POCHODZENIE , HISTORIA, INSTALOWANIE I CELE „NADZWYCZAJNEJ KASTY LUDZI” III RP oraz CIĄGŁOŚĆ INSTYTUCJONALNO-PERSONALNA APARATU PROKURATORSKO-SĘDZIOWSKIEGO W LATACH 1944-2017

Publikujemy kolejne 4 odcinki cyklu bardzo ważnej publikacji Eugeniusza Kościerzy, której pierwszy odcinek pt. „ RODOWÓD NADZWYCZAJNEJ KASTY”opublikowaliśmy 12.09.2017 i polecamy zapoznanie się, dla zachowania ciągłości treści.

Redakcja KIP

Puenta z I Nadzwyczajnego Kongresu Sędziów Polskich:

Całe życie broniłam sędziów. Uważam, że to jest zupełnie nadzwyczajna kasta ludzi i myślę, proszę państwa, że damy radę

– zadeklarowała na nielegalnym zjeździe  tow. Irena Kamińska,  sędzina Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Za: https://www.wprost.pl/kraj/10021899/Sedzia-o-swoich-kolegach-Nadzwyczajna-kasta-ludzi.html

By łatwiej zrozumieć prawdziwą istotę owej obcej naszej społeczności ,tradycji i kulturze uprzywilejowanej ponad ogół Polaków owej grupy, czy raczej kasty, należy rozpoznać nie tylko prawdziwe ich pochodzenie, ale także historię ICH dokonań na drodze do całkowitego zawłaszczenia władzy w Polsce, jaką zdobyli ONI przez trzy pokolenia: od utrwalaczy PRL, po obecnych, faktycznych beneficjentów III RP.

Eugeniusz Kościerza

CZĘŚĆ II. Instalowanie etniczno-kastowego sytemu PRL na przykładzie  jej „wymiaru sprawiedliwości”

Nadzwyczajna kasta 4Doktryna zawłaszczenia przez etniczną mniejszość kluczowych instytucji PRL, ta jaką wskazał do realizacji swym pobratymcom podczas I Zjazdu Centralnego Komitetu Żydów w Polsce, w kwietniu 1946r w Wałbrzychu Jakub Berman- nieformalny żydowski szef bezpieki: ,, Żydzi mają okazję do ujęcia w swe ręce całości życia państwowego w Polsce i roztoczenia nad nim swojej kontroli”. …Aw tym celu w rękach żydów musi znaleźć się w pierwszym rzędzie propaganda z filmem i radiem. W wojsku należy obsadzić Żydami funkcje polityczne , gospodarcze i wywiad. Należy mocno utwierdzić się w gospodarce narodowej . Przy obsadzaniu Żydami ministerstw, na plan pierwszy wysuwać resorty spraw zagranicznych , przemysłu , skarbu, handlu zagranicznego isprawiedliwości.[1][1]. – wdrażana była w fazę realizacji we wszystkich kluczowych resortach państwowych, wraz z początkiem „utrwalania się  tzw. Polski Ludowej”.Szczególnie zaś przyśpieszyła, już bez oglądania się reakcje byłych sojuszników Polski , zaraz po jawnym sfałszowaniu przez sowiecką żydokomunęwyników wyborów parlamentarnych w styczniu 1947r .

Głównym obok NKWD/ MBP, a z biegiem lat pierwszym, sowieckim utrwalaczem tworzonego sytemu kastowego na kolejne dziesięciolecia, stał się tworzony od podstaw oparty głównie na Żydach, w tym litwakach[2][2] aparat prokuratorsko –sądowniczy PRL.

Ponieważ nieliczni już wskutek niemiecko sowieckiej eksterminacji polscy przedwojenni sędziowie , adwokaci o wysokim morale nie dawali gwarancji rzetelnego legalizowania planowanego ludobójstwa, za sprawą sowieckich ukazów całość jurysdykcji sądowej nielegalnie z pogwałceniem polskiego ustawodawstwa , przeniesiono do czekistowskich trybunałów. Sowieckich trybunałów figurujących pod nazwą „sądownictwa wojskowego”. Równocześnie prowadzono w sposób mniej jawny eliminację niewygodnych bolszewickiemu reżimowi kadr wymiaru sprawiedliwości okresu niepodległości.

Na tej zasadzie Bermana ,dla której owe bolszewickie sądownictwo miało do końca zniszczyć kadrę państwową niepodległej Polski –zarówno tą dotychczasową jak i mogącą się odrodzić przyszłą, Bardzo już zdziesiątkowanych podczas wojny pracowników wymiaru sprawiedliwości, poddano zaraz po tzw. „wyzwoleniu” kolejnym represjom: przykładowo w Kielcach. sowiecki komendant kielecki wezwał wszystkich pracowników wymiaru sprawiedliwości na rzekome spotkanie z przedstawicielem rządu tymczasowego. ,,Tłumnie przybyli sędziowie, prokuratorzy, urzędnicy, aplikanci, adwokaci, notariusze, nawet woźni sądowi. Wszyscy zostali wyaresztowani i wywiezieni. To samo spotkało magistraturę radomską”[3][3]. Tak samo działo się w całym obszarze, już byłego Generalnego Gubernatorstwa, gdzie wcześniej nie dotarły anypolskie sowieckie czystki etniczne.

Początkowe braki kadrowe aparatu sowieckiej  sprawiedliwościlikwidowano w drodze nakazów administracyjnych, a przede wszystkim naborem i szkoleniem kadr kolaborantów gotowych na podjecie roli przypisanej owemu sądownictwu przez sowieckiego okupanta. Od początku podkreślano konieczność wprowadzenia sędziów „nowego typu„, traktując powrót do wymiaru sprawiedliwości „prawników burżuazyjnych”(tak to przykładowo określano w żydokomunistycznej nomenklaturze prawników polskiego pochodzenia! ) ,co najwyżej jako stan przejściowy.

Stąd nie przypadkiem ,całkowita dominacja pracowników narodowości żydowskiej wystąpiła w Departamencie Służby Sprawiedliwości Wojska Polskiego, Najwyższym Sądzie Wojskowym, Naczelnej Prokuraturze Wojskowej oraz w sądach i prokuraturach terenowych.

Kadry nowego ,,wymiaru sprawiedliwości’’ była dobierane i przygotowywane na analogicznych zasadach, jakie obowiązywały przy tworzeniu polskojęzycznej Czeka, która także przewrotnie i na wspak do przypisanych jej zbrodniczych zadań, przyjęła nazwę Ministerstwa i Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego. Faktycznymi nadzorcami struktur ,,polskiego sądownictwa’’ zostali przeniesieni służbowo  sowieccy oficerowie , dotychczasowi żydowscy agitatorzy i donosiciele. To oni mieli decydować o obliczu „polskiego” sądownictwa wojskowego, to oni zostawali szefami sądów, czy prokuratur i zasiadali w Najwyższym Sądzie Wojskowym i Naczelnej Prokuraturze Wojskowej.

Analogicznie do struktur ubecji , główną rolę kierowniczą i wykonawczą wykastrowanego ze swej istoty moralnej ,,wymiaru sprawiedliwości ‘’ objęli sprowadzeni z Sowietów Litwacy i ocalały żydowski element polskiego pochodzenia.W samym tylko ministerstwie sprawiedliwości dominującą rolę odgrywali żydowscy komuniści na czele z wiceministrem sprawiedliwości Leonem Chajnem, który faktycznie, w niczym nie licząc się z ministrem figurantem H. Świątkowskim, trząsł całym resortem.

Nie było takiego sądu ani prokuratury w wojsku, w której oficerowie żydowskiego pochodzenia nie piastowaliby kluczowych stanowisk. W Departamencie Służby Sprawiedliwości stanowiska szefa Departamentu, szefów Wydziałów, Radców i Inspektorów piastowali oficerowie tegoż pochodzenia[4][4].W Najwyższym Sądzie Wojskowym funkcje zastępców Prezesa bądź sędziów NSW pełnili: Marian Muszkat[5][5], Oskar Karliner, Marcin Dancyg[6][6], Leo Hohberg[7][7], Roman Vogel vel Rawicz, Marian Rozenblit, Marian Berton, Józef Weishaupt vel Warecki, Rubin Szwajg[8][8]. W Naczelnej Prokuraturze Wojskowej stanowiska zastępców Naczelnego Prokuratora, szefów Wydziałów i Prokuratorów pełnili: Hersz Fink vel Henryk Podlaski[9][9], Maksymilian Lityński (Lifsches), Stanisław Lex-Majewski, Marian Frenkiel[10][10], Mieczysław Bogucki, Feliks Aspis, Edward Gol, Witold Grodziński, Adam Masz, Jerzy Modlinger, Tadeusz Miernik, Mojżesz Ponarski, Zenon Rychlik, Feliks Słonimski, Rubin Szweig, Włodzimierz Winawer, Emil Ziegler, Henryk Zelnik.[11][11] Czy Kazimierz Graff[12][12]

Dalsze zwieńczenie koszernej diaspory w aparacie prokuratorsko sądowniczym w okresie wdrażania sowieckiej okupacji stanowili m.in : Stefan Zygmunt Kurowski [13][13], Maciej Maksymilian Majster[14][14],Władysław Dymant[15][15],Beniamin Wajsblech[16][16], Wilhelm Świątkowski[17][17],Emil Merz, Gustaw Auscaler, Igor Andrejew, Roman Kryże[18][18], Mieczyslaw Szerer ,Teofil Karczmarz – to następni sędziowie NSW

Ilia Rubinow[19][19],Chale Smen vel Jakub Lubowski[20][20], Benedykt Jodelis, Eugeniusz Landsbergis , Pualina Kern, Leon Prenner- cała piątka to prokuratorzy Prokuratury Generalnej. Wymienione przykłady to tylko malutka część osobników owej etnicznej mniejszości kadr kierowniczych sądowo-prokuratorskiego aparatu zbrodni „Polski Ludowej”. Także sekcje tajne Sądów powołane przez wiceministra MBP Żyda, Romana Romkowskiego jakie miały wydawać wyroki śmierci na największych polskich patriotach [21][21]były zdominowana przez żydowski element: z tej nominacji do składów owych faryzejskich sądów należeli m.in. Emil Merz, Igor Andrejew i Gustaw Auscaler , czy też Maria Sand vel Górowska[22][22].

