Wyjaśnienia Aktualizacji Tajnych Programów Kosmicznych, Odcinek 3 – Grupa Oriona – Recenzja

Data publikacji: 23 grudnia 2022

Corey & Mike Waskovsjt

Strona źródłowa: https://ascensionworks.tv/ 

Witajmy wszystkich czytelników i widzów Kosmicznego Ujawnienia. 

Odcinek 3 z serii „Wyjaśnienia aktualizacji Tajnych Programów Kosmicznych” nie został opublikowany ani na kanale Coreya SphereBeingAlliance (https://www.youtube.com/@SphereBeingAlliance/videos  ) ani nie został nam przesłany do tłumaczenia i z tego powodu rozumiemy, że Corey nie życzy sobie, by został upubliczniony. Przychylamy się do jego niemej prośby i poniżej przedstawiamy Wam recenzję z tego, co zostało tam omawiane, oraz podajemy odnośniki do artykułów, które opisują te zagadnienia. 

Musimy szczerze wyznać, że odcinek ten przekazuje makabryczne informacje odnośnie celu składania ofiar z ludzi, zachowania Reptylian i istot Wysokich Szarych oraz porusza temat błędnego koła inkarnacji na Ziemi. Lojalnie ostrzegamy Was, że materiały tutaj zawarte mogą być postrzegane przez ludzi jak scenariusz żywcem wzięty z horroru i dlatego też, nie oglądajcie, nie czytajcie ani nie odsłuchujcie ich, jeśli pragniecie pozostać w wysokich energiach Love & Light. 

Oryginalne filmy z Coreyem są dostępne na jego portalu https://ascensionworks.tv/ gdzie należy uiścić miesięczną opłatę subskrypcyjną w wysokości $84 na rok. Opłata ta może różnić się w zależności od subskrypcji. 

W części 3 wyjaśnień aktualizacji TPK Corey omawia podróż jaką odbył na Antarktydę, podczas której był świadkiem makabrycznych rzeczy. Wizyta w ogromnym reptyliańskim podziemnym mieście była traumatycznym wydarzeniem, a przetworzenie tych informacji zajęła mu trochę czasu. 

Corey był świadkiem manipulacji dotyczących naszego duchowego rozwoju, który jest blokowany przez istoty Wysokie Szare oraz Reptylian, przy pomocy urządzeń, które ściągają dusze gotowe do wzniesienia z powrotem „na ziemię”. Zgodnie z jego doniesieniami istnieją operatorzy, którzy na bieżąco monitorują ruchy poszczególnych dusz, a gdy któraś pragnie wyzwolić się z koła karmy, zostaje przechwycona i umieszczona w odpowiednim schowku technologicznym. 

Istnieje również metoda przechwytywania dusz po śmierci, które idą w stronę światła. Ponoć to też jest pułapka. 

W ten sposób Corey wyjaśnia połączenie świata duchowego ze światem kosmitów.

Kolejno Corey opisuje fakt, że duchy, demony, zjawy, istoty cienia czy piekło jest to wszytko wytworem naszej kolektywnej wyobraźni. Ponieważ uwierzyliśmy, że coś takiego istnieje, zamanifestowało się to, a obecnie jest to samo napędzająca się maszyna. Istoty zwane przez nas istotami cienia są sługusami Reptylian, którzy wysyłają ich do naszej rzeczywistości, by tworzyć chaos. Ze szczegółami na ten temat możecie zapoznać się w poniższych odnośnikach. 

Następnym ważnym wątkiem, który jest omawiany w tym odcinku jest inkarnacja istot pozaziemskich do naszych społeczeństw. Ponoć w podziemnym mieście na Antarktydzie istnieją dziesiątki tysięcy komór hibernacyjnych, w których przebywają ciała kosmitów, którzy właśnie przeżywają swoje życie na Ziemi. Tam czekają na zakończenie swojej inkarnacji. Zgodnie z doniesieniami płynącymi z różnych źródeł, takich miejsce jest tysiące. 

