„Nowa normalność”: Kapitalizm inwigilacyjny

«Władza straciła zaufanie poddanych. Nie ma więc nic lepszego niż epidemia, aby ponownie zagarnąć lejce: stworzyć problem i zaproponować rozwiązanie…»

RAM         30 czerwiec 2020

Dwie interesujące analizy:

Podczas gdy w sytuacji kryzysu sanitarnego (Covid-19) miliony ludzi zamieszkujących planetę (uwięzionych przez dezinformację i manipulację oraz ogarniętych strachem) żyją w niemalże całkowitym, traumatycznym areszcie domowym (podlegając profilaktycznym środkom dyscyplinarnym, równoważnym ze stanem oblężenia, stanem wojennym lub godziną policyjną) – rozpoczyna się totalitarny proces przebudowy społeczeństwa. 

Podstawowym jego celem jest zainicjowanie globalnej restrukturyzacji gospodarczej, społecznej i politycznej, która – zgodnie z niektórymi hipotezami – będzie kierowana przez nowy rząd światowy (lub organ zwierzchnictwa ponadnarodowego), kontrolowany przez elitę potężnych spekulantów finansowych i bankierów z Wall Street; przez koncerny farmaceutyczne i naftowe, w tym ich fundacje filantropijne i ośrodki analityczne; przez wojskowy kompleks przemysłowy oraz przez duże firmy technologii cyfrowych oraz mass media korporacyjne.

Michel Chossudovsky, dyrektor Global Research –kanadyjskiego centrum badań nad globalizacją (uważany za jednego z wiodących, międzynarodowych ekspertów w dziedzinie ekonomii i geopolityki, współpracownik Encyklopedii Britannica) – od dawna twierdzi, że odłączenie zasobów ludzkich oraz materialnych od procesów produkcyjnych, spowodowane zamknięciem ludzi w domach (lockdown) – paraliżujące realną gospodarkę – było aktem wojennym, starannie zaplanowaną operacją, będącą częścią planu wojskowo-wywiadowczego USA i NATO, mająca na celu osłabienie Chin, Rosji i Iranu oraz destabilizację struktury gospodarczej Unii Europejskiej.

Chossudovsky znajduje potwierdzenie swojej tezy w pewnych „wyluzowanych” wypowiedziach Mike’a Pompeo, sekretarza stanu USA.

VIDEO: Mike Pompeo: Coronavirus crisis „Live Exercise”?!

https://www.youtube.com/watch?v=cKatRD69WUo

‚Live Exercise’: Pompeo Lets Slip How He Sees the COVID-19 Pandemic

https://www.europereloaded.com/live-exercise-pompeo-lets-slip-how-he-sees-the-covid-19-pandemic/

http://ram.neon24.pl/post/154296,jak-nie-impeachment-to-epidemia

Abstrahując od «pandemii», spór między narracjami posiadającymi swe cele geopolityczne i dotyczącymi kontroli obszarów wpływów między mocarstwami – w szczególności pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Chinami – miał w sytuacji kryzysu tak zwycięzców jak i przegranych.

Wśród zwycięzców znajduje się Larry Fink (Ashkenazic Jew), prezes BlackRock, największego funduszu inwestycyjnego na świecie, którego amerykański FED użył do zarządzania miliardami dolarów w obligacjach oraz zakupu funduszy zabezpieczonych hipoteką, jako środka stabilizującego rynki i amortyzującego finansowe skutki kryzysu koronawirusowego.

https://en.wikipedia.org/wiki/BlackRock

https://en.wikipedia.org/wiki/Laurence_D._Fink

O Fink’u i BlackRock pod linkami:

https://ram.neon24.pl/post/144102,o-czarnej-skale-ktora-wisi-nad-swiatem-i-kosciolem

https://ram.neon24.pl/post/137715,zydowski-syndrom-psychiatryczny-i-dobrodziejstwa-wojny-w-usa

Według analityka Pepe Escobara, BlackRock posiada 5% udziałów w Apple i Exxon Mobil; 6% w Google; jest drugim co do wielkości akcjonariuszem AT&T (Turner, HBO, CNN, Warner Brothers) i największym inwestorem w Goldman Sachs. 

BlackRock jest większy niż Goldman Sachs, J. P. Morgan i Deutsche Bank  razem wzięte. Prezydent Larry Fink doradza Trumpowi, jak radzić sobie ze skutkami pandemii, zaś wszystkie aspekty praktyczne zostaną powierzone systemowi operacyjnemu FED oraz Departamentowi Skarbu. Innymi słowy, Fink stanie się powiernikiem funduszu łapówkowego.

Kolejnymi zwycięzcami sporu są: szef Amazon – Jeff Bezos, który w ciągu zaledwie trzech tygodni pandemii zwiększył swoje bogactwo o 25 miliardów dolarów; manager Tesli i SpaceX – Elon Musk, który oświadczył, że izolacja społeczna była faszystowskim naruszeniem jego prawa do zarabiania pieniędzy, choć zwiększył swoje bogactwo o 5 miliardów dolarów; Eric Yuan – administrator Zoom, który zgromadził w owym czasie 2,58 miliarda dolarów; i wreszcie współzałożyciel Microsoft’u – Steve Ballmer, który zarobił na „pandemii” 2,2 miliarda dolarów. 

Amazon, Google (obecnie Alphabet), Microsoft, Apple, Zoom wraz z Facebookiem, należącym do Marka Zuckerberga (właściciela Instagram i WhatsApp) oraz inne korporacje z Kalifornijskiej Doliny Krzemowej – związane z aparatem bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych – są częścią tego, co ekonomista Shoshana Zuboff z Harwardu, nazywa kapitalizmem inwigilacyjnym, modelem, który wykracza poza wymienione marki technologii cyfrowych online i który rozciągnął się na gospodarkę klasyczną.

https://en.wikipedia.org/wiki/The_Age_of_Surveillance_Capitalism

https://en.wikipedia.org/wiki/Surveillance_capitalism

https://en.wikipedia.org/wiki/Shoshana_Zuboff

Model, o którym mowa został opracowany przez Google w związku z 11 września 2001 – a następnie rozpowszechniony na Facebooku. Jego dochodowa formuła pozwala na przewidywanie (i modyfikowanie) zachowań internautów za pomocą algorytmu czarnej skrzynki (rodzaj niewidocznego urządzenia).