 Tu drogę do kariery w sądowniczym aparacie represji otwierały : wcześniejsza kolaboracja z sowieckim okupantem podczas pierwszej okupacji sowieckiej, wspomniane żydowskie pochodzenie , nienawiść ideowa do niepodległej Polski i Narodu Polskiego. Ten warunek oprócz litwaków spełniali także ci celowo pozostawieni na tym terenie  polskiego pochodzenia komunistyczni przedstawiciele mniejszości ukraińskiej, białoruskiej , agenci Gestapo, folksdojcze  a nawet szmalcownicy[23][23]z okresu niemieckiej okupacji .

Dla tego narybku tworzono tzw. szkoły sędziów i prokuratorów- kuźnie zbrodniczych kadr –gdzie dokonywano selekcji kandydatów pod kątem ich przydatności jako przyszłych morderców w togach i dokonywano ich amoralnej bolszewickiej indoktrynacji.

Osobnicy ci którzy wkrótce przywłaszczyli sobie nieograniczone prawo do decydowaniu o życiu milionów Polaków , to zarówno Żydzi ,którzy uzyskali wykształcenie prawnicze w niepodległej Polsce , jak i półanalfabeci którzy przy swych umysłowych predyspozycjach w warunkach suwerennego państwa , mogli by najwyżej zostać parobkami lub równie dobrze kryminalistami!

Szkoły kształcące na użytek sądów powszechnych uruchomiono w 1946 r.Tym trybem wprowadzono całą masę nowych sędziów „dokształcanych” w przyspieszonym trybie, którzy bez skrupułów wydawali krwiożercze wyroki zgodnie z życzeniami zwierzchników. W latach 1946-1952 prawie 440 nowych sędziów dołączyło do wymiaru sprawiedliwości po ukończeniu co najwyżej piętnastomiesięcznych tzw. ,,kursów sędziowskich’’.

Przykładem typowych kryteriów personalnych naboru do owych kuźni kadr średniego i niższego szczebla aparatu sprawiedliwości jest osoba uczestnika owych kursów Stefana Michnika [24][24]. Ów osobnik – Stefan Michnik – nigdy nie ukończył studiów prawniczych. Po osiemnastomiesięcznym kursie prawniczym w Jeleniej Górze próbował uzupełnić wiedzę, studiując na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Po czterech latach ,,nauki’’ w 1955 r. zaliczył tylko I stopień studiów prawniczych! W “Życiu” z 11 lutego 1999 r. pisano, że według informacji redakcji S. Michnik wydał około 20 wyroków śmierci w procesach politycznych.

https://forumemjot.wordpress.com/2013/05/09/odkryjemy-ofiary-michnika-tadeusz-pluzanski/
Faktycznie owe niby wojskowe-sądownictwo,  jaki i prokuratora obsadzani bez wyjątku ludźmi pokroju St. Michnika vel Szechtera, były niczym innym jak ekspozyturą NKWD na poziomie ,,legalizacji sądowej”  zaplanowanych wyroków i mordów politycznych na niewygodnych sowieckiemu reżimowi osób . „Legalizacji” kolejnej sowieckiej czystki etnicznej, tym razem na obszarze Polski Zachodniej: Kongresówki , Pomorza i Wielkopolski.

więcej :szukaj w necie jako pdf :

Eugeniusz KościeszaOjczyźnie skradziona tożsamość”

koniec części II

CZĘŚĆ III/1 Nadzwyczajna Kasta w służbie Bestii : ludobójstwo na Polakach 1944-1956.

Nadzwyczajna kasta 3W celu całkowitego zawłaszczenie państwa nie tylko na użytek sowieckiego okupanta ,ale także przybyłych z Rosji Sowieckiej opisanej poprzedniej grup mniejszości etnicznych- potocznie określanych w ich własnej nomenklaturze chamami i żydami  przystąpiono do bezwzględnego ubezwłasnowolnienia Narodu Polskiego. Czyniono to przez wymordowanie polskiej inteligencji, społeczników, patriotów i sprowadzeniu całej reszty społeczeństwa do roli niewolników we własnym kraju. Równocześnie tworzono system który miał objąć ścisłym żydo-sowieckim nadzorem wszelkie dziedziny życia państwowego i społecznego oraz eliminować wszelkich niepokornych .

Jednym z trzech głównych filarów zniewolenia Polski , wpisującym się w ciąg dalszy realizacji doktryny katyńskiej wobec Polski, miał stać się obok sowieckiego NKWD, litwacko –sowieckiej bezpieki aparat ludobójstwa i zniewolenia uzupełniał , służący jako legalizator tych zbrodni ,,wymiar sprawiedliwości Polski Ludowej’’. Jeszcze blisko rok przed tym przed tym, nim sowiecki okupant doszedł do obszarów Polski, NKWD przygotowywało kadry morderców, listy ofiar , oraz redagowano sowieckie okupacyjne ukazodastwo. Ukazodastwo, równie represyjne wobec ogółu Polaków jak te wprowadzone przez hitlerowskiego okupanta. Wraz z nastaniem nowej sowieckiej okupacji  miało pozostać narzucone siłą, nielegalnie wszystkim Polakom sprzecznie z polskim międzynarodowym prawem i Konstytucją RP .

Pierwsze takie ukazy, których zadaniem była sowietyzacja, eksterminacja i przejęcie Polski  pa wsie cziasy, przez sowieckich innostrańców firmowane przez dopiero co przybyły z Rosji obsadzony głównie Żydami organ samozwańczej władzy- PKWN to:

-Wojskowy Kodeks Karny;

-Kodeks Postępowania Karnego;

-Prawo o Ustroju Sądów i Prokuratur Wojskowych,

-Dekret o wymiarze kary dla niemiecko-faszystowskich złoczyńców, winnych zabójstw i znęcań się nad polską ludnością cywilną i jeńcami wojennymi, dla szpiegów i zdrajców Narodu Polskiego spośród obywateli polskich i dla ich popleczników

z inicjatywy liwaków zostały zatwierdzone w Moskwie zgodą Stalina 30 V 1944 r.- jeszcze przed ICH przybyciem na obszar przyszłej PRL.

Kolejne dekrety, które w zamierzeniu autorów miały być jeszcze skuteczniejszym narzędziem pacyfikowania oporu antysowieckiego wydano po zwrocie październikowym – związanym z kapitulacją Powstania w Warszawie i wszczęcia już otwartej wojny przez Żydokomunę wespół z NKWD, Armią Czerwoną i jej polskojęzycznymi formacjami tzw. „Ludowego Wojska Polskiego” przeciw wszystkim członkom Armii Krajowej, konspiracji niepodległościowej  Polakom. Dlatego w tym samym, jak i kolejnych miesiącach ogłoszono kolejne okupacyjne ukazy:

-Dekret PKWN o ochronie państwa– z 30 X 1944 r.;

-Dekret KRN o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy państwa z 16 XI 1945 r., który miał obowiązywać od 17 grudnia i przedłużać sytuację wyjątkową po ustaniu stanu wojny.

-Dekret o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy państwa z 13 VI 1946 r.;

-Dekret o ochronie tajemnicy państwowej i służbowej z 26 X 1949 r.

Firmowane przez sowieto-żydokomunę kolejne akty (bez-)prawne, do tzw. „małej konstytucji” i Konstytucji PRL włącznie, poza utwierdzeniem stanu sowieckiej dominacji, wdrażały swoiście pojmowaną wg cytowanej w części I-szej Doktryny Bermana, kastowość (antypolską) nie tylko wymiaru sprawiedliwości, ale wszystkich instytucji państwowych w Polsce po zachodniej stronie Bugu. Miały służyć pacyfikacji Narodu Polskiego, a tym samym tworzeniu mechanizmów etniczno-kastowej dominacji i kontroli nad okupowaną polską większością.

