To nie my… to Soros !. Czy tak wyjaśnią nam Smoleńsk?

Soros, Komorowski

Przypadek Sorosa* dowodzi, że prywatny kapitał może być wygodnym instrumentem w rękach państwa.” – pisze Konrad Kołodziejski wPolityce.

Jakby ktoś był ciekawski, George  Soros* to ten Pan, pierwszy od lewej, … obok „Złotej Rybki”  pRezydenta  Komorowskiego. Po jej drugiej stronie siedzi śp. Władysław Bartoszewski, autor słów: „Ja się zajmuję Niemcami i Żydami. Mam dość innych spraw.”, … obok Bartoszewskiego „wybrany” w sfałszowanych Wyborach Prezydenta 2010, na szczęście były już , … pRezydent.

wPolityce.pl: Założona przez Sorosa Fundacja Open Society oskarżana jest przez senatorów o działania przeciw rządom niektórych  państw sojuszniczych, a także o próby ingerowania w ich sprawy wewnętrzne.   / … /   Nie jest tajemnicą, że Soros od ćwierćwiecza aktywny jest również w Polsce. 

Ostatnio zasłynął finansowym wsparciem dla przeżywającej kłopoty „Gazety Wyborczej”. Nie jest też tajemnicą, że z jego pieniędzy współfinansowane są przedsięwzięcia środowisk liberalnych, ostro sprzeciwiających się dziś polskiemu rządowi. Można się zastanawiać, na ile zmniejszyłaby się aktywność tych środowisk, gdyby nie były wspomagane przez Sorosa.

Teraz okazuje się, że działalność Sorosa, który tak chętnie lubi przedstawiać się w roli filantropa wydającego zarobione miliony na promocję demokracji, była częściowo prowadzona na rachunek amerykańskiego podatnika. Trudno zatem nie zadać sobie pytania o rzeczywistą politykę rządu amerykańskiego z okresu Baracka Obamy.

Wydaje się bowiem, że ówczesna administracja prowadziła politykę dwutorowo. Z jednej strony – oficjalną, gdzie unikano jakichkolwiek podejrzeń o ingerencję w wewnętrzne sprawy innych państw, oraz nieoficjalną, w ramach której finansowano przedsięwzięcia prywatne służące promowaniu liberalnej ideologii.

Przypomina się tutaj polityka amerykańska z okresu Zimnej Wojny,

gdy potajemnie finansowano rozmaite zaprzyjaźnione reżimy w Trzecim Świecie. I choć cel był szczytny – powstrzymanie komunizmu – to w niczym nie zmieniało to faktu, że owe reżimy były tak brutalne, iż jakakolwiek udzielona im oficjalnie pomoc nie wchodziła z powodów wizerunkowych w rachubę.

Teraz tamtą politykę twórczo rozwinięto, opierając się na prywatnych fundacjach w stylu Sorosa.

Dzięki temu unikano oskarżeń o ingerowanie w cudze sprawy.

Jeśli ktoś miałby być obwiniany, to co najwyżej Soros  –  osoba prywatna, za którą rząd amerykański odpowiedzialności brać nie może.  Autor: Konrad Kołodziejski wPolityce.pl

 JEŚLI TAK TO BĘDZIE WYJAŚNIONE, TO BĘDZIE TO TYLKO PÓŁ PRAWDY,DRUGA POŁOWA BĘDZIE KŁAMSTWEM

*** Jak to się zgrywa z poprzedną notką >>    http://ziut.neon24.pl/post/137784,przed-nami-kolejna-rocznica-katastrofy-smolenskiej

 

Niżej ciekawy komentarz by  STAN35
Rola A. Macierewicza w wyjaśnianiu wydarzeń 10.04.2010 roku: 

Zacząć trzeba od tego, że

1. Macierewicz

ma ścisłe związki ze służbami USA, sięgające jeszcze opozycyjnej działalności w latach 70-tych XX wieku, kiedy to opozycjoniści a wśród nich

2. śp. Prezydent L. Kaczyński,

opracowali wielostronicowy dokument memoriałem zwany,

w którym zawarli opinie na temat sytuacji w Europie Środkowo Wschodniej i Południowej, który przekazano w Białym Domu na ręce ówczesnego prezydenta USA J. Cartera.

