„Dał nam przykład Bonaparte…”

Temat hymnu chodził mi po głowie od dłuższego czasu. Właściwie od momentu , gdy zacząłem się przyglądać wszystkim polskim „świętościom” – ile w nich jest prawdy, a ile jest emocji? 

Także teksty o inżynierii społecznej i manipulacjach umysłu dołożyły swoje „detektywistyczne cegiełki”.

Czy zgodzimy się, że hymn niesie ( przynajmniej powinien) oprócz uczucia także pewne wskazówki wychowania politycznego?

Zatem przyjrzyjmy się niektórym literackim drogowskazom, co wskazywały w czasie pisania w latach 1797, a co w okresie, gdy tekst Józefa Wybickiego został uznany  w lutym 1927 roku, czyli kilka  miesięcy po zamachu majowym, za oficjalną pieśń państwową .

dał nam przykład Bonaparte , 

jak zwyciężać mamy„…

Zgoda, w okresie sukcesów bitewnych taki przykład dla żołnierzy ma sens wychowawczy i motywacyjny.

Ale  czy w 1927 roku, ponad sto lat od klęski w Rosji i pod Waterloo, motywowanie wojska przykładem Bonapartego nie  jest kpiną z myślenia politycznego?

A  może  chodziło, o to, aby zawirusować nasze mózgi fałszywką „wygraliśmy, choć przegraliśmy”?

co nam obca przemoc wzięła …

 Z perspektywy szlachty XVIII w. i jej potomków  można winić  za straty majątków „obcych”, ale z perspektywy pozostałych 90 % mieszkańców Rzeczpospolitej , oprócz przemocy „obcej” była przemoc „polska”, która nie była skora do dzielenia się dobrem wspólnym z resztą ludności rzeczpospolitańskiej. 

I dlatego nie dziwmy się, że popularność zdobywały pieśni typu:

 „O, cześć wam panowie, magnaci,
za naszą niewolę, kajdany,
o, cześć wam książęta, hrabiowie, prałaci,
za kraj nasz krwią bratnią zbryzgany. „

A   metoda ” szablą odbierzemy”  dzierży pierwsze miejsce nawet we współczesnym myśleniu o sposobach budowania niepodległości narodowej.

Od dziecka dziwiłem się, że przechodząc  Wartę  (urodziłem się w mieście, leżącym nad tą rzeką) stanę się  Polakiem…

Z której strony nie ma Polaków?  Zawsze miałem wrażenie, że na drugim brzeg też mieszkają „nasi”.

Teraz interpretuję ten fakt jako kodowanie rezygnacji z jakiegokolwiek myślenia  o powrocie polskości na ziemie zaboru pruskiego.

Pozostałe zwrotki przypominają o klęskach naszych elit politycznych – kolejny zabór tym razem „szwedzki„, a refren o marszach rozproszonych po świecie patriotach, którzy żyją” dla ojczyzny ratowania„.

Czy nie widzimy w nich proroctwa nie tylko o paryskich, syberyjskich, ale i akowskich i solidarnościowych…  Polakach wałęsających się po świecie?

Polska to nie jest państwo sukcesu…

Taki mamy obraz w hymnie.
Takiej Polski uczymy dzieci.
I jesteśmy z tego dumni.

Może czepiam się szczegółów, ale jeżeli o „Mazurku Dąbrowskiego” myślimy jak o jednym z symboli państwowych  pełniącym wyjątkową rolę w życiu narodu, oficjalnie chronionym przez przepisy Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, to może warto zastanawiać się czego symbolem jest dla nas w XXI wieku?

Ps.

Moim zdaniem taki hymn został wprowadzony  nie przypadkowo. Jest to decyzja sił stojących za zamachem majowym. Przygotowała inny typ Polaka niż wyrósłby spośród śpiewających np. „Rotę”.

Dzisiaj wiemy, że polityka tych sił doprowadziła do klęski wrześniowej, do haniebnej ucieczki z kraju w 1939 rok, do wywołania morderczego powstania w 1944 roku…

   A młodzież maszerowała i próbowała „szablą” zmierzyć się z XX-wieczną machiną stali i manipulacji.  

   Możliwe, że dzisiejsi nauczyciele wychowując następne pokolenia treściami zwrotek hymnu, mają za zadanie, nawet nieświadomie, dostarczyć  kolejnych powstańców (przeciwko oczywiście Moskwie )  machających szabelkami. Już nie szlacheckimi.

Prawdopodobnie „natowskimi”.

https://zbigniewjacniacki-zyciemojeinasze.blogspot.com/2017/12/

co-robic-po-przebudzeniu-nie-chodzi-mi.html

Wybrane Komentarze

Kto miał dojść i przejść?

Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę, będziem… W Turcji z kogo „tworzono” legiony? Nie z chazarów?
Wracać z zachodu i wschodu będąc zawsze Polakiem? A może to jajwaje mieli przejść i się „stać” tak jak dzisiaj dzięki PO i PIsrael maja polskie paszportu a po polsku „no albala”.
Czy w ogóle był ktoś taki jak Bona-parte?
Czy ta całą „historia” gojom nie wysmażyli chazaro-vaticaniści?

kfakfa 14.11.2018 13:48:35

Co trwającego do dziś oprócz hymnu dała Polakom sanacja piłsudczykowska ?

„””” Wincenty Witos 3-krotny premier Polski. Premier w czasie Bitwy Warszawskiej, ale do dzisiaj jest osobą formalnie skazaną. Wyrok sądu wprawdzie sanacyjnego, ale był to sąd wydający wyroki w imieniu Rzeczypospolitej. Cały czas wisi na tym Wielkim Polaku, na tym bohaterskim Człowieku, Synu polskiej wsi – wyrok.
Wincenty Witos jest formalnie skazańcem, mimo że nic złego nie uczynił. Władze III RP nigdy nie podjęły żadnych działań, aby oddać honor temu wielkiemu Polakowi. Nie podjęły żadnych działań, aby zdjąć z tego niewinnego człowieka, ten hańbiący wyrok. Hańbiący Piłsudskiego, jego sanacyjną klikę i ich mających Piłsudskiego za swego idola.
Sanacyjni siepacze najpierw w maju 1926 r. obalili Jego rząd a w nocy z 9 na 10 września 1930 aresztowali i osadzili w twierdzy brzeskiej (bez postawienia politykowi żadnych zarzutów).
Zatrzymanego premiera Witosa sanacyjni siepacze bili i upokarzali oraz zmuszali Go do ręcznego czyszczenia latryn.
Obecnie postsanacyjna klika bezkarnie posługuje się osobą tego wielkiego Polaka, licząc na to, że Polacy nie pamiętają już, że to ich idol osobiście kazał Wincentego Witosa uwięzić, a następnie poniżać.
Piłsudski o Wincentym Witosie mówił, że to „cham bez krawata” nie zważając na zawsze skromny, ale schludny i elegancki ubiór 3-krotnego polskiego premiera.”””

źródło: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10210012109098233&set=a.1380182043524&type=3&theater

Zbigniew Jacniacki 14.11.2018 17:12:50

Najwięksi

Wrogowie Polski i Polaków propagują kult np: Powstania warszawskiego, czyli tego, co zmasakrowało ponad 200 tys. ofiar, zniszczyło stolicę. Albo kult Powstania styczniowego, które notabene było prowokacją prusko- żydowską, zakończona klęską, katorgą, i wykupywaniem majątków przez żydów. I trwa to do dziś, jest wręcz podawane jako przykład patriotyzmu.

zbig71 14.11.2018 18:33:32

@zbig71 18:33:32

a najwięksi wrogowie propagują konfederację barską

roux 14.11.2018 20:51:45

żydowski zamach majowy

żydowskie złoto za zamach majowy 1926 r. Po raz kolejny litwak bierze złoto od chazarów

https://www.youtube.com/watch?v=TdZzT1GeDIg

„Świat znowu stoi w obliczu strasznych i krwawych wydarzeń. Bolszewicka propaganda i bolszewickie złoto degradują życie narodów, w tym Polski. Rosyjsko-polska rana nadal krwawi, tak jak poprzednio. Jak poprzednio nienawiść zagłusza głos krwi i rozsądku. – napisze Denikin w 1937 roku.

„I nie raz jeszcze, być może, pozbawiony winy polski naród gorzko pożałuje za to, że w 1919 roku jego przywódcy zdradzili Rosję” – stwierdzi już na emigracji biały generał.”

kfakfa 14.11.2018 23:23:45

Te rozważania nad hymnem

… nie są mi obce, ja zacznę od „Jeszcze Polska nie zginęła …”
… hm ?
A więc hymn, który Francuzi zaczynają wezwaniem: „Chodźcie dzieci ojczyzny…”
Niemcy: „Ziemia niemiecka jest ponad wszystko …”
Rosjanie: „Rosja to nasze święte mocarstwo …”
a nam Polakom wciśnięto jakieś pesymistyczne, no niby jest jakaś tam Polska, pewnie resztki, bo jeszcze nie zginęła.

