Zarząd Stowarzyszenia Klub Inteligencji Polskiej podziela i udziela pełnego poparcia Koledze Dariuszowi Brzozowcowi w kwestii walut lokalnych vs. kryptowalut.

Stanowisko Zarządu Stowarzyszenia Klub Inteligencji Polskiej odnosi się do treści merytorycznych zaprezentowanych w artykule Dariusza Brzozowca na linku:

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2020/12/dlaczego-krypto-waluty-nie-beda-rozwiazaniem-dla-lokalnych-spolecznosci/

oraz okoliczności i wydarzeń w okresie 8 lat, w związku walutami lokalnymi, zaprezentowanych przez Dariusza Brzozowca w odpowiedzi Januszowi Zagórskiemu, na linku: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2021/07/list-otwarty-szczery-az-do-bolu-czyli-110-dezinformacji-czyli-janusz-zagorski/

Ze zdziwieniem i zaskoczeniem odsłuchaliśmy wypowiedź Pana Janusza Zagórskiego na Harmonii Kosmosu w dniu 26.06.2021 r., na linku: https://www.facebook.com/watch/live/?v=818852162071524&ref=watch_permalink

(Głównie ostatnie 3 minuty tego 2 godzinnego nagrania ) odnoszącej się do działalności  Dariusza Brzozowca, przytoczonej także w transkrypcji nagrania na linku drugim.

Łączyła nas z Panem Januszem Zagórskim bliska współpraca w latach 2012 – 2014, głównie w zakresie nagrań konferencji, na temat nowatorskich rozwiązań ekonomiczno-gospodarczych i społecznych, w tym systemów pieniądza  i spółdzielczości, organizowanych w Krajowej Radzie Spółdzielczej Naczelnym Organie Samorządu Spółdzielczego z udziałem wystąpień członków naszego Stowarzyszenia jako referentów oraz publikowanie co jakiś czas ciekawych nagrań z portalu NTV.

W kontekście wypowiedzi Pana Janusza Zagórskiego, retrospektywnie odniesiemy się do działalności i dokonań Pana Dariusza Brzozowca z perspektywy, co najmniej 16 lat bliskiej obserwacji i współpracy, na polu nauki, edukacji i promocji nowych systemów pieniądza oraz praktycznej działalności w zakresie walut lokalnych. System pieniądza jest najważniejszym i newralgicznym instrumentem w sferze gospodarczo-społecznej. Zajmowanie się walutami lokalnymi, które łamią monopol globalnego systemu pieniądza w zarządzaniu nielicznych jednostek, jest  najbardziej niebezpieczną z działalności w sferze  ekonomii.

Dariusz Brzozowiec należy do grupy osób propagatorów tzw. Nowej Ekonomii, obok: dr Szczęsnego Zygmunta Górskiego, dr Krzysztofa Lachowskiego, śp. Jacka Rossakiewicza, Krzysztofa Lewandowskiego. Ta grupa, prowadząc od co najmniej kilkunastu lat działalność naukową i edukację na temat działania obecnego globalnego pieniądza dłużnego, jako fundamentu niewolnictwa finansowego ludzkości oraz propagując nowe rozwiązania monetarne i finansowe, wprowadziła je do  świadomości dużej i stale rosnącej liczby ludzi w Polsce.

Większość z tych referatów, wystąpień, wywiadów i innych nagrań jest dostępnych na naszej stronie internetowej w części archiwalnej sprzed kilku lat. Wiele obecnych środowisk, w tym NTV, NISS,  oraz osób zajmujących się nowymi rozwiązaniami pieniężnymi, w tym zwłaszcza walut lokalnych, wyedukowało  się w tym zakresie, głównie dzięki konsekwentnej  pracy  wymienionych osób.  Wspomniane osoby wyręczały w tym zakresie uczelnie i wydziały ekonomiczne oraz utytułowanych ekonomistów, którzy zajmują się utrzymaniem i obroną istniejącego status quo oficjalnego pieniądza fiducjarnego, który działa tak samo jak pieniądz emitowany przez fałszerzy.

