Archonci (2) Gnostycy, Annunaki, Archonci i Gadzia Agenda

Często, gdy słyszymy od innych, lub czytamy, o nieludzkich, odrażających wydarzeniach lub czynach, np. składania ofiar z ludzi, w tym dzieci, to nie chcemy w to uwierzyć i wypieramy to z pamięci. Także gdy stykamy się z takimi wydarzeniami bezpośrednio, to chcemy o tym zapomnieć, lub czasami mówimy, że taki nieludzki czyn  mógł zrobić  tylko ktoś, kto nie jest człowiekiem.

Kodeksy z Nag Hammadi z Egiptu sprzed 2100 lat udowadniają, że żyjący wtedy ludzie, mieli znacznie większe pojęcie o Złej Obcej Agendzie, która opanowała Ziemię, niż współcześnie.

Dogmaty większości religii, jak też świeckiej religii, jaką jest „nauka”, stworzyły bariery do poznawania rzeczywistości w której żyjemy, zaprogramowanej przez tą Obcą Agendę. Takim przykładem ograniczającym poznanie rzeczywistości był m.in. chrześcijański dogmat, że „Ziemia jest płaska, a kto będzie szedł do końca Ziemi to wpadnie do piekła” . W przypadku świeckiej religii, czyli tzw. nauki, takim dogmatem jest twierdzenie że „człowiek pochodzi od małpy” i że celem życia jest „prokreacja, rywalizacja i walka, a przetrwać mogą tylko najsilniejsze i  bezwzględne jednostki, w ramach tzw. doboru naturalnego. „

Prezentujemy kolejny tekst, wykraczający poza dogmaty zakreślające granice poznania, przez większość religii symulujących przesłania „duchowe”, jak i materialistyczną religię „oka i szkiełka mędrca”, czyli „nauki”.

Redakcja KIP

 

W edycji kolekcjonerskiej pt. „Tajemnice Kodu Leonarda da Vinci”, wydanej przez US News i World Report, jest krótki wywiad z Jamesem Robinsonem, generalnym wydawcą Biblioteki Nag Hammadi.

Odpowiedź Danowi Brownowi w odniesieniu do tekstów z Nag Hammadi, Robinson zaznacza: Te księgi to kodeksy. Jest to najstarszy przykład ksiąg oprawionych w skórę.

O dziwo, bez względu na znaczenie ich treści (które ledwo zaczęliśmy pojmować), Kodeksy Nag Hammadi są rzadkimi oryginalnymi artefaktami, najwcześniejszym zachowanym przykładem oprawionych ksiąg.

Z uważnej lektury tych tajemniczych materiałów wynika, że Gnostycy byli głęboko zaniepokojeni obcą ingerencją w ludzkie sprawy. Podmioty te nazywane Archontami, wydają się być identycznymi z obcymi we współczesnej ufologii. Zarówno Szarzy jak i rodzaje gadów są wyraźnie opisywani w tych kodeksach. Szacując, jedna piąta materiału z Biblioteki Nag Hammadi to problemy z Archontami, ich pochodzeniem, metodami i motywami.

„Sophia Mythos” gnostycka historia stworzenia, wyjaśnia, że Archonci powstali na skutek anomalii kosmicznego porządku. Przybyli oni do systemu świata, w którym zamieszkujemy przez pomyłkę. (Ewangelia Filipa)

Ta zaskakująca linia nawiązuje do gnostyckiej teorii, że układ słoneczny został stworzony przez wpływ bogini Sofii, z martwej materii atomowej, a Ziemia powstała z boskiej Sofii, żywej, samoświadomej mocy.

Jak się wydaje się, ten dziwny pogląd, jest całkowicie zgodny ze współczesną astronomią. Wiemy, że układ słoneczny w ogóle jest zdominowany przez chemię nieorganiczną i nie umożliwia życia, jak to ma miejsce w biosferze, gdzie chemia organiczna jest normą. Gnostycy twierdzą, że tak jest, ponieważ Ziemia jest ucieleśnieniem Sofii, a Układ Słoneczny jest produktem i siedliskiem Archontów. Obserwacja tej różnicy między nieorganicznym i organicznym aspektem naszego układu słonecznego doprowadziły Jamesa Lovelocka do sformułowania Hipotezy Gai.

Tak więc najwcześniejsze ocalałe księgi zawierają opisy Obcych intruzów. Ale co z tymi najwcześniejszymi znanymi pismami? Archeolodzy mówią nam, że pismo klinowe zostało wynalezione w Mezopotamii około 3200 lat pne.

Zapisy klinowe dają nam najbardziej bogaty repertuar opowieści o ludzkiej prehistorii. Klinowe teksty, takie jak Atrahasis, Enuma Elisz i Enki i Porządek Świata, przedstawiają losy nie-ludzkiej rasy o nazwie Annunaki, którzy przybyli z nieba na ziemię, jak tłumaczy ten termin Zecharia Sitchin.

