Geszeft wszechczasów, a plany ludobójstwa planetarnego

nwo-14

Prezentujemy niezwykle interesujący koncentrat interdyscyplinarnej, historycznej i całościowej wiedzy, do uważnego przestudiowania i przeanalizowania w formie następujących materiałów: tekstu Dariusza Kosiura napisanego w 2009 r., opublikowanego z kilkoma uzupełniającymi filmami na neonie24 (nowyekran.pl) w 2012 r., uzupełniony przez wybranych komentatorów interesującymi treściowo tekstami, filmami i linkami.

Przeanalizowanie tego koncentratu zaoszczędzi czytania kilku tysięcy stron rzeczowych tekstów i kilkudziesięciu tysięcy stron „gazetowej sieczki” gdzie ważna prawda ukryta jest w mieszance wielkich kłamstw z mało ważną prawdą. Zarysowane plany globalistów, zwłaszcza w filmach, np. o Codexie Alimentarius na szczęście nie udaje się wprowadzić w życie w planowanym czasie. Te plany np. III wojny światowej kilka razy się załamywały mimo, że obecnie, kolejny raz jest duże zagrożenie jej rozpętaniem.

Wszystkie te zaplanowane działania globalistów oparte są na „kosmicznym przekręcie wszechczasów” systemu pieniądza i światowych finansów, któremu to zagadnieniu poświęcone jest najwięcej uwagi, ze względu na wielką nieznajomość tego zagadnienie wśród ludzi. Polecamy cierpliwej uwadze, przede wszystkim ludziom mającym odwagę MYŚLEĆ SAMODZIELNIE.
Redakcja KIP

Światowy kryzys – geszeft wszechczasów.

Jak USA stworzyło kryzys – Prezes FED nie wie gdzie się podziało 500 miliardów

Gigantyczne oszustwo Rezerwy Federalnej

Alarm ! Prezydencki program redukcji populacji USA ujawniony !

Codex Alimentarius -zaplanowana zbrodnia

Kto przewidział wcześniej kryzys?

Początek końca Unii Europejskiej
http://www.youtube.com/watch?v=OwOJaGf2epg&feature=related

„Można nabierać cały świat jakiś czas i kilka osób cały czas, ale nie można nabierać wszystkich ciągle.” – Abraham Lincoln.

Zjawisko kryzysu gospodarczego jest tak stare, jak stara jest ludzka cywilizacja. Przyczyny prakryzysów miały podłoże przyrodnicze: nieprzewidziane powodzie, okresy deszczów i suszy, zbyt niskie temperatury itp. Ponieważ ludzki genotyp ma w sobie zakodowaną cechę „stałego rozwoju”, ludzie nauczyli się pokonywać i zapobiegać kryzysom. Nauczono się magazynować żywność w okresie urodzaju. W starożytności umiano radzić sobie nawet z bezrobociem – budowa piramid w Egipcie, czy w średniowiecznej katolickiej Europie budowa wielkich katedr. Współcześnie nazwalibyśmy te działania robotami publicznymi. Co prawda potężny kryzys o podłożu finansowym wstrząsnął już w III wieku Starożytnym Rzymem. Jednak był to wtedy przypadek odosobniony, choć już charakterystyczny dla upadającego z powodów niewydolności administracyjnych i rozkładu zasad etyczno-moralnych cesarstwa rzymskiego – vide dzisiejsza UE, czy planowany ewentualny twór z globalnym rządem finansowo-politycznej mafii.

Kryzysy stały się jednak bardziej dokuczliwe, trudniejsze w likwidacji, gdy w Europie razem z niszczeniem katolickiej etyki zapoczątkowanym w dobie reformacji i oświecenia zaczął następnie kiełkować liberalny kapitalizm. W XVIII i XIX wieku kryzysów nie powodowały już susze, czy deszcze, czy nawet zwiększona produkcja (nadprodukcja), ale czynniki z obszaru polityki pieniężnej, z którymi państwa nie radziły sobie tak dobrze, jak w średniowieczu, czy nawet w starożytności z okresami nieurodzajów. Poza tym nie bez znaczenia pozostaje fakt, że obrót pieniężny, potem banki stały się domeną prywatną. Tak się składa, że znalazły się głównie w rękach wędrującej nacji żydowskiej.

A jak pokazują historia dziejów i historia ekonomii, to właśnie to odwieczne zainteresowanie Żydów handlem i pieniądzem stało się bezpośrednią przyczyną ich kłopotów i konfliktów we wszystkich krajach ich osiedlenia. I bynajmniej nie były one powodowane zazdrością rdzennych narodów o wyjątkowe talenty kupieckie Żydów, ale nieuczciwością i nieetycznością powstawania żydowskich majątków oraz szkodliwością ekonomiczną ich poczynań dla gospodarek państw.

(W XVII w. życie gospodarcze w Polsce znajdowało się całkowicie w rękach Żydów. Nic, więc dziwnego, że chory organizm gospodarczy bronił się przed lichwą rekordowo szybką dewaluacją pieniądza. Od 1500 r. w ciągu 200 lat polski grosz zdewaluował się 17-krotnie. Na podst. „Zarys gospodarczych dziejów Polski” – prof. J. Rutkowski 1923 r. s. 221. Miało to swoje skutki polityczne. Jeszcze za życia Jana III Sobieskiego zniknęła prawie całkowicie zwycięska polska armia spod Wiednia, a w 1772 r. nastąpił I-wszy rozbiór Polski.)

Konflikty te były, są i będą występowały tak długo, jak długo przedstawiciele żydowskiej mniejszości będą odgrywali znaczącą rolę ekonomiczno-polityczną wśród społeczeństw Zachodu. Są one rezultatem specyficznej żydowskiej mentalności i religijnej filozofii, które legły u podłoża szowinistycznego egoizmu, rasizmu i moralnego relatywizmu żydowskiej nacji. Cechy te są nie do pogodzenia z kulturą łacińską i każdą inną. Dzisiejszy neoliberalny kapitalizm, globalizacja osiągnęły już apogeum emanacji tych cech.

Nędza wśród bogactwa

Zjawisko to dotyczy XVIII-XIX wiecznej Anglii. Skarbce brytyjskich banków pęczniały od napływających pieniędzy z podbitych przez Brytyjczyków i w nieludzki sposób wyzyskiwanych kolonii. Pozwalała na to protestancka etyka (czyli etyka zjudaizowanego katolicyzmu: bogaci są wybrańcami Boga) rozwijającego się liberalnego kapitalizmu. Im więcej w brytyjskich bankach znajdowało się pieniędzy, tym większa nędza dotykała Brytyjczyków. Wytłumaczenie tego zjawiska jest proste. Ilość dóbr, produktów i usług w Wlk. Brytanii musiała odpowiadać ilości pieniędzy w gospodarce kraju (a banki są jej istotnym elementem), stąd rosnące ceny produktów w myśl zasad liberalnej ekonomii, opartej na obcej katolicyzmowi etyce. Rosło również bezrobocie z powodu nieopłacalności produkcji w Wlk. Brytanii. W koloniach wytwarzano wszystko taniej.

Istotnym elementem kryzysogennym była już wówczas polityka pieniężna pierwszego w dziejach, nowożytnego banku centralnego Anglii. Tzw. Bank Anglii powstał w bardzo podejrzanych okolicznościach w 1694 r. jako prywatna własność żydowska (!). Jego powołanie miało na celu spłatę angielskiego deficytu. Zaczęto drukować tzw. puste papierowe pieniądze, bez pokrycia w złocie. Już dwa lata później ich ilość 20-krotnie przekraczała wartość użytkowanego złota. Był to pierwszy kryzys monetarny. Niebawem pojawiły się następne – przyczyny identyczne: oszustwo. Zachód zaczął oswajać się z nimi na dobre od XIX w. Kryzysy w kapitalizmie przybrały charakter cykliczny (tzw. cykle koniunkturalne) i przeszły od fazy przypadkowości do fazy zaplanowanej, celowo generowanej. Cykl składa się z trzech faz: rozwój, kryzys, likwidacja kryzysu. W fazie pierwszej i ostatniej wszyscy wypracowują majątek na pokrycie złodziejskich weksli – kredytów.

Powyższy brytyjski przykład jest zaskakująco analogiczny do czasów nam współczesnych, do dzisiejszego globalnego kryzysu. Od 1950 r. do dziś obserwujemy w państwach Zachodu systematyczny wzrost Produktu Krajowego Brutto (przed okresem globalizacji Dochodu Narodowego – to istotna, wartościowa różnica, PKB zafałszowuje obraz gospodarki i jest wartością większą od DN, ale nie narodową, jego znaczną część przywłaszcza światowa oligarchia finansowa). Jednocześnie maleją realne dochody ludności. Skarbce banków, a dokładnie zapisy księgowe stanu „posiadania” banków (ilość pieniądza rzeczywistego stanowi zaledwie ułamek tego stanu) rosną w niewyobrażalnym tempie. Rośnie także bieda i bezrobocie. Różnica jest tylko taka, że kryzys brytyjski tamtego czasu miał charakter bardziej lokalny, a dzisiejszy jest już kryzysem globalnym.

