Pani dr Grażyna Niegowska oskarża (Cz. I)

Fragment listu do Stowarzyszenia KIP

W związku z toczącym się postępowaniem w sprawie wykonywania połączeń na numer 997 z mojego telefonu, złożyłam dwa wnioski dowodowe (w załączeniu).

Prokurator wojskowy z Lublina przyjął ode mnie zeznania oraz wnioski.

Oczekuję na realizację tych wniosków. 

Pozdrawiam, Grażyna Niegowska

Część I

 

Do: KPP Legionowo                                                          Warszawa, dnia 03.04.2013 r.

w Legionowie

ul. Jagiellońska 26 B

05-120 Legionowo

oraz

WPG w Warszawie

ul. Nowowiejska 26 B

00-911 Warszawa

Wnioskodawca:

Grażyna Niegowska

ul. Piaskowa 1 m. 9

05-119 Legionowo

Sygn. akt KPP – D – 894/13 (KPP Legionowo)

Sygn. akt PG. Śl 24/13 (WPG w Warszawie)

                                                           Wniosek dowodowy

Zgodnie z art. 20 b ustawy o Policji, wnoszę o udzielenie mi informacji o szczegółowych formach, zasadach i organizacji czynności operacyjno-rozpoznawczych podejmowanych w stosunku do mojej osoby, a także o prowadzonych wobec mnie czynnościach oraz o stosowanych środkach i metodach ich realizacji, ponieważ istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa ściganego z oskarżenia publicznego w związku z wykonywaniem tych czynności. Wiąże się to z odtajnieniem czynności operacyjno-rozpoznawczych wszczętych wobec mnie w celu udowodnienia, że płk. Krzysztof Badeja, oficer Służby Kontrwywiadu Wojskowego, uzyskał wobec mnie uprawnienia w wyniku przestępstwa, które to uprawnienia delegował także Policji.

Jednocześnie wnoszę o dopuszczenie dowodu z konfrontacji z Krzysztofem Badeją, oficerem Służby Kontrwywiadu Wojskowego, przeprowadzonej przy użyciu wariografu i w obecności biegłego psychologa, na okoliczność prawdomówności mojej oraz tego oficera.

Uzasadnienie

Czyny objęte postępowaniami sygn. akt: KPP – D – 894/13 (KPP Legionowo) i PG. Śl 24/13 (WPG w Warszawie), są skutkiem niekonstytucyjnych decyzji, które zapadły w 2005 r. w siedzibie byłych Wojskowych Służb Informacyjnych w Warszawie (ul. Oczki 1, Al. Niepodległości 234).

W 2005 r. Krzysztof Badeja, oficer Wojskowych Służb Informacyjnych, wyłudził od swoich przełożonych, w wyniku podstępnych zabiegów ściganych karnie z art. 235 kk., uprawnienia do prowadzenia wobec mnie działań operacyjno-rozpoznawczych. Przypomnę, że w 2005 r. byłam nauczycielem akademickim, pisałam pracę habilitacyjną i nigdy w swoim życiu nie weszłam w konflikt z prawem. Nie zagrażałam też bezpieczeństwu państwa, porządkowi publicznemu, środowisku, zdrowiu i moralności publicznej, ani nie zagrażałam wolnościom i prawom innych osób w rozumieniu art. 31 ust. 3 Konstytucji RP.

Nie było żadnych formalno-prawnych przesłanek, które uprawniałyby Państwo do arbitralnego ograniczenia korzystania z konstytucyjnych praw i wolności. Jednak Krzysztof Badeja doprowadził fałszem i podstępem do takiej właśnie sytuacji. Wbrew normie art. 235 kk., zgromadził – w porozumieniu z organami ścigania oraz fałszywymi świadkami – materiały, które, jak dziś wiadomo, okazały się (choć nie powinny) wystarczające do uzyskania zgody na zatwierdzenie kontroli operacyjnej.

U podstaw wniosku o wszczęcie kontroli operacyjnej legł fatalny w skutkach pomysł, zrodzony w środowisku wysokich rangą oficerów WSI, legendowany potem fikcją i kłamstwami Krzysztofa Badei oraz osób z nim współpracujących. Jednocześnie wykorzystane zostały zapisy prawa (w szczególności ustawy o ochronie informacji niejawnych), wedle których niemożliwe jest w praktyce uzyskanie dostępu osoby zainteresowanej do materiałów i dokumentów zgromadzonych na jej temat w trakcie kontroli operacyjnej.

Dowód 1: wnoszę o przesłuchanie w charakterze świadka …………………………………………………….

Dowód 2: skarga do Trybunału Konstytucyjnego, wniesiona w moim imieniu przez adw. dr. Karola Pachnika w kwietniu 2011 r.

W związku z podstępnie uzyskanymi uprawnieniami, a nawet bez tych uprawnień, Krzysztof Badeja wykonywał sam i zlecał m.in. Policji czynności operacyjno-rozpoznawcze na moją szkodę. Tu trzeba podkreślić, że działania tego oficera były od samego początku ukierunkowane na wyrządzenie mi krzywdy (motyw zemsty za zawiadomienie WPG w Warszawie o czynach tego oficera). Wśród sposobów działania K. Badei były szantaże i prowokacje, które – jak procesowo dowiodłam – miały dostarczyć fałszywych dowodów popełnienia przeze mnie wykroczeń (z art. 107 kw) oraz przestępstw (z art. 190 par. 1 kk), skierować na mnie uwagę organów ścigania, tudzież miały ośmieszyć mnie przed Prokuraturą i Sądem RP, a w ostateczności całkowicie odebrać mi wiarygodność.

