Kilka wniosków z marszu ,,Niepodległości” – Zygmunta Wrzodaka

zygmunt_wrzodak

Oceniam kolejny tzw. ,,marsz niepodległości” pod kątem organizacyjnym oraz politycznym bardzo źle. Mam takie wrażenie, jakby organizatorom tego marszu zależało na celowej klęsce. Nie wyciągnięto żadnych wniosków z lat poprzednich, w których lewacki świat medialno – salonowy wył z powodu burd wyrządzanych przez prowokatorów podczas marszu. Organizatorzy mając to w pamięci, powinni następny marsz przygotować pod kątem organizacyjnym i politycznym perfekcyjnie. Wszystkie media trąbiły w jedną trąbę, wiedząc z góry co się wydarzy podczas marszu, podobnie czynili to prowokatorzy, ponieważ organizatorzy puścili marsz na żywioł, a więc hasło ,,róbta co chceta” podczas tego marszu aż nadto było widoczne.

Kilka demonstracji w swoim życiu przygotowywałem, te pierwsze (pomijam te z czasów stanu wojennego) na początku lat 90 domagając się lustracji i dekomunizacji oraz przeciwko tzw. ,,Bolkowi”, min. paląc jego kukły przed Belwederem. Demonstracje wtedy też były puszczone na żywioł, konsekwencje były poważne, ale następne były już dokładnie wyreżyserowane pod kątem organizacyjnym. Za moich czasów nie mogło być osób na demonstracji pod wpływem alkoholu oraz w kominiarkach, tacy byli natychmiast usuwani z tłumu, robiły to nasze służby i policji, wcześniej informując każdego demonstranta o naszych zasadach jakie obowiązują podczas demonstracji.

Każda demonstracja miała swój przekaz medialno–polityczny, demonstracja miała swój transparent przewodni z hasłem oraz transparenty informacyjne o co nam chodzi. Drukowaliśmy ulotki z postulatami, plakaty, instrukcje dla demonstrantów a w kolejnych demonstracjach mieliśmy swoją łączność.

Niestety, ale organizatorzy marszu nie przebili się do opinii publicznej z konkretnym hasłem przewodnim,  kompletnie położyli organizacje marszu. Hasła w rodzaju ,,raz sierpem,,, to przeżytek, to było dobre na przełomie lat 80/90, a nie teraz. Potrzeba nowego rozdania.

 

Zawsze demonstracje powinny zacząć się od zebrania ludzi w jednym miejscu, wystąpień osób, które odpowiadają za taki marsz, są przemówienia organizacyjne i polityczne.

Następnym błędem była sama trasa przemarszu, po co taki długie włóczenie się po Warszawie, wystarczyło przejście o wiele krótszą trasą. Kończąc przed pomnikiem Romana Dmowskiego, takim samym programem jakim się zaczęło, można jeszcze zakończyć krótkim koncertem pieśni patriotycznych.

Sama ochrona marszu, to gołym okiem było widać, że nie została przeszkolona a powinna.

Właśnie ,,salonowi” zależało na takim chaosie, jak było podczas marszu. Ale największym błędem było zapewnienie policji, że sami się ochronimy i policji nie potrzebujemy. To poważny błąd organizatorów. Takie zapewnienia może sobie składać Tusk, Kaczyński, Kalisz, ponieważ salon, media i ich bojówki samych siebie nie zaatakują. Dlatego obowiązkiem było na dwa dni przed marszem objechać trasę z policją i na bieżąco usuwać miejsca, które mogły skończyć się rozróbami. To organizator powinien zażądać od policji zamknięcia bram i bocznych ulic na trasie przemarszu oraz ochrony ambasad. Policja powinna chronić boki i tył demonstracji, od tego oni są. Własna ochrona jest tylko uzupełnieniem ochrony demonstrantów przez policję. To organizatorzy powinni informować demonstrantów dużo wcześniej, jaki scenariusz przewidują podczas marszu, wydając dyscyplinującą demonstrantów instrukcję. Tego nie było. Lepiej mieć o 1000 mniej demonstrantów, niż skompromitowany marsz.

O to chodziło okrągłostołowcom, żeby taki scenariusz przyjąć, aby odpowiedzialność za rozróby, które urządzili ich prowokatorzy spadło na Ruch Narodowy w Polsce, który tak bardzo ciężko odtworzyć. Te ,,błędy” celowe lub nie, doprowadziły do tego, że przeciętny Polak nie wie, o co chodzi ,,narodowcom” i wyciągają wniosek, że następni to świry i rozrabiacze i nie mają żadnego planu ratowania Narodu i Polski.

