Na dziś w budowie-druga Ukraina w III RP

NWO12

Najistotniejszym duchowym efektem biedy jest utrata przez człowieka jego naturalnej godności dziecka Bożego. A tylko człowiek pozbawiony godności własnej gotów jest do roli niewolnika, jaką przeznaczył mu „naród wybrany” w ramach NWO.

Truizmem jest stwierdzenie, że pieniądz rządzi światem. Jego twórcami i mistrzami w wykorzystaniu są Semici. Przy czym, w odróżnieniu od innych ras i cywilizacji, nie używają go do gromadzenia dóbr materialnych. Ich jedynym celem zawsze była i jest władza absolutna. To odwieczne dążenie określane jest dziś mianem NWO (nowego porządku świata).

Trend ten jest wyjątkowo niebezpieczny dla ludzkości. O ile bowiem nawet najbrutalniejsze imperia zostawiały po sobie dorobek materialny i kulturowy wynikający z potrzeb konsumpcyjnych, to po NWO pozostać może jedynie szatański smród. Do dziś podziwiać możemy wspaniałe pałace, piękne działa sztuki, biżuterię i stroje w różnych epokach służące tym, którzy mieli pieniądze. Dziś realne gospodarki, produkujące te i wszystkie inne niezbędne do biologicznego funkcjonowania człowieka dobra, pożerane są przez instytucje finansowe w procesie tak zwanej financjalizacji [i] ekonomii.

Celem bankierów nie jest bowiem ich własne bogactwo, a jedynie nędza gojów. Najistotniejszym duchowym efektem biedy jest utrata przez człowieka jego naturalnej godności dziecka Bożego. A tylko człowiek pozbawiony godności własnej gotów jest do roli niewolnika, jaką przeznaczył mu „naród wybrany” w ramach NWO.

Aby jednak proces przekształcania człowieka w niewolnika mógł zakończyć się sukcesem, należało w wprzódy pozbawić społeczeństwo jego elit. Elity bowiem posiadają wysublimowaną zdolność zachowania godności nawet w warunkach materialnego upadku.

Aby nie cofać się zbyt daleko w historii, warto spojrzeć na sowieckie imperium, przy tworzeniu którego, żydokomuna wymordowała wszystkie wyższe warstwy społeczeństwa. W wyniku tego, w tym wielonarodowościowym państwie powstała koncepcja tzw. „człowieka sowieckiego” (homo sovieticus [ii]), którego łączył z innymi członkami jedynie „internacjonalizm”. Pomimo gigantycznego wysiłku propagandowego zmierzającego do gloryfikacji tego „gatunku” w ZSRR, poczucie własnej niższości było wśród jego przedstawicieli porażające. Ilustracje tego stanu może stanowić fakt masowego wychodzenia za mąż „kobiet sowieckich”, za „studentów” pochodzących z różnych najdzikszych krajów III świata. Emigracja do tych państw, znacznie prymitywniejszych od ZSRR, była ciągle odbierana jako „nobilitacja”.

W czasie okupacji Polski przez Niemcy i ZSRR w trakcie II wojny światowej, postanowiono rozwiązać „polski problem” za pomocą eksterminacji inteligencji. Ta autentyczna elita Narodu Polskiego wywodziła się z szlachty i nie posiadała swego odpowiednika w zachodnich społeczeństwach. Zaborcy próbowali likwidować szlachtę za pomocą konfiskat jej majątków, co w rezultacie spowodowało wytworzenie inteligencji, fachowo wykształconej szlachty zdolnej do utrzymania się z pracy rąk własnych, bez potrzeby opierania się na majątkach ziemskich.

Zagłada najlepszej części polskiej inteligencji, między innymi w szaleńczym Powstaniu Warszawskim, umożliwiła zaszczepienie na terytorium PRLu gatunku „homo sovieticus”. Z chwilą upadku sowieckiego imperium „gatunek” ten nie tylko nie zaniknął, ale wręcz zaczął rozkwitać w nowej formie „neo homo sovieticus”, czyli polskojęzycznego „europejczyka”. Jego członków łączy miłość do Unii, „europejskich wartości” i „multi-kulti”.

Duchowe władztwo na nimi dzierżą koszerne media, takie jak Gazeta Wyborcza. Głęboki kompleks niższości łagodzą one wśród „neo homo sovieticus” opowiadaniami o tym jak wspaniałymi są oni „europejczykami” , oraz jak będzie ich „europa” podziwiać, jeśli nadal postępować będą zgodnie z oferowanymi w owych mediach pouczeniami. Jakiekolwiek próby krytyki tego postępowania spotykają się zawsze z histerycznymi aktami agresji z ich strony.