Pierwszy poważny kryzys światowy lat 1929-33 został wygenerowany na Wall Street w USA i zepchnięty na Europę, co stało się zasadą przy późniejszych kryzysach. $ USA posiadał już wtedy znaczącą światową pozycję (zastąpił brytyjskiego funta) w rozliczeniach w handlu międzynarodowym i dlatego kryzys ten mógł się rozprzestrzeniać – tzn., że zwiększono liczbę dłużników, a tym samym zyski prywatnych banków. Pytanie, kto na tym kryzysie zarobił, jest pytaniem retorycznym, jeśli przypomnimy sobie, że amerykański bank centralny (FED) powołany został w bardzo niedemokratycznych warunkach prezydenckim dekretem w 1913 r. (w czasie wakacji przy niewielkiej liczbie senatorów), jako bank prywatny, którego wyłącznymi właścicielami byli (i są) żydowscy bankierzy z Wlk. Brytanii.
Prawdziwe są obiegowe już opinie, że USA dorobiły się na dwóch wojnach światowych. Wymagają one jednak niewielkiego uzupełnienia. Na wojnach dorobiły się przede wszystkim „amerykańskie” banki i ich żydowscy właściciele.

Inspiracja do światowych wojen wyszła zresztą z „amerykańskich” (oraz „brytyjskich”) kół finansowych, które w 1917 r. finansowały także terrorystyczny żydowski zamach stanu w Rosji, co jak widać zupełnie nie przeszkodziło w finansowaniu później totalitarnych Niemiec A. Hitlera w podbijaniu Europy i w wojnie z żydowskim totalitaryzmem ZSRR. Żydowskim finansistom z USA nie przeszkadzało nawet to, że A. Hitler od 1933 r. zaczął ograniczać Żydom w Niemczech prawa obywatelskie, a od 1942 r. zaczął energicznie oczyszczać Europę z Żydów, gdy zrozumiał, że wojna dla Niemiec jest przegrana i wzrosły jego obawy przed kolejną Republiką Weimarską (przed żydowskimi rządami w Niemczech – tzw. porozumienie z Dorothenstrasse’1918).

Utrzymywanie dziś przez Żydów, że w czasie II wojny światowej zginęło ich w Europie podobno 6 mln, przy czym podważanie tej liczby jest w wielu krajach uznawane za przestępstwo (?), obciąża przede wszystkim prawdziwych inspiratorów wojny i tych, którzy ją finansowali, czyli finansistów żydowskich z USA. Wobec takiego zwyrodnienia oligarchii finansowej dzisiejsze afery, oszustwa, doprowadzanie państw i narodów do ruiny gospodarczej i w końcu do totalnego światowego kryzysu, który funduje nam finansowa mafia rekrutująca się z najzdolniejszej kupieckiej nacji, nie wydaje się niczym zaskakującym.

Zaskakujące winno być jedynie to, że narody Zachodu dają sobą manipulować w dowolny sposób. Można im wmówić już wszystko: komunizm, potem liberalny kapitalizm, że są zbyt liczne i że niebezpiecznie ocieplają klimat, że człowiek niczym nie różni się od zwierzęcia, że religia, zwłaszcza katolicka, jest szkodliwa, prowadzi do wyniszczających wojen i do nietolerancji. Jest tu jednak jeden wyjątek, religia żydowska jest dobra i słuszna, dlatego jej wyznawcy byli zawsze prześladowani. Dziś świeci się dla nich zielone światło (i nie tylko dla zbrodni na Palestyńczykach), dla pozostałych religii świeci czerwone. Chwała Bogu, światła na sygnalizatorze dziejów zmieniają się.

Jest też nadzieja, że narody Zachodu – biała rasa – nie zostały wyzute z instynktu samozachowawczego i od skorumpowanej demokracji parlamentarnej realizowanej przez antynarodowe parlamenty przejdą do demokracji bezpośredniej i ustalą nowy porządek – porządek bez tolerancji dla międzynarodowych złodziei-finansistów, bez tolerancji dla kłamstwa i dla niespotykanego szowinizmu jednej tylko wybranej nacji.
W tym miejscu wydaje się uzasadniona niewielka dygresja. Analizując występowanie wielkich rewolucji, wojen, kryzysów gospodarczych nasuwa się wniosek, że zjawiska te dotyczą przeważnie państw katolickich – czyż nie jest to zastanawiające?

Liberalny po(d)stęp – droga do kryzysu

O tym, że dzisiejszy kryzys finansowy jest kryzysem światowym – globalnym zdecydowało kilka głównych czynników, które legły u podstaw tworzenia światowej liberalnej gospodarki, czyli tzw. procesów globalizacji.
O centralnym banku USA powołanym w 1913 r., jako wyłącznej prywatnej własności żydowskiej wspomniałem już wcześniej. Kolejnym czynnikiem kryzysogennym była tzw. umowa z Bretton-Woods (1944 r.).Na międzynarodowej konferencji ustalono między innymi politykę kursową walut. $ USA stał się wyznacznikiem przeliczeniowym dla innych walut.

Wprowadzenie umowy (systemu) z Bretton-Woods USA wymusiły swoją niekwestionowaną potęgą militarną i gospodarczą. Już wtedy udział $ USA w rozliczeniach międzynarodowych sięgał 70%. W tym samym roku powołano Bank Światowy (BŚ) oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW), instytucje finansowe, które niezależnie od swoich propagandowo słusznych celów statutowych w rzeczywistości realizowały ekspansję gospodarczą i finansową lichwiarzy z USA, doprowadzając wiele państw do ruiny gospodarczej w ramach tzw. programów pomocowych.

Pod presją tych będących ponad prawem instytucji finansowych demokracja jest coraz powszechniej odbierana narodom przy pomocy „ekspertów” na służbie obcych interesów oraz przy pomocy skorumpowanych rządów i parlamentów. Te same instytucje promują w swoich powszechnych „nowoczesnych” mediach antykulturę – narkotyki, seks, rock, homoseksualizm, aborcję, eutanazję i niszczenie korzeni naszej łacińskiej cywilizacji.
Oto niektóre zalecenia BŚ dla Polski po 1990 r.: zrezygnować z budowy metra, zlikwidować publiczne biblioteki (wykonanie: 60%), sprywatyzować ochronę zdrowia (realizowane od 1997 r.), sprywatyzować polską gospodarkę – za kilka procent jej wartości wyprzedano 70% – 90% w zależności od sektora gospodarczego.

Podobnie zrealizowano wyprzedaż gospodarki argentyńskiej w latach 1980-tych. W tym złodziejstwie partycypowały banki z USA i z Europy. Czy my winniśmy mieć wobec nich jeszcze jakieś zobowiązania?
Eksperci prezydenta Hosni Mubaraka obliczyli konsekwencje pomocy MFW dla świata. Tylko w latach 1980-86 zmarło z głodu, z chorób, z braku rozwoju przemysłu, braku dostępu do ochrony zdrowia 530 mln ludzi (13 razy więcej niż w II wojnie światowej).

Jest to ukryta forma „czystek etnicznych”. Biedni stają się rasą niższą – niepotrzebną (vide: liberalny kapitalizm w Wlk. Brytanii XVIII w.), bogaci, rasą panów – nie stoi to w sprzeczności z etyką protestancką, ani z filozofią judaizmu, kłóci się natomiast z powszechnie zwalczanym katolicyzmem. To, dlatego jest on tak silnie neutralizowany programowym ekumenizmem od 1965 r., od II Soboru Watykańskiego.

Następnym istotnym czynnikiem kryzysogennym było odejście w 1971 r. przez USA od parytetu złota. W następnych kilku latach zrezygnowały z niego wszystkie pozostałe państwa. Dzięki parytetowi kruszcu banki centralne państw były zorientowane w ilości pieniądza w obiegu. Bez utrzymania tego parytetu jest to nie możliwe.

W latach 80-tych XX wieku pojawiła się fala innowacji finansowych (usługi bankowe i inne operacje na kapitale) – kolejne czynniki kryzysogenne. Jednoczesny rozwój technik przetwarzania i przekazu informacji umożliwił podejmowanie operacji na rynkach finansowych całego świata. Wiele państw pod naciskiem oligarchii finansowej przeprowadziło deregulacje (tzn. likwidację ograniczeń) swoich rynków finansowych, co umożliwiło powstanie wielkich konglomeratów finansowych (łączenie się kapitałów, banków z różnych państw – tzw. ,,Big Bank”). Te zjawiska integracji rynków finansowych określa się dziś mianem ,,globalizacji”.

Banki, konsorcja bankowe i inne instytucje finansowe zaczęły na wielką skalę kreować tzw. dodatkowy pieniądz, który umożliwia im przejmowanie firm i dóbr na świecie.

Poprzez przekupstwo polityków i medialną propagandę dla tłumów wyborców doprowadzono do pozbawienia państw kontroli nad ich systemami pieniężnymi i polityką pieniężną. Innymi słowy ten najważniejszy dla gospodarki państwa system – politykę pieniężną, będącą gospodarczym krwiobiegiem wyrwano spod kontroli państw narodowych.

Cały system finansowy świata zachodniego jest zawiadywany przez światową oligarchię, która ma swoje siedziby w USA i ostatnio także w UE w Europejskim Banku Centralnym.

Pojawił się cały szereg metod („produktów bankowych”?) uzyskiwania przez banki dochodów na operacjach, które nie mają żadnego związku z produkcją, z usługami – z gospodarką fizyczną. Na wielką skalę generowany jest przez banki pieniądz wirtualny – nieistniejący w banknotach i w bilonie, tylko w zapisach księgowych.

