Mądra, uczciwa Polska murem za prof. Ewą Budzyńską

Uczciwa Polska staje za prof. Budzyńską – rzetelnością w nauce i dydaktyce. To jest optymistyczne

W poprzednim tekście opisałam stan sprawy: obronę pani profesor przez instytut Ordo Iuris, ogromne poparcie dla petycji Brońmy Profesor! oraz zapowiedź inicjatywy ustawodawczej mającej przeciwdziałać cenzurowaniu nauki w imię ideologii. Dzisiaj szef Instytutu Ordo Iuris adw. Jerzy Kwaśniewski przesłał list z informacjami dotyczącymi piątkowej rozprawy Pani Profesor Ewy Budzyńskiej przed komisją dyscyplinarną Uniwersytetu Śląskiego. Oto obszerne fragmenty listu:

W piątek późnym popołudniem zakończyła się rozprawa Pani Profesor Ewy Budzyńskiej przed komisją dyscyplinarną Uniwersytetu Śląskiego. Pani profesor towarzyszyli prawnicy Ordo Iuris.

Komisja wciąż nie podjęła decyzji o losie Pani Profesor, oskarżonej o rzekome przewinienia „homofobii”, prezentowania „poglądów radykalno-katolickich” i nauczania o rodzinie jako wspólnocie opartej na małżeństwie kobiety i mężczyzny. Wierzę jednak, że z Pani wsparciem powstrzymamy plan zastraszenia całego środowiska akademickiego pokazowym ukaraniem Pani Profesor „dla przykładu i przestrogi”.

Podczas rozprawy Pani Profesor udzieliła szczegółowych, rzeczowych informacji o treści i naukowych podstawach swojego wykładu, który stał się pretekstem dla oskarżeń ze strony radykalnej, lewicowej grupy studentów. Swoje stanowisko przedstawił także prof. Wojciech Popiołek, rzecznik dyscyplinarny Uniwersytetu Śląskiego, który wciąż stanowczo żąda dyscyplinarnej nagany dla Pani Profesor. Ku naszemu oburzeniu, pomimo oczywistych braków i błędów dotychczasowego postępowania, członkowie Komisji pozwolili na przedstawienie zarzutów i postanowili sądzić Panią Profesor.

Z przyczyn formalnych i w celu przesłuchania kolejnych świadków rozprawę odroczono do 13 marca. Nie ukrywam, że takie wydłużenie postępowania odbieram jako grę na zwłokę i wygaszenie społecznych emocji wokół niesprawiedliwych zarzutów.

Danego nam czasu nie zmarnujemy, razem z Panią Profesor mamy nadzieję, że jej trudna sytuacja stanie się inspiracją dla wdrożenia systemowych gwarancji wolności debaty akademickiej opracowanych przez Ordo Iuris.

Przypomnę, że bulwersująca sprawa Pani Profesor rozpoczęła się rok temu, gdy po jej wykładach z socjologii rodziny niewielka grupka studentów złożyła do rektora donos, w którym przypisano Pani Profesor narzucanie studentom „ideologii anti-choice, poglądów homofobicznych, antysemityzmu, dyskryminacji wyznaniowej, informacji niezgodnych ze współczesną wiedzą naukową oraz promowanie poglądów radykalno-katolickich”. Koronnym argumentem miało być to, że podczas wykładów Pani Profesor „opierała się na tylko jednej definicji rodziny” opartej na związku mężczyzny i kobiety, a człowieka w prenatalnej fazie rozwoju nazywała „dzieckiem”.

Najbardziej niepokojąca okazała się jednak reakcja rzecznika dyscyplinarnego prof. Wojciecha Popiołka, który po rocznym postepowaniu wyjaśniającym, uznawszy zarzuty „antysemityzmu” i „nienaukowości” za fałszywe, jednocześnie… zażądał dla Pani Profesor kary dyscyplinarnej nagany. Uzasadnił to między innymi „prewencją ogólną”, czyli koniecznością przestrzeżenia innych wykładowców i badaczy przed powtarzaniem „błędów” Pani Profesor.

Nie mogliśmy pozostać bezczynni w sytuacji, gdy cenionej badaczce wyrządzano tak wielką krzywdę i gdy w tak rażący sposób łamie się wolność akademicką. W obszernym uzasadnieniu wykazaliśmy nieprawdziwość zarzucanych jej czynów, a dziś reprezentowaliśmy ją podczas rozprawy w Katowicach.

Nie mam wątpliwości, że olbrzymie znaczenie dla finału tej sprawy będzie miała również potężna społeczna solidarność z szykanowaną badaczką. O sprawie Pani Profesor informowały najważniejsze polskie media, wstawił się za nią m.in. metropolita katowicki abp Wiktor Skworc, a także przedstawiciele rządu i środowiska naukowego.

Ponad 33 tysiące podpisów pod petycją w obronie Pani Profesor trafiło do rektora Uniwersytetu Śląskiego. Petycja przygotowana przez nas wraz z Centrum Życia i Rodziny wzywała władze uczelni do niezwłocznego zakończenia postępowania i przeproszenia Pani Profesor za przyłączenie się Uniwersytetu do ideologicznego ataku na jej osobę, podważenie jej naukowego i dydaktycznego dorobku. Niestety, piątkowa rozprawa dyscyplinarna pokazała, że Uniwersytet Śląski wciąż bardziej posłuszny jest głosom radykalnej lewicowej grupy studentów niż konstytucyjnemu nakazowi ochrony wolności akademickiej.

Podczas wywiadu udzielonego Polskiemu Radiu w siedzibie Ordo Iuris, Pani Profesor słusznie powiedziała „Mam wrażenie, że odchodzi się od poszukiwania prawdy i zmierza w kierunku służenia ideologiom”.

