Chrześcijaństwo marksizm liberalizm antykultura

Europa 2

Wszystkie te kierunki wykazują tę samą proweniencję

Co łączy wszystkie te kierunki, religijne, ideologiczne, filozoficzne, które wzajemnie się zwalczały i zwalczają, ale których istota wrogości jest bardziej pozorna niż naturalna i w rzeczywistości więcej je ze sobą łączy niż dzieli?

Stosunek do narodu i państwa

Można zestawić te kierunki w przeciwstawne sobie pary:

chrześcijaństwo – marksizm, chrześcijaństwo – liberalizm, marksizm – liberalizm.

W takich parach występowały i występują w życiu społeczno-politycznym narodów i państw. Innych par nie zestawimy, ponieważ społeczeństwa Zachodu, czy szerzej, białej rasy, w zasadzie nie posiadają do wyboru alternatywnych kierunków religijnych, ideologicznych, filozoficznych.

Identyfikujący się z jednym z tych kierunków stają się przeciwnikiem drugiego. Jednak paradoks takiego wyboru i przyjmowanie w związku z tym określonych postaw społeczno-politycznych, polega na tym, że za każdym razem stosunek do własnego narodu i państwa nie ulega zmianie. Pozostaje, jeśli nie obojętny, to wrogi, czego zdecydowana większość z nas nawet sobie nie uświadamia lub została zindoktrynowana w takim stopniu, że własny naród i państwo nie przedstawiają dlań najistotniejszych wartości.

Mamy zatem, pierwszą wspólną cechę chrześcijaństwa, marksizmu i liberalizmu: negacja narodu i państwa, czyli zwalczanie nacjonalizmów.

Marksizm zakładał społeczeństwo bezklasowe i bezpaństwowe. Socjalizm miał być ruchem internacjonalistycznym. II Międzynarodówka uznała nacjonalizm za bezpowrotną przeszłość. Karol Kautsky (Żyd, marksista, redagował czasopismo „Die Neue Zeit” – organ teoretyczny II Międzynarodówki) marzył o przyszłości, w której nie będzie narodów i wszyscy będą mówić jednym językiem.

Do takiego ideału zmierza również liberalizm ze swoim procesem żydowskiego kapitalizmu (powszechna żydowska własność systemu bankowego Zachodu) i globalizacji. Swego rodzaju urzeczywistnieniem tego ideału miała być Unia Europejska. Filozoficzną podbudowę internacjonalistycznego liberalizmu stanowi świecki personalizm (jego wcześniejszym odpowiednikiem jest personalizm katolicki) stawiający na piedestale jednostkę z jej egoizmem ponad narodem i państwem.

Jednak najbliższe temu ideałowi było Święte Imperium Rzymskie, czyli Kościół podbijający narody i państwa Europy, w których powszechnym językiem nauczania, polityki i religii stała się łacina. Władza w podbitych państwach pochodziła, jeśli nie z nadania Rzymu, to władca musiał posiadać kontrasygnatę Kościoła. (Podobne zasady funkcjonują w UE – rządy krajowe muszą mieć aprobatę nieobieralnych władz UE.)

W walce z nacjonalizmem Kościół bratał się ze wszystkimi siłami, nawet z tak przezeń oficjalnie nie lubianą żydo-masonerią i z nazistami. (Zawarcie konkordatu przez IIIRzeszę z Watykanem skutkowało wysłaniem do obozów koncentracyjnych niemieckich narodowców z tzw. Ruchu Ludendorffa.) Nauczana religia chrześcijańska ma być uniwersalistyczna i ponadnarodowa. A więc chrześcijaństwo z swej zasady jest antynarodowe. Nie może przecież być jednocześnie propaństwowe, pronarodowe i ponadnarodowe, tak jak nie można być jednocześnie wysokim i niskim.

