ZAMKNIĘTE AMBASADY IZRAELA NA CAŁYM ŚWIECIE, W WYNIKU STRAJKU DYPLOMATÓW I ATTACHÉ WOJSKOWYCH

Illustrative: Russian police guard in front of the Israeli embassy in Moscow on September 18, 2018. (AFP / Vasily MAXIMOV)Illustrative: Russian police guard in front of the Israeli embassy in Moscow on September 18, 2018. (AFP / Vasily MAXIMOV)

Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Obrony jednoczą się w trwającym od dawna sporze ze Skarbem w sprawie dążenia do retroaktywnego obniżenia stypendiów wydatków posłów; brak usług konsularnych dla Izraelczyków za granicą.

Wszystkie izraelskie ambasady i konsulaty na całym świecie zostały zamknięte we wczesnej środę, gdy dyplomaci i attaché wojskowi rozpoczęli strajk w długo trwającym sporze z Ministerstwem Finansów w sprawie stypendiów wypłacanych wysłannikom.

Posunięcie, koordynowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Ministerstwo Obrony i Federację Pracy Histadrut, nastąpiło po tym, jak Skarb Państwa podobno wycofał się z wcześniejszych ustaleń i powiedział, że zmusi wysłanników do zwrotu tysięcy dolarów, które zwrócono im na wydatki.

Zamknięcie weszło w życie o 1 rano w środę rano czasu Izrael.

„Ze względu na decyzję izraelskiego Ministerstwa Finansów o naruszeniu ustaleń uzgodnionych i podpisanych przez Dyrektora Generalnego Ministerstwa Finansów w dniu 21 lipca 2019 r. Oraz o zastosowaniu jednostronnej procedury, która zmienia protokół, który został przez kilka dziesięcioleci jesteśmy zmuszeni zamknąć ambasadę ”- powiedziały oświadczenia na różnych stronach internetowych misji.

„Żadne usługi konsularne nie będą świadczone i nikt nie będzie mógł wejść do ambasady / konsulatu”, oświadczył.

Zamknięcia te mogłyby zaszkodzić Izraelczykom podróżującym za granicę i potrzebującym pomocy konsularnej w sprawach takich jak utrata paszportów lub nagłe wypadki medyczne. Przestoje Ministerstwa Obrony zaszkodziłyby współpracy Izraela w dziedzinie obrony z innymi krajami i eksportowi broni.

Spór dotyczy stypendiów związanych z wydatkami wypłacanymi izraelskim dyplomatom i wysłannikom Ministerstwa Obrony stacjonującym za granicą, które mają pokryć szeroki wachlarz wydatków, od organizacji imprez w rezydencji ambasadora po koszty transportu.

Skarb Państwa dąży do zmiany sposobu zwrotu kosztów i opodatkowania stypendiów, co znacznie uderzyłoby w dyplomatów i attaché, którzy od dawna narzekali na niskie wynagrodzenia.

Teraz chce także narzucić nowy system z mocą wsteczną, co zmusiłoby wysłanników do spłacenia tysięcy dolarów.

„Izraelscy dyplomaci są zawsze zaangażowani w dążenie do wzmocnienia siły i odporności Izraela. Niestety decyzja Ministerstwa Finansów nie pozostawia nam innego wyboru, jak podjąć wyżej wymienione działania, ponieważ zostały naruszone żywotne interesy państwa Izrael ”– oświadczył. „Mamy nadzieję, że kryzys ten zostanie rozwiązany jak najszybciej”.

Izraelscy dyplomaci od dawna narzekają na niskie płace i złe warunki pracy . Raz na kilka lat nakładają sankcje pracy, po których zwykle następuje strajk generalny – z mieszanymi skutkami. W styczniu 2011 r. udaremnili planowaną wizytę w Izraelu ówczesnego prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa, ale poza tym sukcesy były rzadkie dla związku zawodowego MSZ.