Wielka kampania w obronie Pani Profesor przyniosła również bardzo konkretny skutek – już trzy dni po ogłoszeniu przez nas projektu ustawy, który ochroni wolność prezentowania poglądów i wyników badań naukowych na polskich uczelniach, został on podjęty przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Zaproponowaliśmy, aby ustawa o szkolnictwie wyższym wprost zobowiązywała rektora i senat każdej uczelni do obrony wolności akademickiej przed ideologicznymi atakami. Na każdej uczelni miałaby powstać komisja stojąca na straży konstytucyjnego prawa do ogłaszania wyników badań, bez względu na wymogi politycznej poprawności. Od decyzji tej komisji przysługiwałoby odwołanie do komisji przy Ministrze Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Dzięki tej procedurze władze żadnej uczelni nie mogłyby już liczyć na „ciche” usunięcie naukowców, których badania podważają dogmaty ideologii gender czy LGBT.

Mam nadzieję, że sprawa Pani Profesor, choć okupiona jej ewidentną krzywdą, dzięki naszemu projektowi i naciskowi społecznemu paradoksalnie przyczyni się do wzmocnienia ochrony wolności słowa na polskich uczelniach.

Jednak sprawa Pani Profesor Ewy Budzyńskiej to tylko jedna z wielu spraw, które wymagały zaangażowanej i złożonej interwencji prawników Ordo Iuris w ostatnich tygodniach.

Aktywiści LGBT pomawiają Polaków i polskie samorządy

Wśród zupełnie nowych spraw, którymi się zajmujemy, warto wymienić również bezprawne ustawienie przez aktywistów LGBT fałszywych tabliczek drogowych w czterech gminach województwa lubelskiego. Tabliczki z napisem „Strefa wolna od LGBT” w kilku językach, które nawiązują do uchwalenia przez te gminy deklaracji sprzeciwiających się ideologii LGBT, mają żółty kolor i są bardzo udaną imitacją tablic drogowych informujących np. o ograniczeniach w ruchu z powodu remontu.

Aktywiści LGBT umieścili je pod znakami informującymi o wjeździe do Świdnika, Końskowoli, Niedrzwicy Dużej i Puław. Zdjęcia tablic były następnie upowszechniane przez radykalnych lewicowych polityków, w tym Guya Verhofstadta znanego z obelżywego nazwania uczestników Marszu Niepodległości „nazistami”.

Również kandydatka na urząd Prezydenta RP Małgorzata Kidawa-Błońska podczas swojego spotkania z Polonią w Londynie straszyła zebranych zupełnie nieprawdziwymi słowami „do czego myśmy doszli w Polsce? To przerażające, że są miejscowości, gdzie są znaki zakazu wjazdu dla osób o innej orientacji seksualnej”.

Wskutek tych oszczerczych działań wiele osób w Polsce i za granicą zostało wprowadzonych w błąd. Uznali, że prawdziwe muszą być także słowa Roberta Biedronia, który skarżył się przed Parlamentem Europejskim na rzekomo powszechne w Polsce zakazy wejścia do restauracji i sklepów dla homoseksualistów. Kłamstwa pod adresem Polaków i samorządów celowo wzmożono w dniach obchodów rocznicy uwolnienia więźniów niemieckiego obozu zagłady Auschwitz. W ten sposób ma utrwalać się wizerunek Polaków jako „faszystów” zdolnych rzekomo dzisiaj do okrucieństw wobec homoseksualistów.

Od razu wiedziałem, że musimy przeciwdziałać.

Co prawda zawieszenie fałszywego znaku drogowego jest czynem zabronionym i powinno spowodować zainteresowanie ze strony Policji, jednak to zbyt mało by powstrzymać podobne kłamliwe i oszczercze kampanie w przyszłości.

Dlatego jesteśmy gotowi udzielić pomocy prawnej każdemu samorządowi, który zechce pozwać aktywistów LGBT za pomówienia i naruszenie dobrego imienia gminy i jej mieszkańców. Współdziałając z odważnymi samorządowcami powstrzymamy rozwój tej fali kłamstw i nienawiści.

Czasem przygotowanie analiz prawnych oznacza działanie pod presją czasu. Szczególnie, gdy trzeba dawać odpór pojawiającym się w przestrzeni publicznej atakom na podstawowe prawa. Tak było z niedawnym stanowiskiem Rzecznika Praw Obywatelskich, który w krótkim piśmie wyraził opinię, że rodzice nie mogą sprzeciwiać się niezgodnym z ich przekonaniami zajęciom wprowadzanym do szkoły.

Nasza odpowiedź była natychmiastowa. Wiedziałem, że precyzyjne argumenty za prawami rodziców i przeciwko demoralizacji dzieci muszą trafić do mediów i do opinii publicznej zanim stanowisko Rzecznika doprowadzi do łamania konstytucyjnych praw rodziców i dzieci.

Mieliśmy świadomość, że tylko dokładna analiza i precyzyjna krytyka będą mogły przekonać o nierzetelności stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich. Praca trwała nieprzerwanie całą dobę, ale nasze stanowisko ujrzało światło dzienne już nazajutrz po publikacji opinii Rzecznika.

Z obroną rodziców i dzieci dotarliśmy do wszystkich na czas

Aby pokazać skalę prowadzonych działań analitycznych dość powiedzieć, że tylko w tej chwili dwa zespoły analityczne koordynowane przez dra Marcina Olszówkę i mec. Rafała Dorosińskiego zajmują się kilkudziesięcioma projektami! Kolejne kilkadziesiąt opinii i analiz opracowują eksperci Centrum Prawa Międzynarodowego z jego dyrektor Karoliną Pawłowską oraz Centrum Wolności Religijnej z dyrektor Kariną Walinowicz.

To dzięki ich zaangażowaniu mogliśmy przekonać Naczelny Sąd Administracyjny do zakazu wpisywania „dwóch matek” do aktów stanu cywilnego czy przygotować poradniki dla rodziców i nauczycieli pragnących chronić dzieci przed demoralizacją. To właśnie to zaangażowanie pozwoliło zbudować koalicję i przygotować się na proaborcyjny szczyt w Nairobi, złożyć ponad 20 stanowisk w najważniejszych sprawach obrony życia, wolności, małżeństwa w Trybunale Praw Człowieka, czy zwalczać promocję obowiązkowej edukacji seksualnej w ONZ i innych gremiach międzynarodowych.

Adw. Jerzy Kwaśniewski, Prezes Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris

Przypominam też opinię prof. Pawła Skrzydlewskiego w sprawie prof. Ewy Budzyńskiej.