Drugi odłam społeczeństwa III RP, to tak zwani „Polacy – Katolicy”, czyli ci których autentyczne przywiązanie do polskości i chrześcijaństwa uchroniło od haniebnego upadku do poziomu neo homo sovieticusa. Niestety o ich „formację” dba kler podległy Watykanowi solidnie zakorzenionemu w „zachodnich wartościach”. Nieustannie dba on o to by w głowie Polaka – Katolika nie zaświtała ani jedna myśl. Ma on jedynie WIERZYĆ, we wszystko co mu hierarchia przekazuje.

Polak katolik

Przy czym bez względu na to czy dotyczy to wyznania, kultury, polityki, obyczajowości, lub czegokolwiek innego, Polak – Katolik ma bezwzględnie wypełniać jej dyrektywy, gdyż nikt inny, tylko ona (hierarchia) ma monopol na dystrybucję woli Chrystusa na tym padole, czyli wyrażając się językiem współczesnych Żydów, jest „jedynym autoryzowanym dealerem na naszą planetę”.

Wszelkie odstępstwo od tej reguły zagrożone jest jedną karą – wiecznego potępienia. Truizmem jest stwierdzenie, że przedstawioną wyżej „formację” Polaków wykorzystuje każdy, kto ma jakikolwiek interes w manipulowaniu nimi dla sobie tylko znanych celów.

Również ten odłam obywateli III RP „obsługiwany” jest przez wyspecjalizowane ośrodki medialne. Ich klasycznym przykładem może być Fronda [iii], czyli żydowski portal dla gojów – katolików. Tu też sączy się odbiorcom balsam kojący kompleks niższości, tyle że „Wielkiej Polski”, np. „Polska będzie mocarstwem! Proroctwo Wernyhory” [iv].

Tak więc, Polaku do roboty! Na wojnę z Ruskim marsz! Czemu z Ruskim, skoro od ponad ćwierćwiecza nie okupuje on już naszej Ojczyzny? Czemu nie na wojnę z Niemcem, Amerykaninem i całym Zachodem, który bezlitośnie eksploatuje i niszczy Polskę? A kogo to obchodzi? W przeciągu ostatnich kilkuset lat jedyny błyskotliwy sukces militarny Wojska Polskiego ochrzczony został mianem „Cudu nad Wisłą”. Twórcy tej nazwy pośrednio sugerują, że Polak może tylko „cudem” odnieść sukces! „Cud” to jest zdarzenie, które następuje wbrew obiektywnej rzeczywistości.

Po co więc wysilać się i próbować ją analizować, odpowiadać sobie na trudne pytania? Nie potrzeba! Idziemy na wojnę z nuklearnym mocarstwem, jakim jest Rosja! „Cud” sprawi, że zwyciężymy i zostaniemy „światowym mocarstwem”! Znów cytuję Frondę: „Orędzie św. Łucji o początku III wojny światowej; Polska jako jedyna ocaleje!” [v].

Celem władców w odniesieniu do Słowiańszczyzny jest jej całkowite unicestwienie. Mężczyźni mają się nawzajem wymordować, a kobiety służyć w zachodnich burdelach i muzułmańskich haremach. Proces ten najbardziej widoczny jest na przykładzie najprymitywniejszego społeczeństwa, za jakie bez wątpienia można uznać ukraińskie.

Polityczny sojusz żydowskich oligarchów z neonazistowskimi antysemitami Bandery tylko z pozoru wydaje się egzotycznym. Obłąkani nacjonaliści ukraińscy wykorzystywani są po prostu do walki z ich rosyjskimi braćmi i rozdmuchiwania „wielkości Samostijnej Ukrainy”.

Szowinizm ukraiński osiągnął już tak patologiczne rozmiary, że w nowych podręcznikach uczy się dzieci o Ukrainie, jako kolebce ludzkości. Wszystko miało początek na starożytnej Ukrainie Wikingów. Nie w Chinach, Egipcie, Ziemi Świętej, Grecji, czy Rzymie, nie! Wszystko zaczęło się w tej staro-rusińskiej kolebce cywilizacji!

Przyszłość też będzie równie wielka, jak przeszłość! Ukraina zwycięży i utopi we krwi znienawidzoną Rosję! Potem zajmie się „rezaniem Lachiw”, ale o tym dyskretnie jeszcze nie wspomina się. Ważne, że będzie wspaniale. Nie ważne jest to, że kraj przeżywa totalny krach gospodarczy, poziom cywilizacyjny rywalizuje dziś z „osiągnięciami” Gabonu. Gwałtowny wzrost emigracji dotyczy, jak na razie, głównie atrakcyjnych ukraińskich prostytutek, ale asocjacja z Unią umożliwi doścignięcie polskich rezultatów w tej kategorii. Bez znaczenia jest to, że krajem bezpośrednio zarządzają amerykańscy okupanci. Ważna jest jedynie „świetlana przyszłość”.