Wyszukiwarki wymienionych platform przechowują informacje, które pozwalają tymże firmom, na przewidywanie działań konsumentów w świecie rzeczywistym (w domu i w pracy, w życiu codziennym) co służy im do zarabiania pieniędzy.

Tak więc „like” i kliknięcia wirtualne – czyli wrażenia użytkowników – bez ich wiedzy przekształcane są w surowce, które pozwalają firmom na tworzenie arkuszy danych osobowych (zawierających zdjęcia twarzy, głos, opis osobowości, emocje, przekonania polityczne lub religijne) i opracowywanie profili, umożliwiających przewidywanie przyszłych zachowań i manipulowanie milionami ludzi (tak zresztą, jak ma to miejsce w kontekście Covid-19 i tzw. „nowej normalności” – co odbywa się ze szkodą dla ludzkiej autonomii i niezależności indywidualnej.

W bezpośrednim następstwie „pandemii” Covid-19, wojna o cyfrowe przywództwo na świecie – z jej głównymi osiami: sztuczną inteligencją, Internetem przedmiotów, sieciami 5G i Big Data – otrzyma nowy impuls w kategoriach geopolitycznych. Podobnie jak przed incydentem koronawirusowym, spór pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami o społeczeństwo zdigitalizowane i rodzaj jego modelu, nadal będzie się toczył.

Technologia cyfrowa – wzniesiona do rangi religii dla najbogatszego 1% planety (czyli globalnej plutokracji zbierającej się na Forum w Davos) – jest czymś więcej niż tylko środkiem komunikacji; jest potężnym narzędziem władzy umożliwiającym masowe gromadzenie informacji, za pomocą którego można manipulować, kontrolować i więzić miliony ludzi na Ziemi (co poświadcza eksperyment koronawirusowy). Dlatego, jak wspomniano wcześniej, kapitalizm inwigilujący – według trafnego sformułowania Shishany Zuboff – stanowi zagrożenie dla wolności i samodzielności człowieka.

Zdigitalizowana (przetworzona i przekształcona w łańcuch bitów i bajtów), regularna i systematyczna praktyka obecności online przekształca się w towar informacji, rdzeń – jak twierdzi Zuboff – dzisiejszej, cyfrowej gospodarki globalnej.

W ciągu ostatnich 25 lat neoliberalizmu, Stany Zjednoczone przekształciły się z państwa biznesowego w państwo inwigilujące, a –  jak mówi Vandana Shiva – Bill Gates przekształcił się w Krzysztofa Kolumba współczesności, nie robiącego nic poza podbijaniem terytoriów dla Microsoftu i osiągającego pozycje dominacji. Francuz, Eric Sadin nazywa owo zjawisko «silikonizacją świata».

https://en.wikipedia.org/wiki/Vandana_Shiva

https://fr.wikipedia.org/wiki/%C3%89ric_Sadin

https://www.amazon.it/Silicolonisation-du-Monde-Sadin-Eric/dp/2373090163

Jednakże rekonfiguracja kapitalizmu – realizowana przez nowy, plutokratyczny rząd światowy pod zwierzchnictwem amerykańskim – w bezpośrednim okresie post-pandemii (czyli realizacja hipotezy Chossudowskiego, opisana na początku) będzie prawdopodobnie musiała zmierzyć się ze zmienną w postaci pojawienia się trójpolarnego porządku świata (Rosja/Chiny/USA), obfitującego w sprzeczności i palące konflikty o wymiarze geopolitycznym, włącznie z możliwością wojny morskiej na Oceanie Spokojnym między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. 

W krótkiej perspektywie czasowej, przejście od świata jednobiegunowego do trójbiegunowego będzie miało za oś sporu cyfrową redefinicję świata – dokonywaną przy pomocy takich technologii jak sztuczna inteligencja, sieć 5G (niezbędna do realizacji totalnego nadzoru) oraz infrastruktura internetowa –  co będzie miało głęboki wpływ na przyszłość handlu międzynarodowego.

25 kwietnia 2020, rząd Xi Jinping’a powołał do życia największy na świecie «łańcuch blokowy» – BlockchainService Network (BSN), a chiński bank centralny wprowadził programy pilotażowe dla yuana cyfrowego w czterech miastach chińskich, przekształcając azjatyckiego giganta w pierwszą, dużą gospodarkę świata, emitującą krajową walutę cyfrową.

https://cointelegraph.com/news/china-launches-blockchain-based-service-network-for-global-commercial-use

https://www.csis.org/analysis/chinas-digital-silk-road-after-coronavirus

Dzięki równoczesnemu uruchomieniu BSN oraz yuana cyfrowego, Chiny gotowe są do czerpania korzyści z szybko digitalizującej się gospodarki światowej. Ma to wymiar geopolityczny i ekonomiczny, rzucający wyzwanie korporacjom z Doliny Krzemowej, a także marzeniu prezydenta Donalda Trumpa o «America First».

Skrót:

https://comune-info.net/sul-capitalismo-della-sorveglianza/

*****

Władza straciła zaufanie poddanych. Nie ma więc nic lepszego niż epidemia, aby ponownie zagarnąć lejce: stworzyć problem i zaproponować rozwiązanie.

Będzie nim „nowa normalność”, czyli kapitalizm inwigilacyjny, którym zajęła się Shoshana Zuboff.

Definicja „inwigilacji” mówi wiele, ale nie mówi wszystkiego, potrzebne są dalsze wyjaśnienia. Biorąc pod uwagę rozległość kwestii, postaramy się przybliżyć jej sens za pomocą tzw. „zwrotów kluczowych” – wyrażeń często sformułowanych po raz pierwszy, które stały się niezbędne do zdefiniowania owego zjawiska, w którym jesteśmy dziś obficie zanurzeni.

«Nadwyżka behawioralna»

Na początku nazywano je „danymi odpadowymi”. Następnie, w pierwszych latach działalności Google,młody inżynier pracujący w firmie zdał sobie sprawę, że resztkowe dane pochodzące z kwerend użytkowników można przetwarzać w celu poprawy jakości usług oraz zwiększenia ich precyzji i użyteczności.

Szybko jednakże zdano sobie sprawę z tego, że można osiągnąć znacznie więcej, więc „odpady” stały się złotem.

Wszyscy mniej więcej wiemy o tym, że gdy korzystamy z Internetu, portali społecznościowych lub telefonu, ktoś może nas szpiegować – zbierać informacje o nas. Ale nie jest to ewentualność: nasze dane są gromadzone z tak przenikliwą biegłością i systematycznością naukową, że trudno jest zrozumieć skalę owego zjawiska.

