję za kolejny ważny wpis.

Oczywiście 5*

„…skoro jeszcze do niedawna Kościołowi w Polsce przewodził Prymas Tysiąclecia a patronował mu święty papież-Polak?”

Czyżby miało się okazać, że prymasowskiej posłudze kardynała Wyszyńskiego patronowały szkopy, a papiestwu JPII – CIA (gra o Eurazję) z… wcieloną siatką Rainhalda Gehlena?

Jasiek 09.05.2019 07:08:42

@Robik 02:08:48

Z całą stanowczością: nie warto. Laski, z kilku różnych powodów, są finansowane przez wiele topowych przedsiębiorstw, państwowych i prywatnych, krajowych i zagranicznych. Wśród nich prym wiedzie Fundacja PZU, ta sama, która oficjalnie sponsoruje m.in. sektę Chabad Lubawicz w Polsce. Jeśli uda mi się opublikować kolejny artykuł, to skoncentruję się na „fascynującej” historii Lasek i osobach związanych z tym ośrodkiem, ze szczególnym uwzględnieniem Krwawej Luny.

Krzysztof Zagozda 09.05.2019 09:44:10

@Zbigniew Jacniacki 03:05:57

Oczywiście ma Pan rację. Niedoskonałości towarzyszą nam wszystkim. W swoich badaniach koncentruję się jednak na zorganizowanej grupie działającej wspólnie i w porozumieniu, realizującej konkretny plan zmiany samoświadomości Kościoła w Polsce.

Krzysztof Zagozda 09.05.2019 09:48:56

@Jasiek 07:08:42

Jeśli miałbym wskazać palcem grupę narodowo-religijną, która odgrywała niepoślednią rolę w zorganizowaniu i późniejszym rozwoju charystów, wskazałbym na potomków tych, którzy „prowadzali się” z Jakubem Frankiem. To jest najważniejszy trop.

Krzysztof Zagozda 09.05.2019 09:51:33

@Robik 10:19:00

To trudne pytanie. Nie podejmę się tej odpowiedzialności i na nie, nie odpowiem. Zawsze zalecam budowanie polskości wokół siebie, takie tworzenie wysepek suwerennej Polski w swoim najbliższym otoczeniu. Może na taką aktywność znajdzie Pan pomysł?

Krzysztof Zagozda 09.05.2019 10:25:41

@Krzysztof Zagozda 09:51:33

„…którzy „prowadzali się” z Jakubem Frankiem.”

Rzeczywiście. Mój umysł „nie wiedzieć czemu” przejawia zdolności podejrzewania o większość zła wobec Polski naszych zachodnich „sąsiadów”. Dziękuję za przypomnienie.

Jasiek 09.05.2019 12:02:46

@Krzysztof Zagozda 09:44:10

„Wśród nich prym wiedzie Fundacja PZU, ta sama, która oficjalnie sponsoruje m.in. sektę Chabad Lubawicz w Polsce. Jeśli uda mi się opublikować kolejny artykuł, to skoncentruję się na „fascynującej” historii Lasek i osobach związanych z tym ośrodkiem, ze szczególnym uwzględnieniem Krwawej Luny.”

Ciężko przypuszczać, że to aż takie bagno. Będę z niecierpliwością czekał na Pański wpis. A i sam czegoś poszukam, żeby się do dyskusji przysposobić.

Jasiek 09.05.2019 12:04:53

@Jasiek 12:04:53

„Ciężko przypuszczać, że to aż takie bagno”. Niestety, jest gorzej niż Pan przypuszcza. Piszę te słowa z całą odpowiedzialnością.

Krzysztof Zagozda 09.05.2019 12:13:44

@Jasiek 12:06:19

Proszę sprawdzić, skąd Gryguć wziął się w przestrzeni publicznej. Gdy misja Brauna upadnie, podsuną nam Pana Nikt…

Krzysztof Zagozda 09.05.2019 12:15:26

@Janusz Kamiński 12:20:56

Niestety, muszę Pana zmartwić. Prymas Wyszyński był prominentnym członkiem charystów i legenda o nim jako obrońcy wiary i Kościoła nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. W świetle zgromadzonej przeze mnie wiedzy był wyjątkowym szkodnikiem.

