500 plus nie pomogło. Teraz rząd chce badać Polaków. „Bardzo trudna sytuacja demograficzna”

Prezentujemy artykuł z GW o zleceniu badań przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, którego celem jest wyjaśnienie w dalszym ciągu niskiej dzietności w Polsce i niepowodzenia zasiłku na dzieci 500+. Zamieszczone pod artykułem liczne komentarze wyjaśniają przyczyny bez żadnych badań i one stanowią rzeczowy, socjologiczny obraz rzeczywistości w Polsce, ale w innych krajach Europy jest podobnie.

Według danych podanych oficjalnie przez prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenkę w ciągu 30 lat transformacji liczba ludności spadła o: 30 %  na Ukrainie, 25% na Łotwie, 20 % na Litwie,  stosunkowo mało bo 8% na Białorusi.

W Polsce dane te są ukrywane, Główny Urząd Statystycznie kłamie utrzymując niezmiennie od 30 lat poziom ludności w Polsce w liczbie 38 milionów. Dzietność aktualna w wysokości 1,43 dziecka na kobietę, raczej jest zawyżona, ponieważ dane międzynarodowe, chyba ONZ, sprzed około 10 lat wskazywały, że Polska z dzietnością 1,23 dziecka na kobietę uplasowała się na 212 miejscu na 224 kraje świata. Teraz jest raczej jeszcze gorszy wskaźnik urodzeń, niż 10 lat temu, w wyniku kumulowania się trucia Polaków wieloma sposobami, które wymieniamy niżej..

Ministerstwo Cyfryzacji na podstawie posiadanych baz danych może podać stan ludności, w tym urodzeń i zgonów na każdy dzień.

Dlaczego tego nie robi ?

Czy dlatego, że nie chce ujawnić Polakom skali depopulacji w wyniku transformacji ?

Depopulacja w Polsce prowadzona jest systemowo od początku transformacji zgodnie z zaleceniami Klubu Rzymskiego, którego plany dla Polski to 15 milionów ludności, z rosnącym udziałem obcych narodowości. Można tu wymienić  następujące czynniki tego ludobójstwa:

  1. Czynniki ekonomiczne oparte na ludobójczej ideologii neoliberalizmu i wolnego rynku ( czyli prawa dla silnych i bezwzględnych, a skazująca większość Polaków na: bezrobocie, wyrzucanie z mieszkań, bezdomność, brak środków do życia, co  spowodowało przyspieszoną śmiertelność). Potwierdził to prof. Jeffrey Sachs nadzorca L. Balcerowicza z ramienia twórcy transformacji w Polsce George Sorosa, na początku ubiegłego stulecia wypowiedzią, że realizował w Polsce ludobójstwo za pomocą ideologii neoliberalizmu. Także zamordowany Andrzej Lepper w swojej słynnej wypowiedzi sejmowej stwierdził, że w Polsce jest realizowane ludobójstwo metodami ekonomicznymi.
  2. Szkodliwe dla zdrowia domieszki do żywności w postaci: środków ochrony roślin ( np. randap, glifosat), antybiotyków, hormonów i wielu innych szkodliwych substancji w żywieniu zwierząt, konserwantów do żywności, żywności genetycznie zmanipulowanej (GMO).
  3. Chemii gospodarczej i w kosmetykach.
  4. Leków farmaceutycznych ze sprywatyzowanych w pełni na rzecz kapitału obcego firm, które w najlepszym przypadku nie leczą poważniejszych chorób, albo nawet wręcz trują tubylców. Albin Siwak ujawnił, że korzystał z dobrych i skutecznych leków jedynie  z aptek prowadzonych w domach, tylko dla „samowybrańców”, które dostarczała mu zaprzyjaźniona z nim żydówka prof. Maria Kwiatkowska, dopóki żyła.
  5.   Szczególnym przypadkiem szkodliwych leków są szczepionki, zwłaszcza aplikowane noworodkom po urodzeniu w dużych dawkach, zawierających bardzo wiele substancji szkodliwych, jak np. rtęć, aluminium i wiele innych. O takich szczepionkach dla noworodków nawet prezydent USA Donald Trump powiedział, że „takich dawek nawet koń by nie wytrzymał” ( ma syna chorego na autyzm spowodowany szczepionką).
  6. Opryski chemtrails, jak ludzkiej „stonki” z powietrza, zawierających aluminium, metale ciężkie, składniki niszczące pożywienie dla układów odpornościowych ludzi, nanoczipy i wiele innych substancji.
  7. Smog elektromagnetyczny 2G, 3G, 4G, 5G i Wi-FI, należy zaliczyć do najważniejszych, chociaż mało uświadamianych czynników zachorowalności. Młode pokolenie zafascynowane możliwościami jakie dają te „zabawki” w postaci telefonów komórkowych i nie tylko, nie zdaje sobie sprawy, że nie dożyje wieku swoich rodziców i dziadków.
  8. Z powyższych przyczyn, zwłaszcza substancji powodujących obniżenie liczby plemników w nasieniu mężczyzn i bezpłodność kobiet, 20 % młodych małżeństw w Polsce nie może mieć dzieci.