Nikt dziś nie jest w stanie określić rozmiarów finansowych kryzysu, ponieważ nie istnieją mierniki do określenia ilości pieniędzy rzeczywistych, a tym bardziej wirtualnych, uzyskiwanych z kredytów bezgotówkowych i z transakcji na instrumentach pochodnych, tzw. derywatach.
Niektórzy ekonomiści ostrożnie szacują ilość pieniędzy rzeczywistych na maksimum 5% ilości pieniądza ogółem, czyli łącznie z wirtualnym. Pewne pojęcie o tym szacunku dają raporty Banku Rozrachunków Międzynarodowych w Bazylei:

dzienne wartości transakcji na świecie: 0, 74 bln = 740 mld $ USA (w 1989 r); 1 bln = 1 000 mld $ USA (w 1992 r); 1700 bln = 1700 000 mld $ USA (w 2007 r), (proszę zwrócić uwagę na szybki wzrost podanych kwot)
roczny Produkt Krajowy Brutto wszystkich państw łącznie: 50 bln $ USA (w 2007r.).

Wynikałoby z powyższego zestawienia, że produkcja, usługi, dobra wytworzone w ciągu roku przez cały świat są sprzedawane i kupowane 34 razy w ciągu każdego dnia. Jest to obraz astronomicznego oszustwa – geszeftu wszechczasów, jakiego dopuściła się finansowa oligarchia kontrolująca światowe finanse (banki centralne są niezależne od rządów państw, systemy bankowe są prywatne).

W kontekście powyższych liczb rozdmuchiwany przez mondialistyczne media przekręt żydowskiego bankiera, B. Madoffa na 60 mld $ USA wywołuje raczej śmiech. Jest to tylko okruch rzucony z pańskiego stołu wygłodniałej sprawiedliwości tłuszczy.

Z kolei sławny podatek od spekulacyjnych transakcji zaproponowany przez J. Tobina (Nobel w dziedzinie ekonomii 1981) jest niemoralny i matematycznie nielogiczny. Niemoralny, ponieważ sankcjonuje złodziejstwo, jeśli złodziej zostawi nam odrobinę swojego łupu, a praktycznie naszej własności. Nielogiczny matematycznie, bo żąda opodatkowania wirtualnych pieniędzy, a w efekcie to przecież społeczeństwa będą musiały wypracować (urealnić) ten podatek.

Już w latach 1970-tych niezależni ekonomiści ostrzegali, że kryzys, czyli brak pieniędzy nagle i wszędzie może nastąpić każdego dnia.
Co to znaczy, ktoś spyta? Ogólne prawa fizyki są słuszne również w obszarze ekonomii. Ciecz w naczyniach połączonych ma zawsze jeden, ten sam poziom – znamy wszyscy to prawo. Jeśli do takich naczyń dołączymy kolejny zbiornik, poziom cieczy obniży się. Im większy zbiornik dołączymy, tym poziom cieczy będzie coraz niższy, aż przestanie być zauważalny.

W gospodarce światowej tym ogromnym pustym zbiornikiem jest stan bankowych kont z wirtualnymi pieniędzmi, a cieczą jest pieniądz rzeczywisty. A zatem, kryzys, czyli brak pieniędzy – ten prawie niewidoczny niski poziom cieczy – będzie trwał tak długo, jak długo pusty zbiornik będzie się wypełniał, czyli aż zapisana wartość pieniądza wirtualnego zostanie uzupełniona pieniądzem rzeczywistym i to przy założeniu, że nie będziemy powiększać naszego zbiornika, tzn., jeśli zastopujemy mechanizmy kreacji pieniądza wirtualnego.

A więc kiedy wypełni się ten „zbiornik wirtualnych pieniędzy”?
Pieniądz wirtualny dzięki zmyślnym mechanizmom kreacji (oszustwa) przyrasta rocznie w tempie geometrycznym (an+1= an x q, gdzie q>1), pieniądz rzeczywisty przyrasta zgodnie z rocznym rytmem produkcji dóbr i usług (bankowe i giełdowe spekulacje finansowe nie powodują przyrostu pieniądza rzeczywistego), czyli zawsze o jakąś część poprzedniej wartości (an+1=an x q, gdzie q<1).

Tak, więc nie dokonując żadnych zmian w systemach finansowych i gospodarczych państw i świata NIGDY nie zrównamy ilości pieniądza rzeczywistego z wirtualnym. Weszliśmy w kryzys permanentny. Neoliberalna gospodarka ze swoim złodziejskim systemem finansowym osiągnęła kres swoich dni. Że taki dzień nadejdzie twórcy geszeftu wszechczasów zdawali sobie sprawę. Jednak nie są skłonni do jego naprawy, a tym bardziej do porzucenia lichwy. Musieliby, bowiem oddać narodom to, co im zrabowali i pozbawić się korzystnego złodziejskiego procederu dającego polityczne wpływy na sprawy tego świata.

Stąd pojawił się pomysł na UE i strefę € (euro). Jest to pomysł dość stary, sięga 1913 r. Zniszczone dziś USA i bezwartościowy $ USA trzeba zastąpić nowym państwem i nową światową walutą i proceder będzie można uprawiać nadal. Ponieważ nie ma zgody wśród „finansowej braci” po obu stronach wielkiej wody, pojawiła się koncepcja zastąpienia $ USA przez Amero, walutę zjednoczonych państw Kanady, USA i Meksyku. Okazuje się jednak, że rozmiary światowego przestępstwa są zbyt rozległe i nie można łatwo uciec od $ USA. Co zrobić z międzynarodowymi zobowiązaniami denominowanymi w $ USA? Jeśli przepisze się je na € (euro) lub na Amero, to cała operacja niczego nie rozwiązuje.

Widmo śmierci – demokracji bezpośredniej zaczyna zaglądać w oczy światowym finansistom-złodziejom. Ich organizacje: Rada Stosunków Zagranicznych (CFR), grupa De Bilderberg, Komisja Trójlateralna, Klub Rzymski, (w Polsce Fundacja S. Batorego), MFW, BŚ oraz masońskie loże wydają się bezsilne – rozmiary kryzysu przerosły ich samych. A bajki o liberalnym kapitalizmie, o samonaprawczych mechanizmach „wolnego rynku” okazują się być jedynie wielką lipą.

Pojawiła się, więc koncepcja wojny domowej w USA i rozbicie ich na mniejsze państwa – koncepcja najbardziej prawdopodobna http://online.wsj.com/article/SB123051100709638419.html). . Jeśli nie dojdzie do samoczynnego wybuchu społecznego niezadowolenia w USA, ten wybuch trzeba będzie sprowokować. Przekierowując jednak słuszną wrogość Amerykanów wobec rządzącej oligarchii finansowo-politycznej winnej upadku USA, na walkę między poszczególnymi stanami (lub grupami stanów) o własną niezależność państwową, o wyzwolenie spod lichwiarskiego kapitalizmu USA.

Jeszcze w pierwszej połowie XX w. skutki kryzysów można było „naprawiać” wojnami nakręcającymi koniunkturę gospodarczą. Dziś jest to już nie możliwe, tak ze względu na rozmiary kryzysu, jak i na atomową równowagę największych potęg. Finansowa mafia z USA musi się, więc pożegnać z myślą o przejęciu bogactw naturalnych Rosji, czy zlokalizowanych w Tybecie bogactw Chin, żeby w cenie surowców naturalnych upychać puste $ USA, czy jego zamienniki. A w starciu sił konwencjonalnych USA nie mogą liczyć na sukces, raczej na porażkę. Co prawda, finansowi „eksperci” z UE wymyślili, ze zamiast surowców naturalnych można do tego samego celu wykorzystać produkcje żywności, ale nie jest to chyba dobry pomysł.

Zapotrzebowanie na żywność jest wprost proporcjonalne do liczby ludności i zwiększanie produkcji żywności ponad ten warunek jest bezcelowe i stanowi, zatem naturalne ograniczenie dla kreacji pieniądza wirtualnego.
Zostaje, więc tylko wojna domowa w USA w wyniku, której powstanie kilka państw. Jedno z nich będzie musiało mieć „szczęście” przejęcia zobowiązań finansowych po niewypłacalnych USA. Oczywiście armia USA z potencjałem nuklearnym przypadnie najbogatszemu (bez długów) nowemu państwu.
Metoda ta została sprawdzona przy tzw. procesach naprawczych zadłużonych firm. Dzieli się takie firmy na małe samodzielne kawałki, jeden z nich obejmuje długi całej firmy. Następuje sprzedaż niezadłużonych nowych firm, a ta z długami upada lub jest przejmowana przez wierzycieli za 1 $ lub 1 złotówkę. Wiele instytucji bankowych specjalizowało się w takiej działalności. Teraz tę metodę trzeba będzie zastosować do jednego wielkiego koncernu rolno-przemysłowego, jakim jest państwo.

Można pokusić się o stwierdzenie, że historia USA jest historią walki narodu amerykańskiego z władzą Banku Anglii, którą to walkę naród amerykański ostatecznie przegrał – taki jest stan na dziś.
Czy ktoś widział urodzajne pole po przejściu przez nie szarańczy? Podobnie wyglądają dziś USA. Tak też wyglądała Polska w XVIII w. i obecnie od 1989 – 2009.

