Czy państwem totalitarnym jest PRL z okresu 1956-1989 czy III RP? – List otwarty Stowarzyszenia Żołnierzy Zawodowych w Stanie Spoczynku i Rezerwy oraz Członków Ich Rodzin

Potomkowie żydokomunistów (określanych jako „resortowe” i „pokrewne” dzieci, nazwani też przez Leszka Misiaka „prawicowymi dziećmi IV RP”) rządzący w III RP, zrównują okres Komunizmu  Wojennego ( wrzesień 1939-1941 i 1944-1956), kiedy ich przodkowie krwawo wdrażali komunizm w Polsce i wobec Polaków, z okresem socjalizmu w latach 1956 – 1989. W tym okresie Polacy pod rządami Gomułki, Gierka i Jaruzelskiego systematycznie zwiększali swój liczebny i jakościowy udział we władzy PRL. Doprowadzono do repolonizacji Wojska Polskiego i służb specjalnych,  co środowiska żydowskie w kraju i zagranicą okrzyczały jako antysemityzm.

Polacy lecząc wojenne rany odbudowali gospodarkę i infrastrukturę ze zniszczeń wojennych, stworzyli warunki dla demograficznego i społecznego  rozwoju narodu, zlikwidowali analfabetyzm, stworzyli efektywny system oświaty i nauczania, rozwinęli szeroką gamę gałęzi przemysłu.

Nic dziwnego, że taki obrót sprawy dla dotychczasowych ciemiężców tracących swe wpływy  stawał się trudnym do zaakceptowania. Coraz liczniej emigrowali, znajdując schronienie w państwach Europy Zachodniej i Ameryki. Ale nie znaczyło to, że Polska przestała ich interesować jako miejsce swoich interesów.

Zostało to przerwane i unicestwione układami Okrągłego Stołu, podobnie jak rozwój polskiej gospodarki należącej do Polaków.

Zrównanie okresów: zbrodniczego Komunizmu Wojennego ( wrzesień 1939-1941 i 1944-1956) z okresem socjalizmu z „ludzką twarzą” ( 1956 – 1989) jest po to, żeby ukryć zbrodnie żydowskiego UB i NKWD oraz ludobójstwo band banderowskich kierowane z dużym udziałem przez żydów (czyli dyktatury etnicznej mniejszości nad obywatelami pozostałego pochodzenia etnicznego).

W rezultacie takiego stanu rzeczy w okresie Komunizmu Wojennego wymordowano kilkaset tysięcy Polaków. Wliczyć tu należy wywiezionych do gułagów na Syberię, którzy nie wrócili. Doborem osób i wywózką kierowały także osoby pochodzenia żydowskiego i sowieckie NKWD składające się w 84 % z żydów: w połowie polskich i w połowie rosyjskich.

Potomkowie żydokomuny stali się ideologami neoliberalizmu i powstania III RP, tak jak ich przodkowie byli ideologami wdrożenia w Polsce Komunizmu Wojennego, który był budowany na syjonistycznych i rasistowskich zasadach tzw. narodu wybranego według autorów Biblii. Tych obecnych potomków żydokomuny, wywodzących się w największym stopniu z KSS KOR, można określić jako komunoliberałów. Kolejne ekipy rządzące w Polsce od 1989 r., były w dużej części potomkami żydokokomuny. 

Komunoliberałowie nie odbierali członkom swoich rodzin emerytur i rent, jak i orderów, mieszkań i innych formalnych oraz nieformalnych przywilejów, wstrzymując te działania do momentu, aż tamta generacja wymarła. Tym którzy wyjechali z obawy przed rozliczeniem do Izraela ( np. superzbrodniarz Morel na zdjęciu) lub innych krajów, cały czas wypłacali i wypłacają emerytury znacznie wyższe niż Polakom w kraju.

Żydzi MorelTen żydowski superzbrodniarz zamordował własnoręcznie strzelając w tył głowy 4000 ludzi, głównie Polaków w obozie koncentracyjnym w Jaworznie, po wojnie, w okresie Komunizmu Wojennego !!!

Największy żydowski zbrodniarz – Jakub Berman –  faktycznie rządzący Polską, dożył na emeryturze do 1984 r. W zajmowanym przez niego, w czasach żydokomuny, pałacyku w Otwocku, odkopano w parku na początku lat dziewięćdziesiątych blisko 400 szkieletów torturowanych i bestialsko pomordowanych Polaków, przede wszystkim kobiet. Informacja ta pochodzi od prof. Kwiatkowskiej – matki ministra Boniego, której mąż był współuczestnikiem tych zbrodni.

Nieżyjący wujowie „naczelnika” byli wysokimi rangą: prokuratorem i sędzią wojskowym w tamtym czasie, którzy m.in. wysłali na „tamten świat” rotmistrza Pileckiego. Także rodzina Adama Michnika i wielu innych reformatorów zasłużonych w likwidacji PRL-u i stworzeniu III RP, mają ogromne zasługi w wyżej wymienionym zbrodniczym procederze.

Po śmierci Stalina zamordowanego przez żyda Berię ( zabito go m.in. dlatego, że uznał za konieczne ograniczenie zakresu władzy i wpływu na władzę żydokomuny w państwach socjalistycznych)nastąpiło pozbawienie życia tego  wszechwładnego szefa NKWD przez marszałka Żukowa ( kiedy Beria postanowił zjednoczyć państwo Niemieckie w granicach z 1937 r.).  ,

Przez powyższe Rosjanie uzyskali przewagę militarną nad ich własną  żydokomuną w ZSRR. Efektem tych wydarzeń było otrucie żyda, prezydenta RP – Bieruta w Moskwie (maszynistę dowożącego pociągiem oficerów polskich i rosyjskich  do kaźni straceń w Katyniu w 1940 r.) co stworzyło warunki do odwilży w Polsce i dojście do władzy Władysława Gomułki, dzięki poparciu kilkuset tysięcznej demonstracji na Placu Defilad przed Pałacem Kultury w Warszawie w 1956 r.

Przyczyną uwięzienia Władysława Gomułki w okresie Komunizmu Wojennego przez Żydokomunę było:

  • Sprzeciwienie się i uniemożliwienie przeprowadzenia zbrodni ludobójstwa przez Jakuba Bermana i żydowskie UB, poprzez fizyczną eksterminację około 1 miliona polskich chłopów, sprzeciwiających się kolektywizacji wsi ( nie należy mylić kolektywizacji ze spółdzielczością ).