W jednym z wywiadów, Shoshana Zuboff, mówiąc o Google, Facebook & C, stwierdziła: Widzieliśmy, że owe usługi cyfrowe były bezpłatne i sądziliśmy, że udostępnienie im w zamian naszych danych jest rzeczą rozsądną. Ale obecnie sytuacja uległa odwróceniu. To oni zadecydowali, że nie trzeba nam płacić, że mogą bez przeszkód przejmować nasze zachowania po to, by przekładać je na dane behawioralne. A my jesteśmy jedynie źródłem tego rodzaju surowca.

Zdezaktualizowane porzekadło mówiło, że jeśli usługa jest bezpłatna, to znaczy, że to my jesteśmy towarem. Z badań Zuboff wynika, że dziś przestaliśmy być towarem – jesteśmy kopalnią, z której niustannie wydobywa się nadwyżkę behawioralną, czyli zestaw informacji o nas – dotyczący naszych nawyków, przemieszczeń, preferencji, relacji, potrzeb i emocji – tę nadwyżkę wartości, którą jedynie kapitaliści inwigilacji są w stanie spieniężyć.

Obywatele: profilowani, renderowani i targetowani

Dzięki dokonanym odkryciom, Google przestał sprzedawać reklamy, które były jedynie zwyczajnie oglądane i zaczął prowadzić aukcje produktów zorientowanych na treści, na zasadzie „click through”, przewidujących – w oparciu o prognozę bliską doskonałości – ile razy dana reklama może zostać kliknięta (o której godzinie, gdzie, dlaczego, przez kogo itp.).

Tworzy to rodzaj łańcucha przetwarzania danych, który opisujemy poniżej:

– Profilowanie: Wszystkie dane użytkownika pochodzące z różnorodnych źródeł zostają scalone i przypisane podmiotowi dokładnie zidentyfikowanemu w celu uzyskania możliwie pełnego jego wizerunku.

– Rendering: dane są manipulowane tak, aby stały się użyteczne i atrakcyjne na rynku.

– Targetowanie: cel wirtualny kierowany jest na użytkownika, tak aby zagwarantować, że oddawane «strzały» trafią do celu.

Podczas wszystkich wymienionych etapów tzw. sztuczna inteligencja (AI) odgrywa pierwszorzędną i niezastąpioną rolę, ponieważ pozwala przetwarzać niesamowite ilości danych z zachowaniem logiki, łącząc szybkość maszyny z podobną do ludzkiej zdolnością rozpoznawania wzorców.

Również z tego powodu, od dłuższego czasu, wśród gigantów cyfrowych trwa wyścig w sprawie tego, komu uda się skonstruować „mądrzejszą” maszynę.

Rynek przyszłych zachowań

Jeśli moc obliczeniowa urządzeń i dostępne dane są wystarczające, pojawia się również możliwość odgadnięcia elementów brakujących, informacji jeszcze nieznanych, takich jak te, które jeszcze nie wydarzyły się; w istocie rzeczy można opracować modele predykcyjne, które oprócz tego, że są wykorzystywane bezpośrednio przez producenta, mogą zostać umieszczone w sposób możliwie najbardziej dochodowy na tak zwanym „rynku przyszłych zachowań” – używając sformułowania, którego nie potrafiliby wyobrazić sobie nawet najwybitniejsi, dystopijni powieściopisarze XX wieku.

Przykładowo, istnieją firmy, które korzystając z tego rodzaju danych, mogą przedstawić swoim przedsiębiorstwom – klientom prognozę rotacji pracowników na poziomie poszczególnych osób, tak aby spółka mogła podjąć działania prewencyjne, mające na celu zatrzymanie danego pracownika lub zachęciła go do odejścia, w zależności od preferencji przedsiębiorstwa.

Ta nowa forma rynku utrzymuje, że zaspokajanie rzeczywistych potrzeb ludzi jest mniej opłacalne, a tym samym mniej istotne, niż sprzedaż prognoz dotyczących ich zachowań. Google odkrył, że jesteśmy warci mniej niż obstawianie naszych przyszłych zachowań przez jego klientów.

Można nakreslić analogię do cieszących się złą sławą spekulacyjnych instrumentów pochodnych, tzw. derywatów. Każdy derywat jest domkiem z kart zbudowanym na instrumencie bazowym (wskaźniku, kursie, wartości) – w przypadku derywatu behawioralnego – którego celem, jak zawsze jest łatwy zysk – instrumentem bazowym jesteśmy my.

Wszechobecna technika obliczeniowa (Ubiquitous computing)

W roku 2013 dyrektor finansowy Google napisał: «Za kilka lat, my i inne firmy będziemy mogli oferować reklamy i inne treści za pomocą lodówek, samochodowych desek rozdzielczych, termostatów, okularów i zegarków – by wymienić jedynie kilka przykładów». Jeśli już dziś odczuwamy, że reklamy ścigają nas. Planuje się pogrzebać nas żywcem pod gigantycznym stosem „wskazówek dotyczących zakupów „, co jest jak najprawdziwszym praniem mózgu.

Przepływ informacji jest jednakże dwukierunkowy, a w miarę rozwoju Internetu przedmiotów, pozyskiwane dane będą coraz liczniejsze. 

Jeden z kierowników firmy Qualcomm twierdzi, że dziś, urządzenia i zabawki mogą wiedzieć, co się wokół nich dzieje: „Lalka może uświadomić sobie, że jest obserwowana przez dziecko”.

https://en.wikipedia.org/wiki/Qualcomm

https://www.qualcomm.com/

Pomijając fakt, że żadna lalka nigdy nie „uświadomi sobie” niczego, przesłanie jest oczywiste: cokolwiek kupimy, będzie funkcjonowało jako tajny agent z upoważnienia kapitalistów inwigilacyjnych.

Nawet najmniejsze urządzenie domowe, najbardziej niewinne z zabawek, stanie się czujnikiem systemu, czyli usłyszy, wyłapie coś dotyczącego nas – coś, co pomoże skomponować obraz naszego istnienia i udostępnić go nadzorcom, tak jakbyśmy żyli w szklanej klatce, jakbyśmy wszyscy byli bohaterami Truman Show.

Kiedyś to my prowadziliśmy poszukiwania w Google, obecnie Google przeszukuje nas. Dokonano niezmierniej istotnej zmiany paradygmatu.