W sprawie wydarzeń z 10.04.2010 roku A. Macierewicz stoi na straży interesów USA w tej sprawie i po prostu pilnuje tego by rola USA(i sojuszników z NATO) nie została ujawniona.

A to przecież w wyniku negocjacji resetowych, z akceptacją USA i tych sojuszników doszło do tej zbrodni, która jest paralelna z zamachem w Gibraltarze w 1943 roku(z udziałem i w interesie tych samych mocarstw).

Gdy PIS było w opozycji, A. Macierewicz jeździł po Polsce i świecie i głosił, ze USA i sojusznicy pomogli by Polsce wyjaśnić przyczyny wydarzeń, ale rząd Tuska się do nich nie zwraca o pomoc, więc oni nie mogą nic w tej materii pomóc.

Gdy sytuacja się zmieniła i PiS jest u władzy, nastąpił jakiś paraliż w działaniach podkomisji powołanej przez A, Macierewicza i początkowo składane obietnice okazania nowych materiałów zawisły w próżni.

Wydaje się, że komuś jest nie na rękę pokazywanie prawdy i to w sytuacji gdy rząd PiS-u postawił na sojusz z USA i wszedł w konflikty z UE.

Czyje interesy są tu decydujące, tego powinniśmy być świadomi i czekać jak z tego wybrnie PiS i A. Macierewicz i liczyć na to, że D. Trump nie ogłosi drugiego resetu z Rosją i nie odda nas Niemcom i Rosjanom jak uczynił to lewak B. H. Obama.

Autor: 35stan 01.04.2017 18:17:06

Czyje interesy są tutaj decydujące?
 Odpowiedź na to pytanie zna chyba Pan Duda >>

http://ziut.neon24.pl/post/137732,mysle-ze-to-zdrada-duda-zainstalowal-ajc-w-polin

AJCwPolityce.pl: Ambasador Izraela w Polsce Anna Azari wyznała, że od półtora roku czekała na tę uroczystość. „Otwarcie biura AJC w Polsce jest świętem dla Polski, USA, Izraela oraz dla mnie osobiście” – powiedziała.

Cieszę się, że będę miała Warszawie kolejnych przyjaciół, z którymi będę mogła wymieniać się poglądami oraz rozmyślać na temat strategii. Uważam, że mamy w Polsce wspaniałą atmosferę do pracy   —  dodała.

B nai B rith

Opublikowano za: http://ziut.neon24.pl/post/137799,to-nie-my-to-soros-czy-tak-wyjasnia-nam-smolensk

————————————–

 

ZAWIADOMIENIE  W SPRAWIE SFAŁSZOWANIA WYBORÓW PREZYDENTA 2010   >>

Motto społecznego “Ruchu Listopadowego – Listopad’16”: „Wola ludu wyraża się w przeprowadzanych okresowo rzetelnych i wolnych wyborach i jest podstawą władzy rządu” –  Cytat z tekstu zapisanego w POWSZECHNEJ DEKLARACJI PRAW CZŁOWIEKA z 1948 r.

