W POLSCE MNIEJ ZGONÓW NIŻ W POPRZEDNICH LATACH – GDZIE TA „PANDEMIA”?!

Gdzie ta „pandemia”? – nasuwa się pytanie, jeśli weźmiemy pod uwagę statystyki zgonów z lat poprzednich. Okazuje się bowiem, że w miesiącach ogłoszonej „epidemii” zmarło ogółem mniej osób, niż w tym samym okresie np. w roku poprzednim.

Spadek zamiast wzrostu

Wbrew obawom służb epidemiologicznych i proroctwom ministra Szumowskiego ani marzec, ani kwiecień nie były rekordowymi miesiącami pod względem liczby zgonów w Polsce.

Według danych, które serwisowi Konkret24 przekazało Ministerstwo Cyfryzacji, w kwietniu 2020 roku w Polsce zmarły 30 534 osoby (w tym według statystyk 615 na COVID-19).

Interesującym jest fakt, że mimo ogłoszonej „pandemii”, tegoroczny kwiecień przyniósł mniej zgonów niż kwiecień 2019 roku, kiedy to było ich 33 613.

Dla porównania, w kwietniu 2018 roku zmarło 34 639 osób.

Łączna liczba zgonów w pierwszych czterech miesiącach 2020 roku też jest niższa niż w ubiegłych latach w tym okresie:

  • I-IV 2020 r. – 139 tys. zgonów,
  • I-IV 2019 r. – 145,1 tys. zgonów,
  • I-IV 2018 r. – 151,3 tys. zgonów,
  • I-IV 2017 r. – 148 tys. zgonów.

Ogólny spadek zgonów przekłada się oczywiście i na województwa.

zgony-województwa.jpg

Według statystyk Ministerstwa Cyfryzacji w 13 z 16 województw w marcu i kwietniu 2020 roku było mniej zgonów niż w tym samym okresie 2019 roku.

Gdzie ta „pandemia”?

Jak ten fakt mniejszej liczby zgonów w tym roku tłumaczą eksperci ds. zdrowia?

Pojawiają się takie tłumaczenia jak wyższa temperatura, łagodniejsza zima, zmniejszone zanieczyszczenie powietrza spowodowane tym, że ludzie pozostali w domach, przeciętny przebieg grypy, a nawet mniejsza ilość śmiertelnych wypadków (bo oczywiście ludzie w domowych „karcerach” mniej podróżowali).

Wciąż jednak nie ma odpowiedzi na pytanie „gdzie ta pandemia”?

Miało być przecież tak źle, tak tragicznie, prorokowano, że nawet nie nadążą z pochówkami zwłok.

Tymczasem proroctwa się nie spełniły, przy cmentarzach nie odnotowuje się wzmożonego ruchu konduktów żałobnych… ba! branża pogrzebowa wspomina coś nawet o kryzysie.

Tzw. jednoimienne szpitale trzeba powoli likwidować, bo przecież dłużej nie da się utrzymywać tej farsy, a za wcześnie też nie można było jej odwołać, bo przecież „co ludzie powiedzą”!

A ludzie otwierają oczy i widzą, że ta „pandemia” to jedna wielka ściema!

To pretekst do wprowadzania stanu wojennego plus, globalizacji i utrzymywania większej kontroli nad obywatelem.

Przykłady tego dzieją się na naszych oczach – agresywne interwencje „policji”, umowy na mikroczipy, wzmożona kontrola mediów społecznościowych, przepychanie ustaw w imię tzw. tarcz antykryzysowych, czy też zwiększenie uprawnień organów administracji skarbowej.

Myśl więc samodzielnie i naucz się podejmować decyzje sam za siebie, zanim staniesz się marionetką wypaczonego systemu.

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.

Za: https://www.odkrywamyzakryte.com/w-polsce-mniej-zgonow-niz-w-poprzednich-latach/

ŚWIAT

Krótki link
 
Norwegowie przeanalizowali dane dotyczące liczby zakażeń w kraju i stwierdzili, że kwarantanna była bezcelowa – pisze „The Spectator”.
Władze przeanalizowały dane dotyczące pacjentów z zapaleniem płuc wywołanym przez COVID-19 oraz tych, którzy po prostu zarazili się koronawirusem.
Okazało się, że w połowie marca, kiedy władze wprowadziły kwarantannę, w Norwegii był szczyt zachorowań. Następnie liczba zakażeń stopniowo malała.
Camilla Stoltenberg, dyrektor Norweskiego Instytutu Zdrowia Publicznego, powiedziała, że prawdopodobnie można było zrezygnować ze ścisłej kwarantanny.