Krzysztof Zagozda 09.05.2019 12:33:08

@Krzysztof Zagozda 12:15:26

„Proszę sprawdzić, skąd Gryguć wziął się w przestrzeni publicznej. Gdy misja Brauna upadnie, podsuną nam Pana Nikt…”

Z tego co wiem, to był publicystą „Gońca” w Toronto.
Wiem, że otarł się też o „zaprzyjaźnione” media, ale muszę sam się przyznać, że kiedyś szukałem pracy i wysłałem CV także i do GW, a w 2005 miałem dylemat, czy poprzeć PiS czy PO… Wtedy jeszcze po prostu nic nie wiedziałem. Nawet prawdziwego nazwiska szefa GW nie znałem. Wiem, że to wygląda bardzo dziwnie, ale tak po prostu było. Teraz wiem trochę więcej, ale tylko trochę i pewnie nie jedną rzeczą będę zaskoczony.

Czy dopuszcza Pan myśl, że Konfederacja to po prostu grupa Polaków, która ma dość i chce wziąć sprawy w swoje ręce?

Jasiek 09.05.2019 12:57:05

@Krzysztof Zagozda 12:33:08

Czym są charyści wobec Opus Dei, albo Kawalerów Maltańskich?

Nie znam szkodliwych czynów kardynała. I to właśnie uważam za czarną legendę.

Janusz Kamiński 09.05.2019 13:02:25

@Krzysztof Zagozda 12:33:08

Niech pan mnie nie załamuje. Brutalnie nie gasi płomyczka nadziei.
Cała moja „wiara” w Kościół (nie mylić z wiarą w boga) wisiała na słabej niteczce o nazwie „kardynał Wyszyński”. Cała moja wiedza wcale nie taka mała o kościelnych przeniewierstwach, zdradach, nikczemnościach, zarówno tych z przeszłości jak współczesnych, neutralizowana była tym że: „jest przecież Wyszyński a to człowiek wyjątkowo wysokiej próby .Nawet jeśli nie zapanował, nie przeszkodził, pozwolił miast zdusić w zarodku, to znaczy że były jakieś okoliczności silniejsze od niego”
Co ja mam teraz robić? przyłączyć się do tych z LGBT czy jak?

ikulalibal 09.05.2019 13:04:19

@Jasiek 12:57:05

  1. Różnica między Panem a Gryguciem polega na tym, że jego do pracy przyjęli… Ale nie tylko to jest zastanawiające, że otrzymywał różne lukratywne posady u strażników SYSTEMU. Był pijarowcem J. M. Rokity, współpracował z Igorem Ostachowiczem.2. Jeśli ma Pan na myśli „twarze” Konfederacji, to wykluczam taką ewentualność.

Krzysztof Zagozda 09.05.2019 13:04:19

@Janusz Kamiński 12:20:56

„Kościołowi trzeba pomóc, bo wydaje się, że gdy zabrakło Wojtyły i Wyszyńskiego, nie potrafią stanowczo walczyć.”

Ma Pan zupełną rację. A nic tak nie pomaga, jak odkrywanie prawdy i wykrywanie szkodników. W każdym możliwym miejscu.

„U nas w Trójmieście już jeden wspaniały kościół niemalże spłonął.
Nie ma na co czekać!”

Czy straże obywatelskie mogą być rozwiązaniem?

Ukłony

Jasiek 09.05.2019 13:04:50

@Janusz Kamiński 13:02:25

Wszystkie wymienione przez Pana organizacje podlegają tej samej centrali dyspozycyjnej. Stąd nie ma żadnych przeszkód, by ze sobą współpracowały. Charyści są organizacją specyficzną, bo działającą wyłącznie na terenie polskim, stąd moje szczególne nią zainteresowanie.

Nie bardzo rozumiem drugą część Pańskiej wypowiedzi. Brak wiedzy uważa Pan za czarną legendę?

Krzysztof Zagozda 09.05.2019 13:11:54

@ikulalibal 13:04:19

  1. To, że grupa zamachowców skutecznie przejęła i utrzymuje władzę w Kościele w Polsce, nie może być powodem zwątpienia w jego Bożą misję.2. X. Wyszyński był doskonale zorientowany co do celów realizowanych przez bandycką mafię charystów już w czasach swojej nauki we włocławskim seminarium. Tam była wylęgarnia kandydatów i następowała ich selekcja. Proszę zauważyć, że podczas II wojny światowej właśnie z tej diecezji zostało zamordowanych najwięcej kapłanów. Nie było to dziełem przypadku.