Na pierwszy ogień eksterminacji poszli członkowie podziemia niepodległościowego którego struktury były już rozpracowywane w okresie wojny przez sowieckie NKWD , komunistyczno-bandycką agenturą AL-PPR, nieraz wspólnie z niemieckim Gestapo, a także zdekonspirowani ogólnopolską operacją ,,Burza’’ żołnierze i członkowie Armii Krajowej . Tak też wg nadal wdrażanej wobec Polaków doktryny katyńskiej pierwszym głównym celem eksterminacji, którą miał legalizować aparat sprawiedliwości PRL stała się polska wojskowa kadra dowódcza i konspiracyjna . Kadra ,która prowadziła i organizowała bezprzykładną w innych okupowanych krajach walkę z niemieckim okupantem: morderstwa sądowe na gen. Fieldorfie , płk Krzyżanowskim [25][1], ppłk. Olechnowiczu –Pohoreckim [26][2] , rtm. Pileckim[27][3] i całych tysiącach innych najbardziej zasłużonych, którzy w faktycznie w wolnej Polsce stanowiliby najlepszą kadrę oficerską odrodzonego Wojska Polskiego, na tych, którzy  za swą działalność patriotyczną w prawdziwej Polsce zostaliby uhonorowani najwyższymi odznaczeniami [28][4]. To była główna ich wina –patriotyzm i gotowość bezinteresownego oddanie się sprawie Niepodległej Polski . Z jednej więc strony pozbawienie Polskiego Narodu najbardziej doświadczonych bojowników o jego niepodległość, zaś z drugiej eliminacja z pamięci kolejnych pokoleń tych, którzy stanowili by najlepsze wzorce i autorytety moralne stanowiło podstawowe kryterium  ,,winy’’. Za to właśnie byli skazywani bez żadnych dowodów winy przez owe kastowo-etniczne trybunały jako rzekomi  ,,bandyci’’, ,,faszyści ‘’ czy ,,współpracownicy hitlerowskiego okupanta,zwykle na karę śmierci lub wieloletniego wiezienia. Represje policyjne, a po tym sądowe objęły wszystkich żołnierzy i członków konspiracji podziemnej Polski, jacy zostali namierzeni przez enkawudziacki aparat MBP, a dane było im było przeżyć tzw. śledztwo. Ci, którzy nie przechodząc na stronę okupanta , już na tym etapie śledztwa, nie zostali  lokatorem bezimiennego dołu, celu  zohydzenia ich wizerunku ubierani zwykle na tzw. pokazowe procesy w mundury niemieckie ,co miało wg owych krzywoprzysiężnych sądów uwiarygodnić dla społeczeństwa wydane jeszcze przed rozprawą wyroki .

Stanowiło to też tak charakterystyczne dla PRL, a następnie w ,,III RP’’ sprowadzenie państwowej polskiej symboliki narodowej do absurdu: działający na rzecz okupanta sądowi kaci- oprawcy ,nie posiadający polskiego nie tylko pochodzenia ,ale nawet legalnie nabytego obywatelstwa,  nielegalnie noszący polskie wojskowe mundury i dystynkcje, obwieszający się orłami na łańcuchach zawieszonymi na ich szyjach, skazywali największych patriotów Polski Niepodległej odzianych w mundury niemieckich okupantów[29][5]!

Owe bezprawne zawłaszczenie polskiej symboliki państwowej,  krzywoprzysiężne  ferowanie zbrodniczych wyroków w imieniu Rzeczypospolitej na największych synach Ojczyzny niczym na największych bandziorach  , ukazywanie ich opinii publicznej w sfingowanych rozprawach jako niemieckich zwyrodnialców z SS , stanowiło nie tylko całkowite odwrócenie faktycznych ról. I choć na dziś trzy pokolenia później , w narodowej świadomości Polaków udało się zachować prawdziwy patriotyczny, często bohaterski wizerunek ofiar owych zbrodni sądowych , to co do tej pory pozostaje przemilczane? To, że taki notoryczny sposób prowadzenia owych sfingowanych rozpraw stanowi niepodważalny dowód największego sprzeniewierzenia wobec sprawowanych funkcji i największego moralnego dna, jakiego dotąd i po tym nikt w historii Polski nie sięgnął. Nawet nie dna, ale moralnego gówna występującego w ludzkiej formie sędziów i prokuratorów. Gówno- to jedyne właściwe nazwanie dla poziomu prezentowanego przez owych osobników. Porównanie owych największych zwyrodnialców –wszystkich członków owych trybunałów- choćby do moralnego bydła –uwłaczało by jedynie niewinnym zwierzętom! A przecież owi będący w pierwszym dziesięcioleciu PRL na stołkach sędziów i prokuratorów i adwokatów renegaci, bynajmniej nie z czasem nie wyparowali i wcale w większości nie odlecieli w 1968r gdzieś do „ciepłych krajów –jak wmawiała to Polakom propaganda II PRL/3 RP.

Przedstawiona tu  w skrócie ubecko-sędziowsko-prokuratorska kasta- ówczesnych najbardziej zakłamanych rasistowskich karłów, najgorszych moralnych zer, nie tylko ma się świetnie  -to właśnie są to nie tylko ideologiczni, ale zwykle biologiczni protoplaści współczesnych zakłamanych samozwańczych- jak ich przodkowie -polskojęzycznych, antypolskich „elit”, czy jak kto woli: uprzywilejowanych i stojących nadal ponad prawem, kast I i II PRL-3ciej RP!

koniec części III/1

Eugeniusz Kościesza

więcej :szukaj w necie jako plik pdf :

Eugeniusz Kościesza: „Ojczyźnie skradziona tożsamość”

CZĘŚĆ III/2 Nadzwyczajna Kasta w służbie Bestii: ludobójstwo na Polakach 1944-1956 -ciąg dalszy

Nadzwyczajna Kasta 2Z tego samego powodu, za okazane walką i czynem patriotyzm, tak  jak od początku PRL byli mordowani i więzieni członkowie konspiracji niepodległościowych okresu wojny, tak samo mieli być represjonowani żołnierze Polskich Sił Zbrojnych, a także kadra Wojska Polskiego okresu Niepodległości, która wróciła z niemieckiej niewoli. Zapadały tu jednakowe skutkiem wyroki, choć nieco inne w formie oskarżenia –w tym drugim przypadku już nie za faszyzm., bandycką  działalność ,ale za szpiegostwo na rzecz światowego imperializmu’’. Dokładnie wobec tych z zawodowych żołnierzy, wymienionych powyżej formacji, którzy oszukani przez nadającą na patriotyczne tony propagandę PRL, dali się oszukać i zdecydowali się na powrót do kraju.

Przykładem , który nadzwyczaj dobitnie świadczy o antypolskim podejściu wymiaru sprawiedliwości PRL wobec żołnierzy tego prawdziwego Wojska Polskiego (w przeciwieństwie do tzw. LWP), była sprawa mjr Stanisława Skalskiego [30][1]. Skazanie na karę śmierci największego w historii asa polskiego lotnictwa, było jednoznaczną wykładnią tego co czekało każdego ,,skażonego’’ patriotyzmem Polaka przed kastowym sądem ,,Polski Ludowej”.

Im większe zasługi i skuteczność dla odzyskania Niepodległości Polski –tym z ICH punktu widzenia większy potencjalny wróg owej kastowej „Polski Ludowej” ! Po samym tym ( niestety utajnionym dla publicznej wiedzy wtedy) przykładzie mjr Stanisława Skalskiego wiadomym byłoby, co mogło czekać pozostałych żołnierzy PSZ ,którzy wrócą do kraju,  a nie pójdą  na kolaborację z sowieckim , czy etnicznym okupantem jest w tym kontekście pytaniem retorycznym! Niestety, ci co wracali z Oflagów i Polskich Sił zbrojnych o tym jeszcze nie wiedzieli. Taki też los wyroków KS lub wieloletniego więzienia spotkał bez mała większość z walecznych żołnierzy Wojska Polskiego za ów powrót do Ojczyzny, będącej  pod okupacją tzw. ,,Polski Ludowej’’!

Sądy te działając zgodnie z leninowską zasadą: ,,dajcie nam człowieka ,a paragraf się znajdzie”, stały się ,,legalizatorem’’ radzieckiej maszynki ludobójstwa przedstawicieli patriotycznej części społeczeństwa i ubezwłasnowolniania całej ludności przez odebranie ogółowi ludności wszelkich podstawowych praw.

Za raz, po zalegalizowaniu represji zastosowanych wobec wszystkich bojowników sprawy polskiej- często wraz z ich całymi rodzinami, eksterminacją objęto urzędników okresu niepodległości, wszystkich którzy przeżyli okupację niemiecką członków legalnych w wolnej Polsce partii politycznych: Bezpartyjnego Bloku Wspierania Reform (BBWR), Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS) , Stronictwa Narodowego (SN), Polskiego Stronnictwa Ludowego (PSL).

Wprowadzone specjalne ustawodawstwo karne, pozwalało sądzić przed kastowymi Sądami Wojskowymi osoby cywilne, młodzież, a nawet dzieci. Uznano, że o dojrzałości decydowała tzw. ranga przestępstwa, a nie wiek. Stąd za kolejną wyjątkowo,, niebezpieczną grupę’’ uznano nawet młodzież zrzeszoną w okresie wojny i powojnia organizacjach harcerskich, Szarych Szeregach, tą najlepszą młodzież wychowywaną w duchu i tradycji Polski Niepodległej.

