Jak można się ześwinić do potęgi – przykład ASF po 4 latach !!!

Prezentujemy artykuł dr Jaśkowskiego sprzed czterech lat, którego problematyka ASF obecnie dowodzi, że kolejny „żond” wyłącznie „Prawa i Sprawiedliwości” ześwinił się do potęgi ?

Czy intensywnie razem z hierarchią Kościoła Katolickiego realizuje w interesie wielkich korporacji dobijanie polskiego rolnictwa w ornamencie frazeologii „patriotycznej” i „katolickiej” ?

Autor zarzuca partii chłopskiej PSL, że nie broniło polskiego rolnictwa cztery lata temu, ponieważ istniały wtedy małe ogniska afrykańskiego pomoru świń (ASF), czyli broni biologicznej wobec polskich hodowców trzody chlewnej. PSL był wtedy mniejszościowym i mniej decyzyjnym koalicjantem ówczesnego rządu tworzonego wspólnie z PO.

Obecny „żond” „Prawa i Sprawiedliwości”, tylko dzięki  zdecydowanemu poparciu kleru , w tym zwłaszcza hierarchii Kościoła Katolickiego, ma większość w polskim parlamencie i wspiera, tak wspiera i to zdecydowanie, niszczenie polskiego rolnictwa wieloma metodami. ASF jest tylko jedną z metod, ale za to bardzo wyrazistą, która dla ludzi posiadających „nie wyłączony umysł” nie pozostawia, żadnych wątpliwości, co do intencji „PiS” i jego wspólnika w tym procederze, czyli kleru, na czele z hierarchią.

Obecny „żond” „Prawa i Sprawiedliwości” razem ze wspólnikiem w tym procederze, czyli hierarchią KK i większością kleru, podjął w tej kadencji szereg decyzji na szkodę Polski i Polaków. Należy zaliczyć m.in:

1) Podpisanie Umowy CETA z Kanadą, której długookresowe konsekwencje są  jeszcze gorsze od podpisania Traktatu Lizbońskiego przez Lecha Kaczyńskiego. Więcej na ten temat w tekstach:

2) Wydatne zwiększenie możliwości grabieży Polaków przez instytucje finansowe, głównie banki, przy braku przestrzegania i implementacji nawet Dyrektyw UE w tym zakresie. Więcej na ten temat w tekstach:

3) Dopinanie przepisów pozwalających eksmitować ludzi na bruk, zarówno z mieszkań czynszowych, jak i spółdzielczych.

4) Wyłączenie Polaków z obrotu polską ziemią i oddanie możliwości wykupu ziemi Kościołowi Katolickiemu, gminom żydowskim i innym związkom wyznaniowym, tak jakby były one instytucjami biznesowymi. Więcej w tekstach:

W książce „historia antysemityzmu” tom epoka wiary autorstwa Leona Poliakowa na stronie 333 rozdział „Żydzi w Polsce” autor cytuje:  „każdy szlachcic ma swojego Żyda” mówi stare polskie porzekadło…, na stronie 338 cytuje kolejne porzekadła: „a nam chłopom zewsząd bida: musim żywić i pana, i księdza i Żyda”. Albo jeszcze inne „Co chłop zarobi, to pan wyda, a żyd z tego korzysta”. Albo  jeszcze inne „Żyd, Niemiec i diabeł wszyscy trzej są synami tej samej Matki”

5) Wprowadzenie przymusowych szczepień w Polsce jako w jednym z nielicznych krajów na świecie.

6) Dopuszczenie do obrotu: pasz genetycznie modyfikowanych, roślin GMO i żywności zatrutej przez GMO. Więcej na ten temat w tekstach:

 7) Wprowadzanie podatku katastralnego, co razem z innymi obciążeniami finansowymi ( planowany wzrost cen prądu w 2019 o 40 %) i podatkowymi doprowadzi do pozbawienia majątku większości Polaków, tak jak pozbawiono Niemców w Republice Weimarskiej po I wojnie światowej oraz eksmisje na ulicę większości rencistów i emerytur co w polskich warunkach klimatycznych oznacza skutki określane definicją ludobójstwa.

8) Nakręcenie w świecie nagonki na Polaków i Polskę, w związku z ustawami o IPN i reprywatyzacji, za czyny niepopełnione, przez Prezydenta Dudę, Premiera Morawieckiego i „polski” MSZ w celu umożliwienia wyłudzenia horrendalnych odszkodowań od Polski.

9)  Próby przejęcia i sprzedaży w obce ręce polskich lasów.

10) Skupienie w jednej spółce całości zarządzania wodą pitną w Polsce i podpisanie tajnych umów z Izraelem umożliwiających przejmowania zarządzania i własności ujęć wody w Polsce.

11) Wiele zakupów zagranicznych ( np. gazu i ropy), w tym zbrojeniowych realizowanych jest po znacznie zawyżonych cenach, często kilkakrotnie.

12) Dążenie do wojny z Rosja i wywołania jądrowej III wojny światowej, poprzez nachalną rusofobie i sprowadzenie okupacyjnych wojsk amerykańskich, dopuszczanie żandarmów armii amerykańskiej i policjantów z włoskiej policji do kontroli Polaków na drogach. Więcej w tekstach:

13) I ostatnia decyzja wielkiej wagi podjęta w tajemnicy przed Polakami przez Premiera Morawieckiego, który zgodził się na zalew Polski imigrantami zapewniając warunki lepsze niż w krajach zachodnich i niż posiadane przez Polaków w Polsce. Więcej na: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2018/07/wielkie-klamstwa-rzadu-pis-zaprzeczajace-haniebnym-czynom-i-decyzjom-staly-sie-regula/

14) I wiele innych.

„PiS” wraz Episkopatem dali rodzinom 500+ oszukując, że te pieniądze dała „dobra zmiana”, tylko, że to nie są pieniądze rządu, lecz pieniądze wypracowane przez pracujących, w tym też rodziny, które te cenne wsparcie otrzymały. Jednocześnie „żond” „PiS” zabrał emerytom mundurowym, i zamierza zabrać po raz kolejny, aby podwyższyć zasiłki do 1000+.
Tymczasem ten sam „żond”, w tym kolejni premierzy  podpisali zgodę na wypłatę emerytur żydom w Izraelu, którzy wyjechali z Polski w latach pięćdziesiątych i po 1968 r., z których większość to zbrodniarze i kryminaliści z okresu wdrażania Komunizmu Wojennego w latach 1944-1956, kiedy wymordowano kilkaset tysięcy Polaków.

Redakcja KIP

Jak można się ześwinić– przykład ASF

Przed 3 tygodniami opisałem dziwną sprawę rzekomej epidemii, zwanej afrykańskim pomorem świń. Pomimo straszenia przez starszych i mądrzejszych, jaka to groźna choroba, brak jest jakichkolwiek danych, na podstawie których moglibyśmy przyjąć te gazetowe twierdzenia.