Kosmici wcielają się we wszystkie warstwy społeczne i obejmują decyzyjne stanowiska na naszej planecie. Polega to na manipulacji ludźmi w kierunku ich agendy, która polega na zbieraniu naszej energii – loosh, którą oni się żywią. Nie tylko nasza energia ich interesuje. Ponoć przetwarzają nasze ciała na pożywienie, tworząc z niego papkę.  Następnie jest ono wchłaniane do ich organizmów po nałożeniu na skórę. 

Ich manipulacja roztacza się na całą naszą ziemię i z tego powodu nasza sytuacja wygląda jak wygląda. 

Również religie są pomysłem kosmitów, którzy albo je tworzą, albo korumpują te istniejące, a następnie wykorzystują naiwność ludzi do swoich celów. Religie są tworzone po to by podporządkować sobie ludzkość. 

Corey opisuje również różnego typu kosmitów od Reptylian, przez wysokie Istoty Szare, a kończy na insektoidach. Ci ostatni są ponoć doskonałymi genetykami, którzy bawią się różnymi genami po to, by tworzyć nowe krzyżówki biologiczne. Rasy insektoidów nie są przedstawiane jako te negatywne. Są one wyposażone w inną konfigurację umysłów i z pewnością nie dysponują taką paletą emocji jak rodzaj ludzki. To pozwala im na logiczne ułożenie planu działania, do którego potrzebują nowych materiałów biologicznych. Geny ludzkie, należą do jednego z nich. Potrafią one dosłownie wyhodować statki kosmiczne, które tworzone są z różnych materiałów genetycznych i są odporne na ekstremalne warunki panujące w przestrzeni międzygwiezdnej. 

Bazy na Księżycu i w innych lokalizacjach są zakładane w przestrzeni międzywymiarowej i z tego powodu są one odporne na ataki naszej konwencjonalnej broni. Mogą być one widzialne przez nas, jednak nie projektują się w naszej rzeczywistości jako obiekty materialne. Corey przypomina, że Księżyc podzielony jest na strefy wpływów należących do różnych ras pozaziemskich. Wszystkie one posiadają swoje bazy podziemne, gdzie prowadzą swoje placówki dyplomatyczne. W niektórych przypadkach mieszczą się tam laboratoria, w których wykonuje się przeróżne eksperymenty naukowe, w większości genetyczne. 

Odcinek kończy się na opisie składania ofiar z ludzi w celu otworzenia portalu umożliwiającego fizycznie odwiedziny kosmitów miejscu, gdzie te ofiary są składane. Corey ponoć oglądał jedno z takich wydarzeń w czasie odbywania lotu do podziemnego miasta reptyliańskiego usytuowanego pod lodami Antarktydy. 

Podobne i inne informacje podawane przez Corey’a w tym odcinku opisane są w poniższych załącznikach. 

Pozdrawiamy Was i dziękujemy, że z nami jesteście. 

ODNOŚNIKI do omawianych tematów:

Opublikowano za: https://kosmiczneujawnienie.com/2023/04/29/wyjasnienia-aktualizacji-tajnych-programow-kosmicznych-odcinek-3-grupa-oriona-recenzja/

Comments

  1. adamd says:
  2. adamd says:
  3. adamd says:

    Można też i tak myśleć…
    https://tergiwersacja.wordpress.com/ufo-szopka/falszywa-inwazja-ufo/
    quote;
    “Część doniesień na temat UFO to zwinne latające spodki. Część to gigantyczne pojazdy pełne świateł, czasem nawet dziwacznych symboli. Jestem przekonany, iż wiele z nich zostało wybudowanych pod kątem nie przydatności bojowej, a… psychologicznej. Nie chodzi tu o skuteczność frontalną, a o to, by dobrze wypadły w telewizji, by były efektowne. By powaliły ludzkość na kolana, i… znikły (na skutek czy to tajnych technologii, czy ziemskich chorób – oficjalną wersję zawsze się wymyśli), pozostawiając ją zjednoczoną w ramach Nowego Porządku. Oczywiście patrząc na inne wielkie szopki z przeszłości, zazwyczaj coś w jakimś stopniu nie powodzi się. Tutaj drobna klęska mogłaby zdemaskować NWO. Dlatego UFO-szopka to Plan B, w razie niepowodzenia z chorobami, zamachami i globalizacją, w przypadku ostateczności i desperacji, władcy tego świata postawią powodzenie ich przedsięwzięcia, Nowego Porządku Dziejów, na jedną kartę – finałową kartę.”