Antykultura – „wspakultura”

Chrześcijaństwo, marksizm, liberalizm to kierunki totalne, czyli takie, które obejmują wszystkie aspekty życia narodów i państw, a zatem jako takie stanowią siłę kulturotwórczą. Ponieważ jednak stają w opozycji do narodu i państwa, a więc w opozycji do naturalnych i suwerennych praw ich rozwoju, siła kulturotwórcza chrześcijaństwa, marksizmu, liberalizmu jest w istocie antykulturą, której wielce negatywnym czynnikiem jest personalistyczny egoizm preferowany zwłaszcza przez chrześcijaństwo i liberalizm.

Zdecydowanie lepiej istotę treści procesów degeneracji człowieka, państwa – kultury, oddaje termin użyty przez Jana Stachniuka „wspakultura”, czyli działanie nie tylko przeciw, ale w odwrotnym kierunku. („Wspakultura” –  http://toporzel.republika.pl/teksty/wspakul.html)

W historię wspakultury Kościół wpisał się szczególnie zbrodniczo i mocno. Płonące stosy średniowiecza eliminowały wszelką niezależną myśl. Zniszczono dorobek kultury, w tym także naukowy wcześniejszych cywilizacji. Zahamowano rozwój nauki – straciliśmy bezpowrotnie 500 lat w historii ludów Europy.

Szczególnie szkodliwą rolę dla trwania i rozwoju narodu pełni lansowana przez chrześcijaństwo „wszechmiłość” – nakaz miłości bliźniego jest doprowadzony do absurdu: „miłuj nieprzyjaciół swoich”. Nakaz ten umożliwia przenikanie do narodu elementów nie tylko etnicznie i kulturowo obcych, ale i wrogich. To mentalne osłabienie narodu, błędnie określane tolerancyjnością, uniemożliwia mu obronę własnej tożsamości, a końcu trwanie i rozwój, ułatwia natomiast narzucanie narodowi zbrodniczych totalizmów, marksizmu, a teraz liberalizmu.

Z kolei marksizm i liberalizm identycznie traktowały kwestie obyczaju i prawa do życia (m.in. aborcja). W tym zakresie proces degeneracji kultury przebiegał, a w przypadku liberalizmu przebiega nadal, z podobną intensywnością. Mamy ogromne załamanie demograficzne, które jest programowym założeniem liberalizmu.

Pod względem hamowania rozwoju kultury narodów liberalizm i chrześcijaństwo są sobie szczególnie bliskie. Negatywną rolę odgrywa tutaj katolicyzm: niemal wszystkie kraje katolickie charakteryzują się niższym stopniem rozwoju i zamożności w porównaniu do krajów niekatolickich.

Kierunek rozprzestrzeniania

Chrześcijaństwo po zalegalizowaniu edyktem mediolańskim w IV w.n.e. swój podbój Europy rozpoczęło od zachodu zmierzając na wschód. Nie był to podbój pokojowy. Nową wiarę i podporządkowanie polityczne Rzymowi szerzono mieczem, mordując często całe grupy etniczne, np. Prusów.

Podobnie brutalnie przebiegała instalacja marksizmu. Co prawda nie podbijał on państw Europy w marszu z zachodu na wschód, ale został wyeksportowany drogą morską z USA do Rosji.

Z zachodu na wschód kroczył liberalizm, który wdarł się także do Rosji, jednak został z niej wypchnięty i odrzucony na linię rzeki Bug, choć usiłuje wedrzeć się ponownie przez Ukrainę. Pochód liberalizmu także jest brutalny.

Pochodzenie chrześcijaństwa, marksizmu, liberalizmu

Wszystkie te kierunki wykazują tę samą żydowską proweniencję, czego dowody są powszechnie i łatwo dostępne i każdy może znaleźć odpowiednie źródło dokumentujące ten fakt. A samo chrześcijaństwo, niczego w tym względzie nie ukrywając, używa przedrostka „judeo-” oraz zamiennie „żydo-”, a mimo to wielu zindoktrynowanych tą wspakulturą nie jest w stanie uwierzyć temu co widzi i słyszy.

