Niemcy biorą na siebie odpowiedzialność za obozy

Sigmar Gabriel, szef niemieckiej dyplomacji, napisał na Twitterze:

„Od 15 lat organizuję wyjazdy młodzieży do Auschwitz i na Majdanek. Nie ma wątpliwości, że te obozy były niemieckie. Użycie terminu ‚polski obóz śmierci’ jest błędne”

Niemcy odpowiedzialność za obozyOficjalne stanowisko MSZ Niemiec

Stanowisko Federalnego Ministra Spraw Zagranicznych w sprawie polskiej ustawy dotyczącej Holokaustu

Federalny Minister Spraw Zagranicznych Sigmar Gabriel powiedział dziś odnośnie polskiej ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (dn. 03.02.):

„Pełne rozliczenie z własną historią i z własną odpowiedzialnością jest dla nas Niemców stałym moralnym zobowiązaniem w obliczu zbrodni popełnionych przez Niemców i przez Niemcy także w Polsce.

Nie ma najmniejszej wątpliwości co do tego, kto jest odpowiedzialny za obozy zagłady, kto je prowadził i kto zamordował w nich miliony Żydów europejskich – a mianowicie Niemcy. To nasz kraj i nikt inny popełnił to zorganizowane masowe morderstwo. Pojedynczy kolaboranci nic tu nie zmieniają.

Ja sam przez 15 lat organizowałem i prowadziłem wyjazdy dla grup młodzieży do Miejsc Pamięci w byłych obozach koncentracyjnych Auschwitz i Majdanku. Nic nie było dla mnie przy tym tak oczywiste jak fakt, że były to niemieckie obozy koncentracyjne, które nie przez przypadek były w Polsce. Kultura polska miała bowiem zostać tak samo zniszczona jak całe życie żydowskie. Trzy miliony spośród ponad sześciu milionów zamordowanych Żydów pochodziło z Polski.

Świadomość tej historycznej winy jest częścią dzisiejszej niemieckiej tożsamości w naszym demokratycznym państwie i stanowi podstawowy konsensus wszystkich demokratycznych sił w naszym kraju.

Dlatego Niemcy, również we własnym interesie, będą przekazywać pamięć o tych okrucieństwach młodym pokoleniom i nie dopuszczą do żadnej relatywizacji. Jesteśmy przekonani, że tylko staranne rozliczenie z własną historią może przynieść pojednanie. Do tego potrzeba, aby ludzie, którzy doświadczyli nieznośnych cierpień w wyniku Shoah, mogli mówić o tych cierpieniach bez ograniczeń.

W związku z tym Polska może być pewna, że każda forma fałszowania historii, jak sformułowanie ,polskie obozy koncentracyjne”, zostanie przez nas jednoznacznie odrzucona i ostro potępiona.”

źródło: auswaertiges-amt.de (link zewnętrzny)

Wybrane komentarze

W przeciwieństwie do Pani ja się nie wzruszyłem.

Jak również w przeciwieństwie do Pani odczułem głęboki szacunek do postawy ministra spraw zagranicznych RFN Sigmara Gabriela. Podczas gdy popularne jest w Niemczech, a szczególnie w niemieckich mediach mówienie o „polskich obozach” on jasno stawia sprawę, że to były niemieckie obozy. Nie tylko to – Haaretz zauważył że stwierdza on iż to Niemcy były w całości i nikt inny odpowiedzialne za zagładę Żydów:

German FM Weighs in on Polish Holocaust Bill: Germany Alone Was Responsible for the Holocaust „And No One Else” (link zewnętrzny)

Krzych Adam @ 4 lutego, 0:33

To była ironia.

Ironią losu (gorzką!) jest fakt, że w XXI wieku stwierdzenie oczywistej oczywistości – oznajmienie przez Niemca, że nazistowskie obozy koncentracyjne były niemieckie – urasta do rangi sensacji medialnej. :-(

Natalia Julia Nowak @ 4 lutego, 0:38

Wiem co to jest ironia. Odniosłem się do ironii błędnie użytej.

Postawa Sigmara Gabriela zasługuje na szacunek.

Żydzi z Haaretz zauważyli, że napisał on coś czego nie odważyli się napisać polscy politycy. Że zagłady Żydów dokonały Niemcy (naród niemiecki) i nikt inny. Napisał coś całkowicie wbrew niemieckiej polityce historycznej obowiązującej od lat. W wyniku której najpierw Polacy byli określani jako ci, którzy dopuścili do tej zagłady, a ostatnio nawet jako ci którzy w zagładzie grali pierwsze skrzypce jako wspólnicy hitlerowców.

Ba, teraz z Izraela doszedł głos idący jeszcze dalej. Że tysiące Żydów podczas okupacji niemieckiej w Polsce dosięgła śmierć z ręki Polaków, mimo że nawet nie zobaczyli i nie zetknęli sią z żadnym Niemcem. To ma być zdaje się następny etap. Że nie było niemieckich żandarmów nawet u bram gett. Bo w obecnej narracji Judenraty czy policja żydowska już są nieobecne. Jeszcze parę lat zgody na kłamstwa żydowskiej haggady i gdzie nie spojrzeć będą tylko tubylcy żądni żydowskiej krwi.