Sitchin znany jest z dużej ilości książek o Annunaki, z którymi utożsamia się z biblijnych Nefhilim, Strażników Księgi Henocha. Są to obcy, którzy przybyli do córek człowieczych, jak podaje Księga Rodzaju.

Historia o Annunaki opisuje, jak obca rasa interweniowała głęboko w ludzką ewolucję. Sitchin i inni akceptują ten wątek,  jakby był rzeczywistym zapisem wydarzeń z prehistorii.

Tablice klinowe opisują, jak dwoje przywódców Annunaki, Enki i jego w połowie siostra Ninhursag produkowali hybrydy, rasę niewolników z ziemskich małpoludów.

Stąd obcy program krzyżowania ma kluczowe znaczenie dla narracji Annunaki. Jest to niezaprzeczalny fakt, że ta historia jest spisana z najstarszych zachowanych zapisów, ale czy sama historia w nich istniejąca (tablicach) jest faktem?

Oba najstarsze pisma i najwcześniejsze księgi opowiadają nam tę samą historię. Czy to nie zdumiewające? O ile wiem, to niewiele lub żadnej uwagi nie przywiązywano do tego dziwnego zbiegu okoliczności.

Istnieje jednak ogromna różnica w sposobie traktowania historii z tych dwóch źródeł. Zapisy klinowe opowiadają o scenariuszu interwencji, jakby to był fakt (pre) historyczny, zbiór zdarzeń, które naprawdę się wydarzyły.

W pismach Nag Hammadi, historia Annunaki (Archontów) sprowadza się do kosmologicznego punktu widzenia, a  następnie jest analizowana. Innymi słowy, Gnostycy mieli widzenie kosmicznego pochodzenia Annunaki, a także mieli krytyczne podejścia do tej interwencji.

Zapisy klinowe to tylko historia, bez krytycznego komentarza. Opis krzyżowania przez obcych występuje w obu przypadkach, ale pisma Nag Hammadi mówią nam, że próby się nie powiodły:

Archonci przybyli do Adama. Kiedy zobaczyli Ewę rozmawiali z nią i mówili do siebie, cóż za stworzeniem jest ta świetlista kobieta? Pójdźmy niech się nam położy, abyśmy ją posiedli i oddali nasze ziarno w jej łono, tak aby się stała nieczysta i utraciła dostęp do wewnętrznego światła. Wtedy ci, których nosić będzie pod naszą władzą zostaną. Ale Ewa, jako wolna energia (moc), śmiała się z ich decyzji. Umieściła mgłę w ich oczach (i uciekła). (Origin of the World, 116(O Początku Świata)).

Jest to jeden z kilku fragmentów, które pokazują, jak Ewa przechytrza Archontów. Przedstawia mitologiczne wydarzenia i komentarze na temat wyniku tych wydarzeń.

W Gnostyckiej wizji, Archonci/Annunaki robili próby krzyżowania się z ludzkością, ale nieudane. Inne teksty opisują, jak Ewa pozostawia fantom obrazu, który niszczy Archontów, nie są w stanie mieć aktualnego dostępu do jej ciała, czyli ludzkiej struktury genetycznej.

Reptyliańska Agenda jest nowoczesną interpretacją i rozbudową klinowych sumeryjskich opowieści, ale ignoruje Gnostycką wersję tej historii, oraz jej krytyczne komentarze. Słabymi punktami Sitchina jest jego niezdolność do przedstawienia przekonującej prawdy o pochodzeniu i motywach Annunaki, i brak (lub odmowa) opisu ich wyglądu.

Większość teoretyków ET przyjmuje, że Annunaki są gadami: na przykład, R.A. Boulay w „Flying Serpents and Dragons (Latające węże i smoki)” (doskonała książka, w drodze, do głębszego zbadania tematu niż Sitchin).

Cały Gadzia Agenda zależy od tego, jak postrzegamy klinowe sprawozdania, najstarszych wersji ze spiskiem obcych intruzów w tle.

Kto napisał klinowe historie? Odpowiedzią jest, uczeni w piśmie w służbie Sumeryjskich teokratów. Ta odpowiedź nie jest kompletna, ponieważ skrybowie pisali różne rzeczy, nie wywodzące się z tego samego okresu.

Kto wówczas zapoczątkował klinowe interwencyjne historie podjęte przez skrybów? Moją propozycją jest, że byli to wróżbici i doradcy w służbie teokratów.

