PRL a III RP w liczbach

W obecnej III RP data 4 czerwca 1989 traktowana jest jako święto. Wszak odzyskaliśmy wtedy niepodległość. Przyjrzyjmy się dwóm Polskom – tej od II wojny światowej do 1989 i tej drugiej od 1989 do teraz.

Gierek Tusk

W Polsce pokutuje pewien mit, mit roku 1989, kiedy to odzyskaliśmy niepodległość. Według prawideł tego mitu wszystko, co działo się od II wojny światowej do roku 1989 jest be, w 1989 odzyskaliśmy wolność i jest wszystko dobrze, jak mówią jedni, lub w drugiej wersji miało być dobrze, ale postkomuna w ramach układu stworzyła PRL bis. Odrzućmy na chwilę stereotypy i przyjrzyjmy się na chłodno, bez emocji, jak Polska rozwijała się w tych okresach. Nie będziemy tych okresów nazywać socjalizmem i kapitalizmem, bo co do PRLu większość krzyknie, że to był socjalizm, natomiast liberałowie ustrój IIIRP będą nazywać socjalizmem, a lewicowcy kapitalizmem. Porozumienia nie będzie. Oba te terminy są mało diagnostyczne, dlatego nie będę ich używał. Posłużymy się statystykami. W tym miejscu większość badaczy bierze na warsztat współczynnik PKB. Mnie jednak takie podejście nie zadowala. Mierzenie wzrostu współczynnikiem PKB, to trochę jak mierzenie odległości gumą od majtek. Poza tym jest to charakterystyczne dla jednostronnych teorii rozwoju, w tym przypadku ekonomizmu. Postarajmy się zbadać sprawę systemowo, przeanalizujmy ten okres wielopłaszczyznowo, biorąc pod uwagę wiele czynników.

Na początek przeanalizujmy demografię PRL oraz IIIRP. Dla mnie jest to sprawa najważniejsza. Przypominam, tu wzór Mazura na moc układu autonomicznego P=vac, gdzie c stanowi ilość, v wydajność, a jakość. Spójrzmy na przyrost naturalny w tych dwóch okresach. PRL startował z 24 milionami Polaków, skończył po 45 latach z 38 milionami. IIIRP z 38 milionami Polaków, obecnie po 24 latach teoretycznie jest dalej 38 milionów, ale trzeba odliczyć emigrację, która jest szacowana na około 2 miliony, czyli zostaje nam 36 milionów. Za 45lat PRL przybyło 14 milionów Polaków, za 24lata IIIRP nic nie przybyło, albo nawet ubyło 2 miliony. Gdyby IIIRP miała zachować średni wzrost PRL, to za 24 lata powinno nas przybyć 12 milionów. Jeśli ten trend się zachowa, to za 100lat rozpłyniemy się do reszty w Europie i śladu po nas nie będzie. Nie łudźmy się, jeśli my nie zaludnimy naszych ziem, to zrobi to ktoś inny. Niemców na 350tys. km2 jest 82 miliony, Polaków na 312tys. 38 milionów i mocno ubywa.

Plik:Poland-demography_1946-2008.pngLudność Polski w latach1946-2008

p://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Poland-demography_1946-2008.png

Na wykresie wyraźnie widać w wypłaszczenie od lat 90tych, w IIIRP nie przybywa Polaków.

Współczynnik reprodukcji netto

Wyraża stosunek liczebności dwóch kolejnych pokoleń (dokładnie kobiet, chociaż współczynniki te reprezentują reprodukcję całego społeczeństwa) przy określonej, niezmiennej umieralności i płodności. Innymi słowy wyraża stopień zastępowania pokoleń matek przez córki i oznacza liczbę córek przypadających na kobietę, przy założeniu, że kobieta będąc w wieku rozrodczym (15-49 lat) rodzić będzie z częstotliwością jaką charakteryzują się wszystkie kobiety rodzące w roku, dla którego oblicza się współczynnik reprodukcji (niezmienne współczynniki płodności) z wyeliminowaniem córek, które – jak wynika z aktualnych tablic trwania życia nie dożyją do wieku swoich matek.

http://www.stat.gov.pl/gus/definicje_PLK_HTML.htm?id=POJ-1736.htm

Współczynnik reprodukcji netto

Cybernetyka Społeczna J. Kossecki wyd. 1981, str. 134.

Widać wyraźny boom powojenny, i przerwanie wzrostu po wprowadzeniu ustawy zezwalającej na aborcję w 1956.

Współczynnik płodności kobiet określa średnią liczbę dzieci rodzonych przez jedną kobietę w danym społeczeństwie. Wykres dostępny od lat 60.