Zamiast tego moglibyśmy pozostawić [granice] otwarte i po prostu przestrzegać środków ostrożności, aby spowolnić rozprzestrzenianie się [wirusa] – oceniła.

Władze kraju obliczyły również, jakie szkody zostały wyrządzone oświacie: z powodu zamknięcia szkół zmniejszyły się szanse absolwentów na godne wykształcenie. Stoltenberg twierdzi, że szkoły nie były dobrze przygotowane do przejścia na zdalne kształcenie.

W Norwegii potwierdzono 8401 przypadków zarażenia koronawirusem. Zmarło 235 osób, wyzdrowiało 7727 pacjentów. Na początku maja rząd zaczął osłabiać środki ograniczające.
Za: https://kochanezdrowie.blogspot.com/2020/05/norwegowie-twierdza-ze-kwarantanna-jest.html

Służby w Warszawie zdjęły plakaty „szumo-winy”. W sprawie zawiadomiono policję

Nie ma zgody na mowę nienawiści w Warszawie. Plakaty dotyczące ministra Łukasza Szumowskiego zostały zawieszone nielegalnie. Służby już je zdjęły. Kolejne pojawiające się będą usunięte – informują władze Warszawy. Zawiadomiono policję.

Warszawa: władze miasta nakazały zdjęcie plakatów uderzających w Łukasza SzumowskiegoFoto: Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta Plakat „szumo-winy” w centrum Warszawy przy ul. Marszałkowskiej

Plakaty „szumo-winy”, uderzające w ministra zdrowia, pojawiły się na ulicach Warszawy kilka dni temu. Pokazują Łukasza Szumowskiego w tradycyjnym stroju Zakonu Kawalerów Maltańskich. U góry „Ewangelia wg Łukasza Sz.” a dalej czytamy: „zakłamywanie statystyk dot. epidemii COVID-19”, „rekomendacja w sprawie wyborów”, czy wulgarne „maseczki do dupy za 5 mln”. Do tego, zapisane na czerwono, „po trupach do celu”. To dopiero początek – zapowiadają autorzy plakatów w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”. Inicjatorzy akcji nie chcąc jednocześnie podać do informacji publicznej, kim są.

Po konferencji szefa kancelarii premiera, który oświadczył mówił, że plakaty to „już nie jest walka polityczna, to jest niszczenie ludzi” oraz zażądał od władz Warszawy zdjęcia plakatów „szumo-winy”, komunikat wydały władze Warszawy:

„Nie ma zgody na mowę nienawiści w Warszawie. Skontaktowaliśmy się ze spółką AMS, która jest operatorem wiat przystankowych. Plakaty dotyczące ministra Łukasza Szumowskiego zostały zawieszone nielegalnie. Służby już je zdjęły. Kolejne pojawiające się będą usunięte. Spółka zawiadomi policję”.

Dworczyk, na wspomnianej konferencji prasowe, oświadczył, że po publikacji „GW” i oskarżeniach polityków opozycji, „atakuje się też wulgarnie żonę ministra i ich dzieci”. – Nikt nie uchyla się od udzielania informacji, nie robi tego minister Szumowski. Nakręca się jednak emocje, personalne ataki. Temu się sprzeciwiamy dziś, a nie temu, by polityk nie odpowiadał na pytania – podkreślił Dworczyk. – Oczekujemy więc działań od prezydenta stolicy, bo plakaty wiszą w przestrzeni publicznej. Tego samego, który zatrudnia ludzi z hejterskiego Soku z Buraka – dodał. – Żądamy, by prezydent miasta, Rafał Trzaskowski, nie dopuszczał do nienawiści w Warszawie – mówił.

Za: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/warszawa-wladze-miasta-nakazaly-zdjecie-plakatow-uderzajacych-w-lukasza-szumowskiego/d8nvvs0

Comments

  1. krnabrny1 says:

    Taaak, wszystko się PIĘKNIE UKŁADA!:-)

    Zacznijmy tylko myśleć Polacy ,a wygrana nasza!:-)

    Cóż widzę tu optymistycznego?

    Widzicie, jest takie nazwijmy się powiedzenie że KIEDY KOŃCZĄ SIĘ ARGUMENTY MERYTORYCZNE CZŁOWIEK ZACZYNA UŻYWAĆ ARGUMENTÓW SIŁY.

