Już ponad 4600 lekarzy i naukowców podpisało deklarację oskarżającą decydentów COVID o „przestępstwa przeciwko ludzkości”

Opublikowano 25 września 2021 przez State of the Nation

przez Debrę Heine

„Deklaracja lekarzy” stworzona przez międzynarodowy sojusz lekarzy i naukowców medycznych zdecydowanie potępia globalną strategię leczenia COVID, oskarżając decydentów o potencjalne „zbrodnie przeciwko ludzkości” za uniemożliwianie lekarzom zapewniania leczenia ratującego życie ich pacjentom i tłumienie otwartej dyskusji naukowej.

Dokument stwierdza, że ​​zalecenia dotyczące leczenia „jeden rozmiar dla wszystkich” doprowadziły do ​​niepotrzebnych chorób i śmierci.

Według stanu na dzień 28.09.2021 r.  deklaracja zebrała ponad 4600 podpisów od lekarzy i naukowców z całego świata.

Grupa lekarzy i naukowców spotkała się w Rzymie we Włoszech na początku tego miesiąca na trzydniowym Globalnym Szczycie Covid, aby mówić „prawdę do władzy o badaniach i leczeniu pandemii Covid”.

Szczyt, który odbył się w dniach 12-14 września, dał lekarzom możliwość porównania badań i oceny skuteczności różnych terapii opracowanych w szpitalach, gabinetach lekarskich i laboratoriach badawczych na całym świecie.

Dokument, przedrukowany poniżej w całości, pochodzi z tej konferencji.

Deklaracja lekarzy została po raz pierwszy odczytana na szczycie Covid w Rzymie, katalizując eksplozję aktywnego wsparcia ze strony naukowców medycznych i lekarzy na całym świecie.

Ci specjaliści nie obawiali się gróźb kariery, zabójstw, cenzurowania dokumentów i badań, blokowania kont społecznościowych, manipulowania wynikami wyszukiwania, zakazu badań klinicznych i obserwacji pacjentów, zmiany lub pominięcia ich historii zawodowej i osiągnięć w mediach akademickich i głównego nurtu.

Dr Robert Malone, architekt platformy szczepionek mRNA, przeczytał na szczycie Deklarację Rzymską.

Tysiące zmarło na Covid w wyniku odmowy wczesnego leczenia ratującego życie.

Deklaracja jest okrzykiem bojowym lekarzy, którzy na co dzień walczą o prawo do leczenia swoich pacjentów i prawo pacjentów do otrzymywania tych zabiegów – bez obawy o ingerencję, karę lub cenzurę ze strony rządu, aptek, korporacji farmaceutycznych i wielkich technologii.

Żądamy, aby te grupy odsunęły się na bok i uszanowały świętość i integralność relacji pacjent-lekarz, fundamentalną maksymę „Po pierwsze nie szkodzić” oraz wolność pacjentów i lekarzy do podejmowania świadomych decyzji medycznych. Od tego zależy życie.

My, światowi lekarze, zjednoczeni i lojalni wobec Przysięgi Hipokratesa, uznając, że zawód lekarza znajduje się na rozdrożu, jesteśmy zmuszeni oświadczyć, co następuje;

ZWAŻYWSZY, że naszym najwyższym obowiązkiem i obowiązkiem jest podtrzymywanie i przywracanie godności, integralności, sztuki i nauki medycyny;

ZWAŻYWSZY, że mamy do czynienia z bezprecedensowym atakiem na naszą zdolność do opieki nad naszymi pacjentami;

MAJĄC NA UWADZE, że decydenci publiczni zdecydowali się wymusić strategię leczenia „jedna procedura dla wszystkich”, co skutkuje niepotrzebnymi chorobami i śmiercią, zamiast podtrzymywać podstawowe koncepcje zindywidualizowanego, spersonalizowanego podejścia do opieki nad pacjentem, które okazało się bezpieczne i bardziej skuteczne;

ZWAŻYWSZY, że lekarze i inni pracownicy służby zdrowia pracujący na pierwszej linii, wykorzystując swoją wiedzę z zakresu epidemiologii, patofizjologii i farmakologii, często jako pierwsi identyfikują nowe, potencjalnie ratujące życie terapie;