Współczynnik płodności kobiet http://www.google.com/publicdata/

Współczynnik płodności za PRL był zawsze powyżej 2.1, wtedy jest prosta zastępowalność pokoleń (nie przybywa, nie ubywa), za IIIRP spadł poniżej 2.1, znaczy się wymieramy. Widać wyraźnie, że PRLowskie władze w latach 70tych odwróciły trend spadkowy i dopiero dojście do władzy ekipy Jaruzelskiego i wprowadzenie drastycznych podwyżek cen żywności w 1982 zapoczątkowało trend spadkowy. W 1989 przekroczył on granicę 2.1 i od tego czasu naród polski zaczął wymierać.

Na koniec jeszcze obecna piramida demograficzna.

Piramida demograficzna Polski

ps://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/pl.html

Widać, że najwięcej jest 25-40 latków. Podstawa bardzo słaba (mało dzieci). Za 30 lat, gdy roczniki wyżu demograficznego będą przechodzić na emeryturę nastąpi załamanie gospodarcze. Liberałów, których rozwiązanie, to sprowadzić chińczyków, arabów, murzynów, kogokolwiek informuję, że ludzie Ci mają inny kod społeczno-kulturowy (pochodzą z innej cywilizacji. Mieszanie ludzi o różnym kodzie społeczno-kulturowym będzie rodziło konflikty społeczne, vide ostatnie wypadki w Szwecji, czy wcześniej we Francji. Obecnie jesteśmy najbardziej jednorodnym etnicznie narodem w Europie, co nam pozostawił w spadku PRL. Trendy w IIIRP są takie, aby to zmienić w myśl wolnomularsko-liberalnej ideologii multi-kulti.

 Oddziaływanie kulturowe

Jeśli ktoś nie rozumie, jak ważny to aspekt życia narodu, to wskazuję, że Berlin pochodzi od słowiańskiego Bralina. 1000 lat temu Słowianie sięgali po Łabę, ale przez 900 lat zostali zgermanizowani. Z drugiej strony niegdysiejsza elita litewska mieszka obecnie w północno-zachodniej Polsce. Również wiele kresowych rodów szlacheckich i magnackich wywodzi się z tamtejszej ludności.  Za PRL polska kultura była całkiem silna. Polska szkoła filmowa jest marką na świecie. Thelma Shoonmaker (operatorka filmowa, trzykrotna laureatka Oscara) opowiedziała podczas festiwalu Camerimage w Łodzi w 2009 roku, że Martin Scorsese polecił Leonardo DiCaprio, by przed przystąpieniem do zdjęć do „Infiltracji” obejrzał „Popiół i diament” i zwrócił uwagę na postać Maćka Chełmickiego (w tej roli Zbigniew Cybulski). Polskie filmy były bardzo popularne w całym bloku wschodnim, np. po „Seksmisji” Olgierd Łukaszewicz został symbolem seksu w ZSRR. Polskie bajki dla dzieci także, np. „Bolek i Lolek” został przetłumaczony na wiele języków i był grany na wszystkich kontynentach, „Reksio” był emitowany między innymi w ZSRR i Wielkiej Brytanii. Bajek dla dzieci było więcej, dziwnym trafem serie zostały przerwane na początku lat 90tych, kiedy to „uzyskaliśmy” upragnioną wolność. Nic nie wiem, żeby dzisiaj produkowano takie bajki. Jeśli chodzi o liczby, to spójrzmy na youtube i piosenki z innej produkcji dla dzieci „Akademia Pana Kleksa”. „ Kaczka Dziwaczka” 13mln wyświetleń, „Dzik jest dziki” prawie 5mlnów.Były również zespoły grające muzykę dla dzieci „Fasolki-Mydło lubi zabawę” 13mln wyświetleń. W IIIRP muzyki dla dzieci się nie opłaca robić w myśl wolnomularsko-liberalnej zasady, że liczy się zysk. Te, które powstają są dużo słabsze, np. „A gugu” zespołu Arka Noego 2mln wyświetleń. W PRL powstało wiele filmów krzewiących patriotyzm np. „Krzyżacy”, „Westerplatte”, „Potop”, „Hubal” itd. Dobry artykuł na ten temat pod linkiem http://prawica.net/32842.  Jak to się ma do twierdzenia, że byliśmy całkowicie podporządkowani ZSRR? Polskie zespoły rockowe były znane w całym bloku wschodnim. Wystarczy porozmawiać z naszymi sąsiadami z zagranicy. Polska muzyka rockowa była tam bardzo popularna w latach 80tych. Co prawda teraz zespół Weekend bije rekordy popularności ze swoim przebojem, ale to pojedyńczy przypadek. Jakby poszukać dobrze, znalazłyby się dobre zespoły, ale nie są grane w komercyjnych stacjach. Dziś zostaliśmy zmacdonaldyzowani i zcocacolowani. Poziom tekstów piosenek PRLowskich był znacznie wyższy, pisali je profesjonalni tekściarze, wystarczy porównać z dzisiejszymi. Obecnie w radio puszczana jest angloamerykańska papka, która nijak ma się do muzyki PRL. Polska kultura, jak i wszystko jest w defensywie.

