Czy na terytorium Polski trwa cicha wojna, której celem jest trwała depopulacja i wyniszczenie narodu?

Polska pod lupą

Gdybym był okupantem, który chciałby stopniowego unicestwienia polskiego narodu, to przede wszystkim działałbym za pomocą podszywających się za Polaków agentów ze zmienionymi nazwiskami. Za ich pomocą zachęcałbym młodych, zdolnych ludzi do emigracji zagranicę, podnosiłbym podatki i wprowadzałbym nowe obciążenia fiskalne, przyznawał podwyżki i kolejne przywileje resortom siłowym, wzmacniałbym inwigilację zwykłych obywateli, zmniejszał potencjał armii, likwidował państwowe szkolnictwo, służbę zdrowia oraz skutecznie ograniczałbym do nich dostęp.

Ponadto oddałbym banki, media i handel obcym i wrogom Polski. Wyśmiewałbym polskie wartości i religię, skłócałbym młodych ze starszymi, a przez odwróconą hipotekę przejmowałbym za bezcen ich mieszkania i domy. Zachęcałbym ich kobiety do feminizmu, prostytucji i aborcji, aby nie nadawały się na dobre matki i żony. Zadłużałbym zwykłych ludzi bezpośrednio oraz pośrednio przez państwo i gminy, tak aby nie mogli się temu sprzeciwiać. Likwidowałbym ich przemysł, a w zamian budowałbym nic nie produkujące centra handlowe i ogromne stadiony na kredyt, aby przynosiły straty. Dodatkowo dopuszczałbym do sejmu złodziei i degeneratów.

Czy w Polsce trwa cicha wojna, która dotychczas zmusiła do emigracji przeszło 3 milionową rzeszę Polaków!

Nie wiem kto jest autorem tych słów, ale w ostatnich dniach często można je spotkać na różnych forach i mediach społecznościowych. Niestety jak ulał pasują one do otaczającej nas rzeczywistości. Czy w naszym kraju rzeczywiście toczy się „cicha wojna”, której celem jest trwała depopulacja i wyniszczenie narodu? Niestety nie można tego wykluczyć.

wpis z dnia 16/06/2015

Opublikowano za: http://niewygodne.info.pl/artykul5/02314-Czy-na-terytorium-Polski-trwa-cicha-wojna.htm

Żona Komorowskiego: „Emigracja to nie dramat, to szansa!” Co na to trzy miliony emigrantów?

Mam nieodparte wrażenie, że im więcej Bronisław Komorowski lub jego otoczenie wypowiadają się publicznie na tematy ważne społecznie, tym bardziej się pogrążają. Żona prezydenta – Anna Komorowska – w wywiadzie udzielonym Radiu Zet stwierdziła, że emigracji zarobkowej nie traktowałaby w kategorii dramatu. – „To jest też jakaś szansa” – powiedziała obecna pierwsza dama. Jestem ciekaw czy 3 mln emigrantów, którzy zmuszeni byli opuścić Polskę w ciągu ostatnich kilku lat, jest podobnego zdania co żona Komorowskiego?

„Trzeba być ślepym żeby nie widzieć, że żyjemy w złotym okresie dla Polski” – krzyczał na początku marca podczas swojej konwencji wyborczej Bronisław Komorowski. Tymczasem według niektórych szacunków na stałe poza granicami Polski przebywa obecnie około 3 miliony osób. Wszyscy oni wyjechali z Polski z uwagi na brak pracy, pieniędzy lub lepszych perspektyw na przyszłość. Najczęściej wyemigrowały z naszego kraju osoby młode i w wieku produkcyjnym, których wpływ na gospodarkę i demografię danego kraju jest największy. Co gorsze – w tym roku może paść emigracyjny rekord. Nasz kraj zamierza bowiem opuścić aż 1,275 mln osób. W ten sposób depopulacja Polski przyspieszy w sposób dotąd niespotykany, a łączna liczba emigrantów przekroczy – według niektórych szacunków – 4 miliony osób.

Anna Komorowska twierdzi, że masowa emigracja Polaków to nie dramat. Dla aktualnej pierwszej damy, to bardziej „jakaś szansa”. Nic, że do emigracji naszych rodaków zmuszają warunki „złotego okresu” III RP. To nic, że większość z nich wyjeżdża z Polski z powodu braku pracy, pieniędzy lub lepszych perspektyw na przyszłość. Tego żona Komorowskiego nie dostrzega. „Jakaś szansa” ma przesłonić wszystkie negatywne aspekty związane z opuszczeniem kraju, rodziny i środowiska, w którym do tej pory się żyło. No ale cóż – każdy ma prawo do wyrażania własnych opinii. 

Opublikowano za: http://niewygodne.info.pl/artykul5/02269-Zona-Komorowskiego–Emigracja-to-szansa.htm

 

Wypowiedz się