Jeśli przyjmiemy, krytyczny dystans do Gnostyków, możemy wtedy zrozumieć, jakie psychiczne doradztwo teokratyczne przyniosłaby historia, aby dopasować potrzeby do swoich panów:

w szczególności, trzeba by zacząć postrzegać siebie jako potomków bogów, a jednocześnie, jako niewolników (choć tych uprzywilejowanych) wyższej rasy, którzy twierdziliby, że ich stworzono. Ten komunikat jest schizofreniczny, i jako taki całkowicie spójny z przekazami materiałów i mentalności, które je wytworzyły.

Jeśli klinowe historie są wytworem psychicznych channelingów z czasów starożytnych, Gadziej Agendy i nowoczesnych opracowań tych historii, muszą być całkowicie zrewidowane w świetle gnostyckiej teorii Archontów.

Pierwszym krokiem w konfrontacji z gadzim zagrożeniem, jakiekolwiek ono by było, jest wyprostowanie historii.

John Lash 2005

Uwaga! Aby pobrać książkę R.A. Boulay w „Latające węże i smoki PL”) należy kliknąć na link (nie otwierać w nowym oknie lub karcie)

źródło

Opublikowano za: https://treborok.wordpress.com/about/archonci/archonci-2/

Pierwsza część na linku: Archonci (1): Pochodzenie Archonów

Od Redakcji KIP:

Dla dociekliwych i nie strachliwych polecamy przeczytanie książek Carlosa Castanedy: Nauki Don Juana, Odrębna Rzeczywistość, Podróż do Ixtlana, Opowieści o mocy, Drugi krąg mocy, Dar Orła, Wewnętrzny Ogień, Potęga Milczenia, Sztuka śnienia i Aktywna Strona Nieskończoności. Najwięcej ujawnia ta ostatnia, wydana już po śmierci Autora.

Temat Archontów jest też poruszony w bardzo interesującym filmie dokumentalnym z wypowiedziami ponad dwudziestu osób, także prezydentów, na linku:

Ponad Majestatyczną 12 – aktualizacja filmu z napisami PL

 

Comments

  1. krnabrny1 says:

    Ciekawe że ten artykuł u Was ukazuje się jednocześnie z artykułem o Psychopatologii Judaizmu?;-)

    Jednakże do rzeczy. Sprawa wygląda następująco. Biorę za przykład ten właśnie portal KIP. Wiele piszecie o niebezpieczeństwach technologii G5, zastanawiacie się kto kogo chce tym wykończyć, piszecie o Piłsudskim, czy był patryjotą czy zdrajcą, piszecie i zastanawiacie się czy w Polsce powstanie Polin, liczycie ilu Żydów mogło zginąć w domniemanym holokauście, spekulujecie co zrobi Pan Kaczyński z Panem Morawieckim, co zrobi Rosja, jak postąpi Trump. Piszecie tutaj o wielu ważnych sprawach.

    Kiedy jednak umieszczacie w tym samym miejscu TAKI artykuł jak ten perspektywa wszystkiego wyżej ZMIENIA SIĘ.

    Trzeba abym powiedział na wstępie, że czytałem zarówno zapiski sumeryjskie jak i teksty z Nag Hammadi. Po lekturze wyciągnąlem swoje wnioski, i czasami polecałem tą lekturę innym…..ale wiecie co? Oni NIE CHCIELI TEGO CZYTAĆ!. Ludzie się tego po prostu BOJĄ. Nawet jeśli ktoś to przeczytał to tylko po to aby to skrytykować! Nie przyjmował tej treści do świadomości ponieważ bał się SKUTKÓW LEKTURY!

    A jakie są skutki lektury? Skutkiem lektury tych tekstów jest to że wyżej wymienione tematy tracą ABSOLUTNIE NA ZNACZENIU. Perspektywa tego, że znajdujemy się w swego rodzaju więzieniu jest całkowicie NIE DO PRZYJĘCIA PRZEZ WIĘKSZOŚĆ LUDZKICH UMYSŁÓW!

    To właśnie dlatego wymyślamy sobie rozmaite „przyziemne” tematy bo mimo swej grozy, są jednak SWOJSKIE, ktoś kogoś okradnie, ktoś kogoś zabije, pojawi się jakiś dykatator nowy, ktoś tam zrobi jakąś kolejną wojenkę czy wymyśli holokaust, jeszcze ktoś będzie lubił małe dziewczynki i bawił się będzie w pedofila…norma.

    Wszystko to jednak są swoiste tarcze ochronne naszych umysłów stworzone po to ABY NIE PATRZEĆ NA PRAWDĘ! A przecież teraz to już prawda , zapisana, tysiące lat temu, to już nie domysły czy spekulacje!

    I tak to właśnie jest, bronimy się przed tym rękoma i nogami udając, że otaczające nas zdarzenia są tak istotne dla przyszłości tej planety….ale to bujda.

