Co USA i Gruzja „kombinują” w laboratorium biologicznym Lugara?

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych skomentowało, że działania USA w laboratorium biologicznym Lugara w Gruzji są sprzeczne ze zobowiązaniami Waszyngtonu i Tbilisi wynikającymi z Konwencji o zakazie broni biologicznej i toksycznej (BTWC).

Departament zauważył, że Moskwa wciąż ma poważne wątpliwości dotyczące działalności wojskowo-biologicznej Departamentu Obrony USA (zarówno bezpośrednio, jak i poprzez struktury stowarzyszone) w różnych regionach świata, w tym w bezpośrednim sąsiedztwie rosyjskich granic.

Wielokrotnie zwracano uwagę na działalność w Gruzji tak zwanego Centrum Badań Zdrowia Publicznego im. R. Lugara, w którym na stałe działa „Dyrekcja Badań Medycznych Armii Lądowej USA – Gruzja”. O badaniach prowadzonych przez tę jednostkę wojskową partnerzy z USA z oczywistych powodów wolą milczeć. Nie dostarczają odpowiednich informacji w ramach środków budujących zaufanie BTWC

– podkreśliło rosyjskie ministerstwo.

Bułgarzy protestujący przeciwko obowiązkowym szczepieniom i technologii 5G
© AFP 2020 / Nikolay Doychinov

Określono jako „oczywiste kłamstwa” twierdzenia, że działalność Pentagonu i powiązanych z nim struktur koncentruje się wyłącznie na kwestiach zdrowotnych.

„Nie musisz być ekspertem w tej dziedzinie, aby zrozumieć, że pomoc Gruzji w dziedzinie opieki zdrowotnej nie wymaga udziału wojska USA. Prawdziwy cel ich pobytu w Centrum Badawczym im. R. Lugara nadal nie został ujawniony. Co więcej, strona amerykańska wyjaśnienia, że jednostka wojskowa zbiera biomateriał i monitoruje sytuację epidemiologiczną w kraju, co tylko wzmacnia nasze obawy w kontekście zgodności z BTWC” – zauważył rosyjski resort spraw zagranicznych.

„Fragment o tym, że same patenty zarejestrowane w USA dotyczące bezzałogowego statku powietrznego do rozprzestrzeniania zainfekowanych owadów w powietrzu jako sposób dostarczania wysoce niebezpiecznych czynników zakaźnych, a także różnego rodzaju amunicja z kapsułkami z biologicznymi preparatami do zakażania ludzi nie mogą stanowić naruszenia BTWC, również nie wytrzymuje krytyki. Oczywiste jest, że dane dowody nie wzięły się znikąd, ale były wynikiem ukierunkowanych badań i eksperymentów. Warto również zauważyć, że amerykańscy koledzy postanowili zignorować nasze pytania dotyczące eksperymentów przeprowadzonych w Centrum Badawczym im. R. Lugara z bakteriami dżumy, które mogą tworzyć biologiczne biofilmy, chroniące przed wszystkimi rodzajami istniejących antybiotyków” – dodaje rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Moskwa wzywa Waszyngton i Tbilisi do „wykazania się roztropnością i natychmiastowego podjęcia wysiłków na rzecz naprawy sytuacji” – dodało rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Według Moskwy pierwszym krokiem może być organizacja wizyt rosyjskich ekspertów w Centrum Badawczym im. R. Lugara z zapewnieniem gwarancji dostępu do wszystkich budynków laboratoryjnych.

Opublikowano za: https://pl.sputniknews.com/polityka/2020070512692773-czy-usa-i-gruzja-opracowuja-bron-biologiczna-w-laboratorium-biologicznym-lugara-sputnik/

Czy Amerykanie prowadzili eksperymenty na ludziach w gruzińskim laboratorium?

Były minister bezpieczeństwa publicznego Gruzji poinformował, że na terytorium jego kraju w finansowanych przez Amerykanów laboratoriach przeprowadza się eksperymenty na ludziach. Wspierany przez rosyjskie media informował, że kilkadziesiąt z nich „zakończyło się śmiercią moich rodaków”. (…)

Na stronie internetowej samartali.net, prowadzonej przez lidera gruzińskiej partii Samartlianoba (Sprawiedliwość) Igora Giorgadze, 12 września pojawiło się 11 artykułów. Wszystkie dotyczyły działalności Laboratorium im. Lugara działającego na przedmieściach stolicy Gruzji – Tbilisi.

Do jednego z nich, zatytułowanego „Eksperymenty na ludziach”, załączono skany 20 dokumentów i napisano: „Dokumenty potwierdzające użycie nieklinicznych leków przeciwwirusowych Harvoni i Sovaldi na ludności Gruzji. Zapisy w dokumentach pokazują, że w grudniu 2015 roku 30 obywateli gruzińskich zginęło podczas eksperymentów. Preparaty Harvoni i Sovaldi są wytwarzane przez amerykańską firmę farmaceutyczną Gilead Sciences. Jej największym udziałowcem jest były Sekretarz Obrony USA Donald Rumsfeld”.

