Jak do współczesnej medycyny wprowadzono voodoo

Poniższy artykuł został napisany przez anonimową Autorkę pod koniec 2019 r. i na podstawie przygotowanych przepisów prawnych, przewidziała w wielu szczegółach ogłoszenie w 2020 r.  plandemii  koronawirusa na podstawie całkowicie fałszywych przesłanek !!!

Redakcja KIP

***

Kto zada sobie trud zapoznania się z historią medycyny, może doznać nieprawdopodobnego szoku. Polecam sprawdzenie TUTAJ informacji o „ojcu” wirusologii, Ludwiku Pasteurze, oszuście i konfabulancie.

Ponieważ fakt wyimaginowania sobie morderczych wirusów (bez mikroskopu elektronowego!) stanowi metafizyczny dogmat – jedną z głównych podstaw dzisiejszej medycyny ludzi i zwierząt. Ze wszystkimi tragicznymi praktycznymi skutkami.

Skutki imaginacji, pomysłów szalonych „uczonych” wychodzą z czasem na światło dzienne.

Dlaczego tak trudno obalić hucpy medyczne? Być może znaczenie ma w tym wypadku stwierdzenie z logiki: nie można udowodnić nieistnienia czegoś, czego NIE MA.

Już starożytni wypowiadając maksymę „Medicus curat, Natura sanat” wyrażali swój sceptycyzm co do możliwości uleczania. A nawet część z „uzdrowicieli” (znachorów) podejrzewano o oszustwo.

Jakkolwiek osiągnięć chirurgów w dziedzinie ratowania ludzkiego życia i przywracania sprawności po urazach nie można nie doceniać, to medycyna „chorób przewlekłych” jest nieefektywna.

Medycyna konwencjonalna- szkolna, nie zajęła się bowiem przyczynami chorób ale usuwaniem… objawów chorobowych. Istnieje w niej 5000 hipotez, wzajemnie się wykluczających.

Współcześni adepci sztuk medycznych nie zajmują się pacjentem, jest on traktowany jako „przypadek”. Personel medyczny nie ma takich szkoleń, „zaleceń” a nawet czasu czy możliwości.

Lekarze zajmują się diagnozowaniem i przepisywaniem chemicznych środków farmaceutycznych. Dlaczego?

Wszystko jest kwestią finansową: „Big Pharma nie oszczędza na szeroko pojętym marketingu medycznym.

Według analizy profesorów medycyny Stevena Woloshina i Lisy Schwartz z 30 mld dolarów, które firmy farmaceutyczne wydają obecnie na marketing medyczny każdego roku, ok. 68 proc. pieniędzy trafia do rąk lekarzy i innych członków personelu medycznego, którzy w ten sposób są przekonywani do przepisywania danego leku na receptę”.[1]

Założyłabym się o to, że na żadnym leku nie ma takiej informacji, że farmaceutyk cokolwiek leczy. Zamiast tego na ulotkach widnieją informacje, że lek USUWA OBJAWY…

I tak dziecku, które kaszle, usuwa objawy kaszlu. Jeśli ma gorączkę – usuwa gorączkę. Jeśli dziecku zalega wydzielina, nie jest ważne – ma NIE KASZLEĆ, bo mamusia musi iść do pracy, a dziecię do żłobka/przedszkola.

Z nauk przyrodniczych wynika, że reakcje biologiczne zachodzą szybciej przy podwyższonej temperaturze i proces powrotu do zdrowia przebiega korzystniej (kiedyś „przeziębienia” leczono wygrzewając się w łóżku pod pierzyną). Ale to NIEWAŻNE, bo, jak wyżej.

Reklamy środków na niekaszlenie mamią skutecznością, jednocześnie strasząc, że mamusia nie pójdzie do pracy a dziecko do „placówki” przechowywania, jeśli dziecku nie poda tego wspaniałego „syropku”.

Na ulotkach „lekarstw” figurują wprawdzie całe litanie informujące o skutkach „niepożądanych” i „ubocznych”. Ale, kto by to czytał i wysilał mózg myśleniem!

Znam osobę, która tak długo usuwała sobie oznaki kataru (mimo świadomości, że nieleczony i leczony trwa 7 dni), iż zniszczyła sobie błonę śluzową nosa. Co warte podkreślenia, taka uwaga istnieje na wszystkich medykamentach mających „usuwać objawy”, w tym wypadku – kataru.

Znam też osobę, której antybiotyki tak uszkodziły układ oddechowy w dzieciństwie, że nie jest w stanie nadmuchać balonika dziecku.

Jak widać WIARA, która jest pojęciem metafizycznym, w przypadku dziecięcej ufności w medycynę konwencjonalną i wyroki adeptów tej sztuki, dzielnie opiera się logice. Mimo reklam coraz to rzekomo nowych, niezawodnych i skutecznych „leków”, prawda jest inna.

Bowiem od czasu przetestowania tych „leków” na więźniach obozów koncentracyjnych, niewiele nowego (oprócz nazw) nie przybyło. Podstawę „leku” stanowi bazowy związek chemiczny i od niego tworzone są pochodne.

Skoro do tej pory – XXI wieku, nie został wynaleziony lek na banalny katar, to znaczy, że takiego… NIE MA. Dlaczego?

Odpowiedź na to znają Ci, którzy zaznajomili się z nowym paradygmatem medycznym. Który jest nieznany od blisko 50 lat.

Powiem więcej- do końca istnienia życia na ziemi, na katar nie będzie lekarstwa.

I na żadną chorobę, ponieważ system biologiczny: sympatykotonia, wagotonia i normotonia jest procesem wynikłym z ewolucji i służy do zachowania funkcji życiowych. Kto się interesuje historią medycyny, ten wie, jak to działa.

Kiedy i jak się to stało, że w globalnej społeczności nie dostrzeżono hipnotycznej, usypiającej społeczeństwo działalności- zmianę podejścia do pacjenta, nie wiadomo. Chodzi o zmianę „kanonu” leczenia.

Można by nawet pomyśleć, że zadziałała jakaś diabelska światowa hipnoza albo globalnowioskowa demencja. Przecież zmianę kanonu „primum non nocere” („po pierwsze nie szkodzić”), zawartej w przysiędze Hipokratesa, pierwsi powinni zauważyć sami medycy – profesorowie uczelni.