Rozrost biurokracji, czyli wzrost mocy jałowej generowanej przez państwo. Spójrzmy na wykresy:

Tak przybywało urzędników w Polsce

http://www.resulto.pl/baza-wiedzy/liczba-urzednikow-w-polsce/

Wzrost liczby urzędników od czasów PRL trzykrotny. Najwyższa liczba urzędników za PRL była w 1955r.i wynosiła 362,4tys. osób, czyli o 80tys mniej niż obecnie, a był to szczyt stalinizmu. W IIIRP urzędnicy to ogromna rzesza ludzi utrzymywanych z naszych podatków, którzy na dodatek szkodzą wprowadzając masę przepisów i utrudniając swobodną działalność gospodarczą i każdą inną. Spójrzmy na ilość aktów prawnych uchwalanych od 1946.

Uchwalane akty prawne w latach

http://isap.sejm.gov.pl/VolumeServlet?type=wdu

Nie analizowałem dokładnie dziennika ustaw. Na wykresie przedstawiłem tylko ilość numerów w dzienniku ustaw i ilość pozycji. Wyraźnie widać, że po 1989 roku nastąpił ogromny wzrost aktywności posłów. Pierwszy wzrost aktywności nastąpił od 1987r., można wnioskować, że przygotowywano się do zmiany systemu, drugi, dużo większy wzrost aktywności miał miejsce zaraz przed wstąpieniem Polski do bizantyńskiej UE. Widać, że w IIIRP nastąpiła ogromna bizantynizacja państwa. W społeczeństwie polskim dominują normy etyczne i witalne. Rozrost prawa będzie prowadził tylko do coraz większego jego lekceważenia i omijania przez społeczeństwo.

Wojsko polskie

Za PRL obowiązywał powszechny obowiązek służby wojskowej, zniesiony za IIIRP. Obecnie liczba żołnierzy jest stale zmniejszana. Wojsko Polskie jest wykorzystywane jako policja kolonialna i do tego celu szkolone, za PRL, czegoś takiego nie było. Co prawda wzięliśmy udział w interwencji w Czechosłowacji w 1968 (zresztą Gomółka twierdził, że w naszym interesie), ale za Gierka WP nie brało udziału w operacjach ZSRR w Afganistanie, dziś bierze i to za frajer. Wojsko Polskie powinno służyć do obrony granic RP, a nie brać udział w międzynarodowych awanturach. Należy dodać, że LWP było drugą Armią w Układzie Warszawskim. Poniżej wykres, na którym widać jak wojsko w Polsce jest likwidowane:

Baza statystyki międzynarodowej

Częścią wojska jest wywiad wojskowy. W III RP został zlikwidowany przez Macierewicza (rzecz niespotykana w skali światowej, kim zatem jest Macierewicz?), pośrednie skutki tego posunięcia można było oglądać 10 kwietnia 2010 roku. Porównajmy tę postawę z postawą Gierka

E. Gierek starał się też o uniezależnienie Polski od ZSRR w sferze najbardziej newralgicznej – w sferze wywiadu. Stwierdził on na ten temat:

(…) Pewnego razu (…), przybył do mnie ze specjalną prośbą Andropowa

Kowalczyk (ówczesny minister spraw wewnętrznych PRL – przyp. J. K.), (…). Prosił

mnie o wyrażenie zgody na ujawnienie wywiadowi radzieckiemu naszych agentów w

krajach trzecich, chodziło głównie o Zachód. Zbeształem wtedy Kowalczyka za to, że

od razu kategorycznie nie powiedział «nie», a następnie zabroniłem mu nie tylko

wyrazić na to zgody, lecz także prowadzić jakiekolwiek na ten temat dalsze rozmowy.

Bo (…) po latach dochowaliśmy się własnego wywiadu, i to bardzo dobrego wywiadu.

Był on nie tylko obrońcą naszych interesów, lecz także strażnikiem naszej

Suwerenności. (WPŁYW TOTALNEJ WOJNY INFORMACYJNEJ NA DZIEJE PRL J. Kossecki).

Polski przemysł i rolnictwo

Nie będę pisał jak to zniszczono, rozkradziono, bądź sprzedano za paciorki polski przemysł, wrzucę tylko kilka wykresów z realnymi wskaźnikami z gospodarki.

CementWęgiel kamiennnyStal surowaKwas siarkowyDrogi publiczneZbiory zbóżDzieci mieszkaniaOpracowane na podstawie roczników statystycznych GUS.

Tabelki jasno pokazują, jaki nastąpił upadek po 1989 roku. Wszystkie ważne dla przemysłu wskaźniki po 1989 spadły, albo uległy stagnacji. Za PRL mamy stały rozwój, za IIIRP w najlepszym wypadku stagnację. Swoją drogą, proszę spojrzeć jak wzrastała liczba kilometrów dróg w PRL, podobno teraz tyle się tego buduje… A tutaj film o polskim budownictwie PRL

https://www.youtube.com/embed/aIaFJWU9eLw

 

Za PRL my budowaliśmy u Niemców, dziś oni budują u nas, a teraz to właściwie nawet nie Niemcy tylko Hiszpanie.