    Po przeczytaniu tych tekstów człowiek staje w obliczu dosłownie NIESKOŃCZONYCH PRAWD, i to jest tak wielkie że wielu NIE MA SIŁY.

    Sytuacja podobna do tej w filmie MATRIX, pamiętacie jak NEO zareagował gdy dowiedział się prawdy? Prawie że zwariował!!

  2. krnabrny1 says:

    Powiem na zakończenie tylko jedno, droga wyjścia stąd prowadzi właśnie poprzez uświadomienie sobie i przyjęcie tych PRAWD, nie ma objazdów!

  3. pinky says:

    Siedzę w temacie już od wielu lat, po przeczytaniu pierwszych wydań Ericha von Dänikena połknęłam bakcyla opowiadań o „bogach” i ich pobycie na naszej planecie. Następnie poświęciłam się studiom nad tym ” fenomenem” mam bibliotekę zawaloną tym tematem i cały czas penetruję net. Są to tematy bardzo dla mnie frapujące ale ciężkie, przytłaczają, źródła nie są ze sobą spójne, mało tego mam wrażenie jakby jakąś mocą miały na celu wyprowadzenie czytelnika w ślepy zaułek i zatarcie śladów. Im więcej wchodzisz w temat tym bardziej obraz się zaciemnia i to co w poprzedniej książce czytelnik mógłby wziąć za pewnik potwierdzony drogą badań naukowych to w drugiej okazuje się fałszem i mistyfikacją. Nic w tym dziwnego, że tak się dzieje, omawiamy wszak bardzo bardzo starożytną historię ludzkości , od początków powstania homo sapiens sapiens. Wszystkie obiekty które posiadały w swych wnętrzach pergaminy lub płytki z opisem dziejów ziemi już nie istnieją, z jednym wyjątkiem – biblioteki Watykańskiej. To tam można znaleźć woluminy, księgi i dokumenty, które jakby ujrzały ŚWIATŁO to stolica Piotrowa poskładała by się jak domek z kart. Z pewnością dużą wiedzą na te tematy dysponują także stare wspólnoty rabiniczne czekając na swojego Moschiacha, i arystokracja Europejska. Cóż to temat rzeka, nasi ponowni kreatorzy jak ich często nazywają, tak wykreowali sobie siłę roboczą a swoje hybrydowe potomstwo uhonorowali godnością kapłańską a potem królewską od Kaina /Queen / Pytanie zasadnicze czy Anunnaki byli gadami -owszem ale nie wszyscy. Przecież wystarczy spojrzeć na reliefy gdzie Enlil jak najbardziej jest człowieczy. Tak samo Izyda Issis a nawet para monarsza Nibiru Anu i Antu ma postać człowieczą. To Enki /Ea/ był pół ludzki pół gadzi po swojej matce Draminie. Więc to co pisze autor w książce ” Latające węże i smoki” można potraktować z przymrużeniem oka. Zostawili nam swoje zhierarchizowane „królestwo” z implantowanym niewolnictwem fizycznym i duchowym, pozakładali nam w ciele blokady mentalne min. najważniejszy strachu. Ciężko się o tym pisze, ponieważ temat taki jest a na dodatek mało jest ludzi którzy traktują to poważnie, jako naszą historię. Ps. Tak jak pisze krnąbny w momencie poznania prawdy co tu się na ziemi odwaliło i odwala w dalszym ciągu ,wszelkie dysputy polityczne, wojny, rewolucje, ataki terrorystyczne, krachy giełdowe a nawet ust 447 tracą na znaczeniu i mocy. Jest to soczewka naszej rzeczywistości a nawet teleskop Watykański Lucufer.

    • Klub Inteligencji Polskiej says:

      Dziękujemy za ciekawy komentarz ze znajomością tego trudnego tematu…

    • krnabrny1 says:

      Rozumiem Pana frustracje , Panie Pinky. Wiem jak to jet, moja rada. ZALECAM MANIPULACJĘ PERSPEKTYWĄ PATRZENIA. Wszystko staje się wcześniej czy później jasne w momencie w którym dostroimy nasz aparat postrzegania do oglądanej sceny! Z mojego doświadczenia wynika że gdy powstaje w umyśle taki mętlik który generuje „ociężałóść” należy ZWIĘKSZYĆ PERSPEKTYWĘ, ZAWSZE OGÓLNE UJĘCIE, Z TAK DALEKA JAK PAn POTRAFI!

      • krnabrny1 says:

        Może dodam jeszcze jako radę i opinię, że chyba coś u Pana szfankuje intencja. Pytanie brzmi PO CO PAN TO WSZYSTKO ROBI?

        Jeśli po to aby coś udowodnić sobie lub innym , to prawdopodobnie już Pan przegrał, bo to wymaga ZMIANY INTENCJI.

