Współczesne „elity” Ukrainy, III RP i zachodu

6ff4e61a-4ec7-423c-9fc3-956c49783b1c

Jedynym ratunkiem dla Polski było by jak najszybsze wymiecenie, tych wszystkich „kompetentnych” łajdaków, imbecyli, złodziei, kłamców i wszelkiej innej kanalii.

 Niedawno wpadła mi w ręce publikacja[i] Rościsława Iszczenko, omawiająca szanse politycznego uregulowania kryzysu ukraińskiego.  Według autora, największy problem w tej kwestii stanowią ukraińskie elity.    Zna je on od podszewki i to od zarania niepodległej Ukrainy.  Ich cechą wspólną jest skrajna głupota i kleptomania.  Dzisiejsi ukraińscy przywódcy charakteryzują się na dodatek niewyobrażalnym infantylizmem.  Przed „majdanowskim”  zamachem stanu, funkcjonowali oni wygodnie i bezpiecznie jako oligarchowie (np. Poroszenko), funkcjonariusze państwowi (np. Jaceniuk[ii]), lub suto dotowani przez zachód „opozycjoniści” (np. Dmytro Jarosz[iii]).

W momencie siłowego przejęcia władzy stali się oni nie tylko politycznymi przestępcami, ale również zupełnymi zakładnikami swych zachodnich sponsorów.  Obarczeni też zostali formalną odpowiedzialnością za państwo, bez możliwości dokonywania samodzielnych decyzji, gdyż de facto gubernatorem Ukrainy jest ambasador USA w tym kraju Geoffrey Pyatt[iv]Ponieważ, z oczywistych względów, interesy USA nie mają nic wspólnego z ukraińskimi, rezultatem tego dyktatu jest totalna katastrofa we wszystkich dziedzinach życia.  Załamanie się gospodarki w istotny sposób zmniejszyło zasoby finansowe, które obecna władza może zdefraudować.  Zakończyło się też finansowanie przez zachód nazistowskiej „opozycji”, gdyż ta stała się obecnie władzą.  Miast tego, banderowscy bandyci zmuszeni byli ruszyć na front rozpętanej przez siebie wojny domowej na Donbasie.  Zagrożone są również majątki oligarchów (zakłady przemysłowe, nieruchomości, itp.) zlokalizowane w rozpadającym się na naszych oczach państwie ukraińskim.

Pomimo to, prezydent Poroszenko i oficjele jego reżimu, w dalszym ciągu uważają, że Ukraina jest niezbędna USA w celu zniszczenia Rosji, a w związku z czym ich pozycja jest niezagrożona.  Jedyne więc co mają w tej katastrofalnej sytuacji robić, to grać na zwłokę  „wykłamując” sobie niezbędny czas do momentu przyjścia amerykańskiej pomocy.

Podobnie jak na zachodzie, wszechobecne  kłamstwo jest na Ukrainie  jedyną metodą utrzymania się przy władzy.  Ponieważ jednak totalna głupota, zaślepienie i ignorancja ukraińskich elit jest znacząco większa niż ich zachodnich odpowiedników, to i rezultaty tej strategii są bardziej katastrofalne.  Zdarza się też, że z powodu swego debilizmu, niektórzy „wypadają z gry”.  Najbardziej groteskowym tego przykładem jest były minister obrony w obecnym nazistowskim rządzie Ukrainy Wałerij Hełetej[v].  Podczas piastowania tego stanowiska, oświadczył on mianowicie, że Rosja zaatakowała lotnisko donieckie przy pomocy broni nuklearnej.  Ponieważ „pan minister” był poprzednio ochroniarzem „prezydenta” Poroszenki, to nie musiał znać charakterystyki funkcjonowania broni nuklearnej i nieskrywalnych następstw jej użycia.  W rezultacie czego utracił on swe stanowisko, ale pomimo to zdążył on zgromadzić spory majątek w londyńskich nieruchomościach.

Zresztą, trudno wymagać od ukraińskiego „ministra” obrony narodowej głębszej wiedzy fachowej, kiedy to jedyną „wojskową kwalifikacją”  jego obecnego amerykańskiego odpowiednika[vi],  Ashtona Cartera, jest oficjalnie deklarowany homoseksualizm.

Truizmem jest stwierdzenie, w tym momencie, że „elity”  III RP równie idealnie wpisują się w ten wizerunek władzy.  Wizerunek ten byłby nawet śmieszny, gdyby nie został okupiony zniwelowaniem państwa polskiego do poziomu bezwolnej kolonii zachodu, pauperyzacją, emigracją i demoralizacją społeczeństwa III RP, oraz de facto likwidacją polskiej gospodarki, cywilizacji i kultury.  Teraz gdy dodatkowo otwieramy swoje „solidarne” ramiona dla setek tysięcy „miłych gości z czarnego lądu”, można by projekt likwidacji polskości na Wisłą i Odrą uznać za zakończony, gdyby nie fakt, że pełną parą szykujemy się do obrony przed „nieuniknioną  agresją Rosji” na nasz kraj.  Zamieniając III RP w magazyn broni sprzętu i rezerw ludzkich NATO, gwarantujemy sobie prewencyjne uderzenie nuklearne na nasze terytorium.  A tego mogą nawet nie przeżyć nasi „drodzy czarni goście”, oczywiście o ile zdążą dotrzeć tu na czas.

Jedynym ratunkiem dla Polski było by jak najszybsze wymiecenie, tych wszystkich „kompetentnych” łajdaków, imbecyli, złodziei, kłamców i wszelkiej innej kanalii, która na podobieństwo świń przy korycie rozpycha się w poszukiwaniu najlepszych kąsków, nawet nie zauważając, że w wyniku ich działalności, wali się na wszystkich ten chlew zatytułowany III RP. Niestety, „rozumne” społeczeństwo tegoż, zbyt zajęte jest „wyborami”, w wyniku których przetasuje się nieco hołota  po raz kolejny odgrywająca farsę pt.  „demokracja parlamentarna”.

dr Nowopolski

[i] http://cont.ws/post/130836

[ii] https://pl.wikipedia.org/wiki/Arsenij_Jaceniuk

[iii] https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawy_Sektor

[iv] https://en.wikipedia.org/wiki/Geoffrey_R._Pyatt

[v] http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/nowy-minister-obrony-ukrainy-wie-co-powinien-robic,477727.html

[vi] https://en.wikipedia.org/wiki/United_States_Secretary_of_Defense

http://drnowopolskiblog.neon24.pl/post/126743,wspolczesne-elity-ukrainy-iii-rp-i-zachodu

Comments

  1. nanna says:

    nanna=nana

    nie na powyższy temat, ale za to ciąg dalszy tematu duchowości. Ja o Sahaja Yodze dowiedziałam się dokładnie 30 lat temu, w sierpniu 1986 roku.
    Serdecznie pozdrawiam Zainteresowanych, ale także Innych.