Następne, po eksterminacji poprzedniej, obejmowały eksterminację i rabunek kolejnych grup : kościoła i organizacji katolickich, następnie licznych, inteligentów, włościan nie godzących się na przymusowe kontyngenty (wprowadzone na wzór tych z hitlerowskiej okupacji ), i wreszcie przedstawicieli wszystkich grup społecznych tworzących w okresie Niepodległości lokalne samorządy zawodowe , którzy nie poszli na kolaborację czy to jako donosiciele , czy zapisując się jako kolaboranci okupanta do MO/PPR-PZPR.

Wszyscy Polacy żyjący miedzy Bugiem a Odrą, poza żydami i folksdojczami, kryminalistami i analfabetami – zadeklarowanymi kolaborantami (wszyscy razem maks do 3 mln populacji PRL w 1980r) , stali się potencjalnymi wrogami kastowej „ Polski Ludowej” !

A o randze owego przestępstwa decydował ten sam, co w sprawie wyroku- krzywoprzysiężny talmudyczno- kastowy trybunał.

Aby przejąć majątek polskiej wielopokoleniowej rodziny i otrzymać wieloletni wyrok więzienia wystarczał donos bez dowodu o tzw. uprawianiu propagandy szeptanej, czyli np. dowcipie politycznym opowiedzianym przez osobę wskazaną przez takowego kastowego etnika, jak i owi sędziowie moralne gówno, ale w roli donosiciela-prokuratora! Aby wydać wyrok kary śmierci, podobnie jak pod okupacją hitlerowską (ta jedynie różnica między sowieckimi Żydami-litwakami, a Niemcami , że Niemcy wydali zbrodnicze wyroki w swoich niemieckich , a nie polskich mundurach ) starczało np. posiadanie zakazanego przez okupanta radioodbiornika [31][3].

Wracając do kluczowego tematu holocastu lat 1939 -1956 dokonanego na Polakach, którym bynajmniej niepoślednią rolę obok Niemców i Sowietów odegrało właśnie przybyłe z Sowietów na obszar rzekomo „wyzwolonej” Polski pierwsze pokolenie „kasty nadzwyczajnych ludzi”.

Za ich to sprawą i kolaboracją, w latach 1944-1956 aresztowano nie oszacowaną dotąd ilość Polaków, z których tylko oficjalnie co najmniej ok. 300 tys. stanęło przed owymi kryptorasistowskimi sowieckimi sądami.

Wobec ludzi tych, wg tylko niekompletnych, ale potwierdzonych danych karę śmierci orzeczono w ponad 6 tys. przypadków. Dotyczy to jednak wyłącznie rozpraw o charakterze jawnym i propagandowym.

Faktycznie ludobójstwo uprawiane przez aparat sądowniczy PRL wespół z NKWD i jej polskojęzyczną bezpieką dokonywane masowo w terenie, było utajnione i ilościowo (poza ewentualną karą z rąk leśnych żołnierzy), niczym formalnie nieograniczone.

Dodatkowo nieograniczony ilościowo charakter owych zbrodni ułatwić miał niezrealizowany przez kolejne 5 lat po wojnie spis powszechny ludności. Pozwalało to obarczyć masowymi zbrodniami dokonanymi przez utrwalaczy PRL konto hitlerowskiego okupanta Polski czasu II Wojny Światowej!

|Dowody tych zbrodni – skazanych i mordowanych z wyroku onych kastowych trybunałów i idących z nimi obław w żaden sposób formalnie nie ewidencjonowano, a ich ich zwłoki po dokonanej egzekucji ukrywano w bezimiennych dołach,. Całe te ludobójstwo odbywało się w tzw. majestacie prawa, tj na bazie nielegalnego , opisanego na wstępie (część I/III) pekawuen- skiego ukazodastwa.

Przechodząc do meritum:
Ludobójstwo dokonane na Narodzie Polskim przez Niemcy , Rosję Sowiecką i PRL pierwszej dekady (nie wliczając w to żadnych przedstawicieli polskojęzycznych mniejszości narodowych), w okresie 1939-1956 na podstawie przedwojennych jak i powojennych spisów ludności oceniać należy na 7,3 mln istnień ludzkich!

Wracając zaś do podjętego tu tematu kontynuacji Holocaustu dokonanego na Polakach już po tzw. „wyzwoleniu” : sowiecko -peerelowskie ludobójstwo na ludności polskiej dokonane w imię utrwalenia władzy ludowej, przy pełnej kolaboracji kasty nadzwyczajnych ludzi, dorównuje rzędem wielkości (choć nie dorównuje w samej liczbie) zarówno temu, dokonanemu przez niemieckiego okupanta lat 1939-45, jak i po stronie sowieckiego na Kresach Wschodnich RP lat 1939-47.

Owe ludobójstwo na Polakach dokonane przez sowieto-litwactwo, na obszarach , Polski jałtańskiej, gdy ustały działania wojenne objęło co najmniej milion ofiar, jednak z bliższym wskazaniem bliżej dwóch milionów pomordowanych Polaków .Tak ! Około dwa miliony Polaków pomordowanych od „wyzwolenia” na obszarze PRL od VII 1944 do III 1956r. Nie są to żadne wydumane mrzonki, ale obecnie najbardziej realne, wykonane wg zamieszczonych na poniższych linkach kalkulacji:

http://kosciesza.neon24.pl/post/93499,skala-ludobojstwa-wskutek-ii-agresji-sowieckiej-wobec-panstwa-polskiego

 http://3obieg.pl/skala-ludobojstwa-wskutek-ii-agresji-sowieckiej-wobec-panstwa-polskiego

niepodważalne na podstawie przedstawionych w nich danych szacunki!

 Uskuteczniając owe zbrodnie ludobójstwa, z jednej strony podpierając się nielegalnym ukazodastwem, z drugiej sowieckim okupantem, działająca jako „polski wymiar sprawiedliwości”, owa kasta oparta na przywleczonych z ZSRS Żydach-litwakach i części z tych ocalonych z niemieckiego Holocaustu Żydów, równocześnie realizowała określone własne cele.

Te masowe zbrodnie i represje przeprowadzane na Polakach bez mała przez 11 lat po wojnie miały dwa oficjalnie nie deklarowane, ale istotne dla ich wykonawców cele:

w bliższej perspektywie eliminowało konkurencję polskiej inteligencji do obsady stanowisk w obszarze terenów mającej powstać powojennej pojałtańskiej Polski .

A w dalszej perspektywie zbrodnie te przełożyć się miały na kolejne dziesięciolecia i pokolenia na przekazywane niczym rodzinna scheda otrzymywane synekury, urzędy, przywileje i utrwalanie nadrzędnej (tj postawionej i stawiającej się ponad Polakami) określonej etnicznej kasty sowieckiej bandokracji PRL!

To był główny i nadrzędny cel współudziału „nadzwyczajnej kasty ludzi” w kontynuacji sowieto-niemieckiego ludobójstwa, dokonanego już po tzw. „Wyzwoleniu’44”. Odtąd tą drogą, mimo odejścia wojsk rosyjskich, NKWD, kasta ta zawłaszcza , na kolejne dziesięciolecia nie tylko zresztą „wymiar sprawiedliwości

Na dziś, trzecie pokolenie dalej, to nie tylko obecne sądownictwo, prokuratura czy sejmowe partie I i II PRL. Partie deklarujące się obecnie jako opozycja totalna (czyli jak ich historyczna poprzedniczka: Komunistyczna Partia Polski/PZPR – opozycja totalna wobec sprawy niepodległości Polski).

To wreszcie członkowie zarządów spółek skarbu państwa. Spółek nie tylko tych dotąd istniejących, także tych splajtowanych i rozkradzionych przez kaściarzy z majątku narodowego w ramach transformacji uwłaszczeniowej żydokomuny’89 .

To wreszcie cała nietykalna biurokracja urzędów centralnych I i II PRL z lichwiarsko-talmudycznymi ZUS-em i tzw Urzędami Skarbowymi.

Co ciekawe owe Urzędy Skarbowe jak i całe nadrzędne nad nimi ministerstwo , wbrew swej nazwie nie tylko żadnym skarbem nie rozporządzają, ale jako urzędy okupacyjno-podatkowe, jedynie gnębią wyzyskiem ekonomicznym polski proletariat !

Z kolei np. tacy etnicy z własnej kasty jak: np. Bagsik, Gąsiorowski od spółki ART-B jak i wszyscy podobnego pochodzenia kiper-oszuści , są poza wszelkim zainteresowaniem onych instytucji!

A cała ta rasistowska kasta która utrzymuje własne pochodzenie w tajemnicy przed ogółem Polaków z jednej strony za zasłoną tzw. „Ustawy o ochronie danych osobowych”.
Z drugiej pod parasolem kastowego pochodzenia „wymiaru sprawiedliwości” II PRL . II PRL, którą kasta  zwie  również bezzasadnie trzecią erpe.

