Idea Powszechnego Uwłaszczenia Polaków

Idea Powszechnego Uwłaszczenia Polaków w oparciu o inicjatywę gminną (pierworys)

III Rzeczpospolita fatalnie wywiązała się z obowiązku zagospodarowania majątku odziedziczonego po PRL. Podjęła względem niego działania nie mające niczego wspólnego ani ze zdrowym rozsądkiem, ani z elementarnymi pojęciami gospodarności i sprawiedliwości społecznej.

W imię obłąkańczych doktryn w sposób na wskroś nieodpowiedzialny wyzbyła się zdecydowanej większości infrastruktury produkcyjnej i wydobywczej, a także zdewastowała istniejący krwiobieg gospodarki, czyli całą żeglugę śródlądową i część sieci kolejowej. W ręce międzynarodowego kapitału oddano prawie cały sektor usług finansowych oraz logistycznych.

Resztki mienia publicznego z reguły nieudolnie są administrowane przez zarządy dobierane z klucza partyjnego i tylko kwestią czasu jest ich – niekorzystna dla żywiołu polskiego – akwizycja.

 Dyscyplina partyjna, poprawność polityczna i zwykły konformizm decydują o tym, że aktywność samorządów koncentruje się głównie w obszarach korzystnych wizerunkowo, unikając przy tym dopuszczalnych przez polskie prawodawstwo rentownych przedsięwzięć rynkowych.  

Skutkiem tego obserwujemy pierwsze upadłości jednostek samorządu terytorialnego. Te, stojące dziś u progu bankructwa, próbują ratować się chaotyczną wyprzedażą własności i praw majątkowych.

Z punktu widzenia bezpieczeństwa Polaków za szczególnie rażący należy uznać narastający trend wyzbywania się przez samorządy kontroli nad zaspokajaniem potrzeb mieszkańców miasta w zakresie dostaw wody i energii.

Zdecydowana większość Polaków zdaje się nie dostrzegać powagi sytuacji. Przyczynia się do tego nie tylko niedostatek rzetelnej informacji o kondycji państwa i samorządów, ale przede wszystkim brak poczucia odpowiedzialności za to, co dzieje się w sferze publicznej.

Wśród wielu tego powodów trzeba wskazać indyferentny stosunek państwa i jego elit do zwykłych obywateli. W powszechnie panującym przeświadczeniu III Rzeczpospolita przestała interesować się losem Polaków, a ci odpowiedzieli jej tym samym.

Tylko miliardy złotych wydawane na promocje kolejnych kampanii wyborczych są w stanie zmobilizować część z nich do niewielkiej aktywności publicznej sprowadzonej do – w dużej mierze – spontanicznego postawienia krzyżyka na karcie do głosowania.

Szansą na upodmiotowienie Polaków i sprzężenie ich osobistych korzyści z pomyślnością ekonomiczną państwa mógł okazać się realizowany w latach 90-tych XX wieku tzw. Program Powszechnej Prywatyzacji. Niestety, z perspektywy czasu można jednak postawić tezę, że jedynym oczekiwanym przez jego pomysłodawców celem było możliwie silne usprawiedliwienie procederu pośpiesznego wyzbywania się majątku narodowego.

Potrzebą chwili jest oddolny, czyli realizowany na poziomach gmin, powrót do sformułowania i urzeczywistnienia idei uwłaszczenia Polaków na tej części majątku wspólnego, która rzutuje bezpośrednio na poziom bezpieczeństwa narodowego.

Bez wątpienia będzie to proces długi i trudny, gdyż początkowo konkretyzowany bez wsparcia administracji szczebla centralnego (a najprawdopodobniej w opozycji do niej), silnie ograniczony aktualnie obowiązującym prawodawstwem regulującym aktywność jednostek samorządu terytorialnego. Wymagać on będzie społecznej determinacji, ale i ostrożności w działaniu.