Krzysztof Zagozda 09.05.2019 13:17:08

Watykan a międzynarodówka lichwiarska

http://krzysztofjaw.neon24.pl/post/148801,kupujcie-pismo-swiete-zanim-zostanie-zmienione-przez-zydow#comment_1547175

Międzynarodówka lichwiarska to MWF

https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#MWF

MWF wystartowała po programie rabunku mienia polskiego Sorosa, który otrzymał w mediach kod „prywatyzacja Balcerowicza” kolejną akcję rabunku polskiego mienia, zarejstrowaną w Kongresie USA pod kodem JUST Act 447. Jakże musi cieszyć taka kolejna operacja

https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/

na dodatek, bez konieczności „kupowania” Polski.

Laznik 09.05.2019 13:48:25

@Laznik 13:48:25

Pismo Święto zostało już dawno i to kilkunastokrotnie zmienione. Wersje współczesne są „podrasowane” i szkoda na nie pieniędzy.

Krzysztof Zagozda 09.05.2019 13:51:27

II Wojna była jedynie ważnym etapem

@Krzysztof Zagozda 13:17:08

„Proszę zauważyć, że podczas II wojny światowej właśnie z tej diecezji zostało zamordowanych najwięcej kapłanów. Nie było to dziełem przypadku.”

Mniej spopularyzowany związek miedzy nazizmem i UE

http://www.relay-of-life.org/pl/2017/09/nazistowskie-korzenie-brukselskiej-ue/

II Wojna była ważnym etapem na drodze do UE a także przebudowy kościoła.

Laznik 09.05.2019 13:55:14

@Laznik 13:48:25 korekta
Ostatni link jest błędny, miał być

https://www.youtube.com/watch?v=2JlqE5UYsa8

przepraszam.

Laznik 09.05.2019 13:58:13

Masoneria, tajne stowarzyszenia….

…. a wszystkie te, wydawałoby się oddzielnie działające różnego rodzaju podmioty i instytucje mają na celu realizację Nowego Porządku Światowego(NWO), w którym zapanuje cywilizacja Talmudu.

Są fakty i poszlaki wskazujące na to, że do realizacji tego celu wykorzystywane były i są pieniądze żydowskiego bankierstwa i wpływy tych pieniędzy i tego bankierstwa na opanowane przez nich rządy Zachodu.

Metody stosowane do realizacji tego celu są wszechstronne, od zakładania i promowania tajnych stowarzyszeń w najprzeróżniejszych obszarach aktywności ludzkiej po metody wywoływania wojen, przy pomocy których starają się podporządkować sobie i celom sobie stawianym, jak największe obszary globu.

Przełomowe w tym dziele były wydarzenia przed I WŚ w USA a dotyczące przygotowań a następnie podstępnego przyjęcia przez amerykański Kongres ustawy o powołaniu prywatnego banku centralnego USA czyli FED-u, który przejął kontrolę nad gospodarką i finansami USA. a po zwycięskiej I WŚ, kontrolę nad finansami świata (Bank Rozrachunków Międzynarodowych – najstarszy bank międzynarodowy, utworzony 17 maja 1930 roku.

Po zwycięstwie w II WŚ, Międzynarodowy Fundusz Walutowy(MFW), utworzony 1 lipca – 22 lipca 1944 roku i Bank Światowy też powołany w lipcu 1944 roku(konferencja w Bretton Woods).

Projekt NWO rozpoczęto od podporządkowywania sobie kluczowego regionu globu jakim wg słynnej teorii Halforda Mackindera był Heartland.

Heartland to według Mackindera stepy Azji Środkowej (dzisiejsze republiki środkowoazjatyckie), opanowanie Heartlandu daje kontrolę nad Eurazją. Ta z potęg, która kontroluje Eurazję, może zapanować nad światem.

To dlatego scenarzyści NWO sfinansowali I ŚW i Rewolucję Bolszewicką, potem sfinansowali NSDAP Hitlera i II WŚ.