    Publiczny Program. Brighton (UK), 13 Maja 1982.
    Proponuję, żeby dzisiaj najpierw, pozwolić im zadać pytania. Zostanę tu…. Jeśli macie jakieś pytania, zadajcie mi je najpierw. Żeby wasz umysł odpoczął. Chętnie postoję…, wtedy lepiej wszystkich widzę. Czy mam stać tutaj czy na podłodze?
    Najlepiej byłoby zadawać pytania na początku wykładu bo wczoraj, gdy część związaną z pytaniami zaczęliśmy później, ludzie troszkę się pogubili. Lepiej jest zadać teraz pytania, jakie macie, bo przecież wszyscy jesteście poszukiwaczami. Jesteście poszukiwaczami i poszukiwaliście, więc najlepiej pytajcie teraz, wtedy będę mogła na nie odpowiedzieć w trakcie Mojego wykładu. Żadnych pytań? To oznacza, że sahaja yogini potrafią dobrze wyjaśnić Sahaja Yogę, jestem z nich bardzo dumna.
    Kiedy pojechałam do Australii pewien dziennikarz zapytał mnie: „Matko, czy wszyscy twoi uczniowie to naukowcy?” „Nie, to bardzo zwyczajni ludzie. Oni muszą być bardzo zwyczajnymi i normalnymi ludźmi” – odpowiedziałam. Ale oni odpowiedzieli: „Ich sposób pojmowania, to zaskakujące, wydaje nam się, że oni wszyscy są naukowcami”. Odpowiedziałam: „Cała nauka jest w każdym z nas”. Cała wiedza jest w każdym z nas. Jeśli tylko otrzymasz światło, będziesz w stanie zobaczyć, że cała ta wiedza jest w tobie. Nie musisz nigdzie iść, żeby ją otrzymać. Ona w całości jest w środku, wszystko jest tam wbudowane. Jest wbudowane w ciebie tak pięknie po to, byś stał się Duchem, tak, że Ja nie muszę zbyt wiele robić. To po prostu wypracowuje się samo. Jedyną rzeczą, jaką trzeba wiedzieć, jest to, czego powinniśmy oczekiwać; bycie Duchem powinno być tym, czego oczekujemy. To musi być zrozumiane również w sposób logiczny. Powinno być logiczną konkluzją. Nie dlatego że Ja tak mówię, albo dlatego że staliście się członkiem jakieś grupy albo, że wpłaciliście gdzieś pieniądze. Nie tędy droga.
    Rzeczywistość jest tym, czym jest. I logicznie rozumując, to powinno być rzeczywistością. Wczoraj opowiadałam wam o lewej stronie, o przeszłości, o podświadomości, o zbiorowej podświadomości i problemach z podświadomością, o uwarunkowaniach wywodzących się od rzeczy materialnych i materii. Materia zawsze stara się zdominować Ducha. I ta materia dominuje nas, ponieważ pochodzimy pierwotnie od materii. Ale jak Duch wyłania się z niej? Co się dzieje, że stajemy się Duchem? Ludzie mówili o Samorealizacji. Tak wielu mówiło o powtórnym narodzeniu. Wszyscy uważali, że trzeba narodzić się na nowo. Jest wielu ludzi, którzy wciąż z pełnym przekonaniem powtarzają: „Jestem powtórnie narodzony”. Na świecie są najprzeróżniejsi ludzie, którzy wiedzą, że coś musi się wydarzyć, że jakiś przełom będzie miał miejsce i wiedzą, że czegoś musimy poszukiwać. Wyobraźcie sobie, że w czasach Chrystusa nie było tak wielu ludzi, którzy poszukiwali, również nikt nie mógł za bardzo rozmawiać z uczniami. Oni byli zwykłymi rybakami, bardzo prostymi ludźmi.
    Ale dzisiaj nadszedł czas, kiedy na całym świecie znajdziecie tak wielu poszukiwaczy. Szukających czego? Czego szukacie? Szukacie swojego Ducha. To jest również mało precyzyjne stwierdzenie, że szukacie swojego Ducha. A więc, czym ma być ten Duch? I dlaczego powinniśmy szukać tego Ducha? W naszym rozwoju ewolucyjnym staliśmy się ludźmi, nasza świadomość jest świadomością ludzką i musimy wiedzieć, że ta świadomość nie jest ostatecznym stadium. Jeśli by tak było, to nie poszukiwalibyśmy. To nie jest koniec. Musimy dotrzeć do punktu, gdzie wydarzy się coś więcej. Więc, jak podejść do tego tematu w logiczny sposób? W ciągu naszej ewolucji, co się z nami stało? Byliśmy zwierzętami, z których przekształciliśmy się w istoty ludzkie. Ale co jest takiego specjalnego w człowieku, co odróżnia nas od zwierząt? W świadomości człowieka istnieje nowy wymiar.
    Na przykład, jeśli będziemy prowadzić konia brudną uliczką, on nie poczuje brudu czy nieczystości, nie poczuje także piękna, kolorów, niczego. Dla niego nie ma różnicy. Natomiast kiedy człowiekowi pokażemy brudną uliczkę czy dom, natychmiast zrozumie, że mu się to nie podoba. Tak więc to, co się w nas wykształciło, jest niczym innym jak nowym wymiarem świadomości odróżniającym nas od zwierząt lub mówiąc w bardziej naukowy sposób, w naszym centralnym systemie nerwowym rozwinęła się nowa świadomość. Cokolwiek znajduje się w naszym centralnym systemie nerwowym, jesteśmy mistrzami tego. Przypuśćmy, że czuję, że coś jest gorące – wszyscy będą czuć to samo. Jeśli zapytam o kolor któregoś z ptaków, wszyscy podadzą ten sam kolor.
    Tak więc, czymkolwiek jest ludzka świadomość – mówię świadomość, nie żadne mity czy halucynacje, ale rzeczywistość – gdy dotyczy tych samych organów, zmysłów jest ona taka sama. Gdy ktoś czuje gorąco, nie powie, że czuje zimno, ani nikt inny nie przyjdzie i nie powie, że to jest zimne. Wszyscy zgodnie stwierdzą, że jest gorące. Tak więc w naszej świadomości jest jedna prawda, nie może być dwóch prawd. Wszystko, co ma się stać teraz w naszej ewolucji, musi być w naszej świadomości. Tak jak ryba, gdy staje się żółwiem. Jeśli ryba przeistacza się w żółwia, co się z nią dzieje? Mając świadomość żółwia zaczęła czuć Matkę Ziemię. Straciła coś, co miała jako ryba i zaczęła czuć coś nowego. W ten sam sposób, jeśli w naszym procesie ewolucyjnym coś ma się wydarzyć, musimy być bardziej świadomi, bardziej dynamiczni. By to osiągnąć, możemy sobie pomóc czytając pisma tak wielu ludzi. Na przykład Jung był jednym z tych, którzy opisywali te rzeczy. Jung mówił o tym, że kiedy nastąpi przełom, ludzie staną się, staną się, kolektywnie świadomi – staną się. Nie mówił o tym, że wszyscy zaczną robić to samo lub zaczną zachowywać się w ten sam sposób. Nie. On mówił, że wy staniecie się i że będziecie tego świadomi, a nie nieświadomi.
    Tak więc, kiedy szukasz Ducha, kiedy On cię oświeca, w swojej świadomości zaczynasz wiedzieć więcej, niż wiedziałeś dotychczas. Na przykład, normalnie możemy odczuwać ciepło lub zimno, ale z tą nową świadomością będziemy w stanie czuć coś innego. On powiedział bardzo jasno, że musicie stać się kolektywnie świadomi. Więc stawanie się, a nie coś innego, jest istotą naszej ewolucji, my stajemy się czymś. W sanskrycie ktoś, kto jest zrealizowaną duszą – dla Hindusów to bardzo powszechna wiedza, to nic trudnego do zrozumienia – jest nazywany „dwijaha”, czyli narodzony powtórnie. Również ptak jest nazywany „dwijaha”, bo najpierw przychodzi na świat jako jajko, później rośnie, dojrzewa, aż w końcu nagle staje się ptakiem. To jest analogiczne do Realizacji. Wiecie również, że na Święta Wielkanocne dzielimy się jajkiem. To jest symbolem tego, że jesteśmy jajkami, a musimy przeistoczyć się w ptaki.