Bezzasadnie,choćby z tego powodu, że pojęciowo coś takiego jak rzekoma II RP  - poza propagandą bolszewicką, jako Państwo Polskie nigdy historycznie i politycznie nie istniało! I przed, i po rozbiorach , choć przy zmienionych granicach istniała jedynie Rzeczpospolita Obojga Narodów, a następnie od 1918r  Rzeczpospolita Polska!

Koniec części III/2

Eugeniusz Kościesza

p.s. Więcej o żydowskim zawłaszczeniu struktur Państwa Polskiego i majątku narodowego Polaków (dotychczas od siedmiu dekad) i właściwym kluczu do wyjścia Polaków z talmudycznego systemu owej bankokracji kast nadzwyczajnych ludzi : szukaj plik pdf. :

Eugeniusz Kościesza: „Ojczyźnie skradziona tożsamość”.

Cz. IV. Ciągłość instytucjonalno-personalna aparatu prokuratorsko –sędziowskiego 1944-2017.

Nadzwyczajna kastaPo uśmierceniu Stalina następnie jego następcy Berii w 1953r , schedę władzy na Kremlu utrzymała dotychczasowa frakcja Żydów, tym razem z Chruszczowem na czele. Nie obeszło się jednak bez powikłań, do których należalo m.in. ujawnienie przez ostatniego szefa NKWD, następcę Stalina, Ławrentyja Berię skali ogromu zbrodni dokonywanych przez system sowiecki na obszarze ZSRS. Za to właśnie Beria został zlikwidowany przez dotychczasowych kompanów z Komitetu Centralnego Kompartii. Ale wieść w świat już poszła ,że państwo przedstawiające się jako pierwsza ojczyzna socjalizmu Związek Sowiecki , to faktycznie jeden ograniczony jedynie granicami zewnętrznymi olbrzymi obóz koncentracyjny zagłady- Gułag.

Dalej z wiarygodnością „demokracji ludowej” było jeszcze gorzej. Po Związku Sowieckim, nastąpiła podobna jak ta sytemu politycznego Rosji kompromitacja charakteru politycznego „Polski Ludowej”. Dokonał tego swymi wywiadami w Radiu Wolna Europa zbiegły do Niemiec Zachodnich Izaak Fleichfarb vel Józef Światło[1]. Podszywający się pod socjalizm System władzy „Polski Ludowej” został przez niego skompromitowany imiennie po nazwiskach i działaniach najważniejszych osób władzy, żyjących niczym udzielne książęta na koszt pacyfikowanego i wywłaszczonego z wszelkiego majątku Narodu Polskiego.

Po owym zerwaniu fałszywej kurtyny socjalizmu z bankokracji PRL, wezwany wskutek tego do Moskwy jej pierwszy figurant na obszarze „Polski Ludowej” Bolesław Bierut, do Warszawy już żywy nie powrócił. Wreszcie nastąpiła antysowiecka wolnościowa rewolucja węgierska, stłumiona zbrojnym najazdem Armii Czerwonej. Dotychczasowi sowieckiego nadania wyobcowani od ogółu ludności etniczni figuranci sowieckiej władzy w Warszawie oraz w Budapeszcie, jak cały sowiecki system w oczach światowej opinii publicznej utracili całkowicie dotychczasowy kreowany propagandowo „socjalistyczny” i demokratyczny wizerunek.

Wskutek powyższych przyczyn, mająca uwiarygodnić rzekomą destalinizację  najważniejszych instytucji i ,,polski’’ charakter PRL tzw. ,,Odwilż 56 ’’ zmuszała do formalnej rezygnacji z niektórych form aparatu represji – uznawanych przez międzynarodową opinię publiczną za najbardziej represyjne, a przez ogół Polaków za jawnie wrogie i najbardziej antypolskie. Ich funkcje miały odtąd spełniać niby inne, ale w swej istocie te same co dotąd struktury i te same kadry. Na użytek uwiarygodnienia „poststalinowskiej odwilży”, i tzw. potępienia okresu „kultu jednostki” (tow. Stalina) jedynie nieco zmieniono ich fasadę . I tak jak w ZSRS dotychczasowe NKWD przemianowano na KGB , tak w Polsce Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego przeflancowano na Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, a podległe mu Urzędy Bezpieczeństwa na wydziały Służby Bezpieczeństwa.

Z tego też powodu , a także aby mimo tych formalnych zmian, aby nadal dla kasty etników  PRL „było tak jak było”, m.in. weszła w życie ustawa z 5 IV 1955 r. O przekazaniu sądom powszechnym dotychczasowej właściwości sądów wojskowych w sprawach karnych osób cywilnych.[2] Tym samym stworzone od 1944r dla celów eksterminacyjnych  i działające zgodnie z zaleceniami NKWD tzw. wojskowe sądy rejonowe z powyższych przyczyn politycznych zostały w większości formalnie zlikwidowane.

Odtąd  to jest tzw. „Odwilży’56” stalinowscy (czyli: sowieto- żydowskiego pochodzenia) oprawcy –- z szeroko już rozbudowanych kadr tzw. sądów wojskowych, występujący dotąd bezprawnie w polskich mundurach, przesiedli się nagle do cywila i przebrali  się równie samozwańczo w sądowe, prokuratorskie i adwokackie  togi. Jako sprawdzony element bolszewizacji Polski przejęli jurysdykcję cywilną i odtąd stali się ,,cywilną’’ kadrą sądowniczo-prokuratorską PRL na kolejne dziesięciolecia.

Na tej też zasadzie siłą rzeczy powołane ,,nowe’’ sądy cywilne i prokuratury przejęły też zwyczaje oraz ,,niezawisłość’’ z dotąd „wojskowych”- zbrodniczych trybunałów. Mimo oficjalnie głoszonej  odwilży (czyli zaniechania lub zmniejszenia skali powszechnych represji) , także kryteria doboru nowych kadr aparatu sprawiedliwości nie zmieniły się specjalnie od początku utrwalania sowieckiego reżimu. Podobnie jak to miało miejsce w LWP czy Milicji o przyjęciu nowych kandydatów do etatowych kadr kierowniczych wciąż decydowały wprowadzone w okresie sowieckiego ludobójstwa kryteria. Co prawda nie uzupełniali aparatu nowi niepolscy etnicy-sowietnicy przybywający z Rosji, ale dorastali do tych samych ról pod nowo przybieranymi polsko- brzmiącymi nazwiskami ich biologiczni potomkowie urodzeni już w okupowanej, także przez ich rodziców Polsce. Ów każdy następny pomiot biologiczny pochodzący od pierwszego pokolenia sowieckich oprawców Polski uzyskiwał szczególną rekomendację i drogę do szybkiej kariery we wszystkich resortach, w tym szczególnie w tzw. „sprawiedliwości”!

Dlatego po odbyciu spektaklu rzekomej „Odwilży” , od 1957 r działo się to dalej, jak w okresie sądowego ludobójstwa i dalej za parawanem bezprawnie narzuconej bandyckiej atrapy „prawa” narzuconej Polakom od 1944r. Przekładało się to na poziom zera sprawiedliwości w majestacie niby –prawa przez kolejne dziesięciolecia wnoszonych ze strony pro-kur(w)a-tur spraw i wydawanych przez sądy PRL krzywoprzysiężnych wyroków. Choć już bez powszechnej jak do 1956 r kary śmierci , (bo tych z Polaków których chciano się pozbyć, to w okresie 1939-1956 w większości już wymordowano, ocalałe z potrójnego Holocastu reszki uwięziono lub trwale pozbyto się z kraju, przez wydane zaocznie przez owe trybunały wyroki kary śmierci! ) ale nadal ciężkich horrendalnych wyroków jakie m.in. zapadały wobec Polaków np. za posiadanie jakiejkolwiek ilości twardej waluty , rodzinnych pamiątek ze szlachetnych kruszców, pamiątkowej broni (bez jakiegokolwiek jej przestępczego użycia), lub czegokolwiek innego(choćby atrakcyjnie położonej posiadłości) ,co stało się przedmiotem pożądania któregoś z przedstawicieli nadzwyczajnej kasty.

Wyroki wieloletniego więzienia ferowano za samo słuchanie i rozpowszechnianie informacji radia Głos Ameryki lub Wolna Europa. Za niedopełnienie wielkości obowiązkowych kontyngentów dostaw rolnych. Za jakikolwiek odpór wobec notorycznych bandyckich postaw nadużywających swych kastowych stanowisk resortowych funków PRL. Wreszcie za darmo, bo była potrzeba by kogoś skazać, zamiast  tego, który jako członek rodziny funkcjonariusza partyjno –rządowo- bezpieczniackiej nadzwyczajnej kasty (poza kolaborantami gojami) nie mógł i nie powinien był (bo byłby to niebezpieczny dla funkcjonowania całej kasty precedens) być przez jej „wymiar sprawiedliwości” skazany. Z biegiem lat, kolejnych dziesięcioleci bankokracji PRL, nic w funkcjonowaniu jej wymiaru (nie)sprawiedliwości poza zmianą kolejnych pokoleń obejmujących prokuratorsko-sędziowskie stołki po rodzicach , niczym rodzinna scheda – nie uległo zmianie.