Tylko upowszechnienie w świadomości narodów oraz zrozumienie konieczności odrzucenia wszystkich tych antykultur – wspakultur –cywilizacyjnych pasożytów degenerujących dogłębnie tkankę społeczeństw i państw,  umożliwi narodom Europy powrót na drogę suwerennego rozwoju.

 Dariusz Kosiur

KOMENTARZE

@ Autor

„A więc chrześcijaństwo z swej zasady jest antynarodowe. Nie może przecież być jednocześnie propaństwowe, paronarodowe i ponadnarodowe, tak jak nie można być jednocześnie wysokim i niskim.”

Myślę, że w tych zdaniach pomieszał Pan różne płaszczyzny. Chrześcijaństwo to religia i pewien system etyczny oparty na miłości bliźniego. Istnienie państw i nacjonalizmy to już dziedzina polityki. Podobny argument można byłoby zatem wysunąć przeciwko logice stworzonej przez starożytnych (nie mylić ze starozakonnymi – sorry musiałem ;-) ) Greków. Logika obowiązuje wszędzie i jest ponadnarodowa. Ale w żadnym razie nie powinno się jej zarzucać, że jest antynarodowa.
Czy zatem w moim rozumowaniu tkwi gdzieś błąd?

Bardzo dziękuję za ciekawy wpis.

5*

Ukłony

Jasiek 18.03.2017 15:54:50

@ Autor

„Innych par nie zestawimy, ponieważ społeczeństwa Zachodu, czy szerzej, białej rasy, w zasadzie nie posiadają do wyboru alternatywnych kierunków religijnych, ideologicznych, filozoficznych.”

Mam! Mam! :-) Po trzykroć mam! :-)

1. Nacjonalizm jako idea pro-państwowa :-)
2. Konserwatywny liberalizm jako idea społeczno – ekonomiczna :-)
3. Chrześcijańska etyka w zwykłych stosunkach międzyludzkich :-)

Czy wyraża Pan chęć polemizowania?

Jasiek 18.03.2017 16:02:32

@Jasiek 15:54:50

Gdyby religia chrześcijańska i jej instytucja w postaci Kościoła – na przestrzeni całych swoich dziejów – ograniczyły się wyłącznie do etyki (a wiemy, że tak nie było i nie jest) to także wkraczałyby w obszar polityki, choćby tylko poprzez wskazywanie „słusznego”, z punktu widzenia preferowanej etyki, wyboru.

Przykład z logiką nie jest dobry. Logika jest jedynie instrumentem służącym do badania treści zdania/zadania. Dokładnie tak samo jak każda dyscyplina przyrodniczych nauk (a więc np. dziedzina prawa już nie).

Chrześcijaństwo, marksizm, liberalizm dotyczą całego obszaru relacji i stosunków społecznych, a więc znajdują się w centrum polityki.

Rzeczpospolita 18.03.2017 17:13:03

@

Cyt:// (Zawarcie konkordatu przez IIIRzeszę z Watykanem skutkowało wysłaniem do obozów koncentracyjnych niemieckich narodowców z tzw. Ruchu Ludendorffa.)//

Nie sądzę żeby to była prawda. Czy może Pan podać źródło tej informacji?

Arjanek 18.03.2017 17:13:46

@Jasiek 16:02:32

Można wymienić całe mnóstwo kierunków politycznych, nie mniej polityczne relacje w społeczeństwach Europy zostały zdominowane głównie przez chrześcijaństwo, marksizm oraz przez liberalizm (żydowski kapitalizm) i faktyczny, realny wybór może się odbywać wyłącznie pomiędzy tymi trzema „wspakulturami”. Ten stan będzie trwał do momentu uświadomienia sobie przez narody ich szkodliwości.