  • I uniemożliwienie podobnego sposobu „rozwiązania problemu” z byłymi żołnierzami Armii Krajowej.

Od 1956 r. Polacy stopniowo odzyskiwali swoje miejsce w sprawowaniu władzy w Polsce, czego objawem było to, że skala morderstw i skrytobójstw zmalała prawie do zera.  

Działania Władysława Gomułki, Edwarda Gierka i Wojciecha Jaruzelskiego doprowadziły do desemityzacji, a tym samym repolonizacji Wojska Polskiego i służb specjalnych, a także innych struktur państwowych. Otworzyło to drogę do awansu społecznego Polaków w ramach tych struktur.

Według oskarżeń przedstawicieli solidarności, w okresie 1980 – 1989 r. dokonano około 100 zabójstw, przypisywanych ówczesnej władzy PRL, których nie był w stanie udowodnić tej władzy, Jan Maria Rokita, który wyjaśniał z ramienia Sejmu RP sprawy okoliczności tych zgonów.

W przypadku kopalni wujek zginęło 9 górników. W porównaniu do II RP, nie wspominając o okresie Komunizmu Wojennego, przy akcjach tłumienia strajków i demonstracji bezrobotnych  ginęły dziesiątki, a nawet setki ludzi w trakcie poszczególnych akcji. W samym zamachu majowym 1926 r. przeprowadzonym przez żydomasonerię z Piłsudskim na czele, zginęło według danych oficjalnych 397 żołnierzy, a około 1200 zostało rannych.

Mimo braku dowodów na przypisanie zabójstw ówczesnej władzy, eksploatowano martyrologię: demonstracjami, mszami i innymi rocznicami.

Nie można wykluczyć, że wiele tych  zbrodni obciąża tych, którzy chcieli dorwać się do władzy.  Przykładem może być zamordowanie ks. Jerzego Popiełuszki. Jak ujawnia Albin Siwak w ostatniej swojej książce, na podstawie odtajnionych dokumentów, decyzja o złożeniu go na „ołtarzu ofiarnym Solidarności” zapadła w Ambasadzie Amerykańskiej wśród samych żydów m.in.: Zbigniewa Brzezińskiego, biskupa Orszulika, arcybiskupa Dąbrowskiego ( kardynał Glemp odmówił poparcia tej decyzji). Ponieważ jak stwierdził Brzeziński suma pieniędzy za zamordowanie nie grała roli, więc wynajęto ludzi z MSW do zatrzymania księdza Popiełuszki tym, którzy tą zbrodnie wykonali. Nie można wykluczyć dokonania tej zbrodni przez rezydentów zachodnich wywiadów, co potwierdza wyraźna niechęć władz III RP i środowisk potomków żydokomuny do ustalenia tego, kto faktycznie dokonał tej zbrodni.
Jak z powyższego widać obecne obniżenie emerytur wojskowych i służb specjalnych jest uderzeniem w Polaków, którzy:
  • zapracowali na emerytury w PRL, w celu obarczenia ich odpowiedzialnością  za zbrodnie Żydów w okresie Komunizmu Wojennego;
  • opowiadali się i opowiadają za istnieniem Państwa Polskiego w bezpiecznych, uznanych międzynarodowo granicach,
  • stali na straży integralności Terytorium Państwa Polskiego;
  • stali na straży bezpieczeństwa Polaków.

Kolejnym celem jest pauperyzacja tej grupy społecznej, ponieważ posiada dużą wiedzę o istniejących i planowanych zagrożeniach wewnętrznych i zewnętrznych i nie pozwoliłaby na użycie żołnierzy do tłumienia niepokojów społecznych

Podjęte aktualnie działania  polityczne w sprawie obniżenia emerytur żołnierzom  i  funkcjonariuszom służb mundurowych jest uderzeniem w tych w Polaków, którzy rozpoczęli  swą służbę przed transformacją ustrojową (w latach PRL –u), tych którzy po roku 1989 poddali się i pomyślnie przeszli weryfikację, złożyli nową przysięgę wojskową i przez kilkanaście lat lojalnie służyli Państwu i Narodowi Polskiemu, nabywając prawo do emerytury (renty rodzinnej) określonej dla służb mundurowych. 

Jest to także zsynchronizowane z dopinanym prawem szybkiej procedury eksmisji z mieszkań na bruk, bez zapewnienia mieszkania zastępczego, w przypadku zbliżającego kryzysu ekonomicznego.  Ten proceder dotknie wszystkie grupy Polaków, w celu umożliwienia odblokowania akcji reprywatyzacji. Podobną akcję przeprowadzono wobec Polaków  w latach 1945-1956.

Poniższy List Stowarzyszenia Żołnierzy Zawodowych w Stanie Spoczynku i Rezerwy oraz Ich Rodzin do władz III RP w sprawie o obniżenia  emerytur tej grupy mundurowej, dowodzi pełnej niezgodności tej Ustawy z Konstytucją i sejmowymi procedurami uchwalania prawa, co wskazuje , że obowiązuje w Polsce zupełnie inna jurysdykcja prawna, nadrzędna nad prawem polskim.

Większość uchwalonych ustaw od początku transformacji ustrojowej jest niezgodna z obydwoma obowiązującymi w tym okresie Konstytucjami. W przypadku obowiązującej Konstytucji stwierdził to także były wicepremier Grzegorz Kołodko w swojej książce „Ćwierćwiecze Transformacji”.

Warto pamiętać, że obowiązująca w Polsce wykładnia prawa ma charakter talmudyczny, a przy tworzeniu prawa używana jest składnia i semantyka językowa z języka jidysz. Ta składnia i semantyka powoduje jego niespójność i nieścisłość, daje pole do swobodnych i niespójnych interpretacji, pozbawiania praw nabytych jak np. obniżenia emerytur  wojskowych i ich rodzin.   

Podsumowując należy stwierdzić, że dzisiaj ogranicza się i pozbawia uprawnień emerytalnych zawodowych wojskowych i ich rodziny, a jutro będzie się pozbawiać tych uprawnień  kolejne grupy Polaków np. w pierwszej kolejności rolników indywidualnych, następnie leśników, budowlańców, przedsiębiorców, nauczycieli, pracowników administracji, lekarzy, spółdzielców, górników, hutników, stoczniowców, …. – oni też służyli „totalitarnemu państwu”!!!

