Moja droga do przebudzenia – ANNA GŁOWACZ i GWIEZDNE DZIECI

Publikujemy kolejny wywiad z Anną Głowacz autorką bardzo poczytnych książek pt. „GWIEZDNE DZIECI”, o jej etapach przebudzenia i o tym jak będzie wyglądał Nowy Świat po przemianach w najbliższej przyszłości.

Redakcja KIP

W tym odcinku to Ania Głowacz opowie nam o swoim przebudzeniu, ale też wyjaśni nam cały proces.

Opowie także jak jej zdaniem potoczy się najbliższy czas, co może nas czekać i kiedy…
Strona internetowa ANNY GŁOWACZ: http://www.gwiezdnedzieci.pl/
email: shop@gwiezdnedzieci.pl
Sklep i strona za granicą:https://yriah.com/

Comments

  1. krnabrny1 says:

    To dobra rozmowa, warta wysłuchania.
    Jak zwyklę poprawię jedną nieścisłość, która nie została tutaj wystarczająco jasno powiedziana.

    To nie jest tak, że oni nadają pod postacią filmów fantasy, to co ma się wydarzyć.
    To nie jest tak, że oni nam w ten sposób „mówią” o przyszłych wydarzeniech… lub o przeszłych.

    To działa w ten sposób, że ludzie sugerują się filmami, i GENERUJĄ WŁAŚNIE TAKĄ RZECZYWISTOŚĆ!.

    Celem, zatem , nie jest informowanie ludzi o tych zdarzeniach, w tak pokrętny sposób, ale …PROGRAMOWANIE LUDZI!:-)

    Jak pisałem, jesteśmy PROJEKTORAMI RZECZYWISTOŚCI, realizujemy zatem takie programy, jakie zostaną nam „załadowane”…dopóki się nie „przebudzimy”.

    Wiedzą to też Ci co tu przybywają z gwiazd. Nie raz słyszeliście o uprowadzeniach gdzie ludziom wyświetlano różne filmy, a to rozpadająca się Ziemia, a to asteroida uderzająca w Ziemię.

    Cel tego był identyczny, programowanie ludzi podprogowo, dla uzyskania zadanego efektu.

    To niby drobna różnica, ale fundamentalna w pojmowaniu zasad działania manipulacji.

    Zapamiętajcie to i przemyślcie sobie samemu… PROJEKTUJEMY RZECZYWISTOŚĆ DOSŁOWNIE i W PRZENOŚNI.

    • chybanie says:

      Niemal identyczny wątek był w filmie „Kraina jutra” by Disney. Tam programatorem był „monitor tachionowy”, który transmitował ludzim do głów, jaka będzie przyszłość.
      Oglądamy filmy, które chcemy, czyli programujemy się treściami, jakimi powinniśmy?
      A może są to treści, jakie „były nam przeznaczone”?

      • krnabrny1 says:

        Ostatnio czytałem książkę Pana Artura Lalaka, „ZABIĆ B OGÓW”.
        Polecam ją gorąco, jednakże nie w tym rzecz, autor wygrzebał tam zapiski z czasów starożytnego Rzymu. Zapiski niejakiego Orozjusza, Hiszpana z Rzymu, będącego kronikarzem.

        W jednym z tekstów Orozjusz daje rozróżnienie pomiędzy mędrcem, a filozofem.

        Cytuję z pamięci:
        „Jaka jest różnica pomiędzy mędrcem , a filozofem?
        Mędrzec jest w posiadaniu WIEDZY WŁASNEJ, natomiast filozof jest jej pozbawiony.” ( posługuje się zatem jedynie wiedzą nabytą teoretycznie)

        Wspominam o tym, bo pytania kolegi są filozoficzne, sofistyczne, zatem bez możliwości odpowiedzi, dlatego proponuję koledze drogę mędrca.

        W wykonaniu kolegi jest to w zasadzie bardzo proste, kolega jest częścią tego systemu, niech kolega zajrzy w siebie i zobaczy oraz rozezna, co jest moje, a co moje, z tego co myślę, nie jest?

        Dzięki temu kolega przestanie się posługiwać czyimiś opiniami, sugestiami czy „dowodami”, a będzie posiadał WŁASNĄ WIEDZĘ, w zadanym temacie.

        Na dodatek będzie kolega posiadaczem UZASADNIENIA! Nie wynikającego z podpierania się czyimiś opiniami, ale WŁASNEGO DOŚWIADCZENIA.

        Gwarantuję koledze, to jedyna droga dająca rezultaty w dłuższej perspektywie.

  2. adamd says:

    quote;
    „To nie jest tak, że oni nadają pod postacią filmów fantasy, to co ma się wydarzyć.
    To nie jest tak, że oni nam w ten sposób „mówią” o przyszłych wydarzeniech… lub o przeszłych.
    To działa w ten sposób, że ludzie sugerują się filmami, i GENERUJĄ WŁAŚNIE TAKĄ RZECZYWISTOŚĆ!.
    Celem, zatem , nie jest informowanie ludzi o tych zdarzeniach, w tak pokrętny sposób, ale …PROGRAMOWANIE LUDZI!:-)
    Jak pisałem, jesteśmy PROJEKTORAMI RZECZYWISTOŚCI, realizujemy zatem takie programy, jakie zostaną nam „załadowane”…dopóki się nie „przebudzimy”.

    Brawo… Też tak sądzę, od lat..
    Ja, ucząc dzieciaka muzyki, tworzenia dźwięków w taki sposób aby się podobały słuchaczom, zmieniam właśnie rzeczywistość, nie tylko w zakresie sztuki zwanej Muzyką. Grające ładnie dziecko ma wpływ na otoczenie…
    Temat rzeka…
    Pozdrawiam

Wypowiedz się