Depopulacja ludności nabiera tempa

Motto:
CHCESZ BYĆ ZDROWYM ?
WYŁĄCZ TV i SMARTFONA, WYRZUĆ APARATY i WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
WTEDY PLANDEMIA, COVID-19 I STRACH – ZNIKNĄ,
A UMYSŁ UWOLNI SIĘ OD STRESU I ZMASOWANEJ KONTROLI, TAKŻE ELEKTRONICZNEJ !!!

Redakcja KIP

_____________________________________

 

Dlaczego liczba zgonów zaczęła ostatnio rosnąć?

Po rozpętaniu przez żydowskie media światowe ( w tym i polskojęzyczne) paniki z powodu „pandemii” covid-19, mieliśmy do czynienia z pozornie trudno wytłumaczalnym zjawiskiem. W Polsce (i na świecie) w trakcie trwania tej „pandemii” śmiertelność spadła, w naszym kraju do poziomu najniższego od 10 lat. Wyjaśnienie tego fenomeny jest proste. Zamknięcie służby zdrowia (pod pretekstem walki z „pandemią”) wyeliminowało zgony spowodowane błędami w sztuce medycznej, które dla przykładu w USA stanowią trzecią przyczynę zgonów.

(10-15% zgonów w USA jest spowodowana BŁĘDAMI W SZTUCE LEKARSKIEJ.) Więcej tutaj:

http://pospoliteruszenie.org/lekarzyk.html

Jednak poczynając od września, ilość zgonów w Polsce zaczyna niepokojąco rosnąć!

Jak to wyjaśnić?

W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku, profesor Józef Kozielecki, polski psycholog prowadził na Uniwersytecie Warszawskim doświadczenia na zwierzętach (głównie szczurach i kotach) które miały pokazać wpływ silnego stresu na zdrowie i życie zwierząt.

W jednym z doświadczeń profesor umieścił przed klatką z kilkunastoma szczurami głośnik emitujący odgłosy walki szczura z kotem. Po kilku godzinach połowa szczurów zginęła z powodu ataku serca, zaś po następnych kilku godzinach, zginęły pozostałe szczury z tej samej przyczyny!

Wniosek z eksperymentów profesora Kozieleckiego i wielu innych naukowców jest powszechnie znany: silny stres zabija organizmy żywe w krótkim czasie jeśli poziom stresu jest dostatecznie wysoki, oraz w dłuższym okresie jeśli poziom stresu jest relatywnie niski. W tym drugim przypadku długotrwały stres (nawet o niskim poziomie) dramatycznie obniża odporność immunologiczną człowieka, czyniąc go bezbronnym wobec różnych infekcji.

W chwili obecnej, rozpętana przez media psychoza strachu przed „kowidem-19, wpędziła miliony Polaków w potężny stres, który zaczyna zbierać swoje śmiertelne żniwo.

Jeśli do strachu przed śmiertelnym „kowidem”, dodamy inne „atrakcje” serwowane Polakom przez rząd i jego media, jak zamykanie firm i rosnące bezrobocie z tego powodu, jak niepewność jutra, jak strach przed służbą zdrowia, jak kretyńskie decyzje różnych Morawieckich pozbawiających ludzi możliwości normalnego funkcjonowania, to stanie się oczywiste, że skumulowany poziom stresu przekroczył stan krytyczny!

Z badań naukowców amerykańskich wynika, że obniżenie poziomu dochodu narodowego o 1% powoduje podwojenie liczby samobójstw. O ile procent obniży się poziom dochodu narodowego w Polsce w tym roku i latach następnych? Ilu to „wykreuje: nowych samobójców???

Rozpoczął się taniec śmierci, z każdym miesiącem będzie rosła śmiertelność, co całkowicie skompromitowane i kłamliwe media będą przypisywać kowidowi-19. Będzie to usprawiedliwieniem dla rządzących do eskalowania propagandy strachu ponad ludzką wytrzymałość!

Depopulacja ruszyła, zaś „wisienką” na jej torcie, będą szczepienia!

Podanie zestresowanym, bliskim utraty rozumu ludziom „szczepionek” (nawet zakładając, że nie będzie w nich trucizn depopulacyjnych) w sytuacji gdy ich organizmy zostały pozbawione odporności immunologicznej z powodu potężnego i trwałego stresu, będzie dla dużej części z nich stanowić wyrok śmierci albo natychmiast, albo w krótkiej perspektywie.

Anthony Ivanowitz

15.11.2020r.

Www.pospoliteruszenie.org

Wybrane komentarze

@ Autor, All

„Jeśli do strachu przed śmiertelnym „kowidem”, dodamy inne „atrakcje” serwowane Polakom przez rząd i jego media, jak zamykanie firm i rosnące bezrobocie z tego powodu, jak niepewność jutra, jak strach przed służbą zdrowia, jak kretyńskie decyzje różnych Morawieckich pozbawiających ludzi możliwości normalnego funkcjonowania, to stanie się oczywiste, że skumulowany poziom stresu przekroczył stan krytyczny!”

Trzeba jeszcze dodać skutki uboczne niewłaściwie noszonych maseczek, zamykanie oddziałów onko i kardio, zajechanie służby zdrowia i zadłużenie kraju.
Teraz dopiero używanie będą mieli wyznawcy wiary kowidowej, jak liczba zgonów zacznie rosnąć… wszystko pójdzie na kowida, bo kretyńskie „testy” tak wykażą.

Oczywiście 5*

Jasiek 15.11.2020 14:27:08

@ Autor – 5*

Żałuję, że nie jesteśmy w stanie zorganizować szwadronów śmierci do eksterminacji rządzących od 1989r. syjonistycznych skurwieli.

Rzeczpospolita 15.11.2020 14:44:57

ALL

My tu sobie spokojnie gadu-gadu, a siły bezlitośnie prą do przodu…

W Afryce zachodniej przystąpiono do czipowania ludności – instalowania im biometrycznego systemu tożsamości cyfrowej, rejestru szczepień i systemu płatności bezgotówkowej…

Oczywiście pod egida niezastąpionego filantropa, Billa Gatesa, wykorzystującego rozkręconą histerię cowidową.

„– Ostatecznie będziemy musieli mieć certyfikat dotyczący tego, kto jest ozdrowieńcem, a kto został zaszczepiony – pisał na Facebooku. Jego zdaniem ułatwiłoby to w przyszłości bezpieczne podróżowanie po świecie.

– Nie chcemy, by ludzie jeździli po świecie w sytuacji, gdy niektóre kraje nie będą miały tego, niestety, pod kontrolą. A jednocześnie nie będziemy chcieli całkowicie zablokować możliwości, by ludzie tam jeździli, wracali i poruszali się. W końcu będzie cyfrowy dowód odporności, który pomoże w ponownym otwarciu się świata – dodał.”

https://nczas.com/2020/11/15/nowa-normalnosc-juz-w-afryce-testy-cyfrowego-dowodu-i-szczepien-na-covid-19-finansuje-bill-gates/

P.S. A jeszcze niedawno była to „tylko jedna z teorii spiskowych”, prawda…?

Docent zza morza 15.11.2020 16:38:01

„WIRUS, A MOZE ZBIOROWA HIPNOZA ? MASKI, KTÓRE ZASŁANIAJĄ PRAWDĘ…” !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

https://www.youtube.com/watch?v=SMii76OXdIA&feature=youtu.be

Bogumił Boguchwał

Krystyna Trzcińska 15.11.2020 16:58:43


Bogumił Boguchwał

Krystyna Trzcińska 15.11.2020 17:41:56

A nasz Anthony „Iwan-o-witz” to SAM WIELKI MISTRZ STRASZENIA ZABÓJCZYMI (Z DEFINICJI) SZCZEPIENIAMI ORAZ LEKARZAMI

(TEŻ Z DEFINICJI) DZIAŁAJĄCYMI NA ZASADZIE „ŁOWCÓW SKÓR”!