Przypomnę rys historyczny tej choroby. Odkryta została, wg oficjalnych źródeł, w 1903 roku w RPA, ale opisana  po raz pierwszy dopiero w 1921 roku w Kenii. Skąd taka różnica czasowa? Nie wiadomo. Proszę zapoznać się z książką J. Nowaka – podróżnika z Wielkopolski – „Rowerem przez Afrykę”, aby lepiej zrozumieć ten fakt. Co znaczyła Afryka na początku wieku? O tym w podręcznikach szkolnych nie uczą. Warto także przeczytać „Listy z Afryki” H. Sienkiewicza.

Potem ta „straszna choroba” znikła zupełnie ze świadomości wszelkiej maści dziennikarzy aż na dwa pokolenia.

Jest to o tyle dziwne, że w tamtym czasie tak naprawdę metody badania wirusów nie istniały. A już zupełnie niezrozumiałe jest zniknięcie tej choroby bez żadnego leczenia czy drastycznych ograniczeń rzekomo sanitarnych. O kordonie sanitarnym nikt nie słyszał!.

Potem nagle rozpoznanie to postawiono w 1957 roku w Portugalii. Ta rzekomo tak groźna choroba nie zostawiła po sobie żadnych trwalszych śladów, ani w Hiszpanii ani we Francji, tj. w sąsiednich krajach. Nikt nie wpadł tam na idiotyczny pomysł wybijania np. wszystkich dzików w okolicy, czy zakazu sprzedaży świń. A tego podobno wymaga się na Białorusi. WIĘC ALBO NIE JEST TO CHOROBA GROŹNA, JAK TO USIŁUJĄ NAM OBECNIE WMÓWIĆ, albo jest to o wiele większy przekręt.

Mija następne 50 lat i dopiero w 2007 roku pojawia się świński pomór w Rosji. Czyli starsi i mądrzejsi doszli do wniosku, że głupi ludek już zapomniał o tym co było. Znowu nie wiadomo zupełnie, co się z tym wirusem działo przez pięćdziesiąt lat. W jaki sposób ta niby „straszna choroba” przeskoczyła z Portugalii na Kaukaz do Rosji? Nagle, ni z tego ni z owego, „epidemia” znikła, i to bez żadnego leczenia, w jednym kraju, po to, aby po 50 latach odnaleźć się w zupełnie innym, oddalonym o kilka tysięcy kilometrów. Jest to istotny dowód, że szczepionki do niczego nie są nam potrzebne! Mało tego żadne kordony sanitarne tak naprawdę nie istnieją, a jeżeli się je wprowadza to ze względow politycznych – czyli likwidacji  konkurencji.

Zdziwienie budzi także fakt, że ci wszyscy eksperci przechodzą nad tym problemem bez mrugnięcia oka. A jaki to byłby materiał do prac badawczych, ile doktoratów można by opublikować, ile profesór zdobyć! A oni nic, cicho siedzą i opowiadają banialuki o „strasznej” zarazie. Widocznie za to otrzymuje się obecnie stopnie naukawe.

Kolejna niewyjaśniona sprawa. „Nasze” ministerstwo poinformowało w czerwcu ubiegłego roku, że afrykański pomór pojawił się na Białorusi. Ale gazety białoruskie podały oficjalnie, że w jednym gospodarstwie za wsią, znaleziono padłą świnię. Lokalna prasa od razu podała, że została ona podrzucona. Skąd bowiem weterynarze wiedzieliby, jakie badania należy przeprowadzić, aby wykryć akurat pomór afrykański? To się, za przeproszeniem, „kupy” zupełnie nie trzyma. Tym bardziej, że w obwodzie kaliningradzkim już rok wcześniej także wykryto ten pomór, ale rząd zupełnie nie reagował. O tym, że jest w Kaliningradzie pomór, oficjalnie podawała Moskwa. U nas ani nie utrudniano małej turystyki, ani handlu przygranicznego. Ot taka ciekawostka. Raz pomór jest wysoce zakaźną chorobą, a innym razem pomija się jego istnienie, milczeniem.

W ogóle należałoby się przyjrzeć całej sprawie pod kątem kontrwywiadu, ponieważ po pierwsze: już 10 dni wcześniej Duńczycy na wystawie w Moskwie wiedzieli, że w POlsce znaleziono padłego dzika.

Po drugie: od kiedy to jedna padła świnia, dorosła, to już jest epidemia? No, ale po to mamy urzędników, aby nakładali podatki na głupiego rolnika.

Podobno PSL to partia chłopska, ale chyba tylko z nazwy, a tak naprawdę, to zbiorowisko wzajemnej adoracji i utrzymywania się na stołkach.

Proszę zauważyć, że nikt nie skontrolował, skąd ten dzik się wziął, dlaczego jeden dzik, a nie stado.

Dziki rzadko chodzą samotnie, szczególnie w tym okresie. Skąd wiedziano, że trzeba wykonać takie, a nie inne badania? Badania kosztują i generalnie nie robi się ŻADNYCH BADAŃ u padłych zwierząt, tylko się je zakopuje. Takie głupoty, że to rutynowe postępowanie, można między bajki włożyć. Na to nie stać żadnego kraju na świecie, aby padłym zwierzętom, czy ptakom, robić sekcje. Od 20 lat nawet w szpitalach zminimalizowano wykonywanie sekcji do niezbędnego minimum. Prokuratura odstępuje od sekcji, nawet jeżeli ciało znaleziono po kilku dniach.

Najlepszym dowodem są ptaki padłe w mieście, nieraz przez tydzień leżące na przystankach i nikt ich nie sprząta, nie wspominając o jakichkolwiek badaniach.

Tak wiec z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, sprawa jest ustawiana.

Wiadomo, że liczba ludności jest na naszym terenie ściśle określona i więcej mięsa ludziska nie zjedzą. Aby zarobić, trzeba usunąć konkurencję. Wszelkie gadki o zacofaniu polskich farm hodowlanych należy między bajki włożyć. Większość hodowli na granicy wschodniej jest lepiej zorganizowana, aniżeli hodowle w Danii, czy Niemczech. Do farmy nikt, kto przed wejściem się nie rozbierze do naga i nie weźmie prysznica, nie wejdzie. Czyli każda farma praktycznie jest stacją kwarantannową.

Stosowane więc restrykcje nie są wymuszane jakąkolwiek możliwością zakażenia, ale …

No właśnie, czym spowodowane są restrykcje w rodzaju zakazu sprzedaży mięsa?

Po pierwsze: mięso nie jest szkodliwe dla ludzi. Tak twierdzą wszyscy wypowiadający się.