Sukces przedsięwzięcia może być konsumowany w obrębie mieszkańców jednej gminy, ale jego poziom zwielokrotniać się będzie we współdziałaniu międzygminnym, a oczekiwana eskalacja musi przełożyć się na zmianę rozwiązań systemowych.

Fundamentem idei i jej spiritus movens jest powoływanie przez gminy banków municypalnych kreujących walutę lokalną (przy współdziałaniu międzygminnym przybierającej charakter waluty równoległej do centralnej złotówki) oraz co najmniej dwóch podmiotów prawnych: funduszu inwestycyjnego zamkniętego (ograniczonego do mieszkańców gminy spełniających określone kryteria, skupiającego prawa do majątku uwłaszczonego i wypłacającego dywidendę w walucie lokalnej) oraz instytucji handlu detalicznego akceptującej walutę lokalną (współtworzącą międzygminną hurtową platformę zakupową).

Do zasobów podlegających uwłaszczeniu według optymalnych rozwiązań i systematyk organizacyjnych (wzajemne relacje między funduszami gminnymi) należeć powinny jeszcze m.in. ujęcia wody pitnej, lasy państwowe i surowce naturalne (gwarantuje to utrzymanie polskiej kontroli nad nimi).

Bezpośrednim warunkiem zafunkcjonowania uwłaszczenia według niniejszego pierworysu jest uzyskanie wpływu na procesy decyzyjne realizowane na poziomie władz gminnych. Najpewniejszą drogą prowadzącą do tego jest skuteczny udział zorganizowanych środowisk prouwłaszczeniowych w wyborach samorządowych.

Do tych najbliższych pozostały cztery lata, a więc jest to czas, który należy spożytkować na opracowanie algorytmów i procedur osadzonych w obowiązującym prawodawstwie, a także na szeroką kampanię informacyjną.

Idea Powszechnego Uwłaszczenia nie jest formą zasiłku socjalnego i nie ma niczego wspólnego z – lansowaną obecnie – lewicową ideą minimalnego dochodu gwarantowanego.

Jest za to prostą konsekwencją istnienia majątku narodowego będącego źródłem realnego dochodu, a którego cząstkowym właścicielem jest każdy Polak. Naturalnym skutkiem funkcjonowania systemu Powszechnego

Uwłaszczenia jest rozwój zachowań zwanych patriotyzmem konsumenckim, a także wzrost społecznej świadomości potrzeby istnienia narodowej własności infrastruktury, szczególnie tej posiadającej znaczenie strategiczne dla bezpieczeństwa państwa i narodu.

Krzysztof Zagozda, 25 października 2019 r.

https://www.facebook.com/powszechneuwlaszczenie

WYBRANE KOMENTARZE

@ Autor

Panie Krzysztofie,
temat, który Pan zaproponował jest wyłącznie teoretyczny, a obecna sytuacja polityczna polskiego społeczeństwa nie pozwala ocenić problematyki uwłaszczeniowej ani pozytywnie, ani negatywnie.

„Tak” dla uwłaszczenia moglibyśmy powiedzieć wtedy, gdyby władze kraju realizowały polskie narodowe interesy oraz politykę rozwoju gospodarczego kraju – gdyby były reprezentantem narodu polskiego.

Bardzo łatwo sobie wyobrazić, że Polacy zmuszeni pogarszającą się sytuacją materialną (błyskawiczne jej pogorszenie mogą sprokurować zewnętrzni decydenci, czyli rzeczywista władza polityczna w IIIRP) wyzbędą się swojego majątku za grosze.

Jedno, czego należałoby się domagać od żydowskiego reżimu IIIRP, to przyjęcia ustawy zabraniającej władzom wszystkich szczebli w IIIRP sprzedaży, przekazania, wydzierżawiania, polskiego majątku narodowego bez zgody całego narodu – ale przecież i to nie jest możliwe.

Rzeczpospolita 25.10.2019 14:38:59

@Autor
Bardzo bliskie jest mi podejście zaprezentowane we wpisie.

Jednak nie używam pojęcia ‚uwłaszczenie” na majątku publicznym.