Krzych Adam @ 4 lutego, 0:49

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.
Rybołów zwyczajny (Pandion haliaetus) z rzędu szponiastych (Accipitriformes).

Żydzi z Haaretz zauważyli, że

Żydzi z Haaretz zauważyli, że napisał on coś czego nie odważyli się napisać polscy politycy

Czy aby się Pan nie przejęzyczył?

gość @ 4 lutego, 19:02

Nie wiem, skąd u Pana

taka niechęć do Niemców.
Zazwyczaj taką postawę reprezentują ludzie, którzy widzieli ich tylko na filmach wojennych :)
Zresztą, tacy ludzie nie lubią nikogo: Niemców, Rosjan, Czechów, a często nawet własnych współobywateli.

Mieszkam na Opolszczyźnie, w rejonie „opanowanym” przez mniejszość niemiecką. Prawie połowa moich znajomych (i wielu sąsiadów) mieszka i pracuje w Niemczech. Obie kultury się tu przenikają. Dość dobrze znam tamten kraj i ludzi i nie widzę powodów, abym miał uważać Niemców za wrogo nastawionych do Polski czy Polaków. Oczywiście, zawszę znajdą się jakieś, wrogo nastawione, jednostki (po obu stronach). Znam historię II Wojny Światowej (akurat jest to jeden z tych okresów, którymi się interesuję), ale nie winię za to współcześnie żyjących.

Uważam, że historia nie jest po to, aby żyć przeszłością, ale aby wyciągać z niej wnioski na przyszłość.

Myślę, że ta wypowiedź szefa niemieckiej dyplomacji, jest dla nas bardzo korzystna, szczególnie stwierdzenie

To nasz kraj i nikt inny popełnił to zorganizowane masowe morderstwo. Pojedynczy kolaboranci nic tu nie zmieniają.

zamyka usta pomówieniom (ułatwia ich odparcie) i stawia pomawiających niezręcznej sytuacji.

Ale, jak zwykle, wielu Polaków szuka przyjaciół i wrogów nie tam, gdzie trzeba (np. zapowiedzi kolejnych „sojuszy” i „współpracy” z Izraelem).

Adolph @ 4 lutego, 13:38

Panie – Pan się

podniecasz, że ktoś Panu powie, iż po nocy dzień zawsze nastaje – a to właśnie powiedział ten rzeczony, niemiecki minister i z pewnością nieźle w duchu się z tego ubawił.?

chłop jag @ 5 lutego, 18:23

Niestety

jesteśmy w sytuacji, gdzie trzeba ludziom (z poza Polski) tłumaczyć oczywistości.

Ta „oczywista oczywistość” brzmi znacznie bardziej wiarygodnie w ustach niemieckiego polityka, niż polskiego, bo Polakom można by zarzucić (i jest to robione) chęć wybielenia się.
Dodatkowo, próba zanegowania faktów będzie się wiązała z „atakiem” na Niemcy, a dysponują one znacznie lepszymi środkami obrony. Polska, niestety, nie posiada praktycznie żadnych narzędzi do prowadzenia zewnętrznej „wojny informacyjnej”.

Adolph @ 5 lutego, 19:50

Ta „oczywista oczywistość”

Ta „oczywista oczywistość” brzmi znacznie bardziej wiarygodnie w ustach niemieckiego polityka, niż polskiego, bo Polakom można by zarzucić (i jest to robione) chęć wybielenia się.

Kto niby uwierzy za granicą owemu politykowi?
Wniosek?
Majstersztyk z „polskimi obozami” został zrobiony – natomiast zaszczepianie nienawiści Żydom – do nie-Żydów trwa niemal od zawsze.
Na koniec – da Pan głowę, że Niemcy nie zapłacili odpowiednim Żydom – aby ci głosili o „polskich obozach koncentracyjnych” – tołażysze.

chłop jag @ 6 lutego, 8:19

Zapewne wiele krajów

Zapewne wiele krajów obserwuje sytuację z dużym zaciekawieniem. Ta dyskusja, czyje były obozy, ledwie kilkadziesiąt lat po wojnie… jest zbyt niesamowita. Milczenie Berlina byłoby bardzo dwuznaczne (nie tylko dla nas) i niemieccy politycy z pewnością to wiedzą.
Swoją drogą hitlerowcy faktycznie mieli swoich sojuszników, nacje, które naprawdę miały krew na rękach (choćby Jasenovac). Rzecz w tym, że nas Polaków, dziś tak atakowanych(!), wśród pomocników Hitlera właśnie nie było… My byliśmy mordowani już od września 1939 roku.
I to jest szaleństwo dziejące się na naszych oczach.

ratiofides @ 4 lutego, 12:19

Benedykt XVI był pierwszy

Podczas wizyty w Republice Federalnej Niemiec Ojciec Święty Benedykt XVI (Ratzingier) wygłosił w Bundestagu w Berlinie 22 września 2011 r przemówienie a to fragment:
„Czymże są więc wyzute ze sprawiedliwości państwa, jeśli nie wielkimi bandami rozbójników?”-
Rodowity Niemiec nazwał Niemców „dobrze zorganizowaną bandą złoczyńców”.