Po drugie: bezmyślnie wprowadzono konieczność przetwarzania w temperaturze 80C, chociaż ten, kto wydał takie polecenie, wiedział doskonale, że mięso jest przetwarzane w temperaturze 70C. Co to znaczy?  Dla wirusa różnica 10 stopni  jest bez znaczenia. Bakterie giną natomiast w temperaturze ok. 60 stopni.

Ale ta zmiana powoduje konieczność przestawienia całego cyklu produkcji. Poza tym mięso tak opracowane nadaje się tylko do puszek, jest więc zdecydowanie tańsze.

Po trzecie: te niczym nieuzasadnione restrykcje spowodowały spadek cen z ok. 7 złotych, do ok. 3 złotych, na kilogramie wagi żywej.

Po czwarte: wprowadzony zakaz spowodował zablokowanie skupu we wszystkich ubojniach.

Po piąte: austriackie firmy nagle zaczęły skupować te rzekomo nieprzydatne świnie.

Po szóste: jak podało RMF 24, już 23 lutego 2014 roku, a wiec trzy dni po ogłoszeniu faktu „znalezienia” w Podlaskiem martwego dzika, takie kraje jak Francja, Holandia, czy Dania, rozpoczęły rozmowy indywidualne z Rosją.

Jak widać, były to niezwykle skuteczne rozmowy, ponieważ już 14 marca pierwsze transporty ze świniami z Polski, pod papierami austriackimi, pojechały do Moskwy. Pojechały z dokumentem jak najbardziej prawdziwym, wystawionym w Unii Europejskiej, z dopiskiem, że przewozić można wszystko z Unii, z wyjątkiem z Polski i Litwy.

Potwierdził to Główny Lekarz Weterynarii, Janusz Związek.

Czyli tzw. UNIA jest zwykłą fikcją dla mniejszych i głupszych. Zarabiać mają ci, co powinni, a nie byle kto.

Straty, jakie poniosą polscy hodowcy, szacuje się na około jeden miliard euro. No, ale ktoś to zarobi.

Jak głosi ulica: „I O TO CHODZI TŁUMOKI, WY SOBIE PROTESTUJCIE, A JA JEDNYM DEKRETEM MAM PROCENT OD MILIARDA”.

Zauważ Szanowny Czytelniku, znikanie całych rojów pszczół p. Głównego Lekarza Weterynarii zupełnie nie interesuje, a znalezienie jednej padłej świni i takie sankcje. Dostałem właśnie informacje od znajomych pszczelarzy, jedna trzecia rojów zniknęła pomimo, że w ulu jest miód i żadnych śladów pasożytów. A pisałem o tym przed rokiem to „Chemtrials” – te trwałe smugi powodują znikanie pszczół.

Potwierdza się także moja definicja państwa i rządu: Jest to obszar, na którym wyznaczona grupa trzymająca władze pilnuje:

po pierwsze – ściągania podatków,

po drugie – spokoju. 

Walka z konkurencja, obecnie już nie polega na podpalaniu budynków [często się to jednak robi], ale na wykoszeniu przez kontrole urzędów  czy ogłaszanie terenu jako terenu epidemicznego. Przemysł likwiduje się kontrolami vide p. Kluska, a rolników i hodowców poprzez dekrety o epidemii. Nikt tego nie widział, a konkurencja pada- vide ptasia grypa. Rzekomy wirus zabił dwa łabędzie, a urzędniczy w białych kołnierzykach wymordowali ok. 5 milionów kur w jednym tylko województwie mazowieckim, głównym zaopatrzeniowców w żywność Warszawy. Na czyje to polecenie wykonali? To już sprawa dla ABW.  To kto jest większym szkodnikiem: wirus czy urzędnik.?

Zamieszki zawsze powodują straty z ”naszych” podatków i grupę się zmienia. Zmiany są dokonywane poprzez „słuszne protesty” mas.

Przypomnę, za królów podatek wynosił 10%, czyli na pana pracowaliśmy ok. 5 tygodni w roku.  Za rozbiorów podatek wzrósł do 15 – 18 %. Straszny Hitler nałożył najwyższy w Europie podatek, wynoszący 33%, potem już z górki – komuniści ok. 50%, a obecnie ok. 80%.

Za czasów Waszyngtona podatek w USA wynosił 3%!!! I wystarczał!!!!

Musisz pamiętać tzw. polityk to tylko aktor grający swoją rolę w teatrze starszych i mądrzejszych. Jak gra dobrze to zalicza kilka kadencji, a jak źle to odpada.

Na podstawie  „http://farmer.pl” \t „_blank” farmer.pl , RMF FM- Katarzyna Szymańska-Borginon,

http://rfm-24.pl/” \t „_blank” rfm-24.pl/ z 23 lutego 2014 i 14 marca 2014.

Rozpowszechnianie po wszelkich organizacjach rolniczo – hodowlanych jak najbardziej wskazane.

dr J. Jaśkowski

Opublikowano za: https://prawdaxlxpl.wordpress.com/2014/03/23/jak-mozna-sie-zeswinic-przyklad-asf/

Od Redakcji KIP: Polecamy dla Dociekliwych i Samodzielnie Myślących przeczytanie  i przeanalizowanie powyższego tekstu wraz załączonymi na linkach artykułami o działaniach i decyzjach obecnego rządu wraz z hierarchią KK i większością kleru w ciągu ostatnich blisko 3 lat rządzenia w Polsce
Wnikliwe przestudiowanie i przemyślenie zawartych treści zaoszczędzi czytania kilkudziesięciu tysięcy stron, w tym zwłaszcza gazetowej i „wyłączającej umysł” „świątobliwej” „sieczki”, gdzie ważna prawda ukryta jest w mieszance wielkich kłamstw z mało ważną prawdą, która służy jedynie uwiarygodnieniu wielkich kłamstw.
Więc trzeba czytać i analizować, analizować, analizować ( i drukować oraz upowszechniać dopóki czynny jest internet) … i wydobywać ważną prawdę na powierzchnię oraz … realizować według zasady australijskich Aborygenów: „Musisz stać się tą zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.”

Redakcja KIP

Comments

  1. nanna says:

    „Jak można się ześwinić do potęgi – przykład ASF po 4 latach !!!”

    – a skąd pomysł, że w Polsce powinno być inaczej niż na reszcie globu i że nas powinno omijać to wszystko, co wykańcza inne kraje?
    – Gdy byliśmy w Bloku Wschodnim to ani kryzys paliwowy paraliżujący zachód, ani problemy z krachami giełdowymi nas nie dotyczyły.
    – Ale Polacy chcieli być częścią zachodu, no to są. O co więc ten krzyk?
    – Rumunia, Węgry, Jugosławia, Bułgaria czy wreszcie Rosja i Wspólnota Państw Niepodległych mogą mieć pretensje, ale przecież nie Polacy!

    Całe nieszczęście zaczęło się przecież od Polski, aspirującej do bycia krajem zachodnim bardziej nawet, niż wszystkie kraje zachodnie razem wzięte.