    Copyright by Tergiwersacja 2011

    • Klub Inteligencji Polskiej says:

      Werner von Braun, znany jako twórca programu rakietowego III Rzeszy, kiedy był w USA i tuż przed swoją śmiercią, chyba na raka w pierwszej połowie lat 70-tych powiedział swojej sekretarce dr Rossin (nie pamiętam dokładnie nazwiska) że, Zachód, w tym kompleks militarno-przemysłowy ma następujące strategie zagrożenia i wroga: najpierw ZSRR/komunizm, następnie terroryzm, a następnie zagrożenie asteroidami, a następnie atakiem cywilizacji kosmicznych. To ostatnie jest obecnie w realizowane. Tylko, że na Ziemi wiele tych cywilizacji jest obecnych od bardzo dawna, tylko są w ukryciu…

  4. adamd says:

    Sami w kosmosie?
    I co dalej?
    https://www.youtube.com/watch?v=wd-ndKV6w8M

  5. adamd says:
  6. adamd says:

    Co jeszcze wypłynie na jaw? Oto jest pytanie..
    Żyjemy (?) w iluzorycznym świecie w energetycznej bańce,
    nad którą ktoś ma “boską” pieczę. Kto to, czy też co to jest, nigdy się nie dowiemy.
    Ten otaczający nas świat jest iluzją, a może nie?
    https://www.typex.info/oppenheimer-atomowa-sciema/

    https://gazeta.us.edu.pl/node/220221
    “Złote myśli Sedlaka…
    Bóg dokonuje się w nas kwantowo
    Kościół to wielki furgon zaprzężony w ludzkie szkapy
    Dom rodzinny to wylęgarnia i tuczarnia drobiu ludzkiego, który potem na rzeź pójdzie
    Liczba głupców jest niezliczona. Czyli na resztę wypada dar mądrości
    Kropla gnojówki więcej zapaskudzi niż kropla miodu osłodzi”

  7. adamd says:

    Ciemno wszędzie, zimno wszędzie, czyli spokojnie czekamy na przedwiośnie.
    Aby czas szybciej płynął (a co tam..) proponuję taki adresik..
    https://www.youtube.com/@astrawayhello/videos
    A tam jak za mojej młodości są zebrane wieści które określaliśmy..
    Mydło, powidło, gumowe organki.. czyli Astraway – YouTube.
    !! Prawdziwa historia planety !!
    https://www.youtube.com/watch?v=Z5g-W8sBTMg

    • adamd says:

