RAPORT ENERGETYCZNY WRZESIEŃ 2021 – PRZEBUDZENIE SZYSZYNKI I UPADEK SYSTEMU

W niektórych fragmentach tekstu z oczywistych powodów nie piszę wprost. Ci co mają go zrozumieć, pojmą bez trudu. Tekst warto czytać Sercem.

Po stosunkowo spokojnych miesiącach wakacyjnych, wrzesień zapowiada się intensywnie. Wchodzimy w prawdziwy czas Apokalipsy. Apokalipsa (gr. apokalypsis: odsłonięcie, zdjęcie zasłony, objawienie – źródło Wikipedia) nie ma nic wspólnego z dosłownym końcem świata. Jest to natomiast czas bezpośredniej konfrontacji z tym, jak jest naprawdę. Ale ponownie – żeby zamanifestowało się to na poziomie globalnym, potrzebna jest najpierw manifestacja na poziomie indywidualnym. Dlatego w pierwszej kolejności to właśnie każdy pojedynczy człowiek teraz zaczyna mierzyć się ze swoją osobistą apokalipsą. Innymi słowy: rozpoczyna się czas, w którym ludzie zaczynają konfrontować się z:

  1. Skutkami i konsekwencjami dotychczasowych decyzji i działań
  2. Tym, czego do tej pory nie chcieli widzieć/nie wiedzieli
  3. Prawdziwymi motywami działań własnego otoczenia.

Proces ten przypomina staniecie przed lustrem i zobaczenie własnego odbicia oraz zdjęcie zasłony pokazującej prawdziwe oblicze otoczenia. Co ciekawe u człowieka proces ten dotyczy całego okresu egzystencji Duszy, nie tylko tego wcielenia. Choć oczywiście na jego manifestację duży wpływ miały/mają wybory, decyzje i działania danej osoby z ostatniego półtora roku. U niektórych ludzi wybory te już przyniosły realne skutki w rzeczywistości materialnej. Jednym z nich jest choćby decyzja o przyjęciu środka ratującego życie. Zaś zmierzenie się z jej skutkami daje człowiekowi realną możliwość refleksji i podniesienia poziomu świadomości. Ta refleksja na skutek indywidualnej apokalipsy to właśnie główny proces, który rozpoczyna się we wrześniu.

Ludzkość naprawdę się budzi, choć dla tych, którzy nie pracują świadomie nad własnym rozwojem jest lub będzie to pobudka przymusowa. Bo weszliśmy już w czas szybkiej manifestacji. Zatem wzorce z pola danej osoby bezpośrednio warunkują rzeczywistość człowieka. Dosłownie: każdy jest kreatorem własnego życia praktycznie w czasie rzeczywistym. Gdy człowiek czyni swoją kreację z poziomów destrukcyjnych (a te pojawiają się gdy w polu danej osoby występują nieuwolnione niskowibracyjne wzorce), to destrukcja jest obecna w jego życia. Zaś gdy kreacja odbywa się z poziomów konstruktywnych – ma charakter wzrostowy i pozytywny, a w życiu człowieka gości obfitość na wszystkich poziomach.

Świadomy rozwój u człowieka przebiega w kilka etapach (narzędziowo patrz: profil psychologiczno-energetyczny oraz Osobisty Profil Mocy). Takie „kamienie milowe” tego procesu to:

  1.  prawidłowe zakotwiczenie w rzeczywistości materialno-energetycznej (działanie zgodnie z własną strategią energetyczną, równowaga pierwiastka yin i yang),
  2. otwarcie serca i wejście w wibrację współpracy,
  3. aktywacja szyszynki i otwarcie trzeciego oka.

Etap pierwszy pozbawia człowieka lęku egzystencjalnego, etap drugi uwalnia od lęków relacyjnych i traumy bazowej zaś trzeci pozwala rozpoznawać Prawdę, widzieć jak jest. Zaś wszystkie trzy umożliwiają skuteczne manifestowanie całego swojego potencjału w rzeczywistości materialno-energetycznej, zgodnie z własnym przeznaczeniem.

