Dlaczego krypto waluty nie będą rozwiązaniem dla lokalnych społeczności?

W poniższym artykule, Dariusz Brzozowiec prezentuje problematykę bardzo istotnych różnic pomiędzy kryptowalutami i walutami lokalnymi, a tym samym ich przeciwstawnej użyteczności dla społeczności lokalnych, drobnych i średnich firm krajowych. Autor posiada w zakresie walut lokalnych dwudziestoletnie doświadczenie praktyczne, uznanie międzynarodowe wśród administratorów tych systemów i unikalną wiedzę teoretyczną o pieniądzu w ogóle ( wieloletnia działalność edukacyjna i popularyzatorska), w tym o spekulacyjnym rynku kryptowalut. Autor  jest członkiem Stowarzyszenia Klub Inteligencji Polskiej w dowód uznania dla jego profesjonalnych umiejętności i wiedzy w wymienionym zakresie.

Redakcja KIP

Dariusz Brzozowiec: Dlaczego krypto waluty nie będą rozwiązaniem dla lokalnych społeczności?

Szanowni Państwo.

Od pewnego czasu  grupa ludzi, z którymi mam zaszczyt pracować, prosi mnie o zajęcie stanowiska w odniesieniu do kwestii  krypto walut. Sytuacja, w której się znaleźliśmy oraz narastająca promocja w mediach społecznościowych „ratunku finansowego w postaci krypto”  faktycznie wymaga paru słów mojego komentarza.

Ci, którzy już mnie znają,  wiedzą  że od lat zajmuję się problematyką systemu monetarnego oraz jego alternatywy w postaci lokalnych walut. Przez lata pracy zdążyłem już oficjalnie odnieść się  do panującego systemu monetarnego, który jest drogą do katastrofy, głównie za sprawą odsetek i setki pochodnych tego mechanizmu. Temat ten omawiałem już wielokrotnie w moich wystąpieniach oraz w artykułach.

Dodam, iż na tym polu nic się nie zmienia, a wręcz przyśpiesza. Zadłużenie Polski oraz zadłużenie globalne wywołane ogłoszoną pandemią rośnie w postępie trygonometrycznym, z pełnym, oficjalnym uzasadnieniem – zagrożenie życia! Pominę kwestię autentyczności pandemii ( której osobiście nie widzę – proszę sprawdź statystyki samobójstw oraz ich wzrost w tym roku, a zrozumiesz mój punkt widzenia), ale jednego jestem pewien.

Dziś pandemia przyćmiewa wszystko, jednych straszy, innych oburza i budzi w nich zdecydowany bunt. Wracając do rosnącego długu.

Nikt nie myśli dziś jak to spłacimy?

Jak dźwigniemy zrujnowaną gospodarkę?

Czy poniesione straty dadzą się naprawić?

Te problemy nie istnieją w obecnej sytuacji.  W tym wszystkim pojawiają się głosy o możliwym ratunku. Dziwne, że tylko w przestrzeni mediów społecznościowych i różnych alternatywnych mediów, ale za to z mocnym przekazem.  Tym bardziej, iż pojawia się w miejscach uznanych za „źródło prawdziwej wiedzy dla poszukujących prawdy i rozwiązań”.

Przekaz jest na tyle mocny i na tyle obszerny, że wymaga mojego komentarza. Ponieważ od lat promuję lokalne waluty i ich cechy, które to dają szansę na normalne gospodarcze funkcjonowanie.

Wyznawcy krypto od 2008 roku przejęli ( a raczej zrobili kopiuj – wklej) narrację typową dla systemów lokalnych walut i nie odsetkowych systemów transakcyjnych.

PROMUJĄ: „Krypto rozwiązania dla lokalnych gospodarek i oczywiście jako źródła twojego bogactwa oraz bezpieczeństwa!”

Nic bardziej mylnego!

Przyglądnijmy się zestawieniu działających (od kilkuset lat) systemom lokalnych walut oraz nowym krypto. Na tym polu dostrzegam parę istotnych różnic pomiędzy wspomnianymi systemami.