    Teraz, na tym poziomie rozwoju, kiedy jesteśmy ludźmi, jesteśmy ograniczeni jak jajko i musimy dorosnąć do punktu, w którym staniemy się ptakiem. Wszystkie inne rzeczy, o których ludzie mówią, nie są Realizacją. Na przykład mogę powiedzieć: „W porządku, jeśli mocno cię zahipnotyzuję, to mogę dać ci butelkę, którą zaczniesz ssać dokładnie tak jak małe dziecko”. Nawet wiedząc, że robisz coś śmiesznego, robisz to. Będziesz do tego zmuszony, dlatego, że jesteś zahipnotyzowany. Każdy rodzaj czynności tego typu nie jest Realizacją, ponieważ cokolwiek sprawiło, że jesteś istotą ludzką, nie wymagało żadnej aktywności z twojej strony. Nie obcinaliśmy swoich ogonów, gdy z małp przeistaczaliśmy się w istoty ludzkie. To się stało spontanicznie, tak jak kwiat, kiedy staje się owocem. To jest żywy proces. Nie rozumiemy, że cokolwiek powinno w nas zajść, jest żywym procesem, a nie martwym. Wszystko to, co my możemy robić, jest martwe.
    Na przykład możemy stać na głowie, możemy skakać, możemy biegać, możemy robić różnego rodzaju rzeczy, ale nigdy nie będzie to żywy proces. Żywy proces następuje wtedy, kiedy czymś się stajemy i o to właśnie powinni prosić wszyscy prawdziwi poszukiwacze. Gdy nie jesteś uczciwy, wtedy jest to trudne lub nawet jeśli jesteś uczciwy ale identyfikujesz się z niewłaściwymi ideami, o których przeczytałeś w książce, za którą zapłaciłeś albo zapłaciłeś za to jakieś organizacji lub jakiejś osobie – to wszystko nie jest w stanie ci pomóc. To, co musimy zobaczyć, czym musimy się stać, jest tym, o czym mówiłam wam wczoraj, że musicie stać się mistrzem. Stajecie się prorokami, tak jak to powiedział Blake: „Ludzie Boga staną się prorokami i będą mieli moc czynienia prorokami innych”. Więc aby być uczciwym w stosunku do siebie musisz zadać sobie pytanie: „Czy stałem się prorokiem i czy mogę uczynić innych ludzi prorokami?” To bardzo prosty sposób spojrzenia na naszą Realizację, jesteś zdolny do tego, żeby stać się prorokiem, ponieważ wszystko jest w tobie, cała ta maszyneria jest wewnątrz ciebie, jesteś jak komputer, musisz tylko zostać podłączony do sieci, a to zacznie działać. Musicie po prostu stać się tym. A jeśli się tym nie staniecie, wtedy wszystkie inne rzeczy – założenie organizacji czy tym podobne – są bez znaczenia, bezwartościowe, można powiedzieć, że wszystkie są nietrafione. Co tak naprawdę otrzymujecie?
    Przypuśćmy, że Ray powiedziałby: „Matka widziała światło i to się wydarzyło i tamto się wydarzyło; Ona ma te i tamte moce”, to wszystko jest bezużyteczne. Co wy z tego macie? Mogę być królem czegokolwiek, lecz jakie ma to dla was znaczenie? Ważne jest to, jak wy się zmieniliście, jeśli z powodu tej zmiany jeśli mówię, że wszystko jest w was, to muszę to wam udowodnić . i to wszystko. Ta wiedza właściwie jest nam znana. To wszystko zostało już opisane począwszy od czasów Mojżesza. Tak jak powiedział: „Krzew Gorejący”. Czym jest krzew gorejący? Nikt tego nie wie, ludzie mówią, że to krzew, który płonie. Ale jeśli spojrzycie na Kundalini w stanie całkowitego oświecenia, zobaczycie, że rzeczywiście wygląda ona jak płonący krzew. W Biblii jest również napisane: „Pojawię się przed wami jako ogniste języki”. Co to oznacza? Nikt tego nie wyjaśnił, nikt tego nie wie, a one są niczym innym jak centrami, które w momencie oświecenia przybierają wygląd ognistych języków. Ale nie ma potrzeby, żebyście je widzieli, ponieważ kiedy jesteście na zewnątrz pawilonu, to widzicie go. Kiedy jesteście w jego wnętrzu, już go nie widzicie, możecie zobaczyć tylko pomieszczenie wewnątrz. Właśnie dlatego powinniśmy zrozumieć, że nie to powinno się stać, co my myślimy lecz my powinniśmy zaakceptować to, co rzeczywiście się stanie.
    Tak więc, po pierwsze powinniśmy pozbyć się wszystkich niewłaściwych identyfikacji z naszymi wyobrażeniami, że stanie się to, czy że tamto powinno się stać. Powinienem widzieć światło, powinienem latać w powietrzu. Wielu ludzi płaci, żeby móc latać w powietrzu. Myślę, że to absurd. Dlaczego chcecie latać? Nie rozumiem. Płacić więcej pieniędzy, niż potrzeba na podróż dookoła świata.
    Naprawdę, mówię wam, że podróżowanie samolotem nie kosztuje tyle, co takie latanie, z firmą Flying Squad. A czym to jest, musimy to zrozumieć, co to jest? W co się pakujemy, gdy decydujemy się na to latanie? To jest tak subtelna metoda omamiania ludzi, że możecie jej nie zrozumieć. Wy po prostu godzicie się na to. Jak w tej samej firmie Flying Squad, był człowiek – dyrektor akademii, który cierpiał na padaczkę, jego żona również miała padaczkę, a także i jego dziecko. I oni wszyscy przyszli do mnie, bo stracili domy, wszystko, co do grosza. Tak właśnie kończy się latanie dla żartu. Musicie zdać sobie sprawę z tego, że nie można płacić, za ewolucję po prostu nie można. To bardzo łatwo zrozumieć. Tak jak mówiłam już wczoraj, jeśli zapłacicie kwiatu, to czy on stanie się owocem? To jest żywy proces, za który nie można zapłacić, bo on nie rozumie pieniędzy. Żywy proces nie rozumie pieniędzy. Nie znam nikogo, kto na przykład chorując na niestrawność, włożyłby do żołądka trochę pieniędzy i powiedział: „Teraz płacę ci, mój żołądku, a ty strawisz ten pokarm”. Czy tak postępujemy? Na tej samej zasadzie nie możemy zapłacić za proces, który jest najwyższym z najwyższych. To bardzo subtelna rzecz do zrozumienia, bo ludzie myślą, że za wszystko trzeba płacić, jeśli nie zapłacisz, to nie zadziała.
