Historyczne przemówienie w Londynie! David Icke – 29.08.2020 – napisy PL

Prezentujemy znakomite przemówienie Davida Icke na wiecu anty plandemicznym Covid-19 w Londynie. Jest ono zdecydowanie lepsze niż wypowiedź Roberta Kennedy’ego Juniora na większej demonstracji, w tym samym dniu w Berlinie.

Redakcja KIP

Opublikowano za: Driada Jelonka

 

Comments

  1. krnabrny1 says:

    Tak, podczas gdy Hiszpania odrzuca cobidowe szaleństwo , Europa się nadal waha.
    Są jednak kraje które mają wyjątkowo kiepską sytuację i to szaleństwo im odpowiada.

    Jednym z takich krajów jest Izrael, gdzie władza posuwa się właśnie do absurdów.

    Polecam tą ciekawą lekturę z myślą o tym że u nas niewiele brakowało aby coś takiego również się wydarzyło. Artykuł z Jerusalem Post.

    https://www.jpost.com/israel-news/coronavirus-cabinet-to-convene-as-peak-3000-new-patients-are-diagnosed-640923

    TŁUMACZENIE WŁASNE:

    Gabinet koronawirusa głosuje za zablokowaniem 30 czerwonych stref
    Prof. Ronni Gamzu: „Toczymy wojnę”.
    Przez MAAYAN Jaffe-HOFFMAN 3 WRZEŚNIA 2020

    Izraelczycy mieszkający w „czerwonych miastach” nie mogli już chodzić do pracy, szkoły, a nawet odwiedzać rodziny i przyjaciół w innych częściach kraju po tym, jak gabinet koronawirusa głosował w czwartek za zamknięciem 30 najbardziej czerwonych miast i dzielnic Izraela.

    Rząd zgodził się, że w tych czerwonych strefach ruch będzie ograniczony do 500 metrów od domu, systemy edukacyjne będą zamknięte z wyjątkiem szkół specjalnych i przedszkoli, wejście i wyjście będzie zabronione, z wyjątkiem pracowników podstawowych, a większość handlu detalicznego będzie również zamknięta, z wyjątkiem niezbędne usługi.

    Decyzja zapadła w obliczu stale rosnącego poziomu infekcji. Ministerstwo Zdrowia podało, że w środę zdiagnozowano u około 3141 osób nowego wirusa – poinformowało w czwartek Ministerstwo Zdrowia – 12% badanych, którzy nie są studentami jesziwy ani nie uczestniczą w programie badań w ośrodkach dla seniorów Magen Avot v’Imahot. między północą a czasem prasy.

    Było 417 osób w ciężkim stanie, w tym 118 było intubowanych. Dziewięć osób zginęło między północą a czasem prasy, zwiększając liczbę ofiar śmiertelnych do 985.
    „Przez cały miesiąc mieliśmy wysoki – nawet bardzo wysoki – ale stabilny poziom zachorowalności” – powiedział po spotkaniu premier Benjamin Netanjahu. „W ostatnich dniach nastąpił wzrost, a wczoraj bardzo dramatyczny wzrost.
    „Postanowiliśmy podjąć natychmiastowe wysiłki, aby zablokować ten wzrost zachorowalności” – kontynuował. „Podjęliśmy decyzję o zamknięciu czerwonych miast, z których infekcja rozprzestrzenia się zarówno w samych miastach, jak i na resztę ludności Izraela. Proszę każdego obywatela Izraela o współpracę w celu zablokowania tej zachorowalności. Jest to ważne dla zdrowia każdego z was ”.
    Ostateczna lista czerwonych miast ma zostać opublikowana w niedzielę, wraz z ograniczeniami, które będą obowiązywać na początku przyszłego tygodnia. Chociaż jakaś forma zamknięcia będzie miała zastosowanie do wszystkich czerwonych miast; dokładne ograniczenia będą się różnić w zależności od poziomu infekcji każdego miasta i kilku innych czynników.