    To Polacy winni są rozpadu Bloku Wschodniego, czyli równowagi militarnej i gospodarczej na świecie.

    To Polacy winni są temu, że w Leningradzie, przemianowanym na St.Petersburg, w latach dziewięćdziesiątych było kilkaset tysięcy dzieci ulicy, wąchających klej i nocujących w szybach grzewczych, prostytuujących się za kawałek chleba na dworcach międzynarodowych!

    To Polacy winni są rozpadu Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej, w wyniku którego wszystkie państwa Bloku Wschodniego z dnia na dzień stały się bankrutami i straciły możliwość uczestniczenia w handlu.

    A więc Polacy są także winni i temu, że w Bułgarii pola różane przejęli Niemcy i zbijają na tym fortuny, że Rumunia wygnała na tułaczkę setki tysięcy Romów, żebrzących potem także w Polsce by móc przeżyć.

    To Polacy winni są rozpadu Układu Warszawskiego, a więc i Polacy winni są temu, że nato mogło rozwalić Jugosławię.

    To Polacy przyczynili się do „zburzenia muru berlińskiego” czyli połączenia Niemiec i tym samym osłabienia pozycji Polski, a wzmocnienia pozycji Niemiec.

    To Polacy zdradzając rzeczywistych sojuszników – państwa Bloku Wschodniego – skazali się na bycie wieczną marionetką zmuszoną do bezwarunkowego wykonywania poleceń z zachodu.

    OD TEGO NIE MA ODWROTU i niechże Polacy to wreszcie zrozumieją, a nie zachowują się tak, jakby nic się nie stało.
    STAŁO SIĘ !!!!!

    Ustalony i ustalany przez pół wieku powojenny porządek Polacy lekkomyślnie odrzucili i przyczynili się do powstania sytuacji jaką mamy nie tylko na świecie ale przecież i u nas!

    Skąd pomysł, że można rozbić a zostanie całe?

    Skąd pomysł, że można rozwalić i nie będzie z tego ruiny?

    Co z tego, że wielu Polaków podnosi słuszne żądania i racjonalnie argumentuje, jeżeli nie ma to odzwierciedlenia w rzeczywistości???
    W innych warunkach można byłoby faktycznie i żądać i argumentować, ale nie w warunkach obecnych.

    Nie jesteśmy graczem rozdającym karty.
    Nie jesteśmy nawet żadnym graczem.
    Nasza rola może co najwyżej polegać na donoszeniu rzeczywistym graczom kanapek i napojów, ale nikt nie będzie nas pytał o zdanie, jak rozgrywać.

    Jeżeli w tej sytuacji będziemy nalegać, by pozbyć się stabilizacji w kraju (permanentne zmiany rządów), to dla graczy nie będzie to żadnym problemem. Akurat to życzenie to oni nam spełnią. Ileż to swoich spraw mogliby oni załatwić rozdając polskie ziemie? Ileż to zyskać atutów w nowych rozgrywkach? Dla nich to małe, nic nie znaczące przetasowanie, a dla nas sprawa posiadania „własnego” kraju albo jego braku.

    Szybko Polak sam siebie przekona, że przecież może pracować niczym emigrant nawet nie wyjeżdżając z kraju! Mogą na obcych pracować Polacy, którzy wyjechali za chlebem, no to mogą dla obcych pracować i Polacy, którzy w kraju zostali gdy kraj istnieć przestanie.

    Nieustannie ktoś żąda, by zmienić „żond”.
    No dobrze, załóżmy, że by to się stało.
    I co dalej?????????
    Kim zostaną obsadzone stanowiska rządowe?
    Czy w Polsce jest jakaś formacja, poważna formacja, która ma własne struktury, własnych fachowców zdolnych pokierować Polską w obecnych warunkach?
    Przecież to nie świat do Polski się dopasuje, ale Polska musi się dopasować do świata!
    Zanim ten nowy rząd by się umocnił, wszystkie nisze obsadzone słabo albo wcale przejęły by siły obce, bo takie mamy realia. Inne kraje także walczą o przeżycie i nie ma tu miejsca na sentymenty ani iluzoryczne przyjaźnie między politykami.

    Jest na przykład taki portal WPS, czyli dumnie nazwany „Wierni Polsce Suwerennej” i tam dwaj panowie nieustannie żądają zmiany rządów, niezależnie jakie one są. Głównym argumentem jest, że nie są to rządy WPS, a więc są to złe rządy.
    No to należy zapytać tych patriotów – czy mają oni fachowców zdolnych przejąć ministerstwa? Czy mają fachowców posiadających kontakty międzynarodowe takie, które by umożliwiły przynajmniej kontynuację polityki zagranicznej w kwestiach gospodarczych?

    Nic takiego!

    Obaj panowie wps gardłują nieprzytomnie nie dbając o takie drobiazgi jak odpowiedzialność za kraj, za ludzi, za ich życie i za przyszłość ich dzieci.

    Pan Jaśkowski czyni momentami słuszne zarzuty. I to jest już wszystko. Nic z tego nie może wyniknąć i nic nie wynika, jako że pan Jaśkowski także nie ma struktur zdolnych do przejęcia kierowania naszym krajem.
    O co może panu Jaśkowskiemu chodzić? Ciekawe, co?

    Uważam, że jeśli „żond” wyłącznie „Prawa i Sprawiedliwości” ześwinił się do potęgi” to przecież nie dlatego, że tak lubi czy chce. Jeżeli nie chcemy czy nie możemy rozumieć dlaczego tak się dzieje, to możemy równie dobrze żądać tzw. gwiazdki z nieba i się oburzać, że jej nie dostajemy.

    „Czy intensywnie razem z hierarchią Kościoła Katolickiego realizuje w interesie wielkich korporacji dobijanie polskiego rolnictwa w ornamencie frazeologii „patriotycznej” i „katolickiej” ?”

    – to może być bliskie prawdy. Taki Meksyk przed wejściem tam kościoła katolickiego był krajem zamożnym. Po „przyjęciu chrześcijaństwa” przez Meksykanów ich ziemia stała się własnością kościoła katolickiego a Meksykanie dziadami we własnym dotąd kraju.
    – Więc nie musi to być koniecznie „razem z hierarchią kk” lecz pod jej naciskami. I problem polegał by wówczas na tym, że nie ma nic, czym można by temu przeciwdziałać.

    „Autor zarzuca partii chłopskiej PSL, że nie broniło polskiego rolnictwa cztery lata temu, ponieważ istniały wtedy małe ogniska afrykańskiego pomoru świń (ASF), czyli broni biologicznej wobec polskich hodowców trzody chlewnej.”