Nawiasem mówiąc, dziś nie tylko adepci sztuk medycznych nie składają przysięgi Hipokratesa, ale nawet niekoniecznie „przyrzeczenie”.

Czym i dlaczego różni się treść przysięgi Hipokratesa od przyrzeczenia? Różni się, ponieważ starożytna etyka nie była taka „nowoczesna” jak dziś i mordowanie nienarodzonych czy staruszków uważano za nieetyczne: „Starożytna Przysięga Hipokratesa mówiła także, że lekarz zobowiązuje się nie podać nikomu, nawet na jego wyraźne żądanie, śmiercionośnej trucizny ani środka na poronienie. Tekst Przysięgi Hipokratesa zobowiązywał także lekarza do zachowania tajemnicy lekarskiej”.[2]

Owszem, niektórzy profesorowie uczelni medycznych zauważyli zmianę „kursu”, ale świat naukowy podlega takim samym prawom finansowym, jak każdy inny.

Relacja między nauką a wiedzą polega na szukaniu informacji, analizie i wyciąganiu wniosków. Kto ma potrzebę, ten w dzisiejszych czasach może tę informację ZNALEŹĆ. Trzymając się reguł opracowanych przez cybernetyków. Ponieważ cybernetyka jest nauką o informacji. A informacje o medycynie znajdują się w historii medycyny oraz naukach przyrodniczych.

Co wynika z historii medycyny?

Zamiana stosowania naturalnych środków biologicznych, ziołowych, na używanie wytworów przemysłu petrochemicznego dokonała się na skutek rewolucji technologicznej. Leki zaczęto produkować z ropy naftowej.

Aby dokonać przewrotu, zmiany kanonu „primum non nocere” użyto strategii „wojennej”. Czyli wprowadzania w błąd. Strategie wojenne opisał starożytny chiński strateg – Sung Tzu (Sun Zi) w swoim dziele „Art of war” – czyli sztuka wojny.[3] Pierwszy punkt tego dzieła brzmi: „wojna to sztuka wprowadzania w błąd”. Światowa społeczność tkwi zatem w permanentnym stanie wojny informacyjnej nie zdając sobie raczej z tego sprawy.

„Prawdziwy przełom nastąpił, gdy naukowcy odkryli, że witaminy mogą być produkowane z ropy i sprzedawane jako leki farmaceutyczne. Była to finansowo opłacalna szansa dla Rockefellera, który stwierdził, że może zmonopolizować nie tylko przemysł naftowy, ale także przemysł chemiczny i medyczny. Produkty petrochemiczne były nowym odkryciem, które można opatentować i które przyniosłyby maksymalne dochody. Jedyną rzeczą, która powstrzymała Rockefellera przed wdrożeniem swoich planów w życie, było to, że w tym czasie w USA były bardzo popularne zioła i naturalne środki zaradcze. Około połowa lekarzy w USA praktykowała holistyczną medycynę, opartą na ziołolecznictwie i odkryciach Europejczyków i rdzennych Amerykanów. Wobec tego Rockefeller musiał pozbyć się poważnej konkurencji. Wykorzystał więc strategię problem-rozwiązanie. Oznaczało to, że STWORZYŁ PROBLEM MEDYCZNY I STRASZYŁ NIM LUDZI, a następnie oferował (wstępnie zaplanowane) rozwiązanie. W realizacji planu pomógł mu Andrew Carnegie, monopolista przemysłu stalowego. To właśnie jego fundacja opłaciła podróż Abrahama Flexnera po USA, aby monitorował i informował o statusie placówek medycznych i uczelni medycznych w Stanach Zjednoczonych. To właśnie na podstawie danych raportu Flexnera wypromowano współczesną medycynę”.[4]

Raport Flexnera wywrócił świat medyczny w XIX-wiecznym USA do góry nogami. W raporcie sponsorowanym przez Instytut Badań Medycznych Rockefellera stwierdzono, że konieczna jest reorganizacja i centralizacja placówek medycznych oraz wypuszczanie w obieg leków syntetycznych.

Lekarze, którzy nie wykazywali zainteresowania „chemicznymi lekami”, byli zwalniani, a ci, którzy mimo zakazów praktykowali holistyczną medycynę, zostali wysłani do więzienia. Zamykano również szkoły sprzeciwiające się nowej medycynie.

Naturalne leki i homeopatia zostały zmiażdżone, pozbawione wiarygodności, były wyśmiewane i demonizowane. Rockefeller przekazał ponad 100 milionów dolarów na placówki i uczelnie medyczne, aby pomóc im w przejściu zmian i spróbować zmienić zdanie lekarzy i badaczy.

Utworzono również Zarząd ds. Edukacji Ogólnej. Kiedy w USA powstawał pierwszy Związek Zawodowy Lekarzy, był on niemal całkowicie finansowany przez Rockefellerów i związane z nimi lobby przemysłu chemicznego. W bardzo krótkim czasie wszystkie uczelnie medyczne zostały uporządkowane w zamierzony sposób.

Wszyscy studenci uczyli się tego samego, a medycyna skupiała się na przepisywaniu pacjentowi opatentowanych leków.

NAUKOWCY OTRZYMYWALI OGROMNE DOTACJE, ABY ZBADAĆ, W JAKI SPOSÓB ROŚLINY WYLECZYŁY CHOROBY, ALE ICH CELEM BYŁO PRZEDE WSZYSTKIM OKREŚLENIE, KTÓRE SUBSTANCJE CHEMICZNE W ROŚLINIE SĄ SKUTECZNE, A NASTĘPNIE ODTWORZENIE PODOBNEJ SUBSTANCJI CHEMICZNEJ – ALE NIE IDENTYCZNEJ – W LABORATORIUM, KTÓRE PÓŹNIEJ MOŻNA BYŁO OPATENTOWAĆ W KONKRETNYM LEKU.”

Każdy sobie zdaje sprawę, że substancji pochodzących z roślin czy zwierząt służących do łagodzenia dolegliwości chorobowych, nie można opatentować. Ale „podróbkę” – już tak.

Kto chciałby zapoznać się z historią podróbki kwasu salicylowego na kwas acetylosalicylowy – popularną aspirynę, ten może zajrzeć do „Wikipedii” lub na fora zielarzy: „Już na początku XIX wieku farmaceuci eksperymentowali i przepisywali pacjentom przeróżne środki podobne do kwasu salicylowego, składnika aktywnego zawartego w ekstrakcie z kory wierzby”.[5]

O czym trzeba pamiętać, nawet w przypadku stosowania leków ziołowych? One także niczego nie leczą, jedynie usuwają, łagodzą objawy powrotu do normotonii, czyli zdrowia.