Planowane ofiary STRACHÓW rozprzestrzenianych przez neonowego WIELKIEGO MISTRZA, pragnę pocieszyć, że uśmiercane przez lekarzy ofiary „Covida” mało nadają sie do rozkawałkowania na organy, nadające się do sprzedaży zainteresowanych nimi, dobrze naładowanym pieniędzmi bogaczom.

Po prostu „z kowidem” umierają zazwyczaj osobniki już wcześniej chore, zaraczone – a w dodatku zazwyczaj zarażone tym mitycznym kowidem który – nie daj boże, mógłby się „udzielić” użytkownikowi takich wybrakowanych części zamiennych.

Berkeley72 15.11.2020 18:16:51

„Depopulacja ludności nabiera tempa”

Ano nabiera – bo jak ma nie nabierać – skoro ludzie zignorowali te słowa i wiele innych:
„waszym ojcem jest diabeł…”
„Po owocach ich poznacie”
„Tak,tak – nie, nie – a reszta od Złego pochodzi”
Wniosek?
Zatrzymanie tego procesu leży w naszych, ludzkich rękach – natomiast Bóg za nas po owocach nie musi ich poznawać i wyciągać za nas – z tego wniosków.

demonkracja 15.11.2020 18:30:57

Autor

Miło mi, że Pan wrócił.
Teoria Kozieleckiego rzeczywiście może częściowo tłumaczyć obniżenie mechanizmów odpornościowych u ludzi, jednak nie aż tak drastycznie, aby z tej przyczyny umierali. Taka interpretacja, to moim skromnym zdaniem droga na skróty. W końcu „eksperyment” trwa 8 miesięcy a tzw. „druga fala” jest realizowana dopiero od połowy września. Mógłby Pan podać tekst źródłowy tego autora?
Natomiast w drugiej połowie lat 70 -tych UJ za pośrednictwem Kliniki Psychiatrycznej wydawał serię opracowań m.in autorstwa A. Kępińskiego, psychiatryczno- psychologicznych p.t „Zeszyty Oświęcimskie”. Można powiedzieć, że warunki stresogenne były dla więźniów tego obozu znacznie bardziej obciążające niż teraz a realne zagrożenie utratą życia ciągle było obecne, przez kilka lat. Autorzy publikacji wywiedli inną tezę – ludzie słabo odporni psychicznie po góra miesiącu „szli na druty”, ludzie silni psychicznie dożywali nawet wyzwolenia. Dlatego uważam, że myli się Pan Opara pisząc, że „odporność immunologiczną (inną niż psychiczna) można budować” witaminkami, spacerami, zdrowym jedzeniem, itp. Nie, nie można, czego dowodem są zespoły nabytego braku odporności lub na szczęście bardzo rzadkie zespoły wrodzonego braku odporności, gdzie człowiek musi przebywać w sterylnej atmosferze, gdyż nauka nie zna żadnych metod budowania zdrowotnej odporności. U starych ludzi układ immunologiczny również się rozlatuje (oczywiście nie u wszystkich w identycznym tempie ) chociaż psychicznie mogą być w b. dobrej formie, i przy byle infekcji mówi – nic już nie poradzę, the end! Natomiast odporność psychiczną można w pewnych granicach wzmacniać. No i jeszcze jedno – żaden przewlekły stres nie powoduje ani paniki ani „utraty rozumu” – jak Pan pisze. Ludzie się do niego adaptują.

viridiana 15.11.2020 18:46:39

@viridiana 18:46:39

„No i jeszcze jedno – żaden przewlekły stres nie powoduje ani paniki ani „utraty rozumu” – jak Pan pisze. Ludzie się do niego adaptują”.

Nieprawda, to nielogiczne. Stres wiąże się z zagrożeniem i adrenaliną aby walczyć z jego przyczyną lub uciekać. Jeśli nie podejmiemy walki lub ucieczki, tylko usiłujemy się „zaadaptować” stres trwa, a więc i trwa nadmierny, wyjątkowy poziom adrenaliny który skutkuje autodestrukcją, chorobą i śmiercią.

Wchodzi więc w rachubę nie żadna”adaptacja do stresu” a „syndrom sztokholmski”, czyli załamanie psychiczne i poddanie się, rezygnacja z człowieczeństwa, z ludzkiej natury na rzecz natury bestii w ludzkiej skórze, a dołączenie do watahy gwałcicieli i zbrodniarzy aby wraz z nimi gwałcić i niszczyć innych ludzi.

miarka 15.11.2020 19:31:20

Oczywiście

Stres jest jednym z czynników, a innym niemożliwość leczenia, czy kontynuacji leczenia innych chorób i dolegliwości. Jeśli dzisiaj można umrzeć z powodu zapalenia wyrostka robaczkowego, bo najpierw trzeba uzyskać wyniki na test covid, to raczej trudno się dziwić, że ludzie będą umierać, nie tylko na serce, wylewy czy raka – zgodnie z planem globalistów.

Nawiasem mówiąc, proszę się nie przejmować idiotycznymi komentarzami, bo czegóż można się spodziewać np. po osobniku, który się podpisuje imieniem lewackiego uniwersytetu popierającego plany globalistów z zawsze „demokratycznej” Kalifornii? Pytanie retoryczne.

5*

Lotna 15.11.2020 19:43:28

Polska dostała się w łapy staruchów stojących nad grobem !

Polacy ! Polska dostała się w łapy staruchów stojących nad grobem i to oni TERRORYZUJĄ Polaków Lockdownami Maseczkami itp !

Te staruchy trzęsą dupami przed śmiercią która i tak ich dopadnie straszą gnoją Polaków codziennie !!!

Ale co zniszczą zgnoją zastraszą to ich ! mafia żydowska w Polsce jest zadowolona z tych starych pierdzieli i dlatego codziennie widzimy tych staruchów w TV i na portalach itp . gdzie stale STRASZĄ Polaków różnym zarazkami patogenami grzybami i holokaustem od tego covida

Pani Edyta Górniak ma rację przestraszonymi ludźmi łatwo się rządzi ! i o to chodzi by Polaków zamienić w bezmyślny motłoch ! a przy okazji motłoch zaszczepić żydowskimi szczepionkami za które żydzi zarobią setki mld zł

CZAS MANIFESTACJI W POLSCE SIE JUZ SKOŃCZYŁ POLACY !! uwaga apel nie dotyczy przestraszonego motłochu ! to stado baranów !!!

Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach.

ele 15.11.2020 19:49:09

Żyd weterynarz opracował szczepionkę na covid-19

„..Dyrektor generalny Pfizera, koncernu, który opracował szczepionkę na koronawirusa, to nowy Josef Mengele? Tak sugeruje grecka gazeta „Makeleio”.
grecka gazeta porównuje Alberta Bourla, dyrektora generalnego Pfizera, do Mengele. Zastanawia się, czy Bourla szczepionką na koronawirusa zamierza eksperymentować na ludziach, wstrzykując im „truciznę”.
„Makeleio” podaje, że Bourla jest Żydem greckiego pochodzenia, z zawodu weterynarzem. „Żydowski weterynarz wbije igłę! Odliczanie do obowiązkowych szczepień trwa” – pisze autor artykułu. Szczepionkę nazywa „trucizną”.
Całość tutaj: https://nczas.com/2020/11/15/szczepionka-na-koronawirusa-szokujace-slowa-dyrektor-pfizera-to-nowy-josef-mengele-sugeruje-tabloid-foto/

władek 15.11.2020 19:59:46

@viridiana 20:49:58

Zajrzę tu jutro, nawet pojutrze po tą kontynuację, bo mi właśnie chodzi o tą bezkarność oprawcy któremu się poddał.
Zauważyła Pani że UE zaleciła i państwa uchwalają ustawy o bezkarności producentów i innych oprawców szczepionkowych?

miarka 15.11.2020 21:08:18

@viridiana 20:54:14

Czego Edycie zazdrościsz?
Ona tym jednym występem więcej zrobiła dla sprawy niż ty swoją pisaniną. Trudno co żyć z tą myślą , że romska ekspedientka z Gs- cię prześcignęła? Oj nieładnie to o tobie świadczy. Roztrwoniłaś tym komentarzem szacunek dla ciebie.
Ps.
Autor nie twierdzi, że stres wszystkich zabija, a jedynie zwiększa śmiertelność, co jest akurat całkowicie prawdziwy wniosek.

zadziwiony15.11.2020 21:15:19

Opublikowano za: https://anthony.neon24.pl/post/158862,depopulacja-ludnosci-nabiera-tempa

Comments

  1. krnabrny1 says:

    No proszę, mamy tutaj kolejny z serii, ciekawy artykuł, który skłonił mnie do pewnych refleksji.

