Rosja, Donbas, Noworosja – czas kompromisów minął.

Rosja, Donbas, Noworosja – czas kompromisów minął. Rosja czas by przymusić ukraiński reżim do pokoju. To nielegalny reżim rządzący Ukrainą dokonuje zbrojnej agresji przeciwko obrońcom Donbasu i morduje ludność cywilną !.

Artykuł Aleksandra Dugina.

Rosja, Donbas, Noworosja – czas kompromisów minął.

Aleksander Dugin opublikował na łamach serwisu internetowego Katehon autorski artykuł, w którym przeanalizował sytuację w Donbasie i na Ukrainie oraz krytycznie ocenił politykę Federacji Rosyjskiej w tym strategicznie ważnym kierunku.

W2014roku, czyli 7 lat temu, Rosja popełniła ogromny błąd. Putin nie wykorzystał jedynej w swoim rodzaju szansy, jaka otworzyła się po Majdanie po zamachu stanu i przejęciu władzy przez juntę w Kijowie i ucieczce Janukowycza do Rosji.

Prezydent, konsekwentny w swojej geopolityce, tym razem w tak ważnym momencie nie był sobie wierny. Mówię to bez złośliwości, raczej z głębokim bólem i szczerą wściekłością.

Zmarnowana szansa nazywała się „Noworosja”, „Rosyjska Wiosna”, „Rosyjski Świat”. Jego znaczenie było następujące. Rosja mogła przyjąć korzystne dla siebie stanowisko:

– nieuznanie junty kijowskiej, która przejęła władzę w trakcie brutalnego i nielegalnego zamachu stanu,
– prośba Janukowycza o pomoc do Rosji i opowiedzenie się za przywróceniem porządku konstytucyjnego,
– poparcie Rosji dla powstania we wschodniej Ukrainie,
– wprowadzenie wojsk na żądanie prawowitego prezydenta (model Assada),
– objęcie kontrolą połowy terytorium Ukrainy,
– zajęcie Kijowa.

Tutaj można było zatrzymać się i znaleźć równowagę i uniemożliwić zmianę ustroju kraju.

Zamiast tego Moskwa była zadowolona z ponownego zjednoczenia z Krymem i długotrwałej pomocy dla Donbasu. Dzięki Bogu, że w ogóle nie zostawiliśmy obrońców Republik.

Odmowa takiego rozwoju sytuacji była motywowana „przebiegłym planem”

Po 7 latachwidać, że niestety nie byłoprzebiegłego planu”. Kto jest temu winien ? – łajdaki i tchórze.

Zadecydowali i Surkow pędzi do Donbasu i zaczyna się proces miński. Ale nie chodzi oczywiście o Surkowa, ale o to, że wiedząc, kim jest Surkow i jak się zachowuje, został tam wrzucony by negocjonować. To był znak: zatrzymujemy się i zaczynamy długotrwały i bezołowiowy i jałowy proces, ponieważ wszystko, czego Surkow kiedykolwiek się  dotknął, było dokładnie tym, czym było – do niczego nie prowadziło.

Właśnie wtedy i dokładnie z powodu mojego stanowiska w sprawie Noworosji Kreml skazał wyluczyl mnie. To trwa do teraz. Opuszczając Moskiewski Uniwersytet Państwowy, zabroniono mi wstępu na głównych kanałach, na które do tej pory byłem zapraszany co tydzień. Ściana ciszy.

W tej sytuacji – jeszcze przed przyłączeniem Krymu – dokonałem bardzo ważnej analizy strukturalnej, wypowiadając ją na głównych rosyjskich kanałach, w wielu publikacjach, na blogach i portalach społecznościowych. Sprowadzało się do następujących rzeczy:

1. Jeśli uznamy Krym, powstanie piąta kolumna, czyli wygadani zagraniczni agenci, którzy nie wahają się pracować bezpośrednio dla sił wrogich Rosji.