Pisaliśmy o tym wielokrotnie na naszej stronie internetowej. Także przygotowane były do zamieszczenia dwa krótkie filmy omawiające powyższe kwestie z kanału youtube STREFA DEPOPULACJI, pt.

„W obozie Polin, zwanym Polską ginie multum ludzi! To wina anten, szczepień, chemtrails i glifosatu!”, ale konto zostało skasowane przez cenzurę, co jedynie dodatkowo uwiarygadnia to co piszemy.

Dowodzi to, że należy szacować spadek ludności w Polsce w przedziale między Litwą, a Ukrainą, a więc od 20-30%. Oznacza to, że w Polsce liczba ludności ( nie licząc napływowej) wynosi obecnie w granicach od 25-30 milionów.

Wielki spadek populacji w Polsce wykazał spis powszechny z 2010 r., który tak bardzo odbiegał od fałszywej liczby ludności podawanej w Rocznikach Statystycznych, że został utajniony.

Redakcja KIP

Niemal 600 tys. złotych chce przeznaczyć Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na badanie, które ma wyjaśnić, co powstrzymuje Polaków przed decyzją o powiększeniu rodziny. Resort wprost ostrzega przed czekającym Polskę „obciążeniem gospodarki”.

W styczniu minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg zapowiadała „gruntowne badania”, które mają być skierowane do młodych ludzi. Mają one odpowiedzieć na pytanie, jakie są ich potrzeby w zakresie podejmowania decyzji o powiększeniu rodziny.

Resort niedawno zakończył przetarg w tej sprawie – złożono pięć ofert, na razie nie wybrano zwycięzcy. Ministerstwo chce przeznaczyć na to dokładnie 595 239 zł brutto, część z tej kwoty ma być współfinansowana ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

Ministerstwo Rodziny przyznaje w dokumentach przetargowych, że „Polska znajduje się w bardzo trudnej sytuacji demograficznej”, choć dodaje jednocześnie, że współczynnik dzietności (stosunek liczby dzieci przypadający na każdą kobietę w wieku rozrodczym) wzrósł w latach 2017-2018 do poziomu odpowiednio 1,45 i 1,44.

Eksperci wskazują, że powinien wynosić docelowo ok. 2,1-2,15, by zapewnić zastępowalność pokoleń. 2019 rok nie przyniósł w tej kwestii przełomu – urodziło się wówczas 375 tys. dzieci, a współczynnik dzietności znów nieco zmalał (według danych GUS do poziomu 1,43). W tym samym roku odnotowano o 35 tys. więcej zgonów niż narodzin. Okazuje się więc, że wprowadzony w 2016 r. program 500 plus nie przyniósł oczekiwanych rezultatów.

Mniejsza liczba rodzących się dzieci, przy wydłużającym się przeciętnym okresie życia Polaków, oznacza, że w przyszłości zachwiana zostanie właściwa relacja pomiędzy osobami w wieku produkcyjnym a osobami w wieku poprodukcyjnym. Zwiększy się także obciążenie gospodarki w związku ze wzrastającą liczbą osób posiadających uprawnienia emerytalne, niską liczbą osób w wieku produkcyjnym oraz aktywnych zawodowo

– czytamy w dokumentach resortu.

Ministerstwo Rodziny zleca duże badanie

Jednym z elementów raportu ma być analiza wpisów w mediach społecznościowych i na forach internetowych. Ministerstwo chce poznać publikowane opinie w kwestiach takich jak „ciąża”, „poród”, „posiadanie dzieci”, „rodzina wielodzietna”, „małżeństwo”, „rozwód”, „aborcja”, „antykoncepcja”, „dziecko i praca”, „żłobki”.

W trakcie badań będą również przeprowadzane wywiady grupowe z osobami w wieku od 15 do 39 lat. Uczestnicy będą pytani m.in. o to, ile czasu poświęcają na pracę, życie domowe, towarzyskie i realizację swoich zainteresowań. Resort chce znać także życiowe priorytety respondentów, dowiedzieć się, jak postrzegają małżeństwo, rodzinę i dzieci, jakie korzyści widzą z posiadania dzieci, a także jakie dostrzegają bariery pojawiające się w związku z posiadaniem potomstwa.

Badani będą musieli również określić, „co musiałoby się wydarzyć, aby zrealizować ideał życia rodzinnego”, a także wskazać, jaką mają wiedzę na temat kosztów utrzymania dzieci i systemu wsparcia dla rodzin. Ministerstwo chce sprawdzić również, jak uczestnicy oceniają pomoc ze strony państwa i jakie mają oczekiwania.