Niewiele osób wie, że obniżanie wysokiej gorączki, zwłaszcza u dzieci, można uzyskać metodą „fizykalną” – bez narażania na trucizny zawarte w „kropelkach” o smaku owocowym czy czopkach.

Metoda ta – ochładzanie poprzez kąpiel dziecka w wodzie, była ujęta w pierwotnej wersji poradnika „Dziecko. Pielęgnacja i wychowanie” Benjamina Spocka. Wiele matek wypróbowało ją ze znakomitym skutkiem. Niestety, w nowszych wydaniach, dziwnie (?) informacja o tym sposobie zanikła, wyparły ją produkty Wielkiej Farmacji.

Kto lubi być DOBRZE poinformowany, czyli umieć znajdywać wiarygodne informacje i je analizować, ten powinien stosować się do rad specjalistów od informacji, czyli cybernetyków.

Nieżyjący naukowiec-cybernetyk, Józef Kossecki, radził, aby zawsze korzystać z tzw. materiałów źródłowych. Czyli, w przypadku medycyny – życiorysów jej twórców, treści ich dzieł, notatek „z epoki”, instrukcji, statystyk, listów itp.

Co się wyłania np. z analizy notatek ojca wirusologii, Ludwika Pasteura? Że był konfabulantem, kłamał i naciągał wyniki swoich doświadczeń (życiorys LP na podstawie notatek laboratoryjnych napisał Gerald Geison i jest dostępny w internecie w języku angielskim).

Jednak WIARA w mordercze wirusy jest jednym z filarów Wielkiej Farmacji i globalnowioskowej hucpy na temat wszelkich epidemii. Jest NIEPODWAŻALNA, jest elementem dogmatu szczepionkowej religii medycznej.

Służy do manipulowania ludźmi w zglobalizowany sposób. Stało się to możliwe dzięki zmianie DEFINICJI. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że w każdej chwili URZĘDOWO może zostać wydany nakaz wykonania jakiejś procedury „leczniczej” – szczepionkowej. Przez ogłoszenie EPIDEMII.

Kto zajrzy na obecną definicję epidemii, a ma wyobraźnię, ten zrozumie: „W polskim prawie administracyjnym stosowana jest definicja legalna epidemii choroby zakaźnej, którą określono jako „wystąpienie na danym obszarze zakażeń lub zachorowań na chorobę zakaźną w liczbie wyraźnie większej niż we wcześniejszym okresie albo wystąpienie zakażeń lub chorób zakaźnych dotychczas niewystępujących”.[6] Nie ma w niej żadnych liczbowych konkretów. Epidemie obecnie ogłasza się medialnie.

Akty prawne i przepisy decydujące o życiu polskiego obywatela mnożą się lepiej niż króliki, nie zakłócając snu nieświadomym.

Od dłuższego czasu odbywa się eksterminacja polskich świń. Na skutek ogłoszenia „epidemii” z powodu utopienia się w rzeczce Świsłoczy 1 dzikiej świni (słownie jednej). Na której „ciupasem” wykryto ASF, o czym dumnie doniósł portal… Finanse.pl.[7]

Najbardziej trafny komentarz pod tym artykułem cytuję: „Ten dzik najpierw był przesłuchiwany po tamtej stronie, czy od razu poszedł na współpracę?”.

Niezorientowanym w kwestii wiarygodności badań tzw. wirusów (testami PCR, Elisa, Western Blot i innych) zdradzę, że są one tak wiarygodne jak wyniki ruletki. Co może sobie każdy sprawdzić w opisie metodyk badania wirusów (Marcin Łoś, Katedra Biologii Molekularnej).[7]

Tak więc najpierw epidemię ogłoszono (co pamiętamy) ptactwu hodowlanemu. W tym czasie wolno latające spokojnie przelatywały do i z Afryki, pojęcia nie mając o ogłoszonej epidemii.

Po zredukowaniu części hodowli (razem z właścicielami padłymi na zawały) ogłoszono metodą opisaną powyżej, epidemię ASF. Trwającą do dnia dzisiejszego, na skutek „wykrywania kolejnych ognisk”. Te ogniska stanowią odstrzelone albo znalezione dziki.

Jak doniosły media rolnicze, to nawet na drzewie wykryto ognisko w postaci wiszącego na drzewie dzika, u którego „stwierdzono” ASF: „W powiecie chełmskim znaleziono martwego dzika, zarażonego wirusem ASF. (…) dzik wisiał tak wysoko, bo ktoś go zrzucił z samolotu lub helikoptera (…)”.[8]

Jak wygląda „walka” z epidemią, którą tak pięknie kreują nasze służby spec-wet, to każdy może przeczytać w komentarzach hodowców świń na portalach rolniczych. Przekracza to najbardziej radykalne wzory rodem ze średniowiecza. Bowiem po wykryciu „ruletą” ASF u dzikiej świni wyznacza się „strefę zapowietrzoną”.

A co się odbywa w takiej strefie? „Z gospodarstw ze strefy 3-kilometrowej od gospodarstwa, gdzie wykryto ASF, zostaną wybite i zutylizowane świnie. Jest ich kilkadziesiąt”. Tak więc wybijane i utylizowane są zdrowe świnie. Niedomyślnym podpowiadam, że z tej sytuacji gospodarze dostają (albo i nie, wg uznania przedstawiciele sekty spec-wet względem dotrzymania „bioasekuracji”) jakieś marne odszkodowania.

Nie wiem, ile osób w Polsce zdaje sobie sprawę, że na podstawie istniejących przepisów, w każdym momencie można spacyfikować także dwunożno-dwurękich.

To niemożliwe? Niby w jaki sposób, ktoś zapyta. Bardzo zwyczajnie i prosto.

Przedstawiciele obecnej cywilizacji, którą nazywam „lucyferyczną” z racji wszechobecnego zakłamania, fałszu i bezczelnego kłamstwa w dziedzinie nauki, zabrali się „do rzeczy” poprzez zmianę definicji zjawisk. Wystarczy nazwać białe czarnym, truciznę- lekiem, a „występowanie w określonym czasie i na określonym terenie przypadków zachorowań lub innych zjawisk związanych ze zdrowiem w liczbie większej niż oczekiwana” – EPIDEMIĄ.