Dziwne zjawisko

Kryzysowi towarzyszą zadziwiające zjawiska. Niedawno byliśmy świadkami szybko rosnących cen ropy, do 150 $ USA za baryłkę. Nagle cena spadła do poziomu z 2006 r., do 40 $ USA za baryłkę. Żaden klakier „wolnego rynku” nie potrafi tego wyjaśnić. Nie spadło zużycie ropy, nie zwiększyła się jej produkcja, więc co się stało? Spytajcie niejakiego Leszka B., bo to na pewno sprawka „niewidzialnej ręki wolnego rynku”.

Ano, „wolny rynek”, czyli lichwiarze-finansiści doszli do wniosku, że na wzroście cen ropy, który miał ratować pustego $ USA, za dużo zarabia Rosja, poza tym dodatkowo pogłębia on kryzys.
Istnieje wyjście

Koniec światowego geszeftu musi nastąpić – nie można ukraść narodom więcej, niż są one zdolne wytworzyć. Materia gospodarcza zaczyna stawiać samoistny opór. Chodzi teraz tylko o to, żeby w jakimś rozsądnym czasie wyeliminować geszefciarzy z życia państw i narodów – to im się po prostu należy. Z punktu widzenia racjonalnej ekonomii recepta na kryzys jest prosta. Wymienię główne postulaty:

1. długi państw należy anulować;
2. musi istnieć waluta narodowa i parytet kruszcu;

3. bank centralny i system bankowy muszą być państwowe (dopuszczalne banki spółdzielcze); 4. wszelkie mechanizmy kreacji wirtualnego pieniądza (w tym giełdy papierów) są zakazane;

5. ilość pieniądza w gospodarce musi być równoważna ilości dóbr i usług;

6. nowe dobra (nie konsumpcyjne) muszą mieć pokrycie w nowym narodowym pieniądzu;

7. należy dążyć do autarkii gospodarczej, co nie wyklucza wymiany międzynarodowej;

8. długi konsumenckie nie mogą pozbawiać majątku sprzed zobowiązania (nigdy mieszkania, domu, warsztatu pracy), a ich oprocentowanie nie może być wyższe od wzrostu gospodarczego i od realnego wzrostu dochodów ludności.

Zwolennicy niezależności banku centralnego (skorumpowani politycy i ekonomiści) twierdzą, iż rząd może wykorzystać taką sytuację do swobodnego drukowania pieniędzy (na początku lat 1990-tych dopuścił się tego niejaki Leszek B. jako min. Finansów i wicepremier RP), co powoduje inflację.

Trudno nie przyznać im racji. Jednak nigdy dotąd żaden rząd żadnego kraju nie doprowadził do załamania światowej gospodarki. Żaden rząd nie wydrukował takiej ilości pieniędzy, która byłaby porównywalna z rozmiarami kreacji pieniądza bezgotówkowego przez banki prywatne. Poza tym władze kraju są mniej lub bardziej demokratycznie obieralne, a prywatnych właścicieli banków nie wybiera nikt. Za to oni wybierają i korumpują wszelkie władze. Niezależny bank centralny w systemie bankowym komercyjnym jest uzależniony od tego systemu, a nie zależy od narodu i krajowej gospodarki względem, której powinien być służebny.

Najsilniejsze gospodarki świata, takie jak USA, Japonia, Niemcy, Francja, czy absurdalnie-złowieszcza UE nie potrafią zahamować spadających w dół wskaźników ekonomicznych. Dzisiejszy kryzys był przewidywany w latach 1970-tych przez prawdziwych ekspertów, myślących logicznie oraz w kategoriach etyki katolickiej. Odwrót od zła jest konieczny i nieuchronny. Musi nastąpić już w najbliższych latach. Otwarte pozostaje jednak pytanie, jak zachowają się światowi finansiści-oszuści dysponujący uzbrojoną po zęby armią USA?

Jako katolik opowiadam się za pojednaniem z winowajcami światowej i naszej narodowej tragedii, ale za pojednaniem w duchu katolickim. Winowajca naprawia wyrządzone krzywdy, zwraca to, co zrabował, wyraża skruchę i żal, przyrzeka poprawę i poddaje się karze. W każdym innym przypadku mamy obowiązek całkowitego zniszczenia zła, żeby nie mogło odrodzić się w przyszłości, inaczej staniemy się współwinnymi kolejnych tragedii własnego i innych narodów.
Dariusz Kosiur
P.S.
Tekst napisany w lutym 2009 r. (przed aresztowaniem B. Madoffa), kiedy polskojęzyczne media wspierane autorytetami w rodzaju niejakiego Leszka. B. (były vice premier i prezes NBP) utrzymywały jeszcze przez kilka miesięcy, że światowy kryzys nie istnieje, a na pewno nie ma go w Polsce. Nie dopuszczano także informacji o tragicznej sytuacji gospodarczej USA.

WYBRANE KOMENTARZE

• kryzys
…dlatego od kilku lat wiem i coraz bardziej się utwierdzam że cały ten system walutowy musi się( że tak powiem kolokwialnie)…rozpierdolić, żeby ludzie zaczęli od zera (równe szanse),umiejętność radzenia sobie w takich przypadkach trzeba ćwiczyć już teraz…(umiejętności survivalowe na pewno będą potrzebne )…pozdr
ps dobry tekst , może niektórym lemingom spadną klapy z oczu…
trybeus 18.03.2012 13:18:24

• re
„Skarbce brytyjskich banków pęczniały od napływających pieniędzy z podbitych przez Brytyjczyków i w nieludzki sposób wyzyskiwanych kolonii. Pozwalała na to protestancka etyka”

A skarbce hiszpańskich banków pęczniały od wyzyskiwanych indiańskich kolonii. Pozwalała na to katolicka etyka?

Dwa: skoro złoty dewaluował to oznaczałoby to zwiększenie jego siły nabywczej, dla przykładu za tą samą jednostkę złota można było wystawić 1 husarza, a kilkadziesiąt lat później 17 husarzy

Autor więc chyba nie wie o czym pisze…

Przyczyny upadku IRP były znacznie bardziej złożone… i zaczęły się z kontrreformacją a nie reformacją…
Acontrario 18.03.2012 13:36:45

• @Acontrario 13:36:45
„Autor więc chyba nie wie o czym pisze…”

Ależ wie, jest to jedno z najlepszych podsumowań przekrętu ostatniego tysiąclecia w formie strawnej dla laików. Chapeau bas dla autora.

Ręce opadają, jak się czyta ,że „skoro złoty dewaluował to oznaczałoby to zwiększenie jego siły nabywczej”, jak z czymś tak absurdalnym polemizować! Naprawdę, nawet w TVN więcej prawdy mówią……..

valmerte 18.03.2012 13:48:14

• @autor @all
warto wiedzieć, ze w 33r. na zjeździe założycielskim światowego kongresu żydów „przepowiedziano” powstanie państwa Izrael, co miało być okupione śmiercią 6mln żydów(!?). w tymże roku syjoniści amerykańscy wypowiedzieli wojnę Niemcom, gdy te „wybrały” na kanclerza Adolfa Hitlera. Hitler (spokrewniony z Rotschildami) natychmiast „odpowiedział” zaostrzona nagonka na żydów. – chodziło, jak np. później przy „pogromie” kieleckim i w 68 r. o zmuszenie do wyjazdu jak największej liczby żydów, wtedy do Izraela, a w 33r. chodziło o emigracje do Palestyny, lecz niestety nie udało się, bo niewiele rodzin żydowskich opuściło Niemcy. – ta akcja nie była przypadkiem, nic w historii nie jest, wg Roosvelta, w tym wiec zachowanie stron „konfliktu”. – II ws. nosi wszelkie cechy inscenizacji, rozegranej rękami czterech syjonistów: Hitlera, Stalina, Churchilla i Roosvelta, kosztem życia 80mln ludzi na całym świecie…
teraz historia się znów powtarza. Znów mamy „kryzysy” i próby wywołania konfliktu światowego….
Czartoryski 18.03.2012 14:19:45

Proszę zapoznać się z historią | A może system bezpieniężny?
A na zachętę:
„FAKTY I MITY” nr 11, 14-20, 03.2008 r. NASI OKUPANCI
JAK KOŚCIÓŁ POLSKĘ OKRADAŁ (CZ. IX)
W tym odcinku kończymy przedstawianie działalności gospodarczej Kościoła opartej na niewolniczym wyzysku poddanych. Tym razem napiszemy o dobieraniu się Kościoła do pieniędzy polskich Żydów.
Pożyczanie Żydom – Kościół posiadał olbrzymie pieniądze; zawsze miał ich wielokroć więcej niż państwo polskie, które bywało zwykle zadłużone. Wolna gotówka nie przynosiła jednak pożytku, bo Biblia zabrania lichwy, ale i z tym czciciele bożka KASY sobie poradzili. Pożyczali po prostu pieniądze na procent Żydom, którzy – jako niekatolicy – lichwę uprawiać mogli. Żydzi – pośrednicy – darli kasę z dłużników, a Kościołowi oddawali należny procent. Tak kwitła współpraca Kościoła z Żydami, a jej ofiarą padały, jak zawsze, owieczki. Tylko w efekcie kto tak naprawdę uprawiał lichwę? Kto, biskupie Pieronek?
Propinacja – przywilej monopolu na produkcję i sprzedaż alkoholu w majątkach właściciela. W swoich latyfundiach Kościół i z tego ciągnął zyski. Rozpijano poddanych, głównie ogłupionych chłopów. Dochodziło do tego, że wyznaczano im obowiązkowe… limity alkoholu. Nawet jeśli nie wypił, zapłacić musiał. Dlaczego obecnie Kościół wzywa do trzeźwości? Ponieważ nie czerpie już zysków z produkcji ani wyszynku wódki.
Chętnie wydzierżawiano propinację karczmarzom. Najczęściej byli nimi Żydzi, co skutecznie „czyściło” sumienia obłudników w kieckach. Wszak rozpijającym był Żyd! (…)

Więcej o religii, organizacjach religijnych:
M.IN. O KATOLICKIEJ ORGANIZACJI RELIGIJNEJ:
http://www.wolnyswiat.pl/15p4.html

RELIGIA A NAUKA
http://www.wolnyswiat.pl/11h4.html

ARTYKUŁY (Religia a rozum, Religia a fakty)
http://www.wolnyswiat.pl/11.html

Do przemyślenia. Org. forma materii – po prostu życie
http://www.wolnyswiat.pl/11a.html

Filmy o religijności, organizacjach (tzw.) religijnych…:
Prawdziwe Oblicze Kościoła – cz.1

Jak kościół okrada Polskę? Hit!!