_________________________________________________________________________

26.08.2016

Józef Pisucki

Do:  Zbigniew Ziobro Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny

PROKURATURA KRAJOWA ul. Rakowiecka 26 / 30 Warszawa biuro.podawcze@pk.gov.pl

Do wiadomości:

Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

  1. Wiejska 10 , Warszawa   listy@prezydent.pl

SEKRETARIAT PREZESA RADY MINISTRÓW Aleje Ujazdowskie 1/3, Warszawa

sprm@kprm.gov.pl    kontakt@kprm.gov.pl   bkss@kprm.gov.pl

PROKURATURA REGIONALNA W WARSZAWIE:

  1. Krakowskie Przedmieście 25,  Warszawa nadzory@warszawa.pa.gov.pl

Prokuratura Okręgowa w Warszawie  monika.dobrzynska@warszawa.po.gov.pl

Klub Parlamentarny PiS  kp-pis@sejm.pl

Biuro Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska  kp-po@kluby.sejm.pl

Klub Poselski Kukiz’15 kp-kukiz15@kluby.sejm.pl

Klub Parlamentarny PSL kp-psl@kluby.sejm.pl

Sojusz Lewicy Demokratycznej rzecznik@sld.org.pl

Sekretariat Konferencji Episkopatu Polski  skep@episkopat.pl  skep3@episkopat.pl

Biskupi i Arcybiskupi Polscy, prasa, oraz osoby mogące być zainteresowane

ZAWIADOMIENIE O POPEŁNIENIU PRZESTĘPSTWA

z Art. 231. § 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

“Dla przypisania odpowiedzialności karnej z art. 231 § 1 k.k. konieczne jest ustalenie, że sprawca – mający przymiot funkcjonariusza publicznego – przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. / .. /

Przestępstwo to musi być zawinione umyślnie, co oznacza, że funkcjonariusz publiczny musi obejmować swoim zamiarem (bezpośrednim lub ewentualnym) zarówno przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków (w wyniku działania lub zaniechania), jak i „działanie” na szkodę interesu publicznego lub prywatnego charakteryzujące to przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków. Wracając na grunt rozpoznawanej sprawy, dla zobrazowania jej stanu, przytoczyć można fragment wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 października 1954 r., III K 788/54 (OSN 1955, z. III, poz. 31), z którego wynika, że „w przypadkach tego rodzaju naruszeń (przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków – dopisek SN ) … rzeczą oskarżyciela publicznego jest udowodnienie, a rzeczą sądu ustalenie, iż naruszenia te stanowią w konkretnym wypadku działania na szkodę interesu publicznego zarówno w sferze przedmiotowej, jak i podmiotowej …”.  /// Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Karna i Izba Wojskowa nr 2003 poz. 53

W sprawie: Decyzja o odmowie wszczęcia śledztwa w związku z informacją o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa zdefiniowanego w  Art. 248.4  Kodeksu Karnego / Rozdział XXXI Przestępstwa przeciwko wyborom i referendum.

Art. 248.4  Kto w związku z wyborami do Sejmu, do Senatu, wyborem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, wyborami do Parlamentu Europejskiego, wyborami organów samorządu terytorialnego lub referendum: >> 4) dopuszcza się nadużycia lub dopuszcza do nadużycia przy przyjmowaniu lub obliczaniu głosów, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

- Prokuratura Krajowa  sygn. akt PK II Ko1  924.2016

- Prokuratura Regionalna w Warszawie  sygn. akt  RP IV Ko 152.2016

- Prokuratura Rejonowa warszawa Śródmieście sygn. akt PR 1 Ds 772.2016.IS

Dnia 14 lipca 2016 roku, Ireneusz Szeląg, prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście, POSTANOWIENIEM o odmowie wszczęcia śledztwa postanowił / Cytat: “odmówić wszczęcia śledztwa w sprawie zaistniałego w bliżej nieokreślonym dniu, nie wcześniej niż 21 marca 2010 r., i nie później niż 3 sierpnia 2010 r., w Warszawie i innych miejscowościach, podjęcia przez bliżej niesprecyzowanych funkcjonariuszy publicznych, niesprecyzowanych czynności skutkujących sfałszowaniem wyborów wyborów prezydenckich, które odbyły się w dniach 20 czerwca 2010 r. i 4 lipca 2010 r., co stanowiło działanie na szkodę interesu publicznego, tj. o czyn z Art. 231. § 1. k.k. – (na) podstawie art.17 § 1 pkt. 1 k.p.k – wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienie przestępstwa.” / KONIEC CYTATU / Uzasadnienie w załączonej kopi POSTANOWIENIA z dnia 14 lipca 2016 r. – Prokuratura Rejonowa warszawa Śródmieście sygn. akt PR 1 Ds 772.2016.IS

