300 miliardów dolarów to 267 680 km polskiej ziemi rolnej

Nie chcesz płacić 300 mld Żydom? Ty ruski trollu! Holocaust to pogańska ofiara całopalna. Niewolnik przynajmniej może się buntować. Ludzie, dla których sprawa roszczeń jest obojętna, nie są nawet niewolnikami. Tylko idiota może twierdzić, że Polska ma sojuszników którzy w trudnych chwilach nas obronią i za to musimy zapłacić taką straszną cenę. Jesteśmy traktowani przez tychże sojuszników, jak brudny sedes – okradani, wykorzystywani, politycznie dosłownie „olewani”.  Jeśli ktoś tego nie widzi, jest ślepy, jak członek sekty lub po prostu ograniczony. Geopolityk Jacek Bartosiak w „Radiu Wnet” mówił, że Izrael udaje silniejszego niż jest w rzeczywistości. Nie jest też taki bogaty, jak Polakom się wydaje, i chyba nie jest dla nas tak strategicznie ważny, dlatego też nie trzeba upadać przed nim na kolana*. Izrael potrzebuje bardziej nas niż my jego. Właściwe, to wcale go nie potrzebujemy. Po co nam sojusznik, który na wiernego mu jak psa, rząd PiS, wrzeszczy jak na szmatę. Obraża mnie to podobnie, jak przeprosiny Kwaśniewskiego o Jedwabnem, wypowiedź Radosława Sikorskiego o przewodzeniu Niemiec, czy wykład szefa dyplomacji Rosji Siergieja Ławrowa dla polskich ambasadorów po katastrofie smoleńskiej, zorganizowany przez „sławnego Radka”. Polska lat 1939-1945 to kraj zamordowany – zniszczony, zbombardowany, okradziony. Co gorsze, jakiekolwiek spełnienie roszczeń żydowskich, czyli de facto amerykańskich, może otworzyć drogę tak osłabionej Polski do pretensji Niemiec do „Ziem odzyskanych”. Czy chcą nam zabrać nawet ulice? Następuje ciekawy ciąg zdarzeń: gdy rząd Prawa i Sprawiedliwości zaczął coś wspominać o odszkodowaniach od Niemiec za II wojnę światową, natychmiast pojawiła się sprawa 300 mld dolarów dla Żydów. Czyżby czujne oko międzynarodowej bankowości stwierdziło, że najlepszą obroną jest atak? Może najpierw niech Żydzi nowojorscy zapłacą nam odszkodowanie za finansowanie systemów totalitarnych – Hitlera i ZSRR oraz za szczególne uczestnictwo w tym ostatnim? A okrągły stół i okradająca Polaków „terapia szokowa”? to za mało. Będą nas okradać, dopóki istniejemy.    Roszczeniowcy nie chcą złotówek. Nie zechcą nawet dolarów, które również można wydrukować. Zechcą konkretnego majątku: kamienic, dróg, mostów, lasów, czy ziemi rolnej. Obliczmy, ile Polski będziemy musieli oddać, jeśli nasze rządy zgodzą się na roszczenia: „Według najnowszych danych (z 20 czerwca 2018) średnia cena hektara ziemi rolnej w Polsce wynosi 43 097 zł” pisze „Gazeta Pomorska” powołując się na dane ARIMR. 300 miliardów dolarów, kosztuje więc w przeliczeniu 267 680 km² ziemi rolnej. Polska ma powierzchnię 312 679 km². Szykuje się V rozbiór Polski. Choć projekt ustawy Kukiz’15, który zakazuje podejmowania jakichkolwiek rozmów i ugód z „terrorystami” ma dobre intencje, choć naiwny, w obecnej sytuacji politycznej jest konieczny. Ciekawe, Gideon Taylor ze Światowej Żydowskiej Organizacji ds. Restytucji (WJRO) wyraża rozczarowanie tonem i językiem w Polsce, która jest bardzo nieprzychylne restytucji mienia. Wg niego, „mienie to wciąż przynosi korzyści polskiej gospodarce”. Nie wiem w jaki sposób okradzione i zniszczone kamienice, … Czytaj dalej 300 miliardów dolarów to 267 680 km polskiej ziemi rolnej