Efekty tego badania zostaną wykorzystane do podejmowania dalszych działań na rzecz promowania równości płci w zakresie zatrudnienia, w szczególności poprzez zapewnienie przystępnych cenowo, wysokiej jakości usług opieki nad dziećmi poniżej 3 lat oraz poprawę równowagi między życiem zawodowym i prywatnym, w tym poprzez elastyczne formy zatrudnienia

– informuje resort.

Marcin Kozłowski 25.08.2020 19:53

=====================

Nikt nie chce wydawać na świat dzieci w porąbanym kraju.

yoonac

Mam radę dla tego tzw „rządu”. Zamiast wydawać 600k na badania niech obniżą sobie pensje do 3k PLN i pomyślą o robieniu dzieci, wyżywieniu, ubraniu i opłaceniu przedszkola.

fakiba

Widać że Polacy nie chcą żeby ich dzieci żyły w kaczym „raju” i to wszytko .

szanelka123

Prawa kobiet w pracy , czy Wy myślicie , ze chcemy wrócić do bycia kurami domowymi ??? Łatwiej o mieszkanie i dostępność przedszkoli i żłobków

zwierzoczlekoupior

to pisiaki wydłużycie wiek emerytalny? Do 80-siatki?

chocbynawstecznym

Rozpierdzielenie rządowego In vitro na pewno pomogło…

gedko

Myślicie że ten problem nurtuje pewnego pana który 18 czerwca skończył 71 lat ?

la_bola

Mogę odpowiedzieć od ręki i przytulić te 600 tysi, zaoszczędzę rządzącym czasu.

1. Koszmarnie drogie mieszkania
2. Koszmarnie drogie żłobki/przedszkola, jeśli są.
3. Koszmarnie niskie zarobki.
4. Koszmarne traktowanie pracowników.
5. Koszmarne ozusowanie samozatrudnionych.
6. Koszmarny stan służby zdrowia (w tym strach, że jeśli z ciążą pójdzie co nie tak, to kobieta zostanie kaleką lub urodzi kalekę, bo aborcja de facto zakazana).
7. Koszmarny system edukacji.
8. Koszmarna atmosfera w kraju (chamstwo, szczucie, zamordyzm, wpierdalanie się we wszystko kKK).
Szczerze mówiąc, bardziej zainteresowałaby mnie odpowiedź, z jakich powodów ktokolwiek na trzeźwo i przy zdrowych zmysłach w tym koszmarnym kraju jednak decyduje się na dziecko.

jebniety.krolik

Może obecne pokolenie w końcu po prostu nie chce się już poświęcać?

czechy11

Dzieci nie chcą żyć w katolickim odrażajacym Helu zwanym PRL PuS

krzysztof_ptk

jakie są ich potrzeby w zakresie podejmowania decyzji o powiększeniu rodziny…
Mniej Antoniego, mniej Rydzyka,

przedstawiciel_gorszego_sortu

W maju urodziło nam się dziecko. Już teraz zastanawiamy się kiedy wyjedziemy z Polski, bo tu przyszłości dla niego nie widzimy. Starszy syn też chce studiować i pracować za granicą.

Koszt i dostępność lekarzy, szczepienia, diagnostyka – dziś trzeba mieć mnóstwo kasy by wychować dziecko. 500+ nie pomoże przy tak niestabilnej gospodarce i wtrącaniu się państwa w każdy aspekt życia społeczeństwa. Rajem to ta Polska raczej nie jest..

kadanka

szanowne (żart) ministerstwo, ja wam powiem i bez 600 tysięcy. Żadna myśląca kobieta nie będzie rodzić dzieci w Polsce, kraju ciemniaków, gdzie za dużo kadzidła, a za mało mydła. Poza tym ta tendencja jest we wszystkich krajach rozwiniętych. Myślący ludzie (jest nas coraz mniej, to fakt) stracili lub tracą chęć do rozmnażania się.  

po co?

po szklankę wody? na taki świat?  

gdzie za chwilę będzie katastrofa ekologiczna i wojny?

 po co rodzić dzieci na taki świat? żeby patrzeć, jak cierpią?

pe1

Co wstrzymuje? Perspektywa życia w fundamentalistycznym reżimie katolicko-faszystowskim. Mało kto świadomy, co się dzieje w tym kraju ma ochotę zgotować dzieciom tak straszliwy los.

itti

I znowu rządzący rżną idiotów, albo ze społeczeństwa robią idiotów. Moim zdaniem każdy średnio kumaty człowiek zna przyczyny takiej, a nie innej dzietności w Polsce , pisowcy nie wiedzą, potrzebne im badania! Co za głupota ,kolejna zresztą.

hellk

haha, kobiety, które w najważniejszej i najbardziej ryzykownej życiowo sytuacji (tak, ciąży) muszą uwzględnić dodatkowe ryzyko w postaci lekarza, który z radiomaryjnych przyczyn nagle postanowi ukryć przed nią terminalną wadę płodu/ryzyko dla jej życia – miałyby tutaj chętnie rodzić dzieci? I ci debile potrzebują jakichś badań żeby odkryć przyczynę takiego stanu rzeczy? W takich warunkach to se może Seba konfederat inseminować Zenka z PiSu. Powodzenia.

niebonadsosnowcem

Cisną mi się inne słowa na usta, ale poprzestanę na bardziej merytorycznej odpowiedzi: zamiast na wywiady dajcie te pieniądze np na refundowane badanie hormonu amh dla kobiet.