Na globalnym poziomie we wrześniu jest kontynuowany proces otwierania ludzkich serc i rozpoczyna się proces aktywacji szyszynki (ten drugi będzie trwał jeszcze w 2022 – więcej o nim napiszę w kolejnych raportach). Co oznacza, że coraz więcej osób (choć oczywiście nie wszyscy) będzie uświadamiać sobie jak mocno było oszukiwanych przez system, a szczególnie przez narrację ostatniego półtora roku. To uświadomienie dotyczy wielu płaszczyzn: zdrowia, polityki, religii, nauki, finansów, mediów, itp. A w pierwszej kolejności odnosi się to do decyzji o przyjęciu „preparatu ratującego życie” i całej struktury interesów stojących za tym ogólnoświatowym „plandemicznym projektem”.

Osoby, które podjęły decyzję o przyjęciu preparatu z lęku, bo oczekiwały wolności osobistej (więc nadal w ich polu egzystuje wibracja lęku), mogą zacząć doświadczać jeszcze większego lęku, gdy rozpoznają, że wzięli udział w nieokreślonym w skutkach eksperymencie na skalę globalną, który to eksperyment już przynosi kolejne ofiary śmiertelne i u każdego (o ile nie dostał wersji placebo) ma bardzo duże implikacje na dalszy stan zdrowia. A jest to dopiero początek.

Zaś osoby, które podjęły decyzję z poziomu dumy osobistej (więc wibracja duma nadal występuje w ich polu energetycznym), teraz mogą zacząć doświadczać upadku, upokorzenia, itp.  – po to, by zintegrować w sobie pokorę.

To tylko dwie najczęstsze grupy przypadków, jednak takich przykładów można podać tutaj wiele zależnie od poziomu świadomości stojącego za podjętą decyzją. Mówiąc o poziomach świadomości stojących za podjętą decyzją odnoszę się do poziomów destrukcyjnych, czyli opierających się o fałsz (zob. poziomy świadomości wg Hawkinsa, np.: Hawkins, Przekraczanie poziomów świadomości)

Procesy u pojedynczych ludzi (osobista apokalipsa) przełożą się z kolei na poziom globalny – całe grupy społeczne zaczną doświadczać skutków podjętych w ostatnim roku wyborów. I już teraz nie będzie możliwości zignorowania tych skutków. W praktyce oznacza to także, że całe (ale połączone, współdziałające) grupy społeczne (choćby zawodowe) zaczną coraz silniej rozpoznawać jak realnie wygląda rzeczywistość (medyczno-farmacyjna, finansowa, społeczna, edukacyjna, religijna, rządowa, medialna, itp.) i zaczną przeciwstawiać się systemowi mówiąc DOŚĆ i bojkotując rozwiązania wspierające system. Ten proces jest kluczowy, by wejść w kolejny etap globalnej zmiany – budowanie nowego. Zaznaczam jednak bardzo wyraźnie: nie chodzi o walkę z systemem (bo w ten sposób wyłącznie dalej zasila się go energią), ale o powiedzenie mu „DOŚĆ rozporządzania moją energią i ograniczania mojej osobistej wolności”. Chodzi bowiem o wycofanie energii z systemu i skierowanie jej na nowe rozwiązania (bo trzeba pamiętać, że energia idzie za uwagą). System pozbawiony energii zacznie sam „zjadać się” od środka (to, co w nim pozostanie ulegnie samozniszczeniu poprzez coraz mocniejszą wewnętrzną walkę o energię). Warto więc w tym kontekście zadać sobie pytanie: Czy zasilam jakąś niskowibracyjną strukturę swoją energię? Co zrobiłam/em, by przestać to robić? Wrzesień to bardzo dobry czas na skuteczną współpracę z ludźmi o podobnej wibracji energetycznej. We wrześniu też gotowość na powiedzenie DOŚĆ bardzo szybko zacznie się budować w całym społeczeństwie.

Interesujące jest to, że ciemna strona doskonale zdaje sobie sprawę, że przegrała i ma bardzo niewiele czasu. Realnie zostało jej najwyżej kilka tygodni, może miesięcy (zależnie od tempa budzenia się ludzi i umiejętności skupienia własnej energii na obszarach konstruktywnych), po których całkowicie zmieni się przebieg wypadków na naszej Planecie. Trzeba podkreślić, że jedynym obszarem, do którego ciemna strona ma dostęp to sfera mentalna ludzi, poprzez którą steruje ludzkim lękiem i emocjami, zatem i decyzjami/działaniami (o tym pisałam w raporcie na lipiec 2021). Ciemna strona nie ma natomiast dostępu do wibracji ludzkich serc. Z tego też powodu tak ważne jest utrzymywanie własnej wibracji na wysokim poziomie, bo wtedy jest się poza strefą niskowibracyjnego wpływu.