    Nie wiem czy widzieliście dzisiaj Panią Arlu? Ją łatwo poznać, błąka się zawsze z takim pięknym, wielkim i czarnym psem. Musi być dla niego dobrą opiekunką bo sierść zawsze mu błyszczy. Jak ich widzę to zawsze się uśmiecham ponieważ to wygląda tak, że nie wiadomo czy to ona wychodzi z psem, czy to ten pies wychodzi z nią, zawsze ciągnie ją za smycz, a ona leci za nim wszędzie gdzie ten zechce.

    Ja na jej miejscu zastanowił bym się czy z takiego pięknego psa nie zrobić sobie skóry do położenia na podłodze, ale ona jak widać uwielbia tego psa, zatem nigdy jej tego nie proponowałem:-)

    Za to nie widziałem dzisiaj wogóle Pani Ewy11. Ją też łatwo poznać, chodzi zawsze w takim jasnym płaszczu z takimi wielkimi ciemnymi grochami. Wygląda w nim uroczo, trochę jak kobiety z lat dwudziestych. Ona ostatnio uwielbia ten płaszcz ponieważ zajmuje ją łączenie kropek:-)

    Tutaj właśnie dochodzimy do sedna tego co chcę dziś powiedzieć. Otóż kończy się czas łączenia kropek oraz wyprowadzania bezużytecznych piesków.

    Do tej pory można było z powodzeniem uprawiać zabawę w „łączenie kropek”, jednak od jakiegoś czasu zmieniły się zasady. Niestety kropki zaczęły się nie dość, że przemieszczać to jeszcze zaczęły zmieniać się ich parametry.

    Cóż to za zabawa kiedy wieczorem kładziesz się do łóżka z połączonymi kropkami, a rano wstajesz i widzisz że te kropki są już zupełnie gdzie indziej i łączenie należało by rozpocząć od nowa? Totalny absurd, podobny do pracy Syzyfa:-)

    Dlatego właśnie uważam, że kończy się czas łączenia kropek, wkraczamy w zupełnie nowe i nieznane nam rejony znajdujące się na wyższych płaszczyznach pojmowania świata. Są to jednak płaszczyzny które wymagają od nas POZOSTAWIENIA LOGIKI takiej jaką znamy… za sobą. Niestety, tam gdzie my idziemy, logika nie ma wstępu ponieważ są to dla niej światy niepojmowalne.

    Aby wskazać Wam kierunek opowiem krótką historię. Nie znam źródła jej pochodzenia, bo można spotkać ją zarówno u Indian jak i u Japończyków, wygląda zatem że jest ona uniwersalna i niezwykle stara.

    Opowieść głosi, że każdy z nas ma w sobie DWA WILKI.
    Jeden z nich jest czarny, a drugi biały.
    Pierwszy żywi się strachem, zazdrością, nienawiścią, zemstą i niepewnością.
    Drugi żywi się czułością, spokojem, śmiechem, zabawą i miłością.

    Każdy z tych wilków posiada zatem własne „menu”, które sobie upodobał i nie jest skłonny do jedzenia z cudzej miski.

    Te wilki to odwieczni oponenci, toczą między sobą taką „zimną wojnę”, wojnę o to który jest większy, silniejszy, lepiej odżywiony, przez co może posiadać więcej władzy nad nami.

    Tyle tej krótkiej opowieści, jestem przekonany, że odnajdziecie w sobie te wilki!!
    Trzeba jednak najpierw zlokalizować ich siedzibę, gdzie one mieszkają konkretnie?

    Nie ma ich w CIELE BUDDYCZNYM, to pewne, ponieważ w tym ciele nie ma opozycji, polaryzacji. Nie ma ich w CIELE PRZYCZYNOWYM, tam nikogo nie interesują jakieś wyimaginowane stwory. Nie ma ich również na płaszczyźnie fizyczynej.

    Zatem gdzie?
    Siedzibą tych wilków i wszelkich innych potworów są nasze CIAŁA EMOCJONALNE. To właśnie tam rodzą się wszelkie demony, które odpowiednio dokarmiane i przez dłuższy czas hodowane potrafią się ROZPRZESTRZENIĆ!

    Uznacie to za nie możliwe, a jednak. Jest jeszcze jedno ciało o którym do tej pory nie wspomniałem, nazywa się CIAŁO ASTRALNE. To ciało, to ciało NASZYCH FANTAZJI (nie wyobraźni, wyobraźnia to co innego).
    W CIELE ASTRALNYM przebywamy zwykle gdy śnimy, to tam właśnie rodzą się sny, i to jest właśnie pierwsze w kolejności ciało do którego przedostają się potwory.
    Jest to znany mechanizm wszystkim ludziom, jak zobaczycie jakiś horror to najpewniej wcześniej lub później zamanifestuje się również w Waszych snach.

    Ale to jeszcze mało, takie potwory mogą przenikać dalej. Mogą na przykład zaatakować nasze CIAŁO MENTALNE, wówczas nasz umysł zaczyna być pod władaniem tych sił i zacząć działać nie pod Wasze dyktando ale jakichś dziwacznych stworzeń.

    Co więcej , w to już pewnie nie uwierzycie od razu ale to fakt udowodniony.
    TAKIE STWORY MOGĄ MANIFESTOWAĆ SIĘ NAWET NA PŁASZCZYŹNIE FIZYCZNEJ!!!

    Jak to możliwe?

    Ano na przykład ktoś kto jest pod władaniem Czarnego Wilka, bierze pistolet i zabija inną osobę. Po fakcie taki człowiek przytomnieje, Wilk odpuszcza, ale zbrodnia dokonana w AFEKCIE, jak uznał by sąd. Zatem jak widzicie tworzenie i dokarmianie takich potworów daje olbrzymie możliwości, ale jest i ekstremalnie niebezpieczne gdy przejmują nad nami władzę.

    Dopiero CIAŁO PRZYCZYNOWE , a dokładniej przebywanie w nim naszej świadomości daje gwarancję uwolnienia się od takich istot.

    Po co jednak piszę to wszystko pod tym artykułem?

    Ponieważ skończył się czas łączenia kropek, skończył się czas logiki i przyszedł czas na PODJĘCIE DECYZJI!

    JESTEŚCIE ZOBOWIĄZANI DO PODJĘCIA DECYZJI KTÓREGO WILKA CHCECIE DOKARMIAĆ…TO WASZA WOLA, TO WASZ WYBÓR … bo to WASZE ŻYCIE!

    Czujcie każdą rzecz którą CZYTACIE, OGLĄDACIE, SŁUCHACIE.
    Decydujcie DLA KOGO JEST TO POŻYWIENIEM.

    I przyjmujcie albo JEDNO albo DRUGIE.
    ____________________________

    W innym przypadku, kiedy będziecie nadal dokarmiać OBA WILKI, zawsze będziecie w polaryzacji, walce dwóch sprzecznych sił, zawsze w świecie potworów, strachów i strzyg.