    Widzicie, np. idziecie po maszynę – jeśli chcecie mieć dobrą maszynę, taką, która działa, musicie za nią zapłacić. Jeśli nie działa, to możecie ją wziąć za darmo. Ale za taką, która działa, trzeba zapłacić. Jeśli jakiś samochód jest za darmo, znaczy, że nic w nim nie działa. Nawet za oddanie go na złomowisko trzeba zapłacić, więc to, że za wszystko trzeba płacić, tkwi w umyśle ludzkim. I nie podoba wam się, że nie możecie za coś płacić. Mówię o procesach, które wykraczają poza człowieka, to nie ludzie nimi kierują. Na przykład nie potraficie zamienić kwiatu w owoc, to jest żywy proces i wykracza poza możliwości człowieka. Ale kiedy stajecie się, kiedy stajecie się super-człowiekiem, potraficie to zrobić. To powinno nastąpić. Jeśli tak się nie stało, znaczy to, że cała reszta jest niewłaściwa. Mówię o tym z wielką troską, ponieważ ludzie, którzy działają na rynku, którzy sprzedają różne rzeczy, robią to bardzo fachowo. Wiedzą jak was zwabić, jak przekazać pewne idee, jak dać wam niewłaściwe identyfikacje, a wy się z nimi po prostu identyfikujecie, aż następuje ich koniec. I wtedy porzucają was. Pytacie: „O Boże, co się stało?” Jedno jest pewne, że wasz Duch nie został utracony, On nadal jest. Pomimo wszystkich błędów, niezależnie od tego, w jaki sposób szukacie, pomimo wszystko Duch pozostaje w was dopóki żyjecie. Ten Duch powinien być przeniesiony do waszej świadomości, tzn. do waszego centralnego układu nerwowego i powinniście odczuwać w sobie moce Ducha.
    Tym jest właśnie Sahaja Yoga. „Sahaja”, jak już było powiedziane, znaczy zrodzony z tobą. Wczoraj opowiedziałam wam o lewej stronie, która jest siłą pragnienia, poprzez tę siłę mamy wszystkie uwarunkowania, stamtąd pochodzą również wszystkie pułapki materii, to co materialistyczne, a także można powiedzieć, że gromadzimy tam całą przeszłość, przeszłość, która rozprzestrzenia się poprzez kolektywną podświadomość. Powiedziałam wam także wczoraj, że rak jest spowodowany skrajnie lewostronną aktywnością u ludzi. Ci, którzy przechodzą bardzo skrajnie na lewą stronę, zapadają na chorobę zwaną rakiem i ona może być wyleczona, jeśli uda się taką osobę przenieść z powrotem do centrum, rak jest uleczalny, nie ma co do tego wątpliwości. Dzisiaj mówiłam, że opowiem wam o prawej stronie. Czy jest tu ten pan, który zadawał tak wiele pytań? Wczoraj był bardzo zajęty jedynie zadawaniem pytań. Myślę, że nie był zainteresowany poszukiwaniem. W porządku, po prawej stronie mamy siłę, za pomocą, której działamy. Najpierw pragniemy czegoś, potem działamy. Ta siła, pochodząca z prawej strony, manifestuje się w nas jako prawa część sympatycznego układu nerwowego. Nauka też wywodzi się stamtąd, nauka jest materialna, te wszystkie subtelne rzeczy są wewnątrz nas. Energia pochodząca z prawego kanału daje nam siłę, za pomocą której działamy mentalnie i fizycznie. To działanie następuje, kiedy czegoś pragniemy.
    Chcemy urzeczywistnić to pragnienie i zaczynamy działać. Musicie zrozumieć, jakiego rodzaju jest to siła. Ona w sanskrycie nazywa się „prana shakti”. A po lewej stronie mamy „mana shakti”, która jest siłą emocji, można też powiedzieć, umysłu, bo widzicie, język angielski nie ma odpowiednich słów, by to wyrazić. Więc powiem to tak, „mana shakti” i „prana shakti” to dwie siły, które istnieją w nas, zaczynamy ich używać jako lewej i prawej strony, tak jak hamulca i gazu w samochodzie i stajemy się dobrym kierowcą. Ale podczas tego stawania się popełniamy błędy. Umysł ludzki ma skłonności do popadania w skrajności. Na przykład, kiedy powiem komuś: „Powinieneś medytować”. To oni będą medytować przez pięć godzin. A przecież nie ma potrzeby, by medytować przez pięć godzin czy coś takiego. A kiedy powiesz, że mają stać na głowie, to będą to robić przez dziesięć godzin. Ale nie ma potrzeby popadać w skrajności, my musimy być w centrum, musimy być dobrzy dla swojego ciała i dla samego siebie. Nie warto popadać w takie szaleństwa albo zbytnio się nimi irytować. To, co powinno się wam przydarzyć, jest naprawdę bardzo proste. Na przykład, pomyślcie o nasieniu, które zostało posiane w miejscu, gdzie jest bardzo głośna muzyka, gdzie wszyscy biegają, krzyczą, wrzeszczą, co się stanie z takim nasieniem – ono nigdy nie wykiełkuje.
    Ale kiedy będzie w spokojnym miejscu, właściwie ułożone, w dobrze ustawionej doniczce, to wtedy na pewno rozwinie się z niego piękne drzewo lub krzew – czyli to, co powinno się rozwinąć. W ten sam sposób, jeśli my popadamy w skrajności, to idziemy na lewo lub na prawo. Więc przechodząc do lewej strony – wczoraj mówiłam o takich rzeczach jak hipnoza i ESP’s [postrzeganie pozazmysłowe] i większość fałszywych guru próbuje tych sztuczek, widzicie, widzicie, oni po prostu was hipnotyzują i ludzie całkowicie wariują na ich punkcie: „To jest nasz guru”. Zachowują się całkowicie jak ludzie bez mózgu. „Tak, czuję to teraz, czuję się świetnie”. Widzę, że ludzie odczuwają coś w rodzaju poczucia bezpieczeństwa od takiego guru i mówią: „Idę za nim, on idzie do nieba i ja idę z nim do nieba”. Ale to tak nie działa. Do nieba każdy z was idzie indywidualnie i dlatego musicie stać się swoim własnym mistrzem, musicie wszystko o tym wiedzieć. Nie można tego zrobić podstawiając ciężarówki i wołać do ludzi: „Wsiadajcie, jedziemy do nieba”. Większość takich ludzi w rzeczywistości idzie do piekła i można do nich bardzo szybko dołączyć. Nigdy tak nie jest. Uwierzcie Mi, że jest absolutnie w błędzie ten, kto mówi, że podążając za jakimś guru pójdziecie do nieba. Musicie podążać za Zasadą Guru, a każdy prawdziwy guru zawsze wam powie, że musicie stać się kimś. On nigdy nie powie: „W porządku, dałeś mi pieniądze, teraz jesteś członkiem, teraz jesteś moim dzieckiem, moim uczniem, dam ci swoją miłość, kochajmy się”. Gdzie jest ta miłość? „Daj mi więcej pieniędzy, daj mi Rolls Royca, daj mi to, daj mi tamto”. Jak wariaci robimy to myśląc, że możemy te wszystkie rzeczy wymienić.