Rzeczpospolita 18.03.2017 17:21:54

@Arjanek 17:13:46

„Zadruga. Eine völkische Bewegung in Polen” – S.Potrzebowski, 1983 Bonn (praca doktorska)

S.Potrzebowski na podstawie własnej pracy doktorskiej wydał w Polsce „Słowiański ruch Zadruga” – odnośna informacja zawarta jest na str.166

Rzeczpospolita 18.03.2017 17:39:28

Zacne zestawienie

5*

Lotna 18.03.2017 19:06:05

@Autor

Szanowny Autor ma słuszność.
Wszystkie wymienione idee są przeciwne plemiennemu nacjonalizmowi, opartemu o cechy biologicznie. Są przeciwne podziałowi na nadludzi i podludzi. Są przeciwne państwu rozumianemu jako ciągły obóz wojenny uznającemu za wrogów wszystkich dookoła.
Zapewne dlatego, że taki nacjonalizm bardzo dobitnie pokazał w latach 40-tych poprzedniego wieku czego można się po nim spodziewać.

programista 18.03.2017 20:39:25

@programista 20:39:25

To właśnie nie kto inny, a właśnie pan jest w błędzie.

Majstersztyk żydowski miał polegać – i dla wielu , którzy go kultywują jak pan, ciągle polega na tym, że tak chrześcijaństwo, jak i liberalizm, jak i marksizm, były i są krypto judaizmem talmudycznym, czyli genetycznym, bo towarzyszącym jako prawo mówione także religii mojżeszowej ( a dokładniej – objawionej rzekomo Mojżeszowi przez Boga-zazdrosnego o swoją boskość, narodowi rzekomo wybranemu ).

Instrumentalnie traktując etykę chrześcijańską, tzn. postulując że zło trzeba dobrem odpłacać ( ale oczywiście zło wyrządzone goim nie jest złem, a nawet jest dobrem !) – Żydzi wprawiali w rozterki moralne chrześcijan i pozwalali wybaczać zbrodniarzom, złodziejom i lichwiarzom.

Tylko wówczas kiedy kropla przepełniła czarę goryczy ( wynikająca z lichwy i pasożytnictwa) dochodziło do pogromów. Te zresztą inicjowane były niejednokrotnie przez samych Żydów ( tych bardziej „oświeconych”). Wychodziła tu na wierzch funkcjonalność etyki i moralności żydowskiej, która bratnią ofiarę uważała niejednokrotnie za najlepsze spoiwo żydowskiej ( etniczno-religijnej spójności, czyli getta). I w ten sposób za wieloma „pogromami: Żydów stali i stoją sami Żydzi.

Jeśli chodzi o liberalizm, to filozofowie i ekonomiści żydowscy uznali go za najskuteczniejsze narzędzie pozbycia się suwerennej władzy monarszej, eksploatacji kolonialnej oraz osłabiania ekonomiki państw narodowych. Zauważyli to zarówno niemieccy ekonomiści tzw. kameraliści, a potem tzw. szkoła romantyczna, narodowa i historyczna. Rozumieli to także Francuzi wychowani na merkantylizmie, a także polscy myśliciele gospodarczy tacy jak Staszic, Fr. hrabia Skarbek , Supiński, a potem polska szkoła ekonomii narodowej i tzw. kierunek historyczny ( chociażby Dunajewski, St. Głąbiński, St. Grabski). Co najciekawsze właśnie na krytyce liberalizmu ( będącego pod wpływem żydowsko-brytyjskich „liberałów” oraz domów bankierskich Rothschildów) oparły początkowo swoją politykę gospodarczą Stany Zjednoczone , preferując protekcjonizm celny i przemysłowy.