Uważam, ze powinniśmy sobie odpowiedzieć na pytanie,
czy Polacy chcą być właścicielami państwa?
Tak czy nie ?

Każda z odpowiedzi rodzi inne relacje społeczne/narodowe.

Bycie właścicielem państwa rodzi wiele korzyści, m.in. finansowych, ale także obowiązków, np. powszechna obrona, z której bez problemu wyprowadzić można obowiązek, a nie przywilej, posiadania broni i umiejętności posługiwania się nią.

Pisałem o „notarialnej’ własności państwa wcześniej.

Może nadszedł czas, że więcej osób dostrzeże konieczność odpowiedzenia czy chcą być właścicielami państwa czy wystarczy im własność jednego głosu w teatrze partyjnej demokracji?

Zbigniew Jacniacki 25.10.2019 15:06:37

Polacy chcą być niewolnikami

jak na razie żadna partia nie postuluje procesu odwrócenia złodziejskiej „prywatyzacji” oraz „reprywatyzacji” ani rozliczenia złodziejów

nieżyt 25.10.2019 16:31:42

@Rzeczpospolita 14:38:59

Nie piszę o bonach uwłaszczeniowych, ale o niezbywalnym prawie do dywidendy ze wspólnego majątku. Prawo takie można by utracić w określonych okolicznościach.

Krzysztof Zagozda 25.10.2019 16:33:24

@Zbigniew Jacniacki 15:06:37

Sądzę, że do tej lub jej podobnej idei można by znaleźć wielu aliantów, niezależnie od podziałów politycznych.

Krzysztof Zagozda 25.10.2019 16:34:50

Temat repolonizacji Polskiej gospodarki jest bardzo na czasie.

Repolonizacja oraz renacjonalizacja ważnych dla Państwa zasobów gospodarczych. To temat ważny i powinien być przygotowywany teoretycznie .
Polska zostanie za chwilę wyzwolona od dyktatury globalnej mafii żydowskiej. Już widać symptomy upadku tej globalnej mafii.
USA na Świecie ma teraz tylko dwóch sojuszników Arabię Saudyjską i Polskę (Polska to drugi na świecie po Arabii Saudyjskiej nabywca Amerykańskiej broni)… to oznacza upadek USA zwłaszcza że Arabia Saudyjska już rozmawia z Putinem (wizyta w zeszłym tygodniu).

USA utraciły już swoje globalne imperium…
Teraz czas na wypraszanie USA z ich rozsianych po całym świecie baz wojskowych. Irak już to mówi wyraźnie.

Siła globalnej mafii polega na zastraszaniu ofiar przy pomocy Armii USA oraz wymuszanego embarga na wszystko które rujnuje gospodarkę ofiary.
Ta siła słabnie z każdym dniem…kraje wyłamują się spod embarga, organizują własne kanały handlowe, uciekają od dolara.
W USA mamy do czynienia ze stanem przedrewolucyjnego wrzenia..
Tam ludzie gotowi są do zabijania przeciwników politycznych.. wystarczy iskra i zapłonie rewolucja.. nie do ugaszenia.
Najciekawsze jest to że iskry generują bezwzględnie walczące o koryto „elyty” żydowskie… podczas gdy naród nienawidzi tych „elyt” tak bardzo że przy najbliższej okazji powyrzyna je do korzeni..
Naród wie że swoją rosnącą biedę zawdzięcza tym niewyobrażalnie bogatym „elytom”.

Bez USA mafia na świecie nic nie znaczy.
Izrael to kropla morzu uzasadnionej nienawiści arabskiej.. podobnie jak elyty” w USA.

Nadchodzą wielkie spontaniczne „kolorowe” rewolucje tym razem na terenach okupowanych przez globalną mafię żydowską.
Tym razem mafijnych mediów nikt nie będzie słuchał.. a politycy będą pakowali walizki i srebra… zamawiając bilety „przez Zaleszczyki”…do jakiegoś nowego odległego gdzieś na krańcach świata..)
a świat dzisiaj jest mały i wszędzie jest blisko i sprawiedliwość wszędzie może dopaść ..byłe „elyty” i celebrytów..
Ceny za usługi zmiany tożsamości (lewe papiery), zmiany wyglądu, odcisków palców pójdą wysoko w górę.