Źródło wszelkiego zła? 1/10 [Dub. PL] [Alterkino.org]

_________________________
„1. długi państw należy anulować”

SYSTEM BEZPIENIĘŻNY
– redystrybucja zasadnych dóbr według statusu. Status według wkładu w społeczeństwo.

Dlaczego nie należy spłacać długów przez obciążone nimi państwa:
– EKONOMIA RACJONALNA – O BANKACH
http://www.wolnyswiat.pl/5bh2.html

– w imię prawa nadrzędnego:
PRAWO NADRZĘDNE – jest to prawo ponad wszystkie inne, które w razie potrzeby podporządkowuje się, w dalszym etapie, temu PIERWSZEMU!; jest to kierowanie się Najwyższe Dobrem; działanie dogłębnie, a więc rzeczywiście, etyczne, dalekowzroczne, mające na celu RZECZYWISTE dobro WARTOŚCIOWYCH, a więc z punku widzenia NORMALNEGO społeczeństwa, biorąc pod uwagę stan środowiska, zasobów, możliwości ekosystemów, ISTNIEŃ, w tym naszych potomków; a więc jest to dbanie o jak najwyższą jakość m.in. naszego gatunku, o środowisko, o zasoby, o przyrodę.
——————————————————–
POŻYTECZNA, NIEEKSPLOATUJĄCA PRACA, SYSTEM BEZPIENIĘŻNY

http://www.wolnyswiat.pl/15h2.html
Redaktor1966 18.03.2012 19:59:37

• Nieźle, ale bez parytetu złota, kruszców – to bzdura!
„2. musi istnieć waluta narodowa i parytet kruszcu”

Bez parytetu kruszcu, to stały błąd nawet patriotów, reformatorów, tylko nieliczni jak ja, czy Jacek Rossakiewicz to rozumieją.
Marek Kajdas 18.03.2012 21:22:50

• @Pirx 21:16:33
No to proszę przedstawione materiały – merytorycznie – podważyć – bo tylko tak można coś zdemistyfikować! Inaczej proszę nie wprowadzać czytelników w błąd, nie insynuować, nie manipulować i nie śmiecić!

Coś na zachętę/początki…:
„FAKTY I MITY” nr 3, 24.01.2008 r. NASI OKUPANCI
JAK KOŚCIÓŁ POLSKĘ OKRADAŁ (CZ. I)
(…)
Na początek omówimy daniny wysyłane z Polski do Rzymu. Zacznijmy od najdawniejszej daniny – świętopietrza.
Świętopietrze, czyli denar św. Piotra, wysyłano do Rzymu. W XI w. przerzucono ten podatek na ludność. Początkowo płacono je jako podymne (denar od dymu, czyli komina), ale w roku 1318 zamieniono je na pogłówne, czyli denar od głowy. Ten blisko sześciokrotny wzrost Kościół wymusił na Łokietku szantażem – chodziło o zgodę papieża na koronację. Była to opłata szczególnie znienawidzona, bo nie płaciła jej szlachta ani kler, a więc uważano ją za skrajnie niesprawiedliwą. Także dlatego, że wielodzietne, a więc biedniejsze rodziny płaciły więcej.
Zachowały się dokładne dane na temat wydartych pieniędzy. Na przykład w latach 1319–1328 ściągnięto 2408,5 grzywien srebra i 45 grzywien złota, a od 1343 do 1357 r. już 8148 grzywien srebra. Grabież rosła wraz ze wzrostem liczby ludności.
Polska płaciła świętopietrze do 1564 roku, najdłużej w Europie. Nie mogła przerwać tej grabieży, ciągle procesując się z zakonem krzyżackim o Pomorze, bo procesy te toczyły się przed sądami papieskimi. Zaprzestanie płacenia groziło przegraniem procesu. Szantaż był oczywisty. Potem Kościół nie uznawał pokoju toruńskiego, który przywracał Polsce Pomorze i Warmię (do dzisiaj nie uznał!), i wszystko, co chciano załatwić w Rzymie, zależało od płacenia świętopietrza. Grabież przerwała szlachta ewangelicka, która po prostu odmówiła płacenia od swych poddanych.
(…)
Płynęła więc do Rzymu rzeka wyłudzonych pieniędzy. Tylko za panowania Zygmunta Augusta wysłano papieżom w sumie około 2 tys. wozów złota i srebra! A Polska nie miała pieniędzy na obronę granic…
(…)
Redaktor1966 18.03.2012 21:40:19

• Kolejny wartościowy materiał .
Z ciekawością czytałem do końca , w niepewności oczekując autora .
I nie zawiodłem się .
Pozdrawiam Pana Dariuszu Kosiur .
Przydałby się Pana głos na Nowym Ekranie .

Polecam też cykl artykułów ,,Polska potrzebuje poważnej naprawy ,,

http://dariuszkosiur.streemo.pl/Community/Default.aspx

http://wiernipolsce.wordpress.com/program-gospodarczy-narodowy/dariusz-kosiur/

kowal 18.03.2012 22:06:02

• @Pirx 22:59:29
No to polecam Google – np.:
Świętopietrze
https://www.google.pl/search?q=%C5%9Awi%C4%99topietrze&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a
I po problemie.
Redaktor1966 18.03.2012 23:35:04

• @luiza 20:49:06
‚Poza tym wiele faktów prawdziwych i istotnych. Niektóre bardzo ważne, ale tak wykrzywione poprzez pokazanie ich przez pryzmat religii i nacjonalistycznego zaczadzenia, że ich wartość została tym samym zdewaluowana i zdezawuowana.”

To, że pokazane to jest przez pryzmat religii, to jest kwintesencja tego co się dzieje, bo jakkolwiek wcześniejsze wojny były przez nich realizowane na bazie różnic politycznych, tak obecna, również bardzo dawno temu przez nich zaplanowana jest na bazie różnic religijnych. Kobieto rusz mózgiem i zobacz co się dzieje skłóca się Żydów z chrześcijanami i muzułmanami. Każdego z każdym. To jest część ich wielkiego planu. To są ludzie, którzy wyznają kabałę i czczą Lucyfera. Może to Ciebie przerasta, bo masz zbyt małą wiedzę. Poczytaj trochę. Ja wrzuciłam na blogu Dobrodzieja i Pawła Tonderskiego mnóstwo merytorycznej treści podałam linki. Zorientuj się co się dzieje w religii, polityce i ekonomii oraz geopolityce, to zrozumiesz całość. To wszystko jest jak najbardziej realne i prawdziwe.

A oglądasz czasami telewizję? Ja już nie, bo mam zbyt dużą świadomość tego wszystkiego, ale wiem co w niej się dzieje. Wszystkie media są w rękach tych ludzi. Czy Ty myślisz, ze tylko to co materialne istnieje. Otóż nie i dlatego, ze Ty tego nie rozumiesz, to nie znaczy, że tego nie ma.

Zobacz taką Dodę, jak ewaluowała jej „twórczość”. Ona weszła na salony Illuminatti. Co ona promuje? Seks, przemoc, symuluje zabicie tancerza na scenie, w miejsca intymne wkłada sobie rękę trupa, pokazuje satanistyczne znaki. To samo co Gaga. Czy Ty myślisz, że to jest niewinna zabawa? To się grubo mylisz. Poczytaj sobie kobieto co wrzuciłam na tych blogach, które podałam, tylko z uwagą i zrozumieniem, analizując każde słowo. Ludzie obudźcie się wreszcie. Wiedza nie boli. Tam tez się dowiesz jaki jest rozkład sił na świecie oraz jak powstał komunizm i że wcale nie upadł, jak większosć zdecydowana myśli. Kobieto dokształć się.
katerina404 19.03.2012 01:45:01

• Uwagi do 8 Postulatów
Panie Dariuszu z przyjemnością przeczytałem pański artykuł, gratuluję i dziękuję, a ponieważ piszę na NE o tym samym, pozwoliłem sobie zamieścić uwagi do postulatów. Proszę zapoznać się z uwagami, podałem też linki (od 2006 roku). Wierzę, że doceni Pan treści tam zawarte – one ukazują ważne, dodatkowe aspekty kilku kwestii monetarnych.