    – nikt nie wie tak naprawdę, co to za wirus i jak on działał by w człowieku. To, co nam mówią nie musi być tym, co jest faktycznie. Z tym trzeba się liczyć.
    – Ktoś, kto twierdzi, że ASF nie jest groźny musiałby wziąć na siebie odpowiedzialność w chwili, gdyby okazało się, że jednak epidemia jest realna, ludzie chorują i umierają i nic nie da się cofnąć ani tym bardziej zaczarować rzeczywistości jakimś „przepraszam, nie wiedziałem”.
    – Więc nie wiadomo, czy nie jest mniejszym złem wybicie świń, czy też należy ryzykować a potem dzielnie polec na polu choroby. Tu nikt nie jest mądry, bo tego nie wiemy.
    – Ja też wolałabym, żeby było możliwe hodowanie przez rolników indywidualnych po kilka świń w gospodarskich zagrodach. To byłoby korzystne dla wszystkich rozwiązanie, ponieważ w razie rzeczywistej epidemii ASF można by likwidować chore zwierzęta w danym gospodarstwie a nie całość populacji tych zwierząt.
    – Więc zamiast napadać na rząd, celowym byłoby stosowanie petycji w obronie poszczególnych gospodarstw. Małymi krokami można czasem zajść dalej niż wykonując duże, ale ryzykowne czy nierealne skoki.

    „Obecny „żond” „Prawa i Sprawiedliwości”, tylko dzięki zdecydowanemu poparciu kleru , w tym zwłaszcza hierarchii Kościoła Katolickiego, ma większość w polskim parlamencie i wspiera, tak wspiera i to zdecydowanie, niszczenie polskiego rolnictwa wieloma metodami.”

    – no weźmy to na logikę: jeżeli ten rząd tylko „dzięki wsparciu kleru” i to zdecydowanemu wsparciu może robić cokolwiek, to skąd pomysł, że należy napadać na rząd a nie wspierających?
    – Przecież widać wyraźnie, że jeśli bez „wsparcia kleru” ten rząd nie może nic zrobić, to wiadomo przecież również, że to kle dyktuje rządowi, co ma być robione a co nie.
    – Stroną silniejszą jest przecież ów kler, a nie rząd wymagający wsparcia tego kleru by rządzić.

    I teraz należy sobie wykonać choć niewielką symulację:
    Czy gdyby był jakimś cudem inny niż PiSowski rząd, to czy on miałby przebicie polityczne wystarczająco duże, by móc samodzielnie – czyli bez wsparcia kleru i to „zdecydowanego wsparcia” – przeforsować cokolwiek? Szczególnie jeżeli tym „cokolwiek” musiały by być siłą rzeczy decyzje niekorzystne dla owego kleru?
    Z całą pewnością można powiedzieć, że żaden „nowy rząd” takiej siły politycznej by nie miał i choć nazywał by się inaczej, robiłby to samo co robi PiS a kto wie, czy nie gorzej? Na lepiej jest mała szansa, bo nie ma z czego dzielić.

    Gdyby Polsce nie była narzucana umowa CETA, to przecież PiS nie biegałby za amerykanami by taka umowę podpisać! Nieco trzeźwości spojrzenia nikomu by tu nie zaszkodziło.

    Nie było możliwości rezygnacji z „traktatu lizbońskiego”, ponieważ Polacy chcieli za wszelką cenę mieć możliwości wyjazdu do krajów zachodnich i pracy tam. Gdyby tej możliwości nie mieli, a zachód by nam blokował handel, to bezrobocie mielibyśmy kolosalne i wkrótce może wojnę domową. Zdesperowany człowiek, który nie ma nic do stracenia, idzie na całość bo życie nie jest dla niego nic warte. Więc może dlatego L. Miller był zadowolony, że udało się „aż tyle wynegocjować”? przecież mogli z nami zrobić co chcieli a my nie moglibyśmy temu przeciwdziałać.

    Czy naprawdę są aż tacy idioci, którzy uważają, ze L.Miller by zrobić Polakom na złość chciał dla Polski „wynegocjować” jak najmniej??? A po co miałby to L.Miller robić???

    Warunki dyktowała unia i my musieliśmy się na to godzić, ponieważ kraj nasz popadał w ruinę, bezrobocie rosło i sami nie mieliśmy już na nic wpływu. A chętni Polacy wysługiwali się i Niemcom i innym Francuzom pracę w obcych firmach na terenie Polski uważając za wielki, własny sukces i niesłychany awans cywilizacyjny!
    Moja znajoma opowiadała, że u nich w firmie nawet między Polakami obowiązywał język angielski a ona nie miała prawa pojawić się w pracy z nieogolonymi nogami!!!
    Cóż tu jeszcze można dodać?
    Gdyby Polska Zjednoczona Partia Robotnicza wystosowała takie żądania wobec Polaków pracujących w firmach państwowych – mam tu na myśli golenie nóg przez kobiety i narzucony styl ubioru – to w mig budynek Partii stanąłby w ogniu i Polacy nie pozwolili by odebrać sobie wolności osobistej.
    A w przypadku pracy w obcych firmach na terenie Polski – Polki zgadzały się na takie szykany bez szemrania i nawet uważały, że się tym cywilizują.

    Tak samo jak w przypadku nacisków z CETA (TTIP, TISA) jest również i z GMO oraz innymi sprawami narzucanymi powszechnie krajom słabym, podporządkowanym światowej zakulisie.

    Wiemy, że obecny rząd lawirował nieco z przyjęciem ustaw o GMO, ale nie było widać wystarczającego wsparcia społecznego, nie było jednego frontu sprzeciwu w Narodzie, wiec niewiele dało się zrobić.
    Jak zwykle w takich przypadkach, gdy są zwolennicy i przeciwnicy, można ich dowolnie rozegrać przeciw sobie stymulując pewne działania i tym samym cel osiągnąć.

    To nie rząd narzuca jakiś przymus szczepienia, bo po co mu to? Ale w sytuacji gdy nawet skądinąd rozumni ludzie chcą narzucać opornym przymus szczepienia, to ile można tu ugrać przeciw? Niewiele albo nic, i dlatego tak się stało.
    Tym niemniej, jeżeli nie będzie lekarzy zdrajców i pielęgniarek zdrajczyń, to żadne szczepienia masowe i przymusowe nie będą mogły być przeprowadzone.
    Ostatecznie można wyrzucać szczepionki i szczepić ludzi czystą wodą, ale jak wiemy, wszędzie są donosiciele i włazidupcy, więc nikt nie będzie ryzykował własnym życiem by robić dobrze tym, którym nawet nie chciało się wysilić w interesie własnym.
    Jeśli więc przewagę zyskają debile, no to będą szczepienia przymusowe, jeżeli przewagę będą mieć ludzie rozsądni, no to cóż złego może zrobić nam jakiś przepis, którego nikt nie ma zamiaru wprowadzać w życie?
    Od nas więc zależy, od układu sił.