NAJWAŻNIEJSZE: Zamiast walczyć z systemem i protestować przeciwko temu, czego się nie chce, należy jak najszybciej skierować uwagę i energię na kreatywne rozwiązania. Bo wszystkie możliwości związane z wdrożeniem nowych, konstruktywnych rozwiązań już są dla ludzi dostępne.

Przed nami więc (i manifestująca się w kolejnych miesiącach – będę o tym pisać w następnych raportachnajważniejsza część procesu upadku systemu oraz rozpadu dotychczasowego światopoglądu ludzi. Nie przesadzę więc pisząc, że „będzie się działo”. Dobrym określeniem jest tutaj pojęcie „resetu”. Jednak nie takiego, jaki planują niskowibracyjne struktury, ale resetu świadomości. I przeskoku na inną częstotliwość wibracyjną. Scenariusz świetlisty (pisałam o tym już w poprzednich raportach), jest już przesądzony, jednak od przebudzenia ludzi zależy, jaka będzie do niego droga. I ile czasu ziemskiego zajmie. Jednym z pierwszych obszarów zmian będzie rozpad rytualnej religii na rzecz zwrócenia się do bezpośredniej duchowości (nie opartej na żadnych rytuałach, łączącej człowieka bezpośrednio ze Źródłem, bez jakichkolwiek „pośredników”). A także rozpad dotychczasowych struktur państwowych. Procesy te rozpoczynają się we wrześniu, z widocznymi skutkami w niedalekiej przyszłości, choć będą też obecne w 2022.

Żeby proces upadku systemu i rozpadu dotychczasowego światopoglądu ludzi mógł mieć miejsce, potrzebne było kolejne – na globalnym poziomie – podniesienie wibracji. Docierające do naszej Planety energie można było obserwować w Rezonansie Schumanna. Sierpień (szczególnie pierwsza połowa) był miesiącem bardzo silnego spływu energii, których zadaniem było nie tylko uwalnianie karmy zbiorowej, ale właśnie też rozpoczęcie procesu rozbijania indywidualnych osobowości. Niektóre osoby mogły doświadczyć wręcz poczucia beznadziejności i „rozpadania się na kawałki”. Na globalnym poziomie proces ten ma ostatecznie doprowadzić do wykształcenia się kompletnie innego archetypu człowieka, z którym coraz więcej ludzi zacznie się identyfikować (ma to związek m.in. z ogromną mutacją w obrębie splotu słonecznego, który do tej pory powodował falowe odczuwanie emocji na skutek presji z czakry podstawy, a teraz pozwala na doświadczanie stałej natury uczuć połączonych z wibracją serca – więcej o tym procesie pisałam w poprzednich raportach).

Archetyp człowieka Nowej Ziemi to istota pozbawiona lęku, z dużym poczuciem wolności osobistej, ale też odpowiedzialności. Ma otwarte serca i jest nastawiona na kreowanie rozwiązań. To istota, która rozwija głównie sferę mentalną (w znaczeniu coraz lepiej korzysta z umysłu połączonego z sercem w celu kreacji rzeczywistości). To istota o poziomie świadomości kalibrującym w przestrzeni konstruktywnej (zatem opartej o rozpoznanie Prawdy), korzystająca z zaawansowanych technologii, które tym razem są w służbie człowieka. Żyje w zgodzie z Naturą.

Żeby jednak było to możliwe, i żeby ludzkość wzniosła się na ten poziom, konieczne jest uświadomienie sobie jak istotną w tym rolę pełni sprawna szyszynka. I to jest drugi proces, który rozpoczynana się we wrześniu. Będzie on trwało przez kolejne miesiące, aż do 2022 roku.

Szyszynka połączona energetycznie z trzecim okiem pozwala rozpoznawać Prawdę. To ona jest kluczem do osobistego przebudzenia, i to ona wreszcie – w połączeniu z otwartym Sercem – pozwala na łączenie się z innymi istotami celem tworzenia świetlistej sieci energetycznej Przebudzonej Ziemi. Zaś na poziomie biologicznym wspiera proces samouzdrawiania organizmu.