2. Jeśli zaangażujemy się w tworzenie Nowej Rosji, powstanie szósta kolumna, czyli rządzący liberałowie, oligarchowie i ta znacząca, jeśli nie główna, część elity rosyjskiej, formalnie lojalnej wobec patriotycznego  kursu prezydenta Putina ale nastąpi organicznie kontaktów  z Zachodem i jest to kurs niezwykle uciążliwy.

3. Jeśli dojdzie do Noworosji, logicznie rzecz biorąc, to piąta, a potem szósta kolumna zostaną pokonane, rozpocznie się zwrot Rosji i pełny rozwój z kontrhegemoniczną ideologią. Było dla mnie jasne, że to jedyny sposób działania.

Wszystkie fazy monitorowania przebiegu dramatycznych wydarzeń na Ukrainie i ich geopolityczna analiza – sekwencyjnie, krok po kroku – opisałem w książce „Ukraina. Moja wojna ”.Książka została prawie zakazana.

Krym powrócił do Rosji  , chociaż początkowo wydawało się, że może  nie zostać przyłączony. Przy tej okazji na antenie miałem ciężkie starcie z Sołowowem.

A przecież Projekt Noworosji został wyznaczony przez samego Putina, ale natychmiast upadł.

Jego słowa o pomocy rosyjskiemu światu jeszcze nie przestały brzmieć, a polityka Kremla już się zmieniła w przeciwnym kierunku. Rosja zatrzymała się na tym i rozpoczęły się  negocjacje. Bez Nowej Rosji.
Nie została zupełnie  zdradzona, ale też nie została uratowana. Odłożyli to w czasie .

Oznacza to, że wygrała wówczas szósta kolumna.

5 kolumna szła na wiece pod hasłem „Putin, zwróć Krym Ukrainie”,

6 kolumna – oczywiście wbrew swojej woli – uznała krymski konsensus. Ale pod warunkiem, że Putin na tym się zatrzyma.

Niestety w tym momencie, zaczęła się brzydka historia z „przebiegłym planem”. „Sprytny plan” polegał tylko na zatrzymaniu eskalacji – a to z całkowitym nieprzygotowaniem junty do prowadzenia jakiejkolwiek skutecznej wojny, w przeciwieństwie do tego, co mamy teraz! – bo celem Putina i Kremla było utrzymanie za wszelką cenę połączenia z Zachodem. To najwyraźniej nie Putin stał za tym planem, ale Putin go zaakceptował.

Nie mogło to do niczego  prowadzić i nie prowadziło do niczego. Straciliśmy 7 lat, a nasi przeciwnicy się zbroili i zdobyli znaczne wsparcie z Zachodu.

Jedyne, co rozjaśniło ten okres, to wybór Trumpa. Trump nie był przekonanym atlantycystą i starał się nie eskalować niepotrzebnie z Rosją. Jego plan polegał na skupieniu się na problemach wewnętrznych Stanów Zjednoczonych i pozostawieniu świata w spokoju. Co więcej, rzucił wyzwanie najpotężniejszemu lobby globalistycznemu, definiując je jako „bagno”. Jednak my też z tego nie skorzystaliśmy. I znowu za to musimy podziękować szóstej kolumnie. Ponadto, bezpośredni agenci atlantyccy wysłani ze Stanów Zjednoczonych pod pozorem „lewicy”,w każdy możliwy sposób dezmonopolizowali Trumpa i Trumpism.

Sankcje na Rosję zostały nałożone w całości. Tak jakbyśmy wyzwolili całą Noworosję. Sankcje trwaja i nie zostały usunięte i nie zostaną usunięte. A jeszcze nowe będą nam narzucać.

Syria była udanym i poprawnym posunięciem geopolitycznym, ale to w żaden sposób nie usunęło ani nie uratowało ukraińskiego impasu. Syria odniosła taktyczne zwycięstwo. W porządku. Ale nie jest to tak fundamentalne, jak przejście do pełnoprawnych eurazjatyckich wysiłków, by przywrócić potęgę kontynentu. I to się nigdy nie wydarzyło. Nowa Rosja była kluczem.