    Wyżej wymienione POSTANOWIENIE dotyczyło zawiadomienia, które wpłynęło, wraz z późniejszymi uzupełnieniami,  do Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście 16 kwietnia 2010 r. / lub później / za pośrednictwem:

- Prokuratura Krajowa  sygn. akt PK II Ko1  924.2016

- Prokuratura Regionalna w Warszawie  sygn. akt  RP IV Ko 152.2016

TREŚĆ ZAWIADOMIENIA Z DNIA 16 KWIETNIA 2010 R.

Szanowny Panie Prokuratorze Generalny i Ministrze Sprawiedliwości Zbigniewie Ziobro!

Mając na względzie obowiązek określony w Art. 304 § 1. Kodeksu Postępowania Karnego, uprzejmie zawiadamiam o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa zdefiniowanego w Art. 248.4  Kodeksu Karnego /  Rozdział XXXI Przestępstwa przeciwko wyborom i referendum

Swoje podejrzenie opieram na analizie wyników cząstkowych i  końcowego wyniku Wyborów Prezydenta 2010, … oraz relacji ówczesnego Marszałka Sejmu Stefana Niesiołowskiego o  przecieku wyniku cząstkowego z godziny 11-stej, które odbiega od wyniku cząstkowego z tej samej godziny podanego przez PKW

  1. Niesiołowski  >  https://www.youtube.com/watch?v=y3pULo9SyRo
  2. Komunikat z 22:48 > http://www.prezydent2010.pkw.gov.pl/ALL/pliki/DOKUMENTY/komunikaty/Komunikat_g.2300_0407pl.pdf
  3. Komunikat z 00:58  > http://www.prezydent2010.pkw.gov.pl/ALL/pliki/DOKUMENTY/komunikaty/Komunikat_g.0110_0507pl.pdf

Ponadto analiza oficjalnego wyniku cząstkowego z godziny 00:58 podanego przez PKW, w porównaniu z wynikiem końcowym Wyborach Prezydenta 2010 , oraz wynikiem cząstkowym pośrednim wskazuje na „dosypanie” głosów jednemu z kandydatów po godzinie 00:58 w nocy po wyborach Prezydenta 2010.

W dalszej części maila skierowanego do Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro wysłanego mailem do biuro.podawcze@pg.gov.pl przedstawiłem wyliczenia i tabele potwierdzające podejrzenie.

Z treści UZASADNIENIA do POSTANOWIENIA z dnia 14 lipca 2016 r.  – Prokuratura Rejonowa warszawa Śródmieście sygn. akt PR 1 Ds 772.2016.IS – sporządzonego przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Ireneusza Szeląga, nie wynika, aby poza zaznajomieniem się (być może) z treścią mojego zawiadomienia, prokurator Ireneusz Szeląg powziął jakiekolwiek działania sprawdzające zasadność zawiadomienia o podejrzeniu przestępstwa.

Z braku odniesień, poza bardzo ogólnym i nieprecyzyjnym,  w UZASADNIENIU prokuratora Ireneusza Szeląga, do treści mojego zawiadomienia domniemywać można, że wydana decyzja “skrojona” została celowo, lub co najmniej prokurator Ireneusz Szeląg nie dopełnił swoich obowiązków.

W związku na wagę przedstawionych w zawiadomieniu z 16 kwietnia 2010 r. zarzutów, mając na względzie obowiązek określony w Art. 304 § 1.§ 2.§ 3. Kodeksu Postępowania Karnego, uprzejmie zawiadamiam o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa zdefiniowanego w Art. 248.4  Kodeksu Karnego przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Ireneusza Szeląga.