Marksizm zaś ( choć sam k. Marks był nawet nazywany dla niepoznaki antysemitą, a podstawowe swe teorie skompilował z dorobku innych filozofów i ekonomistów)  dawał oręże w postaci zniesienia starego porządku, rzekomej nieuchronności praw rozwoju społeczno- gospodarczego, walki klas zamiast walki narodów, zniszczenia instytucji państwa i zastąpienia jej obietnicą raju wszechświatowego – ale z „rozterki” zapomniano dodać, że pod kontrolą banków i korporacji żydowskich, które ów „liberalizm” musiał przy braku skrępowań narodowej i państwowej suwerenności doprowadzić na sam szczyt, czyli do monopolowego stadium żydowskiego kapitalizmu z etyką funkcjonalną, współcześnie nazywaną modernizmem i relatywizmem etyczno-moralnym.

stanislav 18.03.2017 21:54:15

@stanislav 21:54:15

Liberalizm i chrześcijaństwo za swoją podstawę przyjmują personalizm. Personalizm bowiem każdemu człowiekowi uzmysławia to, że jest on ważny dla samego siebie i nie musi się podporządkowywać żadnej grupie. Prowadzi to do zrozumienia, że instytucja państwa powinna być służebną wobec jednostek i można tę instytucję z tej służebności rozliczać, można być jej nieposłusznym.
To bardzo niewygodne dla wszelkiej maści tyranów i despotów, pragnących nieograniczonej władzy nad innymi. Tacy tyrani i despoci zawsze będą te idee zwalczać ze wszystkich sił. A zwalczają zwykle poprzez podsuwanie na wymyślonego wroga i tworzenie sztucznego zagrożenia.

programista 18.03.2017 22:25:51

@programista 22:25:51

Pan widzę w ogóle nie wie, czym jest personalizm. A liberalizm jest oparty o egoizm i utylitaryzm.
Personalizm chrześcijański, to atomizacja społeczeństwa i próba zakłamania prawdy, że człowiek jest istotą społeczną ukształtowaną na podglebiu swojej natury przez dziedziczną kulturę, czyli w rezultacie przez samoświadomą wspólnotę społeczną jaką jest naród. Inaczej „pański” personalizm prowadzi do swego zaprzeczenia, czyli do wynaturzonego indywidualizmu, a w skrajnej postaci do anonimowego elementu „kapitału ludzkiego”.

stanislav 19.03.2017 02:08:40

@stanislav 02:08:40

„Personalizm chrześcijański, to atomizacja społeczeństwa…”

Pomimo, że to z wspólna część Chrześcijaństwa i judaizmu to zasady w pięcioksiągu Mojżeszowym nie są takie złe:

– nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie kłam itd… Żydzi być może odnosili to tylko do siebie (czyli to było dla nich dobre!) ale Chrystus uogólnił te zasady na wszystkich. Kto odrzuca Chrześcijaństwo jako podstawę prawną do tworzenia przepisów, odrzuca też te zasady.

Jasiek 19.03.2017 08:14:43

@stanislav 21:54:15

„Żydzi wprawiali w rozterki moralne chrześcijan i pozwalali wybaczać zbrodniarzom, złodziejom i lichwiarzom.”

Nie ma żadnych rozterek – ja z katechizmu pamiętam, że przed wybaczeniem musi być zadośćuczynienie i żal. Jak tego nie ma to możemy w ramach miłości bliźniego dać delikwentowi solidnego kopniaka w dupsko, tak żeby to zapamiętał i więcej nie powtarzał błędu Niebu przebrzydłemu. Jak się nie opamięta to jeszcze mu raz! Oczywiście kopniaka można rozumieć dosłownie, ale chodzi mi tu bardziej o przenośnię.

Ukłony

Jasiek 19.03.2017 08:17:58

@programista 22:25:51

„Personalizm bowiem każdemu człowiekowi uzmysławia to, że jest on ważny dla samego siebie i nie musi się podporządkowywać żadnej grupie.”