To dlatego właśnie jednym z głównych działań ciemnej strony od wielu lat było u ludzi blokowanie sprawnego działania szyszynki lub wręcz jej uszkadzanie. By ludzie nie widzieli Prawdy i by mogli być dawcami energii. Nie trzeba szukać daleko. Chodzi np. m.in. o fluor powszechnie występujący w pastach do zębów i wodzie (wiele osób pamięta zapewne akcje fluoryzowania zębów u dzieci prowadzone w szkołach), wszędzie dostępny alkohol, papierosy, pestycydy, martwe pożywienie, metale ciężkie (m.in. w szczep**nkach podawanych masowo dzieciom praktycznie już od urodzenia), konserwanty, sztuczne słodziki, leki psychotropowe, itd. Tak można by wymieniać jeszcze długo. Osoby zainteresowane na pewno znajdą szczegółowe informacje.

Celem tych działań, podobnie jak i preparatu ratującego życie jest to, by ludzie nie aktywowali swojej szyszynki. I żeby nie mogli rozpoznawać Prawdy, bo wtedy mogą być używani jako „baterie” do zasilania niskowibracyjnych struktur. Bez sprawnie pracującej szyszynki człowiek nie jest w stanie rozpoznać co jest prawdziwe, a co nie i dokonuje destruktywnych dla siebie wyborów. Jest bardzo podatny na programowanie mentalne i głuchy na informacje, które nie są zgodne z dotychczasowym systemem przekonań i postrzegania rzeczywistości. Ma trudność w kojarzeniu pozornie rozproszonych faktów. Zaś aktywacja szyszynki oznacza dla systemu kolejnego „przebudzonego” i utratę dawcy energii.

Reasumując: Od września naprawdę zaczyna się dziać. Osobiście czekam na ten czas z utęsknieniem. Życzę wszystkim konstruktywnych i budujących wyborów oraz rozpoznawania Prawdy. Jeśli w jakimkolwiek momencie ktoś poczuje, że jest mu bardzo trudno, albo że nie ma wyboru, to warto przypomnieć sobie, że to już ostatnie ciemnej strony, która o tym wie i robi co może, by jeszcze przetrwać. Dlatego tym bardziej nie ma sensu przedłużać jej agonii, pozwalając jej odejść.

Ze swojej strony oferuję dwa mocne narzędzia transformacji osobistej i dostosowania do wibracji Matrycy Nowej Ziemi (którą to transformację dalej jest się już w stanie poprowadzić samodzielnie):

Zachęcam się też do zapoznania się w wcześniejszym cyklem raportów energetycznych dostępnych na stronie  https://architekturaosobowosci.wordpress.com/

Opublikowano za: https://architekturaosobowosci.wordpress.com/2021/08/17/raport-energetyczny-wrzesien-2021-przebudzenie-szyszynki-i-upadek-systemu/

Comments

  1. krnabrny1 says:

    Ten człowiek uczciwie pisze o swoich doświadczeniach, tak to się mniej więcej odbywa z perspektywy człowieka. Pisywałem już o tym wcześniej, bowiem jest to kolejna fala ludzi przygotowanych do tego co nazywane jest wzniesieniem, a będąc bardziej rzeczowym, odbiera się to po prostu jako poszerzenie świadomości.

    To dosłownie trzeba tak traktować, jest to szczególnie deprymujące, bo każdemu wydaje się że ma PEŁNĄ ŚWIADOMOŚĆ i w zasadzie nie widzi możliwości aby ją poszerzyć. Jednak po wykonaniu poszerzenia świadomości, człowiek dopiero jest w stanie zaobserwować jak wąską miał świadomość dotychczasową.

    Dlatego w tym przypadku najtrafniejsze jest stwierdzenie, kto tego nie przeżył jeszcze, niewiele jest w stanie o tym powiedzieć.

    U mnie zaczęło się wszystko koło 2013-14 roku. Trudno mi ustalić konkretny termin ponieważ późniejsze przeżycia przesłoniły ten fakt w mojej pamięci:-)
    I faktycznie jest tak, że zaczyna się od własnego podwórka, na pierwszy ogień idą bliscy, rodzina, przyjaciele. Tak jak kiedyś pisałem, gra każdego z nich zaczyna być widoczna. Wokół mnie w zasadzie znalazła się tylko jedna uczciwa osoba …… która wówczas skończyła na psychotropach.