W III RP rządzą również „patrioci” , gotowi na wszystko dla „świetlanej przyszłości”, którą widać już na horyzoncie. Tyle, że „horyzont” to jest hipotetyczna linia, która oddala się w miarę przybliżania się do niej”. W Polsce nie udała się budowa drugiej Japonii, ani drugiej Irlandii, więc miejmy nadzieje, że nie powiedzie się też druga Ukraina.

Niewolnik systemuHistoria nadal przyspiesza. Niezadługo Zachód obdarty zostanie ze swego blichtru, ukazując swe prawdziwe odrażające oblicze, cywilizacji która osiągnęła największe moralne dno ze wszystkich znanych w historii. Być może skłoni to Polaków do przejrzenia na oczy. Jednak, na razie trzeba im przywoływać gorzką prawdę, bez względu na to jak bardzo ich ona irytuje!

[i] http://www.investopedia.com/terms/f/fin … on.aspstwa
[ii] https://en.wikipedia.org/wiki/Homo_Sovieticus
[iii] http://www.fronda.pl/
[iv] http://www.fronda.pl/a/polska-bedzie-mo … 64040.html
[v] http://www.fronda.pl/a/oredzie-s-lucji- … 64155.html

Ignacy Nowopolski
http://drnowopolskiblog.neon24.pl

Opublikowano za: http://forum.wolna-polska.pl/viewtopic.php?f=8&t=1968

Comments

  1. nanna says:

    nanna=nana

    Szanowny Panie Nowopolski, nie jest moim zamiarem umniejszać Pana zasługiw obronie polskości. jednak pozwolę sobie przekazać tu własne zdanie na temat przez Pana poruszony. Z którym to zdaniem – zaznaczę to od razu – się nie zgadzam. Mało tego, Pana podejście do Związku Radzieckiego uważam za skrajnie rasistowskie. No, ale co tam…

    ” Truizmem jest stwierdzenie, że pieniądz rządzi światem. Jego twórcami i mistrzami w wykorzystaniu są Semici. Przy czym, w odróżnieniu od innych ras i cywilizacji, nie używają go do gromadzenia dóbr materialnych.”

    – na czym ta nasza cywilizacja miałaby polegać? i czy gromadzenie dóbr może być uznane za jakiś sukces cywilizacyjny? – według mnie jest przeciwnie.

    ” Ich jedynym celem zawsze była i jest władza absolutna. To odwieczne dążenie określane jest dziś mianem NWO (nowego porządku świata).”

    – otóż, władza absolutna zawsze, ale to zawsze oparta była na realnym stanie posiadania dóbr materialnych. Więc odrywanie jednego od drugiego jest przekłamaniem. Dobra materialne ludzie zdobywają, by mieć władzę. Bez dóbr żadnej władzy mieć by nie mogli.

    ” Trend ten jest wyjątkowo niebezpieczny dla ludzkości. O ile bowiem nawet najbrutalniejsze imperia zostawiały po sobie dorobek materialny i kulturowy wynikający z potrzeb konsumpcyjnych, to po NWO pozostać może jedynie szatański smród.”

    – no cóż, zależy dla kogo ta „cywilizacja” była przewidziana. Jeżeli dla jaśniepana, no to był on kontent. Ale z pozycji niewolnika, czy niewolnicy, to już sprawa wygląda inaczej. Co robiły „najbrutalniejsze imperia”? otóż te imperia najpierw zniewalały i omamiały własny naród, by następnie podbijać lub przejmować podstępem to, co inne ludy na swoim terenie wypracowały. A więc ten imperializm to napadanie na słabsze militarnie kraje, ograbianie tych krajów z dorobku materialnego, wymordowanie elit takiego słabszego narodu i branka do wojska tubylczej młodzieży.
    Gdzie można się tu doszukać powodu do chwały czy choćby zadowolenia? Złodziej to złodziej, morderca to morderca. A że w imię „cywilizacji”? a co to za różnica? przecież to nie zmienia kwalifikacji faktu mordowania czy kradzieży.

    ” Do dziś podziwiać możemy wspaniałe pałace, piękne działa sztuki, biżuterię i stroje w różnych epokach służące tym, którzy mieli pieniądze.”

