Śledź drugą galaktyczną dyplomację : Rola dyplomacji obywatelskiej  z pozaziemskimi cywilizacjami

Dziennik-Banner14mgr Michael E. Salla

Abstrakt

Jest to fragment pierwszego rozdziału Galactic Diplomacy: Getting to Yes with ET (2013), w którym badam kluczowe zasady „dyplomacji galaktycznej ” na nieoficjalnym poziomie, jako formę „drugiej ścieżki” lub dyplomacji obywatelskiej mającej na celu ustanowienie kontakt i komunikacja z różnymi cywilizacjami pozaziemskimi . Przeanalizuję charakter reprezentacji dyplomatycznej na Ziemi,  którą mogą rozpoznać różne rasy pozaziemskie. Szczególny nacisk zostanie położony na reprezentatywny status różnych globalnych okręgów wyborczych, takich jak politycznie zorganizowana ludzkość, walenie, rzekome podziemne cywilizacje oraz rola Ziemi lub „Gai ” jako samoregulującego się organizmu o żywotnych interesach. Każdy z tych okręgów wyborczych ma ich własne żywotne interesy, które muszą być uwzględnione w negocjacjach mających na nie bezpośredni wpływ.


Wprowadzenie [1]

Przednia okładka-niska rozdzielczość„Ścieżka druga” lub „dyplomacja obywatelska” daje osobom prywatnym lub „organizacjom obywatelskim” możliwość otwarcia kanałów komunikacji i wypracowania porozumień między narodami doświadczającymi impasu dyplomatycznego i/lub brutalnego konfliktu. Wykazano, że dyplomacja obywatelska jest skutecznym procesem pomagającym w nawiązywaniu stosunków dyplomatycznych i opracowywaniu odpowiednich strategii rozwiązywania trudnych konfliktów globalnych. Rozszerzenie praktyki dyplomacji obywatelskiej z areny globalnej z udziałem aktorów międzynarodowych na arenę egzopolityczną obejmującą różne cywilizacje pozaziemskie  jest zarówno możliwe, jak i konieczne. Wynika to z długiej historii tajemnicy, ukrytych rywalizacji i konfliktów o niskiej intensywności, które istnieją między rasami pozaziemskimi a agencjami rządowymi.

Biorąc pod uwagę tajemnicę rządową dotyczącą istnienia cywilizacji pozaziemskich; różnorodne motywacje, programy i konflikty z udziałem ras pozaziemskich i różnych agencji rządowych; istnieje pilna potrzeba dyplomacji obywatelskiej z cywilizacjami pozaziemskimi lub czegoś, co można by również nazwać „dyplomacją dwóch galaktycznych ścieżek  . Istnieje potrzeba, aby prywatni obywatele nawiązali łączność z pozaziemskimi cywilizacjami; odgrywają role w pośredniczeniu między różnymi grupami pozaziemskimi a globalną ludzkością; ustanowienie drugiej ścieżki stosunków dyplomatycznych z istotami pozaziemskimi; i pomagać w oficjalnych stosunkach dyplomatycznych między agencjami rządowymi a istotami pozaziemskimi lub coś, co można opisać jako „śledź jedną galaktyczną dyplomację” .

        Co najważniejsze, korzystając z konceptualnego trybu negocjacji opartych na zasadach, opisanego… w książce Ury’ego i Fishera „ Getting to Yes” możemy opracować model „Getting to Yes with ET”. Kiedy osoby komunikujące się z istotami pozaziemskimi uznają żywotne interesy wszystkich stron bezpośrednio dotkniętych negocjacjami, wtedy mamy „negocjacje oparte na zasadach”.…

Trzy konwencjonalne modele polityczne reprezentujące Ziemię  w relacjach dyplomatycznych z pozaziemskimi cywilizacjami

Tradycyjne formy dyplomacji obejmują mianowanych urzędników różnych narodowych systemów politycznych oficjalnie reprezentujących swoje narody w celu promowania swoich „interesów narodowych” w obliczu konkurencji i konfliktu z innymi narodami. Jesteśmy tego świadkami u ambasadorów i dyplomatów stacjonujących w narodowych ambasadach na całym świecie, by promować swoją krajową politykę. Dyplomację można zdefiniować jako: „ technikę działania państwa, [która] jest zasadniczo procesem, w którym komunikaty jednego rządu trafiają bezpośrednio do aparatu decyzyjnego innego”. [2] Osoby mianowane na stanowiska dyplomatyczne są zazwyczaj odpowiedzialne przed władzami wykonawczymi i/lub ustawodawczymi rządu swoich krajów. W Stanach Zjednoczonych ambasadorów mianuje prezydent i mianuje Senat USA.

Ci wyznaczeni na ambasadorów lub ogólnie „dyplomaci” są w związku z tym upoważnieni do uczestniczenia w spotkaniach mających na celu wypracowanie porozumień, które mają wpływ na terytoria i obywateli ich narodów. Ta „oficjalna” forma dyplomacji istnieje od tysięcy lat, a przykłady można znaleźć u monarchów wczesnych królestw, którzy mianowali swoich przedstawicieli na spotkania z obcymi mocarstwami; i zawierać traktaty z innymi królestwami, aby promować pokój, handel i/lub ochronę obywateli drugiej strony. W ostatnim czasie dyplomację coraz częściej definiowano w kategoriach dyplomatów reprezentujących interesy narodowe swoich państw, które wykraczają poza zasady moralne czy imperatywy globalne.

http://www.tatterhood.com/blog/wp-content/uploads/2009/08/richelieu.jpgWedług Henry’ego Kissingera  , autora wpływowej książki Dyplomacja , międzynarodowa dyplomacja opiera się na rozsądnym promowaniu interesu narodowego państwa ponad wszystkie inne względy, w tym zasady moralne czy interesy globalne. [3] Pojęcie „interesu narodowego” wyewoluowało ze sztuki państwowej kardynała Richelieu  z XVII- wiecznej Francji,  który był pierwszym „nowoczesnym” przywódcą, który twierdził, że uniwersalna moralność została pokonana przez pragmatyczne troski państwa narodowego. Richelieu  był premierem Francji w latach 1624-1642. Dyplomatycznie i militarnie sprzymierzył katolicką Francję z protestanckimi książętami niemieckimi i Turkami osmańskimi przeciwko katolickiemu imperium Habsburgów  na podstawie racji stanu Francji (przyczyny stanu lub „interesu narodowego”). [4] To było coś, co wydawało się szokować i niemoralne w świecie chrześcijańskim, ale stało się jednak oficjalną polityką Francji. Od wojny trzydziestoletniej 1618-1648 pojęcie interesu narodowego stało się następnie podstawą stosunków dyplomatycznych i głównym przedmiotem zainteresowania dyplomatów reprezentujących swój naród w globalnej społeczności. Moralność i kwestie etyczne, w ciągu wieków, odkąd kardynał Richelieu  po raz pierwszy wprowadził pojęcie racji stanu , coraz częściej grały drugie skrzypce w stosunku do narodowego interesu państwa, gdy dochodziło do konfliktu.

Jeśli chodzi o ideę żywotnych interesów wszystkich stron w negocjacjach, możemy zobaczyć, jak historycznie interes narodowy ewoluował, by przebijać żywotne interesy „słabszych stron” w negocjacjach. Mówiąc prościej, dyskusje dyplomatyczne, które podkreślają interesy narodowe państw, żywotne interesy niektórych (zwykle słabszych) stron, na które te dyskusje mają wpływ, są drugorzędne.

W tej książce omawiam niektóre z przekonujących dowodów tajnych oficjalnych spotkań między rządami krajowymi a rasami pozaziemskimi od co najmniej lat pięćdziesiątych…. Spotkania te doprowadziły administrację Eisenhowera do zawarcia porozumień z cywilizacjami pozaziemskimi w  oparciu o interes narodowy Stanów Zjednoczonych. Nie było żadnego moralnego imperatywu informowania opinii publicznej ze względu na głęboki charakter tego początkowego kontaktu między cywilizacjami pozaziemskimi a głównym rządem Ziemi.  . Ta polityka była jedynie kontynuacją dobrze już ugruntowanej doktryny, że interes narodowy przeważy nad moralnością, gdy tylko wejdą w konflikt. W rezultacie naruszone zostały żywotne interesy obywateli USA i innych obywateli, przynajmniej na poziomie indywidualnym.

Tajne porozumienia między pozaziemskimi cywilizacjami  a rządem USA doprowadziły do ​​zbudowania wspólnych obiektów, wymiany technologii i pozwolenia na ograniczone porwania. [5] Spotkania i wynikające z nich porozumienia zawarte między rasami pozaziemskimi a rządem USA były utrzymywane w tajemnicy. Informacje o tych spotkaniach i porozumieniach nadal są ściśle tajne i niedostępne dla najwyższych rangą wybieranych urzędników politycznych. Obejmuje to nawet prezydentów takich jak Clinton i Carter,  którym odmówiono dostępu do dokumentów opisujących obecność pozaziemską. [6] Bardziej zaskakujące jest to, że nawet wyżsi oficerowie wojskowi są często trzymani z dala od pętli, jak na przykładzie wiceadmirała Thomasa Wilsona.  który w 1997 roku pełnił funkcję szefa wywiadu Połączonych Szefów Sztabów . Wilsonowi  odmówiono dostępu do tajnych projektów dotyczących technologii UFO, o których dowiedział się z nieoficjalnych źródeł. [7]

Spotkania dyplomatyczne, które miały miejsce do tej pory, odbywały się między różnymi pozaziemskimi cywilizacjami  i przedstawicielami rządów USA. Te spotkania dyplomatyczne przyjęły zatem tradycyjną formę stosunków dyplomatycznych, w których mianowani urzędnicy reprezentują interesy narodowe swoich krajów podczas spotkań z obcymi mocarstwami. Wskazuje to, że stosunki dyplomatyczne z cywilizacjami pozaziemskimi przebiegały pomimo tajemnicy otaczającej istnienie ras pozaziemskich i tajnych kontaktów nawiązanych z USA i innymi głównymi rządami światowymi.

Można przypuszczać, że USA i inne rządy światowe są domyślnie reprezentantami Ziemi  pod względem obywateli i terytorium w nawiązywaniu stosunków dyplomatycznych z istotami pozaziemskimi, ale nie jest to coś, co można brać za pewnik. Bardzo ważne jest dokładne zbadanie kwestii, kto reprezentuje Ziemię w stosunkach dyplomatycznych z pozaziemskimi cywilizacjami. W końcu my, prywatni obywatele, trzymano się z dala od rzeczywistości życia pozaziemskiego, czy to oznacza, że ​​nie mamy znaczenia, jeśli chodzi o reprezentowanie interesów naszej planety wśród gości spoza świata?

Jeśli chodzi o „galaktyczną dyplomację ”, Ziemię  można w wąski sposób zdefiniować jako populację i terytorium trzeciej planety krążącej wokół Słońca lub Słońca, jeśli chcemy utożsamiać się z Drogą Mleczną  . W ten sposób zdefiniowane różne państwa narodowe reprezentujące terytoria regionalne i populacje na Ziemi wspólnie reprezentują Ziemię. To wąskie rozumienie tego, kto reprezentuje Ziemię, jeśli chodzi o dyplomację galaktyczną, prowadziłoby do trzech modeli reprezentacji dyplomatycznych Ziemi.

Po pierwsze, instytucje wielostronne, takie jak ONZ,  miałyby niezbędną legitymację i władzę do reprezentowania Ziemi  w stosunkach dyplomatycznych z cywilizacjami pozaziemskimi . Przypuszczalnie Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) reprezentowałaby globalne interesy wszystkich państw, a nie narodowe interesy jednego konkretnego państwa. Warto podkreślić, że ONZ bezpośrednio reprezentuje interesy swoich państw członkowskich; i co najwyżej tylko pośrednio reprezentuje interesy światowej populacji”

Drugi model reprezentacji dyplomatycznej polegałby na tym, że dominujące mocarstwa globalne, takie jak USA, Rosja  i Chiny, reprezentowałyby Ziemię  na spotkaniach dyplomatycznych z cywilizacjami pozaziemskimi . Dominujące mocarstwa prawdopodobnie nadałyby priorytet swoim interesom narodowym, a nie globalnym interesom wszystkich narodów Ziemi. Wydaje się, że tak było do tej pory ze względu na niewielką rolę odgrywaną przez ONZ  w radzeniu sobie z pozaziemską obecnością. Na przykład Zgromadzenie Ogólne ONZ  uchwaliło decyzję w grudniu 1978 r. (Decyzja 33/426 ) ustanowienie „agencji lub departamentu Organizacji Narodów Zjednoczonych do podejmowania, koordynowania i rozpowszechniania wyników badań niezidentyfikowanych obiektów latających i związanych z nimi zjawisk”. [8] Żądana agencja/departament nigdy nie została utworzona, a decyzja nie została podjęta To jaskrawo pokazuje brak poparcia ONZ ze strony głównych mocarstw w poważnym odgrywaniu roli w zjawisku UFO /pozaziemskich.