Po zwycięskiej II WŚ przystąpili na bazie podporządkowanych sobie Niemiec i Europy Zachodniej wprowadzać w życie I-szy etap projektu NWO wg planu paneuropejskiego Coudenhove-Kalergiego (książka Coudenhove-Kalergi pt. „Praktyczny Idealizm” wydana w Wiedniu w 1925 roku) w postaci powołania wspólnot europejskich z programem komunistów Gramsciego i Spinellego, który w obecnej postaci nazywa się Unią Europejską i z parciem „eurokomunistycznych „elit” do przekształcenia jej w strukturę państwową Stanów Zjednoczonych Europy (Coudenhove-Kalergi widział nad tym tworem czapkę w postaci podporzadkowanych Żydom USA i rolę arystokracji dla Żydów).

II-gim etapem NWO miał być projekt EURAZJI czyli unii UE i Rosji podjęty po końcu zimnej wojny, a konkretyzowany podczas podjętej przez administrację Obamy tzw. polityki resetu USA-Rosja.

Tyle w skrócie dla zarysowania tła geopolitycznego wydarzeń.

Jaką rolę w tych geopolitycznych wydarzeniach odegrał i odgrywa Kościół Rzymsko Katolicki a ogólnie chrześcijaństwo.

Projekt NWO jest projektem cywilizacji żydowskiej opartej na Talmudzie i jego wielowiekowych interpretacjach, a cywilizacja Zachodu(cywilizacja łacińska) była zbudowana na trzech fundamentach: greckiej filozofii, prawie rzymskim i etyce chrześcijańskiej.

Dla realizacji i zwycięstwa cywilizacji żydowskiej, potrzeba zniszczyć cywilizację Zachodu a to polega na niszczeniu jej fundamentów.

Jak opisał tę walkę cywilizacji w swych dziełach prof. F.Koneczny?

Wg profesora Żydzi opanowali finanse świata (opisał drogę jaką pokonali w tym celu), potem opanowali prawo Zachodu (poprzez opanowanie kształcenia prawników na uniwersytetach, następnie tworzenia prawa przez te wykształcone kadry i stosowania prawa przez instytucje państw, obsadzane przez tych prawników).

Profesor użył sformułowania, że „prawo zostało zażydzone” poprzez wyrugowanie zasad prawa rzymskiego na rzecz zasad wypływających z Talmudu czyli z prawa i etyki cywilizacji żydowskiej.

Jak pisał prof. Koneczny:

„Prawo żydowskie nie może być ujęte w jakiś system dla tej przyczyny, iż składa się niemal wyłącznie z kazuistyki, dziesiątek tysięcy kruczków prawnych i trików, zamętu szczegółów powstałych z nieopanowanego mnożenia właśnie owych kruczków prawnych umożliwiających prawowanie się z…prawdą (czyli Jehową), prawowanie się ze stanem faktycznym”

Profesor użył sformułowania, że prawo na Zachodzie w tym w Polsce jest „zażydzone” a my sami możemy się zgodzić z oceną prof. Modzelewskiego, że w Polsce prawo jest sprywatyzowane przez korporacje prawnicze.

Ponieważ, jak pisał prof. F. Koneczny w tekście pt. „Harmider etyk”, nie może pokojowo egzystować w jednym państwie kilka współkonkurujących o „prymat dusz” zasad różnych cywilizacji, gdyż powstaje właśnie „harmider etyk” i ta walka musi doprowadzić do zwycięstwa jednej z nich.

W skali Zachodu i w Polsce widzimy ofensywę cywilizacji żydowskiej (oczywiście ze względu na poprawność polityczną nazywanej ofensywą zasad lewicowo liberalnych – to taka maska jak określenie „naziści” zamiast „Niemcy”) i cofającą się cywilizację łacińską, której bronią pojedyncze, oblegane fortece świeckich katolikow i pojedynczy hierarchowie Kościoła Rzymsko Katolickiego.

Zdecydowanej ofensywy hierarchicznego KRK nie widać a wręcz przeciwnie.

I tu przyszedł moment na analizę i opis tego, jak w tej ofensywie cywilizacji Żydowskiej wygląda sytuacja Kościoła Powszechnego?

Skoro w walce cywilizacji chodzi napastnikom o zniszczenie cywilizacji przeciwnika, to oczywistym jest, że oprócz fundamentów: prawnego i filozoficznego, trzeba zniszczyć fundament najważniejszy, bo tkwiący w sercach i umysłach ludzi, czyli fundament etyczny, którego podstawą i nosicielem było chrześcijaństwo a zwłaszcza Kościół Rzymsko Katolicki.