    Jednocześnie minister zdrowia, komisarz ds. Koronawirusa prof. Ronni Gamzu, Ministerstwa Obrony, Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Spraw Wewnętrznych oraz Rada Bezpieczeństwa Narodowego będą współpracować nad sformułowaniem planu na wypadek, gdyby kraj wymagał dodatkowych ograniczeń krajowych lub innych ograniczeń. .

    Nie wszyscy ministrowie poparli ten plan. Minister energetyki Yuval Steinitz powiedział, że jego zdaniem cała koncepcja programu sygnalizacji świetlnej wymaga zmiany i że kraj powinien zostać zamknięty teraz.

    „Nie możesz żyć obok koronawirusa przed zamknięciem na 10-12 dni” – powiedział Steinitz. „Plan sygnalizacji świetlnej jest doskonały, buzuj po zamknięciu”.
    Minister spraw wewnętrznych Arye Deri wyraził podobne odczucia: „Jaka jest logika, aby załatwić bandaż i nie rozwiązać problemu? Zamknijmy się i to wszystko. ”
    Minister zdrowia Yuli Edelstein powiedział w czwartek The Jerusalem Post, że nie może obiecać, że plan zadziała, a ogólna blokada nie zostanie nałożona na cały kraj. Powiedział również podczas wywiadu z izraelskimi mediami, że konieczne może być ograniczenie protestów, aby powstrzymać wirusa.

    Przemawiając dzień przed posiedzeniem gabinetu podczas wizyty w mieście charedim Beitar Illit, Gamzu powiedział: „Bez znaczącego trendu zmian w wyznaczonym terminie… będziemy musieli sformułować nowe i szersze wytyczne, które znacząco zakłócą rutynę życia – nawet poza czerwonymi miastami.
    „Czasami myślę, że nie ma wyboru; musimy podejmować trudne decyzje. Te decyzje są podejmowane tylko po to, aby chronić Twoją społeczność, a nie jej krzywdzić ”.
    Powtórzył te uwagi w czwartek na konferencji prasowej, w której emocjonalnie przekazał wiadomość, że opinia publiczna musi „zatrzymać szaleństwo” i że „zachorowalność wzrosła na inny poziom. To bardzo niepokojące ”.

    Powiedział, że oceniając miejscowości ze względu na stopień zarażenia, kraj będzie w stanie skierować swoją interwencję do miejsc, które najbardziej jej potrzebują.
    Gamzu przywołał sektory arabskie i haredi (ultra-ortodoksyjne), w których powiedział, że wskaźnik infekcji gwałtownie rośnie. Mówiąc dokładniej, powiedział, że z powodu rozpoczęcia roku szkolnego dwa tygodnie temu nastąpił silny wzrost liczby nowych pacjentów w rejonach haredi.

    „Czasami widzę, że brakuje internalizacji, że ślub jest zaraźliwym wydarzeniem, które zaraża rodziny, miejscowość, a następnie przenosi się z jednego miejsca do drugiego, a zachorowalność rośnie” – powiedział.
    Według Gamzu około 28% infekcji występuje w społeczeństwie arabskim, a 22% wśród ultraortodoksów. W środę ujawnił, że 80% nowych infekcji ma miejsce w miastach haredi.

    Gamzu podkreślił, że bycie czerwonym miastem nie jest wstydem, oznacza po prostu, że jest to miejsce wymagające interwencji i pomocy.

    W rozmowie z The Post Edelstein powiedział, że niektóre gminy chętnie zaakceptują tę decyzję, ponieważ wiedzą, że walczą o powstrzymanie wirusa i chcą pomocy. Inni, powiedział, prawdopodobnie się wycofają. We wszystkich przypadkach policja izraelska i dowództwo frontu macierzystego będą zaangażowane w zapewnienie zgodności.