Trzeci model reprezentacyjny jest hybrydą, w której główne mocarstwa światowe nawiązują stosunki dyplomatyczne z istotami pozaziemskimi, współpracują między sobą i legitymizują te relacje w instytucjach wielostronnych, takich jak Organizacja Narodów Zjednoczonych . Umożliwiłoby to głównym mocarstwom znalezienie konsensusu co do tego, jak promować swoje interesy narodowe w harmonii ze sobą i legitymizować je za pośrednictwem Organizacji Narodów Zjednoczonych jako „interesy globalne”. W konsekwencji wąska interpretacja tego, kto reprezentuje Ziemię,  prowadzi do odpowiedzi, głównych światowych rządów i wielostronnych instytucji, które składają się i dominują.

Istnieje jednak szersza definicja tego, kto reprezentuje Ziemię,  która wykracza poza pojęcie terytorium geograficznego i populacji kontrolowanej przez rząd krajowy. Definicja, która również wykracza poza pojęcie „interesu narodowego”, który stał się głównym celem dyplomatów na rzecz dobrobytu swoich narodów. Ta szersza definicja obejmuje Ziemię mającą różne okręgi wyborcze, które mogą mieć pozycję dyplomatyczną wśród pozaziemskich cywilizacji . Żywotne interesy tych okręgów wyborczych wykraczają daleko poza pojęcie interesu narodowego odnoszącego się do nowoczesnych narodów i międzynarodowej   dyplomacji .

Różne Okręgi z żywotnymi interesami, które muszą być reprezentowana w Dochodząc do TAK z ET

Pierwszy okręg wyborczy jest tym, co już zostało zbadane pod kątem powierzchniowej ludzkości, która jest politycznie zorganizowana w państwa narodowe z wybranymi przedstawicielami politycznymi, mianowanymi urzędnikami i/lub dziedzicznymi systemami monarchicznymi. Jest to okręg wyborczy, który niewątpliwie ma status reprezentatywny dla cywilizacji pozaziemskich  o czym świadczą porozumienia, które zostały już osiągnięte między przedstawicielami „rządów cieni” a niektórymi grupami pozaziemskimi, co zostanie omówione w następnych dwóch rozdziałach. Jednak taki „status reprezentatywny” nie jest wyłączny, co prowadzi do badania innych okręgów wyborczych, które istoty pozaziemskie w różnym stopniu mogą uznać za uprawnione. W końcu niektórzy pozaziemscy przybysze mogą rozpoznać, że polityka światowa, w obecnej formie, tak naprawdę nie reprezentuje żywotnych interesów ludzkości w ogóle, nie mówiąc już o reszcie czującego życia na planecie.

Drugim okręgiem wyborczym są różne czujące gatunki, które wykazują wysoki stopień inteligencji, zamieszkujące również terytoria i oceany na powierzchni Ziemi . Oprócz ludzi jako inteligentnych czujących gatunków, możemy uwzględnić walenie, takie jak delfiny  i wieloryby  , które wykazały wysoki stopień inteligencji i umiejętności komunikacyjnych. [9] Analizując komunikację i inteligencję Dolphin, dr Michael Hyson  twierdzi, że:

waleni (delfiny i wieloryby ) są świadomym, w pełni świadomy, czująca i mają własne skomplikowanego języka. Ponieważ mają większe mózgi, bardziej dostępną korę mózgową i większą dostępną moc przetwarzania (ze względu na ich życie w wodzie), waleni , w tym delfiny, są inteligentniejsze od nas. [10]    

Inni badacze waleni, tacy jak dr John Lilly , Timothy Wyllie  i Joan Ocean  odkryli, że komunikacja między delfinami a wielorybami opiera się zarówno na ich bardzo złożonych zdolnościach sonarowych, jak i na wykorzystaniu komunikacji telepatycznej. [11] W konsekwencji, inteligencja i zdolności komunikacyjne waleni i innych inteligentnych zwierząt, takich jak słonie, które również mają duże mózgi, są czymś, co niektórzy pozaziemscy przybysze mogą rozpoznać. Dałoby to waleni, słoniom i prawdopodobnie innym inteligentnym czującym gatunkom na powierzchni Ziemi i oceanach pozycję dyplomatyczną wśród pozaziemskich cywilizacji  pomimo braku społeczeństw rozwiniętych technologicznie. Mówiąc prościej, każdy z nich ma swoje własne żywotne interesy, które należy uwzględnić w negocjacjach, które mają na nich bezpośredni wpływ.

The Hollow Earth & Agartha autorstwa dr Joshua David Stone

Trzecim okręgiem wyborczym wydają się być rasy istot zamieszkujących podziemne królestwa Ziemi , które zostaną omówione w rozdziałach trzecim i czwartym. Te podziemne rasy lub wewnątrzziemskie zostały opisane jako zarówno ludzcy potomkowie starożytnych królestw, takich jak Lemuria , jak i rasa nieludzka, która ma cechy gadów. Dowody z szerokiej gamy źródeł, w tym rządowych informatorów, kontaktowców i zdalnych obserwatorów, potwierdzają istnienie takich podziemnych ras, które mają technologie znacznie bardziej zaawansowane niż ludzkość na powierzchni. Według Brada Steigera , na przykład, te starożytne cywilizacje ludzkie zeszły pod ziemię wiele tysięcy lat temu:

http://1.bp.blogspot.com/-8h-zKbKDtN4/TduR72SNm9I/AAAAAAAAABXI/zD39THQCpqo/s1600/Agartha+Map.jpgPrzedwieczni, niezwykle inteligentna i zaawansowana naukowo rasa… zdecydowali się zbudować własne środowisko pod powierzchnią planety i wyprodukować wszystko, co niezbędne. Przedwieczni są hominidami, niezwykle długowiecznymi i poprzedzają Homo sapiens o ponad milion lat. [12]

Ponadto, według szeregu  zeznań demaskatorów i kontaktowców , wydaje się, że istnieje grupa Reptilian,  którzy są rdzennymi mieszkańcami Ziemi . [13] Niektórzy badacze twierdzą, że większość, jeśli nie wszystkie   doniesienia o UFO  , to raczej obserwacje statków tych podziemnych ras, a nie istot z innych światów. [14] Każda z tych podziemnych cywilizacji ma swoje żywotne interesy, które ponownie muszą być włączone do negocjacji, które mają na nie bezpośredni wpływ.

Przechodzę teraz do czwartego okręgu wyborczego, który początkowo może być dla wielu czytelników szokiem. Opiera się na idei, że  sama Ziemia może być uważana za czującą istotę lub przynajmniej za samoregulującą się istotę, a zatem ma żywotne interesy, które zostałyby uznane przez niektóre pozaziemskie cywilizacje . „  Hipoteza Gai ” opiera się na teorii wysuniętej po raz pierwszy przez byłego  naukowca NASA , Jamesa Lovelocka  w książce z 1979 roku, że Ziemia jest czującą istotą, która reguluje ewolucję życia. [15] Lavelock pisze:

 Zdaję sobie sprawę, że patrzenie na Ziemię  tak, jakby była żywa, jest po prostu wygodnym, ale innym sposobem porządkowania faktów na Ziemi. Jestem oczywiście uprzedzony do Gai  i przez ostatnie dwadzieścia pięć lat wypełniałem moje życie myślą, że Ziemia może być żywa: nie taka, jak widzieli ją starożytni – czująca Bogini mająca cel i dalekowzroczność – ale żywa jak drzewo. Drzewo, które spokojnie istnieje, nigdy się nie porusza, z wyjątkiem kołysania się na wietrze, a jednak bez końca rozmawia ze światłem słonecznym i glebą. Wykorzystywanie światła słonecznego, wody i składników odżywczych do wzrostu i zmiany. Ale wszystko zrobione tak niepostrzeżenie, że dla mnie stary dąb na zieleni jest taki sam jak wtedy, gdy byłem dzieckiem. [16]

http://www.ecolo.org/lovelock/book-covers/lovelock.newLookAt.en.couv.jpgPodczas gdy Lovelock nie wierzy, że wrażliwość Gai jest taka sama, jak starożytna grecka koncepcja bogini z „celem i dalekowzrocznością”, jego odniesienie do Gai jako globalnego drzewa przynajmniej uczyniłoby ją wystarczająco wrażliwą dla jej żywotnych interesów lub potrzeby, aby je wziąć pod uwagę. przez niektórych pozaziemskich gości.  Hipoteza Gai, że Ziemia  jest czującą istotą, która wykazuje świadomość i życie, przynajmniej w zakresie samoregulacji, jest czymś, czego możemy się spodziewać, że niektórzy istoty pozaziemskie mogą rozpoznać. Nie możemy pominąć samej Ziemi lub „Gai”, jako ważnego okręgu wyborczego w stosunkach dyplomatycznych z cywilizacjami pozaziemskimi, o ile jest ona samoregulująca się, a zatem ma żywotne interesy .

W konsekwencji pytanie, kto reprezentuje Ziemię  w nawiązywaniu stosunków dyplomatycznych z cywilizacjami pozaziemskimi,  jest znacznie bardziej złożone, biorąc pod uwagę istnienie różnych okręgów wyborczych, z których każdy ma swoje żywotne interesy. Te okręgi wyborcze prawdopodobnie mają pewną pozycję wśród różnych sądów, rad i sojuszy, które tworzą różne pozaziemskie cywilizacje, które później zidentyfikuję, odwiedzając Ziemię.

Kompleksowy reprezentacyjny model stosunków dyplomatycznych z pozaziemskimi cywilizacjami

Chociaż można założyć, że pytanie, kto reprezentuje populację ludzką przynajmniej powierzchni Ziemi , jest łatwe do odpowiedzi, nie można zakładać, że potajemnie mianowani urzędnicy, którzy składają się z oficjalnych delegacji odpowiedzialnych za opracowywanie umów z istotami pozaziemskimi, mają niezbędną legitymację do związać całą ludzkość powierzchniową w niezapowiedzianych „traktatach”. Podczas gdy mianowani urzędnicy de factouprawnienia do uczestniczenia w spotkaniach i porozumieniach z grupami pozaziemskimi, pokażę, jak działają one w wielkiej tajemnicy i pozostają nieodpowiedzialni wobec obywateli różnych narodów, którzy pozostają nieświadomi istnienia takich spotkań i porozumień. Co więcej, wybranym przedstawicielom politycznym odmawia się tych informacji, podnosząc tym samym konstytucyjny status takich spotkań i traktatów oraz ich autorytet de jure .

Na przykład Konstytucja Stanów Zjednoczonych wyraźnie stwierdza, że ​​wszystkie traktaty, do których przystępują Stany Zjednoczone, muszą być ratyfikowane przez Senat Stanów Zjednoczonych.  Art. II ust. 2 stanowi: „[Prezydent] ma prawo, za radą i zgodą Senatu, zawierać traktaty, o ile dwie trzecie obecnych senatorów się z tym zgodzi”. [17] Ten zapis konstytucyjny został jednak ominięty przez szereg zarządzeń wykonawczych i działań Kongresu, które umożliwiają podpisywanie i realizację porozumień bez zgody 2/3 Senatu i za wiedzą opinii publicznej. [18] Te pozakonstytucyjne rozwiązania mają wątpliwą legitymację prawną i chociaż mogą one obowiązywać co najwyżej przez krótkie okresy, takie jak sytuacje kryzysowe na szczeblu krajowym, jest niezwykle wątpliwe, czy ich legitymacja prawna byłaby wystarczająca dla półstałego rozwiązania, które istnieje od prawie 60 lat. Krótko mówiąc, przedstawiciele dyplomatyczni głównych narodów, którzy spotykają się i sporządzają umowy z cywilizacjami pozaziemskimi,  mają wątpliwą ważność konstytucyjną, przynajmniej w USA, a najprawdopodobniej także w innych demokratycznych krajach.