Ponieważ szósta kolumna faktycznie wygrała, duchowa przemiana Rosji również się nie rozpoczęła.

Odłożono ideologię, zajęto się kwestiami technicznymi, kontrolę nad procesami politycznymi sprawowali technokraci. Spawy wazne ujęto w nawias, staly sie marginalne. Zaczęła się stagnacja, w której prymitywna rozrgywka i korupcja, szybko wyrastające z nudy i braku pomysłów, wysunęły się na pierwszy plan. Bez Donbasu krymska wiosna również zamieniła się w kompromis. Oczywiście lepiej niż pod nazistowskimi liberałami w Kijowie, ale daleko od tego, czym być powinno.

A teraz, po brutalnym wkroczeniu neokonserwatystów Bidena do Białego Domu, wszystko wróciło do pozycji, na których partie zakończyły pracę w 2014  roku.

Format miński pozostał niczym.

Surkow zniknął z procesu, jak Szatan w Apokalipsie –  był i go nie ma, Ale to na nic nie miało i tak wpływu.

Przez te  7 lat armia ukraińska była w stanie się przygotować, zbliżyć do członkostwa w NATO i wychować całe pokolenie ukraińskich rusofobów o radykalnej perswazji.

Przez cały ten czas Donbas wegetował. Tak, była pomoc, bez niej po prostu by nie przeżył. Ale nic więcej. Miecz  Damoklesa zawisł nad procesem negocjacyjny w Mińsku – i groźba, że ​​Moskwa na swoich własnych warunkach odeśle Dumnych Buntowników Republik do Kijowa – to znaczy wyda ich oprawcom.

Teraz Waszyngton jest o krok od wyrażenia zgody na banderowski atak. I nie mamy wyboru – odpowiedzieć tak lub nie. Ponownie, podobnie jak 7 lat temu, słowa, które wypowiedziałem na Channel One i z powodu których już tam nie występuję, zachowują w pełni swoje znaczenie:

„Jeśli stracimy Donbas, stracimy Krym, jeśli stracimy Krym, stracimy Rosję”.

Dziś, w 2021 roku, jeśli Kijów rozpocznie zbrojną operację, po prostu nie będziemy mieli innego wyjścia, jak tylko przystąpić do wojny. Ale jeśli w to wejdziemy, to cel amerykanskich neokonserwatystów zostanie osiągnięty. Mogą poświęcić Ukrainę, tak jak uczynili z Gruzją, która była jeszcze bardziej sprzymierzona z USA, w 2008 roku.

Jednocześnie uderzy w centrum stosunków rosyjsko-europejskich, całkowicie podważy Nord Stream, odetnie Rosję od Zachodu, a jednocześnie skonsoliduje NATO przeciwko Rosji, – przy wszystkich kompromisach i niepewnościach – będzie to poważny cios.

Nie skończy się to dla Rosji tak łatwo, ponieważ radykalizacja presji ze strony globalistycznego Zachodu zmusi prozachodnie elity i skorumpowane rosyjskie klany posiadające aktywa na Zachodzie do buntu w samej Rosji.

Szósta kolumna nie będzie w stanie pogodzić się z Noworosją i będzie próbowała obalić prezydenta.

To znaczy teraz ten „zbiorowy Biden” (nawet jeśli starzec w ogóle nic nie rozumie z indywidualnego punktu widzenia, to i tak nie ma znaczenia), bo ogólnie rzecz biorąc, istnieje całkowicie racjonalna strategia. Trump odłożył to co jest nieuniknione, ale wytchnienie własnie obecnie minęło, czego dowodem jest agresywna postawa Zelenskiego i intensywne prowokacje wojsk ukraińskich przeciwko DRL i LRL..

Czy to będzie początek pełnoprawnej wojny między Rosją a Stanami Zjednoczonymi ? Absolutnie nie, bez względu na to, co ktoś mówi.

Ukraina nie jest strategicznym priorytetem dla Stanów Zjednoczonych. To, co z niej zostanie po naszej ofensywie, może zostanie członkiem NATO, ale to też nie jest szczególnie ważne, cała Europa Wschodnia jest już w NATO.