Masowa tresura

Kwestia nie kończy się jednakże na wszechobecnym przetwarzaniu danych.

Prawdziwym celem staje się wszechobecna interwencja, działanie i kontrola. Prawdziwą siłą staje się modyfikacja działań w czasie rzeczywistym – w realnym świecie

Istnieje szkoła myśli zwana „behawioryzmem”, która poprzez badania amerykańskiego psychologa Burrhusa F. Skinnera położyła podwaliny pod „technologię zachowań”, zgodnie z którą możliwe jest naukowe kształtowanie działań i decyzji całych mas – jak się utrzymuje – dla ich własnego dobra.

Skinner liczył na to, że jego nauka o zachowaniu wyeliminuje ubóstwo, tzw. opresję seksualną i przymusowe formy rządów. Żeby to osiągnąć, planował ustanowienie formy najbardziej przymusowej z możliwych: takiej, w której ludzie myślą i działają w przekonaniu bycia wolnymi, podczas gdy w rzeczywistości robią to pod totalitarnym przymusem narzuconym im przez tych, którzy zakładają, że wiedzą, co jest prawdziwym dobrem owych ludzi, tj. behawiorystów.

https://en.wikipedia.org/wiki/B._F._Skinner

Opinia Skinnera o istocie ludzkiej wyrażona jest w przypisywanym mu zdaniu: «Prawdziwym problemem nie jest to, czy maszyny potrafią myśleć, ale czy potrafią to robić ludzie».

Dziś, entuzjaści techno-progresu są bardziej optymistyczni, mówiąc: «Skoro ludzie myślą, to nie ma powodu, dla którego nie mogłyby tego zrobić również maszyny».

Skutek jest jednakże ten sam: tak jak maszyny działają wyłącznie w oparciu o dostarczone im programy i dane, podobnie dzieje się z człowiekiem. I na to właśnie liczą nowi kapitaliści – zawsze dla naszego dobra (faktycznie, po osiągnięciu pewnego pułapu zamożności nie są już więcej nazywani kapitalistami, lecz filantropami).

Tak, jak kapitalizm przemysłowy był napędzany przez ciągły wzrost środków produkcji, tak kapitalizm inwigilujący i jego operatorzy rynkowi są zmuszeni do ciągłego zwiększania środków przeznaczonych na modyfikację zachowań i umacnianie władzy, która manipuluje.

Life pattern marketing

Marketing oparty na analizie modeli życiowych – technice wojskowej – pozwala na rozszyfrowanie sposobu zachowania się danej osoby, co umożliwia dostarczenie rzetelnych prognoz dotyczących jej przyszłych posunięć. Giganci cyfrowi nie tylko wiedzą, gdzie byliśmy wczoraj i gdzie jesteśmy dziś, ale mogą także z dużą dozą pewności przewidzieć gdzie pójdziemy i co zrobimy jutro.

Jeden z członków kierownictwa firmy Microsoft tak oto konotuje komunikat Cortany [personalnego asystenta Windows]: „Wiem o tobie tak wiele, że mogę pomóc ci w sposób, którego się nie spodziewasz. Widzę modele, których ty nie widzisz„.

Ojczulek «Szczepionka», czyli Bill Gates, który na początku był nieco w tyle, świetnie nadrabia zaległości. Od czasu udostępnienia ostatniego systemu  operacyjnego (rok 2015), kilku ekspertów zauważyło, że użytkownicy są kierowani na użycie funkcji instalacji ekspresowej, czyli tej, która dostarcza jego firmie najwięcej danych osobowych użytkownika.

Tekst zastrzeżony

Według Shoshany Zuboff, istnieje rzeczywistość przez nas widziana, czyli narracja fasadowa ad usum populi –według której duże firmy cyfrowe zbierają nasze dane, aby zapewnić klientom doznania bardziej satysfakcjonujące, lepsze produkty, bardziej zindywidualizowane usługi, co jest tekstem oficjalnym i jawnym. Za nim kryje się jednakże tzw. „tekst w tle” – czyli ten naprawdę istotny.

O ile tekst jawny jest zbudowany z informacji, które chcemy pokazać (sukcesy, zdjęcia znad morza, fotki kotów), tekst w tle zawiera całą resztę o nas, włącznie z tym, czego nawet my nie wiemy. W tekście zakulisowym odnotowane jest, że na nawracające bóle głowy szukaliśmy tego, a nie innego lekarstwa; że na pewnej, mającej złą sławę stronie internetowej spędziliśmy sporo czasu; że nasz syn, bez naszej wiedzy, uczęszcza do tego, a nie innego klubu; że nasz sąsiad kupił pewne pastylki w związku z imprezą planowaną na sobotę i że wśród sympatyków naszej żony znajduje się maniak seksualny.

Dlatego tekst w tle jest prawdziwszy od oficjalnego. W tekstach zakulisowych jest bardzo wiele informacji i z czasem będzie coraz to więcej: od „modeli dotyczących całych populacji aż po najbardziej intymne szczegóły dotyczące poszczególnych jednostek”. Są tacy, którzy, by mieć dostęp do owych bezkresnych „prerii”, gotowi są zapłacić, zaś informacje są tam przygotowane z myślą o ich sprzedaży.

Ci, którzy mają dostęp do owych informacji, a zwłaszcza ci, którzy je posiadają dysponują bezprecedensowymi możliwościami.

Rzeczą dezorientującą nas jest przede wszystkim sposób, w jaki kapitaliści inwigilujący wykorzystują to, czego mogą dowiedzieć się z czytania tylko im dostępnych tekstów zastrzeżonych, tak aby tekst publiczny miał formę odpowiadającą ich interesom.

Prawa dynamiki kapitalizmu nadzorczego determinują zarówno tajność, jak i ciągły rozrost tekstu ukrytego. Jesteśmy obiektami jego narracji ale jesteśmy wykluczeni z jego wniosków. Jesteśmy źródłem, które daje życie owemu skarbowi, ale ów tekst opowiadający o nas, nie jest dla nas. Jest tworzony i wykorzystywany poza naszą kontrolą, z korzyścią dla innych.

Hiperskala

Fakt, że nieliczni kapitaliści inwigilujący są w stanie wycisnąć górę zysku z naszych pozornie nieistotnych danych zależy również od tego, że potrzebna jest do tego celu bardzo mała siła robocza.