Ale nauka, edukacja o pieniądzu i promocja nowych rozwiązań, to jedno, ale wdrożenie w praktycznej działalności to drugie i znacznie trudniejsze. Dariusz Brzozowiec jest jedynym nie tylko spośród  wymienionych osób, ale także w Polsce, który potrafił skutecznie połączyć teorie z praktyką i wdrożyć walutę lokalną i to nie raz, mimo ogromnych przeciwności i niszczycielskich oddziaływań. Jego umiejętności i dokonania zostały docenione przez Międzynarodowe Stowarzyszenie IRTA, gdzie był przez 6 lat członkiem Rady Dyrektorów. Działająca od 1979 r. IRTA uhonorowała dotychczasową działalność Dariusza Brzozowca we wrześniu 2020 r., z okazji ponad 40 lat istnienia stowarzyszenia, specjalną nagrodą wśród 96 osób, które ją otrzymały. Także wiele krajów korzystało z jego wiedzy eksperckiej i szkoleń w zakładaniu i prowadzeniu walut lokalnych.

Jak do tej pory inne projekty polskiej waluty lokalnej: ślężańskiej, otwockiej, Navicoin, Husar i inne, były jedynie faktami medialnymi, albo spaliły się na starcie. Te dwie ostatnie nie są walutami lokalnymi, lecz kryptowalutami, czyli instrumentami spekulacyjnymi. Nazywanie ich walutami lokalnymi jest fałszywą mimikrą i zbeszczeszczeniem znaczenia nazwy waluta lokalna.

Możliwe są w uproszczeniu dwie metody zbudowania platformy waluty lokalnej, która jest komplementarną i uzupełniającą infrastrukturą finansową dla oficjalnej waluty, czyli złotego.

Pierwsza metoda pozwalająca na szybki rozwój, jest możliwa wtedy, kiedy wniesiony zostanie na rozruch kapitał ( zależnie od obszaru, ale wcale nie tak duży) prywatny lub państwowy. Ta metoda ma jednak dużą wadę w odniesieniu do tej infrastruktury finansowej, która funkcjonuje w oparciu o zasady spółdzielcze, ograniczające bogacenie się nielicznych kosztem pozostałych uczestników. To odróżnia tą walutę alternatywną od oficjalnego złotego. A więc istotny wkład kapitału prywatnego niesie za sobą uzależnienie w postaci chęci zysku i/lub podejmowania decyzji przez jego dawcę. Biorąc pod uwagę jak niebezpieczne jest to przedsięwzięcie  z punktu widzenia naruszenia monopolu oficjalnego ( globalnego) pieniądza, trudno jest znaleźć odważnych, którzy by zaryzykowali finansowanie takiego prospołecznego przedsięwzięcia.

Drugim sposobem jest sytuacja, kiedy państwo sfinansuje uruchomienie przedsięwzięcia. Biorąc pod uwagę możliwości państwa, pieniądze na sfinansowanie takiej waluty lokalnej w skali kraju są naprawdę śmieszne, pod warunkiem, że rządzący nie będą się bali wielkiej finansjery. To jest także mało prawdopodobne, ponieważ rządzący są faktycznie jedynie nominowanymi administratorami globalnej finansjery w danym kraju, co dość wyraźnie udowodniła fałszywa plandemia. Ale nawet, gdyby było stać ich na odwagę, to będą chcieli wykorzystać stworzoną infrastrukturę dla swoich celów politycznych, czyli utrzymywania obecnego systemu władzy, niezależnie kto wygrywa wybory i rządzi. Takie doświadczenia ma sama spółdzielczość od początku jej istnienia. 