    Jesteśmy właśnie w tym etapie co generalnie wróży szybszy koniec całej hucpy.
    Niestety trudno jest sklonować trupy, można tylko manipulować administracyjnie:-)

    Rząd teraz bawi się w przepychanie ustaw, TO ZNAK ŻE SIĘ SPIESZĄ, a to z kolei oznacza że SIĘ KOŃCZĄ.

    Wiem że są dodrukowywane pieniądze w Polsce, co oznacza że Unia musiała wydać cichą zgodę na to. To sposób na przetrwanie rządu, ale to cienkie „plecy”

    Generalnie całość działań rządu zaczyna przypominać obronę Westerplatte, zupełnie beznadziejna sprawa, za nimi tylko morze. Chociaż Ci ludzie wtedy działali przynajmniej racjonalnie, wiedzieli że wygrać nie mogą i liczyli na związanie sił Niemców. Zatem moje porównanie do Westerplatte to oznaka szacunku dla tamtych ludzi. Gdybym miał być szczery równie dobrze może to przypominać orkiestrę na Tytaniku, która ponoć grała „do końca”:-)

    Chociaż obecny rząd oczywiście też charakteryzuje się pewną racjonalnością, przygotowując grunt dla KOLEJNEJ ZMIANY, na którą liczą.

    Ale tutaj oczywiście musi być podkład międzynarodowy.
    Pan Trump już jasno ogłosił że oficjalnie USA wycofują się z jakichkolwiek powiązań z WHO. Oznacza to ni mniej ni więcej że zarządzanie „naszą zarazą” pochodzi właśnie z USA, a dokładniej rzecz biorąc z CDC. Mr. Trump próbuje ratować sytuację ucieczką. Co z tego wyjdzie zobaczymy.

    Jak pisałem dodatkowo Mr. Trump i Spółka tak bardzo stara się zwalić winę na Chiny że już mało kto im wierzy, co oznacza również to co powyżej, potwierdzenie że ZARAZA to produkt Made in U.S.A. W każdym razie wielu by tak chciało abyśmy myśleli, do końca zagadki nie zdradzę!:-)

    Słyszę też oficjalne potwierdzenia o wycofaniu wojsk USA z Afganistanu, a niedawno Benjamin Netanjahu powiedział do ludzi „Pamiętajcie, że możemy liczyć tylko na IDF…”. Znaczy się już wtedy wiedział że USA odpuszcza teren, a to skazuje Izrael na samotne stawienie czoła Arabskiej intifadzie, co w zasadzie Żydom się słusznie należy jako lekcja, nie potrafili od początku szanować sąsiadów.

    Jak napisałem wcześniej obecna gra to próba zwalenia winy i obciążenie kosztami za kwarantanny na świecie Chińczyków i zmuszenie ich tym do anulowania długów USA, jakie ta instytucja zaciągała u nich przez dekady, nie sądzę aby to się udało.

    Oczywiście mamy jeszcze sprawę 5G, tutaj jak pisałem sprawa „na dniach” się zacznie wyjaśniać, ja stawiam na to że satelity zaczną się powoli gotować. Z ciekawostek dodam że ledwo wczoraj chyba, kolejna rakieta Muska eksplodowała podczas testów, zadziwiające!:-)

    Zaczyna się również dziać coś na Ukrainie, rząd próbuje wyraźnie sprowokować kolejną wojenkę, ale jakoś narazie mizernie im to wychodzi.

    Od siebie dodam tylko jedno Ani Pan Kaczyński, ani Pan Szumowski, ani Pan Morawiecki NIE WYGLĄDAJĄ ZDROWO:-(

  2. krnabrny1 says:

    Gdybym miał to określić jednym wyrazem, to nazwał bym obecną sytuację SCHIZOFRENIA, chyba najlepiej pasuje:)
    Chociaż trzeba przyznać że Ci wszyscy Panowie i oczywiście Panie, dwoją się i troją aby zapewnić nam ciekawy spektakl, tak aby nikt nie pomyślał sobie przypadkiem że to GAME OVER.