Artykuł "Eksperymenty na ludziach" na stronie Igora Giorgadze

 

(…)

Z jednej strony broń biologiczna…

Opublikowane na stronie internetowej polityka dokumenty miały być udokumentowaniem tez, które dzień wcześniej Giorgadze sformułował podczas specjalnej konferencji prasowej zorganizowanej w Moskwie. W jej trakcie poinformował zebranych dziennikarzy o swoich podejrzeniach dotyczących „tworzenia broni biologicznej” przez „amerykańskich wojskowych” we wspomnianym Laboratorium im. Richarda Lugara pod Tbilisi.

„Szereg takich eksperymentów zakończył się śmiercią moich rodaków. Co więcej, zgodnie z dokumentami, 24 z 30 zgonów miało miejsce w ciągu jednego dnia. W kolumnie ‚przyczyna śmierci’ widnieje adnotacja: nieznana'” – mówił Giorgadze, cytowany przez portal internetowy telewizji Zwiezda. Kanał należący do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej postanowił nie poprzestać na tych doniesieniach i już cztery dni później opublikował reportaż poświęcony tym działaniom.

Można z niego dowiedzieć się między innymi, że w dwóch z czterech bloków laboratorium pracowali tylko Amerykanie, a wstęp dla innych osób był zabroniony. Dodatkowo Zwiezda dołączyła wywiady z mieszkańcami zabudowań otaczających placówkę, którzy mówili, że znają przypadki osób, które odczuwały bóle głowy w związku z „substancjami zawartymi w powietrzu”. W materiale podano jednak także, że ani dziennikarzom stacji, ani niedookreślonej „agencji informacyjnej” nie udało się dostać do laboratorium, ani porozmawiać z jego pracownikami.

…z drugiej strony drony z komarami

Temat podchwyciły także największe rosyjskojęzyczne media, a gruzińskie laboratorium zyskało przydomek „laboratorium śmierci”. Telewizja „Russia Today” skontaktowała się z Giorgadze, który poinformował, że posiada 100 tysięcy stron dokumentacji dotyczącej podstołecznego laboratorium. Wynikać z nich miało nie tylko, że prowadzono tam eksperymenty na ludziach, ale także, że planowano stworzenie specjalnych dronów, które byłyby w stanie przenosić zainfekowane komary i uwalniać je w celu zarażenia dużych grup ludzi.

W obszernym artykule na ten temat w internetowym wydaniu wysokonakładowego rosyjskiego „Izwiestia” dodano także, że finansowane przez USA laboratoria działają w większej liczbie krajów „otaczających Federację Rosyjską”. W materiale Zwiezdy wymieniono je nawet bezpośrednio. Są to Ukraina, Mołdawia, Armenia, Azerbejdżan, Kazachstan, Uzbekistan, Kirgistan oraz Tadżykistan. Nie podano jednak więcej szczegółów dotyczących tamtejszych placówek.

4 października rosyjskie Ministerstwo Obrony zwołało specjalną konferencję prasową poświęconą temu tematowi. Dokładnie tego samego dnia, w którym Stany Zjednoczone wraz z Wielką Brytanią i Holandią oskarżyły GRU (Rosyjski Wywiad Wojskowy) o zorganizowanie cyberataków, mających zdestabilizować sytuację w zachodnioeuropejskich państwach.

Amerykańskie laboratorium epidemiologiczne

Występujące w tych doniesieniach sfinansowane przez USA laboratorium w miejscowości Aleksiejewka na obrzeżach Tbilisi otwarto w 2011 roku. Jego celem miało być „wykrywanie chorób zakaźnych i monitoring epidemiologiczny”. Od samego początku działalności informowano, że w placówce pracować będzie zarówno gruziński, jak i amerykański personel cywilny i wojskowy. Laboratorium otrzymało imię amerykańskiego senatora Richarda Lugara, który pomógł w zabezpieczeniu sowieckiego arsenału atomowego po rozpadzie ZSRR. Na początku działalności ośrodka ambasador USA w Gruzji John R. Bass jednoznacznie zdementował pojawiające się już wtedy pogłoski, jakoby przeznaczeniem laboratorium były badania nad bronią biologiczną.

Żeby zweryfikować pojawiające się plotki i publikacje w rosyjskich mediach, do laboratorium udała się brytyjska stacja BBC. Jej moskiewski korespondent – Steve Rosenberg – pojechał do Tbilisi i spotkał się z głównymi bohaterami tej sprawy. Sprawdził także, jak wygląda samo laboratorium. Na konferencji prasowej rosyjskiego Ministerstwa Obrony Narodowej 4 października sugerowano, że dwa piętra budynku zajmuje wyłącznie amerykańska armia. Jak potwierdził Rosenberg, w ośrodku nie wyznaczono żadnych specjalnych miejsc dla amerykańskiej armii, a amerykańscy wojskowi badacze współpracują z gruzińskimi.

(…)

Za: https://konkret24.tvn24.pl/swiat,109/czy-amerykanie-prowadzili-eksperymenty-na-ludziach-w-gruzinskim-laboratorium,883972.html

 

Wypowiedz się