    Minister zaznaczył, że miasto Bnei Brak z pewnością znajdzie się w czerwonych strefach, nawet jeśli studenci jesziwy, którzy są ze społeczności, ale uczą się w instytucjach w całym kraju, a nie w mieście, zostaną usunięci z całkowitej infekcji.
    „Ich kolor jest czerwony – zdecydowanie czerwony” – powiedział Edelstein dla Post.
    W odpowiedzi na decyzję rządu minister mieszkalnictwa i budownictwa Ya’acov Litzman powiedział, że „stanowczo sprzeciwiał się” nałożeniu zamykania czerwonych stref, mówiąc, że było to częścią planu „niektórych elementów”, aby narzucić blokadę Rosz ha-Szana i Jom Kippur, „coś, na co w żaden sposób nie pozwolimy”.
    Litzman twierdził, że blokady, które „nie koncentrują się na konkretnych dzielnicach, nie pomagają obniżyć infekcji”, mówiąc, że były raczej „nieproporcjonalną, zbiorową karą”.

    Wcześniej na spotkaniu Litzman oskarżył Gamzu o wdrożenie planu, aby zapewnić zamknięcie Wielkich Świętych. „Wiedziałeś, że będziemy temu przeciwni, więc zacząłeś już w tym tygodniu” – zarzucił minister.

    Powiedział również Gamzu, że nie chce, aby był zaangażowany w podejmowanie decyzji, czy tysiące chasydów mogą podróżować do Umanu na Rosz ha-Szana, co stało się nieistotne późnym czwartkiem po tym, jak ukraiński rząd oficjalnie zdecydował, że nie otworzy swoich granic dla odwiedzających. wakacje.
    Przewodniczący frakcji Likud w gminie Bnei Brak, Yaakov Wider, również odpowiedział na tę decyzję ostrymi słowami, nazywając Gamzu „oderwanym od rzeczywistości”. Powiedział, że zamknięcie Bnei Brak spowodowałoby „ogromną medyczną i gospodarczą katastrofę bez powodu”.

    „Poprzednie zamknięcie narzucone przez ministra Litzmana Bnei Brak w pierwszej fali nie powstrzymało choroby, wręcz przeciwnie, pozwoliło wirusowi rozprzestrzeniać się bez ingerencji w ogromne i zatłoczone miasto, w którym mieszka około ćwierć miliona mieszkańców”, powiedział przewodniczący.
    Wezwał Gamzu do zrzeczenia się swoich mocy.

    W odpowiedzi na spodziewane zamknięcia arabskich miast, przewodniczący Joint List Ayman Odeh powiedział, że liczba arabskich pacjentów jest zbyt wysoka i że społeczność robi „wszystko, co w naszej mocy, aby ją zmniejszyć.
    „Ale to nie jest powód, dla którego dążymy do ogólnego zamknięcia” – napisał na Twitterze, obwiniając rząd za brak kontroli nad kryzysem.
    „Żadnych ślubów ani demonstracji w Jerozolimie” – kontynuował. „Wchodzimy do blokady z ich powodu [ministrów]. Wydostaniemy się z tego dzięki odpowiedzialności, jaką każdy okaże wobec swoich rodzin i społeczeństwa ”.
    Już w tym tygodniu rząd zatwierdził program sygnalizacji świetlnej Gamzu. Przypomnijmy, dzieli miasto na cztery kolory – czerwony, pomarańczowy, żółty i zielony – każdy z własnym zestawem zasad i przepisów.
    Edelstein powiedział w Post, że program nie ma na celu ograniczenia infekcji, a jedynie zapobieganie jej zwiększaniu.
    „Nie zwalcza koronawirusa” – powiedział.
    Każda władza lokalna otrzyma jasne instrukcje, jak ma działać ich jurysdykcja w oparciu o poziom zachorowalności.
    Na przykład w zielonych miastach będzie można odbywać modlitwy i wydarzenia kulturalne bez jedzenia w plenerze do 250 osób, podzielonych na 20 kapsułek. Za zgodą liczba ta mogłaby wzrosnąć nawet do 500 osób. albo więcej.
    Czerwonymi miastami będzie zarządzać izraelska policja i przy pomocy Home Front Command.
    Pełniący obowiązki szefa policji Motti Cohen powiedział w czwartek, że dopilnuje, aby wszystkie jego siły były na miejscu, aby pomóc w wykonaniu planu Gamzu.
    „Nadzór i egzekwowanie przez policję skupią się głównie na zatłoczonych miejscach, z naciskiem na zamknięte przestrzenie” – powiedział Cohen. „Nie zawahamy się przed zamknięciem firm, które złamały przepisy i nadal będziemy nakładać grzywny na osoby naruszające prawo, które zagrażają zdrowiu publicznemu”.
    W czwartek policja poinformowała, że ​​wydała ponad 1000 mandatów osobom, które nie nosiły masek i prawie tyle samo osób, które złamały kwarantannę.