    Każdy zostaje na ten czas sam, absolutnie sam. Każdy jest prowadzony i nie ma takiej możliwości aby problem postawiony przed takim człowiek był dla niego nie do pokonania, chociaż, takiemu człowiekowi zdaje się oczywiście, że to wszystko znacząco przerasta jego możliwości:-)))

    Ponadto aby skomentować poprzedni wywiad z Panią Anną Głowacz dodam, że wyraźnie już widzę że to rozejście się będzie przybierało rozmaite formy.
    Dla przykładu, aby dać sposobność do zastanowienia.

    Pani Anna, opowiadała o tym jak wygląda świat 5D, opowiadała że widziała piękne białe , szklane kopułī pośrodku dżungli, byłī powieści o antygrawitacyjnych pojazdach. Bardzo podobnie opowiada o swoich wizjach Pan Stankov, czasami tutaj cytowany.

    Oczywiście, dla większości z nas to frajda. Kto by nie chciał takiej rzeczywistości, kto by nie chciał się wyrwać z tego Matriksa, który mamy tutaj?

    W rzeczy samej, wielu takich jest i wielu tam trafi….ale nie wszyscy.

    Będą tacy którzy zarezonują z niższymi częstotliwościami, oni będą potrzebować więcej czasu, a zatem taki lub inny, okres przejściowy.

    Będą też tacy którzy niekoniecznie zarezonują z 5D z powodu dojrzałości do innych doświadczeń. Wynika to z faktu, że będą mieli już świadomość, że choć ten świat 5D, wydaje się fantastyczny i tak piękny w porównaniu z naszym Matriksem …….. to jednak NADAL BĘDZIE TO MATRIKS! Ładniejszy, lepszy, spokojniejszy, jednakże wciąż będzie to ILUZJA, wyprodukowana na potrzeby doświadczeń.

    Ci właśnie ludzie, jak sądzę, przejdą dalej. Ci co nie będą już chcieli bawić się w kolejne i kolejne iluzje. Oni zdecydują się istnieć w czystej postaci, czyli samoświadomej siebie energii.

    Zatem słuchając i czytając takie artykuły i programy należy mieć na uwadze tylko JEDNO.

    KIM JESTEM i CZY TO CO SŁYSZĘ I WIDZĘ JEST TYM GDZIE ZMIERZAM IŚĆ, CZY TEŻ MOJA ŚCIEŻKA PROWADZI W INNE MIEJSCE?

    To kluczowa kwestia dla każdego. Zapewne zauważyliście jak różne są obecnie przekazy czy nawet opisy ludzi takie jak powyżej. Różnice wynikają właśnie z rozchodzenia się ścieżek, ludzie zaczynają odmiennie widzieć rzeczywistość i opisują to, dlatego ich relacje mogą się wydawać niespójne lub przeczące sobie nawzajem, ale wszystko tutaj gra. Trzeba tylko wiedzieć, że to rozstaje dróg.

    Dodam jeszcze, że nie ma szans abyście trafili tam gdzie nie powinniście, ponieważ rozstrzyga tutaj wibracja. Zatem tak jak nie traficie niżej, tak samo nie przeskoczycie samych siebie i nie traficie lepiej niż potraficie….układ wydaje się uczciwy.

    Jedyne co możecie, to pracować nad sobą, podnosić te częstotliwości, dbać o siebie i pielęgnować swoją intuicję i doświadczenia. Skupić nie na SWOJEJ DRODZE i SWOICH SPRAWACH Do ZAŁATWIENIA ….. nie ma dzisiaj nic ważniejszego!

    Pamiętajcie, że wszystko ma swój koniec na tym świecie, skończy się ZARAZA, skończą się FINANSE, skończy się GOSPODARKA … na końcu zawsze zostanie „z niczym”, czyli TYLKO Z TYM CO SAMI OSIĄGNELIŚCIE!!!

    Czego wszystkim to czytającym, życzę z całego serca!:-))))

  2. chybanie says:

    W tym roku nawiązałem kontakt z czterema osobami, które na wiele lat oddaliły się poza mój horyzont. Okazuje się, że pomimo różnych osobowości, i doświadczeń życiowych mamy o czym rozmawiać godzinami. Stare animozje zeszły na dalszy plan.