99venus

Ja bym zaczął badania od kaczyńskiego.

cleon

No jak to, kobiety nie chcą masowo rodzić dzieci w tym PRL-owskim raju za 500zl miesięcznie??? Nie może być! Władza chyba znowu sięgnie po jakieś sprawdzone metody z przeszłości, z zachowaniem zdrowej tkanki narodowej! Może nowy Lebensborn?

rozdeptany_przez_pis_robak

Trzeba być ograniczoną umysłowo jak ta baba Maląg, żeby nie rozumieć dlaczego. Polska nie jest krajem do życia dla uczciwych ludzi. Tu nie ma warunków dla młodych ludzi. To Państwo mafijne. Nepotyzm na niespotykanym poziomie. Pisbolszewia obsiadła Polskę jak pluskwy i doją bez opamiętania. Co to za Państwo, kiedy młodzi upatrują nadzieję na mieszkanie, po śmierci rodziców?

fafik.laciaty

  1. Niskie płace.
    2. Mała dostępność publicznych przedszkoli.
    3. Wysokie ceny.
    4. Drogie mieszkania.

Jak to rozwiązać? Co roku przynajmniej 10 miliardów złotych jest marnowane na kościół katolicki, telewizję publiczną, przywileje górnicze czy inne, równie potrzebne ludziom rzeczy.

Zamiast wydawać te miliardy należy:

  1. Zwiększyć kwotę wolną od podatku.
    2. Obniżyć VAT na artykuły dziecięce.
    3. Dofinansować publiczne przedszkola.
    4. Wybudować więcej mieszkań komunalnych.

    Dziękuję. Gdzie wysłać fakturę? Wezmę 500 tysięcy

krisp_2007

Dajcie ludziom przykład i pokażcie, że można. Pokażcie przykładowe rodziny: Jarka z kotem i licznymi psami, jego bratanicę ze stadkiem dzieci z różnych ojców, prezesa TVP po drugim ślubie kościelnym, Antoniego z Misiaczkiem. Niech młodzi uwierzą. Potem dajcie każdej, młodej kobiecie po pińcet i niech spada z rynku pracy. Obniżcie wiek emerytalny do 40-tego roku życie. Dajcie wszystkim jeszcze 15, 16, 17 emeryturę. Będzie super.

l1l99

badać to trzeba pisowskich zajobów

qwertura

Jak rozmnażać się w kraju, w którym państwo zamiast ułatwiać życie – utrudnia je. Destabilizując sytuację, nie dając poczucia bezpieczeństwa i PRZEWIDYWALNOŚCI sytuacji na poziomie choćby 10 najbliższych lat. Ludzie nie czują się bezpiecznie, nie mogą niczego zaplanować dalej niż najwyżej na rok. Sami siebie zbadajcie, począwszy od komitetu centralnego partii

racionalist

Już za poznoś. Polskie społeczeństwo juz przekroczyło granice, zza której nie ma powrotu i weszło w stadium stałej recesji demograficznej.

Innymi słowy – populacja będzie Się zmniejszać i jedyne co mocze to zmienić, to imigracja. Tylko jakoś chętnych na to brak.  

Ale nie przejmujcie sie.  

Dla przykładu Finlandia ma terytorium porównywalne z Polska, populacja tam wynosi niecałe 6 milionowa – a jest tam bardzo ładnie, czysto i przyjemnie.

grey-sky

Mogę podpowiedzieć.
1. Stała praca, godziwe zarobki, czas pracy 8 godzin dziennie 5 dni w tygodniu.
2. Mieszkanie. Obojętnie własne czy wynajmowane. Pod warunkiem że kupno mieszkania nie oznacza harówki na dwóch etatach do końca życia, a wynajem nie oznacza że właściciel mieszkania będzie zmieniał co chwila warunki wynajmu, np koszt.
3. Żłobki, przedszkola i szkoły.

4v

Widzę tu bardzo dużo komentarzy politycznych i światopoglądowych. Oczywiście Komentujący mają do tego prawo. Chciałbym jednak prosić, by trwanie w swojej „bańce” opinii nie przysłoniło Wam sedna problemu.

