Polityka steruje Temidą

„Staruch” z większą kaucją niż podejrzani o śmiertelne pobicie

Wg. Niezależna .pl

Temida jest nie tylko ślepa, ale coraz mniej wspólnego ma ze sprawiedliwością. Dzisiaj warszawski sąd zgodził się wypuścić na wolność przetrzymywanego od wielu miesięcy Piotra Staruchowicza, domagając się 80 tysięcy złotych poręczenia majątkowego. A w ubiegłym roku podejrzani o śmiertelne pobicie młodego człowieka bandyci opuścili areszt po wpłaceniu… 15 tysięcy złotych.

Sprawa skatowania 19-letnia Maćka zbulwersowała mieszkańców Radomia. W 2011 r. piłkarze ręczni lokalnego klubu tak pobili nastolatka, że ten zmarł. Po kilkumiesięcznym śledztwie sąd zgodził się, aby oprawcy wyszli na wolność. Środek zapobiegawczy wobec nich zastosowany to poręczenie majątkowego w wysokości 15 tys. zł.

I wiadomość z dzisiaj. Piotr Staruchowicz, przeciwko któremu prokuratura zebrała tak kiepskiej wartości materiał dowodowy, że jest obiektem kpin, spędził w areszcie tymczasowym 8 miesięcy, akt oskarżenia już został sporządzony, sąd sam przyznaje, że nie istnieje obawa matactwa, a pomimo to ustala „kaucję” bardzo wysoką. Nie sposób pozbyć się wrażenia, że to ciąg dalszy represji.

Porównajmy jeszcze raz. Bandyci podejrzani o śmiertelne skatowanie młodego chłopaka płacą 15 tys. zł i wychodzą na wolność. Staruchowicz, którego największym przestępstwem było wymyślenie hasła „Donald matole, twój rząd obalą kibole”, musi zdobyć 80 tys. zł. To sprawiedliwe?!

Wystarczy tylko odrobina przyzwoitości, by zrozumieć, że to nie ma nic wspólnego z oczekiwaną sprawiedliwością. Trudno jednak w państwie jedynej słusznej sprawy i jednego słusznego przywódcy oczekiwać, by osoby krytykujące jego poczynania nie odczuwały dolegliwości. Mamy kolejny przykład wykorzystywania kodeksów karnych do załatwiania politycznych odwetów.Komu, sędzia wymierzający Staruchowi tak wysoka kaucję, chce udowodnić, że jest on przedstawicielem trzeciej władzy. To jest typowe zagranie nadgorliwego podwładnego.