Dugin: czas porządków w Euroazjatyckim Domu

Zamieszki w Kazachstanie znów przykuły powszechną uwagę na problemy obszaru postradzieckiego. Jest oczywistym, że należy do nich podchodzić w sposób kompleksowy.

Poprzedzające obecne wydarzenia i wciąż wykorzystywane do zwiększania napięcia w stosunkach z Zachodem twierdzenia o rzekomych przygotowaniach do „rosyjskiej agresji” na Ukrainie oraz wyznaczenie przez Władimira Putina „czerwonych linii” związane są właśnie z tym kontekstem geopolitycznym.

Eurazjatycka rekonkwista

Co miał na myśli Putin, gdy mówił o „czerwonych liniach”? Ich wyznaczenie to nie tylko ostrzeżenie, że jakakolwiek próba rozszerzenia strefy wpływów NATO na Wschód, czyli obszar postradziecki (tożsamy z obszarem postimperialnym) spotka się z militarną reakcją Moskwy. To również odmowa uznania strategicznego status quo, ukształtowanego po rozpadzie ZSRR oraz postawienie pod znakiem zapytania legitymacji wstąpienia krajów bałtyckich do NATO i całej polityki Stanów Zjednoczonych na tym obszarze.

Putin daje do zrozumienia: wykorzystaliście moment, gdy byliśmy słabi i zabraliście nam to, co zgodnie z historyczną logiką należy do nas; ale teraz doszliśmy do siebie, pokonaliśmy liberalny obłęd i zwalczyliśmy zdradzieckie wpływy atlantyckie lat 1980. i 1990. w samej Rosji; dziś gotowi jesteśmy do prawdziwego dialogu z pozycji siły.

Nie jest to bezpodstawne roszczenie. To stanowisko potwierdzone realnymi działaniami – w Gruzji w 2008 roku, na Krymie i Donbasie w 2014 roku, operacją w Syrii. Gdzieniegdzie udało nam się odzyskać nasze pozycje i Zachód nic nam nie zrobił. Dajemy sobie radę z sankcjami. Nie sprawdziły się groźby wywołania buntu oligarchów przeciwko Putinowi, ani kolorowej rewolucji zorganizowanej przez ulicznych liberałów (piątą kolumnę). Utrwaliliśmy nasze osiągnięcia w sposób zdecydowany i bezkompromisowy.

Teraz Rosja może kontynuować eurazjatycką rekonkwistę, czyli ostatecznie wyprzeć sieci proamerykańskie, w tym stworzone przez liberalno-oligarchicznych zdrajców – kompradorów, w całej strefie naszych wpływów.

Już nie jesteśmy słabi

Aspekty prawne są w geopolityce drugorzędne. Porozumienia i normy prawne legitymizują jedynie status quo osiągnięte za pomocą siły. Przegrani nie mają prawa głosu. Mają je za to zwycięzcy. I zawsze aktywnie z niego korzystają. To, co dziś jest siłą, jutro będzie prawem. Na tym polega realizm.

Rosja Putina przeszła w polityce międzynarodowej od statusu loosera do roli jednego z trzech równoprawnych światowych ośrodków siły. I Putin zdecydował, że nadszedł czas, by ten status utrwalić.

Bycie ośrodkiem siły wiąże się z kontrolowaniem obszernej strefy daleko wykraczającej poza własne granice narodowe. To właśnie dlatego amerykańskie bazy wojskowe porozrzucane są po całym świecie. Waszyngton i Bruksela gotowe są bronić i rozszerzać tą obecność. Nie dlatego, że mają do tego „prawo”, lecz dlatego, że chcą i mogą. I tutaj na drodze staje im Rosja Putina i mówi: stop, droga dalej jest zamknięta, a – co więcej – w najbliższym czasie chcemy, byście ograniczyli swoją aktywność w sferze naszych interesów.

Ktoś niewystarczająco silny zostałby za takie deklaracje zniszczony. I dlatego Putin czekał 21 lat aż Rosja odbudowała swój siłowy potencjał geopolityczny. Już nie jesteśmy słabi. Nie wierzycie? Spróbujcie się przekonać.

I to wyjaśnia nam sytuację wokół Białorusi, Ukrainy, Gruzji, Mołdawii, a teraz Kazachstanu. Tak naprawdę nadszedł już czas, że Moskwa może oznajmić o przekształceniu Wspólnoty Niepodległych Państw w Unię Eurazjatycką (nie jedynie gospodarczą, lecz prawdziwą, geopolityczną), włączając do niej wszystkie podmioty polityczne obszaru postradzieckiego.