    Tak czy siak , jest to jednak WASZ WOLNY WYBÓR, po jego podjęciu, nie możecie mieć już pretensji do nikogo oprócz siebie.

    Wybierajcie rozsądnie!:-)))))

    Teraz dalej, aby zrozumieć jak działają takie siły zwane SUBTELNYMI, polecam zobaczyć teledysk grupy Dead Can Dance. To bardzo stara rzecz, pewnie ma już ze 35 lat, ale zawsze będzie aktualna. Pokazuje Wam to jednak nie dla muzyki, która jest świetna, ale dla filmu który jest FENOMENALNY, dlatego skupcie się głównie na oglądaniu historii, która pokazuje WSZYSTKO o oczym mówiłem.

    Dzięki niej nauczę Was JAK OGLĄDA SIĘ DUCHY!
    Poniżej zamieszczę opis co się dzieje w tym filmie, ale nie czytajcie go przed obejrzeniem, starajcie się to zrobić najpierw sami!

    Oto muzyka:
    https://www.youtube.com/watch?v=__iDH997S8M

    Zobaczyliście już pewnie film.
    Myślicie sobie że wiecie jak działają duchy? Uważacie że starzy zaczęli podjudzać głównych aktorów wydarzenia rzucając pieniądze. Wówczas kobieta-byk się wściekła i opanował ją demon co było widoczne po jej białych oczach i we wściekłości że to Torreador zbiera laury i chwałę, straciła panowanie nad sobą, zapomniała, że to tylko zabawa i …. na serio ugodziła śmiertelnie Torreadora, zatem to ona jest winna?

    Uważacie, że dał o sobie znać CZARNY WILK siedzący w niej od dawna?

    Ostatni moment żeby się wycofać z tego, bo dalej już napiszę jak jest naprawdę:-)

    Siły SUBTELNE nie działają jak siły mięśni, pięści czy oręża, ich nazwa wywodzi się stąd, że są POZORNIE NIEWIDZIALNE, ja teraz opowiem Wam co tutaj się dzieje patrząc na DUCHY.

    Duch CZARNEGO WILKA nie znajduje się w żadnym z głównych aktorów tej sceny.
    Duch CZARNEGO WILKA znajduje się w małej dziewczynce, tej która pojawia się na początku całego filmu.

    Prześledźmy jej poczynania. Wszystko zaczyna się kiedy dziewczynka znajduje Jezusa, ale jej grymas zdradza że coś tu jest nie tak według niej…brak krzyża!

    Później widzimy jak ta sama dziewczynka PRZYBIJA JEZUSA DO KRZYŻA butem!
    To scena w której już CZARNY WILK PODJĄŁ DECYZJĘ,,jak skończy się ten spektakl.

    Jedyne co pozostało to używając swoich sił doprowadzić do realizacji tego planu.

    I co ona robi?
    Ano przychodzą Starcy, jest dobra zabawa dopóki……ta sama dziewczyna nie siada koło nich! To właśnie wtedy starcy zaczynają ochoczo wyjmować pieniądze aby podgrzać atmosferę.

    Jednak to nie wystarczy do realizacji planu CZARNEGO WILKA siedzącego w dziewczynce.

    Dlatego właśnie, kiedy zbliżamy się do finałowej szarży kobiety-byka cóż możemy zobaczyć?

    Dziewczynka ZNIKA spośród starców..teraz dziewczynka znajduje się ZA PLECAMI kobiety-byka. To właśnie w tym momencie kobieta-byk przestaje traktować to jak zabawę, zaraz potem jej oczy się zmieniają i…zabija swojego ukochanego Torreadora!

    W między czasie sama dziewczynka wraca grzecznie znów do starców.

    Jezus- Torreador znów wrócił na krzyż, plan został ZREALIZOWANY. Nie dość że CZARNY WILK pozostał niewykryty, to na dodatek cała wina spadła na kobietę-byka.

    Tak właśnie działają siły subtelne, tak działają psy i demony które SAMI TWORZYMY lub PRZYJMUJEMY, czas nauczyć się je WIDZIEĆ!

    Jaki jest finał całości?

    Dwie kochające osoby, które zrobiły między sobą przymierze krwi zostają ZNISZCZONE, najpierw CZARNY WILK zniszczył ich miłość zamieniając w PYCHĘ u Torreadora oraz ZEMSTĘ u kobiety-byka, po czym dokonał FIZYCZNEGO zniszczenia Torreadora, używając do tego celu kobiety-byka.

    Myślicie pewnie że to już koniec ścieżki którą Was prowadzę dzisiaj?
    Ha, to dopiero początek, ale jak jesteście zmęczeni, przeczytajcie resztę później.

    Teraz dopiero zaczynamy dochodzić do głębszych pokładów pojmowania.

    Czy można zatem uznać że CZARNE WILKI są ZŁE, a BIAŁE WILKI są DOBRE?

    Absolutnie nie!
    CZARNY WILK pełni swoją niezwykle pożyteczną funkcję, podobnie jak BIAŁY WILK.
    Kiedy na łowy wychodzi CZARNY WILK to zawsze ma jakiś cel poza prostym „najedzeniem się”.
    Skoro za przykład dałem już ten film to kontynuujmy rozważania na jego podstawie.
    Ciekawe jest że pomimo tego że Torreador i kobieta-byk wyglądali na zakochanych robiąc sobie nawet przymierze krwi, to NIGDZIE NIE WIDAĆ TUTAJ ICH BIAŁEGO WILKA!

    Wypuszczony przez dziewczynkę CZARNY WILK robi z tą zakochaną parą co mu się żywnie podoba, masakruje ich po kolei, bez jakiegokolwiek oporu. Steruje nimi, manipuluje ich emocjami i myślami….a BIAŁEGO WILKA NIE MA.

    Temu właśnie służą CZARNE WILKI, one po prostu SZUKAJĄ SŁABOŚCI pod każdą postacią, również FALSZU. A ta sytuacja jasno wskazuję że wbrew manifestacjom zakochanej pary ich miłość nie była wcale zbyt wielka, bo czy kochający się ludzie dopuścili by wogóle do tego aby dać sobie związać ręce, nałożyć rogi lub skierować swą szpadę przeciwko drugiemu? Nie sądzę.

    To właśnie jest celem CZARNYCH WILKÓW….SPRAWDZIAN WASZEJ UCZCIWOŚCI I KOREKCJA ZŁUDZEŃ!

    W filmie aby utrzymać dramaturgię pokazano oczywiście że Torreador umiera, ale tak działają WILKI tylko w ostateczności, w prawdziwym życiu jest to dramatyczne, ale nie aż tak.

    Jak to wygląda w rzeczywistości?

    Mamy parę małżeńską z 30 letnim stażem, ponoć się kochają.
    Pojawia się CZARNY WILK w postaci KOCHANKA…i wszystko się wyjaśnia.
    Jak to nie wystarczy pojawi się w postaci KOCHANKI…..i wszystko się wyjaśnia:-)

    Mamy już starszego naukowca, który w swojej dziedzinie napisał wspaniałą teorię, znaną powszechnie i uznawaną, ale nie prawdziwą.
    Pojawia się młoda studentka, która w przerwie wykładów podważa jednym twierdzeniem CAŁY DOROBEK JEGO ŻYCIA.

    Mamy sobie bogatego faceta, który zna się na biznesie i robi na nim kokosy od lat.
    Poświęcił całe swoje życie robieniu pieniędzy i na tym się skupia.
    Facet chce mieć dziecko, okazuje się że rodzi się upośledzone….CZARNY WILK.

    Mam nadzieję że uda Wam się zobaczyć jeśli nie same DUCHY to przynajmniej ich MANIFESTACJE w swoich własnych życiach, bo o to tak naprawdę w tym chodzi.

    A teraz już naprawdę koniec, miłego wieczoru wszystkim i pamiętajcie że to co nosicie w sobie wpływa również na całe Wasze otoczenie, rodzinę, dzieci i przyjaciół.:-)))

    • wiktoria77 says:

      Witaj Krnabrny. Przepiekna przypowiesc.