Żadnych liczb. Czyli – dziś 1 świnia dwuręka u której medyczną ruletą wykryje się „wirusa” Zika (opatentowany przez Fundację Rockefellera) albo Ebola, jutro np. 5, i już jest „epidemia”.

Warto prześledzić historię i histerię na temat epidemii ospy czarnej, którą zdiagnozowali na 1 przypadku lekarze w jednych ze szpitali wrocławskich. Co skończyło się ogłoszeniem epidemii i akcją szczepień w całej Polsce.

Obecnie, o tym, czy panuje epidemia, DECYDUJE WŁAŚCIWIE NIE WIADOMO KTO. Natomiast OGŁASZANIE EPIDEMII jest już rolą mediów.

Zdarza się, że pojedyncze „autorytety” potrafią samodzielnie ogłosić epidemię. Jak to miało miejsce na przykładzie „występu” dr Pawła Grzesiowskiego.

Kto śledzi „ogłaszanie epidemii” (ulubiona jest odra), ten zauważy, że w tej „zbożnej” akcji nie dają się wyprzedzić takie „gejzery” medialne jak (pomijając medyczne) TVN, „Gazeta Wyborcza”, „Forsal”, „Gazeta Prawna”.

Drobny przykład z „Gazety Warszawskiej” z artykułu pt. „Odra – nie ma epidemii, są kłamstwa”: „566 tysięcy zachorowań na odrę – mówił Paweł Grzesiowski w TVN24, mimo że na ekranie była cyfra 566. Kolejne doniesienia mówią o „wybuchu epidemii odry”, nowych zachorowaniach i o tym, że WHO jest zaniepokojona sytuacją”.

Grzebiąc w internetowym śmietniku można znaleźć POWTARZAJĄCE się cyklicznie ogłoszenia o „wybuchu” epidemii odry.

Ostatnio gejzery medialne opisują epidemię odry w 200-tysięcznym Samoa, gdzie władze „powiedziały dość”: „Przed aresztowaniem Edwin Tamasese nazwał rządowy program masowych szczepień „największą zbrodnią przeciwko naszemu ludowi”. W obliczu rozwijającej się epidemii, władze powiedziały „dość” i aresztowały Tamasese oskarżając go o podżeganie przeciwko decyzjom władz o wprowadzeniu obowiązkowych szczepień”.[9]

Jest wiek XXI, informacje (profesjonalne) są na wyciągniecie palca wskazującego.

Co mówią o przymusie medycznych „procedur” polskie przepisy?

Wynika z nich, że obywatel, w wypadku uznania przez władzę konieczności jakiejkolwiek procedury, będzie do niej zmuszony.

Na podstawie funkcjonowania DEFINICJI EPIDEMII, rulety wykrywczej „wirusów” oraz przepisów:

„USTAWA z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi Art. 5. 1. Osoby przebywające na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej są obowiązane na zasadach określonych w ustawie do:

1) poddawania się:

a) zabiegom sanitarnym,

b) szczepieniom ochronnym,

c) poekspozycyjnemu profilaktycznemu stosowaniu leków,

d) badaniom sanitarno-epidemiologicznym, w tym również postępowaniu mającemu na celu pobranie lub dostarczenie materiału do tych badań,

e) nadzorowi epidemiologicznemu,

f) kwarantannie,

g) leczeniu,

h) hospitalizacji,

i) izolacji”.

Nad udoskonaleniem przepisów epidemiologicznych nasza najukochańsza „władza” pracuje bez ustanku. Od czasu do czasu donosi o tym np. „Gazeta Prawna”. Władza przewiduje różne epidemiczne „wybuchy”.

Jeśli Wielka Farmacja wyprodukuje kolejną szczepionkę, trzeba ją będzie sprzedać. Zapotrzebowanie na nią natychmiast powstanie, kiedy ogłosi się epidemię (zgodnie z definicją).

Niezdecydowanych przekona się metodami z Samoa.

Frustraci, tacy jak ja, zostaną wyeliminowani na własną prośbę (jestem stara i umrę dobrowolnie). Niemożliwe? „Nowe prawo umożliwiałoby (oprócz uproszczenia procedur kwalifikacji na szczepienia dla osób z grup podwyższonego ryzyka) m.in. podejmowanie natychmiastowej kwarantanny i wprowadzenie kar za uchylanie się od obowiązku szczepień. Na lekarzy zostałby natomiast nałożony dodatkowy obowiązek prowadzenia sprawozdań dotyczących gruźlicy i postępów w leczeniu (ze względu na znaczny wzrost zachorowań w ostatnich latach). Do listy chorób zakaźnych ma być też dopisany wirus Zika, zaś do przepisów dotyczących kwarantanny osób mających styczność z zagrażającymi innym patogenom ma zostać dodany wirus”.[10]

Tak więc natychmiastowe spacyfikowanie i wymordowanie każdego społeczeństwa na kuli ziemskiej jest możliwe. „Dzięki” ruletkom medycznym do „wykrywania”, DEFINICJOM (epidemii) i ustanowieniu odpowiednich przepisów.

Ruletki medyczne, definicje, przepisy, powstały na skutek braku edukacji, fałszywej informacji oraz machlojek finansowych.

O edukacji zaś decydują politycy.

Politycy są marionetkami w rękach światowej finansjery.

Finansiści zaś mają mózgi sprofilowane widokiem MAMONY – lucyferycznego bożka. Sensu i skutków swoich posunięć nie są w stanie przewidzieć.

Skoro sami WIERZĄ w istniejący, lucyferyczny system medyczny – vide nieżyjący Dawid Rockefeller, który UWIERZYŁ, że przeszczepy ratowały mu życie i że miał ich blisko 10.

Co BIOLOGIA wyklucza jako możliwe.