Czesław @ 4 lutego, 17:43

Warto by również pamiętać wypowiedź o tym, że Niemcy byli pierwszymi ofiarami hitleryzmu [sic].
[ raczej syjonizmu – red. kip}

JJerzy @ 4 lutego, 20:03

A może to po prostu wyrachowanie?

Niemcy zauważyli, że lansowani na sojuszników i przyjaciół Polski Amerykanie i Żydzi w nas uderzają. Pojawia się okazja zmiany sojuszy (politycznych). Tego chyba nie zrozumiał Putin, który nie wysłał ambasadora na spotkanie z marszałkiem Karczewskim.

Skanderbeg @ 4 lutego, 20:10

Tu przeszkodą może być

nienawiść środowiska PIS do Rosji i obwinianie o Smoleńsk.

Nie życzę Panu Prezesowi Kaczyńskiemu źle (chociaż mam o jego poczynaniach bardzo złe zdanie) i nie chcę, aby to zabrzmiało jakoś złowróżbnie, ale obawiam się, że „reset” stosunków z Rosją będzie możliwy dopiero (jakiś czas) po jego „odejściu”.
Po prostu, zbyt dużo „złych rzeczy” stało się między oboma krajami, wypowiedziano zbyt dużo złych słów, aby można było to zwyczajnie zamknąć.

Adolph @ 4 lutego, 22:54

A ja sądzę, że rosyjska strona byłaby dużo bardziej pragmatyczna

I jeżeli nie robią jakiegoś gestu w obecnej sytuacji, to np. dlatego że uważają – dajmy na to – iż „nie ma szans aby ten Kaczyński podchwycił temat”.

Ech… @ 5 lutego, 19:37

Zgadzam się.

Strona rosyjska bardzo powściągliwie reaguje na polskie „zaczepki” – ja bym nie miał tyle cierpliwości :)
Wbrew obecnej w polskich mediach propagandzie, Rosja nie wykazuje w stosunku do nas agresji i nie zamyka drogi do przywrócenia normalnych stosunków.

Z polskiej strony, oprócz antyrosyjskiej obsesji, dokłada się do tego wyznaczona nam przez amerykańskich „przyjaciół” rola harcownika, starającego się maksymalnie zaognić relacje polsko-rosyjskie.

Biorąc pod uwagę, że ze względu na rosnącą pozycję Chin, USA będzie się starało poprawić stosunki z Rosją, jest prawie pewne, że w pewnym momencie, obudzimy się ze swoją mocno nakręconą antyrosyjską polityką z przysłowiową ręką w nocniku.

Adolph @ 6 lutego, 0:02

Ten Sigmar Gabriel to niemiec czy żyd ?

Trzy miliony spośród ponad sześciu milionów zamordowanych Żydów pochodziło z Polski.

Bo że żydzi lubią opowiadać duby smolne o sześciu milionach żydowskich ofiar , to wiadomo już od końcówki XIX wieku. (link zewnętrzny)… ale, Niemiec by takie duby smolne prawił ? … miałem Niemców za trochę bardziej poważnych ludzi :-(

  1. Swego czasu , to i…….. też żydzi oskarżali o „eksterminację przez masakrę ” 6 000 000 Żydów w Rosji :-D

adam_54 @ 5 lutego, 1:56

Niemcy nie biorą na sie ie odpowiedzialnosci

Zwalają na swoich dziadków i na Hitlera oraz III Rzeszę.
Teraz wolno pisać o złych nazistach. Niemcy są dobrzy. Finansują Unię Europejską…

Mar.Jan @ 5 lutego, 16:02

Trudno winić

ludzi za czyny ich przodków, przecież nie mieli na to wpływu (nikt nie wybiera sobie kraju urodzenia, ani rodziców). Lepiej by pisano o nazistach, niż miano by zwalać winę na Polaków. Trzeba jedynie pilnować, aby ci naziści nie byli utożsamiani z Polakami.

Adolph @ 5 lutego, 20:03

Niemcy i Japonia są dzisiaj potęgami gospodarczymi

mimo dewastacji po IIWW. Alianse z okresu „zimnej wojny” tracą siłę i jak potoczy się przyszłość świata, zależy kto będzie miał władzę w tych państwach, oraz w Chinach. (To znaczy jak się ułożą stosunki chińsko -japońskie.)

Opublikowano za: http://www.prawica.net/comment/123130#comment-123130

Wypowiedz się