Z punktu widzenia racjonalnej ekonomii recepta na kryzys jest prosta. Wymienię główne postulaty:
1. długi państw należy anulować
Jak najbardziej, pełna zgoda. Podstawa ekonomiczna i prawna: są one udzielane zazwyczaj przy zerowej bankowej rezerwie częściowej , nie stanowią zatem długu, ale kreacje pieniądza, do której banki prywatne nie mają prawa. Tak jest w Polsce , taka emisja jest niezgodna z konstytucją. W przypadku USA sposób uchwalania FED nie przebiegał prawidłowo stąd wielu Amerykanów ma wątpliwości co do legalności tej prywatnej instytucji emitującej dla Amerykanów długi jako pieniądze.
Więcej: : http://jar.nowyekran.pl/post/47989,dlugi-rzeczywiste-i-dlugi-rzekome

2. musi istnieć waluta narodowa i parytet kruszcu
Waluta narodowa -TAK , parytet kruszcu – NIE.
Lichwa była i jest zakorzeniona w złocie, w niedostatecznej ilości pieniądza. Właściwym rozwiązaniem jest PARYTET GOSPODARCZY, czyli ilość wszystkich dóbr konsumpcyjnych i usług świadczonych na rynku. Więcej: http://jar.nowyekran.pl/post/56041,z-dziejow-pieniadza-3-kredyt-i-demonetyzacja-zlota
Podstawy parytetowi gospodarczemu dał Jerzy Zdziechowski, Polak, jeden z najwybitniejszych ekonomistów II wieku. Dzisiaj prawie nie znany szerokim kręgom.
http://www.rossakiewicz.pl/demokracja/Jerzy-Zdziechowski.html

3. bank centralny i system bankowy muszą być państwowe (dopuszczalne banki spółdzielcze)
Jak najbardziej, pełna zgoda. Podstawy prawne Konstytucja R.P. Art. 227 pkt.
Więcej: http://jar.nowyekran.pl/post/56276,nowa-architektura-finansowa-jako-sposob-realizacji-zasad-ustrojowych-rzeczpospolitej-polskiej

4. wszelkie mechanizmy kreacji wirtualnego pieniądza (w tym giełdy papierów) są zakazane
C Gospodarka realna, bankowość bezodsetkowa
Więcej: : http://www.rossakiewicz.pl/demokracja/df06.html

5. ilość pieniądza w gospodarce musi być równoważna ilości dóbr i usług
Jak najbardziej, ale z przyjęciem wielkości statystycznej szybkości obrotu (V) : M=PT/V lub M=PKB/V
Więcej: http://www.rossakiewicz.pl/demokracja/df12.html

6. nowe dobra (nie konsumpcyjne) muszą mieć pokrycie w nowym narodowym pieniądzu
Jak najbardziej, ale z przyjęciem wielkości statystycznej szybkości obrotu (V) : deltaM=deltaPKB/V
Gdzie delta to przyrost. Uzasadnienie j.w.

7. należy dążyć do autarkii gospodarczej, co nie wyklucza wymiany międzynarodowej
Jak najbardziej, pełna zgoda

8. długi konsumenckie nie mogą pozbawiać majątku sprzed zobowiązania (nigdy mieszkania, domu, warsztatu pracy), a ich oprocentowanie nie może być wyższe od wzrostu gospodarczego i od realnego wzrostu dochodów ludności.
Jak najbardziej, ale przy bankowości bezodsetkowej nie ma oprocentowania i odsetek.

Trzeba oddzielić i odróżniać zysk od odsetek. To kwestia życia lub śmierci: realny zysk jest lekarstwem, oprocentowanie to trucizna.
Więcej: http://www.rossakiewicz.pl/demokracja/df13.html
Cytat: Jedną z większych przeszkód jest dziś brak jasnego rozgraniczenia między pojęciem zysku i oprocentowania. Mieliśmy do czynienia z ciągłym zamazywaniem celów społeczno-gospodarczych, jakie starano się osiągnąć poprzez usilne utożsamianie zysku z oprocentowaniem, co wyraża się jedynie częściowo w częstym nadużywaniu słowa „zysk” tam gdzie chodzi o odsetki. To zmniejsza naszą zdolność postrzegania spraw ważnych z punktu widzenia sprawiedliwej dystrybucji i pozbawia nas możliwości identyfikacji czy analizy, a tym bardziej przezwyciężenia, przejawów wyzysku, które już na pierwszy rzut oka, wyraża jedno z tych pojęć. Mylenie oprocentowania z zyskiem, jak i zwekslowania polityki państwowej, jakie taka pomyłka z sobą niesie, to podstawa, na której opierają się uzasadnienia wielu rodzajów ekonomicznej nierównowagi. W każdym ustroju, w którym nektar i trucizna są równie dostępne i tak samo cenione, do tego stopnia, że słowo „nektar” obok swego właściwego znaczenia znaczy również coś przeciwnego, prawdopodobieństwo, że społeczność przeżyje w zdrowiu nie może przekraczać 50 procent. (koniec cytatu)
Działanie obecne:
http://jar.nowyekran.pl/post/56276,nowa-architektura-finansowa-jako-sposob-realizacji-zasad-ustrojowych-rzeczpospolitej-polskiej
Pozdrawiam
Jacek Rossakiewicz 19.03.2012 09:51:16

• Brakuje czubka piramidy władzy – Watykanu
Zamieniłbym termin „etyka katolicka” na „etyka chrześcijańska”. Kościół katolicki tak naprawdę zawiaduje syjonistycznym rządem światowym.
Ktoś napisał kiedyś, że Żydom (którzy nie są Żydami) z Wall Street wydaje się, że rządzą światem, podczas gdy nad Wall Street stoi London City z Koroną Brytyjską, której wydaje się, że rządzi, podczas gdy ponad tym wszystkim stoi Watykan pozostający w cieniu. Związki KK z faszyzmem w II Wojnie Światowej są niezaprzeczalne. Rotchshildowie są strażnikami Banku Watykańskiego (tzw. Instytutu Dzieł Religijnych). Historia i współczesność zakonu Jezuitów dobitnie świadczą o władzy Rzymu. Rycerze maltańscy (wyższa masoneria) składają przysięgę czarnemu papieżowi, zatem katolicyzm z jego wojnami i kryzysem to nic innego jak spadek po Templariuszach. Bandyci CIA i Mossadu na Bliskim Wschodzie kontynuują wyprawy krzyżowe, aby lucyferianizm (prawdziwa doktryna kościoła katolickiego) zapanował nad religiami konkurencyjnymi. Powstanie państwa Izrael i przesuwanie władzy Zachodu na wschód ma na celu utworzenie świątyni jerozolimskiej w Palestynie.
Pekok Antylichwiarz 20.03.2012 06:50:08

• matka wszystkich zbrodni na naszych oczach
to jest zaplanowana zbrodnia ktora popelniana jest na nas wszystkich rekami „naszych” polityków na polecenie swiatowych „elit”.

Czartoryski 20.03.2012 08:47:42

• @Jan Paweł 19:02:02
Albo się pisze KONKRETNIE, albo nie bełkocze, nie śmieci!
PS
Wojtyła m.in. po to został mianowany papieżem, by ułatwić rozgrabienie naszego kraju przez kler! Co za wstyd tak dać się ogłupić, co za hańba go czcić, co za zdrada pozwolić na grabieże!
Wojtyłomania.
Czy ktoś, kto przewodził, promował najpodlejszą, najpazerniejszą, bazującą na kłamstwach, przeinaczeniach, wymysłach, ogłupianiu, uzależnianiu, utrzymującą się z wyłudzeń, pogrążającą intelektualnie, ekonomicznie narody od wieków, bazującą na ludzkim nieszczęściu, której poprzednicy, założyciele, mają na koncie największe w dziejach ludzkości potworności, może być wzorem, autorytetem (dla członków kor być może, dla społeczeństwa na pewno nie)!?… (do czego może doprowadzić propaganda, instynkt stadny…)
Wojtyła zawsze tylko i wyłącznie dbał o interesy swojej organizacji (mniejsza o efekty)(jeśli komunizm nie był mu na rękę, to tylko z tego powodu).
PS
Trzeba wziąć pod uwagę i to, że Wojtyła mógł recytować czyjeś, a nie swoje myśli (abstrahując od ich treści i tego skutków)…
Są tacy, którzy zostawiają po sobie dorobek intelektualny, inni materialny, ale są i tacy po których zostają, tylko przez jakiś czas…, pomniki.
Niektórych się słucha, a innych tylko cytuje i całuje po pierścieniach…

„Fakty i Mity” nr 11, 22.03.2001 r. PIELGRZYMKOWE PROBLEMY
(…) W 1979 r. miałem wątpliwą „przyjemność” uczestniczyć, jako funkcjonariusz ROMO MSW (ówczesny odpowiednik ćwiczeń rezerwy MON), w zabezpieczeniu „nawiedzenia” naszej Ojczyzny przez imperatora z Watykanu i widziałem (upały do 30 stopni C w cieniu) przypadki wielu zasłabnięć w trakcie spotkań z naszym przedstawicielem obcego państwa. Po całej pielgrzymce nasi przełożeni poinformowali nas o ponad 50 śmiertelnych ofiarach zadeptań zasłabniętych osób przez ogarniętą ekstazą katolickiego uniesienia gawiedź (w Gnieźnie, w Częstochowie i Krakowie sam widziałem 4 takie wypadki). Rannych było kilka tysięcy. Przypuszczam, że w trakcie wszystkich „nawiedzeń” naszego kraju przez tego ŻYWEGO CZŁOWIEKA, a nie żadnego świętego, było tyle ofiar i rannych, że nikt nie odważył się o tych faktach poinformować naszego zdewociałego (na szczęście nie całego) społeczeństwa.
Marek z Podkarpacia