Zidentyfikowałem wcześniej inne okręgi wyborcze, które należy uwzględnić w pytaniu o to, kto reprezentuje Ziemię  w stosunkach dyplomatycznych z pozaziemskimi cywilizacjami. Należą do nich walenie i inne czujące formy życia z dużymi mózgami, które zamieszkują oceany Ziemi , regiony powierzchniowe lub podziemne, a wreszcie samą Ziemię. Wszystkie gatunki, które mają świadomość, inteligencję i zdolność komunikowania się telepatycznie lub w inny sposób z cywilizacjami pozaziemskimi,  miałyby jakąś pozycję dyplomatyczną. Wśród tych czujących form życia znajdują się pozostałości wcześniejszych cywilizacji ludzkich i nie-ludzkie (np. Reptilian ) formy życia, które posiadają zaawansowane technologie i zdolności komunikacyjne, ale znajdują się na obszarach podziemnych. Rozsądne byłoby założenie, że czujące formy życia mogą już mieć dyplomatyczną pozycję wśród pozaziemskich cywilizacji.

Wreszcie, kolejnym ważnym okręgiem wyborczym, który musimy uznać za istotny dla odwiedzania istot pozaziemskich, jest sama planeta. Spędzę trochę czasu na omówieniu tej hipotezy Gai, ponieważ oferuje ona ważne wglądy w opracowanie wszechstronnego modelu odpowiedzi na pytanie, kto przemawia za planetą Ziemia.

https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSqQR_6xzbRbgYplXWc-DH8HA0FqZAbw3WXQcbLQHMULiejpRkOJQJak wspomniano wcześniej, hipoteza Gai  zakłada, że ​​Ziemia jest żywą świadomością, która wykazuje wrażliwość na tyle, na ile jest samoregulująca. Dlatego sama Ziemia może być uważana za żywotnego aktora w stosunkach dyplomatycznych z rasami pozaziemskimi. Jeśli hipoteza Gai jest dokładna, ważnym czynnikiem jest to, czy Gaia ma „ inteligencję”lub żywotne interesy, z którymi jednostki mogą się dostosować. Hipoteza Gai Lovelocka opierała się na stwierdzeniu, że Gaja przejawiała wrażliwość podobną do tej z drzewa i przejawiała organiczną inteligencję, która była dynamicznie połączona z ekosystemem: „Drzewo, które spokojnie istnieje, nigdy się nie porusza, z wyjątkiem kołysania się na wietrze, a jednak bez końca rozmawiają ze światłem słonecznym i glebą”. Chociaż nie wierzył, że Gaia wykazywała „cel” w zwykłym sensie, w jakim rozumiemy inteligentne życie, wierzył, że komunikuje się ze złożonym ekosystemem w sposób, który podtrzymuje życie dla wszystkich.

 Żywą analogią do  hipotezy Gai jest przebojowy film Avatar z 2008 roku . Na’vi ,  rdzenni mieszkańcy tej ziemi, jak księżyc Pandora, zostały ustalone środek komunikowania się z ekologią ich świecie, a nawet z samej swej duszy lub ducha. Ludzki bohater filmu dowiaduje się, że duch Pandory jest zainteresowany jedynie ustanowieniem równowagi planetarnej lub harmonii – równowaga planetarna jest żywotnym interesem Pandory. Jednak potrafi się z nią porozumieć w ostatniej desperackiej próbie uratowania Na’vi . Kiedy Na’vi sąpokonana przez ludzkich najeźdźców w ostatecznej konfrontacji, sama Pandora, poprzez różnorodne gatunki zwierząt, budzi się, by pokonać ludzi i ich technologię. W ten sposób Pandora została uratowana dzięki połączonej naturze życia na tym fikcyjnym świecie i zdolności jej rdzennych mieszkańców do komunikowania się z Duchem Pandory   i ochrony jego żywotnych interesów.

Można śmiało powiedzieć, że w oparciu o hipotezę Gai  Ziemia ma inteligencjęi żywotnych interesów, które mogą być rozpoznane przez czujące gatunki wystarczająco podatne na subtelną formę komunikacji używaną przez samoregulujące się mechanizmy Ziemi. Na Ziemi często demonstrują to rdzenni mieszkańcy, których życie wypełniają rytuały i ceremonie nawiązujące połączenie z ziemią i komunikujące się z nią w celu ustanowienia równowagi ekologicznej. Tak jak prosty organizm ma mechanizm przetrwania, który wpływa na jego zachowanie, tak też Ziemia wykazuje skłonności do komunikacji z rdzennymi ludami, mające na celu utrzymanie równowagi planetarnej. Sugeruje to, że Ziemia, jak każdy gatunek, posiada co najmniej element komunikacyjny, który sprawia, że ​​jest samoregulująca i wykazuje pewien stopień inteligencji, który promuje ewolucję czującego życia w sposób, który utrzymuje równowagę planetarną lubhomeostaza, jak opisuje ją Lovelock. Inteligencja i żywotne interesy Ziemi to coś, z czym czujące gatunki mogą wybrać, aby się zestroić, i jest to proces, który ludzkość dopiero zaczyna pojmować.

Jeśli Gaia  wykazuje inteligencję i zdolności komunikacyjne, można zapytać, kto najlepiej reprezentuje jej żywotne interesy? Czy to jakaś tajemnicza siła energetyczna w centrum planety; gigantyczne sekwoje na wybrzeżu Pacyfiku; walenie, które okrążają oceany świata; starsi plemienni, którzy utrzymują tradycyjne relacje z powierzchnią Ziemi , jednostki i grupy, które wykonują energiczną pracę z planetą; ta część ludzkości, która podzieliła się pod względem stanów i terytoriów, a nawet rzekomo zaawansowanych, czujących gatunków zamieszkujących podziemne królestwa Ziemi? Można przypuszczać, że żywotne interesy Ziemi są reprezentowane przez te formy życia, ludzkie lub inne, które dostosowują się do inteligencji i komunikacji biosfery.

To właśnie to możliwe zestrojenie z inteligencją i żywotnymi interesami Ziemi nadałoby prawowitość, w oczach niektórych pozaziemskich przybyszów, nieoficjalnym przedstawicielom interesów naszej planety. W ten sposób ludzie lub inne rozumne gatunki ziemskie, w zgodzie z inteligencją i żywotnymi interesami Ziemi, mają dyplomatyczną pozycję wśród pozaziemskich cywilizacji,  przypuszczalnie chętnych do uznania świadomości Ziemi jako elektoratu we wszelkich negocjacjach dotyczących całej planety.

Earth_Western_Hemisphere_transparent_backgroundUznanie Ziemi  jako uprawnionego okręgu wyborczego w nawiązywaniu stosunków dyplomatycznych prowadzi do intrygującej możliwości, że niektóre części ludzkości mogą być bardziej uprawnione niż inne w reprezentowaniu Ziemi jako organicznej jednostki. Zamiast dyplomatycznej reprezentacji Ziemi jako czegoś, co odnosi się wyłącznie do różnych narodów z ich wybranymi przedstawicielami i wyznaczonymi urzędnikami, może się zdarzyć, że jednostki lub grupy w zgodzie z żywotnymi interesami Ziemi mogą mieć większą pozycję dyplomatyczną dla niektórych pozaziemskich gości. Jest to pomysł rewolucyjny, ponieważ początkowo wydaje się dziwne, że mianowani urzędnicy rządów krajowych mieliby mniejszą pozycję dyplomatyczną niż niewyznaczone osoby i grupy, które twierdzą, że są zgodne z żywotnymi interesami Ziemi .  Niemniej jednak istnienie samej Ziemi jako ważnego okręgu wyborczego zostałoby uznane przez niektóre cywilizacje pozaziemskie . Rodzi to możliwość, że niektóre jednostki/grupy w zgodzie z żywotnymi interesami Ziemi mogą mieć pozycję dyplomatyczną wśród istot pozaziemskich na mocy tego dostosowania.

W konsekwencji pytanie, kto reprezentuje Ziemię,  ma dwie odpowiedzi. Pierwsza jest wąską restrykcyjną odpowiedzią w odniesieniu do potajemnie mianowanych urzędników, którzy reprezentują różne rządy krajowe lub instytucje wielostronne, takie jak ONZ . Druga jest o wiele bardziej wszechstronna i obejmuje rozpoznanie szeregu czujących form życia. Politycznie zorganizowana ludzkość jest tylko jedną z kilku ważnych czujących form życia i okręgów wyborczych, w tym samej planety. Jest bardzo prawdopodobne, że chociaż cywilizacje pozaziemskie  uznają ważność pierwszej formy reprezentacji, nadadzą również ważność drugiej. Oznacza to, że dyplomacja galaktyczna  z udziałem Ziemi i jej zróżnicowanych populacji, form życia i terytoriów jest o wiele bardziej otwarty i eklektyczny, niż początkowo sądzono. Rodzi to możliwość nieoficjalnych form reprezentacji dyplomatycznych obejmujących części ludzkości na powierzchni, które przemawiają w imieniu żywotnych interesów innych czujących gatunków lub w imieniu samej Ziemi. .

Kto reprezentuje żywotne interesy Ziemi w stosunkach dyplomatycznych z pozaziemskimi cywilizacjami?

Jak już wspomniano,  Hipoteza Gai umożliwia istnienie Ziemi jako czującej samoregulującej się istoty z własnymi zdolnościami komunikacyjnymi i inteligencją, która kieruje sposobem, w jaki życie ewoluuje na Ziemi . Rodzi to intrygującą możliwość. Jednostki, grupy, a nawet społeczności, które są zgodne z tą inteligencją lub żywotnymi interesami biosfery i które ostatecznie są wierne Ziemi, a nie jakiemukolwiek narodowi, mogą mieć niezbędny autorytet do reprezentowania planety. W konsekwencji takie osoby mają również status reprezentatywny dla ludzkości powierzchni, która jest politycznie zorganizowana w suwerenne narody.  Ludzie żyjący na powierzchni Ziemi są zarówno obywatelami suwerennych narodów, jak i obywatelami biosfery. Oznacza to, że zarówno przedstawiciele narodów, jak i przedstawiciele biosfery mogą zgodnie z prawem występować w imieniu interesów ludzkości na powierzchni. Aby łatwiej odnosić się do tych jednostek/grup/społeczności, które są zgodne z żywotnymi interesami Ziemi, a tym samym reprezentują biosferę, użyję terminu „obywatele Ziemi ”.

„  Obywatele Ziemi ” różnią się od reszty ludzkości, która jest politycznie zorganizowana w suwerenne narody, gdzie prywatni obywatele i urzędnicy publiczni oddają ostatecznie wierność państwu narodowemu jako „obywatelom narodowym”. Sugeruje to, że prawdopodobnie pojawi się pewne napięcie co do tego, kto wypowiada się z większym autorytetem na temat przyszłości Ziemi w stosunkach dyplomatycznych z pozaziemskimi cywilizacjami . Czy to „obywatele Ziemi ” w zgodzie z żywotnymi interesami Ziemi, którzy również szanują/konsultują się z innymi świadomymi, inteligentnymi gatunkami na Ziemi ? Alternatywnie, czy ostatecznym autorytetem będą dyplomatyczni przedstawiciele suwerennych narodów, którzy oddają wierność swoim narodom, a nie żywotnym interesom Ziemi ?

Opisane powyżej napięcie prawdopodobnie zostanie spotęgowane przez dużą różnicę w zasobach i legitymizacji między „  obywatelami Ziemi ” a „politycznie zorganizowaną ludzkością” lub „obywatelami narodowymi”. Ta pierwsza ma wielką legitymację ze względu na jej zrównanie z biosferą i szacunek/konsultację z innymi czującymi formami życia na Ziemi; podczas gdy ta ostatnia ma wszystkie zasoby nowoczesnego państwa, aby wspierać wyznaczonych urzędników w stosunkach dyplomatycznych z istotami pozaziemskimi. Biorąc pod uwagę telepatyczny charakter cywilizacji pozaziemskich  i ich oczekiwane uznanie różnych okręgów reprezentujących Ziemię, jest wysoce prawdopodobne, że wystąpią napięcia między „obywatelami Ziemi”. ‚ i ‚politycznie zorganizowaną ludzkość’. Powstaje pytanie, „kto przemawia z większym autorytetem w imieniu Ziemi i ludzkości w ogóle?”