  • DZIAŁ VII Postępowanie przygotowawcze / Rozdział 34 Wszczęcie śledztwa

Art. 304. § 1. Każdy dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję. Przepis art. 191 § 3 stosuje się odpowiednio.

  • 2. Instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub Policję oraz przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa.
  • 3.  Zawiadomienie o przestępstwie, co do którego prowadzenie śledztwa przez prokuratora jest obowiązkowe, lub własne dane świadczące o popełnieniu takiego przestępstwa Policja przekazuje wraz z zebranymi materiałami niezwłocznie prokuratorowi.

Prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście, celowo lub w wyniku niedopełnienia swoich obowiązków, wydał POSTANOWIENIE godzące i działające “na szkodę interesu publicznego”  (Art. 231. § 1)  /  “rzeczą oskarżyciela publicznego jest udowodnienie, a rzeczą sądu ustalenie, iż naruszenia te stanowią w konkretnym wypadku działania na szkodę interesu publicznego zarówno w sferze przedmiotowej, jak i podmiotowej …”.  ///  Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Karna i Izba Wojskowa nr 2003 poz. 53

UZASADNIENIE

Prokurator Ireneusz Szeląg w swoim POSTANOWIENIU i jego  UZASADNIENIU  napisał, Cytat: ““odmówić wszczęcia śledztwa w sprawie zaistniałego w bliżej nieokreślonym dniu, / .. / , w Warszawie i innych miejscowościach, podjęcia przez bliżej niesprecyzowanych funkcjonariuszy publicznych, niesprecyzowanych czynności skutkujących sfałszowaniem wyborów wyborów prezydenckich” i “Zawiadomienie,  by stanowić podstawę zainicjowania procesu, winno tyczyć się konkretnych okoliczności i konkretnego zachowania, które można przypisać zindywidualizowanej osobie.

Treść zawiadomienia Jana Pisuckiego (*powinno być Józefa *JP), jest natomiast tak dalece lakoniczna, iż uniemożliwia przede wszystkim jakiego rodzaju zdarzenie zawiadamiający ma na myśli / … / wyłączając tym samym możliwość rozpoznania zgłoszonych okoliczności pod kątem naruszania dyspozycji któregokolwiek (z) przepisów rozdziału XXXI k.k. , typizującego przestępstwa przeciwko wyborom i referendom. ”. ***  / KONIEC CYTATU /

Już tylko pobieżny wgląd w zawiadomienie z 16 kwietnia 2016 r. pozwala udowodnić, że powyższe nie odpowiada prawdzie (*** można by się tu zastanawiać o poświadczeniu nieprawdy).

1.W moim zawiadomieniu bardzo dokładnie określono, że zawiadomienie dotyczy  Art. 248.4  Kto w związku z wyborami do Sejmu, do Senatu, wyborem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, wyborami do Parlamentu Europejskiego, wyborami organów samorządu terytorialnego lub referendum: 4) dopuszcza się nadużycia lub dopuszcza do nadużycia przy przyjmowaniu lub obliczaniu głosów, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

- Powyższe wyjaśnia kto mógł się dopuścić przestępstwa “z zawiadomienia” – prokurator Ireneusz Szeląg z nieznanych mi przyczyn, nie uwypuklił w swojej decyzji o co dokładnie chodzi.