ZWAŻYWSZY, że coraz częściej lekarzy zniechęca się do angażowania się w otwarty dyskurs zawodowy i wymiany poglądów na temat nowych i pojawiających się chorób, zagrażających nie tylko istocie zawodu lekarza, ale co ważniejsze, co bardziej tragiczne, życiu naszych pacjentów;

MAJĄC NA UWADZE, że tysiące lekarzy nie może zapewnić leczenia swoim pacjentom w wyniku barier stawianych przez apteki, szpitale i agencje zdrowia publicznego, co sprawia, że ​​ogromna większość świadczeniodawców jest bezradna w ochronie swoich pacjentów w obliczu choroby.

Lekarze doradzają teraz swoim pacjentom, aby po prostu poszli do domu (pozwalając wirusowi na replikację) i wrócili, gdy ich choroba się pogorszy, powodując setki tysięcy niepotrzebnych zgonów pacjentów z powodu niepowodzenia w leczeniu;

ZWAŻYWSZY, że to nie jest lekarstwo. To nie jest troska. Te polityki mogą w rzeczywistości stanowić zbrodnie przeciwko ludzkości.

TERAZ TO JEST:

ZDECYDOWANIE, relacja lekarz-pacjent musi zostać przywrócona. Sednem medycyny jest ta relacja, która pozwala lekarzom jak najlepiej zrozumieć swoich pacjentów i ich choroby, formułować zabiegi, które dają największą szansę na sukces, a pacjent jest aktywnym uczestnikiem ich opieki.

ZDECYDOWANIE, polityczna ingerencja w praktykę medyczną i relacje lekarz/pacjent muszą się skończyć. Lekarze i wszyscy pracownicy służby zdrowia muszą mieć swobodę uprawiania sztuki i nauki o medycynie bez obaw o karę, cenzurę, oszczerstwa lub działania dyscyplinarne, w tym możliwą utratę licencji i przywilejów szpitalnych, utratę kontraktów ubezpieczeniowych i ingerencję ze strony organów państwowych i organizacje – które dodatkowo uniemożliwiają nam opiekę nad potrzebującym pacjentem. Bardziej niż kiedykolwiek należy chronić prawo i możliwość wymiany obiektywnych odkryć naukowych, które pogłębiają nasze zrozumienie choroby.

ZDECYDOWANIE, lekarze muszą bronić swojego prawa do przepisywania leczenia, przestrzegając zasady NAJPIERW NIE SZKODZIĆ. Lekarze nie mogą być ograniczani w przepisywaniu bezpiecznych i skutecznych terapii. Te ograniczenia nadal powodują niepotrzebne choroby i śmierć. Prawa pacjentów, po pełnym poinformowaniu o zagrożeniach i korzyściach związanych z każdą opcją, muszą zostać przywrócone, aby otrzymać te leczenie.

ZDECYDOWANIE, zapraszamy lekarzy na całym świecie i wszystkich pracowników służby zdrowia do przyłączenia się do nas w tej szlachetnej sprawie, gdy staramy się przywrócić zaufanie, uczciwość i profesjonalizm w praktyce medycznej.

ZDECYDOWANIE, zapraszamy naukowców z całego świata, którzy są wykwalifikowani w badaniach biomedycznych i przestrzegają najwyższych standardów etycznych i moralnych, aby nalegali na ich zdolność do prowadzenia i publikowania obiektywnych, empirycznych badań bez obawy przed represjami na ich karierze, reputacji i źródłach utrzymania .

ZDECYDOWANIE, zapraszamy pacjentów, którzy wierzą w znaczenie relacji lekarz-pacjent i możliwość aktywnego uczestnictwa w ich opiece, do żądania dostępu do naukowej opieki medycznej.

O Debrze Heine

Debra Heine jest konserwatywną katolicką mamą sześciorga i wieloletnim ekspertem politycznym. Przez lata pisała dla kilku konserwatywnych serwisów informacyjnych, w tym Breitbart i PJ Media.