  3. krnabrny1 says:

    Jeszcze nie wszystko wystrzelali, ale niewiele im już zostało. Ostatni etap rozgrywki to GŁÓD lub ogólnie ODCIĘCIE OD DOBRODZIEJSTW TEGO ŚWIATA, pamiętajmy że telefon+internet+auto to wielkie atuty tego świata dla wielu ludzi:-)

    Natomiast ja napiszę od siebie że wielu polityków na świecie i również u nas mówi czasami o „nowej rzeczywistości”, czy też „nowej normalności”, jak Pan Szumowski.

    I powiem Wam, że ja się z nimi absolutnie zgadzam. Faktycznie tak będzie, natomiast wiem że Pan Szumowski zupełnie inaczej to pojmuje. On myśli że będzie to wyglądało tak jak dowiedział się na „odprawie”. Liczy jak inni że bierze udział w czymś wielkim i nieuniknionym i że zapisze się w historii zmian na wieki.

    Zobaczymy:-)

  4. krnabrny1 says:

    Ah, w tym krótkim opisie zapomniałem dodać czegoś o Chinach, uważam że ta cała sytuacja z oskarżeniem ich o spowodowanie wirusa nie jest taka najgorsza dla nich. Myślę że oni mają już dość komunizmu, Chińczycy to wspaniali ludzie, ale łatwo ich wykorzystano i wtłoczono w komunistyczny system, czas na wyzwolenie…to doskonała okazja, nie sądzicie?:-)

    • Klub Inteligencji Polskiej says:

      Ostrożnie z powielaniem propagandy Zachodu wobec Chin. Nie jest tak jak propaganda Zachodu wmawia. Mój syn był przez rok w Chinach i mówił, że ludzie żyją tam normalnie na dole, poziom dochodów maja wyższy niż w Polsce. Po za tym Chiny zmniejszyły liczbę ludzi żyjących w ubóstwie z 400 milionów w latach 90-tych do zaledwie 20 milionów obecnie. Cały ten „Zachód” jest o wiele bardziej totalitarny w ramach swojej demonokracji niż Chiny. W latach 90-tych było w „dobrym tonie” przywódców Zachodu, pouczać chińskich przywódców o braku tzw. Praw człowieka i demokracji. Ostatni z nich który to pouczenie zaprezentował, w chyba 1998 r. był kanclerz Niemiec Helmut Kohl dla Przywódcy Chin Jang Zemina. Na to Jang Zemin odpowiedział tak: „Panie Kanclerzu jeśli tak bardzo chcecie byśmy wprowadzili waszą demokracje i „prawa człowieka”, to my możemy ja wprowadzić, tylko że w ciągu kilku do kilkunastu lat będziecie mieli kilkadziesiąt milionów Chińczyków w Europie. Czy chcecie tego ?” Od tego czasu przywódcy Zachodu przestali pouczać Chińczyków. Piszący te słowa napisał program społeczno-gospodarczy dla jednego z koalicjantów rządu Rakowskiego w 1988 r., który proponował stopniowe reformy na wzór chiński ” step by step” z zachowaniem kontroli nad własnością i regulacjami gospodarczymi. Niestety przyjęto skrajnie przeciwstawny, szokowy program – z jednej skrajności, gwałtownie w drugą skrajność i mamy to co mamy, o czym w dużym stopniu przestrzegałem także w kolejnym anty-balcerowiczowskim programie z marca 1990 r.

      • krnabrny1 says:

        Tutaj pełna zgoda, 40l lat temu Chińczyków było koło 1 mld. Większość żyła dość ubogo. El dorado zaczeło się w momencie kiedy USA zdecydowali zrobić z Chin centrum przemysłowe świata. W takich doskanałych warunkach kiedy mamy tanią siłe roboczą w jednym miejscu i dużą siłe nabywczą w drugim, nawet amator ekonomista będzie miał raj, a interes będzie kręcił się sam:-)

        Ta bajka jednak jest już skończona jak wszyscy wiemy. Chińczycy nie mają już za bardzo komu sprzedawać a niestety ich gospodarka stała się przez te czas w pewnym sensie „monokulturowa”. Nastawiona na produkcję i eksport co oznacza, całkowicie uzależniona od zewnętrznych rynków zbytu oraz zewnętrznych dochodów do budżetu.

        Ja jednak nie to miałem na myśli pisząc co napisałem. Chodziło mi bardzie o społeczne kwestie, to masa ludzi, partia jak słyszałem wiele płaci za odpowiednią kontrolę i monitoring, czytałem chińską prasę, bezpośrednio u źródła.
        Oznacza to że BOJĄ SIĘ REWOLUCJI…. i nie dziwię im się, ludzie tam przyzwyczaili się już do pewnych dóbr, w miarę stałej pracy i dochodów, teraz jednak partia będzie musiała im powiedzieć: „Towarzysze, złota era kapitalizmu skończyła się!. Wracajcie do wiosek, pracy brak.” …Jak zareaguje na to większość???