Dla przypomnienia podstawowe różnice pomiędzy krypto walutami i  walutami lokalnymi:

– Krypto waluta jest wymienialna – możesz ją kupić i sprzedać kiedy chcesz. Handel krypto kwitnie na niezliczonych giełdach.

Waluta lokalna jest nie wymienialna – możesz ją zarobić lub pożyczyć bez odsetek, ale nie handluje się walutami lokalnymi.

 – Krypto waluta jest otwarta dla wszystkich globalnie bez ograniczeń.

Lokalna waluta  jest otwarta dla rynku lokalnego kraju, regionu, miasta lub grupy użytkowników na określonym terytorium.

 – Krypto waluta ma zmienną wartość, która jest wynikiem jej wymienialności.

Waluta lokalna ma stałą wartość w odniesieniu do jednostki monetarnej danego kraju.

Zacznijmy od obszaru biznesowego, gdzie promuje się wprowadzenie krypto. Moja opinia jest bardzo prosta. Krypto nie nadaje się do obsługi biznesu. Prześledźmy to na prostych przykładach.

Jesteś małym przedsiębiorcą i prowadzisz mały sklep. Kupujesz swoje towary u producenta lub w hurtowni, dodajesz swoją marżę i starasz się sprzedać jak najwięcej, bo tu po odjęciu kosztów, uzyskujesz  zysk, z którego żyjesz.

 Wszystko opiera się o system pieniądza państwowego w formie gotówki lub przelewów bankowych. System podatkowy, który jest raportowany co miesiąc, również opiera się o wspomniany pieniądz państwowy.

Załóżmy,  że przedsiębiorca przyjmie krypto jako formę zapłaty za sprzedane towary. I tu zaczyna się znane wszystkim powiedzenie : „diabeł tkwi w szczegółach”!

Nie jest jasną sprawa dokonania takiej transakcji :

 – Jak dokonać zapłaty przy kasie sklepowej?

 – Jak przedsiębiorca zarejestrował tę sprzedaż? .. a jest do tego zobligowany na mocy przepisów prawa.

 – Jaką formę zapłaty przyjął?       …a jest do tego zobligowany na mocy przepisów prawa.

 – Ile jest warta zapłata, którą przyjął? –  …a jest zobligowany określić wartość przyjętej zapłaty.

 – Jak przedsiębiorca ujmie tę zapłatę w miesięcznych rozliczeniach z systemem podatkowym?

To podstawowe pytania, na które propagatorzy krypto nie mają odpowiedzi, w przeciwieństwie do walut lokalnych, gdzie wszystkie te kwestie już dawno zostały wyjaśnione i uprawomocnione. Idźmy dalej.

Masz krypto i co teraz?

Czy możesz tym zapłacić swojemu dostawcy?

Czy możesz tym opłacić podatki?

Te kwestie też pozostają bez odpowiedzi ze strony wyznawców krypto. Mówią, że możesz sprzedać i otrzymać pieniądz państwowy. Nie wspominają jednak, że możliwość swobodnego handlu krypto zostawia otwarte drzwi dla spekulacji. Nie ma gwarancji cen. Dziś cena jest taka, ale jutro może być o 30 % niższa… jeśli dasz radę znaleźć kupca i sprzedać.

Oznacza to, że jak sprzedasz za krypto, to nie możesz być pewny, kiedy i ile za to krypto uzyskasz pieniądza państwowego.  A ten jest Ci potrzebny do utrzymywania działalności operacyjnej Twojej firmy. Jak przedsiębiorca ma zaplanować przepływy pieniężne z krypto? Zdecydowana większość małych firm w Polsce nie posiada oszczędności, które pozwoliłyby na sprzedanie krypto w okresach ich wzrostu cen.

Oto powód, dla którego lokalni przedsiębiorcy nie korzystają z handlu w krypto.