„Ścieżka drugiej galaktycznej dyplomacji” ‚

http://ecx.images-amazon.com/images/I/41TED5TX30L.jpg Według byłego ambasadora USA, Johna MacDonalda , istnieje wiele różnych form lub „śladów” dyplomacji. [19] Są one dodatkiem do oficjalnej formy, która obejmuje mianowanych urzędników, którzy mają niezbędne uprawnienia do reprezentowania swoich narodów na spotkaniach i porozumieniach z mocą wiążącą dla ich rządów i narodów. Oprócz oficjalnej dyplomacji „ścieżki pierwszej” istnieje również dyplomacja „ścieżka druga” lub „dyplomacja obywatelska”, która obejmuje osoby prywatne i „organizacje obywatelskie”. Ci dyplomaci obywatelscy angażują się w różne inicjatywy mające na celu promowanie dyplomatycznych rozwiązań ważnych problemów globalnych. Termin „dyplomacja toru drugiej” został ukuty przez byłego amerykańskiego dyplomatę Josepha Montville w 1981 roku, aby opisać wczesne próby podejmowane przez prywatnych obywateli i grupy, aby interweniować w kwestiach dyplomatycznych i problemach międzynarodowych. [20]   Opisuje on ścieżki dyplomatyczne jako: „nieoficjalna, nieformalna interakcja między członkami wrogich grup lub narodów, której celem jest opracowywanie strategii, wpływanie na opinie publiczne oraz organizowanie zasobów ludzkich i materialnych w sposób, który może pomóc w rozwiązaniu konfliktu”. [21] Mówiąc najprościej, dyplomacja ścieżki dwóch obejmuje zainteresowane osoby i/lub grupy interweniujące w impasie dyplomatycznym lub konfliktach międzynarodowych w celu promowania rozwiązań i dialogu między stronami sporu.

Najczęstszym podejściem przyjmowanym przez interweniujące strony trzecie jest identyfikacja żywotnych interesów lub potrzeb skonfliktowanych stron. Celem jest, aby strony zgodzić się na jakieś rozwiązanie, które rozpoznaje i harmonizuje każdy jest odpowiednie żywotnych interesów tak daleko, jak to możliwe. Model „pryncypialnych negocjacji” Fishera i Ury’ego przedstawiony w Getting to Yes oferuje bardzo popularny model dyplomacji wielotorowej.

Pomimo początkowego sceptycyzmu społeczności dyplomatycznej co do udziału prywatnych obywateli i grup w dyplomacji międzynarodowej, „ścieżka druga” lub „dyplomacja obywatelska” zyskały na znaczeniu w ciągu ostatnich trzech dekad i są obecnie uznawane za legalny proces uzupełniający agencje rządowe w rozwiązywaniu spornych kwestii dyplomatycznych i rozwiązywaniu globalnych konfliktów. [22] W 2002 r. Departament Stanu USA  zorganizował konferencję na temat integracji inicjatyw dyplomatycznych „ścieżki pierwszej” i „ścieżki drugiej”, w której uczestniczyli obywatele, organizacje pozarządowe oraz członkowie społeczności dyplomatycznej z USA i innych krajów. [23]

Osoby, grupy i organizacje praktykujące dyplomację drugiej ścieżki z powodzeniem otrzymały dotacje rządowe i prywatne, aby zaangażować się w tę nieoficjalną formę dyplomacji w celu uzupełnienia dyplomacji międzynarodowej i pomocy w rozwiązywaniu globalnych konfliktów. [24] Na przykład otrzymałem dwa granty z amerykańskiego Instytutu Pokoju , który został utworzony i sfinansowany przez Kongres USA , na prowadzenie dwóch inicjatyw mających na celu rozwiązanie konfliktu w Timorze Wschodnim. [25] Zaprosiłem grupę Timorczyków Wschodnich , a później wybitni obywatele Indonezji, do Waszyngtonu DC, aby zainicjować dialog, który zaowocuje trwającą inicjatywą mającą na celu promowanie rozwiązania konfliktu w Timorze Wschodnim. W kolejnych spotkaniach odbyły się szerokie konsultacje z członkami wspólnoty dyplomatycznej USA i Indonezji oraz z Organizacją Narodów Zjednoczonych . Spotkania te doprowadziły do ​​ważnych przełomów, które zaowocowały dokumentami o podziale władzy, które pomogły stymulować dyplomatyczne rozwiązanie konfliktu w Timorze Wschodnim. [26]

Szereg organizacji prywatnych regularnie zbiera znaczne fundusze z szeregu agencji rządowych i organizacji prywatnych, aby przeprowadzić śledzenie dwóch inicjatyw podobnych do tego, co zrobiłem w przypadku Timoru Wschodniego. Najbardziej znane grupy obywatelskie zaangażowane w dyplomację dwóch ścieżek to Search for Common Ground , The Institute for Multitrack Diplomacy oraz Institute of World Affairs . [27]

Uznanie i prawowitość nadawane jednostkom lub grupom wykonującym dyplomację obywatelską w konfliktach międzynarodowych stanowi ważny precedens przy badaniu, w jaki sposób dyplomacja może być prowadzona z cywilizacjami pozaziemskimi . Od osób i grup można oczekiwać, że będą prowadzić obywatelskie inicjatywy dyplomatyczne tam, gdzie istnieje dostrzegana potrzeba pomocy oficjalnej dyplomacji i/lub rozwiązywania konfliktów z udziałem cywilizacji pozaziemskich. W związku z tym, „track two galaktyczna dyplomacja ” może być zdefiniowana jako wysiłek osób prywatnych i/lub grup obywatelskich, mający na celu pomoc w poprawie stosunków dyplomatycznych między cywilizacjami pozaziemskimi a rządami krajowymi i/lub pomoc w rozwiązywaniu konfliktów między istotami pozaziemskimi i/lub rządami krajowymi.. Wysiłki te mogą obejmować indywidualne kontakty, które promują dialog i dzielenie się informacjami, do grup obywatelskich pracujących z istotami pozaziemskimi w celu promowania rządowego ujawniania i rozwiązywania konfliktów między agencjami rządowymi a obcymi cywilizacjami.

Chociaż można oczekiwać, że każda osoba lub grupa będzie uczestniczyć w inicjatywach dyplomacji obywatelskiej z cywilizacjami pozaziemskimi , ci, którzy sami określają się jako „  obywatele Ziemi ”, w przeciwieństwie do obywateli krajowych, mają szczególne znaczenie. To znaczenie wynika z oczekiwanego uznania, jakim obdarzają ich cywilizacje pozaziemskie jako przedstawiciele Gai  i innych czujących gatunków na Ziemi. W konsekwencji jednostki i grupy praktykujące dyplomację obywatelską mogą cieszyć się większą legitymacją i autorytetem wśród cywilizacji pozaziemskich. Wynika to z powiązania „obywateli Ziemi ” z żywotnymi interesami planety oraz z aspiracjami innych czujących gatunków. To ustawienie oznacza, że ​​„obywatele Ziemi” są całkowicie oddani biosferze i jej czującym gatunkom. Obywatele Ziemi mogą zatem cieszyć się wyższym statusem niż mianowani urzędnicy reprezentujący suwerenne narody, jeśli chodzi o negocjacje z pozaziemskimi cywilizacjami.

Śledzenie dwóch galaktycznych dyplomacji  „  obywateli Ziemi ”, którzy są de facto ambasadorami Ziemi, jest ważnym wydarzeniem ze względu na tajemnicę otaczającą historyczne spotkania i porozumienia między niektórymi pozaziemskimi cywilizacjami  a potajemnie mianowanymi urzędnikami różnych narodów. Takie inicjatywy w zakresie dyplomacji obywatelskiej mogą skutkować spotkaniami i porozumieniami, które mają legitymację wśród szeregu cywilizacji pozaziemskich, a tym samym mają znaczący wpływ na sprawy globalne. . Kluczowym pytaniem jest to, w jaki sposób  agencje bezpieczeństwa narodowego zareagują na porozumienia lub komunikaty ustanowione przez „obywateli Ziemi ” poprzez dyplomację torową z cywilizacjami pozaziemskimi .

Reakcje bezpieczeństwa narodowego na dyplomację obywatelską  z pozaziemskimi cywilizacjami

Kluczowym aspektem tajemnicy dotyczącej odwiedzania pozaziemskich cywilizacji  był stopień, w jakim kluczowe  agencje bezpieczeństwa narodowego w Stanach Zjednoczonych i innych krajach kontrolowały informacje i zmonopolizowały zasoby przeznaczone na sprawy pozaziemskie. [28] Ta kontrola przez kluczowe agencje bezpieczeństwa narodowego sugeruje, że pierwsza reakcja takich agencji na „śledzenie dwóch inicjatyw dyplomacji galaktycznej ” przez Ziemię  obywatele byliby traktowani albo ze skrajną podejrzliwością, albo z otwartym sprzeciwem. Do pewnego stopnia oczekiwana reakcja kontrolerów informacji pozaziemskich z rządu cienia byłaby analogiczna do początkowej reakcji specjalistów od polityki zagranicznej i społeczności dyplomatycznej na pojawienie się dyplomacji obywatelskiej w sprawach międzynarodowych na początku lat osiemdziesiątych. Jak zauważono wcześniej, przesunęło się to z otwartego sceptycyzmu i odrzucenia na ostateczne uznanie i współpracę. Reakcja na „dyplomację obywatelską” ze strony kontrolerów cieni spraw pozaziemskich prawdopodobnie będzie przebiegać według podobnego wzoru.

Na oficjalną reakcję na dyplomację obywatelską z istotami pozaziemskimi mogą mieć wpływ cztery wyzwania:

  1. Zakres prywatnej komunikacji i interakcji z istotami pozaziemskimi przez „ obywateli Ziemi  ”.
  2. Gotowość rządu cieni do wykorzystania środków przymusu w celu stłumienia „inicjatyw dyplomacji obywatelskiej”.
  3. Stopień, w jakim pozaziemskie cywilizacje  mogą manipulować niczego niepodejrzewającymi ludźmi, aby zdestabilizować narodowe agencje bezpieczeństwa  dla „nieprzyjaznych” pozaziemskich programów.
  4. Implikacje porozumień osiągniętych przez „dyplomację obywatelską z istotami pozaziemskimi. Teraz przeanalizuję każde z tych wyzwań i ich wpływ na dyplomację obywatelską z istotami pozaziemskimi, zanim zakończę kilkoma uwagami końcowymi.
Zakres prywatnej komunikacji i interakcji z rasami pozaziemskimi
Rysunek 3 . Obraz George’a Adamskiego spotykającego Orthona, który wyszedł ze statku kosmicznego. Spotkanie widziało sześciu świadków. To pierwszy udokumentowany przypadek „śledzenia dwugalaktycznej dyplomacji”.

Odkąd George Adamski   napisał współautor książki The Flying Saucers Have Landed w 1954 r., w której szczegółowo opisał swoje niezwykłe spotkanie z istotą pozaziemską, Orthonem , istnieje szereg prywatnych obywateli, którzy twierdzili, że kontaktowali się z rasami pozaziemskimi. Wszystkie opisują obszerną komunikację i interakcje z pozaziemskimi gośćmi. [29]

Wraz z Adamskim – którego przypadek wraz z innymi opiszę szczegółowo później –  niektórzy z tych pierwszych kontaktowców to między innymi Howard Menger , Orfeo Angelucci , Paul Villa  i George Van Tassel . [30] Te komunikaty i interakcje z istotami pozaziemskimi różniły się znacznie w zależności od kontaktu . Zasadniczo wszystkie ujawniły, że istoty pozaziemskie celowo kontaktowały się z osobami prywatnymi w celu rozpowszechniania informacji o istnieniu cywilizacji pozaziemskich i życzliwych intencjach nawiązujących ze sobą istoty pozaziemskie.

Z biegiem lat lista „ kontaktowców ” znacznie się powiększyła, a bardziej znani w ostatnim czasie to Sixto Paz Wells , Billy Meier , Carlos Diaz, Alex Collier , Enrique Castillo , Luis Fernando Mostajo i Phillip Krapf . [31] Ci „ kontaktowcy ” konsekwentnie wygłaszali publiczne wykłady, pisali książki, tworzyli grupy wsparcia i komunikowali się z kluczowymi elitami. Celem było przekazanie informacji podanych przez istoty pozaziemskie i przekonanie sceptycznej publiczności o przyjaznej naturze tych istot pozaziemskich. Niekoniecznie o tym wiedząc, ci kontaktowcy  faktycznie angażowali się w „śledztwo galaktycznej dyplomacji ”, o ile reprezentowali tę część ludzkości opisaną jako „ obywatele Ziemi  ”, którzy byli gotowi rozpowszechniać prawdę o odwiedzaniu życia pozaziemskiego i jego implikacjach dla globalnej ludzkości.