Zdjęcie: WASZYNGTON, DC – 13 KWIETNIA: (LR) Sekretarz Prasowy Białego Domu Jen Psaki, Koordynator Reagowania na COVID-19 Jeff Zients i Dyrektor Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych dr Anthony Fauci krótko dziennikarze w Brady Press Briefing Room w Biały Dom 13 kwietnia 2021 r. w Waszyngtonie. Federalne agencje zdrowia wezwały do ​​wstrzymania podawania szczepionki Johnson & Johnson po tym, jak sześć kobiet w Stanach Zjednoczonych rozwinęło rzadkie zaburzenie obejmujące zakrzepy krwi w ciągu około dwóch tygodni po szczepieniu. (Zdjęcie: Chip Somodevilla/Getty Images)___

https://amgreatness.com/2021/09/24/over-3000-doctors-and-scientists-sign-declaration-accusing-covid-policy-makers-of-crimes-against-humanity/

Comments

  1. krnabrny1 says:

    Dalsze pisanie na temat SARS, nie ma już absolutnie sensu, Ci co się w to bawili, już porzucili ta zabawę, toczy się ona siłą inercji.

    Właśnie poszedł ciekawy artykuł na temat internetu, że niby ma zostać uszkodzony na miesiące.

    Jest to artykuł Hala Turnera, który opowiada, o tym jak coraz częściej pojawiają się takie informacje.

    Pan Turner, niestety nie kojarzy tej kwestii, z tym co się dzieje na świcie, i z wyczuwanym już od dawna błyskiem słonecznym i uważa, że to kolejna „gra elit”.

    Tutaj jednak zostało napisane już wystarczająco wiele, aby można się było zorientować, że to niekoniecznie musi być gra.
    Efekty pirotechniczne jakie widzimy od jakiegoś czasu na niebie i ziemi, zdają się potwierdzać to zdarzenie.

    Pan Artur Lalak, analizując kalendarz Majów, wykrył 676-letnie interwały w czymś co można by nazwać kataklizmami. Według jego wyliczeń, czas „skończy się” w 2024 roku. Jego wyliczenia zdają się być rzetelnie wykonane, sam sprawdzałem. Napisałem „skończy się” ponieważ Pan Artur zauważył, że większość starożytnych kalendarzy działa na zasadzie „timera”. Nie odlicza dni w nieskończoność, ale do „godziny zero”, jak minutnik do gotowania jajek.:-)

    Jak by jednak nie było z matematyką, ja wole posługiwać się własną intuicją, która powiedziała mi to już lata temu, jak każdy starszy czytelnik tego forum powinien wiedzieć.

    Zatem, teraz już oddaję głos Panu Halowi Turnerowi:

    https://halturnerradioshow.com/index.php/en/news-page/world/they-tell-you-before-they-do-bad-things-new-articles-warn-internet-apocalypse-cause-global-internet-shutdown-for-months

    Nowe artykuły ostrzegają, że „internetowa apokalipsa” powoduje globalne zamknięcie Internetu „na miesiące”
    28 WRZEŚNIA 2021

    Mówią ci, zanim zrobią złe rzeczy. . . Nowe artykuły ostrzegają, że „internetowa apokalipsa” powoduje globalne zamknięcie Internetu „na miesiące”
    Istnieje szkoła myślenia, która utrzymuje, że bardzo poważne złe rzeczy, które się zdarzają, są w jakiś sposób zaplanowane, a źli planiści muszą powiedzieć ludziom, co zamierzają zrobić, zanim to zrobią. Nie jestem pewien, ile osób faktycznie w to wierzy, ale jeśli to prawda, to jest to wielka sprawa: Artykuły ostrzegające przed wyłączeniem Internetu – NA MIESIĄCE!

    Zaczęło się około 7 września od małego artykułu na stronie internetowej Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine zatytułowanego „Ciesz się internetem, póki trwa, kryzys klimatyczny może go zniszczyć”, a następnie został poszerzony o kolejną wielką historię na WIRED.com zatytułowaną „A Bad Burza słoneczna może spowodować „apokalipsę internetową””, które ostrzegają opinię publiczną o możliwej masowej awarii globalnego Internetu, która może trwać miesiącami.