Autorstwo: Maria
Źródło: WolneMedia.net

Przypisy

[1] https://www.odkrywamyzakryte.com/big-pharma-nagabywanie-lekarzy/

[2] https://www.medonet.pl/zdrowie,przysiega-hipokratesa—jak-brzmi-jej-tekst-i-kto-ja-sklada,artykul,1732023.html

[3] https://pl.wikipedia.org/wiki/Sztuka_wojenna_Sun_Zi

[4] https://www.odkrywamyzakryte.com/rockefellerowie-zniszczyli-medycyne-naturalna/

[5] https://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_aspiryny

[6] https://finanse.wp.pl/sawicki-w-rzece-na-granicy-z-bialorusia-wylowiono-dzika-z-asf-6114182766466689a

[7] http://info.ifpan.edu.pl/nanobiom/ichf/ML2.pdf

[8] https://www.farmer.pl/produkcja-zwierzeca/trzoda-chlewna/niezbedna-likwidacja-swin-ze-strefy-zapowietrzonej,52382.html

[9] https://www.chip.pl/2019/12/czlowiek-ktory-na-fb-prowadzil-kampanie-antyszczepionkowa-zostal-aresztowany/

[10] https://zdrowie.radiozet.pl/Medycyna/Wiadomosci/DGP-Rzad-tworzy-nowe-przepisy-na-wypadek-epidemii

Opublikowano: 10.12.2019 | Kategorie: Publicystyka, Publikacje WM, Zdrowie

Opublikowano za: https://wolnemedia.net/jak-do-wspolczesnej-medycyny-wprowadzono-voodoo/

Comments

  1. krnabrny1 says:

    Dobry artykuł, ale rozwinięcie tematu będzie jeszcze lepsze.
    Mówi się w tym artykule wiele o ropie naftowej i wytwarzanych z niej lekach.

    Nie wiem czy wiecie, ale lekarze homeopaci, uznawali istnienie „czegoś”. Czegoś, co powoduje w ludziach choroby lub uszkodzenia. Widzieli to wszędzie, ale nie rozumieli skąd to się bierze. Uważano ,to „coś” za główną przyczynę większości ludzkich schorzeń. W języku branżowym nazywano to MIAZMA lub PSORA, potocznie natomiast używano nazwy CZARNA BREJA. Polecam wpisać te nazwy i poczytać o tym, bo da się.

    Idziemy dalej.

    Obecne przekazy channelingowe mocno straciły na wartości poznawczej. Jeszcze 10 lat temu otrzymywaliśmy ciekawe informacje na temat budowy wszechświata lub historii ludzi. Obecne przekazy, są czymś w rodzaju poradników na dany czas, daną sytuację. Nie obejmują już swoim zakresem szerszej perspektywy.

    Na szczęście sporo przekazów sprzed dekady zachowało się. Tutaj przedstawiam przekaz sprzed ponad 12 lat. Strona źródłowa już dawno nie istnieje, ale dzięki tłumaczeniu Pani Teresy Serafinowskiej, nadal jest dostępny ten tekst.
    Mówi on o historii Atlantydy i Lemurii oraz o ROPIE NAFTOWEJ!

    Wszyscy znamy historyjkę ,że ropa naftowa to produkt milionów lat gnicia roślin i kości pod wysokim ciśnieniem. To oczywista bujda poddająca się łatwej weryfikacji,

    SKĄD ZATEM ROPA Z KTOREJ PRODUKUJEMY LEKI?

    Tutaj właśnie zaczyna robić się ciekawie, i tutaj właśnie gorąco zapraszam do przeczytania przekazu. Uprzedzam jednak, że tym do których to dotrze, włos zjeży się na głowie!

    http://www.wogrodzienowejziemi.pl/2014/05/obecna-sytuacja-i-rozwiazanie-dramatu.html

    piątek, 30 maja 2014
    OBECNA SYTUACJA I ROZWIĄZANIE DRAMATU ATLANTYDY
    Tekst sprzed 2 lat, jednak temat ciągle aktualny i ważny:

    Maitreya przez Julię Heilmann-Schuricht 21.06.2012 http://maitreya.oyla.de/cgi-bin/hpm_homepage.cgi tłumaczyła Teresa Serafinowska

    Abyście mogli zobaczyć, gdzie znajdujecie się jako ludzkość i zrozumieć, że czas nie podlega liniowym wzorcom. Słyszeliście to już wiele razy.

    Wcześniej już wam wyjaśniałem, jak stworzono czas, i że czasy są połączone, oraz jak to wszystko jest zbudowane. Przekazane dzisiaj informacje pomogą wam uzyskać zrozumienie cykli wdechów i wydechów Źródła oraz waszej ewolucji jako ludzkości.

    Wyobraź sobie „zejście” do gęstej materii w formie spirali, której początek znajduje się u Źródła, a koniec – w Ziemi trzeciego wymiaru. Wszystkie doświadczenia, wszystkie cykle ludzkości leżą wzdłuż tej „spirali zstępującej”. Na każdym pierścieniu, lub każdej pętli, naniesione są odciski wszystkich wydarzeń, które ukształtowały was jako ludzkość w ciągu waszych doświadczeń. Teraz wyobraź sobie spiralę, która wychodzi z trzeciego wymiaru i wraca do Źródła. Reprezentuje wdech Źródła. Kiedy powracacie do Źródła, ponownie przekraczacie wszystkie te punkty. Indywidualnie i zbiorowo. Niektóre wydarzenia odcisnęły na tych pierścieniach głębokie ślady. A teraz wyobraź sobie, że bywały zdarzenia, które pozostawiły ślady wychodzące szeroko poza niektóre z tych pierścieni. Wydarzenia, które ukształtowały dualizm i pomogły wam poznać pojęcia dobra / zła, światła / cienia, a także najgłębsze cierpienia ludzkich istot.

    Lata 2010, 2011, 2012 zaznaczają szczególny rozdział na tej spirali, ponieważ są przedprożem „katapulty”, która wyłania spiralę do wyższych wymiarów częstotliwości lub gęstości energetycznej – od piątego do siódmego.

    Na tych pierścieniach znajduje się wasz pierwotny grawerunek, który umożliwił wam głębokie zejście w materię. Te odciski muszą zostać przez was, jako społeczność, uzdrowione, żebyście mogli wyjść z powtarzania, przeżywania na nowo, a tym samym z powtórnego odciskania na tych pierścieniach, ciągle tych samych doświadczeń, aby następnie móc udać się na kolejny – wyższy poziom spirali.

    Te trzy lata reprezentują dokładnie to. Powtarzanie rozwiązania doświadczenia – tak długo, aż zostanie ono usunięte z serca. Wskakujecie na tą spiralę i zeskakujecie wzdłuż niej pojedynczo. A niektórzy z was już osiągnęli wibracje 5-go wymiaru. Jednak teraz wszyscy znajdują się w tym punkcie, w którym stykają się czasy. Podobnie jak w latach poprzednich.