Służba zdrowia

Łóżka w szpitalachLekarzeTo jak to, współczynnik PKB idzie do góry, a nie stać nas na łóżka w szpitalach i lekarzy? W PRL wzrost, a w IIIRP spadek, zgodnie z liberalno-wolnomularską zasadą zysku (nie dla narodu oczywiście) oraz z zaleceniami dra Wetzla i dra Heckta z planu Himmlera.

Nauka i edukacja

Co prawda klika Bermana zmieniła algorytmy nauczania IIRP, ale były próby odbudowy nauki. Generalnie w PRL poziom wiedzy w społeczeństwa był wyższy, Wystarczy porównać zadania maturalne z PRL i te z IIIRP oraz trendy. W IIIRP jest trend aby obniżać jakość nauki, do czego nawołują różne autorytety moralne.

https://www.youtube.com/embed/8lekKU-iijc

Po takim apelu nie dziwi, dlaczego w IIIRP zmniejszana jest ilość godzin nauki historii w szkołach. Takie działanie to obniżanie współczynnika v ze wzoru P=vac, czyli obniżanie mocy Narodu Polskiego.

Druga sprawa, to polskie ośrodki badawcze. W PRL próbowano zbudować polską bombę atomową pod kierownictwem prof. Kaliskiego w IIIRP nikt nawet o tym nie pomyśli. Było mnóstwo projektów samochodów, wszystkie Syreny (tak było ich więcej), Ogary, Warsy, Beskidy, niestety zostały one zniszczone (czyżby działania agentury wpływu?). W IIIRP produkuje się polskie samochody (Ferdynand, Alimera), ale są one głównie składane z elementów wyprodukowanych za granicą, a nie tworzone w Polskich ośrodkach badawczych, poza tym to raczej modele kolekcjonerskie. Próba budowy polskiego internetu już w latach 70tych (http://www.rp.pl/artykul/300223.html), Polski komputer osobisty Jacka Karpińskiego 10 lat przed IBM. Jeśli chodzi lotnictwo, to projekty polskich samolotów zlikwidowano na początku lat 90tych. Np. Iryda http://samolotypolskie.blogspot.com/2012/12/wzlot-i-upadek-irydy.html#more. Skorpiona uwalony tez w IIIRP (http://pl.wikipedia.org/wiki/PZL-230_Skorpion). Później konstruktorzy ludzie zostali powyciągani do zagranicznych firm. Tak się rozwala polskie ośrodki naukowe. Teraz latamy sobie na Efach szesnastych.

Widać, że w PRL był wysoki potencjał, inna sprawa, że dużo projektów zaprzepaszczono, badź to z inicjacji ZSRR, bądź przez naszych biurokratów, a także działanie państw zachodnich. W IIIRP najzdolniejsi polscy inżynierowie pracują w zagranicznych firmach, co obecne elity reklamują, jako sukces. Obecnie też mamy dużo zdolnych naukowców (choćby grafen), tyle że metody niszczenia polskiej nauki są bardziej wysublimowane. Polskich naukowców albo się wyciąga za granicę, gdzie dla polski już nie pracują. W Polsce stwarza się takie warunki, żeby się nie chciało pracować. System szkolnictwa został zmieniony, tak żeby wiedza Polaków była jak najsłabsza, wtedy nie będziemy zagrożeniem dla innych państw.

PKB i dług

Pod koniec okresu rządów Gomułki Polska była praktycznie bez długów, w1971 r. zadłużenie PRL osiągnęło wysokość 966 mln dol., w 1972 r. wynosiło 1245 mln dol., w 1973 r. 2625 mln dol., w 1974 r. 5244 mln dol., zaś w 1975 r. 8388 mln dol. W 1978 18mld dol. w 1981 25.5mld dol. W 1988 39.2 mld dol. III RPDług budżetu centralnego

Różnica jest taka, że za PRL zadłużenie było o wiele niższe, a Gierek budował za dewizy konkretne rzeczy polskimi firmami, których resztka obecnie jest jeszcze wyprzedawana. W IIIRP za dewizy budują firmy zagraniczne i to z marnym skutkiem. Ale spójrzmy też na współczynnik PKB.

GDPPerCapita

Wykres pokazuje, że całego PRL nie można wrzucać do jednego wora. Krzywa z czasu Gierka jest bardziej stroma niż w latach 90 i póżniej, czyli za Gierka PKB rósł szybciej niż obecnie, przy wysokim rozwoju demograficznym i przy polskim przemyśle.