„Fakty i Mity” nr 25, 28.06.2007 r.
JP II SZANTAŻOWANY
We Włoszech dobiegł końca proces pięciu związanych z mafią podejrzanych, oskarżonych o zabójstwo „bankiera Pana Boga” – byłego dyrektora Banco Ambrosiano, Roberto Calviego.
Calviego znaleziono powieszonego pod londyńskim mostem w czerwcu 1982 r. Początkowo stwierdzono, że to samobójstwo, potem okazało się, że bankierowi ktoś pomógł rozstać się ze światem. Prokurator utrzymywał, że Calvi został zamordowany na polecenie mafiosa Pippo, a była to ponoć kara za defraudację mafijnych funduszy. Zabójstwo miało również zapobiec szantażowaniu przez Calviego wysoko postawionych osób z finansjery i świata polityki Włoch, zwłaszcza członków antykomunistycznej loży masońskiej P2, której bankier był członkiem. Ale nie tylko ich. W jego aktówce znaleziono dokumenty dowodzące, że osobiście szantażował on papieża Jana Pawła II, grożąc ujawnieniem informacji mogących skompromitować Kościół. W liście do Karola Wojtyły z 5 czerwca 1982 roku Calvi pisze: „Mogę ujawnić, że dostarczałem broni oraz innego ekwipunku pewnym południowoamerykańskim reżimom, by pomóc im w walce z naszymi wspólnymi wrogami. Mogę również wyjawić, że zaopatrywałem w fundusze »Solidarność« oraz przekazywałem pieniądze i broń innym organizacjom w Europie Wschodniej”.
Prokurator powołał na świadka mafijnego bossa Antonio Giuffrego, którego aresztowano w roku 2002. Powiedział on sądowi, że Calvi oraz szef Banco Ambrosiano, arcybiskup Marcinkus, prali pieniądze mafii Cosa Nostra. Bank Watykański aktywnie uczestniczył w walce z komunizmem. Calvi i Marcinkus blisko współpracowali w tajnych politycznych operacjach, prowadzonych przy użyciu funduszy wysyłanych na konta zamorskich firm. Inny świadek, amerykański biznesmen Terence Byrne, dyrektor firmy zbrojeniowej Allivane International, sugerował, że jedną z przyczyn upadku Banco Ambrosiano był udział w eksporcie broni dla… Saddama Husajna.
PZ
Więcej w podanych linkach.
Redaktor1966 20.03.2012 19:49:16

• Brudna ekonomia banksterskiej sitwy
Gigantyczne oszustwo Rezerwy Federalnej

Poniżej jedna z najdziwniejszych historii w dziejach finansów, z udziałem rządu USA, obejmująca setki tysięcy ton urojonego złota, nielegalne przelewy i pożyczki o łącznej wartości 15 bilionów dolarów.

Wygląda na to, że natknęliśmy się na największą organizację terrorystyczną na świecie – oryginalne dokumenty prowadzą do Sekretarza Skarbu oraz przewodniczącego Rezerwy Federalnej, dwóch najwyższych urzędników finansowych USA.

Wszystkie transakcje, które poznamy są w rzeczywistości terrorystycznym praniem pieniędzy, a jedyną rzeczą chroniącą przed bezzwłocznym aresztowaniem setki najwyższych urzędników finansowych są ich polityczne powiązania.

W dniu 16 lutego 2012 roku Lord James Blackheath, członek brytyjskiej Izby Lordów, przedstawił dowody oszustwa, odkrytego przez niego w 2009 roku.

Posiadane przez niego dokumenty, w tym oryginały podpisane przez Alana Greenspana i Timothy Geithner’a, pokazują nielegalne, wykonywane poza księgami, przelewy z Banku Rezerw Federalnych w Nowym Jorku na sumę 15 bilionów dolarów, najpierw do HSBC (Hong Kong Shanghai Banking Corporation) w Londynie, a następnie do Bank of Scotland.

Bank of Scotland, na podstawie przywileju królewskiego, zakazujacego jednak udziału w takich transakcjach, po prostu „dał” te pieniądze 20 europejskim bankom do stosowania w wysoce rentownym systemie handlu obligacjami średnioterminowymi (MTN)[1], które w ciągu ponad 3 lat wygenerowały biliony dolarów zysków, z których żadne nie zostały wykazane w księgach banków, nie zostały opodatkowane ani nie przyniosły korzyści akcjonariuszom tych banków.

Lord Blackheath, podkreśla, że „oszustwem i przykrywką” dla tego transferu pieniędzy było wyimaginowane zajęcie 750.000 ton złota przez agentów nieokreślonego podmiotu (potwierdzonego przez najwyższe źródła oficjalne, rodzinę Bush’ów i CIA), jako rzekome „źródło” pieniędzy.

Rząd Indonezji potwierdza, że jest to całkowite oszustwo i że wskazana osoba miała jedynie 700 ton złota (około połowy tego, co posiadał Kadafi), a nie 750.000 ton. Należy zauważyć, że tylko 1.500 ton złota było kiedykolwiek w historii świata przedmiotem obrotu, jak stwierdzono w Izbie Lordów.[2]

Kwestie, które zostały początkowo przedstawione są całkowicie niezgodne z międzynarodowymi konwencjami i stanowią dopiero początek góry lodowej dwóch dziesięcioleci przestępstw, w których wzięły udział dziesiątki rządów. Bank Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku w żadnym momencie nie został upoważniony do posiadania wymienionych środków finansowych.

Jednakże dokumenty posiadane przez Lorda Blackheath dowodzą niezbicie, że nowojorska Rezerwa Federalna posiadała te środki i przekazała je w taki sposób, aby ukryć ich pochodzenie, za pomocą HSBC i Bank of Scotland. Proces ten, ewidentnie z udziałem Alan’a Greenspan’a, Timothy Geithner’a i innych, wydaje się być praniem pieniędzy, przynajmniej do czasu znalezienia jakiegoś innego wyjaśnienia. Żadnego jednak nie przedstawiono.

„Zabezpieczenie” tych funduszy, którym było rzekomo 750.000 ton złota, okazało się całkowitą fantazją. Te fałszywe transakcje ostatecznie okazały się „oszustwem i przykrywką”, jakich należałoby się spodziewać po organizacji przestępczej. Przekazanie tych środków, bez żadnych zezwoleń, rządowych czy jakichkolwiek innych, w szczególności bez zgody i wiedzy Kongresu oraz zapłaty odsetek do budżetu Stanów Zjednoczonych, czyni każdy aspekt tych przestępczych działań złamaniem niezliczonej ilości przepisów.

Odbiór i wykorzystanie tych funduszy przez 20 banków, z których dwa są największymi bankami na Wall Street, i wykorzystanie ich do generowania zysków, podczas gdy fundusze te są trzymane poza księgami banków, a zyski ukryte i wyprane oraz uzyskane ze środków otrzymanych w wyniku kryminalnej działalności, czynią wszystkich w to zaangażowanych częścią organizacji przestępczej.
Nagranie z Izby Lordów:
Na podstawie: Trillion Dollar Terror Exposed: Bush, Fed, and European Banks in $15 Trillion Fraud, All Documented

Przypisy:

[1] http://en.wikipedia.org/wiki/Medium_term_note
[2] Liczba 1507 ton złota nie jest poprawna, ale i tak rzeczywista liczba złota wydobytego kiedykolwiek na świecie jest znacznie mniejsza od 750.000 ton.
katerina404 21.03.2012 21:37:37

• światem rządza zbrodniarze
http://www.youtube.com/watch?NR=1&feature=endscreen&v=aprYmEy2oSU
Czartoryski 22.03.2012 14:08:51
Opublikowano za:
http://dziennikarze.neon24.pl/post/56416,swiatowy-kryzys-geszeft-wszechczasow

PS od redakcji KIP: W uzupełnieniu do powyższego tekstu w zakresie lepszego wyjaśnienia na czym polega zniewolenie ludzkości za pomocą pieniądza, który jest bardziej skutecznym narzędziem niż przymus fizyczny i kajdany, polecamy przeczytanie zamieszczonego na naszej stronie tekstu na linku:

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/05/demon-kratos-tworca-cywilizacji-pieniadza/

oraz korespondującego z powyższym materiałem, równie skondensowanego wystąpienia sprzed 3 lat, wiceprezesa zarządu Stowarzyszenia Klubu Inteligencji Polskiej dr Krzysztofa Lachowskiego na Konferencji „Nowa Ekonomia w działaniu” pt. „Globalizacja – świat na rozdrożu” na linku: https://youtu.be/UoYVVu0dMR8

Comments

  1. nanna says:

    Nie wiem, komu tym razem się narażę, ale mając na względzie, że Pan Kosiur ma dla mnie pogardę nieco mniejszą niż jego kolega Pan Ziemiński, będę myśleć nieskrępowanie, bo co mi tam…
    (ha ha ha! bo wcale nie o tych dwóch Panów chodzi, choć oczywiście pod przykrywką ich politycznej twórczości, bo czyż oni wiedzą, komu tak naprawdę służą?)

