Depopulacja ludności świata, w tym Polski. (Część II.)
„Wielu za wielu” Bohemian Grave jest częścią tajnego stowarzyszenia Bohemian Club, które zostało założone w 1872 roku w San Francisco, jako miejsce spotkań dla ludzi kultury, polityki i wojska. Początkowo mieścił się w hotelu Astor przy Sacramento Street. W 1877 roku klub został przeniesiony do 430 Pine Street w San Francisco. W 1887 roku klub liczył 561 członków, w tym wielu pisarzy i biznesmenów. Jego członkami byli znani pisarze, tacy jak Jack London (1876-1916), Mark Twain (1835-1910) i Bret Harte (1836-1902) amerykański poeta. Powieści Jacka Londona, (właściwie John Griffith Chaney) są oparte na własnych przeżyciach, są zawieszone pomiędzy naturalizmem a przygodowym romantyzmem. Był socjalistą, ale inspirację czerpał z idei głoszonych przez Marksa, Darwina, Spencera i Fryderyka Nietzschego, dlatego w swoim światopoglądzie łączył idee socjalistyczne z teorią walki o byt i podziwem dla silnych jednostek (nadczłowiek Nitzschego). Poglądy Jacka Londona są ideologią Bohemian Club, i nowego porządku świata. Friedrich Nietzsche w 1882 r. Foto: pl.wikipedia.org Fryderyk Nietzsche (1844-1900), filozof niemiecki, był pierwszym, który podjął się próby odwrócenia wartości chrześcijańskich. Patrzył na człowieka, jak na materiał rozwojowy, który nie ma określonych celów i ideałów, ale nad którym panuje w całej pełni heraklitowskie „panta rei” (wszystko płynie). Dopatruje się on wiecznej zmiany rzeczy. W tej ciągłej zmianie „wojna jest ojcem i królem wszech rzeczy”. Świat powstaje z ognia i rozwija się „na drodze w dół”. Kruszył tablice odwiecznych praw Bożych (Dekalog), przewracał słupy graniczne (likwidacja państw), a patrzącym zaś ze zgrozą na swoje dzieło zniszczenia odpowiadał: „Aby świątynia wznieść się mogła, musi najpierw świątynia paść w gruzy”. Chodziło mu o zniszczenie cywilizacji łacińskiej, i na jej gruzach zaprowadzenie pogaństwa. F. Nietzsche miał w pogardzie ludzi, owych „wielu za wielu”, którym jak mawiał, nauka jego, przeznaczona dla elit, zawsze niczym będzie. Był przekonany, że dla rozwoju życia potrzebne są następujące czynniki: nienawiść, śmierć i krzyże męki. Budziło się w nim pytanie: jak to, i motłoch jest potrzebny życiu? Nieubłaganą odrazę do ludzi wyraził w jednym zdaniu: „Życie jest krynicą rozkoszy, ale gdzie motłoch pije z nami, są wszystkie studnie zatrute”. Był nieubłagany w krytyce i w pościgu za odkrywaniem słabych stron etyki chrześcijańskiej. Twierdził, że jeżeli cierpienie ma w istocie siłę zbawczą, jak uczy chrześcijaństwo, to w interesie człowieka nie leżałaby praca nad usunięciem lub zmniejszeniem cierpienia, lecz należałoby je potęgować, narażając na ból siebie i innych. Jeżeli umysł ludzki wzdryga się przed zadawaniem cierpienia, to nie mogą przychylać się do tego uczucia wielcy twórcy o twardej ręce, którzy z podatnego materiału ludzkości wykują doskonalsze dzieło nowych czasów. Owi twórcy mają mieć odrębną etykę i własne normy postępowania. Uważał, że największym niebezpieczeństwem dla nich jest cnota miłosierdzia. Twórcy ludzkości mają być nielitościwi. Dla wysokich celów mają zadawać cierpienia, a kiedy usłyszą krzyk boleści, mają … Czytaj dalej Depopulacja ludności świata, w tym Polski. (Część II.)
Skopiuj adres i wklej go w swoim WordPressie, aby osadzić
Skopiuj i wklej ten kod na swoją witrynę, aby osadzić element