To naprawdę nie chodzi o PiS, KK, czy nawet prawa Kobiet. Jasne, to jest złe, pełna zgoda. Ale prawdziwy „problem” braku dzieci jest INNY. To, co tu wypisujecie, ma wpływ na tysiąc, może dziesięć tysięcy decyzji. Pozostałe setki tysięcy i miliony indywidualnych decyzji (choć to nie zawsze są decyzje, o czym później) ma jednak inne podłoża. Oto one:

1. Finanse i „OK Boomer”. Ten problem dotyczy nas inaczej, niż tzw Zachód, a zwłaszcza USA, ale dotyczy nas również. Pieniądze mają ludzie, co mogli coś robić na początku lat 90. Oni się uwłaszczyli. Mieli ku temu wiele okazji. Jakie okazje mają ludzie młodzi? Nauczyć się programować? Pożyczyć pieniądze od rodziców i kupić akcje CD Projekt, albo Bitcoina w roku 2010? Ilu takich jest, procent, mniej? A co z pozostałymi 99,x? Młodzi ludzie nie mają pieniędzy, no chyba że robią…

2. „Kariera”. Jak ktoś robi karierę, to może i pieniądze ma, ale czy ma ochotę na dziecko? Jedno z drugim trochę koliduje. A przetyrani, przepracowani ludzie nabawiają się bezpłodności i impotencji, często też nie umieją lub nie chcą mieć czegoś takiego jak…

3. Stałość związku. Tak się propaguje tę wolną miłość, Tindery i inne Badoo, ale to naprawdę ma mało wspólnego ze związkiem, a dużo więcej z traktowaniem drugiej osoby jako mięsnej RealDoll. Czy dzieci z tego są? Oczywiście. U patologii, która nie zakłada gumy.

4. Kiedyś dzieci się miało z powodów nudy i samotności. Dziś ludzie grają na komputerze, oglądają seriale, podróżują i spędzają czas w social mediach.

5. Większa świadomość tego, z czym się dziecko „je”. Przysłowiowe już rozstępy i nietrzymanie moczu zniechęca część młodych Kobiet. Inne nie chcą być przytłoczone domem i pracą. A jeszcze inne boją się, że facet ucieknie (choćby na one nihgt stand) do „niedzieciatej”, co się zresztą nagminnie zdarza, nie oszukujmy się.

6. Wyjazd z rodzinnego domu, rodzice daleko, a więc i presja na dzieci mniejsza. Nikt dupy o to co chwila nie truje, a jak truje to przez telefon. I da się z tym żyć!

7. Świadomość tego, że dziecko niekoniecznie poda tę cholerną szklankę wody na stare lata, bo albo sobie wyjedzie do Chin 😉 albo obrazi się na rodziców tak jak już się teraz dzieje. A zamiast dzieciaka, za zaoszczędzone pieniądze, można mieć super opiekę na stare lata. PS. Tak wiem, ten argument o opiece jest mega tandetny, ale przyznacie chyba, że dość często używany?

8. Oczywiste oczywistości, takie jak brak żłobków, przedszkoli, mieszkań itp, to się pewnie zmienia na plus, ale nie wszędzie, zresztą nie znam się, sam dzieci nie mam i mieć nie zamierzam.

uwolnijcie.loginy

A nie prościej wprowadzić przymus prokreacyjny? W końcu o czymś takim jak dzietność nie powinno decydować jakieś tam przypadkowe społeczeństwo…

krzysztof_ptk

jakie są ich potrzeby w zakresie podejmowania decyzji o powiększeniu rodziny…
Mniej Antoniego, mniej Rydzyka, stabilizacja życia, perspektywa kupienia mieszkania i pewności spłaty kredytu, wiara w system państwa, państwa które nie kłamie, nie kantuje nie oszukuje.

maxthebrindle

Odnoszę wrażenie, że po wydaniu dziesiątków miliardów złotych i opluciu wszystkich z poprzednich rządów, PiSiory zmierzają jednak ku wiekopomnemu odkryciu, że trzeba będzie… podnieść wiek emerytalny. Wychodzi, że przeciętny PiSior rządzący Polską jest intelektualnie jakieś 10 lat za opozycją, jeśli idzie o rozumienie rzeczywistości. No ale co sobie ‚wadzę’ kupili – to ich…
Zaś co do dzietności, to całkiem za darmo mogę wskazać interesujące tropy: może Polacy chcą NOWOCZESNEGO państwa? Polki na emigracji jednak chętniej rodzą dzieci: kiedyś tłumaczono, że to przez różne pro-rozrodcze benefity. Okazuje się jednak, że podobny benefit w Polsce skutku nie odniósł. Trzeba się zatem zastanowić, co jeszcze różni Polskę od Niemiec, Holandii, Szwecji, UK czy Irlandii? Może to, że tam jak ktoś chce, to do kościoła może chodzić dwa razy dziennie, ale jeśli nie chce – to może żyć w przestrzeni WOLNEJ od religii, gdzie żaden ksiądz czy nawiedzona polityczka-katechetka nie mówi mu, jak ma się kochać, z kim i w jakim celu? A może to, że w tych krajach lekarze przepisują tabletki anty BEZ epatowania ich prywatnymi poglądami, zaś farmaceutki – sprzedają je widząc receptę, bez zgłębiania przyczyn jej wystawienia… A może fakt, że młoda rodzina z jednym dochodem może wynająć mieszkanie, albo dom dalej od miasta, przy czym posiadanie auta nie jest dla nich luksusem WYKLUCZAJĄCYM wynajem lokum? A gdy pracują oboje – wcale nie na jakichś wysokich stanowiskach, naprawdę – to zakup własnego dachu nad głową nie jest czymś nieosiągalnym? Może przez dostępność żłobków i przedszkoli? Może przez znacznie szersze, niż tylko zasiłek – wsparcie młodych rodziców?