Niezależność państwa

PRL zaczynał od całkowitej podległości wobec ZSRR i stopniowo odzyskiwał niepodległość. Pierwsza dekomunizacja nastąpiła w 1956 (na stalinowców zapadły wtedy wyższe wyroki niż w IIIRP). Kolejnym etapem walki był rok 1968 i wywalenie stalinowców z Polski, co jest obecnie reklamowane jako polski antysemityzm (vide sprawa prof. Baumana). Gierek brał już niezależnie od ZSRR pożyczki od zachodu. Polskie skrzydło w PZPR rosło coraz bardziej, aż pod koniec PRL musiano PZPR zlikwidować, bo stawało się neoendecją, co stwierdziła Danuta Waniek w Polskim Radio. Również artyści, którzy wykazują się większą wrażliwością niż reszta społeczeństwa, wyczuwali coraz mocniejsze wpływy narodowe w PZPR i kpili sobie z tego.

<iframe width=”670″ height=”407″ src=”https://www.youtube.com/embed/LeyZdQVGjkM” frameborder=”0″ allowfullscreen></iframe>

W IIIRP od teoretycznie całkowitej niepodległości popadamy w coraz większą zależność od struktur unijnych. Unia miesza się nawet do takich spraw jak budowa drogi krajowej (za PRL nie do pomyślenia). Podpisany został traktat lizboński, właściwie znoszący naszą niepodległość, a Barosso ostatnio ujawnił, że unia stanie się federacją, czy chcemy tego, czy nie (http://wpolityce.pl/wydarzenia/53059-europa-za-kilka-lat-bedzie-federacja-przewodniczacy-ke-jose-manuel-barosso-zdradza-niepokojace-plany ). Co prawda byli towarzysze w PZPR, którzy mieli plan, aby Polska została 17 republiką ZSRR, ale nigdy do tego nie doszło. Teraz jesteśmy jedną z republik UE.

Media

W IIIRP nie są polskie. Onet niemiecki, Interia niemiecka, WP amerykańsko-francuska. Gazety w ok. 85% niemieckie. To są kanały informacyjne, które są kontrolowane przez obce kraje. Obcy kapitał kontroluje, jakie informacje będą do nas docierały i jak zostaną nam podane. To jest główna rola mediów, manipulacja społeczeństwem, nie doraźne zyski ze sprzedaży.

Poziom moralny społeczeństwa

Za PRL o wiele wyższy bez dwóch zdań. Po upadku komunizmu poziom moralny coraz bardziej spada. Indoktrynacja zaczyna się już w młodym wieku przez różne pisemka typu Bravo, Popcorn, czy stacje jak MTV, promujące rozpasanie seksualne, konsumpcjonizm i nihilizm. Z poziomem moralnym wiąże się pozycja Kościoła jako głównego ośrodka wpływającego na normy etyczne. Za PRL była bardzo wysoka. Wg badań 75% członków PZPR uczęszczało do Kościoła, nie mówiąc o reszcie Narodu. W IIIRP pozycja Kościoła bardzo spadła, do czego zresztą również rękę przyłożyli sami duchowni również. Wg ostatnich badań do Kościoła uczęszcza regularnie tylko 40% Polaków. Za to w IIIRP zostały zalegalizowane loże masońskie, główny przeciwnik KK. W 1938roku prezydent Mościcki zdelegalizował loże masońskie w IIRP, w IIIRP je zalegalizowano. Np. Lech Kaczyński uroczyście otwierał paraloże B’nai B’rith.

Wolność

Można powiedzieć, że obecnie mamy wolność i jest to prawdą. Obecnie możemy wyjeżdżać z Polski na zachód Europy bez przeszkód, ale do Stanów Zjednoczonych już nie, nadal trzeba mieć wizy. Młodzież wyjeżdża do Europy Zachodniej i tam zostaje. Ci ludzie byli kształceni w Polsce z naszych podatków, a będą budować potęgę innych państw. Wyjeżdżają, duża część z nich zostaje za granicą, tam rodzą dzieci, które w znakomitej większości Polakami już nie będą. O to właśnie chodzi naszym wrogom, o pozbawianie nas socjomasy, o osłabianie demograficzne Polski przy jednoczesnym wzmacnianiu swoich krajów. Bardzo wielu Polaków przez swoje kompleksy w stosunku do zachodu, traci swoją tożsamość. Jeśli chodzi o wolność słowa to ciekawe są spostrzeżenia Jerzego Urbana. Stwierdził on, w swoim artykule antysemityzm i owszem, że nie widzi różnicy w wolności słowa między PRL, a IIIRP. Wtedy nie można było krytykować socjalizmu i ZSRR, obecnie nie można krytykować Żydów, a on chce być antysystemowy i dlatego jest antysemitą. Można jeszcze dodać do tego, że nie wolno krytykować homoseksualistów, podważać zasadności naszej obecności w UE i Nato i całą masę politpoprawnych bzdet. Tak a propos wolności gospodarczej. Osoby samozatrudnione od 1980. Obecnie mniej niż w 1980, tendencja spadkowa.