Wielcy kapitaliści inwigilujący – w porównaniu z ich ogromnymi zasobami i standardami historycznymi – zatrudniają bardzo niewiele osób. Model, w którym mała, wysoko wykwalifikowana siła robocza manewruje gigantyczną infrastrukturą gospodarczą, nosi nazwę „hiperskali”.

Jak już wspomnieliśmy, większość pracy wykonywana jest przez maszyny i algorytmy używane przez nie. Pomijając zwykłych pracowników usługowych, takich jak dostawcy żywności i magazynierzy w Amazon –którzy wkrótce również zostaną zastąpieni – niewielka ilość osób zatrudnionych w gigantach cyfrowych, reprezentuje tzw. elitę data scientists. Są to nieliczni, bardzo utalentowani ludzie, o współpracę których giganci konkurują ze sobą. Dla wszystkich innych pracowników przyszłość staje się coraz to bardziej enigmatyczna.

Pasożytnictwo technologiczne

Kapitalizm nadzorczy jest ściśle pasożytniczy i samoreferencyjny. Stary wizerunek kapitalizmu wg. Karola Marksa, przedstawiał wampira żerującego na pracy.

Dziś pojawił się nieoczekiwany przełom. Kapitalizm inwigilacyjny nie żywi się jedynie pracą, ale każdym aspektem ludzkiego życia.

Zuboff kreśli analogię do tego, co wydarzyło się ponad sto lat temu, kiedy to General Motors wynalazł i udoskonalił kapitalizm menedżerski. Rola, w jakiej wystąpił GM była i jest odgrywana w ostatnich latach przede wszystkim przez Google, a także przez innych gigantów zajmujących się sprzedażą internetową i usługami komputerowymi.

Reality business

Przy jego pomocy kwestionuje się naturalne prawo do przyszłości, czyli do zdolności każdego człowieka do planowania i do budowania własnej przyszłości. Presja konkurencji przeniosła ów paradygmat na cały świat online, gdzie te same mechanizmy, które przejmują naszą nawigację i nasze like oraz kliknięcia są obecnie używane podczas naszych biegów w parku, tego, co mówimy przy śniadaniu, czy w trakcie parkowania samochodu.

Produkty predykcyjne są obecnie przedmiotem handlu na rynku przyszłych zachowań – który znacznie wykracza poza reklamę internetową skierowaną do konkretnej grupy docelowej i który obejmuje wiele innych sektorów, takich jak ubezpieczenia, handel detaliczny, finanse. Niezależnie od tego, czy jest to urządzenie smart dla przeznaczone dla domu, czy też to, co firmy ubezpieczeniowe nazywają „klauzulą behawioralną” lub jakakolwiek inna z tysięcy oferowanych transakcji – w rzeczywistości płacimy za stanie się podmiotem zdominowanym. Nie jesteśmy klientami –  klientami gigantów cyfrowych są firmy działające na rynku dla przyszłych zachowań.

Nasza potrzeba zapewnienia sobie efektywnego życia stoi w sprzeczności z pokusą oparcia się napastliwemu charakterowi tego kapitalizmu inwigilacyjnego. Konflikt ten powoduje pojawienie się odrętwienia psychicznego, które przyzwyczaja nas do rzeczywistości, w której jesteśmy śledzeni, analizowani, wykorzystywani i modyfikowani.

Kapitaliści zmasowanej inwigilacji wiedzą o nas wszystko, podczas gdy my nie jesteśmy w stanie dowiedzieć się w pełni, jaki użytek robią z naszymi danymi. Przewidują naszą przyszłość, aby ktoś inny mógł z niej skorzystać.

Wygląda na to, że w XXI wieku, posiadanie nowych środków modyfikacji zachowań ludzkich przyćmi środki produkcji jako źródło bogactwa i władzy kapitalistycznej.

Nowy rodzaj kapitalizmu zdołał ukształtować się i rozwinąć, ponieważ nie posiada precedensu. Trudno jest walczyć z nowym zjawiskiem, jeśli nigdy w historii nie zdarzyło się coś jemu podobnego, a zatem nie dysponuje się odpowiednimi narzędziami choćby jedynie po to, by nakreslić jego kontury.

Podobnie jak Ford czerpał z powstającej wówczas konsumpcji masowej, firma Apple była jedną z pierwszych, które odniosły sukces komercyjny, odkrywając popyt na pewien rodzaj konsumpcji indywidualnej, pojawiający się w nowym społeczeństwie złożonym z jednostek epoki post-masowej.

Owa inwersja stała się możliwa dzięki nadejściu ery cyfrowej, która dostarczyła narzędzi do przeorientowania celu z konsumpcji masowej na konsumpcję indywidualną, uwalniając i rekonfigurując działalność i zasoby kapitalizmu. Narodziło się coś, co można określić «masową konsumpcją indywidualną».

Non-contract

Inwigilacja i kontrola są coraz bardziej rygorystyczne, do tego stopnia, że zawieranie umów staje się przestarzałe i zbędne. Eliminacja kontraktu przez Hal’a Varian’a znosi tysiąclecia ewolucji społecznej, podczas których cywilizacja zachodnia zinstytucjonalizowała kontrakt jako zdobycz woli zbiorowej.

Umowę zawierano w celu zapewnienia jej przestrzegania, przewidując możliwość, że nie zostanie ona dotrzymana. Wymagała zaangażowania ze strony umawiających się stron, choć miały one w pewnym sensie swobodę naruszenia jej, przyjmując na siebie odpowiedzialność za to; mogło to nastąpić w sposób zamierzony, ale również z powodu braku możliwości jej dotrzymania, czyli z przyczyn niezależnych od stron.

Hal Varian został określony jako „Adam Smith z Googlenomics”, innymi słowy innowator polityk gospodarczych społeczeństwa – zgodnie z jego wizją znajdujemy się u progu nowego sposobu regulowania stosunków handlowych.

https://en.wikipedia.org/wiki/Hal_Varian

https://en.wikipedia.org/wiki/Adam_Smith

Non-contract charakteryzuje jednostronność, która stosunki umowne czyni zbytecznymi. Krótko mówiąc, non-contract pozbawia kwestię aspektu społecznościowego.

Jest to sposób na fabrykację gwarancji oraz zastąpienie obietnic, dialogu stron, współudziału, poszukiwania rozwiązań problemów oraz budowania zaufania przez procesy zautomatyzowane. Następuje eliminacja owej solidarności i ludzkiego działania, jakie na przestrzeni tysiącleci zostały zinstytucjonalizowane właśnie w pojęciu „kontraktu”.