Nawet wtedy,  gdy w już trzecim pokoleniu, nawet po oficjalnym końcu „Polski Ludowej”, nadal w świetle trwającego po niej w swej ciągłości instytucjonalno- personalnej z PRL, stali  się z nadania okupantów Polski niewybieralno-nietykalną i stojącą ponad prawem „nadzwyczajną kastą”.

A to dlatego, że niemal, jak po tzw. „Odwilży’56”, podczas ,,transformacji ustrojowej’’ z żydokomuny na talmudyczny żydo-liberalizm 1990r , pozostały znów nietknięte główne filary utrwalania sowieckiego zniewolenia :bezpiekę, która jedynie zmieniła kolejny raz nazwę: ze Służby Bezpieczeństwa na Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego , Milicję Obywatelską , która w czasach gauleitera Tuska stała się jawnie antynarodową  ,,Policją /Obywatelską”. Pokolenie znów się zmieniło, ale „właściwe” sprawdzone kadry (z wielopokoleniowych zwyrodnialców) zostały zachowane.  No i wreszcie  główny filar legalizacji i  utrwalania sowieckiej okupacji: aparat sprawiedliwości PRL. Ten ostatni nawet nie przeszedł pozornej weryfikacji kadr i zmiany nazewnictwa , jak to miało miejsce w przypadku pozostałych wymienionych resortów.

Biologiczni potomkowie sędziów i prokuratorów, którzy ,,legalizowali,, ludobójstwo bolszewickie na Narodzie Polskim pod szyldem Polski Ludowej mieli pozostać w podobno demokratycznym państwie za jaką się ogłasza ,, III RP’’ nietykalni i nieusuwalni!

W ,,transformacyjnym’’ prezencie otrzymali od sowieckiej agentury dożywotnie posady i immunitety nietykalności, stawiające ich ponad mającym obowiązywać Polaków prawem. Równocześnie „zasłużeni” dla utrwalania sowieckiego zniewolenia kaci sądowi otrzymywali (a jak zmarli, to ich rodziny) w „III RP”  wysokie apanaże od Państwa – za utrwalanie wobec tego państwa obcego najazdu, eksterminację jego rdzennej i ludności i najlepszych synów Polskiej Ojczyzny!

Tak też samozwańcza ,,elita władzy” PRL pozostała genetycznie podobnie jak przed, tak i po ,,Odwilży 1956”tak przed, jak po 1968r, i wreszcie jak przed i po 1990r  ta sama ! A Dyrektywa Jakuba Bermana o obsadzaniu resortów państwa nad Wisła jaka nieformalnie obowiązywała od I Zjazdu Żydów PRL jaki odbył się w 1946r nadal pozostawała obowiązująca w owych resortach „III RP”   !

Nic w kwestii tej się nie zmieniło i po 1990r. „Było nadal, jak było”. Po prostu poziom moralnego gówna , po przodkach, którzy nie będąc Polakami dwa pokolenia wcześniej ustrojeni bezprawnie w polskie mundury i insygnia wojskowe dokonywali hurtowo zbrodni sądowych na najlepszych, najbardziej niezłomnych z żołnierzy i obrońców Polskiej Ojczyzny, pozostał genetyczne przekazany ich biologicznym potomkom -obecnym prokuratorom i sędziom.

A ,że: jabłko nie pada daleko od jabłoni , czy a jaka rodzina taka dziewczyna”, ( o czym sama kasta wie najlepiej uniemożliwiając i blokując dostęp nie tylko biologicznym potomkom zawodowych Sędziów, Sędziów ale także Policjantów , Wojskowych, okresu Niepodległej RP do podjęcia rodzinnej kontynuacji służby zawodowej w odpowiednich resortach PRL i III RP ) , w poziomie moralnym, orzecznictwa i wyrokowania od 1944  do  2017 r nic istotnego  nie uległo zmianie w stosunku do I PRL.

Jak było w PRL tak  i pozostało w „III RP”.   Stąd ,w rzeczywistości  owe instytucje „wymiaru sprawiedliwości” lat 1944 –AD (Anno domini –roku obecnego ) nigdy nie reprezentowały, ani w żaden sposób polskiego prawa, ani polskiego interesu społecznego, z którym PRL nie miała jak i II PRL nie ma nic wspólnego . Broniły i bronią jedynie interesu postsowieckiej kasty , którą to sami współtworzą od między Odrą a Bugiem od przybycia do polski za Armią Czerwoną pod ochroną NKWD. Kasty której to członkowie od początku, tak i w kolejnych pokoleniach nadal używają nielegalnie otrzymane ,,obywatelstwo polskie ‘’,nadane IM od tow. Stalina!

Dlatego z jednej strony przez  instytucji owego „wymiaru sprawiedliwości” uczciwi Polacy ,szczególnie ci aktywni politycznie ,społecznie czy gospodarczo są stroną ponad wszelką miarą ściganą i represjonowaną, gdy staną się przeszkodą dla postsowieckiej nomenklatury (medialnie też nazywaną dla niepoznaki „przestępczością zorganizowaną”) lub jej biznesów , z drugiej strony : resorciaki prokuratorskie i sądowe roztaczają parawan bezkarności za wszelakie, bezeceństwa, przestępstwa, z korupcją i mordami włącznie nad resortowo-post komunistyczną oligarchią.

Eugeniusz Kościesza

P.S 1 W związku z przedstawionym zagadnieniem kluczowe pytania na dziś : jak się mają do tego stanu instytucjonalno -bandyckiej wielopokoleniowej bezkarności, nadużyć czynionych przez „nadzwyczajną kastę” prezydenckie weta złożone w lipcu 2017 wobec ustaw złożonych przez Zjednoczną Prawicę? Weta wobec projektów dwóch ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Projektów dających wreszcie  jakąś realną możliwość o ile nawet nie szybkiego zakończenia, to choćby natychmiastowego ukrócenia 74-leniej, niczym nieograniczonej władzy i rozpasania postsowieckiej peerlowskiej  bandokracji. Weta, które na dziś nie tylko utrwalają chroniący jej zbrodnie i przekręty prokuratorsko- sądowniczy parawan , ale i dalszy stan obowiązywania z PRL wskazanych przez Jakuba Bermana zasad talmudyczno –kahalnych do obsadzania państwowych stanowisk publicznych pod fałszywą flagą” III RP” ? Czy PAD -prezydent nadal faktycznie istniejącej II PRL-mając obecnie podobne poparcie, jak Lech Wałęsa miał w 1990r , ma odegrać podobną rolę, jaką odegrał ów PLW na tym urzędzie jako tw.„Bolek” na rzecz tego aby nadzwyczajnej kaście” i jej następnym zstępnym nadal było ,tak jak było” …?

P.S.2 Fotka do artykułu: okładka praktycznie nadal zakazanej na trenie kraju (poza Warszawką) książki Z. Błażyński „Mówi Józef Światło”

[1] Józef Światło, naprawdę Izaak Flechfarb- litwak , sowieckiego nadania pułkownik resortu Bezpieczeństwa Publicznego ,wicedyrektor X (personalnego) Departamentu MBP.

 [2] Filip Musiał – „Sprawiedliwość” w służbie reżimu. Instrumentalizacja sądów i prawa w Polsce „ludowej’’

Opublikowano za:

Część I już opublikowana na naszej stronie w dniu 12.09.2017 września  – źródło: http://kosciesza.neon24.pl/post/140132,rodowod-nadzwyczajnej-kasty

http://kosciesza.neon24.pl/post/140165,instalowanie-wladzy-kasty-nadzwyczajnej

http://kosciesza.neon24.pl/post/140348,nadzwyczajna-kasta-w-sluzbie-bestii

http://kosciesza.neon24.pl/post/140447,nadzwyczajna-kasta-prl-w-sluzbie-bestii-czesc2

http://kosciesza.neon24.pl/post/141015,ciaglosc-resortu-sprawiedliwosci-1944-2017

Bibliografia

[1][1] W. Wysocki ,,Żydzi w dziejach Polski” W-wa 1995 s.157

[2][2] Litwaki- Żydzi rosyjscy wysiedleni edyktem carskim w połowie XIX w z obszaru całej Rosji na obszar zaboru rosyjskiego Rzeczpospolitej. Po sowieckim „wyzwoleniu” ponownie delegowani z Rosji jako sowiecka „elita” władzy „Polski Ludowej”. Organizacyjnie reprezentowani przez Bund, SDKP, SDKPiL, CzeKa, KPP, ZPP, MBP-UBP, PPR,PRL, PZPR, SLD, Nowoczesna (KPP)  itd. zawsze czynnie występowali przeciw idei przywrócenia Niepodległej Polski. Obecnie jako „nadzwyczajna kasta” stanowią ogól kadr kierowniczych państwach instytucji oraz tzw. „totalnej opozycji”

[3][3] M. Turlejska: Przyczynek do losów prawników polskich w latach 1935-1953, „Zeszyty Historyczne” 1996, nr115, s. 28