Narodowe agencje bezpieczeństwa  „publicznie” traktowały kontaktowców ze sceptycyzmem i drwinami. W rzeczywistości agencje zwracały szczególną uwagę na kontaktowców , aby jednocześnie wydobyć wszelkie informacje, które można uzyskać od kontaktowców . Jednocześnie agencje ograniczałyby zakres, w jakim informacje o kontaktach trafiałyby na arenę publiczną. Na przykład Enrique Castillo  został zaproszony do Waszyngtonu ze swojej rodzinnej Kolumbii i został poddany serii testów i wywiadów w tajnym miejscu przez urzędników, którzy się nie ujawnili. [32] Po jego spotkaniu wypłacono mu pewną sumę pieniędzy i oficjalnie nie skontaktowano się ponownie. Żadne wiadomości o tych spotkaniach i ich wnioskach nie zostały podane do publicznej wiadomości.

Inny przykład ujawnia bardziej złowieszczy aspekt sposobu, w jaki rządy wchodzą w interakcję z kontaktami i radzą sobie z rozpowszechnianymi przez nich informacjami. Alex Collier  twierdzi, że skontaktowały się z nim istoty pozaziemskie z konstelacji Andromedy . Dzielił się informacjami o swoich kontaktach za pośrednictwem popularnej strony internetowej i publicznych wykładów, zanim został odwiedzony przez zespół urzędników wywiadu, którzy zastraszyli go, by ucichł. [33] Najwyraźniej Collier  udostępniał poufne informacje pomimo oficjalnego stanowiska rządu, że od zamknięcia Projektu Blue Book żadna agencja rządowa nie prowadzi aktywnego badania zjawiska UFO / pozaziemskiego. [34] Omówię więcej o tej oficjalnie sankcjonowanej ingerencji i represjom w rozdziale szóstym.

Kontrola środków masowego przekazu była głównym narzędziem, dzięki któremu rząd cieni mógł ograniczyć wpływ kontaktowców, a także ogólnie zjawisko UFO  . [35] Perspektywa, że ​​o wiele więcej prywatnych obywateli może doświadczyć kontaktu z istotami pozaziemskimi, a następnie prowadzić „tor dwóch galaktycznych dyplomacji wzbudziłoby ogromne zaniepokojenie agencji rządowych. Wydaje się jednak, że wzrostowi dyplomacji obywatelskiej w polityce globalnej nie można było zapobiec i spotkało się to w końcu z zadowoleniem ze strony środowiska dyplomatycznego. Tak więc nie można zapobiec rozwojowi „dyplomacji obywatelskiej z istotami pozaziemskimi” lub „dyplomacji galaktycznej na ścieżce dwóch” i ostatecznie będzie postrzegane jako uzupełnienie, a nie zagrożenie przez tych, którzy prowadzą galaktyczną dyplomację „oficjalną” lub „torową”.

Zasoby przymusowe agencji rządów cieni

http://a402.idata.over-blog.com/3/46/97/82/Foo-Fighter/c_SOM1-01_LRG.jpgAgencje bezpieczeństwa narodowego dysponują obfitością środków przymusu, które można wykorzystać do zachowania tajemnicy nad obecnością pozaziemską. Poniższy fragment z Podręcznika Operacji Specjalnych , dokumentu szczegółowo opisującego procedury odzyskiwania statków pozaziemskich, które wyciekły do badaczy UFO  , opisuje oficjalną politykę tajności przyjętą w kwietniu 1954 roku:

Każde spotkanie z podmiotami, o których wiadomo, że mają pozaziemskie pochodzenie, należy uważać za kwestię bezpieczeństwa narodowego  i dlatego należy je sklasyfikować jako ŚCIŚLE TAJNE. W żadnym wypadku opinia publiczna ani prasa publiczna nie mogą dowiedzieć się o istnieniu tych podmiotów. Oficjalna polityka rządu polega na tym, że takie stworzenia nie istnieją i że żadna agencja rządu federalnego nie jest obecnie zaangażowana w jakiekolwiek badanie istot pozaziemskich lub ich artefaktów. Wszelkie odstępstwa od tej określonej polityki są absolutnie zabronione. [36]

Demaskatorzy, tacy jak starszy sierżant Dan Morris,  opisali, w jaki sposób kluczowe agencje bezpieczeństwa narodowego  , takie jak NSA, zmusiłyby jednostki do zachowania milczenia i jak te mechanizmy przymusu rozciągały się nawet na użycie śmiertelnej siły w celu zachowania tajemnicy:

Agencja Bezpieczeństwa Narodowego – w tym pracują zabójcy. To faceci, którzy, gdy trzeba usunąć problem… jeśli popatrzysz na Jamesa Bonda, są agentami podwójnego 0, jeśli rozumiesz, co mam na myśli. Sekretarz Obrony Forestall był pierwszą naprawdę potężną, znaną osobą, która została wyeliminowana, ponieważ zamierzał ujawnić informacje – i nikt nigdy nie zapłacił za tę zbrodnię. [37]

Mając dobrze znaną historię używania nawet śmiercionośnej siły w celu zachowania tajemnicy nad obecnością pozaziemską, można kwestionować, czy takie metody przymusu zostałyby użyte przeciwko jednostkom i/lub organizacjom prowadzącym dyplomację obywatelską z ET.

Kluczowym czynnikiem jest tutaj to, czy krajowe agencje bezpieczeństwa  zaaprobowałyby użycie siły przymusu w obecnej erze Internetu, w której tak wiele informacji jest teraz swobodnie dostępnych w Internecie. Wydaje się, że preferowanymi metodami ograniczania informacji o istotach pozaziemskich są techniki miękkiej cenzury, takie jak eliminowanie rejestrów publicznych, ograniczanie ekspozycji w mediach, hakowanie stron internetowych itp., w przeciwieństwie do stosowania śmiertelnej siły, która wydawała się być szerzej stosowana w przeszłości. . [38] Niemniej jednak, perspektywa, którą istoty pozaziemskie uznają za ślad dwóch galaktycznych dyplomacji  ponieważ zapewnienie mandatu dla ich działań byłoby niezwykle niepokojące dla krajowych organów bezpieczeństwa. Mogłoby to prowadzić do stosowania środków przymusu, aby zapobiec występowaniu dyplomacji obywatelskiej z istotami pozaziemskimi tak dalece, jak to tylko możliwe. .

Prawdopodobieństwo, że w końcu nastąpi publiczne ujawnienie obecności pozaziemskiej, sugeruje, że agencje bezpieczeństwa narodowego  są coraz mniej skłonne do stosowania najbardziej ekstremalnych form przymusu.   Wynika to z prawdopodobieństwa, że ​​wkrótce pojawi się jakaś forma rozliczania przeszłych działań i decyzji politycznych. Publiczne ujawnienie obecności pozaziemskiej doprowadziłoby do dokładnego przeglądu tajnych działań rządu i korporacji w przeszłości w celu zachowania tajemnicy, a także do odpowiedzialności urzędników rządowych lub pracowników korporacji, którzy egzekwują obecną politykę.

Jak pozaziemskie grupy mogą manipulować niczego niepodejrzewającymi dyplomatami obywatelskimi?

Możliwość, że niektóre istoty pozaziemskie mogą manipulować jednostkami i grupami angażującymi się w dyplomację obywatelską, jest bardzo realna. Historia obecności pozaziemskiej to historia, w której przeprowadzono różnorodne programy i działania w celu kontrolowania ludzkości. Jest całkiem prawdopodobne, że niektóre pozaziemskie grupy, które postrzegają ludzkość jako zasób, który należy kontrolować i eksploatować, będą kontynuowały próby manipulacji. [39] Perspektywa, że ​​niczego niepodejrzewające osoby/grupy prywatne mogą zostać wykorzystane przez „nieprzyjazne” grupy pozaziemskie do podważenia kluczowych krajowych agencji bezpieczeństwa  pełniących niezbędne role w monitorowaniu ras pozaziemskich, jest bardzo realna. Sugeruje to, że wysoki stopień rozeznania i edukacji na temat różnych pozaziemskich cywilizacji  jest niezbędna dla tych osób, które znajdują się na czele dyplomacji obywatelskiej.

http://img.qbd.com.au/product/l/9781579830144.jpgPrzypadek, który ilustruje taką możliwość, dotyczy byłego redaktora Los Angeles Time, Phillipa Krapfa , i pozaziemskiej rasy, którą określa jako Verdants . Krapf   został „przymusowo” zabrany na statek Verdant, gdzie zobaczył dużą liczbę cywilów poddawanych licznym zabiegom medycznym. [40] Wraz z natury KRAPF „s «»porwania to rzuca cień wątpliwości na Verdants pozornej«dobroci». W połączeniu z Verdants planują ustanowienie stolicy na południowym zachodzie Ameryki, która będzie nazywana   „Genesis”, w której wybrani przedstawiciele mieliby kierować globalnymi wydarzeniami, możliwość, żeKrapf   i inni, zabrani na statek Verdants , byli manipulowani, by doprowadzić do powstania sterowanego przez istoty pozaziemskie rządu światowego jako bardzo prawdopodobnej możliwości. [41] Sam Krapf  przyznał, że „został oszukany przez pozbawionych skrupułów istoty pozaziemskie”. [42] Wnikliwie opisał, jak mogło do tego dojść z jego rzekomymi doświadczeniami kontaktowymi:

Czy to możliwe, że wspomnienia, których jesteśmy tak pewni, które są tak realne, które faktycznie pomagają określić, kim jesteśmy, mogą być sfałszowane? Czy mogą zostać wynalezione, a nawet wszczepione przez zewnętrzne źródło, przez kosmitów o złowrogich motywach lub nikczemnych ludziach – agentach rządowych lub innych – z tajnymi technologiami nieznanymi ogólnej populacji? [43]

Połączenie szkoleń, edukacji publicznej i tworzenia sieci kontaktów przez osoby kontaktowe i inne osoby prowadzące dyplomację obywatelską pozwoliłoby zapobiec wszelkim manipulacjom ze strony nieprzyjaznych grup pozaziemskich. Jest to najlepsze zabezpieczenie zapewniające integralność dyplomacji obywatelskiej z istotami pozaziemskimi, ponieważ agendy i programy agencji bezpieczeństwa narodowego  początkowo nie byłyby postrzegane z dużą sympatią przez kontaktowców .

Kontakty i inne osoby uczestniczące w dyplomacji obywatelskiej są w dużej mierze zaznajomione z długą tajemnicą i ukrywaniem informacji dotyczących istot pozaziemskich. Takie osoby dają bardzo małą legitymację działaniom i obawom krajowych agencji bezpieczeństwa  , pomimo powszechnego publicznego szacunku dla takich agencji. W szczególności działania przymusowe organów bezpieczeństwa narodowego wobec osób aktywnych w dyplomacji obywatelskiej byłyby usilnie przeciwstawiane przez osoby praktykujące lub wspierające tę formę dyplomacji. Rezultatem może być jedynie podważenie integralności tej formy dyplomacji, a nie zapobieżenie temu wszystkiemu razem. Od toru dwa galaktyczna dyplomacja  jest nieuniknionym postępem w interakcji człowiek-pozaziemskie, należy położyć nacisk na utrzymanie wysokiego poziomu uczciwości dla tej formy dyplomacji obywatelskiej. Zapobiegnie to niepotrzebnej manipulacji przez „nieprzyjazne” rasy pozaziemskie, z których niektóre zostaną omówione w rozdziale trzecim.