Najbardziej żarliwym rusofobom można zaproponować status neutralny, ale cały region musi być wolny od obecności amerykańskiej. Obecność ta jest niedopuszczalna nie tylko pod postacią baz wojskowych, ale i zagrożeń związanych z operacjami zmiany reżimów (regime change operations), których najbardziej rozpowszechnioną formą są „kolorowe rewolucje”, takie jak Majdan w latach 2013-2014 na Ukrainie, protesty na Białorusi w 2020 roku oraz ostatnie wydarzenia z początku 2022 roku w Kazachstanie. Zachód tymczasem jazgocze z powodu naszego poparcia dla Aleksandra Łukaszenki i rzekomej „agresji” na Ukrainie.

Neutralność, albo…

Stanom Zjednoczonym i NATO nie jest obojętne, co dzieje się na obszarze postradzieckim, więc udzielają one różnego rodzaju wsparcia swoim klientom na nim. Z jakichś powodów sądzą przy tym, że powinno być to obojętne Moskwie. I pewnie tak by właśnie było, gdyby Moskwa była jedynie przedmiotem geopolityki i zarządzana byłaby z zewnątrz, tak jak było to w latach 1990., za rządów piątej kolumny atlantyzmu; a nie podmiotem, którym jest teraz. Nadszedł jednak czas, by potwierdzić ten podmiotowy status. Teraz albo nigdy.

Co z tego wynika?

Oznacza to, że Moskwa sfinalizuje ciągnący się od dawna proces integracji eurazjatyckiej za pomocą nowego zestawi zdecydowanych posunięć. Jeśli Waszyngton nie zgodzi się na potwierdzenie neutralnego statusu Ukrainy, to – jak powiedział Putin – konieczna stanie się reakcja wojskowo-techniczna. Nie chcecie po dobroci, będzie inaczej.

Może się to stać za pomocą różnych scenariuszy: od całkowitego wyzwolenia Ukrainy spod amerykańskiej okupacji i bezprawnego, skorumpowanego reżimu liberalno-nazistowskiego, po utworzenie na jej terytorium dwóch podmiotów politycznych – na Wschodzie (Noworosji sięgającej od Donbasu po Odessę) i na Zachodzie (z wyłączeniem rusińskiego Zakarpacia). To minimum.

I jest jasne, że sprawa nie ograniczy się do uznania Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej. „Finlandyzacja” Ukrainy, o której tak często ostatnio mówi nasza szósta kolumna, nie będzie możliwa, dopóki nie pojawi się na jej terytorium faktycznie mocny argument w postaci niezależnego podmiotu obejmującego całe Lewobrzeże, łącznie z Odessą i sąsiednimi obwodami.

To decyzja pewnie niepopularna, ale historycznie nieunikniona. Gdy Rosja jest na fali wschodzącej (a właśnie teraz na niej jest), jej zachodnie rubieże prędzej czy później wyzwolą się od czynnika atlantyckiego – polskiego, szwedzkiego, austriackiego czy amerykańskiego. To prawo geopolityki.

Przykład ten będzie znakomitą lekcją dla Gruzji i Mołdawii: albo jesteście neutralni, albo wchodzimy do was. Kropka. W jaki sposób wkroczymy, będzie można pokazać na przykładzie krajów sąsiednich. I lepiej nie kusić losu; Gruzja już to ćwiczyła za czasów Micheila Saakaszwiliego. Podjęta przez Erewań próba flirtowania z Zachodem skończyła się tym, że Moskwa dała Baku zielone światło na przywrócenie swojej integralności terytorialnej.

Jest jeszcze Naddniestrze. Takie punkty są wszędzie. I tylko od Moskwy zależy, jak wygląda tam sytuacja. Dziś Putin traci już cierpliwość pod wpływem nieustającej serii prowokacji Zachodu. Zamrożone konflikty można zawsze odmrozić. A wtedy wielu się zdziwi.

Wolta Nazarbajewa i jej skutki

Przejdźmy do Kazachstanu. Nursułtan Nazarbajew zaczął świetnie, nawet lepiej niż sama Rosja, która w latach 1990. była pod kontrolą atlantyckiej agentury. To właśnie on wysunął koncepcję Unii Eurazjatyckiej, ładu wielobiegunowego, integracji eurazjatyckiej, a nawet napisał statut Unii Eurazjatyckiej. Jednak w ostatnich latach porzucił on własne idee.