  1. Do zawiadomienia załączono link do nagrania YouTube kanału Gazeta.pl pt. “Niesiołowski: Już myślałem, że na starość czeka mnie emigracja” (Pkt.1 zawiadomienia),  w którym słyszymy następujące słowa rozemocjonowanego, ówczesnego marszałka Sejmu, Stefana Niesiołowskiego, Cytat:  “Teraz to się do końca wahało. Ja miałem o jedenastej przeciek, Kaczyński prowadzi 56 … nie, 54.46 / Ja myślę Boże! No katastrofa, ja muszę wyjeżdżać chyba. Na starość mnie czeka emigracja.” / KONIEC CYTATU /
  1. Pkt.2. Zawiadomienia przedstawiał link do dokumentu PKW z 4 lipca 2010 r. z wynikami z godziny 22:48 (godzina komunikatu 23:00), konferencji prasowej Państwowej Komisji Wyborczej, mającej miejsce w siedzibie PKW w Warszawie.  W konferencji udział wzięli: Przewodniczący PKW: Stefan Jaworski (były sędzia Trybunału Konstytucyjnego; Zastępca Przewodniczącego PKW: Jan Kacprzak; Członkowie PKW: Maria Grzelka i Andrzej Mączyński.

O godzinie 23:00 (jedenastej) przedstawili oni cząstkowe wyniki wyborów, stan na 22:48 4 lipca 2010 r., …. na godzinę jedenastą, o której marszałek Niesiołowski mówił, Cytat: “Ja miałem o jedenastej przeciek, Kaczyński prowadzi 56 … nie, 54.46”

W komunikacie PKW z godziny jedenastej 4 lipca 2010 r. członkowie PKW ogłosili, że na godzinę 22:48 Kaczyński przegrywa z wynikiem 49.39% (Komorowski 50.61%)

Rozbieżność między przeciekiem z relacji Niesiołowskiego, a komunikatem PKW z tej samej godziny wynosiła więc około 5 pkt. procentowych, i wskazywała, że o godzinie jedenastej 4 lipca 2010r. w siedzibie PKW w Warszawie doszło do sfałszowania wyników Wyborów Prezydenta 2010.

Dalsze badania wyniku wyborów, w tym rozłożenie głosów ogłaszane w dalszych komunikatach, potwierdzają że faktycznie do sfałszowania Wyborów 2010 doszło.

Zadaniem prokuratora Ireneusza Szeląga, z urzędu, powinno być doprowadzenie do przesłuchania obecnego posła Stefana Niesiołowskiego, oraz dotarcie do wydruków komputerowych PKW z godziny jedenastej 4 lipca 2010 r., i skonfrontowanie tych wydruków z relacją posła Niesiołowskiego, i komunikatem PKW.

Jeśli ja to zauważyłem i na to teraz wskazuję, a jestem osobą (chyba)  mniej “zmyślną” niż prokurator Ireneusz Szeląg, to i On powinien to też zauważyć. Jeśli z jakiegoś powodu doskwierała mu wtedy “pomroczność jasna”, i nic nie mógł w przesłanych dokumentach dostrzec,, miał obowiązek zapytać co ja w nich widzę, czego On nie zauważa.

Jeśli nie przesłał zapytania, świadczy to o tym, że widział co powinien zauważyć, nie jest przecież osobą niewidzącą (albo może jest jak Prezes TK Rzepliński?). Jeśli widział, i nie zreferował tego co widzi w swoim POSTANOWIENIU, oznacza to, że albo nie zreferował tego celowo, albo w sposób rażący nie dopełnił swoich obowiązków.

Można zrozumieć, że prokurator nie był w stanie, samodzielnie zinterpretować przesłanych tabel z wynikami “prostych działań matematycznych”, o których pisałem w zawiadomieniu, i o których wspominał prokurator Ireneusz szeląg w UZASADNIENIU do swojego nierzetelnego, moim zdaniem,  POSTANOWIENIA. Jeśli nie potrafił przesłanych mu wyliczeń samodzielnie zinterpretować, powinien przesłać zapytanie co z tych wyliczeń wynika. – Nie przesłał zapytania w tej sprawie, a z UZASADNIENIA jego POSTANOWIENIA nie wynika, aby zasięgnął jakiejkolwiek opinii w tej materii, lub przedsięwziął jakiekolwiek inne czynności do sprecyzowania o czym, i czy o czymkolwiek one świadczą. Wygląda na to, że poprzestał On na obejrzeniu przesłanego zawiadomienia, i napisaniu POSTANOWIENIA mijającego się z faktami zawartymi w moim zawiadomieniu z dnia 16 kwietnia 2016 r., a wydaje się nawet, że być może nawet ogólny opis tego co rozpatrywał, z nazwaniem mojego zawiadomienia “dalece lakonicznym”, miało za zadanie ukrycie czego, i kogo zawiadomienie w swojej istocie dotyczy – świadczyło by o tym brak wymienienia przecieku, i osoby ówczesnego marszałka Sejmu Stefana Niesiołowskiego.