    Zaczynam powoli rozumieć stwierdzenie: „Wiem, że nic nie wiem”. w wersji: „Wiem, jak mało wiedziałem i przypuszczam, ile jeszcze nie wiem”…

  3. adamd says:
    • krnabrny1 says:

      Drogi Panie Adamie, za horyzontem SARS jest coś takiego, co widzę:-)

      https://halturnerradioshow.com/index.php/en/news-page/world/breaking-news-china-fires-nuclear-capable-missile-directly-over-sydney-australia

      Z NOWOŚCI: CHINY WYPALAJĄ POCISK JĄDROWY BEZPOŚREDNIO NAD SYDNEY AUSTRALIA

      30 WRZEŚNIA 2021

      Złe stosunki między Chinami a Australią przybrały w tym tygodniu niewiarygodny obrót, kiedy Chiny wystrzeliły rakietę nuklearną „Long March 3B” bezpośrednio nad Sydney w Australii. Film przedstawiający pocisk przelatujący nad Australią znajduje się poniżej!

      Oto zdjęcie pliku zdjęcia rzeczywistego pocisku „Long March 3B” w Chinach:

      https://halturnerradioshow.com/images/2021/09/30/ChinaLongMarch3B.jpg

      Jest to większy pocisk w chińskim inwentarzu, jak pokazano poniżej:

      https://halturnerradioshow.com/images/2021/09/30/ChinaMissiles.jpg

      Zasadniczo przystosowany do wystrzeliwania satelitów kosmicznych, wystrzelenie tego pocisku BEZPOŚREDNIO NAD SYDNEY miało wyraźnie zastraszyć Australię i następuje tuż po ogłoszeniu przez Australię, Wielką Brytanię i USA nowego programu okrętów podwodnych, w którym Australia będzie wyposażona z okrętami podwodnymi o napędzie jądrowym.

      Gdyby Chiny zamierzały jedynie „przetestować” pocisk, osiągnąłby orbitę kosmiczną na długo przed dotarciem do Australii. Fakt, że od startu w Chinach, aż do Australii utrzymywał go na stosunkowo małej wysokości, aby można go było WIDOCZNIE BYĆ nad Sydney, jest dowodem na to, że Chiny chciały go zastraszyć.

      Wydaje się, że Chiny wysyłają wiadomość do Australii. W tej grze wiadomość musi zostać odesłana.

      Oto, co ludzie na ziemi w Sydney w Australii widzieli na swoim nocnym niebie:

      https://htrs-special.s3.us-west-2.amazonaws.com/China+Fires+Missile+Over+Sydney+To+Prove+They+Can+Nuke.mp4https://halturnerradioshow.com/images/2021/09/30/KC-135-WestCoast.png

      Obiekt, zidentyfikowany jako rakieta Long March 3B, został podobno wystrzelony z Centrum Wystrzeliwania Satelitarnego Xichang w Chinach około godziny 18:20 w poniedziałek.

      US MASYWNE WOJSKOWE TANKOWNIKI TANKOWE

      Być może dlatego ostatniej nocy dotarła do nas wiadomość, że armia amerykańska nagle rozpoczęła znaczące „masowanie” wojskowych tankowców KC-135 do tankowania w locie na zachodnim wybrzeżu USA:

      W rzeczywistości otrzymaliśmy raporty od naocznych świadków, którzy mówią: „Dwadzieścia z tych samolotów wystartowało rano, było na nogach przez cały dzień i wracało w nocy”.

      Więc zbadaliśmy to i rzeczywiście odbyło się to z bazy sił powietrznych Fairchild wczoraj, 29 września! Poniższe zdjęcia NIE są przerabiane w Photoshopie. Są to zdjęcia rzeczywiste, nieedytowane i niezmienione :

      https://halturnerradioshow.com/images/2021/09/30/Not-PhotoShopped-LineOfTankersTakingOff.jpg

      Samolotowy!

      https://halturnerradioshow.com/images/2021/09/30/Not-PhotoShopped-LineOfTankersTakingOff-2.jpg

      https://halturnerradioshow.com/images/2021/09/30/Not-PhotoShopped-LineOfTankersTakingOff-3.jpg

      Jeśli uważasz, że TO jest imponujące, rozważ to: te 20 odrzutowców zostało wystrzelonych w ciągu 4 minut przy użyciu 12-sekundowego minimalnego czasu startu (MITO). Dla tych, którzy nie są zaznajomieni, jest to czas przychodzących ICBM (może nawet SLBM) z czasów zimnej wojny , który wysyła potężny komunikat.