 

Redakcja KIP

 

 STOWARZYSZENIE ŻOŁNIERZY ZAWODOWYCH w STANIE SPOCZYNKU i REZERWY oraz ICH RODZIN

 

Warszawa 12 lutego 2017 r.

Egz. nr ……

Pan Andrzej DUDA

PREZYDENT RP – ZWIERZCHNIK SIŁ ZBROJNYCH.

Stowarzyszenie Żołnierzy Zawodowych                                                                                                            w Stanie Spoczynku                                                                                                                                                    iRezerwy  oraz Ich Rodzin                                                                                                                                    (adres do korespondencji w stopce)

Dotyczy:

Projektu “Ustawy o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin (Dz.U. z 1994 r., nr 10, poz. 36 ze zm.)” – Druk Sejmowy nr 1105.

  „Prawa nabyte muszą być chronioneAndrzej Duda (wrzesień 2015 r.)

  „Prawo  silniejszego jest najsilniejszym bezprawiem”– „Ubi ius incertum, ibi ius nullum”

„Gdzie prawo niepewne, tam nie ma prawa” Marie von Ebner-Eschenbach

Do wiadomości i prawnego wykorzystania:

  1. Pani Beata SZYDŁO, Prezes RM.
  2. Pan Marek KUCHCIŃSKI, Marszałek Sejmu RP.
  3. Pan Stanisław KARCZEWSKI, Marszałek Senatu RP.
  4. Pan Adam  BODNAR, Rzecznik Praw Obywatelskich.
  5. E. gen. bryg. Józef GUZDEK, Biskup Polowy Wojska Polskiego.
  6. Związki i stowarzyszenia byłych Żołnierzy Zawodowych oraz pozostałych służb mundurowych.

APEL

Działając na podstawie opinii członków Stowarzyszenia oraz żołnierzy zawodowych będących w służbie, a także organizacji innych służb mundurowych,

Stowarzyszenie apeluje do Pana Prezydenta o:

  1. niepodpisywanie ustawy w przypadku jej uchwalenia przez Sejm RP;
  2. skierowanie jej do ponownego procedowania z zachowaniem zasad poprawnej legislacji w związku z domniemanym naruszeniem przez jej treść prawa określonego następującymi przepisami Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: 1, Art. 2; Art. 26, Art. 30, Art. 31ust. 3; Art. 32, Art. 37, Art. 42 ust. 3, Art. 46, Art. 64 ust. 2, Art. 82, Art. 83, Art. 85 ust. 1 i 2

w związku z rażącymi naruszeniami prawa w trakcie prac legislacyjnych nad projektem op. cit,  ustawy, a w szczególności:

  • Zasady zaufania do państwa i tworzonego przez nie prawa – zał. nr 1.
  • Zasady ochrony praw  nabytych ( 2 Konstytucji) – zał. nr 2.
  • Zasady równości wobec prawa ( 32 ust. 1 Konstytucji) – zał. nr 3
  • Wymogów należytego zabezpieczenia społecznego ( 67 ust. 1, art. 69 oraz art. 71 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 2 Konstytucji) – zał. nr 4.
  • Zasady poprawnej legislacji ( 2 Konstytucji) – zał. nr 5.
  • Zasady domniemanej niewinności i skazywania (karania) prawomocnym wyrokiem niezawisłego sądu ( 42 i art. 45 ust. 1 Konstytucji) – zał. nr 6.
  • Zasady trójpodziału władzy ( 10 Konstytucji).

Panie Prezydencie.

17 października 1997 roku weszła w życie nowa Konstytucja RP uchwalona przez Zgromadzenie Narodowe i zatwierdzona w referendum przez Suwerena. Przepisy przejściowe ustawy Zasadniczej nakazały Radzie Ministrów przedstawienie projektów ustaw niezbędnych do stosowania Konstytucji. Art. 236 ust. 1 brzmi:  „W okresie 2 lat od dnia wejścia w życie Konstytucji Rada Ministrów przedstawi Sejmowi projekty ustaw niezbędnych do stosowania Konstytucji.”

Do obecnej chwili nie wykonano powyższego nakazu!

Te same przepisy przejściowe w Konstytucji RP nie zachowały uchwały o tytule „Regulamin Sejmu z 30 lipca 1992 roku”. Pomimo to jest w obiegu prawnym.

Obecne organy władzy publicznej wraz z politykami szczycą się, że żyjemy w państwie prawa, a nasze państwo jest państwem demokratycznym.

W rzeczywistości jest tak:

  • Sejm w trakcie procedowania nad ustawami posługuje się regulaminem Sejmu z 30 lipca 1992 r. uchylonym przez Konstytucję RP z 2 kwietnia 1997 r. Ale to nie przeszkadzało go wielokrotnie nowelizować. W związku z powyższym ustawy uchwalane po wejściu w życie Konstytucji RP są nieważne. Art. 112 brzmi: „Organizację wewnętrzną i porządek prac Sejmu oraz tryb powoływania konstytucyjnych i ustawowych obowiązków organów państwowych wobec Sejmu określa regulamin Sejmu uchwalony przez Sejm.”
  • Ministrowie działają na podstawie innych aktów prawnych niż ustawy. Art. 149 ust. 1 Konstytucji RP brzmi: ”Ministrowie kierują określonymi działami administracji rządowej lub wypełniają zadania wyznaczone im przez Prezesa Rady Ministrów. Zakres działania ministra kierującego działem administracji rządowej określają ustawy.
  • Zgodnie z art. 178 ust.1: „Sędziowie w sprawowaniu swego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji i ustawom.” Tymczasem sędziowie działają na podstawie rozporządzeń i zarządzeń, co jest niedopuszczalne.

Powyższe świadczy, że państwo polskie nie ma nic wspólnego z państwem prawa.

To państwo, rzekomo demokratyczne, poprzez nieratyfikowanie art. 4 ust. 1 Europejskiej Karty Społecznej w 1997 r., pozbawiło swoich Obywateli najniższej pensji na poziomie 60% średniej krajowej lub w danej gałęzi gospodarki.