„Źle się dzieje i to nie tylko od dziś na naszych uniwersytetach. Coraz więcej na nich tych, którzy chcą dzielić się swoimi opiniami, a nie wzrastać w miłości prawdy, dobra, piękna i świętości. Atak, który przeprowadzono ostatnio na panią prof. Ewę Budzyńską, jest tego najdobitniejszym dowodem. Dziś trzeba stanąć w jej obronie, bo zagrożona jest nie tylko osoba, ale systemowo cały uniwersytet, który staje się czymś na wzór karczmy, w której co bardziej odurzony krzyczy, domagając się szacunku dla swoich opinii w imię oczywiście tolerancji, wolności, własnych ideologii. Nie ma w nim rozumu ani prawdy, ale jest buta i bezczelność, które depczą wszystko”.

„Uniwersytety dają nam życie duchowe. Dają tak wiele, iż duch ludzki nieustannie do nich powraca. Dlatego ma rację Ojciec Święty Benedykt XVI, gdy jeszcze jako kardynał pisał, że Platon ze swą akademią, chcąc jej zachowania, musiał niejako zwrócić się do mitologicznych bogów i prosić ich o pomoc, by uchronić to wielkie dobro, jakim jest uczelnia, a przede wszystkim, by zachować w niej miłość do prawdy. Sami bowiem ludzie, z racji swych wad i słabości, nie są zdolni podołać trudom, jakich ona wymaga.

Dlatego prawdziwy uniwersytet żyje dla prawdy i ciągle prosi Boga, aby dopomagał mu w jej poznaniu. Wraz z całą sztuką i dziedziną komunikacji umacnia i rozwija ludzką racjonalność, a przez nią służy całej kulturze. Prawda bowiem wyzwala, a jej brak uśmierca całe życie duchowe. Dlatego ci, którzy nienawidzą człowieka, a także samej prawdy, czynią wszystko, by osłabić uniwersytet. By, jeśli nie można go unicestwić fizycznie, zamienić go w gwarną karczmę, w której bezbożnie kupczy się wszystkim. To zło dzisiaj ma miejsce nie tylko w naszej ojczyźnie. Źli ludzie chcą zamienić akademię na targowisko ideologii i różnych interesów, gdzie nie ma już prawdy, lecz są tylko różne opinie i gdzie wszystkich tyranizuje relatywizm i polityczna poprawność.

W miejscach tych nie ma już profesorów, a są demagodzy i rozpustni najemnicy uwodzący frazesami siebie i młodzież, gotowi w każdej chwili oddać się na służbę tym, którzy zapłacą. Boją się oni przede wszystkim kontroli z urzędu i wytykania ich przez media, nigdy zaś nie znają wstydu i odpowiedzialności za uszanowanie prawdy. Zawsze i wszędzie gotowi są kupczyć i chwalić się swym głupim gadaniem, które przedstawiają jako akademicki dialog i przejaw tolerancji dla innych opinii”.

Źródło: https://www.radiomaryja.pl/informacje/tylko-u-nas-prof-p-skrzydlewski-nie-badzmy-naiwni-uniwersytetow-nie-uratuja-politycy-i-partie-bo-ci-juz-dawno-oznajmili-ze-sie-poloza-rejtanem-jesli-ktos-bedzie-probowal-ograniczyc-wolnosc-sl/

Stańmy murem za prof. Ewą Budzyńską!

WYBRANE KOMENTARZE

Wypowiedź szefa Ordo Iuris – co zawiera

Informacja adw. Kwaśniewskiego to nie tylko sprawozdanie z piątkowej rozprawy, ale też informacja o innych perfidnych działaniach aktywistów LGBT na terenie Polski. To bardzo ważne!!!!

Rebeliantka 03.02.2020 01:08:59

Więcej info

https://www.ordoiuris.pl/edukacja/postepowanie-przeciwko-profesor-za-wyklady-o-rodzinie-ordo-iuris-interweniuje

Rebeliantka 03.02.2020 01:10:27

A tutaj

raport o najważniejszych ograniczeniach wolności akademickiej w Polsce i projekt nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym.

https://www.ordoiuris.pl/sites/default/files/inline-files/Lista_najwazniejszych_ograniczen_wolnosci_akademickiej_w_Polsce_1.pdf

https://www.ordoiuris.pl/sites/default/files/inline-files/Projekt_nowelizacji_Prawa_o_szkolnictwie_wyzszym.pdf

Rebeliantka 03.02.2020 01:11:42

Ciekawa zmiana brzmienia art. 11 ust. 1 pkt 7 w projekcie

Art. 11 ust. 1 zawiera katalog zadań podstawowych stawianych przed uczelnią. Nowelizacja wprowadza jego rozszerzenie o umacnianie poszanowania aksjologii państwa. Jest to zadanie na tyle istotne, iż wprost powinno znajdować swoje odzwierciedlenie w przepisach ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Konstytucja stanowi najwyższe prawo RP i ma znaczenie nie tylko, jako źródło prawa o najwyższej mocy prawnej, lecz także wyznacza aksjologiczne ramy funkcjonowania państwa przyjęte przez Naród polski, w tym odwołuje się do jego kulturowego chrześcijańskiego dziedzictwo. Jest to zatem fundament nie tylko całego polskiego systemu prawnego, ale również akt woli Suwerena stanowiącego umowę społeczną do wspólnej koegzystencji istot ludzkich na terenach objętych jurysdykcją RP. Zatem ośrodki akademickie kształcące przyszłych świadomych obywateli powinny prowadzić proces rozpowszechniania wartości aksjologicznych ujętych w preambule, a także przepisach Konstytucji RP.

Rebeliantka 03.02.2020 01:13:39

Z Komunikatu Rady przy Arcybiskupie Skworcu

W specjalnym komunikacie Rada Społeczna przy Arcybiskupie Metropolicie Katowickim stanęła w obronie profesor socjologii Uniwersytetu Śląskiego.