        Wyjaśnię to.
        Wie Pan co się stanie jak już Pan to „rozgryzie”?
        Okaże się że są 2 rodzaje ludzi, Ci którzy to rozgryźli, tak jak Pan, oraz Ci którzy tego NIE ZROBILI.
        Jak to się będzie objawiać?
        Będzie Pan szedł ulicą i nagle spotka wzrok innego człowieka, i już Pan będzie wiedział że on to rozgryzł tak jak Pan. Nic więcej się nie zdarzy. Co ciekawe, nie podejdzie Pan do tej osoby i nie zacznie wymieniać poglądów. Pan tą osobę po prostu MINIE, bo NIE BĘDZIECIE MIELI SOBIE NIC DO POWIEDZENIA!!!

        Będzie Pan wiedział ze ta druga osoba wie to co Pan i NIE MA O CZYM GADAĆ. Na dodatek okaże się że WCALE PANA DO TEJ OSOBY NIE CIĄGNIE!

        Okaże się że zacznie Pana CIĄGNĄC do tych którzy NIE WIEDZĄ. Będzie Pan starał się z nimi rozmawiać, wyjaśniać tłumaczyć, itd., itp. Ale i tutaj okaże się po jakimś czasie, co SAM PAN ZROZUMIE, że NIE MA PAN MOCY NAWRACANIA INNYCH LUDZI!!

        Niestety, okaże się że Ci ludzi SAMI MUSZĄ To OSIĄGNĄĆ, a Pan może być w NAJLEPSZYM PRZYPADKU PROWOKATOREM:-)

        Wówczas wyrzuci Pan książki, bo już NIC PANU NIE DADZĄ i przestną być potrzebne….dalej nie będę zdradzał;-)

  4. krnabrny1 says:

    A co do Annuaki to sprawa NIE JESt TAK DO KOŃCA SPRZED TYSIĘCY LAT.
    Fakt mało znany ale jakoś 30-40 lat temu na Węgrzech pewna mama przyprowadziła do psychologa swego 7 letniego syna. Pani psycholog nagrała sesję. Sprawa zarejestrowana jest pod numerem ISBN 978-973-1986-06-07 ARYANA HAVAH.

    Polecam lekturę.
    http://whitedevas.eu/?p=1208

  5. krnabrny1 says:

    Ah, zapomniałem dodać ważnej uwagi.
    Autor sugeruje że bracia Wahowscy mogli się mocno inspirować tym wywiadem podczas tworzenia swojego filmu MATRIX. Pragnę tutaj zauważyć że jeśli tak było to z nieznanych mi powodów dokonano poważnej manipulacji.
    Dawid, chłopiec z tego wywiadu, wskazuje że MATRIX jest narzędziem, ale pełni generalnie pożyteczną funkcję. Natomiast bracia Wachowscy pokazali MATRIX jako narzędzie, ale o celach przestępczych. W ich filmie MATRIX służył śledzeniu, prześladowaniu i hodowaniu ludzi, nadano mu wartość pejoratywną, ujemną.

    TO CIEKAWY ASPEKT Do PRZEMYŚLEŃ. W jakim celu to zrobiono?

  6. pinky says:

    Panie Krnąbrny po pierwsze jestem kobietą, nie jestem sflustrowana i nie mam żadnych intencji. Po prostu zajrzałam na jeden z moich ulubionych portali i znalazłam temat który mnie interesuje, postanowiłam coś napisać, potwierdzić, że istotnie na naszej planecie przed tysiącami lat przebywali przedstawiciele obcych cywilizacji i jak mógł wyglądać ich wkład w naszą obecną cywilizację. Ewentualnie przeciwstawić się ortodoksyjnej fałszywej Darwinowskiej narracji o ewolucji człowieka . I to tak bardzo Pana zdenerwowało, że potępia Pan mój komentarz w całości. Przecież nie chwalę się, że zjadłam wszystkie rozumy i znam PRAWDĘ. Któż ją tak naprawdę zna? Nikt, ponieważ wszystko co Pan wyżej napisał można by podważyć i wejść w niszczący dyskurs. Czy o to Panu chodzi ? Dużo Pan pisze o matixie no i cóż z tego wynika oprócz hipotezy że istnieje. Pan wierzy, że istnieje i co Pan robi z tym przekonaniem? Nic! Zna Pan tajne przejścia ? Posiada Pan czarodziejskie amulety do otwarcia gwiezdnych wrót aby poszybować na wolność i wznieść się jak fenix? Nic Pan nie zdziała ponieważ klucz do wolności fizycznej i duchowej jest w nas samych, to my musimy pobudzić naszą samoświadomość i zapytać kim jestem? Ja jestem i to jest poprawne, gdy poznamy siebie, poznamy bogów i cały kosmos. Tymczasem nasza uwaga przekierowywana jest na zewnątrz, na zewnątrz jest jakiś bóg i jego prorocy czy apostołowie, na zewnątrz jest jakiś matrix jako więzienie zaraz tu się stanie NWO i wsadzą nas wszystkich do Fema na rytualny ubój czy wbiją na pal. Wystarczy włączyć TV, poczytać Onet czy przewinąć fB , potworności oblepiają człowieka jak maź, czasami nie można tego domyć. I o to chodzi mamy być oblepieni tą mazią, mamy dawać energię tym wydarzeniom ,mamy być zaangażowani w ich taniec marionetek. Nie ma tu miejsca na wyciszenie i spokój ducha, wczucie się w siebie a nawet na przebłysk intuicji. Intuicja i telepatia potrzebują spokoju, który jest zagłuszany, ponieważ są dla zarządców bardzo niebezpieczne. A tymczasem można by było kreować swoją rzeczywistość na naszym planie ziemskim według naszych pragnień i oczekiwań, wystarczy tylko bardzo chcieć i zrozumieć mechanizmy wszechświata i prawa które w nim obowiązują. Musiał Pan chyba słyszeć o tym, że jeżeli czegoś człowiek bardzo pragnie i do tego sumiennie dąży to cały wszechświat mu pomaga. I tak jest w istocie, ponieważ my jako istoty stworzone z „bożego” źródła jesteśmy jak on sam, jesteśmy bogami, ponieważ jesteśmy jego częścią i posiadamy takie same moce, obojętnie kto na naszych ciałach dokonał jakiejś manipulacji genetycznej. Pewnie napisze mi Pan, że jestem zidiociałą fantastką lub fanką kanałów ezoterycznych. Nic z tych rzeczy, sama doszłam do takich wniosków, na przykładzie własnego życia. Można sobie regulować pogodę a nie słuchać jak nam regulują. Można mieć miejsce parkingowe zawsze wolne jak się chce. Ostatnie miejsce będzie dla Ciebie czekać obojętnie czy w kasie biletowej czy dla dziecka w przedszkolu. Można się wyleczyć z chorób lub wyleczyć kogoś / wyleczyłam męża z raka nerki/ można mieć wymarzony dom / mam wymarzony dom. Jest tego tysiące, gdzie można sobie zrobić wizualizację pragnień i wszechświat reaguje. Można jeszcze osiągnąć coś bezcennego -święty spokój i pozbyć się strachu. Nie muszę wtedy nikomu nic udawadniać , nawracać, przekonywać, tłumaczyć patrzeć w oczy pytając czy on wie lub nie. Każdy ma prawo żyć po swojemu i kształtować świadomość według swoich wzorców lub przekonań. Ps. Odnośnie cywilizacji pozaziemskich to było ich kilka, nie tylko Anunnaki. Wszystkie dowody są w nas samych, wystarczy popatrzeć na Afrykanów i Azjatów. Pozdro.

    • Klub Inteligencji Polskiej says:

      Tak to działa jak Pani pisze, potwierdzamy to własnymi doświadczeniami…

    • krnabrny1 says:

      Ah kobieta, tak to wiele zmienia. Weszła Pani na jeden z Pani ulubionych portali i zobaczyła Pani że chcę się wdawać z Panią w „niszczący dyskurs”? Rozumiem że czytała Pani moje wcześniejsze wpisy z których wyprowadziła Pani wniosek, że jestem tu postrzegany jako człowiek uwielbiający niszczące dyskursy?:-) Chyba tylko dzięki życzliwości i wyrozumiałości redakcji KIP jeszcze nie zostałem zablokowany. Wyjaśnie również że nie jestem Feniksem, nie trzymam kluczy poznania w szufladzie biurka, nie uzdorwiłem swojego męża.

      Co do reszty ma Pani absolutną rację, nie jest Pani sfrustrowana, nie ma Pani intencji, nie jest Pani na krawędzi załamania…tyle jeśli chodzi o wyjaśnienia.

      Wracając do meritum.
      Pani Pinki, właśnie po to zamieściłem tutaj opowieść małego Dawida, aby wskazać że traktowanie Annuaki w kategorii HISTORIA….może być dużym błędem.