Kraczą że to już w przyszłym roku.

Oscar 26.10.2019 08:21:54

@goodness 09:19:59

Trzy nogi to bardzo ciekawa historia.
Stołek na trzech nogach nigdy się nie chwieje..
zawsze jest stabilny ale…
gdy jedna noga krótsza (dłuższa) to siedzisko nie jest poziome.
Siedzisko jest poziomy tylko wtedy gdy wszystkie nogi są równe.

Nie wiem czy to ma jakieś przeniesienie do polityki (bo to tylko fizyka).
W Polityce powinno być tak że każda władza jest kontrolowana przez niezależne od niej organy. Co nie wyklucza samokontroli ale samo kontrola to żadna gwarancja rzetelności).

Nadzwyczajna kasta nie jest kontrolowana, Sejm jest kontrolowany przez nadzwyczajną kastę, Rząd jest kontrolowany przez Sejm i nadzwyczajną kastę… oraz przez NIK (struktury rządowe)
NIK jest kontrolowany przez sejm…
Nadzwyczajna kasta nie jest kontrolowana… przez nikogo

Widać tu absolutną bezkarność Nadzwyczajnej kasty.

Widać tu potrzebę zmiany systemu tak by nie było w systemie niekontrolowanych „nadzwyczajnych kast”
To podstawowa kwestia nowej Konstytucji.

Przy czym kontrolujący nie może być kontrolowany przez podmiot który podlega jego kontroli (kontrola wzajemna to środowisko wzajemnego szantażu).
czyli np… Sejm kontroluje rząd, rząd kontroluje Nadzwyczajną kastę,
nadzwyczajna kasta kontroluje sejm…
a lepiej jeszcze wydłużyć łańcuch „kontroli” by instytucje kontrolujące były bardziej niezależne od kontrolowanych.

ale nie może być podmiotu który kontroluje innych a sam nie podlega kontroli (jak „nadzwyczajna kasta”) to zaprzeczenie demokracji, to dyktatura „nadzwyczajnej kasty”.

PIS słusznie się do niej zabiera z reformami.. pytanie czy reformy gwarantują skuteczną kontrolę wszystkich struktur państwa.

Oscar 26.10.2019 10:07:04

@Krzysztof Zagozda 16:34:50…Sądzę, że do tej lub jej podobnej idei można by znaleźć wielu aliantów….

Mam nadzieję, ze ma Pan podstawy do takiego optymizmu.

Ja doświadczam, że jednak NIEWIELU…

Proszę o informacje, jaka jest reakcja na Pańskie postulaty…

Zbigniew Jacniacki 26.10.2019 10:18:19

Powszechne uwłaszczenie.

Fajna idea.
Każdy Polak mieszkający na stałe w Polsce powinien mieć dywidendę od majątku Narodowego.
Dywidendy Polaków którzy umierają są raz w roku przydzielane po równo Polakom którzy się rodzą.
Dywidendy Polaków którzy wyjeżdżają za granicę (emigrują) są anulowane. PO powrocie i co najmniej 5 letnim mieszkaniu w kraju są wznawiane.

Kradzież dywidendy np pobieranie jej pracując poza granicami kraju jest karana utratą dywidendy na określony okres czasu lub dożywotnio.
(chyba że jest to praca dla Polskiej firmy zlokalizowanej w Polsce lub dla Polskiego rządu).

Dywidenda od majątku Narodowego nie powinna przysługiwać Polakom pracującym w zagranicznych firmach.

Dywidenda powinna być udziałem za pracę w rozwoju Polskiej gospodarki (nie zagranicznej).

A może namieszałem… może dywidenda tylko dla pełnoletnich Polaków pracujących dla Polski w tym dla bezrobotnych ? (nie dla dzieci, dla dzieci 500+).