W punkcie piątym opublikowanego w czwartek 16 stycznia komunikatu czytamy:

Rada Społeczna przekazuje wyrazy solidarności pani prof. Ewie Budzyńskiej w związku z oskarżeniem jej o to, że prezentując katolicki model rodziny narzuca studentom poglądy radykalno-katolickie oraz w związku z toczącym się w jej sprawie postępowaniem przed Komisją Dyscyplinarną Uniwersytetu Śląskiego. Pociąganie do odpowiedzialności nauczyciela akademickiego za głoszone przez niego poglądy jest oczywistą formą cenzury i próbą narzucenia środowisku akademickiemu jednego światopoglądu, co przypomina najgorsze praktyki z czasów komunistycznych. Rada wyraża nadzieję, że wolność akademicka stosowana będzie proporcjonalnie i z szacunkiem dla myśli chrześcijańskiej.

https://katowice.gosc.pl/doc/6111000.Solidarni-z-prof-Ewa-Budzynska

Rebeliantka 03.02.2020 01:18:43

Tu trzeba walczyć o całkowitą wolność słowa

Bo jakiekolwiek ograniczenia nie uderzą w lewusów ale w konserwę i narodowców.
Niedawno ten link już wstawiałem, ale polecam ten artykuł Ricka Agona (nie pamiętam jak facet się nazywał). Polecam też jego artykuł o możliwości zbawienia poza Kościołem.

http://www.legitymizm.org/konserwatyzm-nacjonalizm-wolny-rynek

http://www.legitymizm.org/jedna-jota

Wican 03.02.2020 09:07:01

Tego wszystkiego

To chyba sam Orwell nie dałby rady wymyślić. Radykalna lewica stosuje po prostu pałkarstwo!!! Te wszystkie LGBT to siedliska zwykłych zboczeńców, co oni porabiają na Uniwersytecie!?!?? Przecież ich naturalnym środowiskiem jest rynsztok! Prof. Budzyńska za mówienie oczywistych oczywistości, jest z tego powodu teroryzowana przez grupę neobolszewików w postaci,, lewicowych studentów,,. I jeszcze musi za to stawać przed komisją dyscyplinarną !?!?!? Boże widzisz i nie grzmisz???

zbig71 03.02.2020 09:09:04

@zbig71 09:09:04

A taka profesor Platek (ponoć prawnik) może zajmować się genderem. I twierdzić, że w rodzinach homo, rodzi się tyle samo dzieci, co w rodzinach hetero.
Do tego Środa i Hartman i mamy „śmietankę patologów”. Ale tych Gowin będzie bronił niczym Rejtan. Żałośny ten przedwcześnie osiwiały fagas.
A. kojarzycie akcję z bankructwem Wisły Kraków? I że gangi kiboli zarabiały na klubie? Szef kiboli-Misiek (ten co garował za rzucenie nożem w Dino Baggio a potem obrobił jakis magazyn czy sklep z maczetami) prowadził przy klubie siłownię. Gdy znowu poszedł garować, to siłownie przejął syn Gowina

Wican 03.02.2020 09:20:25

Nie oszukujmy się – więc

sodomici są tutaj tylko narzędziem w kosmatych łapkach czarciego pomiotu. Stanowią tylko element większej całości, która nazywa się powszechną, totalna, obligatoryjną i niejako z urzędu demoralizacją człowieka stworzonego przez Boga. Demoralizacja z kolei – jest etapem do celu końcowego, którym jest depopulacja o miliardy istnień – a ci, którym pozwoli się żyć dalej – będą tylko przedmiotami użytkowymi dla czarciego pomiotu – usytuowanymi poniżej muchy owocówki.
Wniosek?
Proponuje aby pun prezydent wniósł ustawę precyzującą jasno czym są szkoły i uniwersytety – które w pierwszym rzędzie powinny być wolne od patologii. Jeżeli tego natychmiast nie zrobi – i nie zostanie ona klepnięta – nie powinien zdrowy na umyśle Polak – na niego głosować.

Szkoły, uniwersytety czy miejsca publiczne nie są od tego aby obnosić się ze swoimi zboczeniami seksualnymi – czy w ogóle schodzić do poziomu instynktów!

 Bo własnie manifestowanie publiczne swojej seksualności to schodzenie do poziomu instynktów. To zezwierzęcenie! Takie zachowania powinny być tępione z urzędu – wtedy ludzie nie będą musieli brać spraw w swoje ręce – bo to jest zawsze ostateczność – kiedy państwo nie spełnia swojej roli. Tyle wieków mieliśmy spokój w tym temacie – a przecież zboczeńcy nie są od dzisiaj. To co urąga człowiekowi w tym temacie dzisiaj – to nieleczenie zboczeń seksualnych – a przecież jest to choroba głowy. Głowy!

Na koniec – na świecie wszystko już było. Sodoma z Gomorą też – a jak to się skończyło – wiadomo – i to jest właśnie odpowiedź – dlaczego czarci pomiot roztacza nad sodomitami swój parasol ochronny i pompuje w nich forsę zabraną wcześniej uczciwym, zdrowym ludziom. Ponadto Piekło na Ziemi – bez Sodomy i Gomory na jej fasadzie – to jak zimniutkie piwko w upał – bez pianki i procentów.

demonkracja 03.02.2020 10:05:04

@Rebeliantka 01:13:39

Ta aksjologia państwa jest tak pokrętna jak partia rządząca.

Widać to na przykładach demonstracji lgbt silnie ochranianych przez policję i demonstracji przeciwników tych ideologii rozpędzanych przez policję (Częstochowa).
Konstytucja chroni rodzinę ale jednocześnie daje priorytet prawu unijnemu nad polskim. Jakie są „wartości” unijne to widzimy.

  • Państwa stosują środki przemocy wobec rodziców, którzy sprzeciwiają się urzędowej demoralizacji dzieci.
  • Niemiecka dziewczynka płakała, nie chciała chodzić z tego powodu do szkoły, za co jej rodzice zostali pociągnięci do odpowiedzialności karnej.
  • Holenderskie sądy na podstawie niesprawdzonych informacji urzędnicznych tamtejszych jugendamtów, zabierają dzieci, bo taka jest aksjologia państwa: rozbić rodzinę, zarobić na rozdawaniu cudzych dzieci.