    Co do aborcji, to może należało by zacząć od początku.
    Skąd biorą się niechciane ciąże? Czy z wilgoci? Ależ nie! Z niewłaściwego traktowania własnego ciała, a potem z nieakceptowania skutków takiego działania.
    Kobieta sama się nie zapłodni, więc gdyby mężczyźni byli na tyle odpowiedzialni, że nie zapładniali by kobiet, problemu by nie było, prawda?

    Ale co ludzie mają wgrane w głowy odnośnie „seksu”?
    A no, że jest „zdrowy” i „potrzebny” i „ naturalny” i tym podobne.
    Seks tymczasem to cały przemysł farmaceutyczny i gumowy.
    Spółkują ludzie po to, żeby z tego nic nie wynikło i uważane jest to za coś dobrego.
    A jakim cudem może istnieć działanie, które nie pociąga za sobą żadnych skutków?
    Już pomijając sferę więzi duchowej między mężczyzną i kobietą, a biorąc czysto techniczną stronę tego seksowania widzimy, że ludzie spółkują z osobami przypadkowymi. Po co?

    Powiedziano ludziom, że to jest przyjemność.
    Jaka to może być przyjemność, jeżeli mężczyzna produkuje białko (spermę) w celu jej zniszczenia, a kobieta w tym uczestniczy stosując różne środki zapobiegawcze by nie zajść w ciążę, a gdy zajdzie to za duże pieniądze ją usuwa narażając przy tym swoje zdrowie?
    Jeżeli cofniemy się parę wieków wstecz to zobaczymy, kto ludzi zaprogramował na bezrozumne fiku miku. No kto? a no kk! Miało być „co rok prorok” i baba nie miała prawa odmówić chłopu jego jedynej rozrywki. A że potem dzieci masowo umierały z głodu? Cóż… Można było sobie zrobić nowe dziecko zgodnie z przykazaniem pana księdza. Inaczej to przecież „grzech”.

    A prawda jest taka, że ludzie naprawdę cywilizowani spółkują jedynie wówczas, gdy chcą mieć potomstwo, tak normalnie to mają inne zajęcia, wypełniające ich życie i piękniej i lepiej.
    Czyli seks został „wymyślony” tylko dla bezrozumnej gawiedzi, która się w tym spala, zapładnia, skrobie i miliardy plemników spuszcza w klozecie.
    Tak to wygląda. I co? czy może och! Jakie to okropne co ja piszę? A dlaczego? Przecież nie ja to robię, czyż nie?
    Napisałam, żeby potem nie było, że ktoś nie wiedział i dlatego taki nieświadomy leci na byle dupę i potem ma problemy i dupa też je ma.

    „II skarga Wojciecha Sawickiego na kolejny Rząd RP do Komisji Europejskiej w związku z zalegalizowaniem grabieży kredytowej Polaków w Polsce”

    – to żadna skarga a jedynie zarzut wobec kata, że ma tępy topór. To Komisja europejska stoi za tymi „umowami” i to ona je krajom narzuca.

    „Czy Prawo i Sprawiedliwość zamierza wzmocnić grabież kredytową Polaków ? Uwagi do ustawy o kredycie hipotecznym i nadzorze…”

    – jeżeli Polacy koniecznie chcieli mieć jak na zachodzie, no to mają.
    – Jeżeli raz oddało się z własnych rąk kontrolę nad czymkolwiek to jej odzyskanie może być niemożliwe. PiS kontroli nad polskimi finansami nie oddał, bo ich nigdy nie miał. Jakąś tam część PiS może wykorzystać i to robi.

    „Pieniądz narzędziem koncentracji własności, wywłaszczenia i zniewolenia ludzkości – jako KRYMINALNY, KOSMICZNY „GESZEFT” WSZECHCZASÓW !!!”

    – przecież Polacy nie chcieli korzystać z Kas Zapomogowo – Pożyczkowych, pobierających tylko niewielką opłatę manipulacyjną.
    – Polacy cieszyli się, że są u nas obce banki i mamy jak na zachodzie. Nie chodzi o to, żeby koniecznie bić się w piersi, ale wystarczy być na tyle uczciwym, żeby zobaczyć własny współudział w tym bankowym nieszczęściu.

    „Dlaczego mercedes dostaje zwolnienie z podatków”? no dlaczego? Czy dlatego, że PiS tak chce?
    W jakich warunkach mógłby PiS nie chcieć mercedesa w Polsce? Ilu jest chętnych Polaków by tam pracować i ilu będzie obnosić się z tym dumnie, jednocześnie wyrażając pogardę dla niegdysiejszych fabryk małego i dużego fiata?

    Co nam daje posiadanie fabryki mercedesa na terenie Polski?
    Na przykład to, że mercedes dbając o własne interesy musi jednocześnie choć po części dbać o interesy Polaków. Oczywiście, da on nam tylko tyle, ile musi biorąc sobie lwią część, ale od kiedy to słabszy może dyktować warunki?

    Tysiąc osób, które założą własne firmy też nie będą dobroczyńcami. Bym móc mieć zyski będą te czysto polskie firmy chciały maksymalnie wykorzystać pracowników, czyli zrobią to samo co mercedes, ale w mniejszym wymiarze.
    A że będą musiały płacić podatki?
    A gdzie jest kraj, w którym podatków nie ma? Czym opłacić policję by zapewnić bezpieczeństwo i tym samym spokojne działanie tego tysiąca firm?
    Czy naprawdę ktoś wierzy, że policjant będzie się narażał za darmo, byle tylko przedsiębiorca polski miał zyski?

    Funkcjonowanie państwa to system naczyń połączonych.
    Polak w dalszym ciągu się upiera, że może mieć zyski bez wyzysku. Ale aż takich cudów to nie zrobi nawet Madonna Częstochowska.
    Wyzyskiwanemu Polakowi jest naprawdę wszystko jedno, kto go wyzyskuje.
    Właściciel mercedesa chce się wczasować na Karaibach i właściciel polskiej, prywatnej firmy chce się tam również wczasować.
    Dlatego muszą być podatki na takie choćby 500+, by ktoś chciał rodzić dzieci i miał je za co wychować, żeby potem biznesmeni się wczasowali na Karaibach.
    Dużego pola manewru tu nie ma i nie powinno się liczyć na jakieś dodatkowe cuda.

    „Dopinanie przepisów pozwalających eksmitować ludzi na bruk, zarówno z mieszkań czynszowych, jak i spółdzielczych.”