Brak jest regulacji prawnych, by dziś funkcjonujący przedsiębiorca mógł w pełni świadomie korzystać z krypto.

Wymieniłem tylko podstawowe problemy przedsiębiorcy, który miałby przyjmować krypto, jako formę zapłaty, oczywiście to „wierzchołek góry lodowej”. Jednak brak odpowiedzi na te pytania jest najważniejszy.

Obecnie kluczowym problemem wielu krajów jest odpływ kapitału. Zaczyna go brakować i gospodarka zamiera.

Jak można promować krypto dla lokalnych gospodarek, skoro każdy i to z dowolnego miejsca na świecie może ją kupić ?

Może kupić, a jeśli jest dostatecznie długo praktykującym dużym graczem w temacie, spekulować wartością krypto. Swobodny przepływ kapitału nie sprzyja rozwojowi lokalnych gospodarek. Krypto krąży dziś swobodnie po całym świecie, brak jest sposobów by ten rodzaj komplementarnego środka płatniczego skupić w określonym obszarze geograficznym lub w grupie użytkowników.

Zupełnie inaczej wygląda kwestia lokalnych walut. Ich używanie jako środka płatniczego jest jasno zdefiniowane i możliwe do użycia w określonym rejonie geograficznym. Lokalne waluty nie wypływają poza określone granice i potrafią napędzać lokalną koniunkturę. Jest wiele świadczących o tym, dobrze opisanych, historycznych faktów.

Brak jest przykładów na skuteczne wsparcie lokalnej gospodarki przez krypto.

Oczywiście, należy też wspomnieć o sposobie w jaki promowane są krypto waluty. Tu wszystkie chwyty marketingowe już zostały zastosowane. Mówią o „nowej formie złota”, np. tu: https://www.youtube.com/watch?v=g8InZuxpsXg&t=2602s   od 36:19 po polsku. Mówią o złocie chociaż żadne złoto nie stoi za kryptowalutami,  mówią o bezpieczeństwie, choć nikt nie może tego bezpieczeństwa zagwarantować. Cytowany materiał ma jednak dla mnie swoją wartość. Pierwszy raz usłyszałem od ekspertów w temaciekto stoi za ideą krypto walut.

Są to KONTROLERZY TEGO ŚWIATA.

W świetle powyższego stanu faktycznego promowanie krypto walut,  jako rozwiązania dla lokalnych społeczności, wzbudza co najmniej  wiele pytań o  praktyczne działanie i konsekwencje dla tych społeczności. Smutnym jest to, że tego typu promocje i techniki marketingu,  sprowadzają się do starej maksymy handlowca:  „Nikt Ci tego nie da , co ja Ci naobiecuję”! I ciągle działa.

Jednocześnie chcę podkreślić, że nie mam nic do ludzi, którzy świadomie w krypto walutowej grze szukają zysku dla siebie. Wiedzą z czym mają do czynienia, znają się na tym i wiedzą jak grać, by wygrać. Poznałem osobiście takie osoby  i cenię sobie tę garść informacji, którą mi przekazano. Nic nie mam przeciwko takim ludziom, tak jak nic nie mam przeciwko ludziom grającym na giełdzie. Jeśli wiesz dokładnie z czym się spotykasz i robisz to w pełni świadomie, to jest to Twoja decyzja.

 Zupełnie inaczej podchodzę do kwestii promocji obu wspomnianych obszarów. Niestety, pojawia się tu wiele przekłamań oraz bardzo luźno konstruowanych interpretacji faktów. Część z nich jest mocno wykrzywiona, a część jest po prostu kłamstwem, ale najgorszym przestępstwem jest promowanie krypto, jako narzędzia dla lokalnych społeczności.

Niestety, część liderów lokalnych społeczności, którzy dziś funkcjonują w Internecie,  mówiących o wolności i potrzebie zmian, bez namysłu proponuje krypto jako rozwiązanie. Jedyny , znany mi głos rozsądku w temacie krypto w przestrzeni Internetu, to głos pochodzący z kanału GŁOS OBYWATELSKI wypowiedziany słowami prowadzącego p. Andrzeja Ponety  – „krypto waluty to czysta spekulacja”.