To państwo pozbawiło Obywateli możliwości dochodzenia swoich praw wynikających z Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej przed ETPCz. Dotyczy to Tytułu IV „Solidarność”.

Panie Prezydencie.

Zanim pod propagandowym płaszczykiem rozliczenia „zdrajców i oprawców” służących „totalitarnemu państwu” oraz tym, którzy „pracowali dla sowieckiego, totalitarnego systemu i umacniali go”[1]:

  • dokonana zostanie grabież świadczeń emerytalno-rentowych Obywateli, którzy wiernie służyli Ojczyźnie stworzonej przez dzisiejszych sojuszników na Konferencji w Jałcie w lutym 1945 r.,
  • przyznane zostaną obecnemu ministrowi Obrony Narodowej uprawnienia władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej razem – novum w państwie demokratycznym, a norma w państwie totalitarnym (sic!),

proponujemy:

  1. Spowodować, aby zrealizowano konstytucyjne nakazy dot. stworzenia właściwych podstaw prawnych funkcjonowania państwa, aby nie było ono tylko „na papierze”.
  2. Przywrócić Obywatelom należne prawa wynikające z Konstytucji, traktatów, konwencji i umów międzynarodowych.
  3. Przywrócić byłym żołnierzom zawodowym i funkcjonariuszom innych służb mundurowych, właściwy szacunek i dotrzymać konstytucyjnie gwarantowanej im rekompensaty (nie przywilejów!!!) za trud służby zgodnej ze złożoną przysięgą i przepisami prawa stworzonymi przez polityków.

Realizacja powyższych propozycji przynajmniej w części przywróci ład w cywilizowanym kraju, za jaki Polska ma zamiar uchodzić.

Załączniki: jak w treści pisma – tylko adresat.

Egz. nr 1        – Pan Andrzej DUDA.

Egz. nr 2         – Pani Beata SZYDŁO, Prezes RM.

Egz. nr 3         – Pan  Marek KUCHCIŃSKI, Marszałek Sejmu RP.

Egz. nr 4          – Pan  Stanisław KARCZEWSKI, Marszałek Senatu RP.

Egz. nr 5          – Pan  Adam  BODNAR, Rzecznik Praw Obywatelskich.

Egz. nr 6          – J.E. gen. bryg. Józef GUZDEK, Biskup Polowy Wojska Polskiego.

Egz. nr 7 i 8      – Związki i stowarzyszenia byłych Żołnierzy Zawodowych oraz pozostałych służb mundurowych oraz Media – powiadomienie drogą elektroniczną.

Prezes Stowarzyszenia                                                      Wiceprezes ds. Organizacyjnych

   Tomasz Gumienny                                                             Leszek Szymański

Zał. nr 1

  1. Zasada zaufania do państwa i tworzonego przez nie prawa

W systemie wartości: demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucjizasada ochrony zaufania do państwa  i stanowionego przez nie prawa zajmuje nadrzędne miejsce (wyr. TK z 18 grudnia 2002 r., sygn. K 43/01).

Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie przypominał, iż zasada zaufania do państwa      i stanowionego przez nie prawa opiera się na wymaganiu pewności prawa, a więc takim zespole cech przysługujących prawu, które zapewniają jednostce bezpieczeństwo prawne; umożliwiają jej decydowanie o swoim postępowaniu na podstawie pełnej znajomości przesłanek działania organów państwowych oraz konsekwencji prawnych, jakie jej działania mogą pociągnąć za sobą (wyr. TK z 20 stycznia 2010 r., sygn. Kp 6/09).

Nie zasługuje na zaufanie prawodawca, który po raz  kolejny (czwarty)   obniża świadczenia emerytalne pewnej grupie osób oraz pozbawia inwalidów całości lub istotnej części otrzymywanego świadczenia.       

Pierwsze drastyczne obniżenie naszych emerytur i rent miało miejsce   pod rządami koalicji UD/UW-PSL w 1994 roku mocą ustawy z dnia 10 grudnia 1993 roku o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin (Dz.U.z 1994 roku, nr 10,poz. 36), a którą objęto również tych byłych żołnierzy zawodowych, którzy już byli na emeryturach i rentach.

Drugie drastyczne obniżenie świadczeń (jako praw majątkowych) miało miejsce pod rządami AWS z dniem 1 stycznia 1999 roku mocą ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 1999 roku nr. 162, poz.1118). Dokonano tego rozkazem pułkownika Ryszarda Chyrzyńskiego – dyrektora DE MON –   z rażącym naruszeniem art. 1 oraz art. 186 tejże ustawy, jak również z rażącym naruszeniem Wyroku TK 5/99 z dnia  22 czerwca 1999 roku.

Trzecie drastyczne obniżenie świadczeń zostało dokonane poprzez nie przeliczenie nam grup uposażenia z dniem 1 lipca 2004 roku.

Anonimowy (sic !!!)  Projekt narusza zasadę zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa (art. 2 Konstytucji).

Nie powinno ulegać wątpliwości, iż w obecnym brzmieniu Projektu, jego adresaci są karani po raz czwarty (1993, 1999, 2004 r.) z naruszeniem zasady prawa słusznie nabytego, jak również zasady nie działania prawa wstecz I to na domiar – bez wyroków skazujących za popełnione przestępstwo.

Anonimowy Ustawodawca wprost założył, że wszyscy żołnierze  odbywający służbę zawodową przed 1990 rokiem byli przestępcami oraz zbrodniarzami i że nie należą im się żadne ustawowe „przywileje”.

A to domniemanie projektodawcy może być obalone tylko   w jednym, przypadku, mianowicie gdy były żołnierz zawodowy lub wdowa  po nim  udowodni,   że działał na rzecz “niepodległości Państwa”; parafrazując, choć to nie miejsce na żarty: udowodni, że nie jest przysłowiowym wielbłądem.  A zatem Projekt  odwraca konstytucyjną zasadę domniemania niewinności – w tym wypadku to emeryt/rencista wojskowy (schorowany  i w podeszłym wieku)  musi udowodnić brak winy, bo jeśli tego nie zrobi; przyjmuje się, że jest winny.

Obniżenie emerytury po raz czwarty, jest działaniem czysto represyjnym i nosi znamiona totalitaryzmu.