    Atlantyda i Lemuria
    Wydarzenia, które od kilku tygodni znów was spotykają i odzwierciedlają cechy obecnych chwil, mają związek z „upadkiem Atlantydy” oraz walką światła z ciemnością. Możesz to sobie wyobrazić jako ponowne energetyczne aktywowanie okoliczności z tamtych czasów. Ta aktywacja skutkuje: po pierwsze – magnetycznie przez wasze DNA, po drugie – przez konstelacje planetarne, i po trzecie – poprzez ruchy samej Ziemi.

    Już trzeci raz dzieje się tak z tymi markerami. Za każdym spotkaniem rozpuszczacie i transformujecie większe części zranień. Ten trzeci raz powinien być „ostatnim” i powinien umożliwić wam rzeczywiste dostosowanie się na nowo. To może być kamień węgielny pod nową formę ludzkich współdziałań oraz nowych struktur waszego systemu grup społecznych i związków.

    Tematy, o które chodzi i które zostały aktywowane w Atlantydzie to:
    światło przeciw ciemności, oprawcy kontra ofiary, moc i jej nadużywanie. A także upadek świadomości ludzkości oraz waszej planety.

    W tamtym czasie chodziło o kuszenie niektórych „wiedzących” i o eksperymenty z czasoprzestrzenią (odwzorowujecie to w niektórych obiektach waszych czasów np. CERN), co doprowadziło do powstania rysy w kontinuum czasoprzestrzeni, która nadal nie jest do końca zamknięta (na przykład trójkąt bermudzki), a która doprowadziła do „przeniknięcia” części „ciemnej” strony boskiego Stworzenia.

    Ciemność, którą mam tu na myśli, nie ma nic wspólnego z waszym wyobrażeniem cienia lub ciemności, będącymi jedynie odbiciem dualnego podziału na dwa przeciwieństwa. Wszystko jest boską fizyką i jako takie dotyczy każdego świadomego Stworzenia, które możesz postrzec jako eksplozję światła (choćby podczas stwarzania dusz lub planet), coś podobnego do odcisku – pewnego rodzaju ciemnego rozszerzenia, które można określić jako „produkt odpadowy” tego Stworzenia. Jednak ono w rzeczywistości jest zrównoważeniem powstającym jako przeciwwaga dla ewolucyjnego rozwoju Stworzenia. To jest anty-Stworzenie lub antymateria i naprawdę nie jesteście w stanie wyobrazić sobie tej nie-substancji, która jest pełnym brakiem światła… Ona obrazuje przeciwieństwo żywej zasady i jest tak samo boska – jednak przeciwstawne kopie nie stykają się w swojej ewolucyjnej powrotnej wędrówce do Źródła Wszelkiego Bytu. To zachodzi oddzielnie.

    Wasza fizyka określiłaby to mianem materii i antymaterii. Dopiero na końcu czasów, kiedy każde Stworzenie powróci do Źródła – nastąpi zjednoczenie, również z tą antymaterią czy anty-Stworzeniem. W Kabale, żydowskim Drzewie Życia, jest to wyrażone w postaci dziesięciu sefir, które odpowiadają zstępującym boskim mocom i wyobrażają Stworzenie, spośród którego wy jako ludzie stanowicie jedną część. Jest też odwrotna strona tego drzewa – klifot, chaos i anty-Stworzenie.

    Zanim w strukturze czasoprzestrzeni pojawiła się szczelina, Lemuria i Atlantyda tworzyły dwa kontynenty na Ziemi, z których Lemuria stanowiła centrum duchowe, a Atlantyda – centrum naukowe lub umysłowe. Obie kultury były bardzo rozwinięte – jednak w każdej zajmowano się czymś innym. I można powiedzieć, że Lemuria tworzyła serce, a Atlantyda – głowę ludzkości – jednak w równowadze i w harmonii – a kontynenty były ze sobą połączone lądowymi pomostami.

    Powiem to krótko, ponieważ wielu z was zna historię: za sprawą eksperymentu Atlantów pojawiła się szczelina – doszło do wojen z rasami pozaziemskimi oraz ich wymieszanie z ludzkością – przez tą szczelinę nastąpiło przesiąknięcie „ciemnej” antymaterii, której jedyną właściwością jest wiązanie materii w celu powiększania się i rozszerzania.

    Skutkiem tego eksperymentu był przeskok biegunów, zatopienie kontynentu Atlantydy, jak również zatonięcie części Lemurii, lecz równocześnie nastąpiła ogromna utrata świadomości oraz dezaktywacja waszych 13 pasm DNA i ich redukcja do dwóch.

    Wszystko to poskutkowało również oddzieleniem „głowy” od „serca”, a także dało podwaliny pod waszą późniejszą naukę bazującą na czystej logice i wykorzystaniu lewej półkuli mózgu, oraz odizolowanie się od stanu duchowego.

    Wszystkie wasze wzorce, wszystkie projekcje sprawców lub ofiar, wszystek lęk przed „złem” i „ciemnością” – powstał właśnie wtedy.

    I dziś – dokładnie w tym miejscu waszej historii, gdzie stykają się linie czasu i są aktywne te energie, napotykacie je ponownie w celu ostatecznego uzdrowienia.
    Ziemia wchłonęła duże ilości antymaterii – i odizolowała ją poprzez „zamknięcie” w podziemnych polach i strumieniach, tworząc system odtruwający waszą planetę – w postaci ropy naftowej.

    Teraz jesteście na spirali wznoszącej – ponowny upadek świadomości nie nastąpi. Jednak aby ludzkość mogła wykonać kolejny krok w swojej ewolucji, potrzebuje ponownego zaprogramowania owych pierwotnych wzorców, które umożliwią głębię dualnych doświadczeń i przyjęcie ich z miłością do waszych znów przebudzonych serc.

    Ujawnił się strach z tamtych czasów. Czyli obudziło się i wypływa na powierzchnię waszej świadomości to, co dotyczy mocy i jej nadużywania.