      I jak tu nie lubić Bacy i Jego przemyśleń?
      https://bacologia.wordpress.com/2026/01/16/szybkie-wiesci-292/#more-18823
      quote;
      “3. Brak newsa też jest newsem jeśli wiadomo o co chodzi. A chodzi o to że odkąd zawodowy i pomarańczowy zakończywacz wojen rozpoczął dwie nowe wojny: z Wenezuelą i Grenlandią, nagle zamilkły Konie Rafały.
      Konie albo się rozpękły z przeżarcia czerwonymi pigułkami i gdzieś tam leżą w rowie całe porozpękane albo poczuły się jakby ktoś je smagnął pejczem po dupie i przeszły w galop pokrywając się pianą. Konie milczą od miesiąca i zastanawiam się czy „taki był plan”
      Tak czy siak nawet nie ma czego linkować… a szkoda, bo trochę schizofrenicznych opowieści zawsze dobrze jest zapodać, ponieważ bardzo zdrowo jest się pośmiać z wioskowych idiotów. Wierzących w Q – onany, Jezusy i inne systemowe brednie.
      Chodzą plotki że pomarańczowy wór gówna ma niedługo obcych z kosmosu ogłosić. Na konia Rafała powinno to zadziałać jak szpicruta…
      Żeby więc nie było to tamto i że nie uprzedzałem powiem tak: UFO i rzecz jasna ufoludki z kosmosu to były, są i zawsze będą wyłącznie brednie. Żadnych ufoludków nigdy na Ziemi nie było i nigdy żadnych ufoludków nie będzie.
      Są bowiem bezsporne sprawy, które to raz na zawsze uniemożliwiają.
      Proszę po pierwsze zwrócić uwagę na ten jakże wymowny szczegół: odkąd każdy z nas ma w kieszeni dobry aparat i dobrą kamerę, nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki poznikały z mediów zdjęcia latających dysków czyli klasycznego UFO. No nie ma. A powinny codziennie być miliony. To po pierwsze.
      A po drugie, są jeszcze uniemożliwiające jakiekolwiek międzygwiezdne wizyty prawa fizyki. Z których najważniejszym jest prędkość światła, która zamyka ostatecznie temat. Podobno wynosi ona 300 tysięcy km na sekundę w próżni ale prawda jest taka że żaden z naukofców jeszcze nigdy tego nie mierzył w kosmicznej próżni. Ale dla świętego spokoju można to przyjąć za prawdę aczkolwiek ta prędkość nie jest wcale stała. W wodzie światło zwalnia o jedną trzecią, w szkle, plastiku jeszcze bardziej, natomiast w laboratoriach udało się komuś nawet światło zatrzymać.
      Nam się tylko wszystkim od małego wmawia, że prędkość światła jest największa i taka ogromna, że ja pierdolę. To po to żeby nas urobić. Tymczasem to żadna prędkość – nawet te hipotetyczne – 300 tysięcy km na sekundę – bowiem w praktyce to jest tempo ślimaka wybierającego się z Rzeszowa do Portugali. No tak, sama podróż światła przez Drogę Mleczną trwa 100 tysięcy lat – i już nie wspominając o podróżach do innych galaktyk. Albo o jakimś czasie na wizyty. Sam przelot trwa tyle czasu na maksymalnej możliwej prędkości. To dyskwalifikuje jakiekolwiek międzygwiezdne podróże. Ani ufoludki tu nigdy nie przylecą ani Ziemianie nigdy nie polecą do ufoludków.
      Ja wiem, są pierdyliony galaktyk, megapierdyliony gwiazd, turbopierdyliony planet i tak dalej i być może na co bilionowopierdylionowej jest nawet jakieś życie. To wiem. Ale te odległości w kosmosie są takie a nie inne, i z tego powodu żadne życie nie przeżyje podróży nawet do najbliższej sąsiedniej gwiazdki. Podróż do innych gwiazd w tej samej galaktyce trwałaby dłużej niż czas jaki upłynął od wyginięcia dinozaurów. Ba, gdyby Starożytni Rzymianie wylecieli do sąsiedniej gwiazdy to jeszcze by nie pokonali jednej dziesiątej drogi. A nie tylko oni, lub my ale też wszystkie hipotetyczne ufoludki mają jeszcze kolejny problem którego nijak nie da się przeskoczyć. Paliwo. Dziś żeby na orbitę postawić małe parokilogramowe pudełko potrzeba bańki z paliwem wyglądającej jak przerośnięta