    – dlaczego to mieszkańcy danego imperium nie byli tak wysoce cywilizowani, by te dzieła sztuki sami dla siebie wykonać? Dlaczego musieli w tym celu napadać na inne kraje, kraść ich złoto i potem zmuszać zniewolonych ludzi do wyrobu tych „pięknych dzieł sztuki”? Każdy pałac w takiej np. wenecji to także historia tragiczna i śmierć napadniętych i obrabowanych ludzi. Z czego tu się cieszyć? co tu podziwiać?
    Jeżeli ktoś jest zdolny, mądry i pracowity, jednym słowem: uczciwy, to nie napada nikogo, a gdy chce mieć pałac i biżuterię to na to pracuje własnymi rękami. Wszystko inne to wyzysk, oszustwo i naginanie prawdy.

    ” Dziś realne gospodarki, produkujące te i wszystkie inne niezbędne do biologicznego funkcjonowania człowieka dobra, pożerane są przez instytucje finansowe w procesie tak zwanej financjalizacji [i] ekonomii.”

    – otóż ta gospodarka obecna to jest dokładnie przykrojona na potrzeby zidioconch, ale chciwych ludzi. Nie ma powodu winić za to banków. One tylko pomagają ludziom robić to, co ludzie przecież robić chcą. Czyli żyć wygodnie, leniwie i najlepiej na cudzy koszt. O co więc płacz? Przecież to jest doskonała symbioza. A że ludzie płaczą, że nie oni są tymi bankierami, cóż to zmienia? Gdyby ludzie tymi bankierami być mogli, robili by dokładnie to samo, co robią obecni bankierzy. W tym systemie inaczej się nie da i to z „woli ludu”.

    ” Celem bankierów nie jest bowiem ich własne bogactwo, a jedynie nędza gojów. Najistotniejszym duchowym efektem biedy jest utrata przez człowieka jego naturalnej godności dziecka Bożego. A tylko człowiek pozbawiony godności własnej gotów jest do roli niewolnika, jaką przeznaczył mu „naród wybrany” w ramach NWO.”

    – ależ ich celem jest ich własne bogactwo! nie widziałam biednego bankiera. Nędza „gojów” jest na życzenie tychże „gojów”. Gdyby te „goje” się wzajemnie nie tratowały w wyścigu do koryta, bankierzy mieli by trudniej albo by ich wcale nie było.
    Co do godności, to nikt i nic nie jest w stanie człowieka godności pozbawić, jeżeli człowiek tej godności nie pozbawi się sam. Kwestią jest tylko cena, jaką za zachowanie godności należy zapłacić. Ale godności każdy pozbywa się sam, własnoręcznie i nikt z zewnątrz tego zrobić nie może. Godność to niewymierna cecha i nie da się jej dlatego komuś odebrać. Rolę niewolników ludzie chętnie przyjęli sami, rezygnując z odpowiedzialności za własne czyny, z odpowiedzialności za swój kraj.

    ” Aby jednak proces przekształcania człowieka w niewolnika mógł zakończyć się sukcesem, należało w wprzódy pozbawić społeczeństwo jego elit. Elity bowiem posiadają wysublimowaną zdolność zachowania godności nawet w warunkach materialnego upadku.”

    – dlaczego tylko elity miały by mieć zdolność posiadania godności? To w takim razie reszta ludzi to co? bydło? Elity to są osoby wyniesione przez społeczeństwo. Ale nie samozwańcy! By móc społeczeństwo elit pozbawić, należało by ajpierw unicestwić społeczeństwo, ponieważ w normalnych relacjach społeczeństwo broniło by swoich elit jak własnego życia. Jeżeli społeczeństwo tych elit nie broniło, nie były to żadne elity.

    ” Aby nie cofać się zbyt daleko w historii, warto spojrzeć na sowieckie imperium, przy tworzeniu którego, żydokomuna wymordowała wszystkie wyższe warstwy społeczeństwa.”