Musi, nie musi – ale dobrowolnie…. MOŻE! :-) a nawet wyjdzie mu to na dobre. Jeśli jakiś człowiek stojący na czele państwa tego nie rozumie, to nie dość, że jest tyranem ale ciężkim tępakiem.

„Prowadzi to do zrozumienia, że instytucja państwa powinna być służebną wobec jednostek i można tę instytucję z tej służebności rozliczać, można być jej nieposłusznym.”

Leje Pan miód ne serce moje! :-)

Jasiek 19.03.2017 08:25:57

@stanislav 02:08:40

„A liberalizm jest…”

„Personalizm chrześcijański, to…”

Ale jak się połączy Chrześcijaństwo z liberalizmem to nam wyjdzie… Społeczna Gospodarka Rynkowa! BINGO! :-)

I co teraz? ;-)

Jasiek 19.03.2017 08:44:53

@Rzeczpospolita 17:39:28

Cyt://S.Potrzebowski na podstawie własnej pracy doktorskiej wydał w Polsce „Słowiański ruch Zadruga” – odnośna informacja zawarta jest na str.166//
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Potrzebowski
Staszko z Wrocławia (oficer wywiadu – nielegał z 2 tomami w IPN) nadal mnie nie przekonał, że // (Zawarcie konkordatu przez III Rzeszę z Watykanem skutkowało wysłaniem do obozów koncentracyjnych niemieckich narodowców z tzw. Ruchu Ludendorffa.)//
Faktem jest że po dojściu Hitlera do władzy w ’33, zakazano działania organizacji Ludendorffa Tannenbergbund i stowarzyszenia Deutschvolk, ale te organizacje, już na długo przed objęciem rządów przez Hitlera, miały marginalne znaczenie, to raz. Po drugie, co chyba obala twierdzenie o wysyłaniu niemieckich narodowców do obozów, to pozwolenie Hitlera na wznowienie działalności ruchowi Ludendorffa w ’37 roku, pod zmienioną nazwą. Konkordat podpisano w ’33 roku.
https://de.wikipedia.org/wiki/Bund_f%C3%BCr_Deutsche_Gotterkenntnis#cite_ref-13

Arjanek 19.03.2017 09:28:36

@Jasiek 08:44:53

Czy aby na pewno?

Z Internetowej Gazety Katolików – polecam

„Głos przeciw liberalizmowi” – http://www.krajski.com.pl/michalk.htm

Rzeczpospolita 19.03.2017 12:50:55

@Arjanek 09:28:36

„Faktem jest że po dojściu Hitlera do władzy w ’33, zakazano działania organizacji Ludendorffa Tannenbergbund i stowarzyszenia Deutschvolk, ale te organizacje, już na długo przed objęciem rządów przez Hitlera, miały marginalne znaczenie”

To prawda, podobnie jak ruch Zadruga w Polsce (1937-39). Ale to tym bardziej źle świadczy o Kościele zwalczającym nawet skromne próby tworzenia ruchów narodowych.

Rzeczpospolita 19.03.2017 12:54:44

@Arjanek 09:28:36

Zezwolenie na działanie dotyczyło kontynuowania wydawania czasopisma „Am heiligen Quell Deutscher Kraft” (Święte źródła niemieckiej siły) – wydawane było do końca wojny.

Powtórny zakaz działania został wydany w 1961r. i dotyczył światopoglądowego związku Bund für Gotterkenntnis (zarzut: treści antysemickie). Uchylony po długim procesie w 1976r.

Informacje, że ktoś figuruje w archiwach IPN są bez wartości, jeśli nie znamy ich treści.
W archiwach IPN znajdują się nazwiska osób, które współpracowały z wywiadem PRL na rzecz państwa polskiego. PRL w latach 1956-80, w odróżnieniu od IIIRP, nie działała przeciw polskiemu narodowi i państwu.