    Role ofiar i sprawców / winnych i niewinnych – wydają się oczywiste. Odpady ze spalania antymaterii z ropy naftowej znajdują się wszędzie – w powietrzu i w wodzie, gromadzą się w komórkach, zatrute są także wasze artykuły spożywcze, zniewala was system monetarny, jesteście bardziej zniewoleni, niż kiedykolwiek wcześniej. Na to wygląda. Jesteście sobą w 99 procentach.

    Czy tak jest?
    Tego dramatu nie możecie uratować przenosząc go na następny – wyższy poziom bytu. Już dłużej nie możecie grać roli ofiar, ale też, kiedy zidentyfikujecie oprawców posyłając ich „do diabła”, nie zmienicie reguł gry, ponieważ wtedy odwrócicie role i sami staniecie się katami.

    Chodzi o wyzwolenie świadomości. Jesteście sobą w 100 procentach. Jesteście Wszystkim Co Jest. Chodzi o podniesienie świadomości ponad dualizm. I to jest dla ludzkości decydujący krok.

    Serce Lemurii powróciło. Znajduje się w jądrze piramidy, która już dawno została odkryta pod wodami Trójkąta Bermudzkiego i posiada wibracje pamięci dawnej jedności pomiędzy ludźmi. Zawiera matrycę waszych 13 pasm. Połącz swoje serce z tym kryształem, który czekał przez ostatnie tysiąclecia na to, aby powrócić i przeniknąć na powierzchnię świadomości.

    Serce Lemurii ma własną sygnaturę Jedności, która odzwierciedla całość Bytu i jest mono-polarna. Boskie Siły postrzegaj jako energię – bez wartościowania, bez podziału na dwie połowy.

    Pęknięcie zaczyna się zamykać, a Ziemia uwalnia ogromne ilości pozostałej antymaterii, aby ta mogła opuścić wasz świat przez tą sama bramę, przez którą wniknęła. To oznacza koniec wielu chorób ciał i Ducha, które były następstwem reakcji materii z antymaterią. Jednak zanim to wszystko się zakończy – wnika do ludzkiej świadomości, i widać to wszędzie na świecie. Śmierć, rozkład, ucisk i nadużycia.

    Co zrobisz? Znów wybierzesz jedną stronę? Będziesz tym „dobrym”? Światłym bohaterem? Doprowadzisz ciemność do upadku?

    Dziś ważniejsze jest, aby zrozumieć, że to była gra. Bardzo realistyczna, lecz jednak – gra. Taniec energii, który wykonaliście – wydech Źródła po najbardziej odległą „krawędź”, który właśnie zakończyliście.

    Dlatego, jeśli chcesz, zrób krok w kierunku nie-dualizmu serc. A może zdasz się ponownie na strach? Powrócisz do swojej dawnej roli? Ponownie jesteś dobry albo zły? Poddajesz się temu?

    Ulecz swoje wewnętrzne rany. Już na to czas. Weź to sobie do serca. Wybacz przeciwnikom, wybacz sobie. Zawrzyj pokój i nie zwracaj uwagi na upadek starych rzeczy. One się kończą. Z tobą lub bez ciebie. Masz wybór. Podejmij go teraz.

    Nie buntuj się. Nie walcz. Wszystko to byłoby zachętą do dalszej gry. Im więcej jest w ludziach oporu przed porzuceniem starego, im więcej oporu między ludźmi przez odrzuceniem walki, im więcej sprzeciwu włożycie aby trzymać się starych struktur, tym więcej powstanie chaosu. Ponieważ stare odchodzi. Odchodzi, gdyż nie może istnieć w warunkach następnego, wyższego wymiaru.

    Co chcesz czynić?
    Nosiciele pochodni. Rozpalcie ogień w swoich sercach. Wiedzcie, że każdy z was jest wieczną częścią Praźródła, i że WSZYSTKO, co istnieje na waszym świecie, jest częścią historii, którą wspólnie stworzyliście, i w której odgrywaliście wszystkie role, jakie miał do zaoferowania dualizm. Przestańcie stać po którejś stronie i zacznijcie służyć własnym sercom.

    Pozwól, aby twoje słowa wyraziły jasne TAK i jasne NIE – jednak temu NIE nie daruj nienawiści ani złości – bądź czysty w prawdzie swego serca.

    Nadszedł czas, aby podjąć decyzję. Chcesz zostać czy iść? Pragniesz przejścia, które jest tak gładkie jak to tylko możliwe, czy też wstrząsów na ogromną skalę?

    To zależy od ciebie. To leży w twoich rękach i twoim sercu.

    Atlantyda i Lemuria znów się zjednoczą. Głowa i serce znów się zharmonizują. Powracają energie istot Natury. Wibracja Shambali roznosi się po świecie – po raz trzeci w waszej historii – wszystko po to, aby was wesprzeć i zachować w waszych sercach miłość. I nie wahajcie się, kiedy mury waszego starego świata chwieją się i załamują. Koncentrujcie się w sercach. Tam łączycie się z boskim Źródłem. Tam trwacie wiecznie – tam znajduje się wasza prawdziwa moc i siła. Bądźcie pochodniami miłości i nie pozwólcie sobie na porwanie przez wir wycofujących się sił. Ponieważ one muszą odejść.

    Ty i twój świat
    Wycisz się. Zobacz siebie we wszystkich rzeczach i istotach. Ujrzyj siebie w każdym drzewie, w każdej pszczole – zauważ, że masz połączenie ze Wszystkim Co Jest i zakończ wreszcie gierki w dobro i zło. To iluzja – bardziej, niż kiedykolwiek wcześniej – nawet, kiedy wydaje się taka rzeczywista. Zakończ ją.

    A następnie: powróć do starego stanu Bytu i wyjdź naprzeciw wschodzącemu Słońcu. Wkrocz na nową Ziemię i zakotwicz tam swoje serce. Zacznij tworzyć z serca zupełnie nowe kreacje. Przestań myśleć o nadmiarze i niedostatku. Wykreuj bogactwo dla wszystkich istot na tej planecie.

    Chaos puka do drzwi – lecz nie otwieraj przed nim serca. Zachowaj spokój i zanurz się we wnętrzu, a zawsze dostaniesz dokładnie to, czego potrzebujesz – zawsze w poczuciu bezpieczeństwa i spokoju.

    Zapal pochodnię w sercu. Bądź, kim jesteś. Bądź miłością. I podaruj ją światu. Nadszedł czas.