Doceniam odwagę pana Andrzeja, bo wiem, że sporo wyznawców krypto jest obecnych na alternatywnych kanałach. Mogłem kogoś równie rozsądnego przeoczyć w mediach alternatywnych – za co przepraszam i proszę o korektę, ale reszta chyba tylko błądzi w temacie.

Mieszanie historii monetarnej z wizjami rozwoju lokalnej waluty, bez sprawdzonych rozwiązań działających na świecie, jest tylko źródłem zamieszania.

Krypto waluty  nie przynoszą lokalnym społecznościom pożytku, co najwyżej są narzędziem do zabierania kapitału tym społecznościom.

Niestety, wiedza dotycząca tego jak działają określone systemy walutowe jest wiedzą mało znaną. Przeciętny Polak albo zamartwia się, jak pieniądze zdobyć, albo jak je dobrze wydać. Ludzie nie analizują tego, co i do jakich celów może zostać użyte. Dlatego górują deklaracje i obietnice, w które uwierzy określona statystycznie grupa odbiorców.

Poproszono mnie bym odniósł się do nowego projektu NAVICOIN.  Analizując plany twórców (na podstawie materiałów video) mogę jednoznacznie stwierdzić, iż mamy tu do czynienia z typową krypto walutą.

Pobrzmiewający w wypowiedziach ton patriotyczny, nie jest w stanie zaczarować podstawowych cech krypto waluty. Dlatego też oczekiwanie zysku dla lokalnej społeczności jest raczej pobożnym życzeniem.

Ja również dostrzegam zagrożenia wynikające z obecnego systemu monetarnego, również widzę jego zmianę (widzący kres tego systemu powinni uzmysłowić sobie, że ten „kres” ma miejsce co kilkadziesiąt lat i rozwiązaniem dotychczas było wprowadzanie nowego w formie, ale starego w zasadach systemu).

Jedyną nowością w przeprowadzanej teraz zmianie sytemu monetarnego, będzie likwidacja gotówki, czyli pieniądza w formie fizycznej. Analizując oficjalne komunikaty płynące z obszaru bankowego, łatwo dostrzegamy to, że krótki będzie okres, w którym gotówka zostanie zlikwidowana.

Wróćmy więc do krypto i promocji tego instrumentu, jako zbawienia dla lokalnych społeczności. Należy docenić wiedzę historyczną twórców nowej krypto waluty i ich szczerość.

NAVICOIN jest sposobem na finansowanie innego projektu. Mowa tu o walucie lokalnej o nazwie HUSAR.

Jak wiadomo, od lat jestem propagatorem rozwoju walut lokalnych i wcale ZIELONY Waluta Lokalna nie musi być jedynym projektem tego typu w naszym kraju. W samych Niemczech działa ich kilkanaście, na Wyspach Brytyjskich jest ich osiem itd.  Zastanawia mnie jednak planowana emisja HUSARA oraz metodologia. Tu pojawia się parę trudnych tematów, które bez wiedzy praktyków, stają się kolejną pułapką dla lokalnej społeczności.

Pominę kwestię ekwiwalentu HUSARA do polskiego złotego, powiązanie rozdawnictwa HUSARA za zakup NAVICOINA, jako bonusy i skupię się tylko na 5000 HUSARÓW dla każdego Polaka.

Taki sposób emisji, to lawina zależności, włączana dla użytkowników, którzy nie są przygotowani na to, co za chwilę się stanie.  Planowane uruchomienie to początek roku 2021, czyli  tu i teraz. Chociaż narracja twórców chce nas przenieść w inny wymiar – bez regulacji prawnych, w których żyjemy, bez systemu podatkowego, w którym żyjemy, to jednak jesteśmy tu i teraz. Istnieje prawo podatkowe,  realia, którym podlegamy obecnie.