    Ostrzeżenia są surowe. Sangeetha Abdu Jyothi, [asystentka nauk komputerowych na] Uniwersytecie Kalifornijskim w Irvine zaprezentowała swoje badania na ten temat na niedawnej konferencji komunikacji danych SIGCOMM 2021 , ostrzegając, że wyniki tej ekstremalnej pogody kosmicznej mogą okazać się katastrofalne dla naszego obecnego sposobu życie. „To, co naprawdę skłoniło mnie do myślenia o tym, to fakt, że podczas pandemii widzieliśmy, jak nieprzygotowany jest świat, nie było protokołu, aby skutecznie sobie z tym poradzić, i tak samo jest z odpornością Internetu. Nasza infrastruktura nie jest przygotowana na duże wydarzenie związane z energią słoneczną”.

    To fałsz na jego twarzy.

    Internet został pierwotnie zaprojektowany przez Agencję Zaawansowanych Projektów Badawczych Obrony, znaną jako DARPA. W rzeczywistości „Internet” był pierwotnie nazywany „DARPA.net” i został wyraźnie zaprojektowany, aby zapewnić armii amerykańskiej niezawodną komunikację w przypadku rzeczywistej wojny nuklearnej! Wiesz, gdzie bomby atomowe niszczą całe miasta i emitują potężne impulsy elektromagnetyczne (EMP), gdy wybuchają.

    Tak więc od samego początku celem sieci było utrzymanie niezawodnej komunikacji w najgorszych warunkach.

    Najwyraźniej Sangeetha Abdu Jyothi, [asystent profesora informatyki na] Uniwersytecie Kalifornijskim w Irvine, nie zdaje sobie z tego sprawy. A może jest. Może chodzi o to, że ogół społeczeństwa otrzymuje pewne (niezbędne) informacje na temat tego, co jest planowane?

    Artykuł WIRED donosi dalej:

    Globalny Internet jest zbudowany z myślą o odporności. Jeśli jedna ścieżka nie jest dostępna, ruch przekierowuje się na inne ścieżki, co może potencjalnie utrzymać łączność, nawet przy zmniejszonej prędkości, w przypadku burzy słonecznej. Jednak wystarczające uszkodzenie tych ważnych tętnic mogłoby spowodować destabilizację sieci. W zależności od tego, gdzie występują przerwy w okablowaniu, Abdu Jyothi mówi, że podstawowe systemy routingu danych, takie jak Border Gateway Protocol i Domain Name System, mogą zacząć działać nieprawidłowo, powodując przerwy w działaniu. To internetowa wersja korków, które powstałyby, gdyby znaki drogowe zniknęły i zgasły światła na ruchliwych skrzyżowaniach w dużym mieście.

    Złapałeś to? System nazw domen. TO jest twoja wskazówka, że ​​to, co może nadejść, jest zaplanowane. System nazw domen (DNS) to sposób, w jaki rząd może natychmiast sparaliżować całą sieć tak długo, jak chcą.

    Nawet teraz hakerzy wykorzystujący ataki typu Distributed Denial of Service (dDos) atakują serwery nazw domen celu. Ich armia małych robotów komputerowych otrzymuje polecenie, aby poszukać takich stron internetowych, a boty zaczynają uderzać w DNS tej strony z dziesiątkami milionów żądań w tym samym czasie. Witryna jest niemal natychmiast przytłoczona i nie mogą do niej dotrzeć żadni prawdziwi odwiedzający.

    CZEMU?

    Dlaczego więc władze sygnalizują za pośrednictwem swoich mediów propagandowych, że przez wiele miesięcy ma przerwę w dostępie do Internetu?

    Okazuje się, że Internet jest wielkim wrzodem na tyłku dla władzy. Wydaje się, że informacje, czasem niewygodne i poważne, często pojawiają się w sieci, a kiedy już się pojawią, dosłownie setki tysięcy ludzi mają do nich natychmiastowy dostęp.

    Megalomańskie elity opętane władzą nie lubią, gdy ich plany wyciekają daleko i szeroko. To im przeszkadza. Czasami się wycofują. Sprawia, że ​​zastanawiają się, jak, kiedy, a nawet czy mogą kontynuować daną operację. Wszystko bardzo niewygodne i kłopotliwe.