Kiedyś obiecał mi osobiście, że po odejściu z urzędu stanie na czele Ruchu Eurazjatyckiego, bo to jego przeznaczenie. Ale w ostatnich latach z jakichś powodów skoncentrował uwagę na Zachodzie i poparł nacjonalizację kazachstańskich elit. Zakazał działalności komunistycznej partii Kazachstanu, konsekwentnie występującej przeciwko przenikaniu Zachodu i Turcji do gospodarki i sfery społecznej republiki.

Nie omieszkali skorzystać z tego agenci atlantyzmu, którzy za pomocą swoich proxy – islamistów, gülenistów i kazachskich nacjonalistów – oraz korzystając z kosmopolitycznej elity kazachskiej, przygotowywali „plan B” polegający na odsunięciu od władzy samego Nazarbajewa oraz jego następcy Kasyma-Żomarta Tokajewa. Do realizacji tego planu przystąpiono na początku 2022 roku, w przededniu niezwykle istotnych rozmów Putina z Joe Bidenem, od których zależeć będzie wojna i pokój.

W tej sytuacji Moskwa zmuszona była do udzielenia Tokajewowi wsparcia militarnego.

Prawdziwa integracja

Nie do przyjęcia są jednak półśrodki, które stosował Kazachstan w polityce integracji, na co dokładnie wskazywał minister integracji Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej (EAUG) Siergiej Głaziew, mówiąc o sabotowaniu przez naszych partnerów niektórych działań. Podobnie nie do zaakceptowania są wahania Aleksandra Łukaszenki. Rosjanie (Organizacja Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym) wchodzą do Kazachstanu i tam już zostają. Aż do usunięcia z tego kraju wszystkich terrorystów i jednocześnie likwidacji wszystkich barier na drodze do pełnej i prawdziwej integracji.

I niech Zachód powie choć słowo! To w ogóle nie jego sprawa: zaprosili nas tam nasi sojusznicy, by ratować swój kraj. Wszystkie zachodnie fundacje i struktury, w tym komórki organizacji terrorystycznych (tak liberalnych, jak i islamistycznych oraz gülenistowskich), w Kazachstanie powinny być zlikwidowane i rozbite.

Skoro wypowiedziano nam wojnę i nie mamy jak jej uniknąć, pozostaje nam tylko zwycięstwo. Dlatego EAUG, a właściwie Unia Eurazjatycka na wielką skalę, musi stać się rzeczywistością. W Mińsku i w stolicy Kazachstanu (jakkolwiek by się ona teraz nie nazywała), a także w Erewaniu i Biszkeku powinni zdać sobie sprawę, że od teraz wchodzą w skład jednej „wielkiej przestrzeni”. To sygnał dla przyjaciół wobec wyzwań, przed którymi stoją oni w związku z wpływami atlantyzmu, którego przedstawiciele uciekają się do sabotowania, a czasem i obalania funkcjonujących reżimów, choćby w pewnym stopniu prorosyjskich. Gdy dojdzie do prawdziwej integracji, wszystkie te problemy znikną.

Kraje bałtyckie muszą być neutralne

Najważniejsza okazuje się w całej tej sytuacji sfera militarna. Rosjanie nie są najmocniejsi w negocjacjach, za to przejawiają ogromny potencjał w prowadzeniu wyzwoleńczych i obronnych wojen, w istocie tych, które im wypowiedziano.

Logika każe nam spojrzeć też na kraje bałtyckie. Biorąc pod uwagę nowy status Rosji jako jednego ze światowych ośrodków siły, ich obecność w NATO wydaje się anomalią. Im też trzeba zaproponować alternatywę: neutralność albo… Niech same domyślą się, co się stanie, jeśli dobrowolnie nie zdecydują się ogłosić tej neutralności.

[Czekamy na likwidację tych sezonowych państewek – admin]

Wreszcie, Europa Wschodnia. Członkostwo krajów tego regionu w NATO również stanowi dla Wielkiej Rosji duży problem. Wiele z tych państw jest z nami głęboko związanych: niektóre poprzez słowiańskość, inne przez prawosławie, a jeszcze inne przez eurazjatyckie korzenie. Jednym słowem, to nasze bratnie narody. A są w NATO… To wbrew logice. Lepiej, żeby były przyjaznym mostem między nami a Europą Zachodnią. Nie byłby wtedy potrzebny Gazociąg Północny – 2.