Szanowni Państwo, co to za hymn ?!!
Czy nie stać nas na coś bardziej odpowiedniego, mobilizującego jak Francuzów, podnoszącego wartość kraju jak Niemców czy Rosjan, tylko na dziadowskie biadolenie, ano jeszcze nie zginęła, ale pewnie ma zginąć, jeśli rozważyć plany Międzymorza i Polin. Z takim hymnem nie możemy nawet marzyć o Polsce Niepodległej, co najwyżej o Polsce nie zaginionej. Rozważmy więc

https://marucha.wordpress.com/2018/11/10/kolaboracja-z-pis-doprowadzi-ruch-narodowy-do-kleski/#comment-791978

żeby chociaż zachowano pouczające wiersze, jak śpiewano w czasach napoleońskich:
„Dał nam przykład Bonaparte jak rabować mamy”,
wszystkie imperia polegają zawsze na rabunku innych społeczeństw, a więc jest to sprawdzona droga do sukcesu, zwyciężanie tu nie wystarczy, ważne jest także za jaką cenę to zwycięstwo, bowiem pyrusowe to lepiej jest sobie zaoszczędzić.
Jak dotąd, to fakt, że Polska nie zginęła, oznacza jedynie, że możemy spokojnie opłacać operacje USA, kupować u nich złom wojenny i płacić haracz na rzecz ekspertów przemysłu holokaustu. Ah, także opłacać podróże różnych dygnitarzy-gówniarzy do USA i innych krajów i kraików nami zarządzających,
np.

https://marucha.wordpress.com/2018/11/01/sikorskiego-sen-o-powrocie/#comment-790016

w ostatnich dniach podróżował tam inny palant Błaszczak, aby nas wrobić w jakieś z przeproszeniem … powiedzmy śmierdzące

https://marucha.wordpress.com/2018/11/14/pentagon-amerykanie-beda-wspierac-polske-w-konfrontacji-z-rosja/#comment-792705

Laznik 15.11.2018 23:15:05

Dał nam przykład Bonaparte……

Świetny artykuł, może zachęci innych do logicznego myślenia i analizy treści!
Najgorszy jest jednak fakt, ze nasi nauczyciele, często nie mogący odnaleźć się w życiu zawodowym, wybierają zawód nauczyciela – nieudacznika, a następnie wychowują je oczywiście tez w duchu nieudaczników. Bo przecież inaczej nie potrafią!

Zacznijmy wiec od edukacji, wychowania od podstaw!

Rodslaw 22.11.2018 13:58:17

Opublikowano za: https://zbigniew1108.neon24.pl/post/146376,dal-nam-przyklad-bonaparte

 

 

Comments

  1. marcin says:

    Ten hymn to jest krok w dobrym kierunku. Treść tej przyśpiewki to zwykłe programowanie. Jakby ktoś nie wiedział, teraz to samo robią na Ukrainie, ichni hymn jest wzorowany na polskim. Oni też mają być żydowskim mięsem armatnim:

    https://www.youtube.com/watch?v=mNL4EVPFjcw

    Ale hymn to dopiero początek. To tylko czubek góry lodowej. 🙂

    Tytuł polskiego wieszcza narodowego przypada panu Adamowi Mickiewiczowi, który w 1855 roku w Konstantynopolu zakładał legion żydowski do walki z Rosją w rozgrywającej się wtedy wojnie krymskiej (http://www.jhi.pl/psj/Legion_zydowski_Adama_Mickiewicza).
    Dlaczego legion żydowski?

    Pewnie należałoby zacząć od 1037-38 roku, kiedy miał miejsce PRAWDZIWY rzymskokatolicki chrzest Polski, nie wodą a słowiańską krwią, mianowicie najazd niemieckich zbójów posługujących się pacynką w postaci niemieckiego mnicha znanego z historii jako „Kazimierz Odnowiciel”.

    A potem można odsłaniać górę lodową. Koniec jest taki, że pan Rydzyk pracowicie szczuje „mohery” do poparcia wojny z Rosją dokładnie w taki sam sposób, jak pan Piotr Skarga robił to czterysta lat temu. Miejmy nadzieję, że pan Rydzyk nie osiągnie takich sukcesów jak pan Skarga.

    Ostatnia kreacja ukraińskiej autokefalii przez moralnie zbankrutowanego i zwykle bezzębnego patriarchę Konstantynopola podobna jest chyba do Unii brzeskiej z 1596 roku. Pozostaje mieć nadzieję, że teraz nie skończy się na wojnie domowej, jak wtedy.

    Kto to powiedział: „historia się powtarza jako farsa”?

Wypowiedz się