    W końcu ty i ja jesteśmy tylko bydłem; być zaganianym w taki czy inny sposób pod wpływem kaprysu tak oświeconego tłumu. Jak śmiemy ujawniać ich plany? Jak śmiemy myśleć za siebie.

    I na tym polega przyczyna. Z całkowicie oszukańczą fałszywą narracją pandemiczną COVID-19 rozpadającą się w szwach, a ludzie budzący się na śmiertelną terapię genową zakrzepową udającą „szczepionkę”, elita ma problemy z realizacją planów jednego rządu światowego ten rząd. Teraz, gdy opinia publiczna wie, że COVID ma 99,7% przeżywalności i dowiaduje się, że tak zwane „szczepionki” zabijają dwie osoby za każdą „uratowaną”, rzeczy szybko się rozpadają dla typów nowego porządku świata.

    Są jak dzieciak próbujący zatkać palcami przecieki w grobli. Przecieki nadchodzą teraz zbyt szybko. Nie mogą już za tym nadążyć.

    I tak, ich jedynym wyborem jest zaprojektowanie jakiejś ogromnej „przerwy” naszego Internetu na miesiące.

    Dzięki powyższym artykułom możemy teraz zgadywać, że ich plan polega na obwinianiu za to burzy słonecznej lub koronalnego wyrzutu masy (CME) ze Słońca.

    CO ROBIĆ

    Nie możemy ich powstrzymać przed wyciągnięciem wtyczki z sieci, ale możemy ich obejść. Odpowiedzią są radia dwukierunkowe.

    Nawet elita nie może tego powstrzymać.

    Owszem, może nierówne zacinanie się na kilku częstotliwościach, ale można to łatwo przezwyciężyć zmieniając kanały!

    Upewnij się więc, że masz radio CB (nie zapomnij o antenie) do domu i do każdego samochodu. Co więcej, radio HAM, ponieważ HAM jest używany na całym świecie, a sygnały rozchodzą się po całym świecie. Ludzie w jednym kraju słyszą, co dzieje się w wielu innych; na żywo i bezpośrednio. Żadnego pośrednika. Żadnej propagandy.

    Możliwości jest mnóstwo, a ponieważ ich nie sprzedaję, nie zamierzam omawiać tego w tym artykule, ale musicie się wyposażyć. Szybko.

    • krnabrny1 says:

      Od siebie dodam, że raczej można sobie darować CB radia, na niewiele się zdadzą, są ważniejsze sprawy:-))

      Inna kwestia to kwestia o której Pan Turner napisał opisując internet jako niezawodny środek komunikacji stworzony przez armię. Faktycznie, kiedyś tak było, w początkowych fazach istnienia internetu. Wtedy kiedy to sam osobiście łączyłem się ze stroną przy pomocy modemu, o „niewiarygodnej” prędkości 33 kb/s:-)

      Aby mieć świadomość co to oznacza, napiszę tylko, że jedna strona, z jednym zdjęciem, wcale niewielkim, potrafiła ładować się kilka minut:-) A to było całkiem niedawno, 25-30 lat temu.:-))))

      Wówczas, jednak faktycznie internet mógł przetrwać. Sytuacja zmieniła się od momentu kiedy zaczęto go rozprowadzać metodą radiową, a zdecydowana większość serwerowni nie jest zabezpieczona i nie znajduje się w bezpiecznym miejscu.

      Myślę, że wojskowy internet może przetrwać, ten oparty jedynie na kablach, jedynie zakopanych pod ziemią lub na dnie oceanu oraz z serwerowniami, które znajdują się w podziemnych bunkrach oraz posiadają niezależne zasilanie.

      Oczywistym jest, że sama sieć internetowa tutaj nie wystarczy, aby to wszystko hulało musi być jeszcze….prąd!:-)

  2. adamd says:

    No cóż, należy błyskawicznie uczyć się alfabetu Morse’a i budować szybko tam-tamy
    W sprzyjających warunkach słyszalne z dużych odległości.
    Prąd jest zbędny…
    https://morsedecoder.com/pl/
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Tam-tam_(bęben_szczelinowy)

Wypowiedz się