Bliscy sobie ludzie zawsze się porozumieją. Ale nie. Dziś odgrywają one rolę „kordonu sanitarnego”, klasycznego narzędzia geopolityki anglosaskiej wykorzystywanego do dzielenia kontynentalnej Europy i rosyjskiej Eurazji. Od czasu do czasu rzeczywiste bieguny decydują się na rozczłonkowywanie tego kordonu. Obecnie tymczasowo dostał się on pod kontrolę Anglosasów. Jeśli jednak poziom podmiotowości Rosji będzie rósł, nie potrwa to długo.

Kraje bałtyckie i Europa Wschodnia to jednak problemy geopolityczne jutra. Dziś stawka dotyczy obszaru postradzieckiego / postimperialnego. Dotyczy naszego wspólnego Eurazjatyckiego Domu. Najpilniejszym zadaniem jest zaprowadzenie w nim porządku.

prof. Aleksandr Dugin
Źródło: kanał Незыгарь w Telegramie, https://t.me/russica2/43500https://t.me/russica2/43501https://t.me/russica2/43502
Śródtytuły pochodzą od Redakcji.

Opublikowano za: https://marucha.wordpress.com/2022/01/11/dugin-czas-porzadkow-w-eurazjatyckim-domu/

Wybrane Komentarze

55Bodzio said

Józio Bajden (Breżniew zachodu ) sprzedał Europe wschodnią pod ruską strefę wpływu. Redukcja wojsk amerykańskich w naszym regionie to kwestia czasu. Wszystkie jednostki (przynajmniej przytłaczająca większość) zostanie przeniesiona do Berlina.
Jaki ma związek Fajzer z laboratorium w Wuhan?

https://polskawliczbach.blogspot.com/2022/01/jaki-ma-zwiazek-fajzer-z-laboratorium-w.html

————–
Widzę, że Bodziowi to bardzo nie w smak…
Admin

Walerianda said

Z obecną mentalnością Polaków nikt nie doczeka panie Gajowy.

Mietek said

Rosjanie już po majdanie pytali się tych na zachodzie, czy są gotowi umrzeć za Ukrainę, bo oni tak, do dziś to pytanie jest aktualne, a odpowiedzi nie ma.
W sumie armia amerykańska to tchórze i ludzie słabego ducha do walki, ale myśleć potrafią, powiedzmy co niektórzy, o czym świadczą ich ostatnie wypowiedzi.

Jeśli na Ukrainie wydarzy się najgorsze, „to nie będzie przeciągająca się wojna”, powiedział mi George Beebe, wiceprezes Centrum Interesu Narodowego (które historycznie nalegało na ostrożną, realistyczną linię wobec Moskwy). „Rosjanie szybko wygrają i nie będzie wiele, co USA czy NATO mogą zrobić bez eskalacji do strategicznych poziomów nuklearnych”.

Beebe ostrzega przed przyszłością o sumie zerowej, do której większość Amerykanów, nawet realiści i zwolennicy ograniczeń, jest przyzwyczajona: „I [Rosjanie] wydają się mieć poparcie Chin w tej sprawie, co podnosi prawdopodobieństwo, że Chiny mogą wykorzystać okazję do rosyjskiej inwazji zaatakować Tajwan. Wielu z tych, którzy twierdzą, że powinniśmy pozwolić Rosjanom napaść na Ukrainę i ponieść konsekwencje, nie pojmuje, jak źle ten kierunek działań może rozegrać się dla Zachodu”.
Pamiętać trzeba że Chiny cały czas proponują Rosji sojusz militarny, Rosjanie póki co chcą to sami załatwić, ale nic nie jest wykluczone, wszystko zależy od rozwoju sytuacji.

Olo said

Hitler sam się nie pokonał. Kaczyzm i banderyzm też same się nie skończą… Dopóki Polin będzie państwem reprezentującym interesy anglosasów, syjonistów i globalnych korporacji, w Europie nigdy nie będzie pokoju, a cały czas wojny, więc najpierw trzeba byłoby zlikwidować ten żydobanderowski twór geopolityczny i powrócić do Polski sprzed 1989 roku.

? said

Ciekawe czy rozważane jest zagrożenie wynikające z możliwości wejścia Chin od wschodu w czasie zaangażowania Rosji na Zachodzie? Wykluczyć się nie da.