Co do znaków na drogach, to nic nie słychać, aby odpowiednie służby stosowały środki prawne tj. odpowiedzialność za samowolne stawianie znaku (areszt, grzywna, ograniczenie wolności) czy opłaty dla zarządcy drogi za zajęcie pasa drogowego. Nie może być odpowiedniej aksjologii w państwie, które samo łamie podstawowe zasady przyzwoitości, nie wspominając o obowiązujących przepisach, z których podatkowe są tylko wyjątkiem. Wśród grzechów wołających o pomstę do nieba jest nadmierny, niesprawiedliwy ucisk. Partia PiS przyoblekając się w katolickie wartości, cynicznie je łamie.

wercia 03.02.2020 10:20:47

Zło się panoszy, mając wsparcie „władzy”!

Dojdzie do czasu, że będziemy nadzy
Jak zwierzęta , czy roślinki bez woli
Które rządzący swobodnie ogoli

Nic nie pomoże, odrzucili Boga!
Więc do piekła zmierza już nasza droga
Modlitwa da się przy Bogu nam ostać
Zniknie wszelkie zło, każdy złego postać
Pozdrawiam
Szczęść Boże

JAM.M 03.02.2020 11:06:29

Profanacja języka, tak można nazwać wymagania LGBT

przypisano Pani Profesor narzucanie studentom „ideologii anti-choice, poglądów homofobicznych, antysemityzmu, dyskryminacji wyznaniowej, informacji niezgodnych ze współczesną wiedzą naukową oraz promowanie poglądów radykalno-katolickich”.

Koronnym argumentem miało być to, że podczas wykładów Pani Profesor „opierała się na tylko jednej definicji rodziny” opartej na związku mężczyzny i kobiety, a człowieka w prenatalnej fazie rozwoju nazywała „dzieckiem”.”

interesariusz z PL 03.02.2020 12:00:32

@zbig71 09:09:04

Musi stawać przed komisją dyscyplinarną, bo pretensje studentów wsparł rzecznik dyscyplinarny – prominentny prawnik profesor Wojciech Popiołek. Zamiast spuścić lewactwo na drzewo i odmówić wszczęcia postępowania, skierował sprawę do komisji dyscyplinarnej i zażądał dla pani profesor …. nagany, uzasadniając to „prewencją ogólną”, czyli koniecznością przestrzeżenia innych wykładowców i badaczy przed powtarzaniem „błędów” Pani Profesor.

Gdyby nie tacy prawnicy, lewactwo by nie rosło w siłę i nie terroryzowało społeczeństwa.

Rebeliantka 03.02.2020 12:57:18

@Wican 09:20:25

Prof. Płatek, to kolejny przykład prawniczego lewactwa, które się coraz bardziej rozpycha na polskich uniwersytetach.

Rebeliantka 03.02.2020 12:58:39

@wercia 10:20:47

W pełni się zgadzam. Też mnie irytuje postawa PiS, która jest co najmniej kompletnie niezrozumiała, a na pewno powoduje umacnianie się lewactwa i zastraszanie zdrowej części społeczeństwa.

Rebeliantka 03.02.2020 13:03:04

@Rebeliantka 12:58:39

Ale Gowin takie będzie bronił. A na uniwerkach obecnie dominacja hunwejbinów. Gdyby za moich czasów, ktoś tak podskoczył to byśmy na uniwerku szybko taki lewacki element ustawili. Na uniwerku wrocławskim to lewusy kryli sie po kanałach. A to dawno nie było. Ze 20 lat

Wican 03.02.2020 13:04:15

@Rebeliantka 13:03:04

Bo Kaczyńscy to uczniowie lewego masona Lipskiego. Ich naturalne środowisko to michnikowszczyzna

Wican 03.02.2020 13:05:42

@Wican 13:04:15

Oni działają konsekwentnie w długiej perspektywie czasowej. Przy pomocy „prawników”.

Rebeliantka 03.02.2020 13:09:23

@Rebeliantka 13:07:32

https://www.pch24.pl/andrzej-duda–powaznie-rozwazylbym-podpisanie-ustawy-o-zwiazkach-partnerskich,73746,i.html

Dlatego nazywam go Gumisiem (za Laseckim). CHoc lepszym byloby Toudi

Wican 03.02.2020 13:09:51

@Rebeliantka 13:13:46

Arc. Wielgus to naprawdę wybitny uczony. On zwrócił mi uwagę, ze to renesans wykończył Łacinę. Mimo, że pozornie ja promował. Bo renesans chciał nieżyciowej łaciny starożytnej, a w średniowieczu łacina się rozwijała

Wican 03.02.2020 13:19:37

@interesariusz z PL 13:16:54

Mocne, ale nie sposób się nie zgodzić.

Przecież ten prominentny Rzecznik ma możliwości zastraszyć Komisję. Gdyby się poddali, to faktycznie utraciliby prawo do posługiwania się nazwą Uniwersytet.

Jedyna nadzieja w obrońcach z Ordo Iuris.

Rebeliantka 03.02.2020 13:33:49

@Rebeliantka 13:35:59

Nic nie zrobi. Wypromowali Nycza. Na dole księża na krawędzi buntu.

Znam księdza, który prosił o wysłanie do zakonu. CHciał do Francji do jakiegoś klasztoru benedyktynów, ale biskup sie nie zgodził . To młody w końcu pojechał do Ziemii Świętej.
Prowincjonalni księża szanują Benedykta a pogardzają Franciszkiem. Jeżeli kolejny papież będzie pokroju Bergoglio, to ja przejdę na prawosławie. Juz sie do tego przygotowuje, czytując stare pisma Wschodu i Południa

Wican 03.02.2020 13:41:55

@Rebeliantka 13:46:55

To już jest tragedia. Zaczynam wierzyć, ze rzymski Kościół to od początku był bład. Jeszcze jeden papież, to albo zostanę prawosławnym. Niekoniecznie od arcybiskupa Sawy. Może wybiorę inną wspólnotę. Jeden z moich przodków był arianinem. Albo zostanę sedewakantystą