Znamienne tu są wcześniejsze wypowiedzi polityków PO:

  1. Bronisław Komorowski – jako Marszałek Sejmu RP:                                       „Jestem dumny z tego, że jako szef odebrałem emerytury generałom”
  2. Bogdan Klich – jako minister Obrony Narodowej:                           “Wy służyliście innej Ojczyźnie” – Żagań 2009 rok;
  3. Cezary Tomczyk – poseł z ramienia PO:                                   “Trybunał w Norymberdze pokazał, jak należy traktować prawa nabyte żołnierzy”

Służba na rzecz „totalitarnego państwa”,  a więc Państwa, w którym Wasi rodzice,  jak i Wy sami (politycy) spokojnie dorastaliście, studiowaliście, a wasi Rodzice robili kariery naukowe i  zawodowe.

Czy jako politycy sami oddacie dyplomy, uzyskane w  państwie totalitarnym?

Czy odbierzecie dyplomy, tytuły i stopnie naukowe swoim Rodzicom?

Oddacie majątki zgromadzone pod rządami “totalitarnego państwa”??

A jakiemu Państwu służyli sędziowie i prokuratorzy (filary każdego państwa, w tym i “totalitarnego”?

Projekt obejmuje istotne obniżenie świadczeń emerytalno-rentowych oraz rent rodzinnych w związku z pełnieniem służby w  Wojsku Polskim. Przypominamy Polska była  uznawana przez ONZ, a obecnie nazwa się to państwo  “totalitarnym państwem” Nasze  Państwo utworzyli w Jałcie rzekomo nasi sojusznicy za Naszymi plecami.

Projekt zakłada  jednolity dla wszystkich adresatów ustawy górny limit świadczenia w wysokości miesięcznej kwoty odpowiedniego świadczenia wypłacanego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych z FUS, tj. przeciętnej emerytury, przeciętnej renty lub przeciętnej renty rodzinnej, pomimo że nigdy (w większości) nie podlegaliśmy pod regulacje Systemu Ubezpieczeń Społecznych (SUS) oraz nie płaciliśmy składek na ubezpieczenie społeczne.

                                                                                                                                               Zał. nr 2

  1. Zasada ochrony praw nabytych (art. 2 Konstytucji)

Zgodnie z ustalonym orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego  w sferze praw emerytalno-rentowych zasadą ochrony praw nabytych objęte są zarówno prawa nabyte w drodze skonkretyzowanych decyzji, przyznających świadczenia, jak i prawa nabyte in abstracto zgodnie   z ustawą przed zgłoszeniem wniosku o ich przyznanie. A nasze świadczenia emerytalno-rentowe zostały ustalone w drodze skonkretyzowanych ostatecznych decyzji administracyjnych, a które to decyzje nie były zaskarżane ani unieważniane

Z zasadą demokratycznego państwa prawa wiąże się zasada ochrony praw słusznie nabytych, której treść i sens wielokrotnie był przedmiotem rozważań Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem Trybunału treścią zasady praw nabytych jest zakaz stanowienia przepisów arbitralnie odbierających lub ograniczających prawa podmiotowe przysługujące jednostce lub innym podmiotom prywatnym występującym w obrocie prawnym. Zarówno w poprzednim jak i w aktualnym stanie prawnym zasada ochrony praw nabytych wywodzona jest z ogólnej zasady państwa prawnego, na równi z dwiema innymi fundamentalnymi zasadami ustrojowymi:

–  państwa demokratycznego

–  państwa sprawiedliwego.

Zasady te są obecnie wyrażone w art. 2 Konstytucji RP.  Zasadą ochrony praw nabytych objęte są zarówno prawa nabyte  w drodze skonkretyzowanych decyzji przyznających świadczenia, jak i prawa nabyte in abstracto zgodnie z ustawą przed zgłoszeniem wniosku o ich przyznanie.

Z zasadą państwa prawnego wiąże się ściśle zasada praworządności, która mówi,  że działanie organów państwowych może być wykonywane wyłącznie w oparciu                    i w ramach kompetencji przyznanych prawem. A w przypadku cytowanego Projektu, ta zasada jest naruszona poprzez:

  • nadanie dyrektorom organów emerytalnych uprawnień lustracyjnych;
  • nadanie ministrowi ON uprawnień ustawodawcy, wykonawcy i sędziego.

 

Zał. nr 3

  1. Zasada równości wobec prawa (art. 32 ust. 1 Konstytucji)
  1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.

Równość wobec prawa – norma konstytucyjna wymagająca, aby prawodawstwo traktowało na równi osoby znajdujące się w podobnej sytuacji. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej zabrania m.in. dyskryminowania lub wprowadzania szczególnych uprawnień dla osób ze względu na płeć, urodzenie,  rasęnarodowośćwykształceniezawód i wyznanie.

Zasada: „Wszyscy są równi wobec prawa”, oznacza równość w odniesieniu do praw i wolności wszystkich podmiotów prawa.

(M. Chmaj, Równość wobec prawa i  zakaz dyskryminacji, [w:] Konstytucyjne wolności i prawa w Polsce. Zasady ogólne, t. I, red. M. Chmaj, Kraków 2002, s. 126).

W literaturze z zakresu prawa konstytucyjnego ugruntował się pogląd, że norma prawna zawarta w art. 32 Konstytucji stanowiąca, że wszyscy są równi wobec prawa, jest zasadą prawa i ma charakter lex generalis, zatem obowiązuje wobec wszystkich podmiotów prawa, poddanych polskiej jurysdykcji, to jest zarówno wobec osób fizycznych, jak i prawnych , a nadto oznacza zarówno równość praw, jak i równość w prawie. Taką interpretację tego przepisu Konstytucji podziela także Trybunał Konstytucyjny, dając wyraz swojemu stanowisku w wyroku z dnia 24 lutego 1999 r.10, w którym podkreślił zarówno istotę, jak i wagę zasady równości wobec prawa.