Dlatego w planach NWO, penetracja od wewnątrz do struktur KRK była tak ważna i jest taka ważna nadal.

To o czym Autor pisze odnośnie działań w ramach budowania stowarzyszeń i struktur w ramach hierarchii KRK, jest efektem tej wewnętrznej penetracji.

Ciekawy byłby wątek roli kardynała S. Wyszyńskiego w kontekście słynnego listu biskupów polskich do niemieckich z 1965, nazywanego później orędziem i uważanego za jeden z najważniejszych etapów pojednania polsko-niemieckiego po II wojnie światowej.

Ponieważ działania scenarzystów NWO były i są planowane z dużym czasowym wyprzedzeniem, to wydaje się możliwym, że ten list był przygotowaniem do tego co stało się po końcu zimnej wojny czyli rozszerzeniem I-go etapu NWO jakim była UE o Europę Środkowo Wschodnią.

Innym wątkiem związanym z kardynałem S. Wyszyńskim, była jego rola przy wyborze kardynała Karola Wojtyły na papieża po nagłym i tajemniczym zgonie JPI.

Przed konklawe po śmierci JPI , kardynał S.Wyszyński w rozmowie z kardynałem k. Wojtyłą powiedział: „Jeśli będą chcieli Ciebie wybrać, nie odmawiaj”

To pokazuje, ze S. Wyszyński brał udział w przygotowaniach do konklawe i wiedział jakie są oczekiwania.

O co mogło chodzić?

Rok 1978, to rok przygotowań Zachodu do ofensywy w celu obalenia „imperium zła” i papież z Polski, najbardziej katolickiego kraju tego „imperium”, był potrzebnym narzędziem dla realizacji tego dzieła.

Już w 1979 roku, USA poprzez uzbrojenie Talibów w Afganistanie, wciągnęli ZSRR w wojnę afgańską, która stała się początkiem końca „imperium” a wizyta i homilia Jana Pawła II w Warszawie na pl. Zwycięstwa w dniu 2 czerwca 1979 z wypowiedzianymi słowami:

„Niech zstąpi Duch Twój!
Niech zstąpi Duch Twój!
I odnowi oblicze ziemi.
Tej Ziemi! ”

stała się iskrą i zapalnikiem buntu wewnątrz „imperium” z „Solidarnością” na czele.

Afgańska pułapka i pontyfikat JPII, były zaplanowanymi przez NWO posunięciami w realizacji ich celów.

Rewolucja obyczajowo seksualna 68′ to kolejny etap niszczenia fundamentów etycznych społeczeństw Zachodu i struktur hierarchicznych KRK (powstawanie lobby homoseksualnego w episkopatach Zachodu i Kurii Rzymskiej KRK).

Przed planowanym II-gim etapem NWO czyli EURAZJĄ z okresu polityki resetu USA-Rosja, posunięto się nawet do tego, że naciskami zmuszono konserwatywnego papieża BXVI do abdykacji i wybrano papieżem lewaka jezuitę Bergoglio, który dokonuje rozmiękczania doktryny KRK, pod płaszczykiem tolerancji i wolności.

35stan 09.05.2019 14:23:47

@35stan 14:23:47

„stała się iskrą i zapalnikiem buntu wewnątrz „imperium” z „Solidarnością” na czele.

Afgańska pułapka i pontyfikat JPII, były zaplanowanymi przez NWO posunięciami w realizacji ich celów.”

Myślę, że należy też uzupełnić Twoje uwagi o takie „kamienie milowe” wojny z Blokiem Wschodnim jak „Star Wars” „Olimpiada ’80” czy „Tian’anmen”. Podejrzewam, że także ich autorstwa był „Agca” i „Zabić Księdza” (dlatego Sumliński chyba błądzi, bo „Ruscy” wyszli w latach 90, a śmierci związane ze sprawą Popiełuszki miały jeszcze miejsce po roku 2000…)

Jasiek 09.05.2019 14:31:44

@Krzysztof Zagozda 13:17:08

//Proszę zauważyć, że podczas II wojny światowej właśnie z tej diecezji zostało zamordowanych najwięcej kapłanów. Nie było to dziełem przypadku.//