  2. krnabrny1 says:

    ..a co do Pana Davida, to fakt. Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Świetnie to zrobił. Pan Kennedy wypada przy nim jeszcze bladziej niż to pisałem sam w podsumowaniu.

    Pan Icke natomiast robi dobrą robotę.
    Ja zwrócę uwagę na jedno, to jest już starszy facet!
    Gdzie młode pokolenie?

    Czyżby ich aktywność spadła z jakiegoś powodu?

    Być może Pan Icke nie przyjął jeszcze takiej ilości dawek szczepionek w młodości????:-)

  3. krnabrny1 says:

    Kolejny niezwykle ciekawy tekst, ujmujący w dużą klamrę to co ostatnio dzieje się na świecie. Polecam lekturę.

    https://fort-russ.com/2020/09/lets-not-fall-into-the-empires-trap/
    TŁUMACZENEI WŁASNE:

    NIE WPADNIJMY W PUŁAPKĘ IMPERIUM

    Autor: Jorge Capelán – Pierwotnie w OffGuardian – Opublikowany 3 września 2020 FRN

    Przykro mi, ci, którzy mnie znają, wiedzą, że jestem zdecydowanie antyrasistą i wcześniej pisali (pozytywnie) o amerykańskim ruchu Black Lives Matter (BLM), ale rzeczy, które wydarzyły się w ciągu ostatnich dwóch lat, dramatycznie zmieniły perspektywiczny.

    Jest oczywiste, że Stany Zjednoczone są krajem rasistowskim, ale to, co dzieje się dzisiaj, niestety nie jest prawdziwie ludową rewoltą, ale raczej manipulacją wydarzeniami w celu rozwiązania obecnego konfliktu władzy w amerykańskiej elicie.

    Jestem pewien, że ani Malcolm X, ani Martin Luther King nie poparliby tego rodzaju protestu, nie dlatego, że w ogóle zaakceptowaliby dyskryminację i przemoc wobec Czarnych i mniejszości w Stanach Zjednoczonych, ale dlatego, że protesty rozwijają się w sensie sekciarskim, aby podzielić zubożałą populację Stanów Zjednoczonych i sprowokować wojnę domową.

    Nie tego chcieli ci dwaj wielcy przywódcy.

    Co mnie obchodzi jako antyrasistę, że wyrzucają posąg Kolumba (który nawiasem mówiąc nie był najgorszym ze zdobywców), podczas gdy w rzeczywistości te grupy, jeśli ich zaangażowanie było naprawdę poważne, powinny walczyć z obecnie panującym systemem rasizmu i kolonializm, przez który Stany Zjednoczone uciskają resztę świata?

    Jeśli są antyrasistami i antykolonialistami, powinni zażądać zaprzestania finansowania Syjonistycznego Państwa Izrael lub zakończenia kolonizacji Puerto Rico lub blokad Kuby i Wenezueli, lub zniesienia zła ustawa nicejska lub, na przykład, demontaż kolonialnej struktury Organizacji Państw Amerykańskich, żywy przykład amerykańskiego kolonializmu i atlantycyzmu w naszych czasach, który rutynowo robi tak haniebne rzeczy, jak haniebny zamach stanu przeciwko demokratycznie wybrany miejscowy rząd Evo Morales Ayma w Boliwii.