„To, co dziś jest siłą, jutro będzie prawem.

Na tym polega realizm.” polityczny. Tak funkcjonowało prawo pax americana $$

– https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/globa/

symbolizowane przez przekreślone „SS”, co oznaczało „Szalom Syjonu” ?

Prawo bez siöy jest bezsilne.

Nieźle,gdyby Polacy zrozumieli tę jakże prostą zasadę polityki. Sprawujący władzę ignorują wszelkie manifestacje, pokojowe poochody protestu, które nie są poparte siłą, dopiero jeśli dojdzie do ekscesów zaczyna się jazgot ich propagandy, że to jest bezprawie.

Zupełnie pokojowe spalenie kukły przywołało na plan sądownictwo wyposażone w siłę pełniących funkcje administracyjne nad Polakami, bo takie spalenie kukły narusza legitymację tej adminisracji, powołanej do tej funkcji przez siły, które osoba przedstawiona przez kukłę reprezentuje.

A skoro jesteśmy przy kukle, to jej przykładem był Kukliński.

– http://pppolsku.blogspot.com/2013/08/hala-podosci.html#_Kuk

przez obecną administrację wystylizowny na „bohatera narodowego”, rodzaj policzka dla tego narodu.

Jabo said

Ad. 1 Panie Bodzio, karty się nie sprzedaje, kartą się gra. Nasz region Europy jest tylko kartą w rekach światowych graczy. Czasem blotki trzeba zrzucić, żeby zachować asa. Józio Bajden nie jest graczem w tej grze. To jest tylko kukła służąca za parawan. Nikt mi nie w mówi, że człowiek , który traci orientację w pustej sali jest w stanie o czymś decydować, a tym bardziej być przywódcą światowego mocarstwa. Zachodem rządzą „szczury”, które boją się słonecznego światła, dlatego działają w ukryciu posługując się takimi kukłami jak Józio.

Opublikowano za: https://marucha.wordpress.com/2022/01/11/dugin-czas-porzadkow-w-eurazjatyckim-domu/

Comments

  1. krnabrny1 says:

    Kolejna informacja od Hala Turnera, zakończyło się kolejne spotkanie NATO/USA-Rosja, które trwało ponoć tylko 3 godziny, a poniżej już Pan Turner:

    https://halturnerradioshow.com/index.php/en/news-page/world/us-nato-russia-meeting-ends-after-about-three-hours

    Spotkanie USA/NATO-Rosja kończy się po około trzech godzinach

    12 STYCZNIA 2022

    Zaplanowane na dzisiaj spotkanie NATO-Rosja odbyło się i zakończyło po około trzech godzinach. Poza uogólnionymi punktami do dyskusji, obecnie nie ma prawie żadnych informacji na temat tego, co miało miejsce podczas tego spotkania.

    3 godziny to niewiele, biorąc pod uwagę wszystkich tłumaczy próbujących przetłumaczyć. Niewiele by zostało powiedziane.

    „To nie była łatwa dyskusja, ale właśnie dlatego to spotkanie było tak ważne” – mówi Jens Stoltenberg z NATO w uwagach po posiedzeniu Rady NATO-Rosja. Mówi, że odbyła się „bardzo poważna i bezpośrednia wymiana zdań” o sytuacji na Ukrainie i wokół niej.

    „Tylko Ukraina i 30 sojuszników może zdecydować, kiedy Ukraina może zostać członkiem NATO. Nikt inny nie może i oczywiście Rosja nie ma weta” – powiedział Stoltenberg dziennikarzom.

    „Jesteśmy gotowi usiąść” w sprawie kontroli zbrojeń, ale Rosja dała dziś jasno do zrozumienia, że nie jest gotowa na planowanie takich spotkań , powiedział Stoltenberg.

    „Istnieje realne ryzyko nowego konfliktu zbrojnego w Europie” – mówi Stoltenberg, odmawiając sprecyzowania, czy jego zdaniem ryzyko jest zwiększone, czy zmniejszone po dzisiejszych rozmowach.

    AKTUALIZACJA 12:40 CEST —

    O spotkaniu NATO-Rosja wychodzą teraz bardzo poważne informacje i NIE są one dobre.

    US podsekretarz Stanu Wendy Sherman powiedział co następuje: „Rosyjskie propozycje są bezużyteczne, Rosjanie nie są gotowi rozmawiać o propozycji NATO”

    Ponadto wiceminister obrony Rosji mówi teraz publicznie, że „ignorowanie przez NATO propozycji Rosji stwarza grunt dla incydentów i konfliktów”.