    Teraz, kiedy jesteśmy poszukiwaczami, mamy pełne prawo odnaleźć swojego Ducha i nie dać się oszukać takim ludziom za pomocą ich różnych sztuczek czy figli, lub powiedziałabym złowrogich metod, jakie stosują. Nie tylko po to, by dać wam inicjacje za pieniądze – nie w tym sensie, że są przemytnikami, niech sobie mają pieniądze. Nie zdajecie sobie sprawy, że oni uniemożliwiają wam otrzymanie Realizacji. A kiedy raz zmarnujecie szansę, to bardzo trudno będzie dać wam Realizację, jeśli naprawdę tego nie wypracujecie, może stać się to niemożliwe. Widziałam wielu ludzi cierpiących z tego powodu. Ta aktywność wewnątrz nas działa na nasze fizyczne i mentalne zdolności na prawej stronie. Kiedy myślimy o przyszłości, wtedy zaczynamy planować: „Muszę zrobić to jutro lub pojutrze”, „Teraz pójdę tam, załatwię to, a potem kupię bilet i potem pojadę tam”. Nasz mózg pracuje dla przyszłości. I stajemy się bardzo futurystyczni, do takiego stopnia – czasem spotykam ludzi, którzy tak daleko patrzą w przyszłość, że zapominają swoich własnych imion. Czy możecie w to uwierzyć? Nie pamiętają nawet imienia swojego ojca. To bym mogła zrozumieć, ale oni nawet nie pamiętają jak się sami nazywają. Mam na myśli, że oni są jak szaleńcy, bo nie pamiętają nawet swoich własnych imion, nie wiedzą gdzie są ani co robią. Spotykałam już ludzi tego typu, którzy byli naprawdę chorzy, bo stali się tak futurystyczni, że nie pamiętali nic ze swojej przeszłości. Więc to futurystyczne zachowanie zaczyna się w społeczeństwie, w którym ludzie cały czas myślą o przyszłości. „Co zrobię, co mam jutro do zrobienia, co mam jutro osiągnąć?” I gdy zaczynają robić te wszystkie rzeczy, ich uwaga podąża skrajnie na prawą stronę. W tym momencie, kiedy zaczynamy patrzeć w przyszłość, znajdujemy się w bardzo niebezpiecznym miejscu, to widzenie przyszłości jest rzeczą całkowicie nierealną, całkowicie nierealną, bo przyszłość o jakiej myślimy nie istnieje. To, co istnieje, to teraźniejszość, wy musicie być w teraźniejszości, a nie w przyszłości. Ludzie powiedzą, że trzeba być w teraźniejszości, tylko jak? Nie możemy. Albo jesteśmy w przeszłości albo w przyszłości. Dlatego, że gdy fala myśli nadchodzi, ta fala wznosi się i opada.
    Następna fala przychodzi, wznosi się i opada. A teraz, gdy następna idzie do góry, płyniemy razem z nią, ale nie widzimy, jak opada. Widzimy, gdy przychodzi następna, ale już nie zauważamy, kiedy odchodzi. Wskakujemy na grzbiet tych myśli i nie wiemy, czy jesteśmy w przeszłości czy w przyszłości. Ale w centrum pomiędzy tymi dwiema myślami znajduje się teraźniejszość i nie wiemy jak umieścić tam naszą uwagę, to jest bardzo trudna rzecz, tego nie można zrobić tylko poprzez powiedzenie, że powinno się być w centrum. Wszystkie takie rzeczy jak: „Powinieneś zrobić to, powinieneś zrobić tamto” nie będą działać, dopóki nie będzie światła. Na przykład, gdy w pokoju nie ma światła, a my mówimy komuś: „Idź prosto”, on nie będzie mógł iść, bo nie będzie widział, gdzie jest przejście, jak iść. Nawet, jeśli rozkażesz, nie będzie w stanie przejść prosto nie dotykając żadnego krzesła, bo bez światła nic nie widać. Dlatego każdy powinien zrozumieć, że gdy za bardzo wybiegamy w przyszłość, za dużo planujemy, żyjemy w gruncie rzeczy w wyimaginowanym świecie. Jest wiele historii o ludziach, którzy żyli w wyimaginowanych światach, o tym jak po czasie orientowali się, że wszystko zostało zniszczone.
    Są też tacy ludzie, którzy przepracowują to poprzez swój wysiłek fizyczny i stwarzają sobie przez to kolejny problem, ponieważ stają się po prostu ludźmi ukierunkowanymi na to, co fizyczne. A przy takim fizycznym nastawieniu twój Duch złości się na ciebie. Tak więc prawostronna aktywność charakteryzuje ludzi, którzy są bardzo dokładni, bardzo skrupulatni jeśli chodzi o czas, którzy są bardzo twardzi, oschli, są bardzo konkretni i nie tolerują bezsensownych rzeczy. Są to ludzie, których zwyczajnie spotykacie i ci ludzie przyprawiają was o ból głowy, widzicie, oni są bardzo nudni. Nie możecie znieść ich towarzystwa, mogą być bardzo nudni. Robią wam całe wykłady o tym, jak być prostolinijnym, jak iść przez życie prostą drogą. W przyrodzie nic nie jest proste, wszystko porusza się tak pięknie, ponieważ przyroda powstała z różnorodności, a to różnorodność daje piękno. Oni nie myślą o pięknie, nie myślą o miłości o współczuciu, o niczym. Dla nich świat jest dokładnie obliczony i tak żyją. Tacy ludzie rozwijają w sobie wielkie ego, jak widzicie tutaj ta żółta rzecz w głowie, to jest ego. Poprzez aktywność na lewej stronie, stronie emocjonalnej, rozwijamy superego, ale poprzez aktywność prawostronną rozwijamy ego. Tego ego nie łatwo jest zobaczyć. Jeśli masz superego, to odczuwasz bóle w ciele, jesteś nieszczęśliwą osobą, masz zmarszczki na twarzy, wyglądasz na całkowicie wyczerpanego. Ale kiedy masz ego, to wyglądasz bardzo dynamicznie.
    Możemy powiedzieć, że Hitler był skrajnym przykładem rozwoju ego. Wymyślił sobie, że jest kimś w rodzaju boskiej inkarnacji i że musi uratować ludzi, że jest jedynym, który wie wszystko o rasach, a także, że on uratuje pewną rasę. Tego rodzaju pomysły pochodzą od ludzi prawostronnych, oni są bardzo agresywni, mogą być dobrymi rozmówcami, mogą wyglądać na bardzo pokornych, mogą być dobrymi biznesmenami, mogą być kimkolwiek, ale nie wiedzą, że ten Mr. Ego pojawia się na ich głowach niczym wielki balon i unosi ich w powietrze. Końcem ego jest głupota. Będziecie zaskoczeni, ale ego kończy się głupotą. Tacy ludzie angażują się we wszelkiego rodzaju głupoty, mówiąc: „Co w tym złego?”. Znałam na przykład starszych ludzi zachowujących się w bardzo głupi sposób. Mówili: „Co w tym złego?” Wiecie stary człowiek, powiedzmy 90-letni, który nawet nie potrafi chodzić bez laski, zaczyna tańczyć jak wy, przewraca się i myśli: „Co w tym złego?” Tak jak kobieta, którą znałam, miała około 85 lat, zmarła po upadku z konia. Naturalnie, mam na myśli, czego możemy się spodziewać po kobiecie w jej wieku, to oczywiste, że 85-letnia kobieta powinna być w domu i opiekować się wnukami, może mogłaby nawet mieć prawnuki. Dlaczego zamiast tego chce być 25-letnią kobietą i dosiadać konia. Oni robią wszystkie te głupie rzeczy i potem będą mówić: „Co w tym złego? Nie ma niczego złego w głupocie. Co w tym złego?” Ale tacy ludzie są utrapieniem dla reszty społeczeństwa. Ludzie, którzy rozwinęli superego, są kłopotem dla samych siebie, ale ci egoistyczni sprawiają kłopoty innym.
    Oni cały czas poprawiają innych, torturują ich, wymuszają swoje pomysły na innych i często osiągają sukces, bo nic się tak dobrze nie udaje jak sukces. Przez cały czas wbijają swoje pomysły do głowy innym ludziom mówiąc: „To jest prawda, to jest prawda”, a kiedy ciągle się to powtarza, zaczyna się w to wierzyć: „Tak, to musi być tak”. Rzekłabym, że oni są dużo bardziej niebezpieczni niż ludzie mający superego. Dla ludzi, którzy nie znają trików superego, oni mogą być bardzo, bardzo niebezpieczni, bo są bardzo subtelni, nie zauważamy ich, oni nas oczarowują, stajemy się ich własnością, mogą być bardzo przebiegli i mogą wypracować różne rodzaje metod, których nie jesteśmy świadomi. Nie jest łatwo wybrać, która strona jest lepsza, a która gorsza. Obie są złe, gdy skrajnie ich używamy, zarówno lewa jak i prawa. A teraz spójrzmy na to, co dzieje się na poziomie fizycznym. Tak jak wam już powiedziałam, na lewej stronie może rozwinąć się rak, a co fizycznie dzieje się z ludźmi ukierunkowanymi na przyszłość? Mamy czakrę specjalnie związaną z zachowaniem ukierunkowanym na przyszłość zwaną Swadhisthana Czakra, która fizycznie manifestuje się w ciele jako splot aortalny. To jest bardzo ważna czakra dla ludzi, zwłaszcza tych wysoko rozwiniętych. Za pomocą tej czakry przetwarzamy tłuszcz z żołądka na potrzeby naszego mózgu. To jest czakra Suryi, Słońca.