czechy11

Rodzić dzieci PiSowdcy złodzieje potrzebują niewolników do roboty

czechy11

Nie urodzę dziecka aby nie musiały patrzeć na plugawe mordy zlodxiei którzy dorwali się do rządzenia Polska

e-4l2

Przecież 500+ było potrzebne do wygrania wyborów i tyle. Tu dzietność nie ma nic do rzeczy.

duda2021

Już znam wynik badania – 86% prosi o zwiększenie ilości godzin religii w szkole i łatwiejszy dostęp do kościoła poprzez potrojenie ilości parafii. Wtedy zdecydują się na posiadanie co najmniej czwórki dzieci.

slav_

>Resort niedawno zakończył przetarg w tej sprawie – złożono pięć ofert, na razie nie wybrano >zwycięzcy.
Eeetam, na pewno wybrano.
600 000 piechotą nie chodzi, na pewno przytuli jej jakiś pisowski przy…pas.
Kogo obchodzą jakiś wyniki jakichś badań.
1. „500 plus nie pomogło.”
Pomogło.
Pisowi wygrać wybory. Bo po to było.
2. „co powstrzymuje Polaków przed decyzją o powiększeniu rodziny. ”
Podam to „z głowy” beż żadnych badań.
Za 1/100 tej kwoty.
Za 1/10 podam co trzeba zrobić by to zmienić.
O resztę się założę, że tego nie zrobią (wygram).

avensis77

Marze już tylko o wyemigrowaniu stąd.

potpurka

Bo tu jest jak w patologicznej rodzinie. Ojciec ma dobry humor, to daje 500 kieszonkowego. Jutro przyjdzie naprany i spuści baty za byle co i jeszcze ci podbierze ze skarbonki, bo mu do flaszki brakuje. A pojutrze w ogóle nie przyjdzie, tylko przyśle wujka. Kolejnego wujka.

stabka

Cyrki z dostaniem się do żłobka i przedszkola. Dwoje dzieci w prywatnym to kwota rzędu miesiecznej raty kredytu hipotecznego za mieszkanie 60 m.
Cyrki z dostaniem się do pediatry, znowu abonament do prywatnej opieki i można tak dalej wymieniać….. Jeszcze jedno urlop macierzyński jest okresem nieskładkowym co przy obecnym algorytmie obliczania wysokości emerytur powoduje, że z marszu dostanie niższe świadczenie przy i tak statystycznie niższych pensjach kobiet.

assass

Odpowiem, a 600 000 dajcie na onkologię. Jeżeli populistyczno-opiekuńcze państwo produkuje ludzi, których głównym zajęciem jest oczekiwanie na kolejne datki, trudno się spodziewać, że tacy ludzie z wygładzoną korą mózgową będą zdolni do odpowiedzialności za drugiego człowieka.

je2bny

Co powstrzymuje Polaków od powiększania rodziny ?
Odpowiedź jest  prostsza od tego „jak byk szczał” – Kaczyński mordę ciągle drze o polskiej rodzinie, a sam zamiast żony ma kota i co tu jest się dziwić.
O życiu seksualnym nauczycielem jest kler, który również ma doświadczenie, jak zgwałcić małoletniego lub nieletniego i co tu się jest się dziwić.
I tak w kółko można by wymieniać

year68

Tu nie chodzi o badania, tylko o wyjęcie kasy. Te badania zrobi zapewne ojciec Tadeusz.

andrzej.bak

Niech p.Zero zagrozi utratą majątku za brak dzieci, albo niech Pinokio opowie jak to wspaniale się żyje w Pislandii, albo niech Budyń nadmie się i puści bąka, albo niech kościół katolicki po prostu rozkaże się mnożyć.

czechy11

Każdy Gestapieiec Zlodxiej z PiS misi zrobić 12 dzieci jak SSmsni jakiejś tępej babę która popiera tych plugawych złodziei bandytów spod sztandaru zdrajcy Kacztnskiegob

lomot3

Głupszych ministrów i premiera ze świecą szukać.

czechy11

Rodzic dzieci w porąbanym kraju Rządzonym prEz psychopatów to zbrodnia

kwantax

co powstrzymuje?
piskatbolszewicy u władzy i związany z tym brak pewności jutra.