      Od kiedy przeczytalam Twoj wpis, chodzi mi po glowie cos, co dawno temu uslyszalam, brzmi to tak: „Dobrego nic nie zepsuje, zlego nic nie naprawi.” I tego nic nie zmieni. Goraco pozdrawiam.

      • krnabrny1 says:

        Wiktorio to powiedzenie które zacytowałaś jest z kolei deterministyczne.
        Zakłada, podobnie jak przypowieść o wilkach, że ta walka jest odwieczna i nieskończona, ponieważ jedno, nie może zmienić się w drugie. CZARNY WILK nie stanie się nigdy BIAŁYM WILKIEM.

        W zasadzie to słuszne. To jest trochę tak jakbyś podczas wojny chciała podjąć decyzję, albo IDĘ NA POLE BITWY…..wówczas zawsze będziesz uwikłana w wojne, albo NIE IDĘ NA POLE BITWY…wybór należy do Ciebie.

        Ale to powiedzenie porusza inną, ważniejszą kwestię, determinuje również że pewne rzeczy są DOBRE, a inne ZŁE.

        Jak to wygląda w życiu?

        Jak byłem mały w tym kraju były długie i mroźne zimy, temperatura w dzień -25 do -30, a w nocy do -40. Wówczas myślałem że to ZŁE. Oglądając filmy w telewizji widziałem kraje gdzie dzieciaki w krótkich spodenkach latały cały rok, myślałem, że to DOBRE.

        Teraz jednak, gdyby tutaj panowały takie temperatury żaden wirus nie miał by szansy przeżycia, co oznacza że pandemia nie była by możliwa, ponieważ taki mróz zabija wszystko, bakterie,wirusy, zarazki.

        CO JEST DOBRE, CO JEST ZŁE?

        Kiedyś postanowiłem poznać istotę dobra i zła. Uznałem że idealna do tego będzie biblia. Wiele słyszałem historii że bóg Jahwe jest DOBRY, a Szatan jest ZŁY.
        Jakież było moje zdziwienie i rozczarowanie po skończeniu lektury. Ponieważ nie znalazłem żadnych opisów straszliwych działań Szatana, ani nikogo nie zabił, ani nawet nie skrzywdził, jedyne co robi to kusi.
        Jeszcze większe zdziwienie dopadło mnie kiedy czytałem co Jahwe zrobił DOBREGO. Przeczytałem na przykład że pewnego razu wskazał ludziom królestwa dostatnie i w złoto zasobne, powiedział im że mogą je podbić i zabrać wszystko, co oznaczało rzeź również dla kobiet dzieci i starców, tylko dlatego że Jahwe stwierdził że to ZŁE miejsce i źli ludzie. Innym razem grupa Żydów okradła Egipcjan i zaczeli uciekać, Egipcjanie wysłali za nimi pościg, wówczas Jahwe otworzył morze, a kiedy pościg wszedł pomiędzy ściany wody …pozabijał ich wszystkich. Kiedy czytałem Księgę Apostolską gdzie synowie Aarona mówili ludziom jakie zwierzęta mają przynosić na ofiarę, dowiedziałem się że Jahwe kazał je dusić , kręcić karki, patroszyć a krew wylewać wokół ołtarza ma chwałę Jahwe, a kto był biedny miał przynieść złapanego gołębia, ukręcić mu łeb, połamać skrzydła, krew rozlać wokół ołtarza, a jak jakaś kobieta zajmowała się wróźbą zabić.

        CO JEST DOBRE A CO ZŁE?

        Któregoś razu byłem w szpitalu, w jednej sali leżały dwie osoby, jeden młody chłopak, jakieś 17 lat, drugi stary około 80. Obaj zwijali się z bólu.
        Młody myślał pewnie: „chcę żyć, jestem za młody aby umierać, śmierć jest ZŁA”, stary myślał: „śmierć jest DOBRA, ale nie chce po mnie przyjść”

        CO JEST DOBRE A CO ZŁE?

        Kiedy rozstrzygniesz sama te kwestie, kiedy CI się uda. Zrozumiesz że dobro i zło są RELATYWNE , ponieważ to MY SAMI WYBIERAMY CO JEST DOBRE, A CO ZŁE, a zatem może to być tylko SUBIEKTYWNY PODZIAŁ. Wynika on zwykle z tego, że coś jest DLA NAS DOBRE lub DLA NAS ZŁE.

        Rozwiązanie tej zagadki jest proste do wyjaśnienia, praktyczne wykonanie jednak trudniejsze. Aby wydostać się z pola bitwy pomiędzy WILKAMI, zawsze należy wybierać drogę środka. NIE KARMIĆ, ANI JEDNEGO ANI DRUGIEGO. Jest to jedyna droga jaką znam, która została sprawdzona i jest skuteczna.

        Później zrozumiesz że tak naprawdę DOBRO lub ZŁO…. NIE ISTNIEJĄ

        • kefir says:

          Otóż to z tym dobrem i złem jest jak w tej przypowieści

          Jesteś dobrym, czy złym człowiekiem? Zasługujesz bardziej na niebo, czy piekło? Ta przypowieść pokazuje, że nic nie jest takie jednoznaczne:

          – Czy ja umarłem? — zapytał człowiek.
          – Tak. — skinął głową Kronikarz, nie odrywając oczu od wielkiej księgi. — Umarłeś Niewątpliwie.
          – Człowiek niepewnie przesunął się nieco do przodu. – I co teraz? Kronikarz spojrzał na człowieka i ponownie zajął się studiowaniem księgi.
          – Teraz musisz iść tam, – powiedział, wskazując palcem niepozorne drzwi. — Albo tam, – palec Kronikarza zwrócił się w stronę innych, identycznych, drzwi.
          – A co tam jest? — zainteresował się człowiek.
          – Piekło, – odpowiedział Kronikarz. — Albo raj. Zależnie od okoliczności.
          Człowiek stał i patrzył raz na jedne drzwi, raz na drugie, nie mogąc się zdecydować.
          – A ja dokąd mam iść?
          – To ty sam nie wiesz?
          — Kronikarz uniósł brew.
          – No… – zawahał się człowiek.
          — Nie wiem. Chyba tam, gdzie mnie skierujecie, zgodnie z moimi czynami…
          – Uhm. — Kronikarz włożył do księgi zakładkę i po raz pierwszy dokładnie przyjrzał się człowiekowi. — Czynami, powiadasz… – No bo jak inaczej? – Dobrze, – Kronikarz otworzył księgę na pierwszych stronach i zaczął czytać nagłos. — Tu jest napisane, że w wieku dwunastu lat przeprowadziłeś staruszkę przez jezdnię To prawda?
          – Prawda, – potaknął człowiek.
          -To dobry uczynek czy zły?
          – Dobry!
          – Zaraz sprawdzimy… – Kronikarz przerzucił stronę. — Pięć minut później ta staruszka wpadła pod tramwaj na następnej ulicy. Gdybyś jej nie pomógł, to minęłaby się z tramwajem i żyła by jeszcze jakieś 10 lat. Więc?
          Człowiek słuchał z przerażeniem.
          – Albo tutaj, – Kronikarz otworzył księgę na kolejnej stronie, – w wieku dwudziestu trzech lat wraz z kolegami pobiliście kilku chłopaków.
          -To oni zaczęli!
          – Ja mam tu napisane co innego, – zaprotestował Kronikarz. — Tak czy inaczej, złamałeś siedemnastolatkowi dwa palce i nos. Za nic. To dobrze czy źle,
          Człowiek milczał.
          – W wyniku czego chłopak nie mógł już grać na skrzypcach, a zapowiadał się całkiem dobrze. Zniszczyłeś mu karierę.
          – Niechcący… – wyszeptał człowiek.
          – No jasne, – przytaknął Kronikarz. — Szczerze mówiąc, chłopak nienawidził tej gry na skrzypcach od dziecka Po waszej bójce został zajął się sztukami walki, żeby umieć się bronić, a po latach został mistrzem świata. Kontynuujemy?
          Człowiek skinął głową.
          – Uwiodłeś dziewczynę. Zaszła z tobą w ciążę, a ty uciekłeś. To było dobre czy złe?
          – Ale…
          – Urodził się chłopczyk. Został chirurgiem i uratował życie setek ludzi. Dobrze czy źle?
          – Chyba dobrze…
          – Wśród uratowanych osób był zabójca-psychopata. Dobrze czy źle?
          – Przecież…
          – Ten zabójca wkrótce udusi kobietę, która mogła zostać matką wielkiego naukowca. Dobrze? Źle?
          – Ja…
          – Naukowiec, gdyby się urodził, skonstruowałby bombę, mogącą unicestwić połowę kontynentu Źle? Czy dobrze?
          – Ale ja przecież nie mogłem tego wiedzieć! — krzyknął człowiek.
          – No jasne, – przytaknął Kronikarz. — Albo tutaj, strona 272, – nadepnąłeś na motylka!
          -I co z tego?
          Kronikarz w milczeniu przewrócił kilka kartek i pokazał człowiekowi zapisaną stronę. Człowiek przeczytał i włosy stanęły mu dęba na głowie.
          – Co za koszmar… – wyszeptał.
          – A gdybyś nie rozdeptał motylka, to byłoby tak, – Kronikarz wskazał kolejną stronę.
          Człowiek spojrzał i zamarł
          – Wygląda na to, że uratowałem świat?
          – Tak. Cztery razy, – powiedział Kronikarz. — Kiedy nadepnąłeś na motyla, kiedy popchnąłeś staruszka, kiedy zdradziłeś przyjaciela i kiedy ukradłeś babci portmonetkę. Za każdym razem zapobiegłeś katastrofie, ocaliłeś miliony ludzi
          – A… – człowiek zaczął się jąkać. — A do tej katastrofy to ja też się przyłożyłem…?
          – Tak, ty, bez wątpienia. Dwa razy. Kiedy nakarmiłeś głodnego kociaka i kiedy uratowałeś tonącą kobietę. Pod człowiekiem ugięły się nogi.
          – Nic nie rozumiem, – powiedział kompletnie zbity z tropu. — Wszystko, co zrobiłem w życiu… wszystko, z czego byłem dumny i czego się wstydziłem wszystko odwrotnie, do góry nogami, na lewą stronę… nic nie jest tym, czym się wydaje…
          – Dlatego właśnie nie możemy w żaden sposób sądzić cię według czynów, – powiedział Kronikarz — Tylko według intencji… ale w tym zakresie sam sobie jesteś sędzią.
          Kronikarz zamknął księgę i odstawił ją na regał, między inne księgi.
          – Więc jak się zdecydujesz, dokąd iść, to wejdziesz w te drzwi, które wybierzesz. A ja muszę już iść, mam masę pracy.
          Człowiek podniósł głowę i spojrzał na Kronikarza
          – Ale ja nie wiem które drzwi są do piekła, a które do raju.
          – A to już zależy od tego, co wybierzesz. — odpowiedział Kronikarz”.
          Piotr Bormor

          • Klub Inteligencji Polskiej says:

            Znakomite ujęcie istoty istnienia… i stanu świadomości jakiej się dorobimy przed porzuceniem swojego skafandra kosmicznego do życia na Ziemi, czyli ciała.
            W nawiązaniu do tematu: piszący ten tekst, blisko 2 lata temu wręczył znanej publicznie postaci, zwłaszcza w PRL-u, autorowi bardzo poczytnych książek z IV obiegu, (na kilka miesięcy przed śmiercią) 5 następujących książek: Michaela Newtona: „Przeznaczenie dusz” dwa tomy i Roberta Monroe: „Doświadczenia poza ciałem”, „Dalekie podróże” i „Najdalsza podróż”.
            Wręczając powiedziałem dosadnie: Panie AS, „NIEUCTWO W ŻYCIU NA ZIEMI NIE POPŁACA, ALE W ZAŚWIATACH ZNACZNIE BARDZIEJ !!!”
            Problem jaki spotyka ludzi po śmierci ziemskiej bardzo trafnie scharakteryzował artysta mechanik samochodowy, po skończonej zawodówce, ale bardzo światły człowiek, który znał powyższe książki, następującymi słowami: „LUDZIE PO OPUSZCZENIU ZIEMSKIEGO CIAŁA, SĄ JAK ŚLEPE KOCIĘTA!!!”.

          • kefir says:

            Ziemia … czas transformacji … dojrzewanie … egzaminy …. teatrzyk zdarzeń w którym bierzemy udział … Każdy w swej roli nie bez powodu, na poziomie na jakim potrzebuje doświadczać tej przestrzeni.
            Kiedyś gardziłem ludźmi, klasyfikowałem ich, nazywałem jednych dobrymi, innych złymi. Dziś po prostu dostrzegam sens tego co tu się wydarza.
            ZIEMIA = przedszkole dla Dusz.

          • krnabrny1 says:

            Pan Kefir trafił tutaj jak trzeba z cytatem, właśnie to miałem na myśli pisząc te przykłady, ale ta opowieść jest bardziej rozbudowana, co warte jest również opisania.

            Ta opowieść bowiem jest bardziej TRAGICZNA.
            Jest to opis TRAGEDII każdej osoby która nie zrozumiała swojej wiary, to opowieść co dzieje się po śmierci z KATOLIKIEM.

            Napisałem, że opowieść jest tragiczna, ponieważ ten człowiek posiada TYLKO DWOJE DRZWI DO WYBORU…PIEKŁO, NIEBO. Jest to jedna z największych ludzkich tragedii, ponieważ oba wejścia prowadzą w to samo miejsce!

            Jak to wygląda według mojej wiedzy?
            Nie ma słów na opisanie tego, bo nie stnieją, dlatego wykorzystam cytat Pana Kefira.

            Każdy zobaczy INNY ZESTAW DRZWI. Jeden zobaczy dwa wyjścia, inny nie dostanie wyboru wogóle, jeszcze inny zobaczy przed sobą cały długi korytarz rozmaitych drzwi.

            Dzieje się tak ponieważ jest to MIEJSCE PRAWDY.
            Nie chodzi tu o PRAWDĘ w rodzaju jakiejś WSZECHWIEDZY. Każdy ZOBACZY PRAWDĘ O SOBIE!

            Tam znikają iluzje i złudzenia dotyczące naszej osoby, tam nie da się oszukać dlatego to w zasadzie NIE JEST WYBÓR! KIEDY TAM TRAFIAMY WSZYSTKO JEST JUŻ USTALONE, NIE POSIADAMY WYBORÓW W TYM MIEJSCU.

            Nasze WYBORY co do jakichkolwiek „drzwi”…DOKONYWANE SĄ PODCZAS NASZEGO FIZYCZNEGO ŻYCIA.

            To co się dzieje tam, można by nazwać ….FORMALNOŚCIĄ.

          • krnabrny1 says:

            Co do odpowiedzi Redakcji natomiast to wyczuwam wielką gorycz w tym zdaniu.
            „Znakomite ujęcie istoty istnienia… i stanu świadomości jakiej się dorobimy przed porzuceniem swojego skafandra kosmicznego do życia na Ziemi, czyli ciała.”

