O pokój na Ukrainie

W nawiązaniu do zaistniałej sytuacji – po wydarzeniach w Odessie.

Niedawno pisałem, że prawdopodobnym scenariuszem sytuacyjnym na Ukrainie będzie eskalacja animozji z narastającą spiralą ofiar konfliktu.

Incydentów będzie coraz więcej i o coraz bardziej krwawym charakterze. To jak nabrzmiewający wrzód, który pęknie gdzieś w czerwcu – po wyborach do parlamentu UE i zapowiedzianych wyborach prezydenckich na Ukrainie; wyborach, których wyniku nie uznają strony konfliktu.
Tak więc – w czerwcu można spodziewać się eskalacji działań już na dużą skalę.
Kiedy fala niepokojów zawita do Polski? To tylko retoryczne pytanie, bo zapewne można to dość dokładnie określić. Moim zdaniem nastąpi to w sierpniu.
Inne pytanie to kwestia wielkości konfliktu i ilości ofiar. A wiadomo, że w warunkach wojny domowej są to zdarzenia niezwykle krwawe.
Jak można temu zapobiec, a przynajmniej zmniejszyć skalę i zakres krwawego scenariusza?
Wydaje się, że Zachód – jest już tak ogłupiony własnymi celami, że przywódcy nie są zdolni do podejmowania racjonalnych i odpowiedzialnych decyzji. Nie jest więc możliwe wsparcie militarne, nie ma opcji gospodarczego przystosowania Ukrainy do Europy, gdyż to wiązałoby się z wielkimi kosztami a tego żaden przywódca nie weźmie na swą odpowiedzialność.
Czyli pozostaje wersja pełzającego konfliktu o coraz większej zaciekłości i narastającej liczbie ofiar.
Rozwiązanie konfliktu, w miarę spokojne, może przyjść tylko ze strony Rosji. Jeśli Rosja, niezależnie od medialnych pyskówek zdecydowałaby się wkroczyć na Ukrainę i zająć tereny wschodnie. Linia Dniepru jest tu granicą rozsądku.
 
Z punktu widzenia interesów Polski – to także byłoby najlepszym rozwiązaniem. Od Dniepru do naszych  granic jest wystarczająca strefa buforowa, aby zagrożenie rosyjskie nie było zbyt wielkie.
Na części zachodniej – powinno powstać państwo ukraińskie nastawione na bliższą współpracę z Zachodnią Europą.

Nie da się tego procesu przeprowadzić bezkrwawo, ale to najbardziej „oszczędny” wariant. Każdy inny grozi nawet konfliktem światowym, jeśli w proces interwencji zostaną włączone inne kraje.

Wypowiedz się