    JESZCZE:

    Wiceminister Spraw Zagranicznych Rosji GRUSZKO MÓWI: „ PODEJMIMY WSZELKIE MOŻLIWE ŚRODKI, ABY ZAPOBIEC WSZELKIM USZKODZENIOM ROSYJSKICH INTERESÓW BEZPIECZEŃSTWA”.

    Następnie powiedział publicznie: „Rosja nie może poważnie traktować oświadczeń NATO, twierdzących, że jest to tylko sojusz obronny nie zagrażający Moskwie”.:

  2. krnabrny1 says:

    A to dalszy artykuł:

    https://halturnerradioshow.com/index.php/en/news-page/world/breaking-news-urgent-russia-declares-nato-talks-failure-says-will-use-military-means

    AKTUALNE WIADOMOŚCI – PILNE: ROSJA OŚWIADCZA, ŻE ROZMOWY Z NATO ZAKOŃCZYŁY SIĘ NIEPOWODZENIEM I BĘDZIE UŻYWAĆ ŚRODKÓW WOJSKOWYCH

    12 STYCZNIA 2022

    AKTUALNE WIADOMOŚCI – PILNE: ROSJA OŚWIADCZA, ŻE ROZMOWY NATO MÓWI, ŻE „POWODZENIE” BĘDZIE UŻYWAĆ ŚRODKÓW WOJSKOWYCH
    „Kierowany przez USA blok wojskowy NATO powrócił do pełnej zimnowojennej strategii „powstrzymywania” wobec Rosji i dąży do „pełnego spektrum dominacji” – rozmowy są porażką”.

    Rosja dała jasno do zrozumienia przed zaplanowanymi spotkaniami, że w takiej sytuacji nie ma innego wyjścia, jak stworzyć kontr-zagrożenia i użyć „środków wojskowych i wojskowo-technicznych”.

    NATO twierdzi, że naciskali na Rosję, aby „udowodniła”, że nie zamierzają zaatakować Ukrainy, ale nie otrzymali odpowiedzi. Jednak wiceminister spraw zagranicznych Rosji Grushko powiedział, że Ukraina była dyskutowana z NATO, Federacja Rosyjska ma jasne stanowisko: „Jeśli Mińsk-2 zostanie spełniony, nie będzie zagrożeń dla integralności terytorialnej Ukrainy”.

    Oczywiście odnosi się to do dwóch zestawów porozumień wypracowanych w Mińsku przed laty, z których Ukraina wykonała w sumie ZERO zobowiązań podjętych na tych spotkaniach. Jednym z interesujących zobowiązań, jakie podjęła Ukraina, były bezpośrednie negocjacje z przywódcami (uciekającego) Ługańska i Doniecka. Ukraina teraz kategorycznie odmawia rozmów z tymi obwodami (państwami) i zamiast tego chce negocjować z Rosją.

    Rosja twierdzi, że jest to problem na Ukrainie i nie może negocjować dla państw na Ukrainie, więc Kijów musi rozmawiać z własnymi państwami; czego Kijów odmawia.

    Te dwa państwa (obwody) chcą opuścić Ukrainę i dołączyć do Rosji. Ukraina nie chce na to pozwolić i wysłała Armię Ukraińską, aby siłą powstrzymała oba państwa, i tak rozpoczęła się cała koncentracja wojskowa po obu stronach.

    Tak więc dopóki Ukraina nie wypełni swoich zobowiązań wynikających z Mińska i Mińska 2, ta sytuacja nigdy się nie poprawi. Będzie tylko gorzej.

    AKTUALIZACJA 14:53 CEST —

    Ambasada USA w Kijowie na Ukrainie wydała właśnie następujący ALERT: „W odniesieniu do doniesień o dalszych nietypowych rosyjskich działaniach wojskowych w pobliżu granic Ukrainy i na Krymie nadal trwa, a obywatelom USA przypomina się, że warunki bezpieczeństwa mogą ulec zmianie z niewielkim lub żadnym wyprzedzeniem”.