            Drogi Redaktorze, wszystko co Pan powyżej napisał dotyczy PANA i TYLKO PANA, ludzie mają różny poziom świadomości, w każdym razie TYLKO PAN MOŻE TO ZMIENIĆ I TYLKO TUTAJ.:-)

          • Klub Inteligencji Polskiej says:

            Panie Krnąbrny1.
            Komentarz Pana emocjonalnej części osobowości ma charakter „mędrkowania”, bez zrozumienia neutralnego charakteru stwierdzenia, dotyczącego jedynie postrzegania rzeczywistości przez każdego, bez podawania jak ktokolwiek ją postrzega…

          • krnabrny1 says:

            Jak zatem jest naprawdę?. Wiele lat studiuję rozmaite przekazy, obserwuję że z czasem ich wartość poznawcza SPADA. Jakieś 20 lat temu były one o wiele bardziej rzeczowe.

            Kiedyś dowiedziałem się że w zasadzie jest tylko jeden PARAMETR mierzony podczas takiego „ZABIEGU”, jak ten opisany przez Pana Kefira.

            Nie jest ważna wiedza, umiejętności, bogobojność, a nawet uczciwość, ponieważ są to pojęcia pochodzące z naszego lokalnego świata jakim jest Ziemia.

            Tam według przekazów jedyne co jest mierzone to POZIOM WIBRACJI, czyli innymi słowy POZIOM ENERGII czy jakkolwiek inaczej to nazwiemy, zatem cały proces jest w zasadzie niezauważalny, tak szybki.

            Według tego parametru podejmowana jest decyzja co dalej?

            Najbardziej wiarygodny opis to ten zaprezentowany jakieś 6 lat temu przez Panią Lisę Reene. Polecam do przeczytania ten dwuczęściowy artykuł każdemu

            http://www.wogrodzienowejziemi.pl/2015/10/korytarz-swiadomosci-lisa-renee.html

            http://www.wogrodzienowejziemi.pl/2015/10/korytarz-swiadomosci-lisa-renee_23.html

        • wiktoria77 says:

          Witaj Krnabrny. Dziekuje za piekna odpowiedz. Gdybys mogl mi jeszcze wyjasnic, czym jest bol i cierpienie? I nie mam na mysli choroby. Cierpienie i bol, ktore sprawia jeden czlowiek drugiemu czlowiekowi? I zadaje je tylko dlatego, ze chce, ze moze. Czy to przypadkiem nie jest zlo, ktorego nie ma? Goraco pozdrawiam.

          • wiktoria77 says:

            Ps. Chciala bym zapytac wszystkich tu komentujacych. Do czego ma sluzyc doswiadczenie okrucienstwa (czy to ofiary, czy tez kata). Komu po tamtej stronie jest potrzebne takie doswiadczenie? Jesli urwe komus glowe, czy tez obedre kogos zywcem ze skory, to bedzie to „tylko” zbieranie przeze mnie doswiadczen w ziemskim skafandrze? Przeniose te doswiadczenia na tamta strone i co? Zalicza mi praktyki? Jesli mozecie pomozcie mi to zrozumiec. I prosze nie pisac, ze „Jako na gorze tak i na dole”, nie kupuje tego. Pozdrawiam.

    • alru says:

      Alru jest, czyta i analizuje… czarny, wielki, wlochaty pies też jest i slini się jak szalony.
      Też pomyślałam o tym, że wszystko co złe można wprowadzić nam cichaczem (jak do tej pory) tak żebyśmy się nie zorientowali.
      A skoro jest tak głośno o np. szczepionkach to powody mogą być dwa/ albo trzy:
      1) odwrócenie uwagi od grubszej sprawy,
      2) test psychologiczny dla ludzi,
      3) rzeczywista akcja, ale prowadzoba na szybko i pod presją bo z jakiś powodów decydentom grunt się pod nogami pali.
      To moje przemyślenia. Na tyle na ile mam wiedzy.

  2. krnabrny1 says:

    Odpowiedź dla Wiktorii, tworzę nowe okno ponieważ tamto jest już zbyt wąskie:-)

    Wiktorio, doskonale rozumiem Twoje pytanie, dotyczy ono większości ludzi którzy jeszcze nie pojęli o co w tym chodzi.

    Przede wszystkim, na wstępie jedna uwaga. Jeśli pytasz się czym jest ból i cierpienie to mogę CI odpowiedzieć, że zawsze jednym STYMULACJĄ.

    Do czego zatem służy STYMULACJA i jaki ma CEL?

    Dam przykład fizyczny. Kiedy człowiek ma 10 lat to fika koziołki, robi szpagaty, przewroty na lekcjach W-F, po lekcjach zwisa jak małpa z trzepaka głową w dół…i nic mu nie jest!

    Kiedy jednak mijamy, 30..dochodzimy d o 40 roku życia, kiedy rano się budzimy i tylko chcemy się przeciągnąć, to zaraz kości zaczynają trzeszczeć, w stawach zaczyna coś skrzypieć, a jak przesadzimy z tą STYMULACJĄ, łapie nas kurcz w łydce i przez 10 minut nie można stanąć normalnie na nogach:-)

    Z pewnych nieznanych mi powodów (wykluczając choroby), masze ciała mają tendencję do TWARDNIENIA, USZTYWNIENIA, ZMNIEJSZENIA ELASTYCZNOŚCI.

    Na te właśnie kłopoty służą nam rozmaite STYMULANTY, jak ćwiczenia, fitness, joga, maseczki z kolagenem na twarz…w zależności od osoby i potrzeb.

    Te fizyczne zmiany są odczuwalne oczywiście jasno i wyraźnie u każdego, są nazwijmy to bezdyskusyjne, „każdy kto swoje przeżył to wie!”:-)))

    Jednak te procesy „SZTYWNIENIA” i „UTRATY ELASTYCZNOŚCI” nie są jedynie domeną ciała fizycznego.
    Takie same procesy zachodzą w naszych emocjach, psychice, umyśle i uczuciach.
    Z czasem nasze dziecięce poczucie humoru TWARDNIEJE, z czasem nasze błyskotliwe myślenie za młodu zaczyna wpadać w jakieś tory które ktoś przed nami ułożył i podążamy nimi bezwolnie tracąc błysk w oku, z czasem nasze młodzieńcze uczucia CHŁODNIEJĄ, TRACIMY TEMPERATURĘ!
    Nie tą fizyczną temperaturę, mówię o temperaturze uczuć czy choćby namiętności….STYGNIEMY.

    Różnica pomiędzy twardnieniem ciała fizycznego w porównaniu z innymi ośrodkami jest tylko jedna. Fizycznie można zrzucić winę na „zużycie” się mechanicznie, na przykład panewek w stawach, w innych przypadkach jednak takie USZTYWNIENIE obserwowalne jest JUŻ U DZIECI. To rzecz do przemyślenia.

    Ludzie zwykle podświadomie zdają sobie z tych faktów sprawę chociaż nie potrafią ich zwerbalizować lub ze wstydu przyznać się przed sobą. Ale my wszyscy wiem że są w nas miejsca które zdają się OBUMIERAĆ lub BYĆ JUŻ OBUMARTE.
    Jak pojedyńcze liście żółkną na zielonej roślinie.

    Próbują temu tak czy inaczej, najczęstszym rozwiązaniem jest właśnie STYMULACJA miejsc które czują że OBUMIERAJĄ, czyli najczęściej jest to ból czy cierpienie.

    Kilka przykładów chorobowych:
    Na przykład lekki Autyzm powoduje u ludzi zanik odczuć fizycznych i emocjonalnych, bardzo wielu autystów, {mówię o takich którzy mogą normalnie żyć między ludźmi}, często dokonuje AUTOSTYMULACJI. Ich praktyki polegają na tym że puszczają sobie NIEZWYKLE głośną muzykę, używają lamp stroboskopowych do pobudzenia wzroku, biją często głową w ścianę, albo biorą kija i obijają całe swoje ciałą ….. chcą je POBUDZIĆ DO ŻYCIA

    Są osoby zwane histerykami, taka osoba z kolei STYMULUJE swoje EMOCJE. Jej celem jest uzyskanie pewnego poczucia emocjonalnego „rauszu”, chce „adrenaliny”

    Są też praktyki seksualne takie jak BDSM. W tym nie chodzi o nic innego jak STYMULACJE. Tutaj dochodzimy do Twojego zapytania dotyczącego syndromu kat-ofiara. Jest to nic innego jak DUET DWOJGA LUDZI DOBRANYCH TAK DO SIEBIE ŻE JEDNO STYMULUJE DRUGIE.
    W BDSM oczywiście stymulacja fizyczna to nie koniec, spektrum zachowań jest ograniczonej jedyni fizycznymi możliwościami i wytrzymałością.