      Przy tego rodzaju wojskowych możliwościach uzupełniania paliwa w locie na zachodnim wybrzeżu USA można by pomyśleć, że przygotowywana jest jakaś wielka operacja wojskowa.

      Wjazd do KOREA PÓŁNOCNA

      Potem, wczoraj wieczorem, okazało się, że co najmniej CZTERY (4) amerykańskie samoloty wojskowe wystartowały z bazy w Korei Południowej i poleciały bezpośrednio i celowo w przestrzeń powietrzną KOREA PÓŁNOCNA! Ta historia TUTAJ .

      Wreszcie, dowiadujemy się również, że marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych ma duże zagęszczenie sił na Filipinach, w tym „więcej niż jedną” grupę uderzeniową lotniskowców.

      Na Pacyfiku sprawy nagle nie wyglądają tak spokojnie.

      Więcej informacji czy i kiedy je otrzymamy.

  4. dociekliwy says:

    Witam
    Odnośnie przebudzenia, na stronie Calogero Grifasi jest sesja hipnotyczna Pana Darka oraz Pani Haliny Potockiej, po której mózg się może zagotować.. Temat arcyciekawy, wzajemne powiązanie ziemia-słońce-księżyc. O ile na temat księżyca, osobiście zetknąłem się z wieloma teoriami, potwierdzającymi tą sesje, to dane na temat słońca (słońc) rozwaliły mi umysł…
    Jest też rozszerzenie informacji spajających różne teorie dotyczące kształtu ziemi.
    https://www.youtube.com/watch?v=_mDL84nkaQQ

    • krnabrny1 says:

      Na te tematy już napisałem sporo, zobaczę materiał zacytowany przez kolegę, ale jest długi, zrobię to później i odniosę się szerzej do materiału, na ten tema już sporo wiem.

    • dociekliwy says:

      Po obejrzeniu tego materiału, naszła mnie refleksja w jak wielkim grajdole zostaliśmy ulokowani jako ludzkość, uzależnieni kompletnie od technologii jaką jest księżyc i słońce. Normalna ludzka ferma z żarówką świecącą nam nad głową. W razie buntu lub odzyskiwania przez ludzkość świadomości żarówkę można wyłączyć, , albo zaleją ten kurnik wodą. Ewentualnie dla bardziej spolegliwych pozostaje hybrydyzacja. Poza śmiercią fizyczną chyba nie ma możliwości uwolnienia się z tej sytuacji a przynajmniej ja ze swojej wąskiej perspektywy na obecną chwilę tego nie widzę

      • krnabrny1 says:

        Śmierć fizyczna wyzwoleniem? Kolega nieuważnie oglądał materiał, gdzie wyraźnie powiedziano, że po takiej śmierci , dusza jest automatycznie z powrotem kierowana w to samo miejsce, choć ponoć to urządzenie nadal jest wyłączone:-)

  5. krnabrny1 says:

    Dobrze zobaczyłem całą sesję.
    Sprawa wygląda tak.
    Księżyc oczywiście jest sztuczny i pusty w środku, to udowadnia nawet klasyczna , ziemska fizyka. Obliczenia wskazują, że ciało o takiej masie nie może wisieć tak nisko nad Ziemią aby nie spaść…..chyba że jest pusty:-)

    Ale to dywagacje, takich potwierdzeń jest bardzo wiele, w stanach medytacyjnych przypominających hipnozę to doskonale widać.

    Sprawa jest jeszcze ciekawsza. Wczoraj we wcześniejszym poście innego artykułu zamieściłem tutaj rysunek przedstawiający portal nad Polską. Starałem się pokazać jak ja to widzę. Proponuję wrócić i zobaczyć ten rysunek.

    Nie ma tam ani GWIAZD, ani SŁOŃCA, ani KSIĘŻYCA!
    Starałem się wiernie oddać co widzę, bez dorysowywania kolorowych gwiazdek.
    To naprawdę tak ubogo wygląda. To co nazywamy niebem jest ciemno-szare o stalowym odcieniu, bez jakichkolwiek śladów po innych ciałach planetarnych.

    Ja oczywiście skupiłem się na pokazaniu portalu, ale otoczenie jest bardzo dziwne.
    Przyznam się , że nie wybrałem się w miejsca które opisuje tutaj ten człowiek, ale zrobię to i sprawdzę jak to wygląda.