Druga metoda zbudowania infrastruktury finansowej waluty lokalnej, polega na zastosowaniu podstawowej zasady spółdzielczej „SWÓJ DO SWEGO PO SWOJE” i mozolnej budowy, przy niewielkich pieniądzach, ale nieustannej edukacji  i przebudowie świadomości przedsiębiorców i konsumentów. Ta metoda oparta na fundamencie niezależności  jest  znacznie trudniejsza. I mniej chodzi tutaj o sam sposób zarządzania przedsięwzięciem w postaci spółdzielni, lecz o samo funkcjonowanie infrastruktury finansowej Waluty Lokalnej na zasadach spółdzielczych. I nie należy jej mylić z kryptowalutami i innymi pomysłami, podszywającymi się pod walutę lokalną, bo to są oszustwa, aby „nabić ludzi w butelkę” i w interesie wielkiej finansjery zohydzić tą prospołeczną formę w ich oczach.     

W Polsce zniszczono co najmniej kilkanaście  tysięcy krajowych przedsiębiorstw w różnych branżach wytwórczych i usługowych, tylko dlatego, że były prowadzone  przez utalentowanych Polaków, jak np. Kluskę, Jezierskiego i wielu innych. Zagranicznych firm się nie niszczy, one są  uprzywilejowane wobec przedsiębiorstw krajowych, czyli są pasożytami na polskim organizmie gospodarczym i społecznym.

W procederze niszczenia polskich przedsiębiorstw działają struktury przestępczości zorganizowanej w: bankach, urzędach skarbowych, wymiarze sprawiedliwości, polityce, mediach, samorządach. Ci poszkodowani przedsiębiorcy, którzy nie dali się doszczętnie ograbić z zasobów finansowych i konsekwentnie dochodzili sprawiedliwości, wygrywając po latach, nawet w najwyższych instancjach wymiaru (nie)sprawiedliwości, dostawali jedynie symboliczne zadośćuczynienie poniesionych strat, bo byli… Polakami !? Nawet Rzecznik Praw Obywatelskich w sprawach ewidentnie niesprawiedliwych wyroków sądów, nie dawał dalszego biegu skierowanym do niego wnioskom o rewizję nadzwyczajną. Jednocześnie tenże Rzecznik kilkakrotnie w ostatnich latach, w tym w marcu br., występował o ściganie Polaków za „mowę nienawiści i przemocy na tle rasistowskim i ksenofobicznym”.

Nie zauważyliśmy w NTV filmów i audycji o Polakach, przedsiębiorcach, niszczonych przez struktury przestępczości zorganizowanej. Chociaż w NTV porusza się bardzo szeroką problematykę i tyle się mówi  o własności wspólnotowej, działaniach wspólnotowych, rozwoju duchowym i etycznym, to nie zauważyliśmy audycji, wywiadów i filmów o dużym sektorze wspólnotowym i w jego obronie, a mianowicie o spółdzielczości. Wyjątek stanowią tu nagrania ze wspomnianych konferencji  w Krajowej Radzie Spółdzielczej i wywiady z niektórymi jej prelegentami. Ta dziedzina działalności gospodarczo – społecznej jest najbardziej dyskryminowana i jednocześnie najbardziej atakowana: w mediach oraz działaniach ustawodawczych w polskim parlamencie ( blisko 100 nowelizacji i nowych ustaw  w ciągu 32 lat – absolutny, kosmiczny rekord świata). Spółdzielczość powstała w XIX, nie tylko w Polsce, jako forma obrony przed lichwiarzami i złodziejskimi spekulantami, wtedy znanymi z imienia i nazwiska. Obecnie ci lichwiarze, spekulanci i inni dezinformatorzy, ukrywają się pod bezosobowymi osobami prawnymi spółek kapitałowych, organizacji pozarządowych, nierzadko mającymi w nazwie słowo „polski” lub „narodowy”, aby znieczulić Polaków na prowadzony proceder.  

Dariusz Brzozowiec przekonany jest do formy spółdzielni, jako formy przedsiębiorstwa do administrowania waluty lokalnej, co najmniej od 2005 r, a nie tylko od czasu dyskusji w Krajowej Radzie Spółdzielczej w 2013 r., wspomnianej w tekście na  2 linku.