Oscar 26.10.2019 15:33:13

@Oscar 15:33:13

Taki system wymagałby repolonizacji gospodarki Polskiej.
.. i pewnie renacjonalizacji strategicznych dla bezpieczeństwa Polski sektorów gospodarki (energia, woda, żywność, opieka medyczna, transport wielkoskalowy..zasoby naturalne w tym lasy, wody, rzeki, plaże morskie..)

Oscar26.10.2019 15:36:03

https://zagozda.neon24.pl/post/151276,idea-powszechnego-uwlaszczenia-polakow

Comments

  1. krnabrny1 says:

    WIADOMOŚCI Z DRUGIEJ STRONY
    Generalnie układ im się sypie, nie są w stanie utworzyć rządu do teraz.
    https://www.jpost.com/Israel-News/Should-we-expect-a-political-breakthrough-this-week-analysis-606718

    Jerusalem Post Aktualności Izraela
    CZY POWINNIŚMY SPODZIEWAĆ SIĘ POLITYCZNEGO PRZEŁOMU W TYM TYGODNIU? – ANALIZA

    Blue and White i Likud mają swoje polityczne powody, by nie posuwać się naprzód, ale czy biorą pod uwagę obywateli Izraela?
    PRZEZ LAHAV HARKOV 3 LISTOPADA 2019

    Niebieski i biały zespół negocjacyjny jest oficjalnie pusty w tym tygodniu. Po dwóch i pół tygodnia pozostających do mandatu na utworzenie rządu, przewodniczący listy Benny Gantz również nie planuje w tym tygodniu żadnych spotkań z innymi liderami partii.

    Jest to zupełnie odwrptnie niż w poprzednim tygodniu, w którym negocjatorzy lub Gantz codziennie spotykali się.

    A jednak nie poczyniono żadnych postępów. Tak naprawdę nie było nawet śladu spraw, które miały być rozstrzygnięte.

    Napięty harmonogram Blue and White w zeszłym tygodniu nie przyniósł żadnych rezultatów i, jeśli już, zakończył się wraz z negocjatorami oraz osobami w Likud bardziej sceptycznie niż kiedykolwiek, że nie mogą współpracować i uniknąć trzecich wyborów.

    Bardzo wielu polityków – w tym przywódcy Likudu i Blue and White – powiedziało, że trzecie wybory będą katastrofalne, a Izrael potrzebuje już stabilnego rządu. Dlatego można by pomyśleć, że Niebieski i Biały bardzo się starają.

    Ale jest kilka czynników, które spowalniają sprawy.

    Kiedy prezydent Reuven Rivlin zlecił premierowi Benjaminowi Netanjahu utworzenie rządu, już we wrześniu Netanjahu powiedział, że chociaż będzie szczerze próbował utworzyć koalicję, póki jeszcze będzie miał mandat, przewidywał, że nie dojdzie do przełomu, dopóki nie upłynie termin. Niektórzy w niebieskich i białych zaczęli składać podobne oświadczenia, skoro Gantz ma mandat. Na początku naprawdę się starali, ale nie spodziewają się, że coś się poruszy do ostatniej chwili. Tylko wtedy, gdy widmo trzecich wyborów, których teoretycznie nikt nie chce, staje się rzeczywistą i nieuchronną możliwością, ludzie zaczną wykazywać pewną elastyczność. Ale ostatnio strony oskarżają się nawzajem o fakt, że chcą trzecich wyborów.

    Każda ze stron mogłaby w zasadzie chcieć trzecich wyborów, z zupełnie innych powodów.

    Ankieta 103FM wykazała w zeszłym tygodniu, że jeśli odbędą się trzecie wybory, 52% głosujących obwiniłoby Netanjahu, a tylko 27% obwiniłoby liderów Blue and White, Gantza lub Yaira Lapida.