    – to jakoś należy przecież uporządkować. Jeżeli dany kapitalista rodzimego chowu ma mieszkanie, wynajmuje je za pieniądze i jest to jego dochód, no to jak to zrobić, żeby wyszedł on na swoje w sytuacji, gdy lokator mu nie płaci czynszu?
    – Z jednej strony jest protest, bo „rząd zabiera 40% podatku” polskim firmom, a z drugiej strony protest, że właściciel firmy „mieszkanie” chce mieć z tego mieszkania zyski?
    – Gdyby rząd utworzył fundusz wspierający takie osoby zalegające z czynszami, no to skąd brałyby się pieniądze zasilające ten fundusz? Rząd sam z siebie żadnych pieniędzy nie wytwarza, prawda? No to może musiałyby one pochodzić z tych 40% podatku nakładanego na firmy?

    „Wyłączenie Polaków z obrotu polską ziemią i oddanie możliwości wykupu ziemi Kościołowi Katolickiemu, gminom żydowskim i innym związkom wyznaniowym, tak jakby były one instytucjami biznesowymi.”

    – Polacy chcieli kapitalizmu. W kapitalizmie słowo decydujące ma silniejszy.
    – Dlaczego Polacy nie stanowią realnej siły we własnym kraju? Według mnie dlatego, że się zaprzedali obcym. Także kk, a temu to nawet z duszą.

    „Polak ojciec nie może przekazać ziemi swojemu synowi – Polakowi.
    Ziemię może zakupić kościół katolicki, który nie jest rolnikiem i nie ma obwatelsktwa polskiego (za złotówkę)
    Polacy, jak długo będziecie opluwani a mimo to będziecie mówić że to deszcz pada?
    Chcecie powrotu do średniowiecza z cechami komunizmu, pozwalającego na zabór Polskiej ziemi Polakowi???”

    – tu bym nie generalizowała.
    – Jeżeli ojciec chce przekazać synowi ziemię, by ten mógł ją uprawiać, to oczywiście należało by to uporządkować i sprawić, by tak było. Wymóg ukończenia kursów rolniczych jest według mnie zasadny.
    – Natomiast, jeżeli syn miałby przejąć ziemię tylko po to, żeby potem ją spieniężyć czekając na dogodny moment, to jaka w tym różnica, czy sprzeda ją ojciec bezpośrednio kk, czy zrobi to po kilku latach jego syn?

    „Wprowadzenie przymusowych szczepień w Polsce jako w jednym z nielicznych krajów na świecie.”

    – jak wiemy, przymusowych szczepień domagają się sami Polacy. Fakt, że nie wszyscy, ale widać przeciwnicy tego przymusu nie zorganizowali się właściwie i dlatego mamy ten przymus.
    – Widać w innych krajach, gdzie tego przymusu nie ma, ludzie przed nim obronili się skutecznie.

    „Dopuszczenie do obrotu: pasz genetycznie modyfikowanych, roślin GMO i żywności zatrutej przez GMO.”

    – to jest faktycznie gangrena, ale i tu są chętni rolnicy nie wierzący w szkodliwość GMO i chcący mieć maksymalne zyski nie bacząc na to, czy ich żywność wyrządzi ludziom szkody czy nie.
    – Sama znałam mieszczuchów, ludzi wykształconych, którzy się na wieś przenieśli i całą posesję spryskali randupem, by następnie pozbywszy się „chwastów” zrobić trawnik i posadzić „nie wymagające pielęgnacji” iglaki.
    – Takich dobrowolnych trucicieli jest więcej niż można by przypuszczać.
    – Wszechwładny pieniądz skutecznie uspakaja ich sumienia i ja nie widzę tu wyjścia z sytuacji innego, niż odgórny zakaz. Ale z drugiej strony ludzie przecież po to walczyli z „komuną” żeby teraz móc samemu decydować. A że brak im odpowiedzialności i rozumu, to czyja to wina? W demokracji mają prawo sami decydować i to robią bez względu na wszystko, prawda?

    „Wprowadzanie podatku katastralnego, co razem z innymi obciążeniami finansowymi ( planowany wzrost cen prądu w 2019 o 40 %) i podatkowymi doprowadzi do pozbawienia majątku większości Polaków, tak jak pozbawiono Niemców w Republice Weimarskiej po I wojnie światowej.”

    – no tak, sama prawda. Ale pieniądze nie biorą się z powietrza. Ktoś musi mieć mniej, żeby więcej miał ktoś.
    – Jeżeli Polacy oczekują, że rząd, jaki by nie był – bo zawsze chodzi o to samo – „wspierał najuboższych” i dawał ulgi finansowe tym lepiej sytuowanym, to jest to kwadratura koła i nie każdy wie, jakich cięć należy dokonać by z kwadratu koło wyszło, czy może odwrotnie.
    – Faktem jest, że jakoś tak się dzieje, iż ludzie z czasem gromadzą jakąś kasę. Jeden mniej, drugi więcej, ale gromadzą. I jakoś należy ją z powrotem przywrócić do obiegu. Ale ludzie chcą na tej kasie siedzieć, traktując ją jako zabezpieczenie na wszelki wypadek. Tym niemniej kasy tej jest brak w obiegu. Nieraz stosowany jest zabieg „wymiany pieniądza” i okazuje się, że tak całkiem biednych to jest niewielu. I ileś tam miliardów danej waluty pozostaje nieujawniona, bądź spalona razem ze skarpetami czy piernatami.

    „Nakręcenie w świecie nagonki na Polaków i Polskę, w związku z ustawami o IPN i reprywatyzacji, za czyny niepopełnione, przez Prezydenta Dudę, Premiera Morawieckiego i „polski” MSZ w celu wyłudzenia horrendalnych odszkodowań od Polski.”

    – niewykluczone, że działanie to miało jakiś inny cel. Na ile premier i prezydent mają pole manewru, nie wiemy.
    – Ja uważam, że „żydzi” aż tak głupi nie są i jeżeli od nas domagać się mają zamiar jakiejś kasy, no to w ich interesie jest, byśmy do tej kasy jakoś mogli dojść. A to wiąże się z istnieniem możliwości zarobkowania w Polsce. Więc może tu można było ugrać jakiegoś „mercedesa”, który też musi dbać o własny interes i tak całkiem to oskubać się nie da?

    „ZERO ODSZKODOWAŃ ŻYDOM ! -Oszczerczy Pozew i Wyrok Sądu USA wydany 3 marca 2006 – Dlaczego Panowie Tusk, Komorowski, Bartoszewski, Bracia Kaczyńscy i Duda ukrywali fakt istnienia takiego wyroku przed Polakami ?”

    – wyrok sądu USA to wyrok sądu USA.
    – Dlaczego tu akurat chcemy się odprzyjaźnić z ussa, jeżeli poza tym wszystko nam pasuje co z ich strony do nas idzie?
    – Może dlatego „chcemy” im dobrowolnie zapłacić, bo gdyby oni sobie sami wzięli, to byłoby to znacznie więcej?
    – Więc tu niby prosimy o stacjonowanie wojsk ussa w Polsce, a tu oczekujemy, że jednak nie oskubią nas do gołej skóry? Jakoś to przecież jest.