    – nie było żadnego „sowieckiego imperium” w sensie sugerowanym przez Autora. Na Rosję nasłano bandy najemników, międzynarodowych najemników, mających za zadanie wymordować jak najwięcej Rosjan. Celem było skolonizowanie Rosji tak, jak Anglia skolonizowała Indie. Ale to się nie udało, bowiem Rosjanie stawili opór. I tu ruszyła zachodnia propaganda dorabiająca gębę do wszystkiego pod kątem własnej użyteczności bieżącej i w przyszłości.
    A więc nie było żadnego „imperium sowieckiego” lecz był kraj, który przybrał nazwę Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich. Był to kraj zbudowany na zgliszczach Rosji carskiej, na ruinie administracji carskiej. I co ważne, ZSRR przejął carską „ochranę” tak, jak była, bowiem Rosjanie rozumieją ważność ciągłości państwa. Wszystko, co nastąpiło na skutek ataku zachodu na Rosję, a co nazywają „rewolucją bolszewicką” idzie na konto zachodu, jako ich zbrodnie. Ludzie w Rosji potrafili się zjednoczyć, potrafili oczyścić teren z obcych bojówek, z V kolumny i potrafili zaprowadzić w kraju porządek i spokój. A że ofiary były? A jak miało ich nie być, jeśli zachód robił wszystko, by było ich jak najwięcej?
    Wszelkie animozje zachodu do ZSRR wynikają z tego, że plan zachodu się nie powiódł i Rosji nie udało się skolonizować. Zastosowano blokadę informacji z ZSRR, na to miejsce weszła zachodnia propaganda i przez lata wypracowała obraz „homo sovieticusa” jako osobnika prymitywnego, takiego podczłowieka. Czyli dokładnie to, co robił Hitler.

    ” W wyniku tego, w tym wielonarodowościowym państwie powstała koncepcja tzw. „człowieka sowieckiego” (homo sovieticus [ii]), którego łączył z innymi członkami jedynie „internacjonalizm”.”

    – W wielonarodowym państwie konieczne jest wypracowanie koncepcji umożliwiającej beztarciową koegzystencję. I to się w ZSRR udało, ku wielkiemu niezadowoleniu zachodu. Internacjonalizm nie był rosyjskim wymysłem, lecz płodem chorych, zachodnich mózgów. Także był jednym z elementów propagandowych bojówek zachodnich, które zrobiły w Rosji carskiej rewolucję.

    ” Pomimo gigantycznego wysiłku propagandowego zmierzającego do gloryfikacji tego „gatunku” w ZSRR, poczucie własnej niższości było wśród jego przedstawicieli porażające. Ilustracje tego stanu może stanowić fakt masowego wychodzenia za mąż „kobiet sowieckich”, za „studentów” pochodzących z różnych najdzikszych krajów III świata. Emigracja do tych państw, znacznie prymitywniejszych od ZSRR, była ciągle odbierana jako „nobilitacja”.”

    – no, to ci dopiero kwiatki! ludzie w Związku Radzieckim nie mieli żadnego poczucia niższości wobec zachodu. To zachód twierdził, że ludzie w ZSRR mają poczucie niższości wobec zachodu, ale to nie to samo, co faktyczne poczucie niższości, jakie mieli rzekomo posiadać ludzie w ZSRR. Było wręcz przeciwnie: ludzie byli dumni ze swojego kraju, z dorobku gospodarczego, z osiągnięć w dziedzinie kosmosu, lecznictwa i innych. Tylko zmanipulowane durnie pragnęły wyjazdu na zachód, ale to tylko na skutek kłamliwej propagandy zachodu, nadającego programy pirackie na teren ZSRR. Filmy z czasów Związku Radzieckiego to niedoścignione arcydzieła i żałosne, cholyłudzkie gnioty nigdy ich nie dogonią. Nie było też żadnego „masowego wychodzenia za mąż kobiet radzieckich”. Jak wszędzie – u nas w Polsce Ludowej też to było – kobiety, niektóre kobiety, są ciekawe cudzoziemców i się decydują na związki z nimi. Jest to ich prywatna sprawa i robienie z tego polityki to bardzo, bardzo mierny chwyt. Kobieta nie jest własnością danego państwa i ma prawo wybierać sobie partnera życiowego, jakiego zechce. Dzięki Związkowi Radzieckiemu państwa zachodnie były zmuszone do – przynajmniej formalnej – rezygnacji z kolonii w Afryce. Państwa socjalistyczne umożliwiały studia tamtejszej młodzieży, a poziom kształcenia u nas, a więc i w ZSRR, był na bardzo wysokim poziomie. Nie było więc żadnych powodów do posiadania jakichkolwiek kompleksów. Polskie kobiety jeździły do ZSRR „na handel” i w zamian za bieliznę pościelową przywoziły do Polski złote pierścionki! Jakim durniem być trzeba, by uwierzyć, że w ZSRR byli jubilerzy ale nie było pościeli? Była pościel, ale ludzie jak to ludzie, chętnie chcą coś nowego, nawet jeśli jest to pościel uszyta w domu przez obrotną Polkę.

    ” W czasie okupacji Polski przez Niemcy i ZSRR w trakcie II wojny światowej, postanowiono rozwiązać „polski problem” za pomocą eksterminacji inteligencji.”