    Amra nuber assai
    Jestem Maitreya

  2. krnabrny1 says:

    Jeśli to wszystko powyżej Was przestraszyło to już zbieram się do dania Wam „klina”.
    Oto przekaz z DZISIAJ od Pani Jennifer.
    Prawdą jest to co napisano w nim na początku, że takich informacji było już wiele, jednak obecnie obserwuję zmiany Ziemi, które zdają się potwierdzać, iż nadszedł czas, zatem uznaję, że ta ZAPOWIEDŹ, brzmi dla mnie autentycznie.

    http://jennifercrokaert.com/messages/

    26 LUTEGO 2021
    Xiaera: Zbliża się ukończenie szkoły

    Pragnę nieść przesłanie nadziei. Wkrótce sytuacja ma się diametralnie zmienić. Wiemy, że słyszałeś to słowo zbyt często i co zrozumiałe, masz już dość tego konkretnego słowa, niemniej jednak jest to prawda. Dla całej ludzkości nadchodzą wielkie zmiany.

    Zmiany te przedstawią zarówno to, co najlepsze, jak i to, co najgorsze w ludzkości, będą wymagały od pracowników światła wszelkich wibracji wzorowania się na współczuciu i przebaczeniu w ich codziennym życiu; te czasy przyniosą również prezenty, które od dawna trzymano dla ciebie.

    Właśnie teraz zostaniesz wezwany do zastosowania wszystkiego, czego się nauczyłeś. W razie wątpliwości, poczekaj. Jeśli nie wiesz, co powiedzieć, milcz, dopóki nie wiesz, co chcesz powiedzieć. Kiedy masz zamiar zaatakować, potępić lub skrzywdzić inną osobę w jakikolwiek sposób, pamiętaj, że wraca to do ciebie szybciej, niż sobie wyobrażasz. Życie w 5D nie jest dla cwaniaków! To jest dla mądrych serc.

    Zbliżasz się do ukończenia szkoły.

    Będzie tak, jakby przyjęcie i egzamin odbywały się w tym samym czasie; będziesz musiał zachować tempo, poruszać się z rozwagą i powagą, nawet jeśli chciałbyś zignorować egzamin i zatopić się w imprezie. Tak, ciesz się zasłużonym przyjęciem, ale ci, którzy zatracą się w imprezie, pokażą, że nie są jeszcze gotowi do ukończenia szkoły.

    We wszystkim rozeznanie i równowaga. Czy możesz pozostać skoncentrowany na swoim współczującym sercu, nawet gdy inni wokół ciebie stracili swoje centrum? To będzie twoje wyzwanie. Wielu błędnie pomyśli, że przyjęcie symbolizuje koniec procesu tworzenia nowej ziemi, koniec praktyki bycia pracownikiem światła …. twoja praca naprawdę dopiero się zaczyna.

    Aż do teraz rozwijaliście cnoty współczucia, rozeznania, nieprzywiązania, przebaczenia, dobroci, prawdomówności, skoncentrowanego na sercu słuchania, szczodrości… Po ukończeniu szkoły stanie się oczywiste, kto opanował te cnoty i kto nadal je rozwija. Nie ma w tym osądu, jest to wyjaśnienie; może pomóc ci rozpoznać, z kim chcesz współpracować i w jaki sposób chcesz współpracować.

    Nadejdzie wspaniała wiadomość, wiadomość, która zadziwi wszystkich. Zrobiliście wszystko lepiej niż wydawało się prawdopodobne;
    naprawdę zademonstrowaliście transcendentną esencję ludzkości do multiwersu.

    Jesteśmy z Tobą we wszystkich chwilach i kochamy Cię bezwarunkowo.

  3. adamd says:

    Psychika człowieka jak i zwierzęcia to zagadnienie dręczące ludzkość od zawsze.
    Zwierzę ma podstawowy cel, przeżyć i pozostawić potomstwo. Dotyczy to wszystkich form życia na naszej planecie i byś może w Kosmosie co jest badane od wieków właśnie przez ludzi nazywanych szamanami, guru, mistrzami, kapłanami czy doktorami mającymi nam ułatwić łagodne przechodzenie prze czas…
    Człowiek rozmnażał się spontanicznie aż do obecnych czasów, gdzie potomstwo staje się zbędnym balastem. Potomstwo uniemożliwia człowiekowi wygodne życie, generuje koszty i zabiera czas niezbędny do prowadzenia „fajnego życia” jak mawia obecne pokolenie. Szamanizm dotyczy wszystkich poziomów ludzkiej egzystencji.
    Warto posłuchać….
    https://wolnemedia.net/sprawdz-swoje-powolanie-szamanskie/

  4. krnabrny1 says:

    Zrobiłem małe rozeznanie. Faktycznie wiele osób odczuwa, że pewne sprawy ruszą mocno w okolicach połowy marca tego roku. Jeśli chodzi o sprawy osobiste, to z tego co ja przeżyłem mogę tylko powiedzieć, nie dajcie się sprowokować, nawet najbliższej rodzinie, bo to z reguły z tego kierunku przychodzi największe lanie:-)

    W sprawach globalnych to nie wiem jak to będzie dokładnie, co miałem napisać o tym, już napisałem.
    Tutaj kilka tytułów tylko ze strony sott.net

    Opady śniegu pod koniec lutego w Kaszmirze przywracają warunki przypominające zimne fale – spadają do 18 cali
    Okrutna burza gradowa zamienia ulice w lodowate rzeki w Benoni w RPA
    Dostosuj raport epoki lodowcowej 2030: Więcej infrastruktury idzie w dół na całym świecie
    Gulf Stream System najsłabszy od ponad tysiąclecia, ostatni znaczący spadek odnotowany podczas małej epoki lodowcowej
    Matka natura „toruje raj” w Mount Rainier w stanie Waszyngton, pokrywając prawie 19 stóp śniegu
    Denver spodziewał się „śladu do 4 cali” śniegu – w ciągu nocy spadło do 16 cali

    Zatem, jak inni doradzam spokój, pozostańcie w sobie. Nie folgujcie sobie strachem, histerią bądź angażowaniem się w takie sprawy w jakikolwiek sposób.
    Jak już pewnie wiecie, to niczyja wina. Po prostu trzeba przez to przejść. Wybraliśmy taki kolor szlaku i nim idziemy. Pojawiają się przeszkody to trzeba je pokonać, nie można zawrócić:-)

  5. adamd says:

Wypowiedz się