Nad zachowaniem Kościoła w czasie II WŚ to najlepiej spuścić zasłonę miłosierdzia. Kościół źle wyszedł z tej dziejowej próby. A już polski kościół szczególnie. W Polsce gdzie każdy od szczeniaka (dzięki lekturze Quo vadis) zna legendę związaną ze zwrotem ” quo vadis Domine „,prymas opuszczający „owieczki” ? toż to zgroza, horrendum. Prymas Hlond z Rzymu przyglądający się jak miliony Polaków w tym księży cierpi katusze? można zdradzić bardziej? nie można. Nawet ten nasz cholerny „rząd” kiedy po szczurzemu czmychał za granicę zdradził nas mnie bo w końcu to zwykli najczęściej skompromitowani politykierzy.
Ale żeby Prymas ? tego nie można ani zrozumieć ani tym bardziej zapomnieć. Więc kiedy po śmierci prymasa-tchórza i ateisty nastał Wyszyński to można było mieć nadzieję że ta nominacja to „odkupienie grzechu” jakie popełnił Watykan względem polskiego narodu.

ikulalibal 09.05.2019 14:35:42

@35stan 14:23:47

Studiuję problem NWO od dawna, mam sporo wiarygodnych materiałów, czuję genezę idei.

Ale może mi ktoś powie, kto stoi na czele ruchu dążącego do Nowego Porządku Świata?

Jeżeli ktoś tu będzie odpowiadał, że Bilderberg, albo Soros, który jest tylko chłopcem na posyłki Rothschildów, albo Klub Rzymski, masoni, iluminaci, to wiem, że wie jeszcze mniej niż ja.

Janusz Kamiński 09.05.2019 14:47:09

@Jasiek 14:31:44

Może dla wielu zabrzmi to zbyt brutalnie, ale x. Popiełuszko był nic nie znaczącym pionkiem na szachownicy tych, którzy rozpoczęli dzielenie zielonego sukna zwanego Polską.

Krzysztof Zagozda 09.05.2019 15:03:21

@ikulalibal 14:35:42

Misja wyjazdu Prymasa Hlonda nie miała na celu ratowania jego samego, ale jego sekretarza, wysoko umocowanego w strukturach mafii kościelnej. Po wojnie Hlond był piątym kołem u wozu, więc się go pozbyto, a jego dotychczasowy sekretarz odegrał decydującą rolę przy wyborze x. Wyszyńskiego na tron prymasowski.

Krzysztof Zagozda 09.05.2019 15:06:35

Perfumy w ubikacji to jak g…. w lesie.

Ważnym i tragicznym błędem pojęciowym jest nazywanie religijnej korporacji z centralą w Watykanie; KOŚCIOŁEM. Aby jakaś społeczność była uprawniona do nazywanie się KOŚCIOŁEM, to musi spełniać warunki Pana Jezusa Chrystusa które definiują KOŚCIÓŁ JAKO ZGROMADZENIE LUDZI ZGROMADZAJĄCYCH SIĘ ZE WZGLĘDU NA BOGA. A korporacja watykańska takim zgromadzeniem nie jest. I nie stało się to po czasie II watykańskiego, ale tzw. Kościół Rzymsko-katolicki odłączył się od Chrystusowego Kościoła, od Chrześcijaństwa gdzieś na przełomie V i IV wieku.
Dlatego wszelkie dywagacje na temat korygowania obudowy śmietnika, prób jego perfumowania, czy przykrywania coraz bardziej barwnymi dekoracjami nie zmieni śmietnika i jego smrodu na przyjemne Bogu miejsce. Jedno co można poradzić, to aby każdy Polak, osobiście nawrócił się do Pana Jezusa Chrystusa i zaczął żyć z Bogiem wg Bożego Słowa.