Wican 03.02.2020 13:51:43

@Wican 13:19:37

Z tego co pamiętam, to abp. Wielgus był bardzo przeciwny Masonerii. I co ciekawe, aferę ze,, współpracą,, abp. Wielgusa bardzo rozdmuchało środowisko Gazety Polskiej, a Sakiewicz to nawet jakieś listy z protestami pisał w tej sprawie. Gdzie diabeł nie pośle Gazety Wyborczej, tam pośle Gazetę Polską.

zbig71 03.02.2020 13:52:42

@zbig71 13:52:42

Tak. Ja wtedy miałem kolędę. Był u mnie znajomy ksiądz, który od razy mi powiedział, że np. arc . Michalik to pedał i jeszcze kilku. A Wielgus czysty i niezależny. To go załatwili

Wican 03.02.2020 14:00:26

a tak swoją drogą, to Polacy już nie mogą wymagać, aby np.

na jakimś konkursie recytatorskim Polskę reprezentował Polak, bo to jest przejaw ksenofobi względem innych narodowości,

granic obłędu nie ma.

interesariusz z PL 03.02.2020 14:09:26

@zbig71 13:52:42

Są książki pokazujące dokumenty w tej sprawie.

abp. Stanisław Wielgus „Tobie, Panie, zaufałem, nie zawstydzę się na wieki. Historia mojego życia”

Sebastian Karczewski „Zamach na arcybiskupa. Kulisy wielkiej mistyfikacji” (Warszawa 2013)

Abp. Wielgus w swojej książce napisał:
„Atak na moją osobę prowadzony był systematycznie w kraju i za granicą. Na polecenie określonych potężnych sił zrobiono wszystko, by mnie skompromitować i zdeptać” – pisze arcybiskup, aby w innym miejscu bez ogródek wyjaśnić kogo ma na myśli: „w czasie kampanii prowadzonej przeciwko mnie skontaktował się ze mną jeden z wybitnych hierarchów światowego Kościoła katolickiego, który mnie poinformował, że atak przeprowadzony na mnie został wykonany na rozkaz światowej masonerii, w którą uwikłani są liczni z tych, którzy mnie atakowali. Wydaje się to być możliwe, gdy uwzględni się historię przyjaciela Lecha Kaczyńskiego, Bronisława Wildsteina, a także to, z jaką radością witano w dniu 9 września 2007 roku reaktywowanie żydowsko-masońskiej loży B’nai B’irth”. „Moje wymuszone, przypadkowe i zupełnie dla nikogo nieszkodliwe kontakty ze służbami specjalnymi PRL – kontynuuje arcybiskup – dawały znakomity pretekst do ich działań, ale tak naprawdę chodziło o coś innego. Zasadniczym powodem, jak sądzę, były głoszone przeze mnie przez lata – jako rektora KUL i biskupa płockiego – poglądy sprzeciwiające się postmodernizmowi, neomarksizmowi i lewackiemu, ateistycznemu liberalizmowi. Nie można było dopuścić do Warszawy człowieka, które je stanowczo i jednoznacznie głosił. Okazałem się zbyt groźny dla tych ideologicznych nurtów, dla masonerii i dla przedstawicieli tzw. otwartego Kościoła (niektórzy powiadają: otwartego na śmieci)”.

Rebeliantka 03.02.2020 14:21:07

@Wican 13:51:43

„Może wybiorę inną wspólnotę. Jeden z moich przodków był arianinem. Albo zostanę sedewakantystą.”

Arian (zwanych obecnie unitarianami) w Polsce jest bardzo mało. Głównie są w Nowej Anglii i Siedmiogrodzie. Są po przeciwnej stronie spektrum niż sedewakantyści, szczególnie unitarianie amerykańscy ;).

Jeśli Papież Franciszek Panu nie podchodzi to chyba unitarianizm nie dla Pana. Chociaż unitarianie wyróżniaja się umiłowaniem indywidualnej wolności.

Znani unitarianie, to oczywiście Serwetus, prezydenci USA Adams (dwóch), Jefferson, Fillmore i Taft, Izak Newton, kompozytor Bela Bartok, poeta i myśliciel Emerson, Charles Darwin, Charles Dickens, pisarz Herman Melville, inżynier Wrigth (ten od samolotów) premier brytyjski Neville Chamberlain, prezydent Czechosłowacji Masaryk, pisarz Kurt Vonnegut aktor Paul Newman, i wielu innych.

Pedant 03.02.2020 14:25:46

@Pedant 14:25:46

Z historii arian polskich:
W trakcie trwania potopu szwedzkiego król Jan Kazimierz przed zdobyciem Warszawy złożył ślub wypędzenia arian z Polski. Powodem miało być ich sprzyjanie szwedzkiemu najeźdźcy.

Niektórzy bracia polscy uczestniczyli w przygotowaniu dokumentu rozbiorowego Rzeczypospolitej, tzw. traktatu w Radnot w 1656.

Związane z tym oskarżenia kierowano w stronę Aleksandra, Stanisława, Gabriela, Krzysztofa i Mikołaja Lubienieckich, Aleksandra Mierzeńskiego, Zbigniewa Morsztyna (11 października 1655 w imieniu rodziny podpisał akt poddańczy wobec Karola Gustawa jednak już w grudniu 1655 walczył z powrotem przeciwko Szwedom), Seweryna Morsztyna, Krzysztofa Taszyckiego, Piotra Królewskiego, Andrzeja Gnoińskiego, Wespazjana Schlichtinga czy Stefana Przypkowskiego.

Rebeliantka 03.02.2020 14:33:32

@Wican 14:28:54

„A pisząc o Arianach, nie myślałem o Braciach Polskich czy Czeskich”

Bracia Polscy to też unitarianie. Bracia Czescy wyłonili się z husytów i dołączyli później do ewaneglików reformowanych czyli kalwinistów, a więc to nie unitarianie. „Arianie” to było raczej przezwisko, jako że unitarianie mieli rzekomo nawiązywać do herezji Ariusza (IV wiek).