Na konferencji Międzynarodowego Stowarzyszenia IRTA w Gliwicach w kwietniu 2008 r., niżej podpisany w imieniu zarządu, zaproszony jako ekspert, przedstawił referat, w którym m.in. proponował formę spółdzielczą do zarządzania walutami lokalnymi (większość uczestników z USA i Europy funkcjonowało w oparciu o spółki kapitałowe).  Swoim wystąpieniem wywołał ponad godzinną dyskusję i  wielu przekonał.  Jednak forma spółdzielcza wymaga dużej świadomości członków, którą można zbudować z czasem i gdy liczba uczestników waluty lokalnej oraz obroty dadzą niezbędną stabilność przedsięwzięciu. Referat z wystąpienia zamieszczony jest na linku: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2014/09/kapitalizm-i-pieniadz-odsetkowy-a-spoldzielczosc-i-pieniadz-barterowy/

Podsumowanie

Pragniemy stwierdzić, że nie rozumiemy, że w tak uduchowionym i mówiącym tyle o działaniach wspólnotowych  środowisku aktywistów NTV, stosuje się w praktyce zasady starej ekonomii, w postaci konkurencji, czyli bezwzględnej rywalizacji, a nawet jeszcze gorzej. Konkurencja jest wtedy, kiedy stworzy się udanie swój projekt waluty lokalnej ( a nie spekulacyjnej kryptowaluty) i przekona się do niego ludzi, że w efekcie zafunkcjonuje lepiej niż istniejący. Natomiast w przypadku braku własnych udanych dokonań, współudział w niszczeniu istniejących projektów metodami sprzecznymi z rozwojem duchowym i elementarną etyką, jest wysługiwaniem się w praktyce korporacjom finansowym, w sprzeczności  do tego, co mówi się od czasu do czasu na tej antenie na ich temat…

Waluty lokalne są jednym z kilku znanych rozwiązań nowych systemów monetarnych, które znacznie ograniczają, a nawet uniemożliwiają wyzysk i bogacenie się nielicznych osób oraz  organizacji, kosztem pozostałych ludzi w skali globu. Stanowią więc fundament Nowej Ekonomii w sferze ekonomiczno-gospodarczej, z ogromnymi, pozytywnymi skutkami w sferze społecznej. Kryptowaluty są podobnie jak giełdy finansowe ( nie różnią się od kasyn hazardowych) elementami dominującej obecnie starej ekonomii, która polega na wyzysku, okradaniu i władzy nad 99 procentami ludzi, przez nielicznych pozostałych.

Patrząc na  rzeczywistość z szerszej perspektywy, pragniemy zauważyć, że znajdujemy się obecnie w czasie wielkiej przemiany znanego nam do tej pory stylu życia. Do tego, co było przed pandemią już nie wrócimy, musimy tworzyć zupełnie nową rzeczywistość. Pandemia wypiera większość tematów ekonomicznych ze społecznej dyskusji lub choćby uwagi.

Niestety zachodzące przemiany ekonomiczno-gospodarcze spowodują wiele niekorzystnych zmian społecznych, które uderzą w stabilność ekonomiczną wielu krajów na świecie, m.in. w postaci zbliżającej hiperinflacji. Oby dla nas nie była to pułapka taka jak w 1989 r., gdzie układ okrągłostołowy pozwolił nam na niewielkie osiągnięcia społeczne, ale gospodarczo przegraliśmy to co mieliśmy. Zachłyśnięci zmianą społeczną, nie rozumieliśmy negatywnych skutków gospodarczych trwających do dnia dzisiejszego. Dziś wyjątkowo potrzebujemy zdrowego rozsądku, trzeźwej oceny sytuacji, bez emocji które potrafią to wszystko zamglić.

           (-) Marek J. Toczek                                                          (-) dr Krzysztof Lachowski

            wiceprezes zarządu                                                                      prezes zarządu

        (-) Zbigniew Dąbrowski                                                               (-) dr Ryszard Ślązak

              członek zarządu                                                                             skarbnik zarządu

(-) Stanisław Kolbusz 

Przewodniczący Głównej Komisji Rewizyjnej

Wypowiedz się