cysterna na kolei. To tylko po to żeby się oderwać od Ziemi. A potem pusto w zbiorniku. W jaki sposób ktoś miałby zabrać paliwo na sto tysięcy lat albo lepiej? No w jaki? Przecież ten ślimak idący z Rzeszowa musiałby ciągnąć za sobą większe niż święty Mikołaj sanie! Z paliwem i jedzonkiem na drogę. I po drodze otworzyć na tych saniach wędrowny uniwersytet, który wykształci w zakresie nawigacji milion kolejnych ślimaczych pokoleń. Żeby w stutysięcznym lub dwustutysięcznym pokoleniu ślimaki nie zapomniały którędy na Rzeszów a którędy na Portugalię.
      Prędkość światła i odległości w kosmosie to są dwie sprawy, których nigdy nikomu nie uda się obejść. Pierdolenie o tunelach czasoprzestrzennych lub podróżach w hiper duper przestrzeni to tylko pierdolenie o Szopenie. Tak samo teoretyczne jak te brednie o gadających wężach i skrzydlatych aniołach…
      I jeszcze jedno, wiem że na starożytnych malowidłach i rysunkach naskalnych są namalowane UFO i ufoludki ale jest małe ale – te że za dwa trzy tysiące lat my będziemy starożytni a tamtejsi archeolodzy też znajdą mnóstwo filmów z naszych czasów, rzeźb i wizerunków UFO. I nie będzie to oczywiście żaden dowód na to że były na Ziemi ufoludki za naszych czasów tylko na to że na Ziemi były brednie o ufoludkach. Kiedyś nie mieli kin, mieli ognisko w jaskini i ściany jaskini robiły za ekran – to wszystko. Gdyby były jakieś ufoludki, (które jak już wiemy nie mogłyby nawet teoretycznie tu być) to by były po nich jakieś namacalne ślady. A niczego nie ma.
      To tyle, jeśli nastąpi oficjalne pierdolenie ufo oszołomów o UFO i ufoludkach to każdy myślący będzie wiedział że to ściema taka sama jak covid. Mimo iż miliony baranów jak zawsze dadzą się do bredni przekonać. Człowiek rozumny natomiast będzie wiedział już od pierwszego momentu, że nie ma i nie było żadnych ufoludków bo prawa fizyki twierdzą że nie może ich być.
      Zrozummy jedno: nawet chytry Kolumb nie wybrałby się do Ameryki gdyby nie mógł ukraść i potem za to co ukradnie sobie pożyć. Gdyby miał wypłynąć tylko po to żeby milionowy jego potomek tam dopłynął to nie ma opcji żeby ruszył dupę w ten beznadziejny rejs. Tak samo żaden Ziemianin nie ruszy dupy w kosmos ani żaden hipotetyczny ufoludek nie ruszy dupy na Ziemię. To takie proste. Już nie mówiąc o innych galaktykach, bo tacy na przykład starzy dobrzy Plejadanie nawet gdyby potrafili latać z prędkością światła to na Ziemię mieliby prawie 500 lat w jedną tylko stronę
      Heh, prawie 500 to by tylko im upłynęło, bo reszta Plejadan nie latająca z prędkością światła postarzałaby się o tysiące lub miliony lat – a więc ci którzy wyruszyli nawet nie mieliby po co i do kogo wracać. Nie, nie, nie… im dłużej się człowiek nad tym gównem zastanawia to tym większy z podróży kosmicznych robi się nonsens. UFO to poronione zjawisko podobne do wysrywów o płaskiej ziemi.
      Tak czy siak ufoludków nie ma ponieważ nie ma takiej opcji.
      W środku pustej Ziemi siedzą te starożytne skurwysyny, które te brednie o kosmicznym pochodzeniu ciemnej masie od tysięcy lat sączą. Odwracają ludzką uwagę na kompletnie inny kierunek aby się zakamuflować. Ale to są Ziemianie, żadne ufoludki. Gdybym był decyzyjny to bym im wpuścił tam ładunek jądrowy, żeby na spocone od knucia łby, pospadało im z sufitu trochę tynku
      ***********
      Tako rzecze Baca… i co by nie gadać, jest to zgodne z TRIVIUM a tę umiejętność nasi pra-pra mieli opanowaną do perfekcji..
      Wiem bom łacinnik..

Trackbacks

  1. navigate here pisze:

    navigate here

    Wyjaśnienia Aktualizacji Tajnych Programów Kosmicznych, Odcinek 3 – Grupa Oriona – Recenzja

Wypowiedz się