    – ZSRR nigdy Polski nie okupował. Do ostatniego momentu przed 1. września 1939 roku radzieccy dyplomaci chcieli nawiązać z Polakami kontakty, ale Polacy nie chcieli. Potem, gdy rząd polski opuścił nasz kraj staliśmy się terenem niczyim. Tak to jest postrzegane w prawie międzynarodowym. A więc nie było żadnej agresji na Polskę 17 września lecz posunięcia taktyczne ZSRR w obronie własnej państwowości. I to jest prawda.
    Eksterminować polską inteligencję chcieli Niemcy i to przeprowadzili. Rosjanie nie mieli potrzeby czegoś takiego robić, czego dowodem przekazanie obszaru zdobytego przez Armię Czerwoną kosztem 600.000 Radzieckich Żołnierzy pod polską administrację. A że był wojskowy sojusz? a jak miało go nie być? Polacy wielokrotnie napadali na Rosjan. Ale czy choć raz Polacy poświęcili 600.000 swoich, polskich żołnierzy, by Rosjanie mieli swoje państwo? nie, czegoś takiego historia nie odnotowała.

    ” Ta autentyczna elita Narodu Polskiego wywodziła się z szlachty i nie posiadała swego odpowiednika w zachodnich społeczeństwach. Zaborcy próbowali likwidować szlachtę za pomocą konfiskat jej majątków, co w rezultacie spowodowało wytworzenie inteligencji, fachowo wykształconej szlachty zdolnej do utrzymania się z pracy rąk własnych, bez potrzeby opierania się na majątkach ziemskich.”:

    – to nie była żadna elita Narodu polskiego. Od kilkuset już lat elitę w Polsce stanowili ludzie obcego pochodzenia, ale z namaszczenia Watykanu. Język polski zachował chłop pańszczyźniany, a te „elity” posługiwały się językiem francuskim i łaciną. Rosjanie skanalizowali Warszawę, doprowadzili kilometrami rur wodę do warszawskich mieszkań. Czyżby w ramach zniewalania? Majątki konfiskowano Polakom i przekazywano je żydom, razem z herbami i tytułami. Polska szlachta bardzo rzadko chciała kształcić swoich synów. Głównie wysyłała ich za granicę, na obce uniwersytety i za to płacił polski chłop swoją niewolniczą pracą. Gdyby „zaborcy” (głównie Rosjanie) nie wspierali polskiego szkolnictwa, to ta „zdolna polska szlachta” nie miała by możliwości stać się inteligencją. A znowuż gdyby „rosyjski zaborca” pozbawił środków finansowych tę polską szlachtę, to nie mogła byona wysyłać swoich synów do szkół w zachodnich miastach. Takie sprawy należy brać na logikę, a nie emocjonalnie.

    ” Zagłada najlepszej części polskiej inteligencji, między innymi w szaleńczym Powstaniu Warszawskim, umożliwiła zaszczepienie na terytorium PRLu gatunku „homo sovieticus”.”

    – no a skąd się ta „najlepsza część polskiej inteligencji” wzięła w tym powstaniu warszawskim? Jak wiemy, profesorów Niemcy zwabili na uniwersytet i potem wymordowali w obozach śmierci. Wielu wykształconych ludzi straciło życie już na początku września 1939r na skutek ostrzeliwań kolumn uchodźców przez niemieckie samoloty. W czasie okupacji niemieckiej żadna inteligencja polska wytworzyć się nie mogła, bo nie miała jak. No więc skąd się ona nagle wzięła i to w takiej ilości w powstaniu warszawskim???
    No a teraz przyjrzyjmy się, na czym polegało „zaszczepienie w PRLu gatunku homo sovieticus”. Z opowiadań mojej Rodziny wiem, że była wojna domowa, że Polak zabijał Polaka i ludzie wzajemnie się siebie bali „gorzej niż za okupacji”. Polak zabijał Polaka za to, że pracował przy odbudowie szkoły, szpitala, że uczył się w wieczorówce czytać i pisać, a chłopów zabijał Polak za to, że brał ziemię z reform rolnej.
    No więc jak to? Związek Radziecki zdobył Daniną Krwi teren, przekazany potem Polakom jako ich własny kraj. A więc ZSRR miał prawo decydować, co się ze zdobytą ziemią stanie. Tak robiono od zawsze i tak robi się i dziś. Tak zwane londyńskie podziemie nie pokonało Niemców, nie wyzwoliło Polski spod niemieckiej okupacji. Jakim więc prawem tzw. londyn chciał się rządzić i dzielić? Nie miał takiego prawa. Ludzie to zrozumieli i dlatego poparli Rząd Tymczasowy/PKWN. Bez tego poparcia Polska by się nie mogła odbudować.