Nikt nie chce by dzieci żyły w kraju w którym nigdy nie wiadomo co strzeli do łba „lepszemu sortowi”. Więc po co je wydawać na świat.
To wiadomo bez badań.
Ale widać piskatboilszewikom zostało jeszcze paru ziomali, którzy muszą ukręcić lody na bezsensownych „badaniach”

harnas2001

Co za idioci nami rzadza, jezeli Gowin powiedzial ze za 20 tys plus on nie wyrabia to moze niech porozmawia z normalnymi ludzmi ktorzy maja 3 tys na mieaiac i musza zyc.!!!

danutakaczmarek1

Trzeba być desperatką ażeby mieć dzieci w Polsce .
Ja nie miałam dzieci i jestem szczęśliwa . Nie muszę się martwic ,że moje pokolenie będzie mięsem armatnim w rękach debilnych polityków oraz to ,że będzie żyło w kraju gdzie żądzą debile .
A tak naprawdę rodzicielstwo jest wysoce przereklamowane .

aia7

600 tys. Ile by to było zabiegów invitro? Ok. 6 tys udanych. Tyle w temacie

pilot.tv

Kobiet jest 5x więcej niż mężczyzn, Polki nie chcą rodzić dzieci, wolą robić karierę. 500+ to program stworzony w celu aby rodziły się nowe dzieci a ich beneficjentem jest patologia i osoby już posiadające dzieci, które raczej nie zamierzają już miec nowych dzieci.

elbertson

jedno 500+ generuje 208 000 zł /208 tys/ dziury w budzecie którą młody człowiek zacznie spłacać w wieku 26 lat / gdy zacznie płacić podatek dochodowy/ wtedy same odsetki od długu który wygenerował bedą wynosić / 3%/ 6000zł rocznie , czyli 500 zł miesięcznie ale bedzie obciązony koniecznością oddaniaa 500 zł miesięcznie dla młodej Jasiki.
Czyli za 20 lat pracujacy bedzie musiał oddać 1000 zł z tyt 500+ , ale ….. !!!
Ale obecne mamy które porzuciły pracę gdyż 500+ je bardzo skutecznie zniecheciło do pracy bedą oczekiwały emerytury której nie wypracowały, ale …… !!!!
Ukraińcy którzy przyjechali do Polski zastąpić nie pracujące polskie mamy wypracują sobie emerytury które bedzie nalezało im wypłacić, ale …….. !!!!!
Ukraińcy nie wydadzą polskich emerytur w Polsce lecz w Ukrainie i tam a nie tu bedą nakręcać konsumpcje.
Obecni politycy PiS wiedzą o tym doskonale lecz wiedzą że za 20-25 lat to nie będzie już ich problemem, będą myśleć o cieplej i suchej kwaterze na cmentarzu a nie o tym że wnuk bedzie musiał oddać 80 % tego co wypracuje.

niko8472

Kolejny skok na kasę. Sytuacja jest podobna do innych państw rozwiniętych, żadne ekstra badania nie są potrzebne. Problemem pisiorskich i katolskich faszystów jest niedopuszczenie myśli że Polska nie jest wyspą. W zglobalizowanym świecie myślą w kategoriach narodowych.

jego-wysokosc

Nie rozumiem dlaczego pisowskie rodziny nie chcą mieć więcej dzieci. Przecież jest tak dobrze, gospodarka kwitnie, deficyt zerowy, wstaliśmy z kolan. Jeszcze 500+

animus88

Czym wg ministerstwa jest „ideał życia rodzinnego”? To dość szerokie pojęcie. Dla jednych może to być układ rodzice i jedno dziecko, dla innych rodzice i gromada dzieci, a jeszcze inni mogą w tym pojęciu upatrywać niedzielny obiad z rodzicami oraz bycie singlem i cotygodniową zmianę partnera / partnerki. Ewentualne przyjęcie tylko jednego wzorca z góry wypacza wynik takiego badania i można je wyrzucić do śmieci.

Paweł

Nikt poza patologią nie chce żeby jego dzieci żyły w kraju rządzonym przez tskich debili….

kasle

Trzeba stworzyc warunki umozliwiajace pogodzenie posiadania dzieci z aktywnoscia zawodowa a nie rozdawac pieniadze zniechecajace do pracy i poprawianie sobie standartu zycia kosztem innych.
Niczego innego nikt nie wymysli.

wawiak57

Odpowiedź prosta, PIS.

sir.fred

Wielki Przywódca Kim Pong Kwacz nie dał przykładu, to i narodek nieskłonny…

aeromonas

Polska jest krajem dramatycznie przeludnionym. W tym kraju brakuje wszystkiego: czystego powietrza, czystej wody, mieszkań, miejsc w żłobkach i przedszkolach, edukacja leży, a opieka zdrowotna jest na tragicznym poziomie. Zamiast nieodpowiedzialnie namawiać do bezrozumnej prokreacji należałoby wprowadzić metodami fiskalnymi (wsparcie rodzin z jednym dzieckiem i progresywne opodatkowanie każdego kolejnego) długofalową politykę jednego dziecka.