Osoby samozatrudnionePodsumowanie

Propaganda od Michnika do Rydzyka idzie, że PRL to samo zło. Jak się spojrzy w dane, które przytoczyłem w tekście wychodzi na to, że w PRLu cały czas mieliśmy rozwój, podczas gdy teraz mamy zwój. To dlaczego propaganda kreuje PRL na stereotyp negatywny? W 1989r.zmieniliśmy sojusze. Sojusz z ZSRR został rozwiązany (wkrótce potem i sam ZSRR) i zaczęto nawiązywać sojusze z państwami zachodnimi. Wpływy w Polsce zaczęła tracić Rosja, a zaczęły uzyskiwać państwa zachodnie, a w szczególności Niemcy, które obecnie najbardziej korzystają na zmianach 1989 roku. Oni posiadają polskie media, większość supermarketów, przejęli lub zniszczyli przemysł, przejmują polską kolej itd. Wszystkie osiągnięcia PRL są podważane poniżane i ośmieszane. Sterowanie idzie w takim kierunku, aby podważyć naszą granicę na Odrze i Nysie, która również jest spadkiem po PRL. Niemiecki teren ekspansji, to kierunek wschodni, ponieważ historia pokazała, że ten kierunek jest najwydajniejszy. W 1945 ZSRR wypchnęło ich poza Odrę i Nysę i cofnęło granicę polsko-niemiecką o 1000lat. Obecnie Niemcy konsekwentnie odzyskują te tereny. Z drugiej strony radzieckie i rosyjskie metody wojny informacyjnej są dość prymitywne i Polacy są na nie odporni. Państwa Zachodnie z Niemcami na czele stosują o wiele bardziej wysublimowane metody, na które jak widać się nabieramy.

Inna rzecz to, że przez cały okres PRL toczyła się walka między obozem polskim, który dążył do odzyskiwania niepodległości i obozem internacjonalistów, którzy dążyli do zniszczenia Polski. Internacjonaliści nie dbają o Polskę, dla nich zawsze liczył się tylko ich interes i chętnie służyli wrogowie. Przepoczwarzali się w zależności od sytuacji, na początku służąc Stalinowi, potem walcząc o socjalizm z ludzką twarzą, by wreszcie przejść do „demokratycznej opozycji” i zakładać KORy i inne organizacje. To ci ludzie fanatycznie niszczyli nasz przemysł w latach 90tych. W latach 40tych i 50tych chcieli doprowadzić do tego, aby Polska została 16 republiką ZSRR, teraz wepchnęli nas do UE i oddają kawałek po kawałku naszą niezależność. W PRL wygrywać zaczął obóz polski, w IIIRP wygrywa obóz internacjonałów, który rządzi nieprzerwanie od 1989roku. Jakie są skutki, widać.

Socjalizm i Kapitalizm to hasła dla gawiedzi, pod którymi realizowane są interesy geopolityczne. Konia z rzędem temu, kto wskaże, kiedy zaczyna się socjalizm, a kończy kapitalizm. Po 1989 roku pod hasłem wprowadzania kapitalizmu i prywatyzacji został zniszczony polski przemysł, a polska własność, o którą w historii walczyły pokolenia, została oddana za paciorki i klepanie po plecach. Staliśmy się parobkami we własnym kraju.  Obecnie mówi się, że w Polsce jest socjalizm, gdzie w takim razie moja osłona socjalna? Jeśli jednak w Polsce jest kapitalizm, to w wydaniu neokolonialnym, gdzie my jesteśmy murzynami (nie uwłaczając murzynom), których się eksploatuje.

Kłótnia o kapitalizmu, i socjalizm to kłótnia idealistów teoriopoznawczych, takich fanatyków, bo te byty, tak naprawdę istnieją tylko w ich głowach. Żadne poważne państwo nie podchodzi w ten sposób do zagadnienia, to tylko propaganda dla mas. Socjalizm i kapitalizm to terminy niediagnostyczne, takie podejście do problemu jest archaiczne.  Naszym celem powinno być dbanie o polskie interesy, odwrócenie obecnych trendów demograficznych, walka o polską naukę, polską własność, polskie media, polskie banki, polski przemysł, czyli to wszystko, co zostało stracone w przeciągu ostatnich 23 lat. TO MY POLACY MUSIMY BYĆ W POLSCE GOSPODARZAMI. Przed nami stoi trudne zadanie.