Zgodnie ze stanowiskiem TK należy uznać, iż jeżeli pewien zbiór podmiotów cechuje określona, istotna cecha relewantna, to – istnieje konstytucyjny nakaz, aby takie podmioty należące do tej samej klasy, w ramach określonego stanu prawnego, czyli w  podobnej sytuacji, traktowane były równo, zatem tak samo, bez zróżnicowania w postaci faworyzowania, ale i bez dyskryminacji. (A. Michalska, Prawa człowieka w  systemie prawa międzynarodowego, Warszawa–Poznań 1982, s. 83., Prawa człowieka w systemie, op. cit.; R. Wieruszewski, Prawo do udziału w życiu kulturalnym, [w:] Prawa człowieka, model prawny, red. R Wieruszewski, Warszawa– –Wrocław–Kraków 1991, s. 1017–1036. 7 Ibidem, s. 77. 8 B. Banaszak, Prawo konstytucyjne, Warszawa 2004, s. 481. 9 Z. Ziembiński, Sprawiedliwość społeczna jako pojęcie prawne, Warszawa 1996, s. 53. 10 Zob. SK 4/98 OTK 1999, nr 2 poz. 24. 75 Izabela Bernatek-Zaguła)

Wykładnia  językowa, która prowadzi do ustalenia,   iż dyskryminacja (od łac. discrimino – rozróżniam) oznacza odmienne traktowanie podmiotów, które znajdują się w podobnej sytuacji faktycznej. Podobieństwo sytuacji oceniać należy w oparciu o obiektywne i weryfikowalne okoliczności istotne.

Art. 2 i 7 Deklaracji praw człowieka: dyskryminacją jest arbitralne i nieuzasadnione zróżnicowanie pozycji prawnej nie tylko jednostki, ale każdego podmiotu ( Zob. wyrok z  dnia 13 marca 1998  r. K 24/97, OTK 1998, nr  2 poz.  13, s.  81 oraz wyroki                 z: dnia 6 maja 1998 r., K 37/97, dnia 29 maja 2007 r., P 8/06, dnia 7 kwietnia 2009 r., P 7/08. 12 Zob. wyrok z dnia 13 marca 1998r. K 24/97, OTK 1998, nr 2 poz. 13).

Całkowicie niezrozumiałe jest również obniżenie świadczeń rent rodzinnych wypłacanych uprawnionym po zmarłym żołnierzu, emerycie lub renciście; dzieciom, wdowom (często niezdolnym do pracy lub nie mającym możliwości zarobkowania.


Zał. nr 4

  1. Wymóg należytego zabezpieczenia społecznego (art. 67 ust. 1, art. 69 oraz art. 71 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 2 Konstytucji)

Przepisy Projektu odbierają istotną część świadczenia rentowego oraz świadczenia renty rodzinnej osobom niezdolnym do pracy, których egzystencja może zostać w ten sposób zagrożona.

Takie działanie prawodawcy zaprzecza zasadzie zaufania do państwa  i prawa.

Brak jest jakiegokolwiek poczucia bezpieczeństwa prawnego   i możliwości zaufania prawodawcy oraz stanowionemu przez niego prawu, gdy z chwilą wejścia w życie nowej ustawy, świadczeniobiorcy tracą prawa gwarantowane im przez pewien okres na mocy poprzednio obowiązującej regulacji ustawowej, zaś działanie takie ma oparcie jedynie w pobudkach politycznych.

Całkowicie niezrozumiałe jest również obniżenie świadczeń rent rodzinnych wypłacanych uprawnionym po zmarłym żołnierzu, emerycie lub renciście; dzieciom, wdowom (często niezdolnym do pracy lub nie mającym możliwości zarobkowania) lub rodzicom (art. 67-71 Ustawy FUS).


Zał. nr 5

  1. Zasada poprawnej legislacji (art. 2 Konstytucji)

Sygnatariusze  stwierdzają rażące naruszenia prawa w trakcie prac

legislacyjnych nad projektem ustawy o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy i ich rodzin (druk sejmowy 1105)  a polegające na zlekceważeniu przepisów zawartych w Regulaminie Prac Rady Ministrów (MP z 2016 r. poz.1006),  poprzez:

  • nie umieszczenie projektu w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów;
  • nie publikowanie projektu ustawy w Biuletynie Informacji Publicznej Rządowego Centrum Legislacji;
  • nie przeprowadzenie uzgodnień i konsultacji społecznych (tak samo uczyniono w 1998 roku – projekt ustawy z FUS);
  • nie rozpatrzenie projektu zmian ustawy przez Komitet Stały Rady Ministrów;
  • nie rozpatrzenie projektu ustawy przez komisję prawniczą;
  • nie rozpatrzenie projektu przez Radę Ministrów (por. ZG ZBŻZ: wniosek do RPO z 2016 r.).

Z treści projektu ustawy nie wynika kto jest jej projektodawcą. Nieznany projektodawca stwierdza w uzasadnieniu, że celem ustawy jest wprowadzenie zmian zapewniających zniesienie przywilejów emerytalnych związanych z pełnieniem służby na rzecz totalitarnego państwa w okresie od dnia 22 lipca 1944 do dnia 31 sierpnia 1990 r. oraz Wojskowej Radzie Ocalenia Narodowego.

Powyższe stwierdzenie jest nieprawdziwe i populistyczne, gdyż Ustawa z dnia 10 grudnia 1993 r.  o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin (tj. Dz. U. z 2016 r. poz. 1037) nie dzieli żołnierzy na pełniących służbę                   w organach, o których mowa w projekcie ustawy (gorszych) oraz pozostałych (lepszych).

Zgodnie z przepisem art. 5 ust. 1 ustawy podstawę wymiaru emerytury lub renty inwalidzkiej stanowi uposażenie należne żołnierzowi zawodowemu w ostatnim miesiącu pełnienia zawodowej służby wojskowej. Zasady naliczania wysokości emerytur określone w art. 15 ust. 1 i 1a są jednakowe dla wszystkich żołnierzy,         z wyjątkiem podwyższania emerytury z tytułu pełnienia służby w przypadkach wymienionych w § 15 ust. 2. Jednym „przywilejem” żołnierzy objętych projektem ustawy jest zwiększenie o 2 % podstawy wymianu emerytury za każdy rok służby pełnionej bezpośrednio w zwalczaniu fizycznym terroryzmu oraz o 1 % podstawy wymiaru emerytury za każdy rok służby pełnionej bezpośrednio w służbie wywiadowczej za granicą oraz   w oddziałach specjalnych.

Należy jednak zauważyć, że takie same „przywileje” polegające na podwyższeniu podstawy wymiaru emerytury dotyczą również innych żołnierzy pełniących służbę w przypadkach wymienionych    w art. 15 ust 2 ust. 2 – 4 ustawy.