55kris

Obniżcie wiek emerytalny do 50-

jsn

trzeba być kompletnym idiotą, żeby robić takie badanie. Ciekawe, że zrobiono badania przed decyzją o 500+.

biuletyn_beztytulu

Mam nadzieję że to ojciec dyrektor albo jordo jurdis przeprowadzi badania.

duda2021

znam wyniki badania –

86% zgłosiło potrzebę zwiększenia obecności religii w życiu publicznym, zwłaszcza ilości parafii i kapelanów. 54% jest za wprowadzenie ustaw karających za homoseksualizm a 94% za zakazem antykoncepcji. 73% opowiada sie za likwidacja żłobków i przedszkoli jako komunistycznych instytucji.

96% zdeklarowało ze po spełnieniu w/w będzie miało 4 i więcej dzieci.

Rzad juz pracuje nad odpowiednimi ustawami.

fezuj

Na co te PiSowskie jełopy chcą wydać 600 000? Te matoły jeszcze nie wiedzą, ze ludzi przed założeniem rodziny powstrzymują: niedostępność mieszkań, niedostępność żłobków i przedszkoli, brak perspektyw, w tym dobrej pracy w tym katotalibanie?

kamila3345

Powiedzieć wam czemu nie chcą mieć dzieci? Bo się boją że będzie chore. A winne są wszechobecne reklamy fundacji ze zdjęciami chorych dzieci. Ot co.

marko.s

Niech zgadnę – pieniądze trafią zapewne do „naukowców” z toruńskiej akademii.
500+ zdało tylko egzamin przy najuboższych rodzinach dając lepsze warunki socjalne.
500+ niewiele dało dostatnim rodzinom.
500+ niewiele podniosła dzietność polaków.
PIS za namowa kościoła ograniczył program INVITRO, który dawał szanse rodziną z problemami. Generalnie państwo powinno wspierać pary starające się o dzieci a zwłaszcza kobiety – wystarczy spojrzeć na ilość poronień . Niestety wiele par się zestarzało niedoczekując dzieci, a mając duże możliwości wychowawcze.
Cały Rządowy program „naprotechnologi” możne służyć do opowiadania bajek o sukcesach – pieniądze można byłoby wydać lepiej.
Zmieniło się pokolenie.
Młodych nie bardzo interesuje rodzina – tak obserwuję swoich podopiecznych. Popatrzcie jakie wzorce mają i czego słuchają.

sowielustro

Mniejsza liczba rodzących się dzieci, przy wydłużającym się przeciętnym okresie życia Polaków, oznacza, że aby utrzymać równowagę demograficzną, rzad albo każe inseminować wszystkie kobiety do 40 roku życia (a wypoczęte i rozleniwione zakonnice do 45) albo poddawać eutanazji osoby, które ukończyły 65 lat, co przy okazji odciąży ZUS (wyeksploatowane kilkudziesięcioma porodami kobiety i tak nie dożyją swego wieku emerytalnego).

tinia_56

już podaję receptę bez wydawania 600 000; mniejsze obciążenia podatkowe dla wszystkich, łatwo dostępne mieszkania dla młodych małżeństw , łatwy dostęp do żłobków i przedszkoli i po sprawie.

nikki124

Przyrost naturalny rządzi się swoimi prawami. Nie wszystko da się kupić pieniędzmi. Obecny rząd ucieka się do mało inteligentnych praktyk zmuszając kobiety do posiadania większej liczby dzieci, utrudniając dostęp do wizyt ginekologicznych i odpowiednich recept.

folszewski77

a wystarczy nie kraść, pogonić kk, nie kupować głosów za pićset, itd itd

wooki74

500 plus bardzo pomogło. Pomogło pić lepszy browar, kupic nowy telewizor, rozłożyć parawan na plazy w droższym kurorcie. NAwet, sam widziałem i słyszałem, pomogło zakupić calkiem niezłe głośniki bluetooth, zeby puszcac disco polo.

miodowa2

Jedno lub dwoje dzieci, po co więcej? Kto się będzie decydował na wielodzietną rodzinę w niepewnych czasach? Kiepska opieka medyczna, niskie zarobki, trudy związane z wychowaniem, brak czasu dla siebie, ciągła gonitwa typu praca, zebrania, zajęcia dodatkowe, obowiązki domowe, całe lata wyrzeczeń…

elq_1

Więcej PiSu, więcej PiSu, więcej PiSu!!!!
To recepta na unicestwienie Polski!
Rodzić dla faszystów?

Paranoja!
Niech żydek, kryptogej Jaro Obłąkany weźmie się za płodzenie! Buhahaha!

bigemil

600 tyś. na to co wszyscy wiedzą. I znów ktoś dostanie ot tak 600 tyś. Ja pierdykam to są dopiero dyletanci. Ale łatwo wydawać nie swoją kasę.

Opublikowano za: https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26240179,500-plus-nie-pomoglo-teraz-rzad-chce-badac-polakow-bardzo.html

Wypowiedz się