        Myślę osobiście że Chiny czeka to samo co obecnie dzieje się w USA, przypominam że mamy tam do czynienia z rozpoczęciem sponsorowanej, ale jednak WOJNY DOMOWEJ. Są już podpalenia, zamieszki rozlały się na kilka stanów, powołano gwardię narodową pierwszy raz od zakończenia 2 wojny światowej. W kilku stanach wprowadzono godzinę policyjną, bojówki pod Trump Tower domagają się dymisji Trumpa.

        Oczywiście również zgadzam się, że zarówno kapitalizm jak i socjalizm to to samo, tylko z różnymi maskami, jest to bolszewizm, nic ponad to.

        Oba systemy są entropiczne, każdy upadnie, to pewne.
        Czas będzie wrócić do systemu najbardziej znienawidzonego i wykpiwanego przez Polityków na całym świecie…. do anarchii.

        Ludzie zorientują się niebawem że LUDZIE U WŁADZY NADALI PRZYWILEJ WŁADANIA INNYMI…. SAMI SOBIE!!!!

        Ludzie się zorientują że NIE MA TAKIEGO PRAWA JAK PRAWO WŁASNOŚCI.

        Ludzie zorientują się I TO JUŻ DOŚĆ SZYBKO

        • krnabrny1 says:

          Swoją drogą wracają do korzeni, pierwsza wojna światowa w zasadzie też wybuchła po zamordowaniu jednego człowieka, pamiętajmy o tym.

          Oni grają teraz na amerykańskich słabościach, umiłowanie pieniądza,konformizm i emocje, zobaczymy co z tego wyniknie.

          Cieszę się że u nas w Polsce nie zaszło to aż tak daleko jak w Stanach, łatwiej nam będzie się „obudzić” z tego Disnejowskiego snu.

          Napiszę jeszcze coś w kwestii migracji, o której tu wspomniano.
          Ja mieszkam d użym mieście, w Łodzi, na przedmeiściach, w dość starym osiedlu domków, krótka ulica.

          Kilka domów wcześniej mieszkają Ukraińcy rosyjskiego pochodzenia, myślę że z siedmiu, mówimy sobie dzień dobry:-)
          Idąc trochę dalej, jeden dom też zajmują rosyjskojęzyczni, niedawno zauważyłem samochód z rejestracją Kazachstanu przed domem..dom dalej mieszka chyba ze 30 Chińczyków, a ściślej Nepalczyków. Co rano mijając ten dom wdycham zapachy kurczaka gonbao:-)))

          Kiedy mija mnie starszy Chińczyk zawsze składa ręcę i mówi „Dzień dobry”… a ja mu odpowiadam. Są też młode chłopaki, ale oni są zawstydzeni, chociaż mówią „Dzień dobry” to gapią się w chodnik i uśmiechają z ciekawością czy im odpowiem.

          I to chyba jest przyszłość. Mam na myśli to że wielu na przestrzeni setek lat próbowało z nas zrobić Europejczyków, ale korzeni nie da się usunąć ustawą czy dekretem a nawet propagandą.

          ŻYJEMY NA KONTYNENCIE AZJATYCKIM KOCHANI…I JESTEŚMY AZJATAMI!!!

          • krnabrny1 says:

            BLIŻEJ NAM DO ROSJAN, KAZACHÓW, CHIŃCZYKÓW CZY NAWET HINDUSÓW niż do …. Amerykanów, Żydów czy nawet Celtów.

        • Klub Inteligencji Polskiej says:

          9 lat temu z inspiracji piszącego te wyrazy, jeden z wicepremierów zorganizował na Uniwersytecie Kardynała Wyszyńskiego konferencje z udziałem Song Hongbinga, autora wielotomowej książki pt. „Wojna o pieniądz”. Konferencja była zręcznie zaaranżowana, po pierwsze na uczelni katolickiej, po drugie w obecności nuncjusza i prymasa, po trzecie – moderatorami dwóch paneli dyskusji byli liberałowie z TVN. W pierwszym panelu, na którym mogłem jedynie uczestniczyć wzięli udział: prof. Paweł Dembiński ( albo Dembowski) z Genewy, Brunet ( chazar) z Francji, prof. Elżbieta Mączyńska Prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego i prezes Nord Banku ( nazwiska nie pamiętam). Chociaż Chińczyk miał bardzo ostrożne wystąpienie o charakterze politycznym ( był już wtedy członkiem Rady Bezpieczeństwa Chin) to Brunet z Francji kilkakrotnie go bardzo napastliwie atakował, że za wszystkie zło na świecie winę ponoszą Chiny. Nawet moderator red. Młotkowski z TVN zwrócił mu wreszcie uwagę, że nie można w ten sposób obwiniać za wszystko Chiny. Też nie pomogło, więc po kolejnym napastliwym głosie chazara, poprosiłem o głos zwracając się z uwagami do obu: Bruneta i Song Hongbinga. Brunetowi zwróciłem uwagę, dlaczego ma pretensje do Chin, że wpuściły zachodnie firmy, a nie do rządów Zachodu, że na to pozwoliły. Jeśli na to pozwoliły, to właściwie kto rządzi zachodem, czy nominalne wybierane rządy, czy nie wybierani właściciele i szefowie korporacji. Po drugie zwróciłem mu uwagę, że z jego wypowiedzi wynika, że nie czytał książek „Wojna o pieniądz” Song Hongbinga, bo gdyby przeczytał to nie zabierał by głosu. Do końca dyskusji Brunet się już nie odezwał. Natomiast Song Hongbingowi zwróciłem uwagę na błędny kierunek jaki wybrały Chiny naśladując Zachód w konsumpcjoniźmie i nihilizmie kulturowym. Zamiast naśladować Zachód powinniście uciekać w przeciwnym kierunku, bo to się źle skończy dla Chin. Odpowiedział połowicznie że kultura konfucjańska pozwoli im nad tym zapanować.

  5. krnabrny1 says:

    a tutaj niezwykle wiele mówiący news z Jerusalem Post.

    „WASHINGTON – Amerykańska Komisja Spraw Publicznych Izraela ( AIPAC ) ogłosiła w niedzielę, że odwoła konferencję polityczną w 2021 r. Z powodu COVID-19 . Prezydent organizacji, Betsy Korn, wysłał e-mail do członków, w wiadomości oznaczającej, że wydarzenie zostanie po raz pierwszy odwołane.
    „Ze względu na niespotykaną wcześniej sytuację po raz pierwszy [odwołujemy konferencję polityczną] – ponieważ było już jasne, że nie mamy przewidywalnej drogi do bezpiecznego zgromadzenia tysięcy proizraelskich Amerykanów, byliśmy zmuszeni odwołać , ”urzędnik AIPAC powiedział The Jerusalem Post .

    Korn poinformował osoby, które już się zarejestrowały, że otrzymają zwrot pieniędzy.”

    https://www.jpost.com/diaspora/due-to-covid-19-aipac-cancels-its-2021-policy-conference-629874

  6. krnabrny1 says:

    ciąg dalszy…

    „Chociaż będziemy bardzo tęsknić za naszą rodziną AIPAC w Waszyngtonie i osobistym łączeniem się jako społeczność proizraelska, to, co naprawdę nas łączy, to nasze wspólne zobowiązanie do zapewnienia bezpieczeństwa Ameryce i Izraelowi” – czytamy w e-mailu. „W nadchodzącym roku AIPAC będzie w dalszym ciągu poszukiwać nowych i kreatywnych sposobów łączenia się online i osobiście, aby rozwijać stosunki USA-Izrael.”

    „Wpływ COVID-19 sprawi, że będzie to inny i trudny rok. Jesteśmy jednak przekonani, że społeczność AIPAC będzie w dalszym ciągu pokonywać wszelkie przeszkody i dotrze do okazji – dodała. „Z niecierpliwością oczekujemy kontynuacji naszej najważniejszej współpracy w celu zapewnienia bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych i Izraela”.

  7. krnabrny1 says:

    Kluczem tej ciekawostki jest data…2021 rok. Pewne zatem że nie chodzi o COVID a o wybory w USA:-)

    Żeby już więcej nie pisać dodam jedną wskazówkę.
    KIEDY MYŚLENIE ŻYCZENIOWE ZACZYNA PRZEWAŻAĆ NAD RACJONALNYM ZNACZy SIĘ ŻE ZBLIŻA SIĘ KONIEC

Wypowiedz się