    Wszystko co opisałem powyżej odnosi się również do zwykłego życia, zwykłego człowieka. Jak kobieta chce emocjonalnej STYMULACJI to wybiera ROMANS, Jak mężczyzna oczekuje emocjonalnej STYMULACJI to idzie do kasyna lub obstawia gonitwy koni…i tak dalej i tak dalej, resztę sama sobie dopowiesz.

    Zagłebiając się jednak do korzeni zjawiska poza gruntem psychologii można dostrzec wiele innych sposobów wykorzystania bólu jako narzędzia.
    Jednym z podstawowych celów bólu jest NAUKA, ból nas POUCZ i NAUCZA.

    Jest to szczególnie dobre narzędzie dla takich ludzi jak UPARCIUCHY:-)
    Człowiek UOARTY, zawsze ma swoją wizję świata, chce aby ta wizja była niezmienna, w świecie zewnętrznym poszukuje jedynie zdarzeń które potwierdzają jego postawę, ale unika tych które mogły by ją zakwestionować.
    Taki chodzący samograj, która wie wszystko.
    To z jednej strony miłe z drugiej jednak ODCINA OSOBIE JAKĄKOLWIEK MOŻLIWOŚĆ NAUKI OPARTEJ NA DOŚWIADCZENIU!
    No bo jak nauczyć osobę widzenia choćby, skoro ona nie chce widzieć?:-)

    Tutaj właśnie wykorzystywany jest ból. Ból może skłonić taką osobę do refleksji na CELEM TEGO CO SIĘ WOKÓŁ NIEGo DZIEJE.
    Napisałem jednak że ludzie uparci mają najgorzej ponieważ , zanim „zaskoczą” o co chodzi, lekcja musi być powtórzona WIELOKROTNIE, dlatego też to właśnie oni cierpią najdłużej.

    Tyle mam w skrócie do powiedzenia na ten temat.

    • wiktoria77 says:

      Witaj Krnabrny. Dziekuje Ci, ze poswieciles tyle swojego czasu na odpowiedz dla mnie. Napisales, ze bol to stymulant. Wczesniej napisales, ze zlo nie istnieje. Mieszkamy chyba w dwoch roznych swiatach. Bo w moim swiecie tortury i morderstwa na masowa skale sa na porzadku dziennym. Morduje sie dzieci, starcow. Zabija sie ludzi dla organow, a takze przeprowadza rozne eksperymenty na calych narodach. Czytam stale w internecie, ze zyjemy na Ziemi, aby nasze dusze zdobyly doswiadczenie. Zastanawia mnie tylko jedno, po co w kosmosie, czy gdzie tam dusze zawedruja, tak ekstermalne doswiadczenia. Czy Wszechswiat potrzebuje okrucienstwa? Czy Wszechswiat jest okrutny? Jak zapatruja sie na to w Twoim swiecie? Goraco pozdrawiam.

      • krnabrny1 says:

        Masz rację Wiktorio, nie jestem przecież ślepy bądź naiwny.
        Napisałaś jednak, że to TWÓJ ŚWIAT….zatem…dokonałaś wyboru…może jednak zmienisz zdanie?

        W świecie reklamy jest takie powiedzenie: „Nieważne, czy dobrze piszą czy źle piszą, ważne żeby o nas pisali!”

        Buddyści natomiast ujmują to samo innymi słowami, mówią: „Energia podąża za uwagą, tam gdzie ją skierujesz tam przekazujesz swoją moc.”

        Kahuni mieszkający na wyspach Polinezji stworzyli z kolei piękne zasady życiowe (trochę jak 7 przykazań), pierwsza z nich brzmi:
        ŚWIAT JEST DOKŁADNIE TAKI, JAKI MYŚLISZ ŻE JEST.

        Zatem pisząc o okrucieństwach, zbrodniach i morderstwach….zasilasz je, choćbyś pisała to w formie sprzeciwu.

        Co do Wszechświata natomiast to on absolutnie tego nie potrzebuje, bo on przecież nie zabija i nie morduje…..TO MY TO ROBIMY! Zapomniałaś?:-)

        Ja dodam od siebie że to WCALE NIE WYGLADA TAK ŹLE JAK STARAJĄ SIĘ NAM PRZEDSTAWIĆ, BO ONI ZNAJĄ RÓWNIEŻ TĄ ZASADĘ KTÓRĄ CI PRZYTOCZYŁEM.

        Podsumowując, jeśli masz możliwość komuś realnie pomóc, pomagaj!
        Jeśli nie masz takiej możliwości, milcz, bo to najlepsza pomoc.:-)

    • ewa11 says:

      Witaj Krnabrny1,
      napisałeś ”Jednym z podstawowych celów bólu jest NAUKA, ból nas POUCZ i NAUCZA.” oczywiście to prawda. Bajki świetnie to wyjaśniają.
      Napisałeś również ,,No bo jak nauczyć osobę widzenia choćby, skoro ona nie chce widzieć?:-)” i że uparciuchy mają najgorzej. To oczywiście również prawda.
      Co do uporu,może jego przyczyna leży gdzieś głębiej zakopana w podświadomości. Może jakieś dawne traumatyczne przeżycia były tak bolesne, że zrobimy wszystko by nie zobaczyć prawdy i uparcie będziemy zamykać oczy. Dlatego pakujemy się w różne sytuacje, które przynoszą nam ból aż stanie się silniejszy od tego dawnego bólu i wtedy będziemy gotowi na poznanie prawdy nie tylko o nas samych ale i o bliskich nam ludziach. Nie bez powodu mówi się że prawda może zabić. Nasz umysł uruchamia mechanizmy obronne abyśmy mogli się przygotować, daje nam czas i albo „zaskoczymy ” albo utkniemy w błędnym kole. Jest kilka filmów w tym temacie, mój ulubiony K-Pax albo Wyspa tajemnic z Leonardo DiCaprio.

      PS
      Ostatnio jest dużo Twoich wpisów a każdy bezcenny i po każdym potrzebuję trochę czasu na opanowanie emocji i pomyślenie potem pojawia się kolejny i znowu mam to samo.
      Z pozdrowieniami i z wdzięcznością
      Ewa.

      • krnabrny1 says:

        I tak może być, różnie to bywa. Ja zauważyłem że upór w ludziach dziwnie często łączy się z brakiem poczucia własnej wartości, wstydem i jego ojcem -strachem.
        Tyle z moich obserwacji, tak w telegraficznym skrócie:-)

      • krnabrny1 says:

        Tak jeszcze jedno dodam , specjalnie dla Ciebie.
        Postaraj się czytać samo siebie, Ty, pisząc to wszytko powyżej w zasadzie POWIEDZIAŁAŚ WSZYSTKO O SWOIM PROBLEMIE, TY GO ZNASZ!:-)

        RADA:
        Tutaj może być tylko jedna rada, BĄDŹ PONAD TO!
        Rób jak chcesz, decyduj za siebie, wyobrażaj sobie daną sytuację w ten sposób jak było naprawdę, tak jakbyś w niej uczestniczyła, a potem powoli oddalaj się, coraz dalej i dalej, aż zamienisz się z UCZESTNIKA w OBSERWATORA, w pewnym momencie puszczają więzy energetyczne łączące Ciebie z danym zdarzeniem i czujesz ulgę jak ktoś komu zdejmuje się ciężkie kajdany.

Wypowiedz się