    ” Z chwilą upadku sowieckiego imperium „gatunek” ten nie tylko nie zaniknął, ale wręcz zaczął rozkwitać w nowej formie „neo homo sovieticus”, czyli polskojęzycznego „europejczyka”. Jego członków łączy miłość do Unii, „europejskich wartości” i „multi-kulti”.”

    – ja rozumiem, że to jakaś nowa teoria rasowa, tym razem wyssana z brudnego, środkowego palca zachodniej propagandy, który to palec Polacy mieli okazję widzieć po „transformacji” wielokrotnie.
    Każdy człowiek ma prawo wybierać, czy chciałby należeć do unii czy też nie, czy chciałby wymieszania „ras” czy też nie i jest to jego niezbywalne prawo. Nikt nie ma prawa dyktować komuś, co/kto ma mu się podobać, kogo ma lubić a kogo nie. To nie „homo sovieticus” jest rasistą i stosuje chwyt multi kulti, lecz szanowny Autor.
    Przy okazji można wyjaśnić, że człowiek rodzi się co prawda ze specjalnymi cechami osobniczymi, ale o tym, jak się nazywa, do jakiego kręgu „kulturowego” należy decydują za niego dorośli, którzy go wychowują. A więc dowodzi to, że człowiek może żyć wszędzie i przyjaźnić się z każdym. I tak jest bardzo dobrze.

    ” Duchowe władztwo na nimi dzierżą koszerne media, takie jak Gazeta Wyborcza.”

    – gdyby Polacy nie kupowali wyborczej, koszerne media by nie istniały.

    ” Głęboki kompleks niższości łagodzą one wśród „neo homo sovieticus” opowiadaniami o tym jak wspaniałymi są oni „europejczykami” , oraz jak będzie ich „europa” podziwiać, jeśli nadal postępować będą zgodnie z oferowanymi w owych mediach pouczeniami.”

    – skądś to Autor wziął, widać z własnej głowy, bo na zewnątrz czegoś takiego nie można zaobserwować. Poza tym jasne jest od wieków, że do władzy się nie dochodzi, do władzy można być jedynie wyniesionym przez tłum/motłoch/gawiedź itd. Do kogo więc i o co pretensje?
    Ja będąc w szkole średniej przez 4 lata korespondowałam z całym niemal światem. W Czechosłowacji było „biuro adresowe” i tam można było napisać i dostać adresy osób, które chciały korespondować. Więc ja otrzymywałam listy i z Kanady, i z wielu krajów afrykańskich, z Niemcem z Monachium korespondowałam całe osiem lat! no i oczywiście miałam wielu listowych przyjaciół w Związku Radzieckim. Opisywaliśmy swoje życie codzienne, pisaliśmy o hobby, planach na przyszłość itp. Wysyłaliśmy sobie pocztówki i widokówki. Miałam tego całą, ogromną walizę i opracowałam sposób, by wiedzieć, co komu piszę. Do każdego otrzymanego listu wkładałam kopię swojej odpowiedzi. Bardzo to było praktyczne. Pisałam po rosyjsku, niemiecku i angielsku. Wtedy miałam wrażenie, że jestem z tymi ludźmi zaprzyjaźniona i tak było naprawdę. Gdzie we mnie internacjonalizm? gdzie we mnie homo sovieticus? Po co szkalować Ludową Ojczyznę tylko dlatego, że obecnie jest to mile na salonach widziane?

    ” Drugi odłam społeczeństwa III RP, to tak zwani „Polacy – Katolicy”, czyli ci których autentyczne przywiązanie do polskości i chrześcijaństwa uchroniło od haniebnego upadku do poziomu neo homo sovieticusa.”

    – no to już tu poważna sprawa. Jak wiadomo, „chrzest” Polski miał za zadanie podporządkować Słowian/Polaków katolickiemu papieżowi. I tak się stało. Polacy byli rugowani z majątków, osadzani byli „arystokraci” z zachodu i także katoliccy urzędnicy kościelni. Na wieki Polacy stali się narodem niemym, ponieważ całkowicie została zlikwidowana nasza rodzina kultura, literatura, a jaśniepaństwo porozumiewało się bądź po francusku, bądź po łacinie, niezrozumiałych językach dla Polaka. Jakże więc można było zachować jakąkolwiek polskość będąc poddanym papieża czy zachodniego arystokraty, używającego języka obcego? W dodatku kościół katolicki odrywał Polaków od ich korzeni, zaszczepiając w nich mentalność niewolnika i dziada analfabety. Wieki całe jedyną możliwością awansu społecznego było dla Polaka stać się księdzem, czyli poddanym watykańskim.
    Znając z autopsji życie w Polsce Ludowej i mając jakieś pojęcie o tym, jak ludzie żyli w Związku Radzieckim, bardzo podoba mi się rola „homo sovieticusa”. I podoba mi się także perspektywa stania się „neo homo sovieticusem”!
    W przeciwieństwie do tego, co tu sugeruje Autor, Homo Sovieticus reprezentuje wysoki poziom moralny i etyczny, ma wszechstronne wykształcenie i jest przyjaźnie nastawiony do świata.