    Kiedy zaczynamy myśleć, te komórki są przetwarzane w taki sposób, że stają się użyteczne dla mózgu. A jeśli przez cały czas myślicie i myślicie, co się wtedy stanie? Myślę, że rogi wam od tego nie urosną, zużywacie to wszystko, zużywacie wszystkie te komórki i musicie je wymienić. Aby to mogło się stać, Swadhisthana Czakra musi bardzo ciężko pracować, żeby przekształcić komórki na użytek waszego mózgu. Oprócz tego są też inne rzeczy, o które Swadhisthana Czakra musi zadbać, są to na przykład wątroba, trzustka, śledziona czy nerki, wszystko to jest pod opieką tej czakry, również macica u kobiet. Kiedy Swadhisthana Czakra wykonuje tylko jedno zadanie i nie może robić nic więcej ponad to, wtedy inne funkcje są zaniedbywane i mogą pojawić poważne problemy z wątrobą. Kłopoty z wątrobą są kolejną rzeczą, której sami nie czujecie. Inni doskonale wiedzą, że macie problemy z wątrobą, bo macie porywczy temperament, jesteście kapryśni i gburowaci w stosunku do innych ludzi i nigdy z niczego nie jesteście zadowoleni, zawsze krytykujecie innych – wszystko to wskazuje na problemy z wątrobą. Tacy ludzie nigdy nie są szczęśliwi sami ze sobą, bo to właśnie wątroba dba o waszą uwagę. Ci, którzy mają problemy z wątrobą, mają bardzo złą uwagę, to działa w ten sposób, że nie potrafimy utrzymać uwagi. Na ulicy wchodzimy prosto pod koła samochodu, bo nie patrzymy tam, gdzie powinniśmy. Przez cały czas rozglądamy się, nie możemy normalnie iść, nie znajdziecie zwierzęcia, które tak robi, to potrafią tylko ludzie. Jeśli zobaczycie takie osoby na ulicy, będziecie zdumieni. Dokąd oni idą? Nie idą prosto, nie patrzą na wprost, ich oczy spoglądają w tą stronę, w tamtą stronę, dlatego, że ich uwaga jest chwiejna, a jest chwiejna z powodu złej wątroby. Tak więc wątroba jest niezwykle ważną rzeczą.
    Wątroba ma specjalną zdolność do usuwania toksyn z organizmu i zamiany ich w ciepło, to ciepło musi zostać przetworzone lub oddane do krwi, czy też wody znajdującej się we krwi i usunięte z ciała przez pot lub w inny sposób. Ale co się stanie, gdy wątroba jest pozbawiona mocy i nie może tego zrobić – ciepło nie może zostać przetransportowane do krwi i pozostaje w ciele, które się przegrzewa i ten nadmiar ciepła powoduje wiele problemów. Więc w Sahaja Yodze, gdy Kundalini się unosi, zmienia Ona formę krwi. Wodór i tlen, które tam się gromadzą z powodu ciepła, zachowują się w bardzo zabawny sposób, robią to tak a potem zaczynają przyjmować to ciepło. Dlatego ludzie, którzy mają problemy z wątrobą, czują ciepło, gdy Kundalini się unosi. Ale może ona zostać wyleczona, wystarczy, że zapewnimy jej spokój oraz komfort. Możecie ją z całą pewnością wyleczyć, nie ma co do tego wątpliwości. Drugą rzeczą, która może się zdarzyć, to chora trzustka, która powoduje cukrzycę. Tylko ludzie, którzy myślą za dużo, chorują na cukrzycę. Na przykład hinduscy rolnicy nie wiedzą, czym jest cukrzyca. Odstawiamy cukier, ale to nie powstrzyma cukrzycy. Cukrzyca pojawia się wtedy, kiedy myślicie, myślicie, myślicie, myślicie za dużo. Lekarze tego nie rozumieją, dlatego mówią, że jest ona nieuleczalna, nie potrafią połączyć zjawiska myślenia z chorobą. I to jest to, co następuje, gdy myślicie jak szaleni, bezustannie – wtedy powstaje cukrzyca.
    Ta choroba również staje się uleczalna, kiedy otrzymujecie swoje oświecenie. Możecie również wyleczyć cukrzycę innych ludzi, ponieważ ta życiowa energia, która jest połączeniem wszystkich tych trzech sił, płynie przez was, możecie ją uzupełniać i możecie dać więcej innym ludziom, którym jej brakuje, możecie tak jakby napełnić ich tą energią i wyleczyć. Trzecią i najgorszą rzeczą, która przydarza się ludziom, jest nowotwór krwi, spowodowany śledzioną. Śledziona jest dla nas niezwykle ważna, gdyż jest ona źródłem spokoju. Jeśli śledziona nie działa właściwie, nie można być spokojną osobą. To bardzo prosta rzecz, ale ani lekarze ani naukowo zorientowane osoby nie potrafią jej połączyć z czymś, co jest bardzo, bardzo proste. A ta prosta rzecz to to, że kiedy jesteśmy nerwowi i spożywamy pokarm, to jesteśmy na dobrej drodze, by nabawić się kłopotów ze śledzioną i zachorować na raka krwi. Gdy matka lub ojciec mają takie usposobienie, wtedy dziecko może urodzić się z tą chorobą. A teraz ucieszycie się, gdy wam powiem, że w Nowym Jorku mieliśmy przypadek raka krwi i kiedy byłam w Indiach, w wiosce, ktoś podszedł i powiedział, że taki, a taki chłopiec jest chory, ma tylko 16 lat i raka krwi a lekarze orzekli, że umrze w przeciągu dwóch tygodni. Oni zawsze orzekają, tylko w tym są dobrzy. Kiedy usłyszałam o tym przypadku, powiedziałam: „Nie mogę nic zrobić, jestem tu w wiosce, ale możecie zadzwonić do jednej z sahaja yoginek.
    Ona była w Anglii, ale teraz jest w Nowym Jorku i ona zajmie się tą sprawą”. Zdziwicie się, kiedy wam powiem, że ten chłopiec został całkowicie wyleczony. Wyszedł ze szpitala i przyjechał się ze mną zobaczyć, teraz znowu chodzi do szkoły. Wyleczyliśmy wiele przypadków raka krwi, ale nie jesteśmy po to, by leczyć, to nie jest nasza praca. To dzieje się spontanicznie jako produkt uboczny uniesienia energii Kundalini. Ważną rzeczą jest to, by zrobić z was lekarzy, ludzi, którzy mają tą wiedzę, ludzi kolektywnie świadomych, którzy wkroczyli do Królestwa Boga, żeby przebywać tam w pokoju, błogości i radości. Również problemy z nerkami, wysokie ciśnienie – wszystko to jest z tym związane. Ludzie martwią się, są nerwowi, widzicie, ta nerwowość jest po prostu kwestią przyzwyczajenia. Znam takich ludzi, jak tylko im powiesz: „Musisz polecieć gdzieś samolotem”, to nagle słowo samolot działa jak spust, „Och” i ludzie szaleją. Nie wiedzą, co mają zrobić. Zapomną paszportu, walizki, zapomną wszystkiego, bo są zdenerwowani. Jak pójdziesz na lotnisko, to napotkasz tam lewe Nabhi – jak nazywamy tą czakrę – śledziona jest pełna niepokoju. Kiedy jecie lub wykonujecie tego typu pracę, to wtedy w ciele powstaje stan wyjątkowy i wzrasta zapotrzebowanie na krew, by strawić jedzenie. Więc nasza biedna śledziona musi pracować bardzo ciężko, by wyprodukować dodatkową ilość komórek krwi. Kiedy jecie i równocześnie czytacie gazetę – jest to najgorsza rzecz, jaką można rano robić. To okropne.