Mustafa Mond
Komentarze 1 skomentuj »
nana 9 miesięcy temu A o co Was głowa boli, że mielibyśmy być jedną z republik ZSRR? co byłoby w tym złego, że Słowianie by się połączyli? Słowianie wygrali II wojnę światową, właśnie dlatego, że szli razem. Lepiej byłoby, gdyby Polacy mogli sobie przywozić złoto z ZSRR – czy też w ramach bycia republiką ZSRR, niż tak jak teraz jest, że mogą tylko wykonywać prace poślednie u tych, którzy mają za cel unicestwienie nas. Gdybyśmy choć teraz postawili na przyjaźń z Rosjanami, to bylibyśmy przynajmniej częściowo wygrani. A tak, to jesteśmy przez naszych obecnych okupantów spisani na straty. Pod „okupacją” radziecką mieliśmy liczne, własne wojsko, nasz własny, polski przemysł i nie było u nas ludzi bezdomnych i bezrobotnych. Na zachód nie mogliśmy wyjeżdżać, bo zachód nas nie chciał – była taka umowa między państwami zachodnimi i władzami PRL, żeby Polakom nie wydawano paszportów, to nie będzie dzikiej emigracji rodaków na zachód. Inaczej to musieliby zawracać naszych od swoich granic, a po co ta zabawa? Tam nie było dla nas miejsca, ani mieszkania, ani pracy. Nie ma się co oszukiwać.
Powinniśmy dążyć do zjednoczenia Słowian.

Comments

  1. nana says:

    Nie wiem, w jakim celu zamieszczono mój wpis sprzed miesięcy, ale moje stanowisko się nie zmieniło.
    Mogę nawet uzupełnić.

    „PRL zaczynał od całkowitej podległości wobec ZSRR i stopniowo odzyskiwał niepodległość. ”
    – a od czego miał zaczynać PRL? Jak wiemy po wybuchu wojny w 1939 roku polski rząd zostawił nasz kraj na pastwę Niemców i nawiał do Londynu na upatrzone już wcześniej pozycje. Niemcy mordowali Polaków, bo nawet gdyby chcieli, nie mieli z kim podpisywać jakiegoś aktu kapitulacji ratującego nasz Naród. ZSRR też nie miał szans porozumieć się z polskimi władzami, bo takich nie było. Więc wejście ZSRR na tereny wschodnie Polski było koniecznością, a nie aktem złej woli czy jak to niektórzy piszą „wbiciem noża w plecy”. Nie mogli nam Rosjanie tego noża wbić, nawet przyjmując, że by bo mieli, bo myśmy nie mieli żadnych pleców.
    ZSRR sfinansował i umożliwił fizycznie utworzenie polskiej armii. Na pewno były to znaczne koszty, choć o tym Polacy nie wspominają w ogóle. Ile kosztowało utworzenie i wyposażenie armii polskiej w ZSRR? Jak wiemy, część europejska Związku Radzieckiego była przez Niemców zniszczona i spustoszona. Ludzie mieli racje głodowe, brakowało wszystkiego, ponieważ ZSRR zmuszony był podporządkować całą produkcję przemysłową zbrojeniu i wyposażeniu swojej armii.
    Czy było konieczne tworzenie armii polskiej? Ja uważam, że tylko ze względu na plany polityczne Stalina, ale nie z konieczności wynikających z wojny. Armia Czerwona poradziła by sobie i bez Polaków.
    Ale jednak polską armię utworzono, wyposażono ją, udostępniono jej bazę informacyjną służb radzieckich. I mogli Polacy przyczynić się do wyzwalania polskich terenów z rąk Niemców.
    Armia Czerwona miała rozkaz możliwie unikać ostrzału artyleryjskiego miast polskich, co przypłacała większymi stratami wśród żołnierzy. Taka jest prawda . Także na najtrudniejsze odcinki frontu Polaków Stalin nie wysyłał. Mimo zdrady Andersa – który po prostu z wyposażonymi przez Rosjan oddziałami poszedł do Iranu a nie na front walczyć z Niemcami, Stalin jednak postawił na Polaków. Oczywiście stało się wówczas konieczne ściślejsze kontrolowanie polskich oddziałów przez radzieckich oficerów, ale w takiej sytuacji nikt nie zrobiłby inaczej niż Stalin.
    W pokonanie Niemców ZSRR zaangażował ogromne środki i zapłacił kolosalnymi stratami w ludziach i materiale.
    Czy naprawdę Polacy są tak durni, że sobie wyobrażają, iż Stalin poświęciwszy na polskich obecnie terenach 600.000 żołnierzy Armii Czerwonej miał się z nich wycofać Polaków przepraszając???
    Jak durnym być trzeba, żeby być do tego stopnia oderwanym od rzeczywistości?
    Stalin wcale nie miał innego wyjścia. A Polacy okazali się takimi samymi zdrajcami jak Anders. I teraz Polacy nie mają już swojego kraju, ale żaden Rosjanin dla Polski umierać już nie będzie.
    Czy Polacy spłacili Związkowi Radzieckiemu przynajmniej dług wynikły z powodu wyposażenia polskiej armii? Nic o tym nie słychać, dlaczego?