    Nie myśl, że my w Afryce, Azji i Ameryce Łacińskiej zapomnieliśmy o 500 lub 600 lat europejskiego kolonializmu. Ale ten sam kolonializm zabija nas teraz, a nie wieki temu. To dziś musimy powstrzymać ludobójstwo.

    Nie można być antyrasistą, nie żądając końca światowego porządku gospodarczego, który żywi się ludzkim mięsem i jest podstawą gospodarek Stanów Zjednoczonych, Kanady i Europy Zachodniej.

    Jeśli ktoś poważnie podchodzi do problemu rasizmu, musi koniecznie być antyimperialistą. Nie można być antyrasistą i akceptować życia w cieniu imperializmu, po prostu dlatego, że rasizm ma sens tylko w tej opresyjnej i nieludzkiej strukturze.

    Wszystko inne to tylko wymówki, puste gadki próbujące zamaskować prawdziwą naturę stosunków władzy na świecie. Każdy poważny ruch antyrasistowski musi koniecznie być politycznie niezależny od imperialnych interesów, a jeśli jest to ruch dobrze poinformowany, musi również, z konieczności, unikać za wszelką cenę wpadnięcia w pułapkę sekciarstwa.

    Natomiast Black Lives Matter otrzymuje (i chętnie przyjmuje) pełne poparcie Partii Demokratycznej, której duchowa przywódczyni Hillary Clinton powinna zostać pociągnięta do odpowiedzialności za zbrodnie przeciwko ludzkości popełnione przez Stany Zjednoczone m.in. na ludności Libii. Tam, gdzie wykorzystali rasistowską kartę, aby zniszczyć jedyne społeczeństwo z prawdziwym państwem dobrobytu w Afryce Północnej. Jedyny kraj, który złożył poważną propozycję niezależności ekonomicznej kontynentu afrykańskiego, tworząc własną walutę regionalną i wykorzystując swoje ogromne zasoby ropy i gazu z korzyścią dla ludności Afryki i Palestyny.

    Jeśli byli antyrasistami, powinni pociągać do odpowiedzialności Joe Bidena, ponieważ on i jego syn byli zaangażowani w zamach stanu USA na Ukrainie, który, nawiasem mówiąc, został przeprowadzony z grupami faszystowskimi wyszkolonymi przez… USA. Czy pamiętasz 5 lutego, kiedy Nancy Pelosi, przewodnicząca klubu demokratycznego, zerwała orędzie o stanie państwa Donalda Trumpa?

    Cóż, była część tego przemówienia Donalda Trumpa, w której Nancy Pelosi przez cały czas oklaskiwała: to wtedy Trump przedstawił w Senacie anty-wenezuelskiego cesarskiego marionetki Juana Guaidó i kiedy poświęcił się atakowaniu krajów takich jak Kuba i Nikaragua. potwierdzając rasistowską i kolonialną ideologię doktryny Monroe.

    Za tym wszystkim nie sposób nie dostrzec poparcia, jakie demonstracje BLM otrzymują od Fundacji Sorosa Open Society, Fundacji Forda, Doliny Krzemowej, Hollywood, CNN itp. Od tego czasu zdeklarowany syjonista Mark Zuckerberg był antyrasistowski i anty- kolonialista?

    Wszyscy oni to elita władzy Stanów Zjednoczonych, Wall Street, kompleks militarno-przemysłowy (generał Collin Powell, ten sam, który kłamał o wojnie w Iraku, przemawiał w zeszłym tygodniu na Konwencji Demokratów), potęga medialna (od Hollywood po Netflix), Wielka farmacja, która chce wszystkich poddać kwarantannie… to sektory, które dziś nagle stały się „antykolonialistami”. Czy to wcale nie jest podejrzane?