Skupię się tylko na jednym istotnym elemencie planowanego HUSARA.

Każdy administrator lokalnej waluty na świecie boryka się z szeregiem wyzwań, którym musi stawić czoła by system mógł działać. Jest tego całe mnóstwo.

Formalno-prawne aspekty związane z określeniem w istniejącym prawie, czym jest lokalna waluta.

Kwestie związane z monopolem emisyjnym, przypisanym tylko bankom centralnym.

Kwestie podatkowe dla użytkowników,  tych biznesowych i tych nie prowadzących działalności gospodarczej.

Każdy kraj na świecie posiada swój własny system prawno podatkowy i należy znaleźć drogę lokalnie, dla w pełni legalnego funkcjonowania waluty lokalnej. Takie podejście daje bezpieczeństwo dla jego użytkowników.

Istnieją też podstawowe zasady funkcjonowania walut lokalnych stworzone przez ludzi, którzy tworzą takie systemy na całym świecie i to od dziesięcioleci. Mowa tu o praktykach, ludziach administrujących systemami walut lokalnych, które wielkością przewyższają nie jeden mały bank.

Mówimy o ludziach ponoszących odpowiedzialność przed dziesiątkami tysięcy swoich własnych uczestników. Tworzone przez tych administratorów zasady i reguły zawsze odnoszą się do praw funkcjonujących tu i teraz. Te zasady zawsze biorą pod uwagę istniejące prawa danego kraju. Cała ta wiedza jest wiedzą, bez której, długofalowe administrowanie systemami lokalnych walut nie jest możliwe.

Mogę śmiało powiedzieć, iż jest to wiedza bezcenna i niestety nie powszechna. Dla wielu teoretyków walut lokalnych, wiedza ta nie stanowi większej wartości, aż do momentu, w którym napotka  problemy zagrażające całemu przedsięwzięciu. Szkoda, bo to przykład pospolitej ignorancji, za który zapłacą użytkownicy.

Wracając do 5000 HUSARÓW dla każdego ( brzmi trochę jak 500+) to należy jednak sięgnąć do podstaw funkcjonowania dowolnego systemu monetarnego, w tym systemów lokalnych walut.

Zasady emisji są istotne, tak by nie tworzyć pieniądza typu FIAT,  czyli z niczego ( tak właśnie rozumiem emisję HUSARA), ale jeszcze ważniejszym problemem jest ilość! Ilość ma kluczowe znaczenie dla dowolnego sytemu monetarnego i może stać się jego zbawieniem lub zniszczeniem. Znamy proste zasady : zbyt dużo pieniądza na rynku daje inflację. Zbyt mało daje deflację. Oba te zjawiska są niekorzystne dla uczestników rynku.

Ilość alternatywnego pieniądza jest kluczowa dla użytkowników walut lokalnych i właśnie za tę ilość alternatywnego pieniądza w obiegu odpowiada administrator. Zapobieganie takim niekorzystnym sytuacjom też leży po stronie administratora. Oczywiście, w tym celu administratorzy kreują politykę emisyjną alternatywnych pieniędzy i najczęściej jest to klasyczny MCS , czasami z małymi modyfikacjami.

Administrator kreuje politykę debetową, czyli ile, komu i na jakich zasadach udostępnia środki ( brak oprocentowania to nie wszystko) tak, by utrzymać wysoką rotację waluty lokalnej w strukturze użytkowników.

To prędkość obiegu pieniądza daje lokalnym społecznościom zysk, a nie jej ilość. Prędkość obiegu to ciężka praca, którą należy zaplanować i wykonywać każdego jednego dnia.

Zbyt duża ilość pieniądza w danej społeczności rodzi problemy. W walutach lokalnych nazywamy to deficytem lub inflacją systemową. Zbyt duża ilość pieniądza na rynku, zaczyna ścigać zbyt małą ilość towarów i usług dostępnych za te umowne pieniądze. To rusza następną lawinę zawyżania cen towarów i usług dostępnych za lokalną walutę, a czasami nawet odmowę sprzedaży za lokalną walutę.