    I chociaż ta sama ankieta pokazała, że ​​gdyby teraz odbyły się wybory, wynik byłby prawie identyczny jak we wrześniu, lider Nowej Prawicy Naftali Bennett powiedział w niedzielę, że trzecie wybory będą katastrofalne dla prawicy.

    Przywódcy Blue & White mogli spojrzeć na sytuację polityczną i pomyśleć, że mogą skorzystać z trzecich wyborów. Jeśli społeczeństwo naprawdę obwinia Netanjahu, być może Likud straci głosy, a Niebiescy i Biali będą mieli lepszą drogę do zwycięstwa.

    Likud w ogóle prawdopodobnie nie ma dobrego powodu, aby chcieć wyborów. Jak powiedział Bennett, trudno sobie wyobrazić, że prawica radzi sobie lepiej w trzecim głosowaniu. Prawica odniosła wyraźne zwycięstwo w kwietniu, ale to było wtedy, gdy Izrael Beytenu był wiarygodnym członkiem bloku prawicowego. Bez Avigdora Libermana prawica miała 61 miejsc, a Netanjahu chciał zdecydowanej większości. Zamiast tego we wrześniu prawica uzyskała tylko 55 miejsc bez Libermana. Trzecie wybory mogą oznaczać kontynuację trendu i jeszcze mniej mandatów dla potencjalnego prawicowego rządu.

    Ale Netanjahu to inna historia. Jeśli odbędą się trzecie wybory, Netanjahu ma zagwarantowane pozostanie premierem przynajmniej do kwietnia, a może nawet do maja, jeśli te rozmowy koalicyjne będą trwały jak dwie ostatnie. Ponieważ akt oskarżenia może mieć miejsce, pozostanie premierem będzie dla niego tylko korzyścią. Na przykład, jako premier, jego sprawa będzie rozpatrywana przez trzech sędziów w sądzie okręgowym w Jerozolimie, w przeciwieństwie do jednego sędziego w sądzie pokoju.

    ***
    To jest analiza polityczna. Ale czasami przy tych wszystkich spojrzeniach na plusy i minusy polityczne tracimy szerszy obraz. Trzecie wybory są nie tylko dobre lub złe dla prawicy, lewicy, niebiesko-białych lub Likud lub Netanjahu. Cały kraj jest zakładnikiem z powodu niezdolności naszych polityków do kompromisu.

    Stawką jest życie ludzi. Przy stale rosnących wyzwaniach i niestabilności na Bliskim Wschodzie budżet bezpieczeństwa jest zasadniczo zamrożony, a IDF nie może planować na przyszłość . Komitet koszyków zdrowia nie może ustalić, które leki zostaną włączone do naszego uspołecznionego systemu opieki zdrowotnej. Schroniska dla zmaltretowanych kobiet i zagrożonej młodzieży musiały zostać zamknięte.

    Niestety, nie wydaje się to obecnie brane pod uwagę, ponieważ politycy decydują, czy pójść na kompromis, czy przeciągnąć nas na kolejne pięć lub więcej miesięcy z tymczasowym rządem.

  2. krnabrny1 says:

    WIADOMOŚCI Z TRZECIEJ STRONY

    Uzyskujemy już tutaj pewne zarysy dotyczące „podziału” U.S.A., tak aby oddzielne byty można wystawić na „sprzedaż”.

    https://johnhenryhill.wordpress.com/2017/12/21/cooperative-federalism-by-dr-gerald-alan-brown-an-absolute-must-read/

    KAŻDE Z 50 NIEZALEŻNYCH SUWERENNYCH PAŃSTW UNII JEST PAŃSTWEM ZAGRANICZNYM W ODNIESIENIU DO POZOSTAŁYCH 49 PAŃSTW UNII ORAZ W ODNIESIENIU DO RZĄDU STANÓW ZJEDNOCZONYCH.
    (mowa tutaj oczywiście o stanach w U.S.A. _ wyjaśnienie)

    W „ FEDERALIZMIE WSPÓŁPRACY ” dr Brown wyjaśnia różnicę między jurysdykcjami „Stanów Zjednoczonych” (rządu Stanów Zjednoczonych w Waszyngtonie) a 50 niezależnymi, suwerennymi „państwami Unii” . NIE oferuje swoich opinii. Zamiast tego ilustruje fakty historyczne przede wszystkim poprzez cytowanie orzeczeń Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych.