Implikacje inicjatyw i porozumień osiągniętych dzięki dyplomacji obywatelskiej  z Istotami Pozaziemskimi

Jest bardzo prawdopodobne, że niektóre inicjatywy dyplomacji obywatelskiej spowodują zawarcie umów z pozaziemskimi grupami lub rozszerzą pozwolenie na wykonywanie pewnych czynności. Jest to szczególnie prawdopodobne w przypadku, gdy  uczestniczą „obywatele Ziemi ”, a tym samym posiadają specjalny status przedstawicielski znacznie przekraczający ich liczbę ludności. Istoty pozaziemskie mogą znaleźć szczególne korzyści we współpracy z obywatelami Ziemi,  którzy mogą być skłonni zgodzić się na inicjatywy lub projekty, które mają pozytywny wpływ na planetę. Na przykład w październiku 2003 r. w Internecie zaczęła krążyć wiadomość rzekomo od grupy istot pozaziemskich, dokładnie opisująca egzopolitycznesytuacja na Ziemi. Poprosili, aby „osoby bez różnicy” zdecydowały, czy chcą, aby istoty pozaziemskie po prostu „pojawiły się”. [44] Referendum „Zmień świat” wywołało duże zainteresowanie, a internetowa petycja zezwalająca istotom pozaziemskim na pojawienie się miała ponad 12 500 podpisów do kwietnia 2013 r. [45]

Konsekwencje zawarcia przez osoby prywatne lub organizacje obywatelskie porozumień z rasami pozaziemskimi lub udzielenia pozwolenia na określone pozaziemskie działania z pewnością byłyby bardzo niepokojące dla krajowych  agencji bezpieczeństwa . Można by się spodziewać, że osoby i/lub grupy inicjujące takie porozumienia lub udzielające pozwolenia byłyby ściśle monitorowane, a nawet narażone na nękanie przez narodowe agencje bezpieczeństwa, gdyby groziło to dużymi skutkami. Na przykład w Stanach Zjednoczonych obywatele USA uczestniczący w komunikacji z istotami pozaziemskimi, które skutkują jakimiś porozumieniami , mogą być ścigani na podstawie Ustawy Logana .

Ustawa Logana  została po raz pierwszy uchwalona przez Kongres USA  w 1799 r., a ostatnio znowelizowana w 1994 r. Odnosi się ona do osób prywatnych prowadzących nieoficjalną dyplomację ze stanami, z którymi Stany Zjednoczone są w sporze. Ustawa Logana stanowi:

Każdy obywatel Stanów Zjednoczonych, gdziekolwiek by nie był, który bez upoważnienia Stanów Zjednoczonych bezpośrednio lub pośrednio rozpoczyna lub prowadzi korespondencję lub stosunki z jakimkolwiek obcym rządem lub jego urzędnikiem lub agentem, z zamiarem wpłynięcia na środki lub postępowanie jakiegokolwiek obcego rządu lub jego funkcjonariusza lub agenta, w związku z jakimikolwiek sporami lub kontrowersjami ze Stanami Zjednoczonymi, lub w celu obalania środków Stanów Zjednoczonych, podlega karze grzywny na mocy niniejszego tytułu lub pozbawienia wolności na okres nie dłuższy niż trzy lata, lub obie. Niniejszy rozdział nie ogranicza prawa obywatela do zwracania się do jakiegokolwiek obcego rządu lub jego agentów o naprawienie szkody, którą mógł on ponieść od takiego rządu lub któregokolwiek z jego agentów lub poddanych. [46]

Do tej pory żaden obywatel USA nie został skutecznie oskarżony na podstawie Ustawy Logana za prowadzenie dyplomacji obywatelskiej.   Istnieje jednak ryzyko, że prywatni obywatele USA, którzy uczestniczą w spotkaniach z przybyszami pozaziemskimi, mogą być ścigani na podstawie Ustawy Logana .

Można oczekiwać, że implikacje porozumień osiągniętych między grupami pozaziemskimi a „  obywatelami Ziemi ” mogą mieć konsekwencje daleko wykraczające poza fizyczną liczbę takich osób i/lub organizacji obywatelskich. Stwarza to szczególne napięcie, ponieważ takie osoby i/lub organizacje obywatelskie nie zajmują oficjalnych stanowisk, a zatem nie mają statusu przedstawiciela według krajowych  agencji bezpieczeństwa , za uczestnictwo w jakichkolwiek porozumieniach lub zatwierdzanie działań pozaziemskich. Reprezentacyjny status przypuszczalnie nadany przez istoty pozaziemskie przez samozwańczych obywateli Ziemi  i/lub organizacje obywatelskie z racji bycia rzecznikami Gai  i inne czujące gatunki Ziemi, czynią „obywateli Ziemi” ważnym czynnikiem, z którym należy się liczyć w dialogu dyplomatycznym na temat roli istot pozaziemskich na Ziemi i przyszłości ludzkości.

Wniosek: ‚Obywatele Ziemi’ i ‚Ścieżka Galaktycznej Dyplomacji 

Termin „  obywatel Ziemi ” opisuje część ludzkości, która jest wierna szerszemu zestawowi okręgów wyborczych na Ziemi, a nie rządowi narodowemu, który jest węższy skoncentrowany na swoich „interesach narodowych”. Obywatel Ziemi czuje się powołany, by odpowiedzieć na to, co uważa za najlepszy interes Gai  jako planety i różnych czujących gatunków zamieszkujących ziemskie terytoria, oceany i podziemne królestwa. . Ponieważ coraz więcej ludzi rozwija takie sojusze wykraczające poza czysto narodową lojalność i interesy polityczne i dostosowuje się do tego, co można opisać jako żywotne interesy Ziemi i innych czujących gatunków, obywatele Ziemi  stać się rzecznikami biosfery. Można się spodziewać, że tacy rzecznicy Ziemi byliby uważani przez istoty pozaziemskie i inne czujące gatunki Ziemi za de facto „ambasadorów Gai”, a tym samym wywieraliby wpływ daleko wykraczający poza ich fizyczną liczbę.

http://exopolitics.org/wp-content/uploads/2013/06/ExoNews-logo-alien-faces-Copy-300x300.jpg Mieszkańcy Ziemi są później bardziej narażeni na kontakt z cywilizacjami pozaziemskimi . Istoty pozaziemskie postrzegają takie osoby jako mające szczególne znaczenie ze względu na ich zgodność z żywotnymi interesami Ziemi i pragnieniem zaspokojenia aspiracji innych czujących gatunków. Kontakt z obywatelami Ziemi  daje większą legitymizację różnym działaniom pozaziemskich grup, które nawiązują kontakt z globalną ludzkością. W konsekwencji „obywatele Ziemi” prawdopodobnie zaangażują się w inicjatywy dyplomacji obywatelskiej. Wynika to z ich znaczenia jako przedstawicieli Ziemi i aspiracji wszystkich ziemskich gatunków czujących. Zwróciliby na nich szczególną uwagę istoty pozaziemskie, które postrzegają obywateli Ziemi jako rzeczników i de factoambasadorami Ziemi.

Jest bardzo prawdopodobne, że istnieje wielki kontrast między prywatnymi obywatelami a mianowanymi urzędnikami publicznymi pod względem dyplomacji galaktycznej  i uznania odpowiednio tych ostatnich przez grupy pozaziemskie. Dyplomacja galaktyczna „Track One” obejmuje urzędników publicznych, którzy są potajemnie powoływani przez rząd cieni i/lub jednostki bezpieczeństwa narodowego  do reprezentowania interesów narodowych swoich narodów i zajmowania się obecnością pozaziemską. Urzędnicy angażujący się w jedną galaktyczną dyplomację mają wszystkie zasoby i potencjał przymusu współczesnego państwa narodowego, aby wspierać ich działania i wspólnie twierdzą, że są oficjalnymi politycznymi przedstawicielami globalnej ludzkości i Ziemi terytoria. Jednak w oczach wielu pozaziemskich cywilizacji ci oficjalni dyplomaci cieszą się mniejszą legitymacją niż obywatele Ziemi . Ci drudzy przypuszczalnie przemawiają z większym autorytetem ze względu na ich zgodność z żywotnymi interesami Ziemi i chęć reprezentowania żywotnych interesów innych czujących inteligentnych gatunków. . Krótko mówiąc, pytanie, kto przemawia z większym autorytetem jako przedstawiciel planety Ziemi i jej różnorodnych gatunków, jest czymś, co bezpośrednio wpłynie na wybory dokonywane przez pozaziemskie cywilizacje w zakresie komunikowania się i interakcji z różnymi częściami globalnej ludzkości.

Podczas gdy osiągnięto pewne porozumienia między przedstawicielami rządu cienia a niektórymi cywilizacjami pozaziemskimi , inne istoty pozaziemskie zdecydowały się na kontakt z osobami prywatnymi i/lub grupami obywateli. W niektórych przypadkach ci prywatni obywatele są bardziej zgodni z żywotnymi interesami Ziemi , a tym samym de facto rzecznikami planety. Sugeruje to przyszłe napięcie, ponieważ coraz więcej ludzkości zacznie rozwijać sympatie i poglądy zgodne z globalnymi interesami planety i wszystkich czujących gatunków i deklaruje , że jest Ziemią.  Obywatele lub „Obywatele Gai”. Prawdopodobnie będzie to zwiastować napięcie między tymi częściami ludzkości odpowiednio dostosowanymi albo do ich krajowych instytucji politycznych, albo do szerszego zbioru globalnych interesów, które podlegają żywotnemu interesowi Ziemi. . Prawa krajowe, takie jak Ustawa Logana,  mogą zyskać na znaczeniu i być stosowane przeciwko prywatnym obywatelom spotykającym się z cywilizacjami pozaziemskimi i/lub osiągającym porozumienia z nimi. Niemniej jednak dyplomacja obywatelska z istotami pozaziemskimi jest ideą, której czas nadszedł i ma potencjał do przekształcenia rzeczywistości planetarnej w oparciu o interesy narodowe, które ignorują planetę jako organiczną jedność.

***

O autorze : Dr Michael E. Salla jest autorem Exposing US Government Policies on Extraterrestrial Life (2009) oraz Exopolitics: Political Implications of the Extraterrestrial Presence (2004) Jego najnowszym tytułem jest Galactic Diplomacy: Getting to Yes with ET (2013). Odbył pełnoetatowe spotkania akademickie na Australijskim Uniwersytecie Narodowym i Uniwersytecie Amerykańskim w Waszyngtonie. Ma doktorat z rządu z Uniwersytet z Queensland , Australia . Jest założycielem Instytutu Egzopolityki ( www.exopoliticsinstitute.org ) oraz popularnej strony internetowej Exopolitics.Org; Redaktor naczelny Exopolitics Journal i współorganizator konferencji Earth Transformation: New Science, Consciousness and Cosmic Contact w Kona na Hawajach. Strona główna: www.exopolitics.org

Certyfikat-baner-płaski
PRZYPISY KOŃCOWE

[1] Jestem wdzięcznyAngelice Sareighn Whitecliff  za jej entuzjastyczne wsparcie, sugestie i pomoc w ukończeniu tego rozdziału. Dziękuję również Hugh Matlockowi za zidentyfikowanie pewnych błędów typograficznych i wyrażenie pomysłów dotyczących „Głosu Gai ”. Wcześniejsza wersja tego rozdziału została pierwotnie opublikowana na GalacticDiplomacy.Com (4 listopada 2004) i jest dostępna online pod adresem: http://web.archive.org/web/20120203205723/http://www.galacticdiplomacy.com/ GD-Art-1.htm

[2] Said, AS,Lerche, Jr., CO &LercheIII, COKoncepcje polityki międzynarodowej wperspektywie globalnej(Prentice Hall , 1995). 69

[3] Kissinger ,Dyplomacja(Simon i Schuster, 1995).

[4] Zobacz Anthony Levy,Cardinal Richelieu : And the Making of France  (Carroll & Graf Publishers, 2000).

[5]   Patrz rozdział piąty w MichaelSalla,Galactic Diplomacy: Getting to Yes with ET(ExopoliticsInstitute, 2013)

[6]   W celu omówienia tego, w jaki sposób prezydenci Carter i Clinton byli trzymani z dala od pętli informacji dotyczących obecności pozaziemskiej, patrzSalla,Exopolitics: Political Implications of the Extraterrestrial Presence, str. 87-95.

[7] Zob. Steven Greer ,Hidden Truth, Forbidden Knowledge(Crossing Point Publications, 2006) 158. Zob. także Richard Dolan, „The Admiral Wilson UFO Story”, dostępny online pod adresem: http://www.ufodigest.com/news/ 0808/wilson.html

[8] Don Berliner, „UFO Briefing Document: International Agreements and Resolutions – United Nations ” dostępny online pod adresem: http://www.ufoevidence.org/documents/doc1037.htm

[9]   Szczegółowe badanie online inteligencji delfinów:http://tinyurl.com/b2zsg79

[10]   MichaelHyson ,http://tinyurl.com/b2zsg79

[11]   Zob. John Lilly ,Lilly  on Dolphins: Humans of the Sea(Doubleday, 1975)Timothy WyllieDolphins Telepathy and Underwater Birthing(Wydawnictwo Bear and Company, 1993); oraz Joan Ocean,Delfiny w przyszłość(A Dolphin Connection Book, 1997). Aby uzyskać informacje online, wejdź na: www.joanocean.com

[12] Cytowany w artykule online: http://paranormal.about.com/library/weekly/aa090400a.htm

[13] Szczegółowe omówienie różnych kategorii Reptilian wchodzących w interakcje z ludzkością znajduje się w rozdziale piątym.