    Czytacie gazetę, jecie, a wasza śledziona jest przeciążona, bo powstaje jeszcze jedno zapotrzebowanie. Potem wsiadacie na rower z kanapką w ręku, a to jest nawet gorsze niż tamto. Spieszycie się do pracy, nagle okazuje się, że na drodze jest wielki korek, wtedy znajdujecie się w bardzo złej sytuacji, stajecie się tak zdenerwowani, że nie rozumiecie osoby, która jedzie przed wami, powtarzacie: „Co jest z tym gościem, dlaczego nie może jechać szybciej?”, a ten z przodu mówi to samo o następnym kierowcy. Całe to szaleństwo nakręca się, wyścig szczurów trwa i jeśli spożywasz coś w takim pośpiechu i takiej nerwowej atmosferze, wtedy powstaje bardzo niebezpieczny problem zwany rakiem krwi, który bardzo często spotyka się u młodych ludzi. Ostatnim, lecz równie ważnym problemem są choroby serca. Kiedy przywiązujesz zbyt wiele uwagi do tych wszystkich zewnętrznych rzeczy, rzeczy materialnych, rozwoju materialnego, twojego fizycznego rozwoju czy do nadmiernej komputeryzacji swojego mózgu, wtedy zaniedbujesz uwagę konieczną dla twojego Ducha, który rezyduje w sercu i kiedy Duch się wycofuje – kończy się to atakiem serca. Tylko prawostronne osoby mogą dostać ataku serca, nigdy osoba, która jest lewostronna. Powiedziałam to pewnemu doktorowi, a on odpowiedział, co było zaskoczeniem, że w szpitalu psychiatrycznym nigdy nie potrzeba elektrokardiogramu, po prostu nie jest on potrzebny. Pacjenci nigdy nie dostają ataku serca. Zadziwiające, chorzy psychicznie nigdy nie dostają ataku serca. Osoba psychicznie chora w większym stopniu używa serca, swojej lewej strony, swoich emocji, można by się spodziewać, że serce zachoruje, ale nie, to mózg choruje. Możecie to sobie wyobrazić? Osoba, która używa swojego mózgu, choruje na serce. To jest równowaga, stworzona przez naturę, wewnątrz nas. Popatrzcie, w jak mądry sposób natura prowadzi nas do centrum: nie popadajcie w skrajności, trzymajcie się centrum, trzymajcie się centrum i kiedy jesteście całkowicie w centrum, to wtedy wasz rozwój jest bardzo szybki. Mamy więc prawą stronę, stronę przyszłości, powodującą, że wszyscy mamy futurystyczny temperament.
    Nie można go wyleczyć przez zwracanie uwagi: „No, a teraz nie myśl”, nie możecie tak tego zrobić, po prostu nie możecie. Kiedy ci rozkażę: „Lepiej przestań planować” to nie możesz tego zrobić, nic na to nie poradzisz. Musisz planować. I zobaczysz, że wszystkie te plany zawiodły, bo nie zgadzały się z planem Boskim. Boskość ma jakieś plany i wy też macie jakieś plany, ale one nigdy nie idą w parze, dlatego wasze plany zawodzą, jesteście sfrustrowani. Nie rozumiecie, jak to się stało. Żeby to zrozumieć, musicie wiedzieć, że istnieje Boska Siła. Możecie to akceptować lub nie. Wszystkie te żywe procesy – miliony milionów kwiatów, z których powstają owoce, nasienie, z którego powstaje drzewo, określone nasienie staje się określonym drzewem, wszystkie dokonywane wybory, cały zorganizowany sposób oddziaływań chemicznych, sposób, w jaki chemia jest oparta na prawie okresowości – wszystko co widzicie na świecie jest tak dobrze zorganizowane, musi być ktoś, kto to wszystko robi. Tak więc bez wątpienia istnieje Boska Siła, która nas otacza. Tylko, że jeszcze jej nie poczuliśmy, to wszystko. Jeśli jej nie poczuliśmy, to nie znaczy, że ona nie istnieje. Ona istnieje i działa. Widzimy z naszego własnego doświadczenia, że tak wiele rzeczy się dzieje. Po prostu przyjmujemy to jako coś oczywistego, nie przejmujemy się tym. Widzicie, chociażby w ludzkim życiu, ma się urodzić dziecko, najpierw płód jest utrzymywany w ciele.
    Normalnie prawo medyczne mówi tak: wszystko co obce, jeśli znajdzie się w ciele, musi być natychmiast wyrzucone. Wszystkie siły są mobilizowane, by wyrzucić to na zewnątrz. Ale co się okazuje, gdy płód rozwija się, cały ten system pracuje, aby go odżywiać, troszczy się o niego, naprawdę się nim zajmuje. Z wielką starannością płód jest otaczany wodą, aby nic nie zakłócało jego rozwoju, ciało opiekuje się nim na wszelkie sposoby, a kiedy płód jest gotowy, organizm wydala go na zewnątrz. Kto to wszystko robi? Kto to robi? Musimy zadawać sobie czasem te pytania. Dlaczego staliśmy się istotami ludzkimi. Jaki był tego cel? Jaki był cel? A jeśli nie otrzymamy odpowiedzi, to znaczy, że wciąż jesteśmy w drodze i musimy dotrzeć tam, gdzie otrzymamy odpowiedź. Uczyniono nas istotami ludzkimi po to, abyśmy czuli Boską Siłę, abyśmy używali Boskiej Mocy i cieszyli się Boskim stanem błogości. Ta Boska Siła jest Istotą Kolektywną, która daje nam kolektywność. Duch w naszym sercu jest Istotą Kolektywną w nas, jest manifestacją Boskiej Siły, która przez nas przepływa i dlatego, gdy raz zostaniemy podłączeni do źródła, zaczynamy stawać się tym, do czego nas stworzono. Tak jak maszyna, gdy zostaje podłączona do źródła prądu zyskuje swoje znaczenie, ale – mimo że jest podłączona – nie jest świadoma elektryczności, Mojego głosu, niczego. Ale człowiek, gdy zostaje podłączony do źródła, staje się świadomy i to jest to, co musicie zrozumieć. Kiedy zostaniecie zrealizowani, możecie również innym unieść Kundalini, możecie dać Realizację innym. Ray sam dał ją tak wielu osobom. Zrobił to nawet w Riyadh. Robił to w wszędzie dokądkolwiek poszedł. Jest taki jak wy, jest inżynierem, jest taki jak wy, był taki jak wy i będziecie zaskoczeni tym, jak wiele wie o sobie i o innych. Ta całkowita zmiana miała miejsce, ponieważ gdy osiągacie swojego Ducha, kiedy osiągacie to, co najwyższe, wszystkie te przyziemne rzeczy odpadają i stajecie się swoim własnym mistrzem. Nigdy więcej zniewolenia nawykami ani niczym. To się tak pięknie wypracowuje. Ale każdy musi dać sobie szansę i wykazać się cierpliwością.