    JESZCZE:

    Siły Powietrzne USA eksploatują teraz samoloty E-8 gromadzące informacje wywiadowcze w podobnym do torze inwigilacji rosyjskich działań na Krymie i zachodniej Rosji:

    JESZCZE:

    Teraz widzimy **DUŻO** rosyjskiego sprzętu wojskowego przemieszczającego się ze wschodniej i środkowej Rosji na zachód. Wiele pociągów składa się z czołgów, transporterów opancerzonych, artylerii i wyrzutni rakiet. Nacisk na ** DUŻO **

    AKTUALIZACJA 15:00 EST —

    Wysocy urzędnicy administracji twierdzą, że Stany Zjednoczone sfinalizowały opcje sankcji na wypadek inwazji Rosji na Ukrainę. Administracja Bidena ma cele sankcyjne i środki wykonawcze „gotowe do wydania, gdy te czołgi przekroczą granicę”, powiedział jeden z urzędników.

    Rosja wydała niemal natychmiastową odpowiedź: „Zagrożenie sankcjami ze strony kraju zbankrutowanego gospodarczo i społecznie nie budzi strachu wśród Rosjan”.

    JESZCZE:

    Rosyjski deputowany FM Grushko: „Stosunki Rosja-NATO są na krytycznie niskim poziomie. Daliśmy jasno do zrozumienia, że ​​ich dalsze pogorszenie niesie ze sobą poważne ryzyko”.

    OCENA HALA TURNERA

    Opierając się na mojej wcześniejszej pracy z FBI w latach 1993-2008, a konkretnie na moim postępowaniu z Wywiadem Bezpieczeństwa Narodowego, Terroryzmem i Kontrwywiadem Zagranicznym dla FBI Joint Terrorism Task Force w latach 2003-2008, uważam, że biorąc pod uwagę dzisiejsze niepowodzenie rozmów, sprawy mają się robić gorąco.

    Porozmawiałem dzisiaj z niektórymi z moich byłych kolegów ze Wspólnoty Wywiadowczej – z niektórymi, którzy nadal są w czynnej służbie w różnych krajach – i zgadzają się z moją oceną:

    Uwaga… Rosja powiedziała, że ​​odpowie wojskowo i „technicznie” znaczy.

    Pamiętaj… kiedy to się zacznie… sieci energetyczne… internet… bankowość i komunikacja WYDAJE SIĘ, ŻE wszystkie są celem. To byłyby środki „techniczne”.

    Przygotuj się… to może nastąpić w każdej chwili.

    RÓWNIEŻ… tylko przypomnienie… Rosja ostrzegła, że ​​KAŻDY pocisk… wystrzelony w Rosję będzie postrzegany jako możliwa broń nuklearna i ZANIM uderzy, Rosja rozpocznie atak nuklearny na pełną skalę na atakujący naród.

  3. krnabrny1 says:

    A tutaj co ma do powiedzenia Jim Stone w tym temacie:

    „Rosja się rozgrzewa.

    NATO ogłosiło dzisiaj udane spotkanie z Rosją, ale postawa Rosji mówi inaczej. Poczekaj i zobacz, JEDNAK dzieją się ZŁOŚLIWE rzeczy, omówię krótko –
    Wczoraj polecono wylądować na zachodnim wybrzeżu po raz pierwszy od 911. Nikt nie może zrozumieć, dlaczego, a NK wymyśliła wymówkę dotyczącą testu rakietowego, w którą nikt nie wierzy. Coś się stało i mamrocze słowo. DALEJ, już o tym wspomniałem – w tajemniczy sposób przecięto kabel podmorski między Norwegią a łączem satelitarnym, a po inspekcji został zdecydowanie przecięty i nie dostał czymś takim jak kotwica.

    DALEJ: Wspomniałem już, że wszystkie kamery zostały usunięte z Trafalgar Square w Wielkiej Brytanii. DALEJ: Plotka głosi, że kamery do transmisji na żywo w DC również zostały wyłączone, przynajmniej w najbardziej krytycznych obszarach. BOOM: TO NIE PLOTKA. Oczywiście nie chcieliby, żeby te kamery działały podczas wojny.

    Więc kiedy zaczyna się zabawa? To nikt nie domyśla się, ale wydaje się, że jest to bardzo zgrane w czasie z upadkiem narracji Covida. Sprawcy tej narracji mogą wypluwać wszystko, czego chcą, i gasić wszystko, czego chcą, ale w rzeczywistości ten, kto nie zostanie zaszczepiony, nie zostanie zaszczepiony, a około 40 procent w Ameryce i Wielkiej Brytanii nie jest zaszczepione ani jednym strzałem .

Wypowiedz się