Relacje społeczne zostają zniszczone, sposób postępowania – narzucony, cele ekonomiczne – zagwarantowane.

Affective computing

Co ma wspólnego emocjonalność z obliczeniami?

Według nowego kapitalizmu, pomiędzy emocjami a kalkulacjami istnieje ścisła korelacja, przy czym – co jest oczywiste – emocje podlegają kalkulacjom.

Książka Shoshany Zuboff mówi, że w roku 2015, jeden ze startup’ów dostał duże dofinansowanie z Komisji Europejskiej na realizację projektu, którego celem było opracowanie możliwości jak najszybszego odczytania emocji danej osoby wobec danej treści audiowizualnej.

Projekt SEWAdotyczy renderowania i eksploatacji „nadwyżek behawioralnych”; jest określany także jako affective computing –„analiza emocji” lub „analiza odczuć”. Jak wyjaśnia badanie rynku „affective computing” –znajomość stanu emocjonalnego ludzi w czasie rzeczywistym może pomóc firmom w sprzedaży ich produktów i tym samym w osiąganiu większych zysków.

https://sewaproject.eu/

https://sewaproject.eu/description

Celem jest więc poznanie w czasie rzeczywistym tego, co odczuwamy, aby naszą, wewnętrzną prywatność móc wykorzystać do celów tzw. product placement.

Eksperci branży wiedzą, że jeśli co tylko przeżyliśmy rozczarowanie zawodowe, będziemy skłonni udać się do lokalu, by napić się alkoholu, więc wykorzystując naszą słabość – po wejściu do samochodu, to właśnie on poinformuje nas, że w odległości 3 kilometrów znajduje się dokładnie to, czego potrzebujemy.

I odwrotnie, jeśli pewnego dnia jesteśmy bardziej euforyczni niż zwykle, to może to być dobry moment, aby przekonać nas do zmiany samochodu, bo „przecież tak naprawdę zasługujemy na to” –  nawet jeśli nie stać nas na ów wydatek bez uciekania się do zadłużenia.

Kalkulowanie emocjonalności jest więc tym, czego potrzeba, by utopić nas w „ekonomii emocji”.

Spółka Emoshape potraktowała tę sprawę na poważnie. Firma ta, lansując motto „Życie jest wartością”, produkuje mikroczip, który nazywa mianem „pierwszego silnika syntezy emocjonalnej na rynku”, który oferuje „doskonałą wydajność – jak chodzi o świadomość emocjonalną maszyn obliczeniowych”.

Emoshape twierdzi, że jej chip jest w stanie sklasyfikować 12 rodzajów emocji z dokładnością do 98%. Firma utrzymuje, że opracowana przez nią sztuczna inteligencja „doświadcza aż do 64 miliardów różnych stanów emocjonalnych”.

https://emoshape.com/

Gamification

Kilka lat temu, sporą popularność zdobyła gra Pokémon Go.Uczestniczące w niejleniwe dzieci oraz głupkowaci dorośli wędrowali po świecie, zajmując się łapaniem nieistniejących potworów.

Pokémon Go można uznać za jedno z najpoważniejszych przypadków wywłaszczenia i manipulacji behawioralnej, jakie kiedykolwiek miały miejsce.

Grę w tzw. „rzeczywistości rozszerzonej” (augmented reality) opracował John Hanke – były szef działów Mapsi Street View –dyrektor wykonawczy Google – zdeterminowany w mapowaniu świata, bez upoważnień ze strony państw i niezwracający uwagę na uregulowania prawne. Również ów projekt, w dużej mierze wdrożony, konieczny był dla potrzeb inwigilacji, jakiej postmodernistyczny kapitalizm musi nas poddać, aby mógł dalej prosperować.

https://en.wikipedia.org/wiki/Augmented_reality

https://en.wikipedia.org/wiki/John_Hanke

Gracze – przyklejeni wcześniej do ekranów monitorów – wyszli na zewnątrz, by wchodzić w interakcje z innymi osobami i pomnażać swą „nadwyżkę behawioralną”, dostarczając tym samym dodatkowy materiał, służący do wywłaszczania informacyjnego, udoskonalania map, a przede wszystkim dający możliwość weryfikacji – w warunkach terenowych – sterowalności użytkowników owej gry.

W bardzo krótkim czasie zaczęły powstawać lokalizacje sponsorowane: za umieszczenie elementów gry na parkingu ich sklepu lub w pobliżu centrum handlowego, a nawet wewnątrz lokalu – handlowcy byli gotowi zapłacić.

Śmiało, grajcie – można podsumować całą sprawę –  ale jak zorientowaliście się już, podczas gdy wy zabawiacie się z fałszywymi potworami, giganci cyfrowi bawią się waszym kosztem o wiele lepiej, a przede wszystkim zarabiają na was pieniądze.

Imperatyw ekstrakcyjny

Jak wszystko, co przyjemne i łatwe do uzyskania, jedna informacja pociąga za sobą drugą, a żarłoczność nowego kapitalizmu równa jest jedynie ilości danych, jakie można ekstrahować – na sposób właściwy wampirom – czyli praktycznie ilości nieograniczonej.

Persuasion score

Zauważmy, że sytuacja jest zbyt apetyczna, aby nie skorzystała z niej polityka. O aferze Trump-Cambridge Analitica słyszeliśmy wiele, ale Zuboff twierdzi, że nie ma „dziewic” w owym temacie, szczególnie wśród amerykańskich demokratów. Jeden z doradców Obamy, podczas wyborów w roku 2008, stwierdził: «Wiedzieliśmy, na kogo ludzie będą głosować, zanim się na to zdecydowali».

W roku 2012 informatyka stała się jeszcze bardziej inwazyjna.

„Wiedzieliśmy dosłownie o każdym niezdecydowanym wyborcy, po to, by przekonać go do zagłosowania na Obamę; znaliśmy jego nazwisko, adres, rasę, płeć, dochody i byliśmy ponadto w stanie dotrzeć do niego z niewyobrażalną do tej pory precyzją za pomocą ukierunkowanych reklam telewizyjnych”. 

Zespół opracował solidny i wiarygodny persuasion score, który określał prawdopodobieństwo z jakim osoba niezdecydowana mogła zostać przekonana do głosowania na kandydata demokratycznego.