von Finov 09.05.2019 15:12:14

@Krzysztof Zagozda 15:06:35

Nie ważne co było powodem wyjazdu. Wyjechał i tylko to się liczy.
Jakże „mało”, podle, nikczemnie, wypada na tle biskupa Juliusza Bursche.
Zwierzchnika polskiego kościoła ewangelickiego, etnicznego Niemca, który we wrześniu 39 odmówił opuszczenia granic Polski. Aresztowany przez Niemców i na śmierć zadręczony w berlińskim Moabitcie jako „zdrajca narodu niemieckiego” .Jego braci i synów wyrokiem samego Himmlera prześladowano i zabijano.(Diese Familie ist auszurotten)
No jak ? wytrzymuje PRYMAS HLOND porównanie z „heretyckim” biskupem? nie wytrzymuje. Był tchórzem i skończył jak tchórz.
//Po wojnie Hlond był piątym kołem u wozu, więc się go pozbyto, //
Gdyby zmarł zabity przez Niemców zostałby bohaterem i męczennikiem więc co zyskał? kilka lat życie? chodził mu o kilka lat życia? jemu? wierzącemu człowiekowi? no chyba że w głębi duszy był ateistą i zysk nędznych kilku lat to też zysk.

ikulalibal 09.05.2019 15:35:53

@ikulalibal 15:35:53

Proszę Pana, ja nie zajmuję się psychologią Prymasa Hlonda i jego nie bronię. Wskazuję tylko na te fakty związane z jego ucieczką, które zostały wykreowane i zrealizowane przez tajne koterie. Nie do końca się tu rozumiemy.

Krzysztof Zagozda 09.05.2019 16:39:59

Oto, jak Krajski pisze „artykuły”! :)))))

https://prawy.pl/101961-czy-papiez-benedykt-xvi-przedstawil-ostatnie-ostrzezenie/

Autor: Dr Stanisław Krajski
Źródło: dr Stanisław Krajski

autor marny, a ŹRÓDŁO to: https://www.pch24.pl/benedykt-xvi-o-przyczynach-kryzysu-kosciola–pelny-tekst-po-polsku-,67491,i.html

RAM 09.05.2019 17:00:23

@Krzysztof Zagozda 15:06:35

Co ciekawsze, ów sekretarz od pewnego czasu lansowany jest w mediach jako „niezłomny żołnierz Kościoła”, mówi się o torturach, którym miał być poddawany itd, itd… tylko obiło mi się o uszy, że jakoś słabo z udokumentowaniem tych przejść…

Abronsius 09.05.2019 20:39:17

@Abronsius 20:39:17

Zgadza się. O istnieniu blizn na jego ciele zaświadczyły 2-3 pielęgniarki związane z archidiecezją poznańską. Nie miałem czasu pójść ich tropem. Sam arcybiskup odgrywał u kolejnych prymasów taką samą rolę, co Józef Retinger u gen. Sikorskiego. Jako ciekawostkę podam, że x. Baraniak wystąpił na SVII z propozycją zmiany obowiązującego kalendarza na 13- miesięczny, forsowany swego czasu przez masonerię.

Krzysztof Zagozda 09.05.2019 20:50:47

@Krzysztof Zagozda 20:50:47

Mam tu nie lada ciekawostkę z zeszłego roku: Kazanie abp. M. Jędraszewskiego w Morawicy, poświęcone A. Baraniakowi:
http://franciszkanska3.pl/aktualnosci/abp-antoni-baraniak-czlowiek-niezlomny
Jędraszewski przedstawił tam alternatywną wersję historii: według niej kard. Hlond zachorował i zmarł w 1944 (???) roku, a gorliwy „spiritus movens” był jedynym(!) adresatem jego ostatniej woli i zadbał troskliwie o jej realizację.
No dobrze. Wszystko wiadomo z relacji A. Baraniaka. Ale…gdzie podziała się tajemnicza s. Maksencja, która wedle krążącej powszechnie oficjalnej wersji również miała być tego świadkiem? Nie wspominam tu o przynajmniej jeszcze jednej osobie, o której oficjalna historiografia milczy – a wedle wszelkiego prawdopodobieństwa również miała okazję tę ostatnią wolę poznać.

Abronsius 09.05.2019 21:11:31

@Krzysztof Zagozda 20:50:47

Analogia Retinger – Sikorski może być kluczem do tego, czemu właśnie m.in. Sikorski (obok ks Korniłowicza) znalazł się na jednym z witraży Archikatedry Warszawskiej 🙂

Abronsius 09.05.2019 21:18:25

Parę uwag na rzecz ekonomii

@35stan 14:23:47

Autorowi należy się uznanie za ten wyciąg faktów i zjawisk ubiegłego wieku, uszeregowanych w logiczną całość.