[4][4] Pełniejszy zestaw nazwisk patrz:http://www.polonica.net/mordercy_Polakow.htm

[5][5] MarianMuszkat   – w jako niby -pułkownik 1944 został sędzią wojskowym . W następnym roku przewodził „polskiej” delegacji na proces w Norymberdze. W 1968 wyemigrował do Izraela, gdzie po studiach został profesorem Uniwersytetu w Tel Awiwie. Twórca licznych zbrodniczych teorii prawniczych m.in. żądał wyposażenia prokuratury w nadzwyczajne uprawnienia w nowej rewolucyjnej sytuacji. Prokuratorzy mieli zostać panami życia i śmierci każdego człowieka. Adwokat winien zapomnieć o przedwojennej zasadzie, że jego zadaniem jest obrona oskarżonego przed karą. W ludowym wymiarze sprawiedliwości miał on teraz stać się, obok sądu i prokuratury, trzecim organem, którego zadaniem jest wykrycie lub samo skazanie przestępcy ,choćby własnego klienta

[6][6] Marcin Dancygżyd-litwakUrodzony 30.6.1907 r. w Warszawie. Absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego (1932 r.). Do wybuchu wojny pracował w Sądzie Apelacyjnym. Po zajęciu przez Rosję Białegostoku jako kolaborant został zastępcą dyrektora w szkole sowieckiej. W sierpniu 1944 r. zgłosił się ochotniczo do Ludowego Wojska Polskiego, W stopniu podporucznika objął stanowisko sędziego w 7 Dywizji Piechoty. Od lipca 1945 r. w Najwyższym Sądzie Wojskowym. Awansował bardzo szybko w 1946 r. już w stopniu podpułkownika. Sędzia Dancyg morderca sądowy wielu polskich patriotów na mocy wydanych przez siebie wyroków. Po przejściu do rezerwy (1950 r.) pracował w centrali handlu zagranicznego. W 1957 r. wyjechał legalnie wraz z najbardziej skompromitowaną ludobójstwem lat 1944-1956, częścią byłych pracowników wojskowego wymiaru sprawiedliwości na stałe do Izraela! Tam, jak podobne mu sądowe szumowiny pobierał dożywotnią emeryturę od już utrwalonej PRL.

[7][7] Leo Hochberg :w latach 1947-1955 sędzia i sekretarz Zgromadzenia Sędziów Najwyższego Sądu Wojskowego, a w latach 1955-1957 sędzia Sądu Najwyższego.

[8][8] Urodzony 15 listopada 1898 r. w Jarosławiu, syn Dawida,, w stalinowskiej prokuraturze był odpowiedzialny za sprawy szczególne. Przykładowo 3 maja 1948 r. Najwyższy Sąd Wojskowy wyrok na Pileckiego utrzymał w mocy. Z ramienia Naczelnej Prokuratury Wojskowej dopilnował tego mjrRubin Szwajg. Niedawno Interpol dostarczył stronie polskiej takie oto dane: „Rubin Szwajg – SHATKAY Reuben, s. David, ur. 15 listopada 1898 r., zm. 19 kwietnia 1992 r. w Izraelu.

[9][9] Podlaski Hersz, syn Mojżesza i Szpryncy Austern, ur. 7 marca 1919 r. w Suwałkach. Później imiona rodziców zmieniono – odpowiednio – na Maurycego i Stanisławę. W 1956 r. Henryk Podlaski zaczął używać imienia Bernard, po czym ślad po nim zaginął. Jak można domniemać po kolejnej zmianie nazwiska ukrywanej w 3 RP pod fasadą tzw. ,,Ustawy o ochronie danych osobowych’’.

[10][10]  Marian Frenkiel   – niby-pułkownik, prokurator wojskowy Naczelnej Prokuratury Wojskowej, szef Oddziału Naczelnej Prokuratury Wojskowej (październik 1950 – listopad 1956), członek Partii od 1954, do którego obowiązków należało prowadzenie i nadzorowanie śledztw w sprawach wojskowych.

[11][11] Jak zakazany do ujawnienia nadal w ,III RP’’jest fakt bezwzględnej nadreprezentacji litwako-żydowskiego elementu w tych zbrodniczych strukturach wskazuje choćby to iż oficjalne informatory , publikacje ,czy wystawy firmowane przez Instytut Pamięci Narodowej zwykle skrupulatnie pomijają prawdziwe pochodzenie owych mega –zbrodniarzy w togach określając przewrotnie owych osobników jako: ,,polscy sędziowie’’ w stalinowskim aparacie represji!

[12][12] Kazimierz Graff, syn kupca Maurycego Graffa i nauczycielki Gustawy Simoberg, były przewodniczący Warszawskiego Akademickiego Komitetu Antygettowego w latach 1937-1938. 26 lutego 1946 r. jako wiceprokurator Wydziału do Spraw Doraźnych Sądu Okręgowego w Siedlcach podczas sesji wyjazdowej w Sokołowie Podlaskim doprowadził do skazania na karę śmierci 10 żołnierzy AK. Już następnego dnia Graff wydał rozkaz rozstrzelania skazanych AK-owców, „aby nie zdążyli złożyć przysługującej im z mocy prawa prośby o ułaskawienie” (wg: T.M. Płużański, Przypadek prokuratora Graffa, „Najwyższy Czas”, 6 lipca 2002 r.). Dzięki swej bezwzględności po serii mordów sądowych Graff szybko awansował do rangi zastępcy Naczelnego Prokuratora Wojskowego w randze pułkownika. Był głównym oskarżycielem w sprawie Konspiracyjnego Wojska Polskiego dowodzonego przez kpt. Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca”, doprowadzając do wydania wyroków śmierci na „Warszyca” i szereg innych współoskarżonych. Główna Komisja Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu ustaliła, że w sprawie tej „miało miejsce morderstwo sądowe” .Graff „zasłynął” m.in. jako współautor aktu oskarżenia w sfabrykowanym procesie gen. S. Tatara i innych wyższych wojskowych, mającym wykryć „spisek w wojsku”

[13][13] Stefan Zygmunt Kurowski ,właściwie Stefan Leon Warszawski  (1897-1959)Polak żydowskiego pochodzenia , prawnik, od 1929 obrońca w procesach politycznych. Od 1942 w PPR, później PZPR. W latach 1946-1948 pierwszy prokurator Najwyższego Trybunału Narodowego. Uczestniczył w przygotowaniu dekretów: o amnestii, o postępowaniu doraźnym i odpowiedzialności za klęskę wrześniową i faszyzację kraju i przewodniczył delegacji ,,polskiej’’ na procesie norymberskim . Od 1956r Prezes Sądu Najwyższego PRL .

[14][14] Maciej Maksymilian Majster   – prokurator do zadań specjalnych, naczelnik wydziału w Departamencie Nadzoru Prokuratorskiego Ministerstwa Sprawiedliwości, bliski współpracownikPodlaskiego.

[15][15] Władysław Dymant   – wicedyrektor Departamentu Specjalnego Prokuratury Generalnej, faktycznie kierował departamentem, którego zadaniem było nadzorowanie śledztw prowadzonych przez MBP.

[16][16] Benjamin Wajsblech   – wiceprokurator Prokuratury Generalnej PRL

[17][17] Wilhelm Świątkowski- prezes Najwyższego Sądu Wojskowego

[18][18] Roman Kryże –  sędzia Sądu Najwyższego w PRL-winny licznych zbrodni sądowych. Co ciekawe jego syn Andrzej Kryże, to wiceminister aparatu sprawiedliwości rządu PiS ! Nie ustosunkował się nawet publicznie do zbrodniczej przeszłości swojego ojca, jak zrobili to w Niemczech synowie oprawców nazistowskich.

[19][19]Ilia Rubinow – prezes Sądu Wojewódzkiego m. St.Warszawy

[20][20] Jakub Lubowski vel Chase Smen   – prokurator Departamentu Służby Sprawiedliwości WP

[21][21] Tylko wg oficjalnych znacznie zaniżonych z powodu wycieku materiałów danych w latach 1950-54 tajne sekcje ,,osądziły’’ 506 spraw wydając wyroki KS !

[22][22] Maria Górowska- Sand   – urodzona w 1915, córka Moryca i Frajdy (z domu Einsenman). W Powstaniu Warszawskim była łączniczką AL. W 1946 roku była dyrektorem łódzkiej szkoły prawniczej, która po kilkumiesięcznych kursach nadawała aktywistom partyjnym „kwalifikacje sędziowskie”. Sędzina, któraskazała na karę śmierci w procesie politycznym generała Augusta Fieldorfa. Od 1951 roku była sędzią Sądu Wojewódzkiego w Warszawie.Za poppełnine zbrodnie sądowe pozostała nietykalna otrzymując dodatkowo w ,,III RP’’ wysoką emeryturę !