    „Pierwsza dekomunizacja nastąpiła w 1956 (na stalinowców zapadły wtedy wyższe wyroki niż w IIIRP)”
    – tak to się nazywa obecnie, ale czym było naprawdę? Można przyjąć, że ta „destalinizacja” polegała na usuwaniu Rosjan i umieszczaniu na ich miejscu żydów. Czy była to dla Polski i Polaków korzystna zamiana? Teraz widać, że nie.

    „Kolejnym etapem walki był rok 1968 i wywalenie stalinowców z Polski,”
    – jak łatwo jest szafować słowem uważanym za mocne! tymczasem jest to słowo głupawe, nic nie znaczące tak naprawdę. Wszędzie na świecie przeciwnicy polityczni zwalczają się na wszelkie możliwe sposoby i nikt z tego afery nie robi. A tu nagle Polacy pozwolili sobie zrobić wodę z mózgu.
    Po prostu Polacy dali się ogłupić i struktur propolskie ustanowione przez służby stalinowskie zostały zastąpione tymi, którzy Polskę oddali zachodowi w prezencie. Czy to dla Polaków był jakiś zysk? Przecież jest przeciwnie! Straciliśmy nie tylko państwo, ale i tożsamość narodową.

    „Gierek brał już niezależnie od ZSRR pożyczki od zachodu.”
    – jeżeli Gomułka zostawił Polskę praktycznie bez długów, a po nim przyszedł Gierek i długów narobił i to na zachodzie, to powinni Polacy sobie zadać pytanie: komu to służyło? Jaka to była ta „siermiężna Polska”, że ludzie mieli pracę, zlikwidowano analfabetyzm i bezdomność? A że nie było gówna owiniętego w kolorowe papierki, to tym lepiej dla nas. Nie było głodnych dzieci i nie było prostytucji małoletnich sprzedających się w galeriach handlowych, czyli barakach bez okien, w których ludzie niczym szczury są manipulowani a to muzyką(?) a to zapachami i zachęcani są ludzie do zakupów na kredyt. Czy to jest jakiś postęp w porównaniu z „siermiężną Polską” z czasów Gomułki, gdy ludzie żyli może i skromnie, ale bez długów? Poza tym to Gomułka był u władzy w fazie powojennej, gdy wiele należało pilnie odbudować i zbudować, a Gierek przyszedł praktycznie na gotowe i mógł udawać dobrego wujka, co to dzieciom przyniósł kolorowe zabawki. Sztuką było wyprowadzenie Polski z powojennej nędzy i zniszczeń, a nie przejęcie państwa praktycznie odbudowanego i z zerowym długiem zagranicznym.
    Można i należy też zastanowić się nad tym, czy ten brak zadłużenia to Polacy sami własnymi rękami wypracowali bo byli tacy pracowici, czy może właśnie współpraca z ZSRR taką sytuację umożliwiła, że Polska długów mieć nie musiała?
    Najwyraźniej sojusz z ZSRR i krajami socjalistycznymi był dla Polski korzystny, jeżeli nie tylko udało się kraj odbudować, ale i ustabilizować państwowe finanse. Dodać należy, że Polska spłacała też zobowiązania w dolarach za przejęte od osób prywatnych majątki oraz obiekty przemysłowe i były to na tamte czasy ogromne sumy. No i skądś się one musiały brać. Dolary można było mieć wyłącznie w wyniku eksportu na zachód, a ten za nasze towary najlepszej jakości płacił możliwie najmniej. Czy dziwić może, że w braku rodzimych surowców na eksport szły najlepsze towary a na rynek wewnętrzny te słabszej jakości?
    Normalny człowiek, posługujący się logiką, rozumie to bardzo dobrze.
    Tymczasem współczesny Polak, oderwany od rzeczywistości i zmanipulowany, zatruty nienawiścią do Rosjan, może tylko przyjmować postawę roszczeniową bez głębszej refleksji nad przyczynami ówczesnego stanu rzeczy.
    Za krzywdzące Rosjan zachowanie Polacy płacą już teraz i podległością wobec unii, i likwidacją wojska, i obniżeniem poziomu edukacji i poniżeniem związanym z zepchnięciem Polaków do roli unijnych parobków.
    Lecz nawet to nie jest jeszcze dostateczną nauczką dla Polaków, więc niszczenie naszego kraju i substancji narodowej musi jeszcze trwać i może skończyć się totalną katastrofą, jeżeli Polacy nie zrozumieją aktualnej sytuacji i jej powodów.
    Dla Rosjan nie będzie to żadną stratą. Oni sobie bez Polaków radzili, radzą i radzić będą. Natomiast Polacy bez Rosji nie znaczą nic. I dlatego wrogowie Polski nieustannie podsycają w Polakach nienawiść do Rosjan. Nie muszą wrogowie wówczas nas unicestwiać, ponieważ Polacy unicestwiają się sami.

Wypowiedz się