Rzeczpospolita 19.03.2017 13:34:59

Błazen „miarka” – neonowy żydowierca odniósł się do mojego tekstu

Dobrze, że zamieścił własną fotkę, oczywiście w adekwatnej do swych intelektualnych talentów charakteryzacji. Dzięki temu nie odczujemy zbyt dużego dysonansu między jego intelektualnym wyczynem publicystyki a wyrazem fizjonomii fanatycznego żydowiercy.

A tu, rzeczona polemika:

http://niepoprawni.pl/blog/miarka/troll-bloger-blaznuje

Nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać nad psychiczną ułomnością tego żydowiercy – ?

Rzeczpospolita 19.03.2017 14:18:17

Autor

Żałuję, że nie uwzględnił Pan w swojej notce stosunku chrześcijaństwa, liberalizmu i marksizmu do natury. Dlatego pozwolę sobie napisać o tym w wielkim skrócie.

Chrześcijaństwo—-przyroda nie posiada indywidualności ani duszy, człowiek bezwzględnie czyni przyrodę sobie poddaną. Akceptacja zupełnego zniszczenie przyrody dla potrzeb człowieka.

Liberalizm(amerykanizm)- wzorowanie na filozofii chrześcijańskiej, czyli przyroda nie ma duszy ani indywidualności. Życie natury podporządkowane jest całkowicie kapitalistycznej ekonomii. Akceptacja zupełnego zniszczenia przyrody dla potrzeb człowieka.

Marksizm- wynikający z ateizmu stosunek do natury. Przyroda jest pozbawiona świadomości i indywidualizmu ( czyli duszy)- pozostaje jedynie obiektem dla badań naukowych. Życie natury podporządkowane jest potrzebom komunistycznej ekonomii. Akceptacja zupełnego zniszczenia przyrody dla potrzeb człowieka.

AgnieszkaS 19.03.2017 19:25:20

@AgnieszkaS 19:25:20

Dziękuję,
to bardzo celne uzupełnienie.

„Czyńcie sobie ziemię poddaną” wedle Starego Testamentu – wszyscy to znamy.
Z tych to zapewne pokładów mądrości czerpał obecny papież pisząc encyklikę „Laudato si” głosząca pochwałę zrównoważonego rozwoju wynikającą z dbałości o ochronę środowiska.

Papież i Kosciół gładko przeszli nad tym, że zrównoważony rozwój wedle założeń liberałów nakazuje dostosować liczbę ludności do ekologicznych możliwości naszej planety – jawna pochwała zbrodni.

Rzeczpospolita 19.03.2017 22:31:12

Opublikowano za: http://wps.neon24.pl.neon24.pl/post/137563,chrzescijanstwo-marksizm-liberalizm-antykultura

Comments

  1. Aleksander Kisil says:

    Dobry tekst, dobra analiza. Dodałbym, Panie Dariuszu, jedno: wszystkie trzy wymienione nurty (chrześcijaństwo, marksizm i liberalizm) czynią człowieka maluczkim, nieważnym, bo przedkładają jakąś strukturę jako ważniejszą (Kościół, ustrój komunistyczny i partia, tzw. rynek i pieniądz). Wszystkie dążą do władzy dusz (odpowiednio przez religię, ideologię, kult pieniądza) nad ludźmi, ograniczając ich możliwości i/lub niszcząc, gdy niezależny człowiek się nie poddaje i „odstaje”.
    Dlatego tak dobrze ze sobą współpracowały i współpracują.

  2. marcin says:

    W naszych realiach używamy terminu „chrześcijaństwo” jako eufemizmu, odnosząc się do katolicyzmu, rzymskiego odprysku chrześcijaństwa. Poniżej wpisuję się w tą konwencję.

    Chrześcijaństwo jest, z zasady, antynarodowe, oraz jest uzależnione, już na etapie doktryny, od interesów żydowskich. Jako religia chrześcijaństwo zostało stworzone przez żyda świętego Szawła, który prawdopodobnie był wysłannikiem Sanhedrynu. W dzisiejszych polskich realiach odpowiednikiem Szawła byłby pewnie Grzegorz Braun, Stasio Michalkiewicz albo sam Stasio Dziwisz, podstawiona kukła sprowadzająca nieświadome podstępu owce na manowce.