Niektóre z fałszywych dowodów ( w postaci wykazów połączeń) miały wskazywać na zamiar popełnienia przestępstwa umyślnego, dla wykrycia którego mogła być prowadzona długotrwała kontrola operacyjna mojej osoby na podstawie przepisów ustawowych (por. IIK 453/08, Sąd Rejonowy w Legionowie).

Dowód 3: sygn. akt PG.Śl.136/05, PG.Śl. 55/08, PG.Śl. 11/12, 1Ds. 1003/08, IIW 634/08, IIK 453/08, IIW 11/09 i inne postępowania karne, w których jestem stroną.

Liczne prowokacje były wykonywane przy użyciu sprzętu do realizacji czynności operacyjno-rozpoznawczych, które to czynności można realizować jedynie w zgodzie z ustawami obowiązującymi WSI, SKW oraz Policję. Czynności takie w demokratycznym państwie prawnym są poddawane kontroli sądu (por. wyrok TK sygn. akt K 32/04): „w demokratycznym państwie prawnym ograniczenia w zakresie wolności i praw – znajdujące uzasadnienie w takich wartościach konstytucyjnych jak bezpieczeństwo i porządek publiczny – powinny być poddane kontroli sądu”.

Dowód 4: ustawa z dnia 4 lutego 2011 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr.53, poz. 273), która wprowadziła zmiany w przepisach dotyczących kontroli operacyjnej.

Prowokacje i inne działania Krzysztofa Badei, nie mające nic wspólnego z interesem Państwa, niosły ze sobą wiele negatywnych skutków, tak dla mnie, jak i dla powagi szeregu polskich instytucji.

Należy tu wymienić:

- publiczne psucie mojej reputacji poprzez intencyjne rozsiewanie poniżających mnie plotek,

- wykorzystywanie atrybutów, jakie daje służba specjalna, do wpływania na moich pracodawców, na organy ścigania oraz sądy,

- zaniechanie, w wyniku dezinformacji, weryfikowania przez Państwo podawanych przeze mnie okoliczności,

- spowodowanie obniżenia poziomu bezpieczeństwa narodowego.

Powyższe doprowadziło do poczucia bezkarności Krzysztofa Badei, który wykorzystał ją do realizacji ekscesów z wykorzystaniem metod i technik operacyjnych. Ostatni z nich (z dnia 11 listopada 2012 r.) objęty jest przedmiotową sprawą i wskazuje na formę stosowanej wobec mnie kontroli operacyjnej. Kontrola ta, choć trwa już wiele lat, nie zakończyła się, ponieważ w ocenie Krzysztofa Badei nie zakończyło się jeszcze postępowanie, mające na celu cyt. „definitywne zniszczenie mnie”.

Dowód 5: wnoszę o przesłuchanie w charakterze świadka………, na okoliczność ustanowienia przez Krzysztofa Badeję rzeczywistego celu działań operacyjno-rozpoznawczych, nakierowanych na moją osobę.  

Na podstawie zebranego dotychczas procesowego materiału dowodowego należy uznać, że Krzysztof Badeja będzie kompulsywnie kontynuował niszczące działania, czy to za zgodą sądu, czy też bez tej zgody – aż do momentu gdy uzna, że zniszczył mnie „definitywnie”. Może to oznaczać spowodowanie mojej śmierci lub doprowadzenie mnie do targnięcia się na życie.

W zaistniałej sytuacji należy niezwłocznie przerwać działalność Krzysztofa Badei oraz doprowadzić do procesowej konfrontacji niejawnie zgromadzonych na mój temat danych z treścią wszystkich moich zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstw. W tym celu konieczne jest odtajnienie czynności operacyjno-rozpoznawczych wszczętych wobec mnie w celu udowodnienia, że Krzysztof Badeja uzyskał wobec mnie uprawnienia w wyniku przestępstwa.

W tym miejscu podkreślam, że Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 27 maja 2002 r. „w sprawie szczegółowych zasad i trybu wydawania, posługiwania się, przechowywania i ewidencji dokumentów, które uniemożliwiają ustalenie danych identyfikujących policjanta lub osobę udzielającą pomocy Policji oraz środków, którymi posługują się przy wykonywaniu zadań służbowych” (Dz. U. z dnia 14 czerwca 2002), ani żaden bliźniaczy akt o charakterze wewnętrznym wydany przez służby specjalne, nie może stanowić podstawy decyzji wobec obywatela, osób prawnych oraz innych podmiotów (por. art. 51 ust. 5 i art. 93 ust. 2 Konstytucji RP).

Konieczne jest zatem udzielenie mi informacji o szczegółowych formach, zasadach i organizacji czynności operacyjno-rozpoznawczych podejmowanych w stosunku do mojej osoby, a także o prowadzonych wobec mnie czynnościach oraz o stosowanych środkach i metodach ich realizacji. Zgodnie bowiem z art. 20b ustawy o Policji: „udzielenie informacji o szczegółowych formach, zasadach i organizacji czynności operacyjno-rozpoznawczych, a także o prowadzonych czynnościach oraz o stosowanych środkach i metodach ich realizacji może nastąpić wyłącznie w przypadku, gdy istnieją uzasadnione podejrzenia popełnienia przestępstwa ściganego z oskarżenia publicznego w związku z wykonywaniem tych czynności”.

W przeciwnym wypadku może dojść do trudnego do przewidzenia łańcucha zdarzeń.

Dlatego wnoszę, jak na wstępie.

dr Grażyna Niegowska

Koniec części I