Min. dlatego odpowiednie służby, tak na szybko w piątek udekorowali tęczę, by ich prowokatorzy mieli co podpalić.

Swoich agentów ustawili z koktajlami mołotowa na dach budynku przy ulicy Skorupki, by rzucać i prowokować demonstrantów. Rozrabiali tam skuteczni prowokatorzy w kominiarkach. Klasyczne sprowadzenie na boczny tor celów przemarszu

.

Największym sukcesem salonu, była ewidentna prowokacja przed ambasadą rosyjską. Przecież ten Sienkiewicz łże w żywe oczy,  wręcz rżnie głupca, że Policja chroniła ambasadę Rosji od frontu, ponieważ tędy marsz nie przechodził, marsz szedł na tyłach ambasady? Czyli  z góry wiedział, że tył ambasady będzie zaatakowany i on nie reagował, mógł nawet swojego prowokatora z butelką benzyny wpuścić w tłum i cel osiągnąć – w postaci kompromitacji ruchu narodowego i skłócanie na życzenie Niemiec i Usraela Polaków z Rosjanami. Ta gnida polityczna Sienkiewicz to wyjątkowo niebezpieczny człowiek dla Polski, podobnie zresztą jak Sikorski, ci dwaj ,,spadochroniarze” wiedzą dla kogo pracują i ,,dobrze” wywiązują się z swoich zadań. Ci dwaj ,,geniusze” powinni codziennie być badani wariografem w związku z ich działalnością ,,polityczną”.

Proszę zauważyć, kto zyskał politycznie na tzw. ,,marszu niepodległości”. Moim zdaniem skorzystali wszyscy oprócz Ruchu Narodowego. Skorzystała władza, czyli PO, ponieważ skompromitowała ten marsz pod kątem organizacyjnym, skorzystał Kaczyński, ponieważ on jest ,,odpowiedzialnym, spokojnym, wyważonym, prawicowym” politykiem, skorzystała lewica, ponieważ pokazują palcem, że to ,,faszyści” z RN chcą nam podpalić Polskę. Czyli skorzystali salonowcy, ,,dwór magdalenkowy”, oni się umocnili politycznie i uwiarygodnili się w swoich elektoratach, że są ,,rozsądnymi” politykami. Okrągły stół znowu górą!!!

 

Oczywiście, pomogli im dziennikarze, tu wszyscy w jedną trąbę dmuchali, polegało to na tym, aby przypodobać się władzy i koncesjonowanej opozycji, tak by mieć intratne zlecenia reklamowe dla swoich mediów, a za tym idą wysokie apanaże finansowe dla darmozjadów pracujących dla tych medialnych oszustów.

Pytanie jest jedno, ale zasadnicze, czy o konsekwencjach takiego bałaganu zdawali sobie sprawę organizatorzy marszu?

 

Myślę, że jedni z tych organizatorów są kompletnie nie przygotowani do wzięcia odpowiedzialności za przewodzenie RN, a drudzy to karierowicze, którzy przykleili się do RN, by zaistnieć medialnie. Słuchając wypowiedzi Artura Zawiszy i  Krzysztofa Bosaka, śmiem twierdzić, że oni są tu dla swoich karier a nie z powodu swojej ideologii narodowej. Oni nie odróżniają anarchistów oraz anarchii od myśli narodowej. Pomijając organizację marszu, wypowiedzi tych dwóch panów są żenujące. Brną w kłamstwie i głupocie, ponieważ nie potrafią logicznie wytłumaczyć, gdzie była przyczyna błędu organizatorów, ale również i policji. Przecież za spalenie tęczy, rozróby na ulicy Skorupki i rzucanie rac na teren ambasady wraz ze spaleniem budki policyjnej, winni są przełożeni policjantów, czyli minister MSW i Komendant Główny Policji, trzeba o tym wyraźnie mówić. Winą organizatorów jest to, że kolejny raz nie przewidzieli skutków prowokacji.

 

Pytam dlaczego ambasada Izraela i USA w Warszawie była chroniona od tyłu i przodu a ambasada Rosji nie była chroniona?