    Najgorszą częścią tak zwanej inteligencji jest to, że możecie wszystko wyśmiać. Tak jest najprościej, wszystko wyśmiać, a potem się tego pozbyć. W dawnych czasach, kiedy chcieli zmierzyć się z rzeczywistością, jak wtedy, kiedy pojawił się Chrystus, nie wyśmiewali się z niego. Ale śmiali się z Niego w momencie ukrzyżowania, oni po prostu zaprzeczyli. Ale teraz nie jest to właściwie problem, ten problem nie istnieje, ponieważ zaprzeczyć…. to wymaga więcej wysiłku, więc lepiej jest wyśmiać. Głupota istnieje. Raz jeszcze mówię wam, że to głupota z czegoś się wyśmiewać, bo jesteście Duchem. Wy jesteście tymi, którzy mają to otrzymać i jeśli wiecie jedynie, jak sobie stroić żarty, to proszę, idźcie się bawić. Przez całe życie będziecie tak robić, przez całe wasze życia będziecie tak robić, jaki z tego pożytek? Jeśli nie otrzymacie swojej Realizacji to w obliczu sądu zawiedliście, zawiedliście, bo to jest szansa, która jest wam dana. Można cię pocieszyć, można ci doradzić, można cię zbawić – ale nikt nie sprawi, że zakosztujesz piękna swojego własnego istnienia, bo musisz zrobić to samodzielnie. Jeśli nie chcesz tego zrobić, to w porządku, to całkowicie w porządku. Masz wolny wybór i zrobisz co zechcesz. Ale jeśli chcesz to zrobić, to przestań chodzić od jednego guru do drugiego, bo sam musisz wiedzieć, czego potrzebujesz. To poważna sprawa, to powinno nastąpić. Dopóki człowiek nie posunie się dalej w ewolucji, żaden z problemów tego świata nie zostanie rozwiązany, żaden, zrozumcie to. Cokolwiek oni stworzyli poprzez myślenie – powiedzmy, że stworzyli demokrację, że stworzyli komunizm, to czy tamto. Cały ten nonsens nie ma w ogóle żadnego znaczenia w rzeczywistości, żadnego. Ponieważ, na przykład możesz powiedzieć: jestem bardzo bogaty, więc jestem kapitalistą.
    Ale nie mogę żyć, nie dzieląc się z innymi, więc jestem komunistą. Jestem w pełni kapitalistą i komunistą. Wszystko istnieje wewnątrz Mnie, a te idee, że jednych ludzi uważa się a za demokratów, innych za coś innego, są całkowicie sztuczne. Ponieważ tak długo, jak długo są oni przywiązani do swojego egoizmu, do tych wszystkich rzeczy, nie będą w stanie nic dobrego z tego zrobić. Teraz następuje odwiązanie, bo stajecie się jednością z Duchem, który nie jest przywiązany, który daje wam to światło, to odwiązanie, z perspektywy którego wszystko jest przedstawieniem. I bardzo dobrze to wypracowujecie. Stajecie się tak dynamiczni, tak dynamiczni, że zdumiewa was wasz dynamizm. Pomijając to wszystko powinniśmy zrozumieć, że jeżeli istnieje Moc, która jest Wszechobecną Mocą, to Ona myśli, organizuje i opiekuje się wami. Tak wiele rzeczy przydarzyło się sahaja yoginom, że bylibyście zdumieni, gdybym wam o tym opowiedziała. Działy się zdumiewające rzeczy. Ale Krishna powiedział bardzo jasno: „yogakshema vahamyaham”, co oznacza: „Kiedy otrzymacie yogę, ona przyniesie wam pomyślność”. Powiedział, że najpierw musi być Yoga, musi nastąpić zjednoczenie, dopiero ono przyniesie pomyślność. Widziałam ludzi, którzy chodzili do tak zwanych guru i tym podobnych, ludzi chorych, o bladych twarzach, całkowicie wykończonych, bezużytecznych, całkowicie nieszczęśliwych ludzi. Jak tacy ludzie mogą być w yodze? Nie tylko fizycznie, ale także mentalnie są całkowicie spokojni, są pełni współczucia i miłości. I to współczucie, które nic nie mówi, ale po prostu płynie, ono płynie, ono promieniuje – możecie dać swoje współczucie nawet kwiatom. Gdy kwiaty umierają, możecie im to dać, a jeszcze przez jakiś czas pożyją.
    Jeśli, powiedzmy, drzewa umierają, jeśli im to dacie, to będą się dalej rozwijać. Jeśli dacie to zwierzętom, one zmienią się, ponieważ po raz pierwszy, odkąd tylko dostaliście tą siłę, oddajecie coś z powrotem naturze. Bo jak dotąd zawsze tylko braliście. A teraz po raz pierwszy zaczynacie jej coś dawać. Ponieważ współczucie po prosu płynie, ono niczego nie bierze, po prostu płynie do innych i właśnie to powinno się wam przydarzyć. Nie zadowalajcie się tym, co tanie, co pozbawione sensu, czymś, co jest swojego rodzaju naśladownictwem lub masowymi pomysłami. Ja mówię o kolektywności, w której każdy pojedynczy człowiek jest świadomy. To nie jest aktywność na skalę masową, to jest kolektywność. Niech was Bóg błogosławi. Mam nadzieje, że dziś wielu z was otrzyma Realizację i stanie się jednym ze swoim Duchem i poczuje swoją kolektywność. To tylko Moja nadzieja. Brighton to miejsce, które cenię szczególnie. Zawsze mówiłam, że Anglia to Serce Wszechświata. To bardzo ważne, że to jest serce, bez wątpienia, dlatego właśnie Blake powiedział, że stanie się ona Jerozolimą. Jest wiele prawdy w tym, co powiedział. Wiele rzeczy, które powiedział o Sahaja Yodze są całkowitą prawdą. Ale to serce jest ospałe. Ono śpi, to smutne. Tak jak mówię, że Europa jest wątrobą i ona pije, czy możecie sobie wyobrazić, jaki będzie stan rzeczy, nawet gorzej, jeżeli wszystko obróci się przeciwko swojej własnej istocie? A istotą Anglii jest to, że jest ona sercem. To oznacza, że ono wyraża, że ono rozprzestrzenia.
    Cokolwiek dzieje się w Anglii, jest traktowane poważnie. Przypuśćmy, że wszyscy stajecie się głupimi ludźmi – wtedy cały świat taki się stanie. Odpowiedzialność, jaka na was spoczywa, jest tak wielka, a wy nie zdajecie sobie z niej sprawy. To, co robimy, jest bardzo ważną rzeczą. W tym kraju wygląda to bardzo mizernie, bo jest bardzo mało ludzi, którzy naprawdę przyszli do Sahaja Yogi i zostali. Myślę, że jest zaledwie garstka ludzi tego pokroju. Są małe dzieci, wielu jeszcze przyjdzie, za powiedzmy 10 lat. Jestem pewna, że to będą bardzo wartościowi ludzie. Poszukiwacze, którzy już tu są, to trochę nerwowi ludzie, ponieważ chcą się uczyć od Amerykanów i Europejczyków. Nie ma czego się od nich uczyć. To wy macie rozpowszechniać, wy macie nieść przesłanie. Wiem, że to jest bardzo ważny kraj i tak jakoś się stało, że mój mąż dostał posadę w Anglii. Jesteśmy tu od 8 lat, czy możecie w to uwierzyć? Będę tu może jeszcze co najwyżej przez cztery kolejne lata. Więc mam nadzieje, że coś się stanie i że w tym Brighton, które jest bardzo dobrym miejscem, wielu ludzi dostanie Realizację i pomoże w wyzwoleniu istot ludzkich. Dziękuje Wam bardzo. Niech Bóg was błogosławi. Jeśli macie pytania, musicie je zadać. Z całą szczerością muszę wam powiedzieć, że jestem waszą Matką i nigdy nie czułam się obrażona tym, że ktoś zadaje Mi pytanie. To bardzo ważne, ponieważ właściwie Ja nie mam żadnych pytań, wy musicie mnie pytać, Ja nie mam zupełnie żadnych pytań.

Wypowiedz się