Cios w Rosję będzie najpoważniejszy. Zwłaszcza, że ​​przez wszystkie poprzednie 20 lat – nie wspominając o latach 90. – Rosja starała się balansować między dwoma wektorami:

– kontynentalno-patriotyczny i
– umiarkowanie westernizujący.

Jeszcze 20 lat temu, kiedy Putin właśnie doszedł do władzy, pisałem, że takie balansowanie byłoby niezwykle trudne i lepiej byłoby od razu wybrać Eurazję i wielobiegunowość.

Putin odrzucił – a dokładniej odłożył na czas nieokreślony – kontynentalizm lub zbliżył się do niego w bardzo malym stopniu. Mój jedyny błąd polegał na tym, że założyłem, że taka bezduszność nie może trwać długo. A jednak okazuje się że może i nadal trwa.

Ale wszystko kiedyś zawsze się kończy.

Nie jestem w100% pewien, czy dokładnie tak się dzieje teraz, ale istnieje pewna – i bardzo znacząca – możliwość. Kończy się kompromis między (niekonsekwentnym) patriotyzmem a jeszcze mniej konsekwentnym liberalizmem (przede wszystkim w gospodarce, kulturze, edukacji), pomiędzy którymi –próbują połączyć niekonsekwentne dzialania z interesami Rosji – i właśnie do tego czasu – balansował rosyjski rząd.

W pewnym sensie jest to całkowicie naturalne, jeśli nie dobre. Lepiej późno niż wcale.

Nie mówię, że musimy pierwsi zacząć. Niech rozpoczną ci, którym dzisiaj wolno wszystko.

Chcę tylko powiedzieć, że jeśli Kijów rozpocznie ofensywę w Donbasie, po prostu nie będziemy mieli szansy na unik i ucieć od nieuniknionego.

A jeśli wojny nie da się uniknąć, pozostaje nic innego jak wojnę tylko wygrać !.

Najważniejszym obecnie dla Rosji jest:

Powrócić całkowicie do tego samego co zostało szczegółowo opisane w książce„Ukraina. Moja Wojna”  – czyli do Nowej Rosji, do Rosyjskiej Wiosny, do ostatecznego wyzwolenia z VI kolumny, pełnego i ostatecznego duchowego odrodzenia Rosji. To bardzo trudna ścieżka. Ale prawdopodobnie nie mamy innego wyjścia.

Pachnie wojną: czy wojska Rosji i DRL i ŁRL są gotowe do odparcia ataku nazistow na Donbas ?.

Alexander Dugin.

Czas by WYZWOLIĆ  UKRAINĘ z pod PANOWANIA NAZISTOWSKIEGO TERRORU !