Zawisza i Bosak cieszą się ze skutków i konsekwencji ataku na ambasadę Rosji, ale dlaczego ci dwaj karierowicze nie zaatakowali ambasad Niemiec, Izraela i USA, przecież to nowi – starzy nasi ekonomiczni okupanci. Trzeba być wyjątkowo podłym watażką, aby chronić prawdziwych oprawców rozbiorów Polski, odwracając uwagę Polaków, atakując tych co w rozbiorach Polski nie maczają palców. Zawisza & Bosak informują opinię publiczną, że oni 11-11 maszerują po Warszawie, ,,świętując Niepodległość” Polski. Pytam jaką ,,Niepodległość”, Czyją Niepodległość??? Tak działa głupota lub konspira: tak by wtłaczać Polakom kłamstwa, w rodzaju, że Polska jest Niepodległa, bo tak nie jest.

Powielanie tekstów Komorowskiego to nic innego jak zgoda z ekonomicznymi rozbiorami Polski, to  służy tym co doprowadzili do takiej sytuacji Polskę i służy wrogom Polski.

Przecież Polska po wejściu do NATO i UE oraz podpisaniu Traktatu Lizbońskiego przez L. Kaczyńskiego, utraciła swoją Niepodległość na rzecz tych ponadnarodowych korporacji. Polska nie ma już własnej polityki zagranicznej, ekonomicznej, gospodarczej, obronnej.

Jarosław Kaczyński, powiada, że są ,,siły wewnętrzne w Polsce, które osłabiają naszą Niepodległość”. Przecież to wyjątkowy kłamca, wyjątkowy agent w/w korporacji. To nie kto inny tylko on razem z Kwaśniewskim, Komorowskim, swoim bratem walczyli o wejście do kołchozu UE, to oni razem walczyli o zatwierdzenie TL, to oni razem na rozkaz swoich mocodawców z Usraela napadli na suwerenne kraje.

Niepodległość Polski wyprowadzono z Polski do Berlina, Brukseli, Waszyngtonu, Tel Avivu.

Polskę wyprowadzono z Polski do w/w korporacji. O jakiej Niepodległości mówi Zawisza, co on świętuje??? Polską rządzi wynajęta przez w/w korporacje służba, której pomagają obce służby specjalne oraz wszech–potężne media. To jedyna Rosja nie chce przyjąć prawa narzuconego z zachodu: ,,cywilizacji satanizmu i homoseksualizmu”, to jedyna Rosja zamknęła w więzieniu złodziei majątku narodowego w tej części Europy i to kole w oczy agentów niemieckich i usraelskich, którzy są zainstalowani tu nad Wisłą.

Jedynym krokiem po zajściu przed ambasadą Rosji, który mógłby skompromitować układ rządowy, było to aby organizatorzy odcięli się od tych, którzy podpalili budkę i którzy rzucali race na teren ambasady i potępili Sienkiewicza (szefa MSW) za to, że celowo nie zabezpieczył terenów ambasady Rosji. To on w pełni odpowiada za to, co się stało. Wtedy mogłoby skończyć się dymisją tego nieudacznika w rządzie, a tak to Polacy nadal wierzą, że to narodowcy podpalili budkę przed ambasadą. Niestety, ale Zawisza chce wymienić spaloną budkę na tupolewa, takie stwierdzenia kompromitują go.

Narodowiec, który nie potrafi  odróżnić dobra od zła, nie jest Narodowcem, jeżeli nie wie co to jest prawdziwa Niepodległość z Suwerennym Narodem nie jest Narodowcem.

Śmiem twierdzić, że w wielu wypadkach pod szyldem budowy RN w Polsce podpisują się uzurpatorzy, których celem jest skompromitowanie prawdziwego RN, tak żeby on nigdy nie powstał. Jeżeli już RN podnosi się, to w odpowiednim momencie uzurpatorzy ci zadają ciężki cios, jak to robią swoimi nieodpowiedzialnymi słowami Zawisza & Bosak.

Bardzo bolesny cios RN zadał Roman Giertych, który z radykalnego narodowca przemianował się na salonowca: tubę środowisk skrajne liberalnych, który dla kariery poświęcił nawet bliskich ze swojej rodziny. Czy Bosak i Zawisza z czasem nie pójdą śladami  RG, tego nie jestem pewien.

Podkreślam: bez budowy formacji ideowej, bez programu, bez szkoleń, ciężkiej pracy organizacyjnej nie zbuduje się trwałej organizacji.

Za rok ,,Marsz o odzyskanie Niepodległości”, musi ulec organizacyjnej, ideowej, programowej, personalnej zmianie. Powielanie co roku tych samych błędów, to równa się powolnemu zejściu ze sceny.

Zygmunt Wrzodak

13-11-2013 rok

 

Wypowiedz się