Są jeszcze Bracia Morawscy, jeszcze odrębna grupa wyznaniowa, bliżej luteran. Mają pięlne hasło – „w sprawach zasadniczych dyscyplina, w sprawach drugorzędnych swoboda i miłosierdzie”

Pedant03.02.2020 14:50:39

Jest akt oskarżenia ws. profanacji wizerunku Matki Bożej. Dominika K. odpowie za „tęczową Maryję” w kształcie waginy. Prokuratura Rejonowa w Warszawie wniosła akt oskarżenia przeciwko „artystce” z Wrocławia Dominice K. za obrazę uczuć religijnych. Przypomnijmy, że K. chciała sprzedawać „tęczową Maryję” w kształcie waginy. Przypomnijmy, że latem 2019 Dominika K. postanowiła zrobić zbiórkę pieniędzy na Kampanię Przeciw Homofobii tworząc „dzieło”, którym była tęczowa postać Matki Bożej, przypominająca żeńskie narządy płciowe. Do Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ wpłynęły liczne zawiadomienia i zostało wszczęte śledztwo.. Akt oskarżenia trafił do sądu 30 stycznia 2020 roku – do Wydziału Karnego Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście. Dominika K. jest oskarżona z artykułu 196 Kodeksu Karanego, Mówi on o tym, że „kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”. Zawiadomienie do prokuratury już w lipcu 2019 roku składał między innymi Jan Strzeżek – lider Młodej Prawicy, o czym informował Portal wPolityce.pl. Teraz zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa zostało złożone przez Ordo Iuris. Zgromadzony materiał był na tyle wstrząsający, że prokuratura nie odważyła się umorzyć śledztwa.
niedziela.pl

kula Lis 69 04.02.2020 09:45:56

Profesor Budzyńska dziękuje

https://czir.org/wp-content/uploads/newsletter/newsletter70.html

Rebeliantka 04.02.2020 13:28:48

Zawiesili studenta za poglądy.

CHlopak ma średnią 5,0 ale należy do Konfederacji. Gdzie Gowin? Tylko genderystów będzie bronił?

https://wolnosc24.pl/2020/02/04/jacek-wilk-komentuje-zawieszenie-ukaranego-za-poglady-polityczne-studenta/

Wican 05.02.2020 09:34:21

@Wican 09:34:21

Wyjątkowa podłość. Kilka miesięcy zostało mu do obrony pracy magisterskiej. Aksjologia państwa pisowskiego: gender tak, prawicowość nie.
Tu też o Konradzie Sumlińskim: https://nczas.com/2020/02/03/ukarany-za-poglady-polityczne-dzialacz-konfederacji-zawieszony-w-prawach-studenta-ma-srednia-5-0-i-niedlugo-mial-sie-bronic-na-uniwersytecie-warszawskim/

wercia 05.02.2020 10:34:57

@wercia 10:34:57 @ wican

To jakieś sabaty czarownic i czarowników te komisje dyscyplinarne.

Tymczasem PiS wroga widzi przede wszystkim w Konfederatach.
https://niepoprawni.pl/blog/rebeliantka/demokracja-po-lipinsku

Rebeliantka 05.02.2020 21:02:26

@Rebeliantka To wszystko już niedługo może być w Polsce obowiązkowe!

JAK OSWAJA SIĘ POLAKÓW ABY NIE REAGOWALI NA PRZYPADKI PEDOFILII?
Seks z dziećmi jest dla zdecydowanej większości Polaków nie do zaakceptowania. Dlatego pedofile i deprawatorzy za wszelką cenę próbują oswoić całe nasze społeczeństwo z pozostałymi zboczeniami i dewiacjami seksualnymi, aby ludzie zaakceptowali je jako coś normalnego i przestali na nie reagować. Dzięki temu Polacy mają stać się obojętni również wobec molestowania seksualnego dzieci. W tym celu szczególnie promuje się w Polsce homoseksualizm, który jest z pedofilią ściśle związany. Całość ze zdjęciami pod linkiem
https://stronazycia.pl/stop-pedofilii/poradnik/jak-oswaja-sie-polakow-aby-nie-reagowali-na-przypadki-pedofilii/

Ps…Aby Polacy stali się obojętni wobec pedofilii, promuje się homoseksualizm i inne zaburzenia seksualne. Celem tzw. parad równości jest oswojenie Polaków z zaburzeniami seksualnymi.

kula Lis 69 06.02.2020 08:38:36

@Rebeliantka

Najpierw zgwałcił, a później zabił trzyletniego chłopca.
Sąd wydał łaskawy wyrok. Prokurator generalny zapowiedział złożenie kasacji do SN. Złożenie kasacji do Sądu Najwyższego ws. wyroku dla Steve’a V., który zgwałcił i śmiertelnie pobił trzyletniego syna swojej partnerki, zapowiedział w czwartek szef MS, prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Tego rodzaju wyrok jest szokujący podkreślił minister. Sąd Apelacyjny w Łodzi złagodził w środę wyrok z 25 do 15 lat więzienia dla Steve’a V., mającego obywatelstwo kanadyjskie i portugalskie, skazanego za zabójstwo ze zgwałceniem trzyletniego syna swej partnerki i znęcanie się nad chłopcem. Wyrok jest prawomocny. Jak uzasadnił przewodniczący składu sędziowskiego Krzysztof Eichstaedt, wymierzona wcześniej kara 25 lat więzienia była karą o charakterze szczególnym i rażąco niewspółmiernie surową. O tę kwestię pytany był w radiowej Jedynce minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Tego rodzaju wyrok jest szokujący ocenił Ziobro. Jak podkreślił, nawet gdyby w sprawie chodziło o sam gwałt, mężczyzna nie powinien nigdy nie wyjść na wolność. Doszło do licznych obrażeń ciała tego dziecka, obrażeń czaszkowo-mózgowych skutkujących masywnym, przymózgowym urazem, złamaniem kości w obrębie pokrywy czaszki. Proszę sobie wyobrazić, z jaką siłą ten drań uderzał to dziecko mówił minister. Ziobro podkreślił też, że ciężko uznać, że nie jest to zabójstwo, a pobicie ze skutkiem śmiertelnym. To było zabójstwo, to było morderstwo. Dobrze, że jako prokurator generalny, jako minister sprawiedliwości, dzięki połączeniu tych dwóch urzędów mam możliwość skierowania kasacji do Sądu Najwyższego i z całą pewnością taka kasacja do Sądu Najwyższego wpłynie dodał. Zdaniem ministra „mamy do czynienia z takim zachowaniem wśród sędziów, które zupełnie odbiega od elementarnej wrażliwości i społecznego poczucia ogromnej większości Polaków”. W lutym ub.r. Sąd Okręgowy w Sieradzu skazał Steve’a V. na 25 lat więzienia. Od tego wyroku apelację złożyły obie strony. Prokuratura nie zgodziła się z przyjętą przez sąd kwalifikacją prawną czynu i wymierzeniem kary 25 lat pozbawienia wolności, żądając dożywotniego pozbawienia wolności i przyjęcia, że czyn, którego dopuścił się oskarżony to zabójstwo z zamiarem ewentualnym. Z kolei obrońcy oskarżonego wnioskowali o uniewinnienie 28-letniego mężczyzny. Uznaliśmy, że nie ma podstaw, żeby przyjąć, że oskarżony dopuścił się zbrodni zabójstwa, czy to z zamiarem bezpośrednim, żeby chciał jej dokonać lub zamiarem ewentualnym. Jeśli ktoś chce dokonać zabójstwa lub godzi się z tym faktem, nie zachowuje się jak oskarżony, nie powiadamia matki dziecka, nie asystuje jej przy udzielaniu pomocy. Mamy też do czynienia z jednym ciosem, gdyby tych uderzeń w głowę było więcej wtedy mogliśmy rozważać, że mamy do czynienia z zabójstwem z zamiarem ewentualnym uzasadniał w środę swój wyrok Sąd Apelacyjny w Łodzi.
PAP