    To nie jest tylko sojusz taktyczny w procesie walki. BLM stał się w praktyce narzędziem politycznym w strategii wyborczej Demokratów.

    Hasło „ktokolwiek oprócz Trumpa” jest głupie. Donald Trump, mimo wszystkich swoich milionów i poparcia dla National Rifle Association i wszystkich jego reakcyjnych wartości, w rzeczywistości nie rządzi w Stanach Zjednoczonych.

    Rzeczywiście, Trump jest solą w oku amerykańskiej (i zachodniej i rasistowskiej) elity władzy, która zanim została patriotą, była imperialistą i globalistą. Dlatego dla nich nacjonalista, taki jak Donald Trump, nieważne jak reakcyjny, jest niewłaściwym facetem do kierowania imperium politycznie i dlatego chcą, aby stracił władzę.

    I dlatego rozpalają ulicę Czarnym życiem materii, pomagając stworzyć coraz bardziej paranoiczne, dzielące środowisko w USA, gdzie coraz mniej mówi się o prawach społecznych i ekonomicznych dla wszystkich i prawie tylko mówi się o czarnych kontra białych lub o noszeniu maska ​​czy nie.

    To, czego chce elita władzy w USA, to przełamanie obecnego porządku światowego (który już im nie odpowiada) i zastąpienie go bezpośrednimi rządami międzynarodowych korporacji i masową inwigilacją całej ludzkości.

    Wiedzą bardzo dobrze, że nie mogą uratować dolara i dlatego chcą zniszczyć światową gospodarkę, aby pozostać panami i panami powstałych ruin. To jest prawdziwy plan.

    Ani Malcolm X, ani Martin Luther King nie poparliby tego.

    Malcolm X zaproponował, że czarne społeczności powinny uzbroić się, aby się bronić i uniezależnić, budując własną czarną moc. Śmiałby się z każdego, kto zaproponował jakieś powstanie, by odebrać władzę białemu człowiekowi. Nie był tym zainteresowany, interesował go potęga czarnych ludzi.

    Z drugiej strony Martin Luther King nie poparłby tego również z dwóch powodów: po pierwsze, ponieważ był pacyfistą, a po drugie (i myślę, że jest to ważniejsze), ponieważ chciał wielkiej, szerokiej, popularnej koalicji czarno-białych. ludzi do budowania bardziej sprawiedliwego społeczeństwa.

    Ale to nie popularna koalicja, którą budują w Ameryce, ale plaga podziału między „czarnymi” i „nazistami”, między „dobrymi facetami”, którzy chcą wyrzucić Trumpa, a „złymi i ignorantami”, Hillary Clinton nazywała ich „żałosnymi”, którzy go wspierają.

    Dla niektórych może to być zaskoczeniem i dlatego warto to podkreślić, bo CNN tego nie pokazuje: Czarni i Latynosi również chodzą na demonstracje poparcia dla prezydenta Trumpa, niekoniecznie dlatego, że są „nazistami” lub „rasistami”. ”Lub„ analfabeci ”, ale dlatego, że muszą wyjść i pracować, aby zarobić na życie, tak jak nasi ludzie tutaj w Nikaragui, podczas gdy grupa fanatycznych polityków w Stanach Zjednoczonych chce ich zamknąć w kwarantannie.

    Ci fanatyczni politycy Demokraci chcą poprowadzić Stany Zjednoczone do wojny domowej, dostosowanej do imperialistycznych interesów. Próbują też wciągnąć w to resztę świata. Kto może być na tyle naiwny, by wierzyć, że elity demokratyczne, przy wsparciu starej republikańskiej starej gwardii, nie pójdą jutro na wojnę z Chinami? To nie „szalony Trump” zagrażający ludzkości, to imperium przygotowujące zniszczenie świata.

    Nie wpadnijmy w pułapkę, którą na nas zastawiają.

    Możesz przeczytać oryginalną hiszpańskojęzyczną wersję tego artykułu tutaj .