„Przełomowe w tym dziele były wydarzenia przed I WŚ „ i to przynajmniej wiek przed tą wojną, kiedy powstał klan Rotszyldów,

https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#Rotsz

w drodze do I Wojny finansował ten klan obie strony Wojny Secesyjnej, Rotszyld z Paryża Konfederatów, Rotszyld z Londynu północne stany. Była to próba generalna przed wojnami światowymi, która przyniosła pół miliona ofiar śmiertelnych. W każdym razie przećwiczono technikę organizacji wojen, którą zastosowano także w I. i II. Za pierwsze kluczowe posunięciu należy jednak uznać rewolucję we Francji, ten zabieg powtórzono wiek później w Rosji.

Ale nie to jest najważniejsze. Najważniejsza i nieco pominięta jest rola ekonomii. Religia została poszerzona o wiarę ekonomiczną, którą nazwano nauką ekonomii. Ekonomia zniszczyła n.p. całkowicie wiedzę o pieniądzu, zastępując ją fantazjami tzw. ekonomistów, z bardziej znanych trzeba wymienić Adama Smitha i Karola Marksa. Jedynie pozornie zajmowali się oni zjawiskami ekonomii kapitału, głównym celem ich wypracowań było odwrócenie uwagi od kapitału i jego pułapek.

Jedyne zdanie poświęcone własności kapitału jakie można znaleźć u Marksa

https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/marx-w-sluzbie-kapitalu/#NaszPieniadz

nie pochodzi od niego, a jest jedynie cytatem z P. J. Dunninga. Jedynym zadaniem w/w bajarzy i całych szwadronów tzw. ekonomistów jest zniszczenie wiedzy o pieniądzu, co się zresztą znakomicie udało, i ustanowienie pieniądza lichwiarskiego jako jedynej formy pieniądza. Czyż nie wpojono bezbronnym społeczeństwom zasady, że pieniądz musi „pracować”, że depozyt w banku musi przynosić procent (nowsza nazwa lichwy), że zawsze musi nastąpić kryzys i to nieoczekiwanie dla drobnych ciułaczy, że musi być stale inflacja, a czasami to nawet hiperinflacja ?

W gruncie rzeczy tak koncepcja kapitalizmu jaka jest w ostatnich dwu stuleciach realizowana, jest rodzajem kanibalizmu, na dodatek masowego, podbudowanego zresztą teorią innych „myślicieli” talmudycznych w rodzaju Malthusa czy Le Bon.

Istotnie koncepcje talmudu, który nie jest niczym innym, jak instrukcją zbrodni, przeniknęły ostatnio także do islamu, ostatniego bastionu zakazującego lichwy, w tego rodzaju zwyrodnieniach, jak Daesh (wg propagandy „państwa islamskiego”), Al Kaida czy inne zwyrodnienia.

Lotna 10.05.2019 09:59:46

Zapytam wprost

Błogosławiony Jerzy Matulewicz to mason?
Sługa Boży Wyszyński – też?
Św. Jan Paweł II – też podejrzany?
Procedury beatyfikacyjne i kanonizacyjne w KK to „lipa”?

https://opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/swieci/swietosckan4_01.html (link is external)

Kwestionuje Pan niezwykle istotne decyzje w Kościele. W mojej ocenie słabo Pan dowodzi swoich domniemań.

Rebeliantka 10.05.2019 22:53:39

Kto starszy ?

@Lotna 09:59:46
„Watykan jest najstarszą instytucją”
synagoga jest szacowana na przeszło 2,5 tysiąca lat, oni sami już z nawyku podają wiek dwa razy dłuższy, przeszło 5, to jaka instytucja jest najstarsza. Dodam, że synagoga jest też najstarszą międzynarodową siecią przestępczą

https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#MSS

„Im starsza organizacja, tym bardziej opanowana przez psychopatów”, to musi być synagoga dopiero opanowana, no to wiemy z kim mamy do czynienia w przypadku ofiar tzw. „holokausutu”

https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#HoloSamo

i jakże nie podziwiać dowcipu projektantów tzw. „holokaustu” ?

Laznik 10.05.2019 23:00:54 

Opublikowno za; https://zagozda.neon24.pl/post/148813,przerywam-zmowe-milczenia-o-czym-nie-powiedzial-krajski#comment_1547245

Wypowiedz się