    „Próby przejęcia i sprzedaży w obce ręce polskich lasów.”

    – nie wiem, gdzie są te „polskie lasy” ale z tego co wiem, to zostały one już przed wieloma laty obsadzone „żydami” i oni mają słowo decydujące, co, kiedy i gdzie będzie się wycinać.
    – A ponieważ Polacy usiłują się stawiać, no to wycięto wszędzie i wszystko co się do wycięcia nadawało, a teraz obsada „polskich lasów” ma bezpieczne stołki ale nie musi nawet udawać, że pracuje.
    – Cóż, „komuna” chroniąca każdego drzewka i krzaczka to przecież tyrania. Wolność to wolność i wyciąć do gołego też wolno. Za Polski Ludowej wycinka była od późnej jesieni do wczesnej wiosny, a potem przerwa!
    – Teraz tną co jest i na okrągło. I nie ufoludki, a pracowici Polacy, wynajmujący się gdzie się da, by zarobić jak najwięcej forsy, obojętnie za co i kto płaci. Swoim mielibyśmy żałować zarobku?
    – A las?
    – Sam się zasieje i za 100 lat, jeżeli nie powalą go wichury i nie zeżrą korniki, to będzie ładny. A susza, która ogarnęła województwa północno-zachodnie może być wynikiem właśnie wycięcia lasów. Wszędzie padało mniej lub bardziej; Bieszczady nietknięte mają jak co roku wystarczająco wody, ale Północny-Zachód Polski jest chyba stracony.

    „Skupienie w jednej spółce całości zarządzania wodą pitną w Polsce i podpisanie tajnych umów z Izraelem umożliwiających przejmowania zarządzania i własności ujęć wody w Polsce.”

    – musieliśmy się na to zgodzić czy chcieliśmy tak mieć? Ja nie wiem.
    – Ale jest to sytuacja wielce dla nas niekorzystna.

    „Wiele zakupów zagranicznych ( np. gazu i ropy), w tym zbrojeniowych realizowanych jest po znacznie zawyżonych cenach, często kilkakrotnie.”

    – każda rzecz kosztuje tyle, ile za nią ktoś chce zapłacić.
    – Dla nas istotne jest pytanie: chcieliśmy tyle płacić czy musieliśmy?

    „Dążenie do wojny z Rosja i wywołania jądrowej III wojny światowej, poprzez nachalną rusofobie i sprowadzenie okupacyjnych wojsk amerykańskich, dopuszczanie żandarmów armii amerykańskiej i policjantów z włoskiej policji do kontroli Polaków na drogach.”

    – bez nas żandarmeria amerykańska niewiele może sobie nakontrolować. Więc raczej chodzi o to, na ile polscy żołnierze są po amerykańsku zdyscyplinowani.

    „I ostatnia decyzja wielkiej wagi podjęta w tajemnicy przed Polakami przez Premiera Morawieckiego, który zgodził się na zalew Polski imigrantami zapewniając warunki lepsze niż w krajach zachodnich i niż posiadane przez Polaków w Polsce.”

    – nie wiem, jak to miałoby wyglądać, ponieważ ludzi nie da się ukryć przez dłuższy czas.
    – Co nam takiego chcieli zrobić, że premier Morawiecki poszedł na to, żeby sprowadzać do nas obcych? Przecież szczyciliśmy się tym, że pomagamy na miejscu zapobiegając powstawaniu uchodźców, co jest naprawdę mądrym i humanitarnym działaniem.
    – Raz jeden usłyszałam w niemieckiej tv, że w miejscach, z których uchodźcy pochodzą pracują „organizacje pozarządowe”, czyli produkcja uchodźców jest robiona celowo i nie odbywa się to spontanicznie jak to jest ludziom sugerowane.

    „PiS wraz Episkopatem dali rodzinom 500+ oszukując, że te pieniądze dała „dobra zmiana”, tylko, że to nie są pieniądze rządu, lecz pieniądze wypracowane przez pracujących, w tym też rodziny, które te cenne wsparcie otrzymały.”

    – no nie wiem, o co mogą tu być pretensje, na czym miałby polegać zarzut konkretnie.
    – Żaden rząd na świecie nie ma „własnych” pieniędzy, to jest przecież oczywiste. Jeżeli PiS przekierował pewne sumy tak, żeby pieniądze trafiły do ludzi biedniejszych, to przecież o wiele lepiej nie da się tego zrobić.

    „Jednocześnie „żond” „PiS” zabrał emerytom mundurowym, i zamierza abrać po raz kolejny, aby podwyższyć zasiłki do 1000+. „

    – z tymi „mundurowymi” to ja nie wiem, czy to jest tak właśnie.
    – Faktem jest, że „ludzie pracy” mieli po ok. 600zł emerytury (jak moja Matka) a „mundurowi” po kilka tysięcy albo więcej.
    – Zabranie mojej Matce 100złotych byłoby dla niej poważnym ciosem, ale zabranie „mundurowym” tysiąca odjętego od kilku tysięcy aż tak bardzo ich nie zaboli.
    – Oczywiście, ja wolałabym żeby nikt nikomu nic nie zabierał, ale ja mogę sobie na to pozwolić bo nie jestem w rządzie i za nic nie ponoszę odpowiedzialności.
    – Był u nas na wsi jeden dziadek, który dostał status „sybiraka” i w związku z tym jego emerytura była ponad 3.tys. Podnieśli mu z dnia na dzień i on oczywiście nie protestował. Do tego żona również „sybiraczka” i żyć nie umierać. Skąd się na to brały pieniądze? Dlaczego tu nikt nie protestował?
    – Wiadomo, że nie jest możliwe traktować wszystkich jednakowo.
    – Ale czy są tacy, którzy mają pieniędzy pod dostatkiem? Przypuszczam, że wątpię. W sytuacji, gdy wpływy do państwowej kasy są ograniczone, a są zawsze ograniczone, to ich podział nigdy nie będzie tzw. sprawiedliwy.
    – Nie da się bowiem wziąć od żebraka nic, a bogacz ma takie wydatki że mu ciągle mało.
    – No to jak to się kiedyś mówiło „ bądź mądry i pisz wiersze”.

    Tym niemniej pamiętać należy, że lepszy najgorszy pokój niż najlepsza wojna. Wypracowując stopniowo możemy wiele niesprawiedliwości zniwelować; pracując spokojnie doczekamy na pewno chwili, w której sytuacja będzie dla nas na tyle korzystna, by renegocjować krzywdzące nas umowy.
    Jeżeli zgodziliśmy się na kapitalizm, to musimy się również zgodzić na zasady, jakie nim rządzą, szczególnie iż zgodziliśmy się również nie mieć nic do powiedzenia i nadal stoimy po stronie przegranych II. wojny światowej…

Wypowiedz się