[14] Zobacz artykuł online: http://paranormal.about.com/library/weekly/aa090400a.htm

[15] Lovelock,Gaia : nowe spojrzenie na życie na Ziemi ”(OxfordUniversity Press, 1979).

[16] Lovelock,Gaia : Praktyczna nauka medycyny planetarnej, (Gaia Books Limited, 1991) 12.

[17] Wersja online Konstytucji Stanów Zjednoczonych znajduje się na stronie: http://www.law.cornell.edu/constitution/constitution.overview.html

[18] W celu omówienia ewolucji podejmowania decyzji dotyczących spraw pozaziemskich, patrzExopolitics: Political Implications of the Extraterrestrial Presence,rozdz. 2. Wersja online pod adresem: http://exopolitics.org/Study-Paper-5.htm

[19] Louise Diamond i John W. McDonald, „Dyplomacjawielościeżkowa: podejście systemowe do pokoju”(KumarianPress, 1996).

[20] William D. Davidson, Joseph V.Monteville, „Polityka zagraniczna według Freuda”. Wpolityce zagranicznej45 (1981): 145-157.

[21] Joseph Montville, cytowany w DianieChigas, „Track Two (Citizen) Diplomacy”, dostępny online pod adresem: http://www.beyondintractability.org/bi-essay/track2-diplomacy

[22] Artykuł online na temat dyplomacji Ścieżki II można znaleźć w Susan AllenNan i AndreaStrimling,

„Współpraca Ścieżka I – Ścieżka II” http://www.beyondintractability.org/bi-essay/track-1-2-cooperation

[23] „Integracja podejść Ścieżki Pierwszej i Ścieżki Drugiej do rozwiązywania konfliktów międzynarodowych: co działa? Co nie jest? Jak możemy zrobić lepiej? ”. Departament Stanu USA . , 2002-01-01.
Dostępne pod adresem: http://2001-2009.state.gov/s/p/of/proc/tr/14387.htm.

[24]   W celu omówienia dyplomacji Ścieżki Drugiej i różnych inicjatyw zob. DianaChigas, „Dyplomacja Ścieżki Drugiej (Citizen)”, dostępna online pod adresem: http://www.beyondintractability.org/bi-essay/track2-diplomacy

[25] „Political Autonomy as a Conflict Resolution Mechanism for East Timor”, Unsolicited Grants, United States Institute for Peace, USIP-042-97F (1998) przyznana suma: 44 000 USD; „Developing and Autonomy Framework for the East Timor Conflict”, Unsolicited Grants, United States Institute for Peace, USIP-068-96F (1997) przyznana suma: 29 000 USD.

[26]   Napisano krótki referat o znaczeniu pierwszego z warsztatów zorganizowanych przez autora, zob. MichaelSalla , „Rebuilding the ‚Negotiating Middle’ in Intractable Conflicts,Private Peacemaking: USIP-Assisted Peacemaking Projects of Non-profit Organizations:PeaceworksNr 20 (Instytut Pokoju USA, 1998) 1-5. Dostępne w Internecie pod adresem: http://www.usip.org/publications/private-peacemaking.

[27] Strona internetowa Instytutu Dyplomacji Wielotorowej to http://www.imtd.org Strona internetowa Search for Common Ground to www.sfcg.org ; strona internetowa Instytutu Spraw Światowych to: http://www.iwa.org

[28] Zob. Steven Greer,Ujawnienie: świadkowie wojskowi i rządowi ujawniają największe tajemnice współczesnej historii,21-32

[29] Desmond Leslie i GeorgeAdamski,Latające spodkiwylądowały(British Book Center, 1954).

[30] W celu omówienia doświadczeń dużej liczbykontaktowców, patrz Timothy Good ,Alien Base: The Evidence for Extraterrestrial Colonization on Earth  (Harper Perennial, 1999).

[31] ZobaczSixtoPaz Wells ,Zaproszenie; Gary Kinder,Lataświetlne  : badanie pozaziemskich doświadczeń Eduarda Meiera (Publisher Group West, 1987);PhillipKrapf, „Wyzwanie kontaktu: raport dziennikarza głównego nurtu o dyplomacji międzyplanetarnej” (Origin Press, 2001). Artykuł w Internecie na Carlos Diaz jest dostępna pod adresem: http://www.ufoevidence.org/documents/doc1180.htmAksiążki Alex Collier ,W obronie świętej ziemijest dostępny w Internecie pod adresem: http://www.alexcollier.org/alex -obrona-ziemi-saktej-1996/. Zobacz także Enrique Castillo Rincon,       UFO: Wielki Nowy Świt dla Ludzkości (Blue Dolphin Publishing, 1997).

[32] Incydent ten jest opisany w Castillo ,UFO : A Great New Dawn for Humanity,110-20.

[33] Osobisty wywiad z Alexem Collierem  (lipiec 2004).

[34] Patrz „Niezidentyfikowane obiekty latające i projekt sił powietrznych Blue Book ”, http://www.cufon.org/cufon/malmstrom/UFO _A.html

[35]   Zob. Terry Hansen ,The Missing Times(XlibrisCorporation, 2001).

[36] Majestic 12 Group, „Special Operations Manual , SOM1-01 – Pozaziemskie jednostki i technologia, odzyskiwanie i usuwanie”, kwiecień 1954, część 2 http://www.bibliotecapleyades.net/sociopolitica/sociopol_SOM1-01.htm

[37]   „Świadectwo starszego sierżanta Dana Morrisa”,Ujawnienie: świadkowie wojskowi i rządowi ujawniają największe tajemnice współczesnej historii, wyd. Steven Greer (Crossing Point Inc., 2001) 359.

[38]   W celu omówienia wykorzystania dezinformacji i innych strategii „miękkiej cenzury” stosowanych przez wojskowe służby wywiadowcze, zob. John Maynard, „From Disinformation to Disclosure”,Surfing the Apocalypse,http://www.surfingtheapocalypse.com/maynard. html

[39] Szczegółowe omówienie motywacji i planów różnych ras pozaziemskich znajduje się w rozdziałach trzecim, czwartym i piątym wSalla, Galactic Diplomacy: Getting to Yes with ET (ExopoliticsInstitute, 2013).

[40] Phillip H.Krapf ,Wyzwanie kontaktu(Origin Press, 2001) xix-xx.

[41] PatrzKrapf ,kontakt maBegun (Hay House Publishers, 1998) 118-20.

[42] Krapf ,Wyzwanie kontaktu(Origin Press, 2001) xvii.

[43] Krapf ,Wyzwanie kontaktu,xvii.

[44]   W celu omówienia przesłania i jego autentyczności patrz MichaelSalla , „A Message to Humanity: A Genuine Communication from a Extraterrestrial Race?” Komentarzegzopolitycznynr 7(11.08.03) dostępny online pod adresem: http://exopolitics .org/ET-Intervention&Berlin-Wall.htm

[45] „Jesteśmy gotowi zmienić świat”, http://www.petitiononline.com/readynow/petition.html

[46] 1 Stat. 613, 30 stycznia 1799, skodyfikowany w 18 USC § 953 (2004).

Opublikowano za: https://exopoliticsjournal-com.translate.goog/vol-4/vol-4-2-Salla.htm?_x_tr_sch=http&_x_tr_sl=en&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=ajax,se,sc

Comments

  1. adamd says:

    Nikt Izaaka Asimova nie przebije…
    https://czytajpl.pl/2018/04/06/isaac-asimov-dlaczego-warto-czytac-jego-ksiazki/
    >> Mimo wszystkich osiągnięć i budzącego szacunek dorobku literackiego Asimov nie przypadł do gustu polskiemu mistrzowi science fiction, Stanisławowi Lemowi. Podczas jednego z wywiadów powiedział on, że:
    Asimov to w ogóle nie jest twórczy umysł. Był wykładowcą biochemii, co u nas odpowiada poziomem stanowisku lektora. Naknocił nieprawdopodobne chały. U nas przetłumaczono parę jego najlepszych książek, ale on ich napisał ponad sto. Straszne! <<

  2. krnabrny1 says:

    Dużo tekstu mało treści. Kiedy ludzie w końcu zaczną rozróżniać prawdziwe informacje od fałszywych lub przeinaczonych?

    Chcecie znać prawdę potwierdzoną przez czas?:-))

    Proszę bardzo. Channeling z Kasjopejanami, rok 1995!:-)
    Cytat pochodzi z książki „FALA” Pani Laury Knight-Jadczak. Polecam jako lekturę obowiązkową. Napisana niezbyt składnie ale z to treściwie.

    A oto cytat, niech każdy porówna sobie z dzisiejszym dniem:


    21-01-95
    P: (L) [Czy rząd brał udział w fałszowaniu informacji na temat UFO, porwań i okaleczeń bydła], żeby ochronić się przed upublicznieniem tego, że był też zaangażowany w interakcje z obcymi?
    O: Robią to, żeby uchronić ludzi przed wiedzą, która w razie odkrycia rozsadziłaby społeczeństwo.
    P: (L) Co takiego chronili, żeby ludzie się o tym nie dowiedzieli? Co to za działania?
    O: Ludzie jedzą bydło, obcy jedzą was. […]
    P: (T) [Mówicie, że] rząd, nasz rząd, rząd Stanów Zjednoczonych posiada 36 takich czy innych statków obcych, które jakimś sposobem dostali. Ile innych rządów posiada statki?
    O: Wszystkie są jednym.
    P: (L) Już mamy ogólnoświatowy rząd, to chcą powiedzieć. (T) Tak, tylko czekają, żeby jakoś to ujawnić.
    O: Było tak przez długi czas, według waszej miary czasu.
    P: (L) Jaki jest „ostateczny sekret”, chroniony przez Konsorcjum?
    O: Nie macie kontroli nad sobą, jesteście eksperymentem.

    26-12-98
    P: Czy „zakopany skarb” Templariuszy czy Katarów, czy kogokolwiek, manuskrypty z Biblioteki Aleksandryjskiej mówią o prawdziwym pochodzeniu i naturze człowieka?
    O: Cóż, jeśli tak, może to tłumaczyłoby strukturę pod jaką żyjecie.
    P: Pod jaką strukturą żyjemy?
    O: Wymuszonych wyborów.”

  3. krnabrny1 says:

    Proponuję porównać to co właśnie wklejam poniżej, z opisami tego czanelingu powyżej.

    Kolega Jim Stone z Teksasu (zwykły Amerykanin), już od jakiegoś czasu zaczyna się bać co widać w jego komentarzach. Biorąc na to poprawkę, mimo wszystko warto uznać to co napisał za pewną obserwację , wartą zapamiętania.

    Szczególnie warto odpowiedzieć sobie na zadane przez niego pytanie „PO CO ONI SIĘ TAK SPIESZĄ?” …Ci co czytują moje wypociny czasami… będą wiedzieli.

    http://82.221.129.208/.uj1.html

    „Oni naprawdę zwiększają presję szczepionkową.
    W tym samym czasie Geraldo mówi „bez ciosu, nie ma życia”, Macron mówi „bez ciosu, nie ma życia”, CNN mówi „bez ciosu, nie ma życia”, Merkel mówi „zdobądź cios, aby odzyskać wolność” – na w tym samym czasie, gdy prezydent Haiti został prawdopodobnie zamordowany za odmowę ciosu, w tym samym czasie Australia przechodzi epickie blokady, ponieważ tylko 2 procent tej populacji zaakceptowało cios, w tym samym czasie Argentyna poluje na ludzi i dźga ich siłą, Biden wysyła zbirów. Swoją drogą, po co ten pośpiech? I jak mocno będą w końcu wywierać presję?

    Domyślam się, że presja będzie na tyle silna, że ​​jeśli nie dostaniesz zastrzyku, stracisz dom, pracę, dzieci, stracisz WSZYSTKO. Wygląda na to, że zmierzamy w tym kierunku. Ponieważ ludzie stawiają większy opór, wywierana jest większa presja. Coś w końcu pęknie i przypuszczam, że to cierpliwość tyranii pęknie. W końcu zrobią wszystko, aby zrealizować swój plan. Chcieliby, żebyśmy po prostu się z tym zgodzili, ale wygląda na to, że to nie idzie wystarczająco dobrze. „Elita” ma w tym przypadku JEDNO rozwiązanie.