Jak już wskazano, nieznany projektodawca wprowadza pojęcie „służby na rzecz totalitarnego państwa”.

Pojęcie “służby na rzecz totalitarnego państwa” jest absurdalne  i nawołujące do nienawiści za służbę wojskową przed transformacją ustrojową. W tym miejscu Sygnatariusze   przypominają o art. 13 Konstytucji RP,

A każdy z nas, żyjąc w tamtych latach służył temu Państwu, w którym żył  i pracował, bądź uczył się. Innego państwa (Ojczyzny) nie było.

Rodzice obecnych polityków również żyli i służyli tej Ojczyźnie.

Anonimowy autor tegoż projektu Ustawy chyba nie rozumie albo dla celów czysto populistycznych posługuje się tym określeniem.

Totalitaryzm cechuje:

  • monopartyjność,
  • kult siły i jednostki

                 oraz

  • dyktatura silnej jednostki (wodza, fuehrera, duce).

W państwie totalitarnym działalność jakichkolwiek organizacji opozycyjnych nie ma szans.  Natomiast w PRL działały m.in.:

  • Komitet Obrony Robotników,
  • Konfederacja Polski Niepodległej,

                    czy też

  • NSZZ Solidarność.

Do 1952 roku Państwo Polskie ( jako relikt umów jałtańskich)  – uznawane przez inne państwa świata nosiło nazwę Rzeczpospolita Polska, I działało w oparciu                            o Konstytucję.

Od 1952 roku, również uznawane przez inne państwa nosiło nawę Polska Rzeczpospolita Ludowa, natomiast wojsko nosiło nazwę WOJSKO POLSKIE a nie “Ludowe” – jak to imputują dziś politycy na potrzeby siania nienawiści społeczeństwa do byłych żołnierzy.

Ale to nie żołnierze decydowali o zmianie nazwy.

Ustrój PRL zbliżał się w niektórych aspektach do totalitaryzmu, lecz nigdy takim się nie stał.

Zastosowanie na gruncie aktu ustawowego nieprawdziwych sformułowań (“służba na rzecz totalitarnego państwa”)  przeczy założeniu racjonalności prawodawcy oraz narusza zasadę przyzwoitej legislacji  (art. 2 Konstytucji), jak również stanowi             o sprzecznym    z Konstytucją nawoływaniem do nienawiści art. 13 Konstytucji RP.

W ustawie należy posługiwać się poprawnymi  wyrażeniami językowymi

(określeniami) w ich podstawowym i powszechnie przyjętym znaczeniu  (§ 8 ust. 1 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie Zasad techniki prawodawczej, tekst jedn. Dz.U. z 2016 r., poz. 283 ze zm.).

Zasadą poprawnej legislacji jest, że organ wnioskujący wnosi projekt ustawy do rozpatrzenia przez Stały Komitet Rady Ministrów po przeprowadzeniu etapu uzgodnień, konsultacji publicznych lub opiniowania projektu (§58 Regulaminu pracy Rady Ministrów). Zgodnie zaś z § 36 Regulaminu pracy Rady Ministrów, organ wnioskujący, biorąc pod uwagę treść projektu ustawy, a także uwzględniając inne okoliczności, w tym znaczenie projektu oraz przewidywane skutki społeczno-gospodarcze, stopień jego złożoności oraz jego pilność, przedstawia projekt do konsultacji publicznych, w tym może skierować projekt do organizacji społecznych lub innych zainteresowanych podmiotów albo instytucji w celu przedstawienia ich stanowiska.

Z powyższego wynika, iż Projekt  powinien zostać  skierowany do konsultacji i być poddany wymaganej prawem  poprawnej legislacji.

Należy bowiem podkreślić, iż – jak zaznaczył Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 28 listopada 2007 r. (sygn. akt K 39/07, OTK-A 2007/10/129)- niektóre materie wymagają szczególnie starannego przestrzegania gwarancji właściwej procedury legislacyjnej. Rzutuje to bowiem na procedurę dochodzenia tych regulacji do skutku, „(…) we wszystkich wypadkach, gdy prawo wymaga zasięgnięcia opinii podmiotów zewnętrznych, brak takiej opinii można uważać za poważne naruszenie trybu postępowania, bo uniemożliwia to parlamentowi podjęcie decyzji w oparciu o te wszystkie elementy, którymi musi on dysponować. Jeżeli zaś treścią ustawy miałoby być wprowadzenie do systemu prawa regulacji wkraczającej w dziedziny traktowane przez Konstytucję jako szczególnie niedostępne dla ustawodawcy, to takiemu naruszeniu procedury można i należy przypisywać skutki poważniejsze niż w innych sytuacjach.”

W przedmiotowym przypadku dopuszczalne jest  domniemanie,  iż anonimowy projektodawca działa niejako „za plecami” zainteresowanych i z jednoczesnym celowo mylącym społeczeństwo wmawianiem, że wynika to z zasad “sprawiedliwości społecznej” już za sam fakt służby w tamtym okresie, a nie za konkretne przewinienia.

Projektodawca działa również na rzecz pominięcia określonych etapów procedury legislacyjnej, aby przyspieszyć wprowadzenie kwestionowanych rozwiązań                     (zob. § 78 Regulaminu pracy Rady Ministrów) i wprowadzić ustawę “tylnymi drzwiami”..

Z uwagi na  powyższe, SYGNATARIUSZE stoją na stanowisku,  że ów anonimowy Projekt narusza:

  • zasadę przyzwoitej legislacji

                          oraz

  • zasadę zaufania do państwa i tworzonego przez nie prawa (art. 2 Konstytucji).

 

Zał. nr  6

  1. Zasady domniemanej niewinności i skazywania (karania) prawomocnym wyrokiem niezawisłego sądu (art. 42 I art. 45 ust. 1 Konstytucji.

„Sprawiedliwość jest trwałą i niezłomna wolą oddania każdemu tego,              co się mu według prawa należy”.

Domitius Ulpianus

“Zasada domniemania niewinności to dyrektywa, w myśl której każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu”.

Tymi właśnie słowami sformułowana została w art. 42 ust. 3 Konstytucji RP z 1997 r.

Przepis ten (to samo czyni art. 5 § 1 kodeksu postępowania karnego) uznaje zatem, że wyłącznie prawomocny wyrok skazujący oznacza obalenie domniemania niewinności.