    Co do słońca natomiast, to rzeczywiście jest bardzo małe i również są na to fizyczne dowody. Przy pomocy sekstansu można dla przykładu zmierzyć średnicę słońca.
    Wychodzi około 60 kilometrów! Może być oczywiście nawet mniejsze, bo sekstansem nie sposób odróżnić faktycznej wielkości od wielkości z dodanym „halo”.

    Jeśli natomiast ktoś ma nadal wątpliwości to polecam i tutaj książkę Pana Artura Lalaka, „ZABIĆ B OGÓW”. Wszystkie legendy na całym świecie mówią o jakimś wielkim zderzeniu i katakliźmie, o tym, że część Ziemi została wyrwana. Nastąpiło jakieś gigantyczne zderzenie. Każde z podań na całym świecie stwierdza, że Ziemia zbudowana jest na 4 filarach. Różnie się nazywa, to mogą być 4 filary, a mogą być 4 słonie. Każde z podań wskazuje, że kataklizm spowodowany został przez świadome ZNISZCZENIE JEDNEGO Z FILARÓW, w rezultacie czego powstała gigantyczna dziura w Ziemi, która została „załatana przez bogów”.

    Dowiecie się również o dziwacznych nawracających kataklizmach, według obliczeń, zdarzających się co 676 lat (następny w 2024 roku)…czyżby był to okres pomiędzy doładowywaniem słońca nowym paliwem ?????:-)

    Żeby się nie powtarzać skupić się należy na konkretach.

    Co robić?

    Działanie jest tylko jedno! Pracować na sobą, nie bać się, rozwijać swoje zmysły, nie wierzyć w to co dane było Wam za rzeczywistość, tylko badać i sprawdzać!

    Nauczyć się medytować, aby samemu sprawdzić to co jest możliwe do sprawdzenia i POLEGAĆ W OSĄDACH NA WŁASNYCH DOŚWIADCZENIACH!

    Tutaj mała uwaga do powyższego. Posłuchajcie, sprawa z medytowaniem czy ogólnie wchodzeniem w stany o podwyższonej świadomości jest problematyczna.
    Samo wejście w zasadzie nie stanowi jakiegoś wielkiego wyzwania. Natomiast uprzedzam, że wyzwaniem może okazać się ból!

    Niestety, jest tutaj tak, że próby uzyskania podwyższonej świadomości często kończą się bólem, ale nie spowodowanym poprzez wejście w ten stan, to jest w zasadzie dość przyjemne. Wyraźnie odczuwa się, że jest to ból ZADANY…sprowokowany.

    Dla przykładu, bóle na szczycie czaski, podstawa czaszki, okolice 3 oka też bywają częstym miejscem uogólnionego bólu…kiedy ktoś próbuje zobaczyć coś więcej.

    Myślę że to większość ludzi odstrasza od medytacji. Boją się że coś robią źle lub coś im się stanie. Jednak jest to wyraźnie zaprogramowany odruch. Mogę tylko powiedzieć, że należy przejść przez „strefę bólu”, która kończy się zupełnie nagle i natychmiastowo po uzyskaniu pewnego progu. Stąd moja pewność, że jest to ból z zaprogramowanym źródłem i ujawniający się w momencie prób uzyskania szerszej świadomości czy też wglądu.

    To wszystko wskazuje, że użyto bólu jako zapory, aby uniemożliwić wogóle dostanie się do stref wyższej częstotliwości, a zatem rozwinąć swą świadomość. Oczywistym jest , że musiało to zostać w jakiś sposób wbudowane w ciało fizyczne.

    Z doświadczenia powiem tylko, że początki są najtrudniejsze, później człowiek przestaje reagować na ból, a jeszcze później on wogóle ustępuje, ponieważ nabywa się umiejętność przeprogramowania swego ciała. Można po prostu samemu sobie przekazać program, który nie łączy wejścia w stan podwyższonej świadomości z odczuciami bólu.

    W każdym razie to są sprawy którymi każdy powinien się zajmować. To jest to co powinien robić. Tak aby każda pojedyncza osoba na tym skrawku ziemi posiadała własny wgląd i własną moc!:-)

    Dobranoc!:-)

  6. adamd says:

Wypowiedz się