  7. pinky says:

    Panie Krnąbrny wszelaki szacun dla Pana, muszę nawet z pokorą się przyznać, że niejednokrotnie wchodząc na ten portal, zaczynałam, choć może się to wydać irracjonalne, czytać Pana komentarze, zanim przeczytałam artykuł którego on dotyczył. Zawsze klikam wpierw na Krnąbrnego potem przewijam do góry i czytam artykuł. Może chociaż o jotkę złagodzę Pana opinię o kobietach, gdzie wszystko się zmienia jak wychodzi na jaw że to kobieta. A jakże.. kobieta potrafi docenić, trafny osąd, mistrzostwo w rozpoznawaniu drugiego dna kłamstw nazwanych dla niepoznaki dyplomacją, ukrytej strategii bagna politycznego i ich szatańskich gier, planów, oraz wynaturzeń związanych z polityką i politykami którzy się mają za lepszych ale są zwykłymi bandytami. To tyle w kwestii wyjaśnienia jak bardzo szanuję Pana komentarze. Odnośnie małego Dawida z tej sesji, czytałam kiedyś bardzo podobny artykuł o gadziej kobiecie Lacercie. http://davidicke.pl/forum/lacerta-files-wywiad-z-jaszczurzyca-t4840.html daję ten link bo ten kompletny przetłumaczony gdzieś wcieło w necie. Nie wiem, czy sesja z Dawidem lub wywiad z Lacertą to prawda, ciężko mi się do tego odnieść, ale nie potępiam tego w czambuł, może być zwykłym oszustwem a może być to prawda. Najistotniejsze jest to jaki pożytek z tego płynie dla nas, co zyskamy na tym gdy weźmiemy to za pewnik lub co stracimy gdy odrzucimy jako blef. Oczywiście możemy postąpić także wybiórczo, wziąć z tego tyle ile zdołamy zaakceptować, reszta na aut. Bo jak mawiał pewien klasyk nic nie jest takie jak nam się wydaje ale nie jest też inne. Pozdro.

  8. krnabrny1 says:

    Widzę, że czas zostać na chwilę Strażnikiem tego forum:-)

    Pani Pinky, największą prawdę jaką Pani napisała to stwierdzenie „mistrzostwo w rozpoznawaniu drugiego dna kłamstw”:-)

    Pani Pinki sytuacja na teraz wygląda tak, że porozstawiała już Pani swoje „figury” jako asekuracja i wsparcie a teraz oczekuje na rozwój sytuacji.

    Jednakże popełnia Pani tak rażące i naiwne błędy, że dziecko się zorientuje:-)

    Jakieś przykłady, aby nie być gołosłownym.
    Pani Pinki vel Piotrek (figura 2). Moja droga, takie stwierdzenia jakie napisałaś pod pseudonimem Piotrek przejdą u kobiety , ale nie u mężczyzny „moją ulubioną redakcje KIP.”, bo jest to typowa kobieca kokieteria, „Piotrek” mógł by tak napisać tylko w przypadku gdyby był transwestytą:-) Zapomniałaś się:-)
    Na dodatek jest to prawie identyczny zwrot z tym jakiego użyłaś jako PINKY ” jeden z moich ulubionych portali”

    W ostatniej znów wypowiedzi zaczęłaś kokietować mnie , pisząc:
    „Panie Krnąbrny wszelaki szacun dla Pana, muszę nawet z pokorą się przyznać, że niejednokrotnie wchodząc na ten portal, zaczynałam, choć może się to wydać irracjonalne, czytać Pana komentarze, ”

    Można by w to uwierzyć….. gdybyś wcześniej nie napisała tego:
    „Nikt, ponieważ wszystko co Pan wyżej napisał można by podważyć i wejść w niszczący dyskurs. Czy o to Panu chodzi ? ”

    Z tych deklaracji z łatwością można wyprowadzić wniosek że niewiele Pani czytała wchodząc tutaj. Co było kolejnym skandalicznym błędem, ponieważ tak się składa że jest to forum hermetyczne, wszelkie grafomańskie wybryki od razu są widoczne, mamy tutaj „dobrą przejrzystość powietrza”:-)

    Tak się składa że znam również Pani wieloletnią historię depresji, ale na moje oko to już nie jest depresja. Tak czy siak jednak, nie wnikając w Pani sprawy, nieuczciwie jest podszywać się pod wiele osobowości na jednym forum, i jako jego użytkownik ostrzegam tutejszych redaktorów.

    Wiem na dodatek co Panią tu „przywiało” vel podróżniczkawiatru (figura 3). Przyszłaś tu za moim pseudonimem , to on Cie tak hipnotyzuje:-)

    Stulecia temu takie kobiety na tych terenach nazywane były „Czarne wdowy” bo byly to kobiety co tylko prządły sieci jak pająki aby kogoś w nie schwytać, a ja właśnie poszarpałem Pani sieci, ostrzegając innych, na dodatek w tym lesie już Pani nic nie uprzędzie bo tu za mało drzew rośnie:-)))

    Pozdrawiam i zdrowia życzę.