Zasada ta jest – formalnie rzecz biorąc – jedną jedyną w polskim prawie dyrektywą mającą postać tzw. reguły absolutnej, inaczej mówiąc, nie uznającej żadnych wyjątków. Nawet gdy stosuje się  w stosunku do oskarżonego tymczasowe aresztowanie, oskarżonego nie wolno pozbawić przysługującego mu domniemania niewinności.     W dalszym ciągu nie wolno nazywać go winnym, trzeba gwarantować mu prawo do obrony  i nie wolno przerzucać na oskarżonego ciężaru udowadniania jego niewinności.

Istota domniemania niewinności polega  na powstrzymywaniu się od przesądzania, aż do prawomocnego wyroku, że oskarżony jest winny, na takim traktowaniu oskarżonego, a więc na takim odnoszeniu się do niego i takim jego statusie procesowym, które podkreślają, że nie został on uznany za winnego. Inaczej mówiąc – niedopuszczalne jest:

  1. a) wyciąganie jakichkolwiek trwałych następstw prawnych z faktu postawienia kogoś pod zarzutem popełnienia przestępstwa;
  2. b) stygmatyzowanie oskarżonego w społeczeństwie,
  3. c) traktowanie go w osobistym odnoszeniu do niego się jako kogoś, komu nie przysługuje prawo do człowieczeństwa, chociażby czyn, jaki mu się zarzuca, stwarzał daleko idące wątpliwości co do tego;
  4. d) zapominanie, że brak krytycyzmu w stosunku do produkowanych w toku procesu dowodów może prowadzić prostą drogą do pomyłki sądowej. Respektowanie tych wszystkich wymagań zależy od wyobraźni prowadzących postępowanie.

Art.6 ust. 2 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, obowiązującej w Polsce, stanowi, że każdego oskarżonego o popełnienie czynu zagrożonego karą uważa się za niewinnego do czasu udowodnienia mu winy zgodnie   z ustawą.

Żaden Sąd nie uznał Wojska Polskiego (WP) – jako całości – ani żadnego rodzaju (elementu) Sił Zbrojnych WP za organizację zbrodniczą-przestępczą. Tym samym, żaden żołnierz zawodowy (były i aktualny) nie może być traktowany jako “zbrodniarz” czy “przestępca” bez orzeczenia przez sąd prawomocnym wyrokiem.

Żaden żołnierz nie może ponosić odpowiedzialności za swoich przełożonych                           (a których też nie osądzono prawomocnymi wyrokami).

Pragnąc ograniczyć uprawnienia emerytalne określonej grupie (kategorii)  osób, prawodawca nie może czynić tego w ten sposób,  że zasięgiem swoich regulacji obejmuje wszystkich byłych żołnierzy zawodowych, niezależnie od tego, jaką postawą wykazali się podczas wykonywania swoich obowiązków zawodowych oraz niezależnie od tego, jaki okres czasu (nawet kilka dni) i w jakim charakterze pracowali lub służyli  w instytucjach lub formacjach mających jakikolwiek związek                               z “totalitarnym państwie”.

Dyrektor Wojskowego Biura Emerytalnego nie został umocowany w ustawie o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin. Tylko w rozporządzeniu Ministra Obrony Narodowej, a więc nie jest to organ ustawowy, który mógłby dokonywać lustracji. Nieporozumieniem jest zatem, że przepisy projektu ustawy nadają uprawnienia osobie, która zajmuje stanowisko określone w rozporządzeniu. Zmiany   w ustawie dają daleko idące upoważnienia dla dyrektorów wojskowych biur emerytalnych (statio fisci SP, nie posiadających osobowości prawnej ani zdolności procesowej) lustrowania emerytów i rencistów oraz ich rodzin w zakresie sporządzania wniosków do Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. A przecież zarówno te wnioski, jak I dokumenty z IPN będą dostępne pracownikom tychże biur.

Do wnioskowania  o ściganie za popełnione zbrodnie przeciwko narodowi  znane        i upoważnione są z mocy prawa inne organy właściwe rzeczowo.

Projektodawca nie uzasadnił, dlaczego w tym konkretnym wypadku pierwszeństwo należy przyznać przywoływanej zasadzie “sprawiedliwości społecznej”  nad fundamentalnymi w demokratycznym państwie prawa gwarancjami zakazu podwójnego karania (art. 2 Konstytucji) oraz domniemania niewinności i zasady skazywania prawomocnym wyrokiem sądu (art. 42 i art. 45 ust. 1 Konstytucji).

Nadto, jak już wskazywano kontekst regulacji stanowi podstawę   do stwierdzenia, że projektodawca, w przyszłości prawodawca stosuje odpowiedzialność zbiorową  w stosunku do byłych  żołnierzy zawodowych.

SYGNATARIUSZE liczą również, że z Projektu ustawy zostanie usunięty kuriozalny zapis:

“służba na rzecz totalitarnego państwa”- choćby z uwagi na szacunek dla Waszych i Naszych Rodziców, a Którzy temu “totalitarnemu państwu” zawdzięczają swoje wykształcenie, stanowiska, emerytury i renty, jak również  warunki kształcenia                     i rozwoju swoich dzieci i wnuków.  Takie stwierdzenie jak powyżej jest  nawoływaniem  do nienawiści  zakazanej przez Konstytucje.              

 

Zał. nr 7

  1. Zasady trójpodziału władzy (art. 10 Konstytucji)

   Według Konstytucji RP organizacja naczelnych władz w państwie podlega zasadzie podziału władzy. Zasada ta, wywodząca się z monteskiuszowskiego trójpodziału władzy, określa stosunek pomiędzy naczelnymi władzami w państwie ze wskazaniem, że powinna   je cechować równowaga.

Naruszenie tej zasady jest przejawem totalitaryzmu, czyli:

  • monopartyjności;
  • wodzowstwa;
  • łamania zasad demokracji.

W Polsce istnieje następujący podział władzy pomiędzy organami państwowymi:

  • organy  władzy  ustawodawczej;
  • organy  władzy  wykonawczej;
  • organy  władzy  sądowniczej.

[1] Sformułowanie użyte w Komunikacie MON z 8 grudnia 2016 r. dot. ustawy „dezubekizacyjnej” – autor: Bartłomiej Misiewicz, Rzecznik MON.

Wypowiedz się