W marketingu, persuasion score, czyli współczynnik perswazji, prognozuje prawdopodobieństwo przekonania osoby niezdecydowanej do zakupu danego towaru. Wszystko to świadczy o tym, że polityka nie jest niczym innym, jak tylko produktem – mniej lub bardziej tandetnym, przeznaczonym do sprzedaży; wybory zaś są jedynie weryfikacją zdolności nadzorujących je.

Na szczęście, wydaje się, że opisane techniki nie zawsze się sprawdzają; istota ludzka zdaje się opierać im uparcie – wciąż jeszcze zachowując zniszczony strzęp swej nieprzewidywalności.

Nie tylko Google

Nie tylko Google, także Facebook, Amazon, Appleoraz Microsoft prowadzą inwigilację. Jako że branża jest obiecująca, więc również wielu z wiodących na świecie dostawców usług internetowych (ISP) dołączyło do niej.

Największe z owych firm, tj. Verizon, AT&Toraz Comcast, dokonały szeregu strategicznych przejęć, które pokazały, jak bardzo odeszły od dotychczasowego modelu funkcjonowania: nie chodzi już więcej o usługi świadczone odpłatnie, ale zyski z „nadwyżek behawioralnych”.

Firma Verizon opracowała „alternatywny plik cookie dla przestrzeni marketingowych poszkodowanych nieobecnością cookie”. Chodzi o nieusuwalny, komputerowy system identyfikacji i zbierania danych, który jest skuteczny tam, gdzie inne zawodzą. Turn –spółka współpracująca z Verizon – znana z tego, że stworzzyła „zombie cookie”, kolejny, komputerowy system śledzenia, który posiada zdolność do zregenerowania się, nawet wtedy, gdy użytkownik jest w stanie zdezaktywować go.

https://en.wikipedia.org/wiki/Zombie_cookie

Prawnik i ekspert informatyczny – Jonathan Mayer zbadał politykę firm Verizon oraz Turn i stwierdził, że obydwie strategie wprowadzały użytkowników w błąd, a wszelkie publiczne oświadczenia firmy Verizon na temat prywatności i zabezpieczenia danych trackingowych ID były kłamstwem.

Ceny okazyjne

Anna Maria Mandalari, włoska badaczka z Imperial College London,w wywiadzie dla programu«Presadiretta», Rai3 (10/02/2020), ujawniła, że nawet zwyczajny „baby monitor” (niewielka kamera wideo, używana do nadzorowania dzieci), po jego włączeniu, wysyła szyfrowane pakiety danych – bez wiedzy użytkownika – do 52 różnych adresów IP, znajdujących się w czterech różnych państwach.

Jeszcze inne urządzenia wykonują tzw. port scanning otoczenia, aby dowiedzieć się, czy są w stanie pobrać dane z urządzeń funkcjonujących w sieci i wysłać je na zewnątrz.

Najgorsze są urządzenia najtańsze, które wysyłają nasze dane w formie niezaszyfrowanej, ponieważ w tego rodzaju przypadku są przechwytywalne przez wszystkich. Niektóre telewizory smart wysyłają dane do Facebooka i Netflixu w regularnych odstępach czasu, nawet jeśli nie mamy abonamentu i nawet gdy telewizor jest wyłączony. I to wyjaśnia niewiarygodnie niską cenę niektórych urządzeń: nasze dane są walutą, którą im płacimy. Zasada funkcjonowania wszystkich nowości, które wprowadzamy do domu, jest następująca: im mniej kosztują, tym więcej szpiegują.

https://en.wikipedia.org/wiki/Port_scanner

Wracając do Zuboff, po dziesięciu latach studiów i badań, badaczka doszła do następującego podsumowania:

Kapitalizm inwigilacyjny nie ma granic i ignoruje dawne rozróżnienia między rynkiem i społeczeństwem, rynkiem i światem, rynkiem i osobą. Dąży do uzyskania wyłącznej kontroli nad ludzkością, społeczeństwem i polityką – wkraczając w sposób drastyczny poza konwencjonalny zakres działania przedsiębiorstwa lub rynku.

Tak oto wygląda obecny stan cywilizacji liberalnej.

Skrót:

https://www.ricognizioni.it/siamo-tutti-sotto-locchio-del-capitalismo-di-sorveglianza/

Wybór tekstów, tłumaczenie i opracowanie: RAM

Rozpowszechnianie treści przetłumaczonych artykułów (z podaniem nick’a autora tłumaczeń i wskazaniem adresu tekstu źródłowego) jest dozwolone wyłącznie na darmowych platformach elektronicznych.

Opublikowano za: https://ram.neon24.pl/post/156199,nowa-normalnosc-kapitalizm-inwigilacyjny

Comments

  1. krnabrny1 says:

    Tak, tego właśnie chcieli, dobry kierunek rozumowania. Dla rozjaśnienia warto wkleić choć informację z Wikipedii, cóż to jest Plutokracja? Opis pasuje.

    Cytuję:
    „Plutokracja (gr. πλουτοκρατία plutokratia „rządy bogatych”, od wyrazów πλοῦτος plutos „bogactwo” + κρατέω krateo „rządzę”) – system sprawowania rządów, w którym podstawową zasadą władzy jest bogactwo.

    Termin plutokracja jest używany w dwóch znaczeniach. W pracach dotyczących historii plutokracja jest polityczną kontrolą oligarchii bogatych. Przykładami plutokracji były niektóre miasta-państwa w starożytnej Grecji czy włoskie republiki kupieckie Wenecji, Florencji i Genui. Plutokracje wyrastają zwykle na danym terytorium po okresie anarchii (bezrządu). Plutokracja jest blisko spokrewniona z arystokracją jako formą rządzenia, gdyż generalnie bogactwo i wysoki status społeczny są związane ze sobą[potrzebny przypis].

    Drugie znaczenie ma charakter pejoratywny i odnosi się do wpływu, jaki wywierają bogaci na procesy polityczne we współczesnych państwach. Wpływ ten może być „pozytywny” (finansowy „wkład” lub łapówka) względnie „negatywny” (odmowa płacenia podatków, zagrożenie przeniesieniem zyskownych gałęzi gospodarki w inne miejsce itp.).