  9. pinky says:

    Panie Krnąbrny bardzo się Pan zagalopowałeś. Pierwszy raz w swoim życiu napisałam coś na forum KIP i spotykają mnie za to same przykrości. Cały czas mnie Pan oskarża o dziwne intencje, frustracje ,asekuranctwo i nieuczciwość. Gdy pisałam tekst, że wszystko co Pan powyżej napisał można by podważyć nie miałam na myśli, tego wszystkiego co Pan w ogóle napisał na KIP tylko to odnośnie tego jednego tematu o gadziej agendzie. Gdzie Pan ma wszystkie Pana komentarze powyżej ? chyba poniżej gdyż jak pojawiają się nowe to stare schodzą na dół, niejako do archiwum. Nie wiem dlaczego tak bardzo działa Panu na nerwy moja osoba i dlaczego oskarża mnie Pan o podszywanie się pod obce nicki. Ja mam dwa nicki Liberalna Pinky/ nie wszedł tutaj z powodu ilości znaków/ i na yu tobe Filutek Sklep. I to wszystko więcej nicków nie posiadam, nie potrzebuję. Panu Piotrkowi z pewnością spodobał się mój wpis i postanowił pochwalić, i pozdrowić redakcję i tyle lub aż tyle? Czuje się Pan zagrożony a może zazdrosny? No bo jak to jest możliwe aby pod kobiecym komentarzem mógł ktokolwiek wyrazić uznanie, gdy tymczasem oszczędzają go Krnąbrnemu. Nie ładnie Panie Krnąbrny przejawiać takie małostkowe uczucia i się nimi afiszować oraz węszyć w każdym wpisie spisek, nieuczciwość, grafomańskie wybryki, rozszczep osobowości i inne deformacje umysłowe. Każdy sądzi po sobie, ja Pana o to nie oskarżam, nigdy nie przyszło by mi to do głowy, chociażby posiadał Pan sto nicków. Za to dopatruję się u Pana zmęczenie i przesyt tematami które Pan opiniuje, tak daleko zabrnął Pan w meandry i otchłań polityki, z-czytuje Pan mózgi marionetek, że teraz każdy potencjalny zwykły człowiek jest u pana na cenzurowanym, obwąchuje go Pan jak ratlerek ,obchodząc dookoła jak śmierdzącego, dzieli słowa na czworo czy wszystko aby się zgadza co już przed powiedział i z jaką intencją lub po co. Co to jest ? Jakaś mania lub maniera? Sam zaś niedokładnie i bez zrozumienia czyta lub słucha innych. Bo już z mojego pierwszego komentarza można było wynieść, że jestem kobietą. Lecząc się na depresję miałam okazję przyjrzeć się w poradni psychiatrycznej takim osobnikom a nawet z nimi pogawędzić mam więc porównanie. Był tam też taki osobnik co mi wytknął, że przychodzę tutaj niby po recepty a tak naprawdę to po to aby go spotkać ponieważ jestem nim za hiptnotyzowana , pod wpływem jego uroku. Dlatego nikomu nie życzę depresji bo nie dojść, że to ciężka długotrwała choroba to naraża nas na takie ” atrakcje” Na koniec Panie Krnąbrny nie jestem czarną wdową ani nawet wesołą wdówką, prędzej jedną z Mojr które przędą wrzeciono życia a od ich wyroku nie ma odwołania. Fajnie być taką Mojrą… jestem czemu nie? Mogę być kim zechcę a nie tym czym Pan mnie mianuje. I niech Pan zakończy ten jałowy spór, bo w niczym nie przyczynia się do uświadomienia czytelnika odnośnie tematu którego był zarzewiem i nie wchodzi ze mną w głupie przepychanki bo chociaż słowne to niech Pan pamięta, że to kobiety jako święty graal są zawsze we wszystkim mistrzyniami a wy mężczyźni czeladnikami.

    • piotrek says:

      Cześć Wszystkim na moim ulubionym portalu.
      Czytam te strone juz od około 2 lat ,bo jest bardzo ciekawa .
      Wszystkim polecam.
      Miedzy innymi z tego powodu ze nie ma tu jakiegos wywyższania się.
      Bo chyba przyznacie że nie o to chodzi.
      Nie kłóćmy się ,kto jest mądrzejszy i kto więcej przeczytał.
      Nie skreślajmy kogoś bo jest kobiętą ,mężczyzną,dzieckiem ,transwestytą itp.
      Jeżeli ktoś nami steruje , czyż nie o niezgode miedzy nami mu chodzi?
      Dzielmy się wiedzą na ile to możliwe .
      Pozdrawiam szczególnie Pana Krnąbrnego i Panią Filutek Sklep
      ps.ze strony Pana Krnąbrnego to chyba była prowokacja ,ale jak chce to napisze jaką mam orientacje ,a na imie ma Piotrek
      Pozdrawiam redakcje KIP.

Wypowiedz się