    To mi przypomina – wczoraj pojawiła się plotka, że ​​niektórzy mormoni zdobyli informacje o tym, co jest tuż na horyzoncie, i bardzo wyraźnie stwierdzają, że jesteśmy właśnie tam, na krawędzi, NA SPOTKANIACH KOŚCIOŁOWYCH. To naprawdę poważne. Mormoni nie są ciastkami z owocami, prawdopodobnie są najbardziej w kontakcie i świadomi ze wszystkich grup, ich ostrzeżenie nie powinno pozostać niezauważone. PRZECZYTAJ PONOWNIE PIERWSZY AKAPIT, WSZYSTKO, CO ZDARZYŁO SIĘ między poniedziałkiem (wczoraj) a dzisiejszym południem. Czy ci się to podoba, czy nie, to jest znaczące.
    Przygotowanie nie musi być bolesne, po prostu kup to, co zwykle jesz, co można przechowywać. Kupuj z wyprzedzeniem. Zapomnij o łatwo psujących się towarach, teraz nie czas na takie bzdury. Tak zwana „elita” może po prostu zastawić pułapkę w ciągu jednego dnia. Co wtedy? Jeśli nie zostaniesz dźgnięty, nie będziesz chodzić na zakupy, a jeśli nie będziesz przygotowany, twój czas do wygaśnięcia nie będzie dłuższy niż u osób, które zostały dźgnięte. Dopadną cię w taki czy inny sposób.

    Naprawdę podążali w przyspieszonym czasie
    Jak dawno temu zaczęli zakazywać ogrodów? Nie tak dawno, a już mamy do czynienia z sytuacją, w której jeśli nie zaakceptujesz śmiertelnego ciosu, prawdopodobnie nie będziesz jadł. Ups. ŻADNEGO OGRODU. Myślisz, że to mógł być plan? Wielka Brytania nawet krążyła dookoła i zabijała wszystkie kurczaki!!! Ale to nic nie znaczy, prawda?”

  4. adamd says:
    • Klub Inteligencji Polskiej says:

      Dobry materiał, sporo wyjaśnia, ale zawiera też uproszczenia i nieprawdy. Sitchin opisywał to w Kronikach Ziemi. Te sprawy historyczne są znacznie bardziej skomplikowane w związku z oddziaływaniem na ludzkość. Mają kilka poziomów nad tym poziomem tu zarysowanym jako „twórcy” ludzkości. Wiedza o tych poziomach i oddziaływaniu na ludzkość też jest mocno zafałszowana, choć zawiera też dużo prawdy. Z biegiem czasu następuje coraz większe układanie tych puzli i odfiltrowywanie prawdy od kłamstwa…

      • krnabrny1 says:

        To prawda, ten wątek jest zbyt rozbudowany aby ująć go w tak prostym artykule, Ma tyle konsekwencji ,że można nazwać go archetypem.

        Trzeba to jednak samemu ugryźć bo w innym wypadku pozostanie się jedynie powierzchowna informacja.

        Enki i Enlil to bracia. Przybyli na Ziemię, stworzyli ludzi do pracy.
        Zajmowała się tym inna postać, dobra genetyczka Ninhursag.

        Nad całością sprawował pieczę Anu, jak główny szef tego klanu.

        Enki chciał wykorzystywać ludzi jako rodzaj biorobotów i nic ponad to. Pierwsze egzemplarze, jak opisuje to Dr. Neruda były w zasadzie klonami. Identyczne jednostki, w zasadzie bez większej możliwości komunikacji czy możliwości rozrodczych.

        Dopiero Enlil, postanowił powoli wprowadzać programy mające na celu indywidualizację jednostek, oraz począł im nadawać pewne cechy samych Annuaki. Chciał aby ludzie byli samodzielni. Co nie spodobało się Enkiemu i doprowadziło do wojny między nimi , w zasadzie.

        Cała reszta opiera się na tym archetypie.
        Jehowa to Enki
        Jezus to Enlil
        Kain i Abel to walka między Enki i Enlilem
        Żydzi to wyznawcy Enkiego, stąd ich postawa, gdzie uważają iż inni to zwierzęta.
        Oczywiście mesjasz który ma przybyć to Enki.

        Swego czasu nawet zastanawiałem się czy działania Ewy, nie są archetypowym działaniem Ninhursag, która zeszła ze ścieżek mądrości, ale to dla mnie dyskusyjne.

        Można by tak ciągnąć i ciągnąc, ale zakładając te parametry wszystko zaczyna być w temacie wszelkich religii na Ziemi jasne, przejrzyste i zrozumiałe. Polecam każdemu zagłębić się w ten temat, ponieważ jest zaiste, fascynujący. Może swego czasu napiszę o tym więcej?;-)

      • adamd says:
  5. krnabrny1 says:

    Aby jeszcze bardziej rozszerzyć świadomości proponuję zwrócić uwagę , że Enlil próbował zrobić coś takiego z ludzi, czym są z opisów istoty zwane „szaraki”. Szaraki to bioroboty. Pozbawione duszy, istnieją tylko dzięki połączeniu z konkretnym Annuaki. Co prawda mają zaprogramowaną umiejętność utrzymania się przy życiu, jedzenia i picia oraz podstawy automatycznych działań zapewniających przetrwanie jednostki, ale jeśli chodzi o sam zakres działań, to są całkowicie pozbawione autonomii. Dopiero połączenie z duszą istoty Annuaki pozwala jej na działanie.

    Tacy właśnie mieli być ludzie według Enlila, chociaż widać wyraźnie z opisów jakie się zachowały , że prototypy ludzkie były na początku o wiele mniej zaawansowane niż szaraki obecnie. Ludzie ówcześni przypominali bardziej automaty z funkcją rozpoznawania mowy do przyjmowania rozkazów.

    Gdyby nie Enki, ludzie tak by właśnie skończyli.

    Jak to się stało, że ludzie otrzymali jednak dusze??
    W Sumeryjskich tablicach brak w zasadzie opisu tego zdarzenia. Jest to pomijane milczeniem, bądź zostało ukryte. Ale zmagania Annuaki z uruchomieniem swoich maszynek można znaleść w opisach znalezionych w Nag Hammadi, gdzie pisano:

    „Aniołowie i demony, wszyscy pracowali aż ciało (soma) psychiczne zostało utworzone. Ale ich dzieło było całkowicie bezczynne i niezdolne do ruchu przez dłuższy cza. Gdy matka chciała odzyskać moc, którą przekazała pierwszemu archontowi, poprosiła Matkoojca (Metropator) pełni, tego który ma wielkie miłosierdzie. Ten wysłał pięciu dawców światła, stosownie do świętego postanowienia, na miejsce aniołów i pierwszego archonta. Ci poradzili mu, żeby mogli wyprowadzić moc matki, i rzekli do Jaltaboatha: „Tchnij w jego twarz coś z twego ducha i jego ciało podniesie się”. I tchnął w jego oblicze swego ducha. którym była moc jego matki. Nie wiedział o tym, bo egzystuje w niewiedzy. Moc matki wyszła z Jaltaboatha do psychicznego ciała, które przygotowali według obrazu tego, który istnieje od początku. Ciało to poruszyło się i otrzymało siłę i zaczęło świecić.

    W tej chwili stały się zazdrosne pozostałe moce, gdyż powstał on dzięki nim wszystkim, a przekazały swą moc człowiekowi. Jego umysł był mocniejszy od umysłu tych którzy go stworzyli, nawet bardziej niż umysł pierwszego archonta. Gdy archonci spostrzegli, że człowiek świeci i myśli lepiej od nich i że jest wolny od zła, wzięli go i wrzucili na dół, w rejon dolnej strony całej materii. Jednak błogosławiony Matkoojciec (Metropator), dobry i litościwy, zlitował się nad mocą matki, która została wydobyta z pierwszego archonta, gdyż mogli uzyskać przewagę nad ciałem psychicznym i zdolnym do doznań (aistheton).

    I wysłał przez swojego dobroczynnego ducha i przez swoje wielkie miłosierdzie, do Adama wspomożyciela, Epinoię światłości, jedną z tych istot które z niego pochodzą, którą nazywa się Życie (ZOE).”

    Jak widzicie, język i nazewnictwo inne, ale wydaje się że to właśnie ten moment stworzenia, w którym człowiek jako kreacja, stał się po prostu konkurencyjny dla stworzyciela. Właśnie stąd pochodzą wszelkie problemy ludzkie. Jesteśmy w pewnym sensie NIEBEZPIECZNI!

    No bo czy ktoś poświęcał by tyle zachodu na zniszczenie gatunku przez tyle tysięcy lat, gdyby nie stanowił jakiegoś bezpośredniego zagrożenia?

    Zastanówcie się nad tym, co im zagraża?:-)))

  6. alru says:

    Po raz kolejny pojawia się motyw głodu i zniewolenia.
    Czy to oznacza że Ci co wybrali wolność wybrali fizyczną smierc? I ci poświęca wszystko wygrają wszystko?

    Trochę inaczej sobie to wyobrażałam… Struktury mają się całkowicie rozpaść do 2030. I wierzę że wielu by przetrwało „ciśniecie”… ale nie wiem ile przetrzyma wyrzucenie z domu i głód. I Ci albo się poddają i wybiorą eliksir albo zakończą zycie ziemskie z podniesioną głową.

    Tylko KTO i JAK przetrwa do 2030? Tą wiedzę akurat chciałabym posiąść 🙂

  7. krnabrny1 says:

    Na Antarktydzie w google Earth pojawił się półwysep z nazwą Rotschild!:-)
    Faktycznie, sprawdziłem, jest coś takiego! Zwykły Amerykanin zarzeka się, że oglądał Antarktydę wiele razy i wcześniej nie było tej nazwy. Poniżej jego wnioski.
    Ja sprawdziłem tylko to, że faktycznie takowy istnieje , co każdy sam może zrobić:-)

    BLOCKBUSTER: LOKALIZACJA BAZY ANTARKTYKI JUŻ NIE TAJNA TERAZ na Antarktydzie znajduje się idealnie położony półwysep o nazwie Rothschild. NIE ZOSTAŁO NAZWANE TAKIE WCZEŚNIEJ
    Mamy teraz jedyną informację, jakiej potrzebujemy, co do wszystkich „spisków” na Antarktydzie, geje wyszli z ukrycia z „nawrócimy wasze dzieci”, a teraz Rothschildowie są tak pewni swojego „zwycięstwa” Ich imię nosi nieruchomości na Antarktydzie.
    Ten półwysep (lub prawdopodobnie wyspa lodowa) jest strategicznie położony, aby być jak najbardziej ciepłym na Antarktydzie, jednocześnie unikając najgorszych wiatrów. W tym miejscu można bez problemu zimować ze względu na upał oceanu i nie jest tam bardzo wietrznie.

    Studiowałem dogłębnie każdą osadę i nazwę na Antarktydzie KILKA RAZY w przeszłości, a wcześniej tego nie było. Fakt, że ta zmiana jest teraz oficjalnie uznana, jest świętym Graalem informacji o spisku. TU JEST BAZA ANTARKTYKI, TAM. Gdzieś na tym półwyspie, w niewielkiej odległości od oceanu.

    http://82.221.129.208/1/rothschildbase.png

    WAŻNE: Jeśli „oni” pozwolili na nazwanie tego, to tylko dlatego, że są cholernie dobrzy i pewni, że wygrali z Corona BS i że nigdy więcej nie będziemy w stanie nic z tym zrobić. Możliwe, że strzał wyrządził już tak wiele szkód, że nie postrzegają nas już jako realnego rywala.

    Prawdopodobnie już wiemy mniej więcej, gdzie znajduje się baza na Antarktydzie
    Nie jestem pierwszym, który wymyślił te informacje, jednak po raz pierwszy pojawiły się automatycznie na mapach Google, aby można je było dokładnie zlokalizować.
    AKTUALIZACJA: Potwierdziłem, że nikt nie sfałszował Google, aby to powiedzieć, jeśli niezależnie uderzysz w mapy Google TERAZ i powiększysz obszar, który przedstawiłem poniżej, nazwa pojawi się automatycznie.

    AKTUALIZACJA: Tak prawdopodobnie wygląda „półwysep Rothschilda” (prawdopodobnie szelf lodowy z wyspą) w okresie letnim (uwaga: w okolicy znajduje się również wyspa Rothschilda, co oznacza, że ​​może nie być półwyspem i Google może pokazywać szelf lodowy z wyspą pośrodku.

    http://82.221.129.208/1/rothschildpeninsula.jpg

Wypowiedz się