    Problemy naszej cywilizacji wynikają, między innymi, z religii. Chrześcijaństwo jest obciążone grzechem pierworodnym, jest uzależnione od żydowskiego folkloru. Osobom cierpliwym polecam tekst zawodowych apologetów katolicyzmu pod tytułem „Tajemnica Izraela na tle historii„ : http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/210 W treści znajdują się takie kwiatki: „Naród żydowski jest narodem teologicznym, który Bóg stworzył dla siebie.” Aż szkoda komentować, ręce opadają, katolicki obłęd w skoncentrowanej formie.

    To chrześcijaństwo narzuciło nam specjalny status żydów. Podobną rolę pełni na świecie islam. Dzisiaj zawodowi papiści często mówią, że żydów nie można krytykować bo przecież pan Jezus też był żydem, krytyka żyda to w zasadzie krytyka rzymskiego boga. Nowoczesny katolicyzm zbliża się do postulatów starożytnego Talmudu, który jako ustrój idealny narzuca taki porządek społeczny, w którym każda krytyka żyda spotyka się z natychmiastową i surową karą, aż do zupełnego wyeliminowania takich słowo-zbrodni.

    Chrześcijaństwo jest forpocztą judaizmu. Przyznają to sami żydzi. Cytat z Markusa Eli Ravage (https://opolczykpl.wordpress.com/2012/05/10/chrzescijanstwo-widziane-oczami-biografa-rothschildow/): „Żydowscy rzemieślnicy, żydowscy rybacy są waszymi nauczycielami i waszymi świętymi z niezliczonymi wyrzeźbionymi postaciami  w niezliczonych katedrach wzniesionych dla ich pamięci. Żydowska panna jest waszym ideałem macierzyństwa i kobiecości. Żydowski zbuntowany prorok jest centralna figura w waszych religijnych modlitwach. My zlikwidowaliśmy waszych idoli, odstawiliśmy wasza rasowa spuściznę i zastąpiliśmy ja naszym bogiem i naszymi tradycjami. Żaden podbój w historii nie może by nawet porównywalnym z  tym czystym i sprawnym opanowaniem was!”

    Judaizm i jego odpryski: chrześcijaństwo i islam, to instrumenty globalizacji. Naukowcy od generała Konstantina Pawłowicza Pietrowa mówią, że globalizacja ma charakter obiektywnym musi zachodzić niezależnie od naszych chęci czy niechęci. Zarządzanie globalizacją odbywa się w sposób subiektywny, jest reżyserowane przez (ukryte) ośrodki prawdziwej władzy. W tym kontekście upadek etnicznych religii można uznać za nieuchronny efekt postępującej przez setki lat globalizacji. Może nieuchronny a może starannie reżyserowany, Japończycy oparli się globalizacji w sferze religii.

    Przyjęcie jakiejś nowej religii to postulat nierealny. Aby scementować naród, nową religię, przynajmniej nominalnie, musiałby przyjąć każdy. Wiemy z historii że jest to możliwe ale zwykle jest to proces krwawy i trwa całe pokolenia. Nie potrafię zaproponować rozwiązania choć jako pozytywny przykład podam casus Cerkwi prawosławnej, która nie uległa tak gruntownemu rozkładowi i nadal stanowi, w wielu krajach, w tym w Rosji, instytucję wspierającą państwo.

    Każdy rozumujący Polak powinien być świadomy że dzisiaj katolicyzm jest używany jako broń ideologiczna przeciwko narodowi. Czy należy tępić katolicki fanatyzm? Jeśli tak, to w jaki sposób? Tego nie wiem.

Wypowiedz się