Oczywiście nie ma problemów nierozwiązywalnych, ale HUSAR planuje deficyt / inflację systemową od samego początku projektu. Policz proszę, ile to  jest HUSARÓW na osobę, ile mieszka tu ludzi i sprawdź jakie to liczby.

Będzie zbyt dużo HUSARÓW  i zbyt mało tych, którzy chcą je przyjąć jako zapłatę. To nazywamy właśnie inflacją systemową w walutach lokalnych. Wspomniany deficyt w systemie lokalnej waluty jest negatywnym zjawiskiem dla jej funkcjonowania.

 Nie znam systemów walut lokalnych, które zaczynały się od „strzału we własne kolano”. Jeśli w Polsce zadziała to będzie cud. Wtedy reszta świata przyjedzie tu, by zrozumieć jak powtórzyć taki projekt we własnym kraju.

Niestety, obawiam się, że to nie zadziała i pozostanie tylko wspomnienie po projekcie lokalnej waluty, który nie przetrwał. To nie nowość, to już się wydarzyło kiedyś.

Obecnie na świecie nie ma takiej lokalnej waluty, która funkcjonuje w oparciu o emisję dokonaną przez administratora.

Kto ma rację, a kto jej nie ma – pokaże czas.

Nie zmienia to ogólnego postrzegania tego typu projektów przez szeroko rozumiane społeczeństwo. Ludzie potrafią wszystko wrzucić do jednego worka bez analizy i bez refleksji.

Jako propagator lokalnych walut namawiam twórców HUSARA do zweryfikowania swoich planów.

Podoba mi się, kiedy upowszechniacie wiedzę o katastrofalnym systemie monetarnym, w którym żyjemy. Pokazujecie destruktywność i patologię systemu, w którym żyją niczego nie świadomi ludzie. Odkrywacie historię skazaną na zapomnienie.

Szanuję Waszą pracę na tym polu, ale nie może się to wszystko odbywać kosztem kilkuset letniej historii walut lokalnych. Lokalne waluty są rozwiązaniem dla wielu ludzi, którzy dziś o nich nie wiedzą, a mogli by z nich korzystać.

Wymaga to paru nie prostych rzeczy. Wiedzy i doświadczenia, praktyki i pomocy tych, którzy już wcześniej coś udowodnili, ale przede wszystkim roztropności, pokory i szacunku dla faktów.

Dariusz Brzozowiec

[ Wytłuszczenia, kursywa, pokolorowania i powiększenia tekstu pochodzą od Redakcji KIP]

Od  redakcji KIP: Anegdota

Piszący ten tekst, będąc w jednym z urzędów skarbowych w Warszawie, blisko 20 lat temu, aby opłacić mandat samochodowy, przeczytał w pokoju inspektora bardzo trafną myśl o rzeczywistości w której żyjemy:

„CO TO JEST TEORIA ? CO TO JEST PRAKTYKA ?
TEORIA JEST WTEDY, GDY WSZYSTKO WIEMY, A NIC NIE DZIAŁA !!!
PRAKTYKA JEST WTEDY, GDY WSZYSTKO DZIAŁA, A NIKT NIE WIE DLACZEGO !!!
W NASZYM URZĘDZIE ( to się dzieje prawie wszędzie) ŁĄCZYMY TEORIĘ Z PRAKTYKĄ W TAKI SPOSÓB, ŻE PRAWIE NIC NIE DZIAŁA I PRAWIE NIKT NIE WIE DLACZEGO !!!”

PS. W tym temacie polecamy tekst o złodziejskiej spekulacji w Izraelu – głównym centrum, albo jednych  z kilku ważniejszych centrów, tego kryminalnego procederu, w tym kryptowalutami, na linku:

Nie pozwól by Izrael stał się ziemią obiecaną bezkarności dla łotrów i oszustów

 

 

 

Wypowiedz się