Wybrane komentarze

Bardzo trafna analiza i diagnoza całego zaistniałego problemu.
Putin zapewne miał przez neoliberalizm związane ręce.
Może teraz w krytycznej sytuacji i agresji ze strony ukrów zdecyduje się na radykalne środki bo przecież nie może dopuścić do masakry ludności Donbassu. Tak jak pomógł Syryjczykom i wyzwolił od ISIS.
Jeszcze w 2014 roku pisałem, że Noworosja byłaby najlepszym rozwiązaniem – także dla Polski. Byłby to bufor między Rosją, a Ukrainą i dalej Polską.
Dla nas – na tyle dalekie odsunięcie, że nie byłoby bezpośredniego zagrożenia. Dla Ukrainy – otwarta droga dla faktycznej demokratyzacji o ile zlikwidowaliby banderowszczyznę. Teraz , wbrew potocznej opinii, banderowcy mają silną pozycję z racji rzekomego dbania o narodowe interesy na wschodzie.
Brak tego – pokazałoby ich faktyczną rolę i miejsce.Dlaczego Putin nie zdecydował o Noworosji?
Można sądzić, że nie był przygotowany. Jeszcze kwestia płatności nie była rozwiązana; obecnie Chiny i Rosja + inni stworzyli alternatywny system płatności. Dolar został wyeliminowany z ówczesnej roli.
No i była Syria, a Rosja nie ma w zwyczaju prowadzić wojny na 2 frontach.Obecna sytuacja – może zostać rozwiązana. I nie będzie to powód do rozpoczęcia III WŚ; po prostu tam nie ma faktycznie ważnych interesów. To tylko konflikt odwracający uwagę.
A Ukraina? „I żeście wy spali i was obudzili, i w dupę wam dali i znów położyli” – to ich rola.
@Krzysztof J. Wojtas 12:05:13
Dugin jest filozofem
i jako taki ma nieomal zawodowe prawo do „niekroczenia po ziemi”.
Decyzja z 2014 o czasowym zmrożeniu projektu „Noworosja” była całkowicie słuszna bo przemyślana (kto wie czy nie przez samego Surkowa).W 2014 roku Ukraińcy byli jeszcze zbyt mocno zaczadzeni majdanowymi złudzeniami więc musiało minąć nieco czasu aby wytrzeźwieli i poczuli na własnej skórze że zostali oszukani.Gdyby nie dano im czasu na odzyskanie przytomności to do skończenia świata byliby przekonani że Putin odebrał im ich „ukraińskie marzenie” o rychłym przystąpieniu do UE i NATO i wogóle czekoladowe życie.
Teraz ich (ukraińców) ogląd pewnych spraw,takich jak na przykład ‚projektu Noworosja” jest zupełnie inny niż w 2014.
A poza tym dopiero w 2018 roku Rosja była gotowa „na wszystko” co zasygnalizował Putin podczas słynnej prezentacji nowych form uzbrojenia które zaszokowany Zachód początkowo przedstawiał jako „filmy animowane”.
Nie wiem co przyniosą najbliższe dni ale jeszcze wczoraj po nieoczekiwanym telefonie Bidena w retoryce oficjalnych person używane było w odniesieniu do USA słowo „wrogowie”.Ponoć po raz pierwszy od 60-tyc lat XX w.Jak wiadomo do wczoraj używano irytującego większość Rosjan określenia „nasi partnerzy” w porywach „nasi rywale”.Od wczoraj „wrogowie”.Widać wyraźny postęp.PS
swoją drogą ciekawe kiedy Dugin pisał swój artykuł.
Ale pewnie nie wczoraj po południu a wcześniej.To ważne bo wczoraj coś się wyraźnie zmieniło.Jeszcze nie wiem co, ale że coś się zmieniło to widać a zwłaszcza słychać.Coś jakby ostrzejsza a nawet odrzucająca kompromisy,retoryka.
Dugin
Radek Sikorski kiedyś trafnie zauważył, że polityk może być niskiego wzrostu, ale nie może być mały.
Pasuje to do Putina.
Dugin trafnie ocenił politykę Putina w sprawie Noworosji.Co do NS2.
Niemcy z niego nie zrezygnują.
A jeśli nawet, to tylko na jakiś czas i wbrew własnej woli i własnych interesów.
Nie będzie rury z Rosji do Niemiec, to nie będzie zakupów mercedesów przez Rosjan.
Niemcy to wiedzą aż nazbyt dobrze.

Ukraińskie wojsko prowadzi zakrojone na szeroką skalę ćwiczenia w pobliżu granicy z Krymem – poinformowała na Facebooku służba prasowa Połączonych Sił Zbrojnych Ukrainy.

Według legendy ćwiczenia, oddział czołgów warunkowego wroga, wspierany przez piechotę, próbował przebić się przez linię obrony Sił Zbrojnych. Aby temu przeciwdziałać, do walki zaangażowano rezerwę czołgów i artylerię przeciwpancerną, w tym baterię 100-mm armat MT-12 „Rapira”.

https://pl.sputniknews.com/swiat/2021041414126618-sputnik-ukraina-rozpoczela-duze-cwiczenia-w-poblizu-krymu/