Trzy lata później, po tygodniach zwiększonych sankcji pracy, które obejmowały zaprzestanie jakichkolwiek kontaktów z zagranicznymi rządami i zawieszenie wszystkich usług konsularnych dla Izraelczyków za granicą, po raz pierwszy zamknęli siedzibę ministerstwa w Jerozolimie oraz 103 ambasady i konsulaty na całym świecie w historii Izraela.

W listopadzie 2014 r. Przedstawiciele związku zawodowego Histadrut podpisali kompleksową umowę z urzędnikami Ministerstwa Finansów w celu zwiększenia wynagrodzeń dla izraelskich dyplomatów, rzekomo kończąc długą walkę związku zawodowego.

Jednak dyplomaci twierdzą, że pięć lat później nadal nie został w pełni wdrożony.

Poza wynagrodzeniem samo ministerstwo zmagało się z ogromnymi cięciami budżetowymi.

We wrześniu Ministerstwo Spraw Zagranicznych ogłosiło, że z powodu braku funduszy zmuszony jest zamrozić większość swoich działań dyplomatycznych na całym świecie.

Ministerstwo poinformowało, że instrukcja została wydana przez głównego księgowego Ministerstwa Finansów z powodu „poważnego deficytu” w jej budżecie.

Zawieszone działania obejmowały zagraniczne wyjazdy służbowe dyplomatów, formułowanie nowych inicjatyw i traktatów dyplomatycznych, przyjmowanie delegacji zagranicznych dyplomatów i dziennikarzy w Jerozolimie, remonty i konserwację w siedzibie ministerstwa i tak dalej.

W ciągu ostatnich 20 lat budżety wszystkich ministerstw podwoiły się – tylko budżet Ministerstwa Spraw Zagranicznych został obcięty i obecnie wynosi niewiele 1,3 miliarda NIS (367 milionów dolarów) rocznie.

Izrael utrzymuje obecnie 69 ambasad, 23 konsulatów i pięć misji specjalnych, w tym swojego przedstawiciela w ONZ.

W maju raport państwowego kontrolera Yosefa Shapiry wykazał, że niektórzy izraelscy ambasadorowie i ich pracownicy mieszkali za granicą, nie nadając się do zamieszkania. W raporcie Shapiry stwierdzono, że wiele z około 250 nieruchomości i rezydencji pracowników pod zarzutem Ministerstwa Spraw Zagranicznych jest w opłakanym stanie.

Raphael Ahren przyczynił się do tego raportu.

Opublikowano za: https://www.timesofisrael.com/israeli-embassies-around-the-world-shut-as-diplomats-military-attaches-strike/

Podziękowania dla komentatora „Krnąbrny1” za nadesłanie i przetłumaczenie tej ważnej informacji, która prawdopodobnie zapowiada inne ważne wydarzenia w skali globu w najbliższych dniach i tygodniach.

Comments

  1. patoz says:

    To może zaszkodzić przede wszystkim właścicielom tych placówek dyplomatycznych. A może o to chodzi. by móc krzyczeć na cały świat jaki to „gewałt sze dzieje”

  2. krnabrny1 says:

    GDZIE SĄ PIENIĄDZE TEGO ŚWIATA?

    Ta sprawa z pozoru jest banalna.
    Kilka miesięcy temu podesłałem Wam artykuł z JerusalemPost o groźbie tych ludzi że odstąpią od swojej pracy w ambasadach. Było to jednak przed wyborami, co oznacza że była to przedwyborcza licytacja. Później jednak sprawa ucichła.
    Co to oznacza?

    Oznacza to że wówczas przyszli oni do Pana Benjamina Netanyahu, a on powiedział im … „Bądźcie cicho do wyborów, a jak wygram…”

    Pan Benjamin wybory wygrał…. ale obietnicy nie spełnił i stąd teraz ten strajk.

    Ale to powierzchowne stwierdzenia, spójrzmy głębiej. Wówczas kiedy to protestować mieli ambasadorowie, protestować miały też pielęgniarki, czytałem że nie dość że ich mało to na dodatek skandalicznie opłacane, one też siedziały później cicho.