W świetle przesłanych w zawiadomieniu dokumentów, można więc domniemywać, że prokurator Ireneusz nie wszczynając śledztwa w sprawie, dopuścił się niedopełnienia obowiązków, lub w sposób świadomy tych zaniechań dokonał, działając na szkodę interesu publicznego z Art. 231. § 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

To tyle jeśli chodzi o ZAWIADOMIENIE O POPEŁNIENIU PRZESTĘPSTWA z Art. 231. § 1.

dotyczącego osoby prokuratora Ireneusza Szeląga.

W dalszej części przedstawię nowsze wersje tabel, i “ekspertyzę”, wraz z komentarzem dotyczącym i dowodzącym, że do sfałszowania Wyborów Prezydenta 2010 jednak doszło, i oczekuję, że do wszczęcia śledztwa w tej sprawie z urzędu jednak dojdzie.

Rozwianie wątpliwości co do tego, czy przedterminowe Wybory Prezydenta 2010, będące wynikiem tzw. Katastrofy Smoleńskiej (a być może zamachu), którą prokurator Ireneusz Szeląg chyba osobiście badał (jeśli to ta sama osoba), jest ważniejsze od wyjaśnienia technicznych przyczyn samej katastrofy. –  Podstawą twierdzenia jest to, że gdyby okazało się, że tragedia smoleńska była zamachem, sfałszowanie Wyborów Prezydenta 2010 s mogło być potencjalnym motywem zamachu, a ustalenie kto stał za fałszerstwem wyborczym mogło by pomóc w ustaleniu sprawców ewentualnego zamachu w Smoleńsku, i przyczyn sprawczych tragedii narodowej z 10 kwietnia 2010 r.

Wyjaśnienie, lub nie, tego czy Wybory Prezydenta 2010 zostały sfałszowane, i przez kogo, ma też, lub może mieć konsekwencje polityczne na sytuację  zewnętrzną, i wewnętrzną Polski, a ta jak wiemy nie jest najlepsza, i co najciekawsze dotyczy sporu sędziów Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, i NSA, którzy mają swoich oddelegowanych członków w Państwowej Komisji Wyborczej, ustawowo odpowiedzialnej za ustalanie wyników wyborów, w tym kwestionowanego wyniku Wyboru Prezydenta 2010.

Scedowanie decyzji Panu prokuratorowi (płk.?) Ireneuszowi Szelągowi, z zawiadomienia z dnia 16 kwietnia 2016, w sprawie czy Wybory Prezydenta 2010 zostały sfałszowane, czy nie,  które faktycznie na pierwszy rzut oka mogło wyglądać na “astronomiczną bzdurę”, a zarazem odmowa wszczęcia śledztwa w wymienionej sprawie, pomimo bardzo wiarygodnych poszlak popełnienia przestępstwa, wydaje mi się, albo próbą zakpienia sobie przez obecnych zwierzchników z prokuratora Szeląga, albo celowym działaniem bardzo wpływowych ośrodków władzy politycznej, które “oddały” sprawę w ręce, chyba (niezbyt) zasłużonego prokuratora (od sprawy Smoleńska?), być może po to, aby sprawę “utrącić” – na to mi to wygląda.

Z poważaniem

Józef Pisucki

Opublikowano za: https://docs.google.com/document/d/1ZzZXz-dtv_7B6zg_9_Yv8bJ0Y_WACkcAKbnEcQ1yIbM/edit

Wypowiedz się