    Odnotowuje się liczne przypadki finansowego nacisku bogatych ludzi na rządy w celu uzyskania korzystnej legislacji. Większość zachodnich demokracji parlamentarnych dopuszcza gromadzenie przez partie polityczne datków od prywatnych osób (bezpośrednio lub za pośrednictwem specjalnych funduszy), ale chociaż nie powinno to mieć żadnego wpływu na procesy legislacyjne, jest mało prawdopodobne, aby wszyscy politycy byli odporni na tego rodzaju wpływy. W Stanach Zjednoczonych podjęto wysiłki na rzecz reformy systemu finansowania kampanii wyborczych, która miałaby zapobiegać tego rodzaju patologiom.”
    _____________________________
    Co ciekawsze, proponuję połączyć tą informację z tym co napisałem w poprzednim poście we wcześniejszym artykule:

    Cytuję:

    „Źródło infekcji fałszywymi wiadomościami COVID zostało prześledzone kryminalistycznie do Rycerzy Malty i loży P3 Freemason.

    322 nowe sprawy Covid w Missisipi!
    322 nowe sprawy Covid w Ohio!
    322 nowe sprawy Covid w Omanie!
    322 nowe sprawy Covid w Kentucky!
    322 nowe sprawy Covid w Missisipi!
    322 nowe sprawy Covid w Armenii!
    322 nowe sprawy Covid w Iraku!
    322 Sprawy Covida w Bangkoku!
    322 nowe sprawy Covid w Juarez!
    322 nowe sprawy Covid w El Paso!
    322 nowe sprawy Covid w Mexico City!
    322 nowe sprawy Covid w Oaxaca!
    322 nowe sprawy Covid w WISCONSIN!
    322 nowe sprawy Covid w IOWA
    322 nowe zgony Covid w DELAWARE
    322 nowe sprawy Covid we Włoszech
    322 nowe sprawy Covid w Massachussetts

    (dzięki Jim Stone za wykrycie tego)

    Gdzie widzieliśmy wcześniej ten numer?
    Cytat z Wikipedii:

    „Liczba„ 322 ”pojawia się w insygniach Czaszki i Kości i powszechnie uważa się ją za znaczącą jako rok śmierci greckiego mówcy Demostenesa . [19] [26] [5] List między wczesnymi członkami społeczeństwa w archiwach Yale [27] sugeruje, że 322 jest odniesieniem do roku 322 pne i że członkowie mierzą daty z tego roku zamiast ze wspólnej epoki . W 322 pne wojna w Lamianie zakończyła się śmiercią Demostenesa, a Ateńczycy zostali zmuszeni do rozwiązania swojego rządu i ustanowienia systemu plutokratycznego zamiast niego, dzięki czemu tylko ci, którzy posiadają 2000 drachm lub więcej, mogą pozostać obywatelami. ” https://en.wikipedia.org/wiki/Skull_and_Bones

    Czyż nie wiąże się to w jedną całość? Plutokracja-Domestenes.

    Niestety są to te same ich plany które właśnie przestają im wychodzić.
    Nie wychodzą z tych samych powodów dla których NIGDY W HISTORII ŚWIATA NIE UTRZYMAŁ SIĘ DŁUGO ŻADEN SYSTEM PLUTOKRATYCZNY.

    Niestety, wynika to z faktu że system Plutokratyczny jest również SYSTEMEM ENTROPICZNYM. Mógł bym się rozpisywać poddając dowody, ale w tym przypadku nie ma to sensu bowiem…GDYBY TEN SYSTEM NIE BYŁ ENTROPICZNY TO TRWAŁ BY JUŻ OD WIEKÓW.

  2. krnabrny1 says:

    Oni próbują teraz ponownie tego samego licząc na to że mają nie tylko finansową ale i technologiczną przewagę nad pozostałymi ludźmi. Oznacza to że po analizie wcześniejszych porażek doszli do wniosku że ich powodem był brak możliwości zarządzania tak dużym systemem. Teraz dzięki technologii oczekują poprawy tego mankamentu, który doprowadził do końca takich rządów.

    Wydarzenia pokażą jak jest:-))

  3. krnabrny1 says:

    Jednakże jeśli ktoś nie ma dość wyobraźni aby sobie to zwizualizować. Jak to ma według nich wyglądać. To polecam film który wyprodukowano już ładnych kilka lat temu w Stanach, pod wymownym tytułem „ELIZJUM”

    Dla niewiedzących cytat z Wikipedii:

    „Elizjum (także Pola Elizejskie) – w mitologii greckiej część Hadesu – podziemnego świata, przeznaczona dla dusz dobrych ludzi. Częściej jednak przedstawiana jako kraina nad Oceanem, na zachodnich krańcach świata – miejsce wiecznej szczęśliwości i wiecznej wiosny. Panował tam Kronos, syn Gai (Matki Ziemi) i Uranosa (Pana Niebios), a jednocześnie ojciec Demeter, Hestii, Hery, Hadesa, Posejdona i Zeusa.

    Starożytni Grecy wyobrażali sobie życie po śmierci jako mniej ciekawe niż na Ziemi. Dusza zmarłego po przepłynięciu rzeki Styks w łodzi starca Charona, stawała przed trzema sędziami. Tam dusza była sądzona, następnie szła w jedno z trzech miejsc spoczynku wiecznego; m.in. na Elizje. Sprawiedliwi kierowali się na prawo do rzeki zapomnienia – Lete. Napiwszy się z niej wody, zapominali o ziemskim życiu. Dalej czekały już na nich Pola Elizejskie – kraj wiecznego spokoju i pośmiertnej szczęśliwości, gdzie dusze wyzbyte od wszelkich cierpień i pragnień przechadzają się po bladych łąkach, ogarnięte muzyką niewidzialnych lir.
    Na polach tych rosnąć miały topole i asfodele.
    W chrześcijaństwie Elizjum ma swój odpowiednik w Rajskim Ogrodzie.”

    Aby nie psuć zabawy powiem tylko że jest to DOKŁADNE odzwierciedlenie opisów zawartych w artykule. Bogaci wynieśli się na stację  orbitującą wokół Ziemi, a na powierzchni zostali tylko biedni, którzy pracują w fabrykach. System zarządzania polega na ingiwilacji poprzez elektroniczne śledzenie mieszkańców.
    Ewentualnymi „wybrykami” zajmują się roboty:-)

  4. krnabrny1 says:

    Cóż napisać na zakończenie?
    Może…”Boję się Greków nawet jak przynoszą dary” :-)))

  5. krnabrny1 says:

    Aby nie zakończyć tego na zbyt niskich wartościach, polecam ten artykuł. Piękne zdarzenie warte opisania, bardziej warte opisania niż większość tego o czym się ostatnio pisze:-)

    https://meditation539.com/2020/07/03/co-by-o-tym-pomyslala-moja-mama/

Wypowiedz się