    Oznacz to jednak że Państwo Żydowskie NIE ŚMIERDZI GROSZEM … skoro nie mają na podstawową działalność.

    Pytanie jakie się rodzi to: GDZIE SĄ PIENIĄDZE TEGO ŚWIATA?

    My Polacy, przyzwyczajeni jesteśmy do biedy i UCISKU. Żyliśmy stulecia w takim stanie. Ostatnie 20 lat różniły się jedynie z powodu tego że nas „kupowano”.
    My wiemy jak sobie radzić w takich sytuacjach, ale zawsze tez myśleliśmy że gdzieś tam, inni, mają pieniądze i żyją bardziej luksusowo.

    Za komuny oczywiście synonimem bogactwa była, może nie Rosja, ale na pewno Moskwa. Jednakże za Gorbaczowa ten kraj został doszczętnie okradziony.

    Później przyszedł Pan Bogusław Linda, który jako Maurer zaczął nam sprzedawać American Dream w Polsce. Wówczas myśleliśmy, że pieniądze rodzą się za oceanem, tam się żyje, tam jest bogactwo …. ale jak widać U.S.A. też NIE ŚMIERDZI GROSZEM, a raczej odwrotnie, grozi im bieda i demontaż.

    Można by pomyśleć że forsę mają Chińczycy, ale prawda jest taka że przeciętny Chińczyk ma teraz gorzej niż 50 lat temu, ponieważ 50 lat temu był tylko biedny, a teraz nie dość że jest biedny to jeszcze zapracowany. Oni „na wypasie” mają tylko system kontroli społecznej.

    Japonia, kraj kwitnącej wiśni, liczny i też zapracowany zespół ludzi. Jeszcze niedawno oaza technologii i nowoczesności, ale teraz? Oni mają swojego „bossa” Abe. To persona podobna do naszego Prezydenta Dudy. Ten człowiek pozwala na rozkradanie tego kraju, sprzedaje ich banki i publiczne dobra. Obecnie przeciętny Japończyk jest tak zapracowany że nie ma siły iść do sklepu wydać pieniądze, czeka ich zapaść demograficzna, którą próbują cichaczem „uzupełniać”.

    GDZIEŻ ZATEM SĄ PIENIĄDZE?

    Może mają je Saudowie? Stać ich na stawianie pudełek na środku pustyni o wysokości 1,5 kilometra, ale z drugiej strony nie wyglądają na takich co zebrali pulę forsy całego świata.

    Trudno obecnie odnaleść jakikolwiek kraj, gdzie ludzie są choć w miarę zamożni.

    Posłużmy się zatem opisywaną już tutaj piramidką finansową.
    Wykazałem już że na całym świecie ludzie nie mają forsy. Dodatkowo jednak wygląda że nie mają jej również rządy!

    Ponad rządami są banki i banki centralne. Może tam są?
    Ale popatrzcie, gigant JP Morgan został przyłapany na hurtowym przemycie heroiny! Czy tak zachowuje się bank? Bank powinien dbać o swoją reputację a taki przemyt to bardziej oznaka DESPERACJI niż sensownego planu. Inny gigant bankowy Deutsche Bank, już od jakiegoś czasu mówi o 20$ redukcji personelu.
    (obecnie zatrudnia około 18 000 ludzi na całym świecie)

    Wygląda zatem że w tej piramidce i największe Banki NIE ŚMIERDZĄ GROSZEM.

    Wiecie co pozostaje?
    Czytałem gdzieś że ponoć 8 najbogatszych osób na świecie ma tyle co POŁOWA LUDZKOŚCI.
    Wygląda na to że te nasze symboliczne 8 osób WYCOFAŁO SWOJE UDZIAŁY Z CAŁEGO ŚWIATA. Co oznacza że nawet BIS (Bank Centralny Banków Centralnych w Bazylei) …. NIE ŚMIERDZI GROSZEM.

    CIEKAWE

Wypowiedz się