  4. krnabrny1 says:

    Bardzo interesujący artykuł…szczególnie OSTATNIE ZDANIE.

    https://www.zerohedge.com/geopolitical/china-parties-it-2019-patrons-pack-pool-parties-nightcubs-bars-wuhan-beijing

    TŁUMACZENEI WŁASNE:
    Chińskie imprezy takie jak w 2019 roku, jako patroni organizują imprezy przy basenie, nocne kluby i bary od Wuhan po Pekin
    przez Tyler Durden
    Niedz., 09.06.2020 – 23:10

    Kilka tygodni temu żartowaliśmy, że mieszkańcy Wuhan „ bawili się na parterze ”, gdy opowieść o wielkiej imprezie przy basenie z okazji zakończenia epidemii SARS-CoV-2 stała się wirusowa na całym świecie, wywołując sfrustrowane reakcje opinii publicznej urzędnicy i „Karens” z obsesją na punkcie dystansu społecznego. Ale w przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych – gdzie bywalcy college’ów są prewencyjnie „kozłami ofiarnymi”, podczas gdy szkoły przeciwstawiają się ekspertom i „nauce”, masowo wysyłając chorych uczniów do domu, ponieważ po prostu nie mają woli lub być może kompetencji, aby poddać ich kwarantannie na kampusie – Partia Komunistyczna broniła partii puli argumentując, że było to bardzo potrzebne uwolnienie dla mieszkańców Wuhan.

    Po cierpieniu z powodu jednej z pierwszych i najbardziej restrykcyjnych globalnych blokad, mieszkańcy Wuhan pokonali wirusa, powiedział rzecznik partii. Impreza była jedną z ich nagród.

    Teraz Financial Times donosi o powrocie sceny nocnego życia w Chinach. Biesiadnicy powrócili do nocnych klubów i barów w Chinach w szybszym tempie niż być może gdziekolwiek indziej na świecie. W Stanach Zjednoczonych bary i kluby nocne zostały zamknięte i obwiniono za spowodowanie wybuchu epidemii w Pasie Słońca, który osiągnął szczyt w lecie. Korea Południowa obwinia także swoje życie nocne za wybuch epidemii, który, jak się okazało, był w dużej mierze wynikiem testów na bezobjawowych ludziach zarażonych gdzie indziej.

    Ale w Pekinie imprezowicze powrócili do przedpandemicznego obrazu: bary są ciasno zapakowane, a biesiadnicy noszą niewiele ubrań i nie mają masek.

    Procedura jest prosta. Biesiadnicy muszą używać swoich smartfonów, aby pokazać, że ich status testów na COVID-19 jest negatywny. Następnie mierzy temperaturę, zanim zostaną wpuszczeni. Po wejściu do środka mogą być pewni, że szanse na zakażenie są znikome. Zapytani, kilku biesiadników powiedziało FT, że czują, że zasłużyli na „wolność do zabawy”.

    Analitycy z klasy średniej w Chinach również narzekali na termin „wydatki na zemstę”, mimo że załamanie gospodarcze Chin było jeszcze gorsze niż oczekiwano.

    „Od ograniczeń [dotyczących ruchu] i zamykania sklepów po brak ograniczeń i otwieranie sklepów, nastąpi [] wielkie odbicie”, powiedział Tao Wang, główny ekonomista Chin w UBS w Hongkongu. Ale podczas gdy wielu specjalistów z klasy średniej angażuje się w „wydawanie zemsty” po miesiącach niezdolności do wyrzucenia gotówki, pracownicy o niższych dochodach wciąż cierpią.

    Ekonomiści twierdzą, że chińska gospodarka utknęła na dwutorowym wzroście, co pogłębia lukę zamożności. Najbardziej rzucającym się w oczy znakiem powrotu zaufania do Chin była gigantyczna impreza na basenie, która odbyła się w zeszłym miesiącu w Wuhan, mieście, w którym wybuchła epidemia.