[23][23] Tego też moralnego rodzaju, dokooptowany do dołów owej ,,elity politycznej” polski element miał stanowić o rzekomopolskim jej charakterze. Potwierdzeniem tej tezy w przypadku polskich przedstawicieli ,,władzy ludowej” może być charakterystyczne zdarzenie:,,W 1953r . podczas remontu walącej się kamienicy, przy zbiegu ulic Kruczej i Pięknej w Warszawie robotnicy przypadkowo odkryli pod podłogą jednego z mieszkań część niezwykle bogatej kartoteki kontrwywiadu AK. Zarejestrowano w niej przede wszystkim nazwiska konfidentów , będących na usługach Niemców, konkretnie Gestapo i Abwhery. Kogóż pośród owych konfidentów nie było??! Przewijało się tam nawet nazwisko żony ówczesnego wicepremiera (tj. Zimmermana vel J. Cyrankiewicza) , niegdysiejszej agentki osławionej ,,trzynastki” Gancwajcha, aktualnie chronionej przez zaufanego człowieka odStanisława Radkiewicza , szefa Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Sprawą natychmiast zajął się UB. Dochodzenie przejęli specjaliści odJulii Brystygierowej z ówczesnego V Departamentu MBP. Robotników od remontu niezwłocznie odsunięto. Z mocy decyzji z najwyższego szczebla zaprzestano wszelkich działań operacyjnych. Dokumenty opieczętowano i skrupulatnie ukryto nie wyrażając zgody na udostępnienie ich komukolwiek. Kiedy w latach ,,odwilży” półoficjalnie dostęp do tych materiałów uzyskali ,,zaufani historycy”, okazało się , że z poufnych dokumentów pozostały jedynie mizerne szczątki. Te najbardziej kompromitujące wyparowały jak kamfora.” Patrz J. Wilmowski: ,,Zbrodnia, zdrada, kaźń. Afery Polski podziemnej 1939-45”, Warszawa 1999r.

[24][24]S. Michnik pochodził z silnie skomunizowanej rodziny żydowskiej. Ojciec Ozjasz Szechter był jednym z aktywnych działaczy nielegalnej Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy, aresztowany i skazany w procesie „łuckim” za szpiegostwo na rzecz Związku Sowieckiego. W 1939 r jako jeden z naczelnych zdrajców firmował swoim nazwiskiem ,,referendum ‘’ w sprawie wcielenia Małopolski Wschodniej do Związku Sowieckiego . Po 1944 r. pracował jako kierownik Wydziału Prasowego Centralnej Rady Związków Zawodowych i zastępca redaktora naczelnego „Głosu Pracy”. Matka Helena Michnik należała do aktywistów Związku Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej „Życie”. Była też propagatorką idei organizacji pionierskiej w Polsce. Po wojnie została nauczycielką w Korpusie Kadetów KBW i autorką stalinowskich podręczników do historii. Jego brat przyrodni Adam –to naczelny redaktor ,,Gazety Wyborczej’’.

[25][1] Płk W.P./AK Aleksander.Krzyżanowski . D-ca Wileńskiego Okręgu AK podczas okupacji Niemieckiej Wileńszczyzny i dowodzący powstaniem wileńskim AK 7-13 lipca 1944. Po zdradzie sojusznika sojuszników- sowietów wywieziony skąd wypuszczony wrócił jako jedyny legalnie wypuszczony wileński oficer AK. Uwięziony za po powrocie ze Związku Sowieckiego sprawą wyroku aresztowania wydanego na niejawnym posiedzeniu przez stołeczny WSR z 9 lutego 1949r , zgodnie z wytycznymi Dyrektora Departamentu Śledczego MBP Józefa Różańskiego vel Izaaka Godberga,  nie opuścił już żywy ubeckiej więzienia!

[26][2] Ostatni dowódca Wileńskiego Okręgu AK . W okresie bezwzględnej eksterminacji członków AK na Wileńszczyźnie przez NKWD, po opublikowaniu wyników konferencji poczdamskiej , doprowadził do ewakuacji znacznej części członków struktur wileńskich na zachodnią stronę kurtyny Ribbentrop- Mołotow .

Niestety podobnie jak jego samego tak i bez mała większość przerzuconych do ,,Polski ‘’ wilniaków spotkały najgorsze represje zarówno PRL ze strony zarówno żydobolszewickiej bezpieki i takiego aparatu sprawiedliwości : Sam ,,Pohorecki ‘’ został skazany 02.11.1950 razem z innymi członkami Komendy wileńskiego Okręgu AK przez bolszewicki trybunał w pokazowym procesie wyrokiem jak większość ostatnich z walecznych na karę śmierci, pozbawienie praw publicznych i konkwiskatę mienia!

[27][3] 15 marca 1948 r. stalinowski sąd skazał rtm. Witolda Pileckiego – dobrowolnego więźnia Oświęcimia – na karę śmierci. 25 maja 1948 r. w więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie wyrok wykonano.Wyrok na Pileckiego i jego współpracowników wydał Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie w składzie: ppłk Jan Hryckowian (przewodnicz±cy; w sumie skazał na śmierć 16 żołnierzy niepodległościowego podziemia), kpt. Józef Badecki (równie krwawy sędzia) i kpt. Stefan Nowacki (ławnik, wzięty do sprawy z warszawskiej jednostki wojskowej)

Wymienieni wyżej „sędziowie” – w większości Polacy, choć cieszyli się wyjątkowo złą sławą, byli jedynie pionkami. Godzili się na rolę figurantów, realizujących zbrodniczy plan postawionych wyżej, działających w zaciszu gabinetów mocodawców – Żydów, nadając ich decyzjom pozory praworządności. Nad „właściwym” przebiegiem śledztwa i procesu czuwał zastępca Naczelnego Prokuratora Wojskowego do spraw szczególnych (oskarżenie Pileckiego i jego współpracowników miało charakter szczególny) ppłkHenryk Podlaski . patrz : Tadeusz M. Płużański ,,Mordercy rotmistrza Pileckiego ‘’

[28][4] Przykładami koronnymi mogą być osoby mjr. Zygmunta Szendzielarza ps.,,Łupaszko’’,czy cichociemnego, mjr. Hieronim Dekutowski ps. ,,Zapora’’. którym legalny Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na wychodźstwie przyznał pośmiertnie Srebrny Krzyż virtuti militari. ,zaś trybunały sowieckie obsadzone zbrodniarzami sądowymi, działające w polskich mundurach skazały ich jak „bandytów”na karę śmierci!

[29][5] Za sam fakt posługiwania się nielegalnie mundurem polskim w zbrodniczym celu do jakiego sprowadzała się i działalność członków owych trybunałów wg konwecji haskiej i genewskiej ,którą podpisała niepodległa Rzeczpospolita Polska należała się i należy ( o ile nadal żyją ) owym osobnikom bezwzględnie kara śmierci !

[30][1] Najbardziej transparentym przykładem katyńskiego podejścia owych trybunałów do żołnierzy wszystkich prawdziwie polskich formacji jest skazanie na karę śmierci mjr. Stanisława Skalskiego . Najskuteczniejszy polski pilot myśliwski (22 zestrzelenia ) walczący nie przerwanie od 1 września 1939 r do zakończenia Wojny ,został uznany winnym za winnego działalności szpiegowskiej na rzecz Anglii i St. Zjednoczonych  przez trybunał pod przewodnictwem żyda, niby-pułkownika Mieczysława Widaja. Co prawda Skalski – w przeciwieństwie do wielu innych więźniów stalinowskich – miał szczęście: za sprawą nacisków rządu Wielkiej Brytanii , został „ułaskawiony” przez Bieruta, gdyż wykonany wyrok śmierci na jednym z największych alianckich asów ( odznaczonySrebrnym (1940 r.) i Złotym (1944 r.) Krzyżem Orderu Virtuti Militari, czterokrotnie Krzyżem Walecznych, brytyjskimi Distinguished Service Order (1945 r.) i trzykrotnie Distinguished Flying Cross), ale nikt z kasty sądowych oprawców nie raczył go o tym poinformować i sześć lat czekał w celi śmierci na wykonanie wyroku! Na wolność wyszedł w kwietniu 1956 r. i został całkowicie ,,zrehabilitowany’’ przez te same bandyckie instytucje ,,wymiaru sprawiedliwości ‘’ PRL ,które poprzednio go skazały!

[31][3] Wojskowy Sąd Okręgowy w Poznaniu 27 kwietnia 1945 r. skazał na śmierć Stanisławę M. W wyroku przewodniczący tego trybunału W. Garnowski napisał: ,,W okresie okupacji niemieckiej była wraz z mężem Ukrainką na prawach niemieckich i na tej podstawie od 1941 r. posiadała radioaparat, dwa głośniki i parę słuchawek. (…) Fakt, że w okresie okupacji niemieckiej była na prawach niemieckich i korzystała z tych wszystkich przywilei, jakie mieli niemcy i obecnie nie wydała radioaparatu, lecz miała go w ukryciu w piwnicy dowodzi, że jest osobnikiem niebezpiecznym dla Państwa Polskiego. Dlatego na łaskę nie zasługuje”.(pisownia oryginalna) Kobietę ktoś zadenuncjował na milicję, właśnie za trzymanie w piwnicy nieużywanego radia,… co zostało uznane za przestępstwo z art. 6. Dekretu PKWN z 30 października 1944 r. o ochronie państwa.

Wypowiedz się