Nalezy oszczędzać wlasne sily – a wróg niech traci swoje.
re:
„Jeśli stracimy Donbas, stracimy Krym, jeśli stracimy Krym, stracimy Rosję”.Ja lubie czytac Dugina i wiem, ze wiele rzeczy wie wiecej ode mnie, ale tez wiem, ze Putin nie tylko pracował w służbach bezpieczeństwa ale i dalej, zwłaszcza teraz, pilnie obserwuje co sie dookoła dzieje.A gdy chodzi o moje osobiste obserwacje historyczne, to tak jak ja to rozumiem, to:
Żeby podbic Rosje , trzeba najpierw podbić Moskwe.Z historycznego punktu widzenia, to nawet spalonej Moskwy nie udało sie podbić.
A Putin sie sto razy zastanowi zanim zadecyduje wraz z doradcami czy rozpocząć zbrojny konflikt.Zachód zgłupiał do reszty. Nie pozostawil sobie nawet zmysłu obserwacyjnego:
Chiny podbijaja świat nie bombami – a potęgą nauki i rozumu.

Juz starożytni wiedzieli ze:
Una gutta cavat non vis, sed saepe cadendo.

Wiedziały dranie zachodnie dlaczego zabronili uczyć Łaciny!.

Piszesz pan ! [ nie będzie to powód do rozpoczęcia III WŚ; ]

Proszę pana ! III wojna już jest od Marca 2020 roku wypowiedziana ludności świata przez żydo-globalizm i trwa ona do dziś !

Jest to wojna psychologiczna gdzie zamiast zabijania fizycznego jak było w I i II wojnie , III wojna zabija umysły ludzi , ludzie powoli ale systematycznie dzięki zmasowanej żydo- gebelsowskiej propagandzie stają się bezwolnymi małpoludami bez żadnej świadomości ! oni już zostali zaprogramowani [ maski , trzymać odległość i zaszczepić sie ]

III wojna światowa została wypowiedziana nieoficjalnie w Marcu 2020 r
Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach.

@Oświat 12:43:03

Russian troops on Ukraine border ‘ready to defend country’ in event of war says Defense Minister Shoigu, warning of NATO buildup.

Rosyjskie wojska na granicy z Ukrainą są „gotowe do obrony kraju” w przypadku wojny, oznajmił minister obrony Shoigu, kierując swoje ostrzeżenie do NATO.

https://www.rt.com/russia/520914-troops-ukraine-borders-defend-country/

@ikulalibal 12:32:37
Surkow? Czy to nie ten, który od lat demontuje Rosję?….niestety z powodzeniem!
@Oświat 12:43:03

Dwa zgrupowania armii rosyjskiej wraz z trzema jednostkami powietrznodesantowymi są gotowe do działania na wypadek eskalacji napięć na Zachodzie w pełnowymiarową walkę – poinformowała we wtorek Moskwa po niespodziewanej inspekcji wojsk.

Minister obrony Siergiej Szojgu po wizycie u żołnierzy powiedział dziennikarzom, że personel spełnia wymagane w tej sytuacji standardy. „Żołnierze wykazali się pełną gotowością i zdolnością do wypełnienia zadań związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa militarnego kraju” – powiedział. „Obecnie te stowarzyszenia i formacje prowadzą ćwiczenia i ćwiczenia”.

Shoigu powiedział, że przesunięcia wojsk miały miejsce „w odpowiedzi na militarną działalność sojuszu (zachodu) zagrażającego Rosji”.
Posunięcie to następuje w obliczu eskalacji napięcia z blokiem NATO pod dowództwem USA oraz po krwawych walkach na wschodzie Ukrainy między siłami Kijowa a separatystami.
tłumaczenie Google
RT

@ikulalibal 12:32:37
Zajęcie całej Ukrainy w 2014 byłoby niepotrzebnym, zbyt dużym kosztem, ale nie wyparcie neobanderowców aż do Kijowa było ewidentnym błędem, a w zasadzie potwierdzeniem, że w otoczeniu Putina decydują więcej do powiedzenia mają anglosasko-żydowscy kolaboranci i ” biznesmeni” niż dalekowzroczni politycy rosyjscy i rosyjscy patrioci.
@Oświat 12:55:54

..wraz z trzema jednostkami powietrznodesantowymi są gotowe do działania …

Nie no, jak desant to chyba tylko w Kijowie.
Trzy jednostki to na Kijów by wystarczyły.
Jedna na Żeleńskiego, druga na banderowców i trzecia, zając stacje TV.
A może jedna na Bidena, druga na Kijów, a trzecia na Warszawę .