    Każde z 50 niezależnych suwerennych państw Unii jest PAŃSTWEM ZAGRANICZNYM w odniesieniu do pozostałych 49 państw Unii ORAZ w odniesieniu do rządu Stanów Zjednoczonych . Dlatego też, o ile Kongres nie przyznaje Kongresowi konkretnej władzy, akty uchwalane przez Kongres NIE MAJĄ władzy ani jurysdykcji w 50 krajach Unii. Takie akty uchwalone przez Kongres (ustawy federalne) obowiązują WYŁĄCZNIE w Waszyngtonie, DC, na terytoriach federalnych i obszarach w stanie przekazanym rządowi Stanów Zjednoczonych do określonych celów.

    Rzeczywiście, przepisy organów wykonawczych, większość orzeczeń sądów federalnych , a nawet prezydenckie „zarządzenia wykonawcze”obowiązują tylko w Waszyngtonie (plus pracownicy rządu USA). Krótko mówiąc, z wyjątkiem uprawnień wyraźnie wyszczególnionych w Konstytucji, rząd Stanów Zjednoczonych NIE ma jurysdykcji w żadnym z 50 suwerennych państw Unii z tego prostego faktu, że każde państwo jest własnym suwerennym krajem. Podobnie każde państwo (suwerenne państwo) ma jurysdykcję TYLKO nad ludźmi w tym konkretnym państwie. W związku z tym rząd stanu Nowy Jork NIE MA jurysdykcji ani władzy nad mężczyzną lub kobietą mieszkającą w Maine ani w żadnym innym państwie Unii LUB Waszyngtonie. Rząd stanu Nowy Jork ma jurysdykcję tylko w granicach fizycznych. Wszystkie pozostałe 49 stanów Unii ORAZ Waszyngtonu uważa się za „obce państwa” (tj. Kraje obce).

    John-Henry Hill

  3. krnabrny1 says:

    KOLEJNE WIADOMOŚCI Z TRZECIEJ STRONY.

    Zastanawialiście się czy ktoś sprzedaje Polskę? Amerykanie mają ten sam kłopot:-)
    W artykule zamieszczone są ciekawe screenshoty

    https://johnhenryhill.wordpress.com/2014/02/20/the-united-states-of-america-corproration-listings-laugh-or-weep/

    OFERTY KORPORACJI STANÓW ZJEDNOCZONYCH AMERYKI –
    ŚMIEJ SIĘ LUB PŁACZ… ???

    PIĘĆ zdjęć skopiowanych z http://www.Delaware.gov i http://www.CompaniesHouse.gov.uk

    STANY ZJEDNOCZONE AMERYKI to brytyjska korporacja z siedzibą w Edynburgu w Szkocji . Jest spółką-matką sub-korporacji STANY ZJEDNOCZONE AMERYKI w Ameryce pod różnymi nazwami (które zmieniają się na bieżąco poprzez ich ponowne włączenie). Firma została zarejestrowana w Ameryce w 1868 roku w stanie Delaware jako Firma PRYWATNA i przejęła kontrolę nad Dystryktem Kolumbii, kiedy Kongres uchwalił Ustawę o Dystrykcie Kolumbii z 1871 r . (Proszę dokładnie obejrzeć wszystkie obrazy i zweryfikować / odrzucić na stronach internetowych PRZED podjęciem decyzji…)

    • Klub Inteligencji Polskiej says:

      W uzupełnieniu do amerykańskiego prawa dającemu poszczególnym stanom USA status niezależnych państw, nalezy dodać, że te prawo albo lukę prawną, wykorzystał już Izrael zawierając z każdym Stanem USA umowę o charakterze traktatu międzypaństwowego na otwarcie oficjalnych przedstawicielstw dyplomatycznych !!!