    Jeden z zachodnich ekspertów powiedział, że ciężka reakcja Chin na wybuch epidemii jest jednym z powodów, dla których ich mieszkańcy mogą cieszyć się tymi stosunkowo bezproblemowymi wydarzeniami.

    Susan Michie, profesor psychologii zdrowia na University College London, powiedziała, że ​​utrzymanie w Chinach takiego poziomu życia społecznego, przy jednoczesnym utrzymaniu niskiego poziomu zakażenia, sugeruje, że mają odpowiednie środki ochronne i dobry system „testuj, śledź i izoluj”.

    „To fascynujący potencjalny wgląd w to, jak moglibyśmy zrobić coś inaczej [w krajach zachodnich]” – dodał prof. Michie. Po powrocie pani Lee z festiwalu Beidaihe rozmawiała z przyjaciółmi w USA, których życie wciąż nie wróciło do normy. „Nasze względne ożywienie jest wynikiem zdecydowanych działań podjętych przez Chiny, po tym, jak zdały sobie sprawę, że na początku w Wuhan popełniły błąd” – argumentowała. „To było właściwe podejście”.

    Jeśli chodzi o międzynarodowe oburzenie wywołane przez imprezę w Wuhan, a wielu twierdziło, że partia była szczególnie „lekceważąca”, ponieważ Chiny są odpowiedzialne za pozwolenie pandemii na wyjście z bramy, jeden z urzędników partii powiedział FT, że reszta świata jest po prostu zazdrosny.

    Pan Luo powiedział, że zdawał sobie sprawę z „gorzkich komentarzy” ze strony osób spoza Chin, którzy pytali, dlaczego ludzie w Wuhan mogą imprezować, podczas gdy nadal muszą przestrzegać ścisłych wytycznych dotyczących dystansu społecznego. W chińskich mediach społecznościowych pojawiła się niechęć mieszkańców innych miast – niektórzy z nich obwiniają Wuhan za swój pierwszy wybuch. „Myślę, że po prostu nie mogą pogodzić się z faktem, że my, ludzie z Wuhan, znów stanęliśmy na nogi” – powiedział Luo. „Po tym, co się wydarzyło, mamy prawo do trochę zabawy w życiu”.

    Ponieważ oficjalne liczby zakażeń w Chinach są tak niskie, że wybuch epidemii oficjalnie się skończył, młodzi Chińczycy są najwyraźniej wystarczająco ośmieleni i chętni do zabawy. To prawie tak, jakby zostały już zaszczepione

  5. krnabrny1 says:

    Oczywiście nie chodzi w tym o zaszczepienie. Jest to bardzo rozsądny ruch chińskiego rządu, swego rodzaju „manifestacja” która mówi: ” Zobaczcie, jak świetnie poradziliśmy sobie z zabójczą pandemią, życie wraca do normy, ludzie się cieszą i bawią….a jak u Was?:-)”

    Cóż, czyste cięcie, niczym japońskiego Samuraja…bo cóż teraz może zrobić WHO, kraje zachodnie czy ktokolwiek inny?

    Mogą powiedzieć że to ściema ale sprawdzić tego nie mogą. Pozostaje im zatem albo odwołać imprezę pod tytułem COVID, poprzez szybki spadek infekcji, albo PRZYZNAĆ SIE DO NIEUDOLNOŚCI SWOICH RZĄDÓW I CAŁEGO SYSTEMU OPIEKI MEDYCZNEJ…a wtedy polecą głowy.

    Jak sami widzicie to zagranie rządu chińskiego to taki szach-mat.

  6. krnabrny1 says:

    W każdym razie tym jednym krótkim cięciem samurajskiego miecza COVID został zakończony. Co nieuchronnie zbliża nas do momentu wypuszczenia jakiejś prawdziwszej zarazy lub dokonania innego globalnego kataklizmu.

    To nie czarnowidztwo, a jedynie znajomość zasad tej gry. Kiedy jedna karta jest już zgrana bierze się kolejną…silniejszą……o ile takową się POSIADA:-)

Wypowiedz się