@ikulalibal 12:32:37

” Jeszcze nie wiem co, ale że coś się zmieniło to widać a zwłaszcza słychać.Coś jakby ostrzejsza a nawet odrzucająca kompromisy,retoryka.”

Pisze Pan że jeszcze nie wie, ale „jakby ostrzjsza a nawet odrzucająca kompromisy,retoryka.”
Moje pytanie jest, z czyjej strony ?

To ważne, która strona odrzuca kompromis ?

Comments

  1. krnabrny1 says:

    „W2014roku, czyli 7 lat temu, Rosja popełniła ogromny błąd. Putin nie wykorzystał jedynej w swoim rodzaju szansy, jaka otworzyła się po Majdanie po zamachu stanu i przejęciu władzy przez juntę w Kijowie i ucieczce Janukowycza do Rosji.”

    To bezrozumne pojmowanie tego co się stało lub też osoba ma interes w tym co mówi.

    Zastanówmy się przez moment. Rosja próbuje zająć Ukrainę lub jej część. Oczywiście udaje się jej z łatwością. Zaraz potem okazuje się , że większość ukraińców nie chce takiego wyzwolenia. Ten komunikat trafia do UE, a tam okazuje się , że jest to działanie niezgodne z prawem międzynarodowym. Zwykła napaść!

    Zaraz potem uruchomione zostaje NATO, które bombarduje i niszczy Ukrainę, wojska Rosji się wycofują i mamy dokładnie to czego chciał zachód….drugą Jugosławię.

    Pan Putin wówczas wykazał się wielkim rozsądkiem!

    Wie to każda kobieta, która ma za męża alkoholika. Pierwsza zasada NIE PROWOKOWAĆ:-)
    Wie to każdy mąż który ma za żonę histeryczkę. Pierwsza zasada NIE PROWOKOWAĆ:-)

    Jest tutaj również argument, że minęło 7 lat i nic się nie zmieniło.
    Jest zupełnie inaczej. Dzisiejsze USA i dzisiejsza UE to zupełnie co innego niż to co było 7 lat temu. Obie organizacje stały się już niewydolne, mają masę wewnętrznych kłopotów, ludzie przestali im wierzyć, tym bardziej nie mają potencji do zabijania żołnierze, którzy mieli by uczestniczyć w tej wojence.

    Te 7 lat to właśnie doskonała okazja, systemy zachodu się rozpadają, potrzeba jedynie czasu, Pan Putin to wie i gra na czas.

    W tej chwili, z powodu wcześniejszych decyzji cała gra zachodu się rozpadła. No przecież nie może bez powodu Ukraina zaatakować Rosji, bo było by to z kolei postrzegane jako napaść. Można by oszukiwać, ale publiczność jest już zbyt wyszkolona i wszyscy by wiedzieli , że to oszustwo.

    Co teraz zrobi zachód?

    W zasadzie pozostaje im wycofać się, ale przypuszczam, że postawią na dłuższe utrzymywanie napięcia i lokalne ekscesy, jak to robią na bliskim wschodzie co jednak jest też grą na czas, a czas gra na ich niekorzyść:-)

    To taka moja skromna opinia.

    • Klub Inteligencji Polskiej says:

      Pełna zgoda co do bezzasadności tej opinii Dugina ( którego części poglądów nie podzielamy, w publikowanych od czasu do czasu tekstach). To co Pan napisał, to mniej więcej to samo, kilkakrotnie przedstawialiśmy odnośnie Ukrainy, od początku konfliktu 7 lat temu.

Wypowiedz się