    No to na początek rozpatrzę „Geszeft wszechczasów, a plany ludobójstwa”, czyli tytuł.
    Co to jest tak naprawdę „geszeft”? można podejrzewać, że jest to rodzaj działania przynoszący wymierne zyski, czyli kasę. No to co to jest ta kasa? a no, jest to pieniądz, bądź inna forma ucisku umożliwiająca ustawienie się w pozycji uprzywilejowanej.
    No to co to jest ta pozycja uprzywilejowana? skąd się ona bierze i czym objawia? Otóż, wydaje się, że pozycja uprzywilejowana to coś, co czyni z danego osobnika kogoś szczególnego. Kogoś, z kim inni się liczą dobrowolnie czy pod przymusem. I na rzecz kogo ci poddani/zależni w różnych formach wykonują prace bądź przekazują im owoce tejże własnej pracy za darmo bądź za jakieś wynagrodzenie, także w pieniądzach.
    Czy może istnieć ktoś uprzywilejowany, komu nikt nic nie wyświadcza? nic mu nie daje i na niego nie pracuje?
    – nie może taki uprzywilejowany istnieć, ponieważ to uprzywilejowanie jest wyłącznie postawą osób otaczających takiego „uprzywilejowanego”.
    No więc kto wykreował żyda?
    Kto dał mu jego uprzywilejowaną pozycję?
    Kto na niego pracuje?
    Kto mu oddaje plony swojej pracy?
    A więc biorąc bezpośrednio całość, to wychodzi na to, że żyd jest wytworem ludzkich przywar. Bez nich nie byłoby żyda i problemów z tym związanych.
    Za co więc żyda winić? jeżeli ludzie nie mają nawet zamiaru wykonać żadnej pracy nad swoim charakterem tak, by dla żyda miejsca nie było?
    No więc może dlatego ta „walka z żydem” nigdy żadnego skutku nie przynosi, ponieważ główne zasilanie żyda tkwi w każdym z nas, w naszych wadach i złych cechach charakteru? Czy „obicie” za to żyda coś może zmienić? Na pewno nie! i dlatego sami żydzi rozpowszechniają algorytmy tego typu, jakie zastosował Pan Kosiur. Jest to w ich żywotnym interesie, a Pan Kosiur to pożyteczny dla nich idiota. Czyli teoretycznie wszystko się zgadza.
    Więc widać, że nie o zyski i pieniądze może tu chodzić, bo nikt nie zje dziesięciu bochenków chleba na raz, a gdyby zjadł, no to by nie mógł się … mam się ładnie wyrażać, to zostawię w domyśle to sranie.
    A więc sama Matka Przyroda nałożyła na człowieka w jego formie materialnej pewne ograniczenia i tych nawet żyd nie przeskoczy.
    Czyli może chodzić właściwie o utrzymanie stałego stanu zależności mas głupich i chciwych od „mądrego” i równie chciwego żyda.
    I dlatego to już tyle czasu trwa i choć w tzw. starożytności nazywało się inaczej, to wtedy również nie dało się strawić tych dziesięciu bochenków chleba zjedzonych na raz i posługiwano się w tym celu piórkiem łechczącym przełyk by wywołać torsje (a to już napisałam ładniej, co?).
    Biorąc dokładniej, to wcale nie istnieje jakieś bogactwo, choć bieda istnieje i owszem, choć nie powinna i to nie tylko na zasadzie symetrii.
    Gdyby ktoś miał sto domów, tysiąc samochodów rolsrojsów i gdyby musiał sam siać i zbierać warzywa w ogrodzie żeby mieć co jeść, sam te sto domów sprzątać i naprawiać te rolsrojsy samodzielnie, no to kto by go uznał za bogatego? Nikt! Bogatym czynią go dopiero ludzie, którzy z różnych względów weszli w zależności od takiego owego i mu te domy najpierw pobudowali, potem mu je wyposażali a jeszcze potem sprzątają i nawet myją mu regularnie szyby w oknach! Identiko z rolsrojsami.]
    No to w czym tu winien żyd???
    – przecież chodzi tylko o to, że wzajemne relacje ludzi w grupach zwanych społeczeństwami albo narodami są wykoślawione, zwyrodniałe i to one właśnie wymagają naprawy.
    Ja już prawie słyszę, jak co bardziej ubogi umysłem wiąże to z komunizmem.
    A dlaczego wycieranie tyłka nie jest dla ciebie, ty żałosny antykomunisto, czynnością komunistyczną? Przecież jeżeli „komuniści” wycierają sobie tyłki i ty sobie wycierasz, no to jesteś też komunistą. Jasne? Logiczne?
    Uf! no ale to już wyjaśnione, to może można dalej snuć…
    Czyli w praktyce ten „geszeft” to działanie na poziomie materialnym by uniemożliwić ludziom rozwój duchowy.
    Czyli wejście na wyższy poziom duchowy, czyli Poszukiwanie Boga w sobie i na zewnątrz, czyli zrozumienie Istoty Jedności Całości.

    Z dzieciństwa pamiętam słowa mojej Matki: „jestem dziad, ale honorowy” i tym sposobem w średnio skrajnych przypadkach jedliśmy na Boże Narodzenie jako potrawę główną i jedyną kisiel żurawinowy.
    Ale to mi pozostało. Gdy nie miałam pieniędzy na bilet to chodziłam na piechotę, ale nie pojechałam na gapę, bo bym się spaliła ze wstydu. Gdy nie miałam pieniędzy na jedzenie to po prostu nic nie jadłam, ale nie kradłam itd.
    Też byłam „dziadem honorowym” wcale o tym nie wiedząc, bo ja nawet nie wyobraziłam sobie, że mogłabym zrobić inaczej.
    To była cena, jaką ja zapłaciłam – i płacę – za stosowanie się do wyższych wartości, których nauczyła mnie świadomie – albo i nie – moja Matka.
    Ale widzimy, że ludzie tak nie chcą i mają dla siebie miliardy wytłumaczeń, dlaczego MUSIELI ZROBIĆ ŹLE, ale ani jednego pomysłu, dlaczego powinni byli zrobić dobrze, postąpić uczciwie, honorowo.
    Jak więc świat ma być inny niż jest?
    Nasz świat to suma wszystkich energii generowanych przez ludzi w trakcie ich działania.
    Zwierzętami kieruje Bóg przy pomocy ich tzw. intuicji, a więc zwierzęta nie wnoszą nic złego do puli energii ogólne.
    Więc ja raczej nie widzę tu żadnego „geszeftu” a tylko ogólnoświatowe nieszczęście pomieszanych na umyśle ludzi.
    No to teraz te „plany ludobójstwa”.
    Dlaczego ma to miejsce? a no z tego samego powodu, co powyżej, bo jedno wynika z drugiego, a więc z tego „geszeftu” wynika „ludobójstwo”.
    No i tu wypada się zastanowić, czyim rękami się to ludobójstwo odbywa?
    Po bliższym przyjrzeniu się widzimy, że to nie jest jednak ludobójstwo, tylko wzajemne zabijanie się ludzi przy pomocy dorabianych do tego ideologii i wytłumaczeń.
    Gdyby to „żydzi” dokonywali tego ludobójstwa, to można to byłoby tak nazwać.
    Ale jeżeli ludzie sami mordują się jeden drugiego i choć z inicjatywy „żydów” to jednak nie ich rękami, to gdzie tu można mówić o ludobójstwie?
    Po prostu przestańmy się zabijać, mordować jeden drugiego i problem zniknie.
    Co w tym wielkiego? przecież to nie wymaga żadnego wysiłku, żadnych nakładów, żadnych technologii!
    Jak mogą np. Polacy uważać się za naród godny oszczędzenia w Sądzie Ostatecznym, gdy przedstawiciele polskiego narodu jeżdżą mordować ludzi jako najemnicy opłacani przez „żyda”???
    Jak Naród podlegamy kolektywnej odpowiedzialności, ponieważ jako Naród mamy wspólną częstotliwość, tę właśnie, która z nas ten Naród czyni.
    Rozum więc nakazywał by zrobić porządek najpierw na własnym podwórku, ale nie! Polak namierza się na zbawianie świata przy pomocy eliminacji „żydów”.
    Polak tych żydów żywi i ubiera, finansuje i utrzymuje. I jednocześnie chce ten Polak się żydów pozbyć???
    Przecież wówczas Polak musiałby zająć się własnym rozwojem, a to wymaga pracy, uczciwości, wysiłku. Po co więc się męczyć, wyrzekać, sięgać gwiazd, gdy pod ręką jest żyd, na którego co prawda zmuszony jest Polak pracować w pocie czoła, ale którego może Polak winić za wszystko?
    Wracając do wywodu Pana Kosiura – według zastosowanych przez niego algorytmów, czyli tych wszystkich przyswojonych przez niego informacji, po zatwierdzeniu ich przez niego na podstawie wypracowanego systemu wartości – no to się zgadza.
    Tym niemniej jest to jakby pies biegał za własnym ogonem.
    Psu z tym pewnie niewesoło i nie wie, dlaczego to robi. Niektórzy się z tego śmieją, widzą w tym zabawę. A jeszcze inni nawet uczą psa tej zabawy, by on za własnym ogonem biegał. I z Pana Kosiura to taki właśnie psi nauczyciel.

    No i co? grzeczna byłam, kulturalna byłam, autocenzurę miałam stale włączoną. I co? czy to coś dało? – przypuszczam, że wątpię, jak by to powiedział sympatyczny Wiech.

Wypowiedz się