Ps…Jakie może być jeszcze bardziej brutalne „przestępstwo”?! Co to za skład sędziowski? Podano tylko nazwisko przewodniczącego a reszta tych potworów w togach? Wydaje mi się, że fakt ten świadczy albo o głupocie sędziego, albo też o zachłanności na dobra doczesne. Ale, na pewno, mylę się! Warto sprawdzić skłonności tego sędziego. Może to współczucie „koledze po fachu”. Normalny człowiek po prostu dostaje trzęsawki na taką zbrodnię. A ten obniża zasądzone 25lat. Współczuje? DOŻYWOCIE! Nie dziwota taki wyrok, jeśli sędzia Sądu Najwyższego uwielbia 13-letnie dzieci w Tajlandii to przykład idzie z góry. Wielka szkoda, że tego degenerata tzw. sędziego Krzysztofa Eichstaedta, nie spotka to co spotkało tego malutkiego Polskiego chłopczyka , a co ta wyjątkowa sędziowska kanalia „wyceniła ” tylko na karę 15 lat więzienia. Takich „sędziów” należy jak najszybciej usuwać z aparatu tzw. „sprawiedliwości”. Cały skład sędziowski powinien być wyrzucony, to degeneraci, których powinno się wywalić na zbity pysk pozbawiając praw emerytalnych. Wszyscy won. Oskarżyć tych sędziów i wsadzić ich do celi z więźniami, którzy pokażą im co oznacza gwałt, nie mówiąc już o gwałcie na bezbronnym maleństwie! Czy ten przedstawiciel kasty to pobratymiec Rumkowskiego Haima co za nienawiść do Polaków w wyrokach takich sędziów. Ten sędzia jest gorszy od tego zbrodniarza! Kto takich upadłych ludzi mianował sędziami? To jest oczywiście pytanie retoryczne. Ruski okupant Polski i jego kolaboranci! Kolejny kandydat do przyspieszonego opuszczenia kasty zbirów niezwykłych. Te dziecko nie zdążyło poznać życia i odeszło w cierpieniu oraz przekonaniu, że wkoło samo zło. Idiota z kasty zmniejszył wyrok do 15 lat czyli teoretycznie za 7,5 na wolności. Za taka zbrodnie powinna być kara śmierci! 25 lat to już jest łagodny wyrok! Wiesz tępy sędzino ile ten typ dostałby w UK albo USA? Takie pajace w togach doprowadzą Polskę do anarchii i chaosu! W kaście prokuratorzy i sędziowie mają nazwiska ruskie, białoruskie, ukraińskie, żydowskie lub niemieckie, czy to przypadek? .Samo zgwałcenie 3 latka powinno karane być gardłem.. Eichstaed (czyżby żydowski miot?) (dla tego bandyty żydowskiego w todze pseudo-sędziego, gwałt i zabójstwo na maleńkim bezbronnym dziecku to za mało, by skazać bandziora na dożywocie. Tego żydowskiego sędziego wsadzić z pedałami do końca życia. 100 tysięcy, tyle jest warte życie dziecka dla sędziów w Łodzi. Nie płakać, a ryczeć się chce) Sąd Apelacyjny nie ma najmniejszych wątpliwości co do dokonania gwałtu i zabójstwa 3 letniego chłopca przez skazanego na 25 lat więzienia co jest przesadą więc obniżamy na 15 lat. Degeneraci! Gwałt, pobicie ze skutkiem śmiertelnym na trzylatku i to jeszcze mało? Tylko jedno dziecko, wyższy wyrok jeśli byłoby kilkoro? Co za cynizm. Cały skład sędziowski won z zawodu. Jak można przyjąć, że oskarżony zadał tylko jeden cios w głowę. To ma świadczyć, że można mu dać tylko 15 lat odsiadki. Cios w głowę 3 latka to zawsze śmierć …Jest takie jedno bardzo gorzkie pytanie czyżby ci zdegenerowani sędziowie SA uważali, że gwałcenie i zabijanie 3 letnich chłopców nie zasługiwało na najwyższy wymiar kary aby nie urazić lgbt ? Nie daj Bóg by w mojej rodzinie by się to stało rozliczył bym tego zbrodniarza i sędziego na 100%!

kula Lis 69 06.02.2020 12:19:02

Opublikowano za: http://rebeliantka.neon24.pl/post/152954,madra-uczciwa-polska-murem-za-prof-ewa-budzynska

Wypowiedz się