      • krnabrny1 says:

        Doprawdy? Ciekawe za co utrzymają dodatkowych ambasadorów skoro i ztymi co mają nie dają sobie rady?;-)

        Pragnę zauważyć, że artykuł który wkleiłem z Jerusalem Post jest ważny, ponieważ wyraźnie widać że Benjamin Netanyahu BĘDZIE GRAŁ NA ZWŁOKĘ dla swych partykularnych interesów (nie iść do pierdla) ….nawet kosztem narodu Izraela, teraz gość idzie już VABANK!

  4. krnabrny1 says:

    Nie mogłem wcześniej odszukać ale udało mi się.

    Z pozoru niewiele mówiąca nowina, Pan Trump WYNOSI SIĘ Z NOWEGO JORKU
    http://82.221.129.208/.vy9.html

    SKRÓT:
    Jim Stone

    Trump opuszcza Nowy Jork.
    Podsumowując, oto dlaczego:
    Nowy Jork jest prawdopodobnie najbardziej infiltrowanym przez Żydów miastem na świecie. Tel Awiw nie kwalifikuje się do tego, ponieważ nie ma tam infiltracji (oprócz skradzionej ziemi, ale cokolwiek).

    Trump został nękany na śmierć w Nowym Jorku po tym, jak został prezydentem, a zeznanie podatkowe było prawdopodobnie ostatnią słomką. Jeśli opuści Nowy Jork, jest poza ich jurysdykcją i tyle.

    Wielu polityków najwyższego szczebla mówi „dobra wyśmiewanie się” i „Nie pozwól, by drzwi cię uderzyły”, ale w rzeczywistości sytuacja jest odwrotna – posiadanie Trumpa i ich odejście byłoby znacznie lepsze dla codziennego New Yorkera.

    W każdym razie Żydzi są właścicielami tego miasta, niech robią to, co chcą.

    Krąży „pogłoska spiskowa” o tym, że Izraelczycy jutro wystrzeliwują broń nuklearną w swoich ambasadach, ale wątpię, by to się stało, jeszcze nas tam nie ma.

    ____________

    Teraz znów piszę ja.
    Być może niewiele to mówi, ale jak sobie przypomnicie co ostatnio wklejałem o akcji burmistrza NYC, który rozsyła biedne rodziny do 350 różnych lokalizacji w całych stanach NA KOSZT MIASTA! (ok 12 000 osób)
    I jak sobie przypomnicie że Kolumb BYŁ ŻYDEM to……. no jak myślicie??

    • Klub Inteligencji Polskiej says:

      Istnieją też teorie spiskowe, że szantażowanie stolic ładunkami nuklearnymi ( od dłuższego zresztą czasu) obecnie jest jedynie blefem, ponieważ te ładunki zostały zneutralizowane, podobnie jak na stadionie w Londynie w czasie Olimpiady i w Warszawie w czasie Euro 2012. Ale w czasie ostatnich 2 lat było co najmniej 7 prób sprowokowania jądrowej III wojny światowej: na Hawajach na bazę USA w styczniu 2017 ( ostrzegawcze sms na wszystkie komórki), w czasie napięcia z Korea Północna 2 razy ( raz rakiety z ładunkami na bazę USA strącone, a przy drugiej próbie ta sama łódź podwodna zniszczona co pokazały telewizje rosyjska i chińska, w tym nr i oznakowania kraju – rozbitej na pół łodzi podwodnej ze zdjęć zrobionych przez chiński batyskaf na dużej głębokości), atak na obiekty w Syrii „ustawiony” przez generałów amerykańskich wspólnie z rosyjskimi w kwietniu 2018 r., próba zestrzelenia samolotu USA z Trumpem na pokładzie wracającym ze spotkania z Kimem z Korei Płn. w Singapurze w ub. roku, w tym roku dwie próby fałszywej flagi związane z Iranem i Arabią Saudyjską…

Wypowiedz się