    ” Niestety o ich „formację” dba kler podległy Watykanowi solidnie zakorzenionemu w „zachodnich wartościach”. Nieustannie dba on o to by w głowie Polaka – Katolika nie zaświtała ani jedna myśl. Ma on jedynie WIERZYĆ, we wszystko co mu hierarchia przekazuje.”

    – a skąd można wiedzieć, czy i co może zaświtać w głowie katolika – Polaka?
    Wiara jest bardzo piękną rzeczą, ale ważne niezmiernie jest, w co się wierzy. Najlepiej jest wierzyć w Boga Wszechmogącego. Nie ma On nic wspólnego ani z katolicyzmem, ani z numerami politycznymi. Jest On bowiem ponad wszystkim.

    „Tak więc, Polaku do roboty! Na wojnę z Ruskim marsz! Czemu z Ruskim, skoro od ponad ćwierćwiecza nie okupuje on już naszej Ojczyzny? Czemu nie na wojnę z Niemcem, Amerykaninem i całym Zachodem, który bezlitośnie eksploatuje i niszczy Polskę? A kogo to obchodzi? W przeciągu ostatnich kilkuset lat jedyny błyskotliwy sukces militarny Wojska Polskiego ochrzczony został mianem „Cudu nad Wisłą”. Twórcy tej nazwy pośrednio sugerują, że Polak może tylko „cudem” odnieść sukces! „Cud” to jest zdarzenie, które następuje wbrew obiektywnej rzeczywistości.”

    – a kiedy „Ruskie” okupowali naszą Ojczyznę? z tego, co nam przekazuje historia, to Armia Czerwona kosztem życia 600.000 Bohaterskich Żołnierzy Radzieckich zdobyła od Niemców teren – między Bugiem i Odrą – i przekazała go Polakom jako podwalinę pod ich własne państwo. Tylko zaprzany dureń i nikczemnik może nazwać to okupacją. W Polsce Ludowej była polska administracja, polskie wojsko w liczebności niemal miliona, polskie uniwersytety, polskie fabryki, szkoły i polskie szpitale; polskie nazwy miast i polskie nazwy ulic. Za czasów sojuszu ze Związkiem Radzieckim Polacy zwiększyli populację o 14 milionów! mieli własny przemysł branż wszelakich, także własny przemysł zbrojeniowy!!!
    Jak można twierdzić, że była to okupacja?
    Za niemca były łapanki, język urzędowy niemiecki, egzekucje masowe i pojedyncze, torturowanie na Pawiaku, wywożenie do rajchu na roboty, zakazana polska mowa i kultura, brak szkolnictwa. Za nauczanie po polsku na tajnych kompletach – śmierć.
    A więc drodzy Rodacy, jeśli nie przestaniecie szkalować Dobroczyńców, którzy życiem zapłacili za waszą wolność, to najgorszy los łącznie z unicestwieniem tego kraju i narodu będzie karą w sam raz. Tu nie ma miejsca na żarty i polityczne sympatie, ponieważ dla was, Polacy, Żołnierz Radziecki poświecił życie.
    Łzy Jego Matki wymierzą wam sprawiedliwość i to taką, że nie będzie od niej odwołania i nie pomogą przeprosiny. Nie należy przekraczać pewnych granic, bo za nikczemność będzie kara bezwzględna.

    Jeżeli Polacy podniosą rękę na Rosjan – Bóg Polaków ukarze i zniszczy. Przecież teraz też już widać, co się z Polakami dzieje, gdy szkalują Armię Czerwoną.

    ” Celem władców w odniesieniu do Słowiańszczyzny jest jej całkowite unicestwienie. Mężczyźni mają się nawzajem wymordować, a kobiety służyć w zachodnich burdelach i muzułmańskich haremach. Proces ten najbardziej widoczny jest na przykładzie najprymitywniejszego społeczeństwa, za jakie bez wątpienia można uznać ukraińskie.”

    – jak to można rozumieć? Dlaczego słowiańscy mężczyźni mieli by nie mieć dość rozumu i się wzajemnie wymordować? Dlaczego to słowiańskie kobiety miały by upaść na dno moralne i służyć w burdelach zachodnich? I zaraz mamy odpowiedź: dlatego, że „najprymitywniejszym społeczeństwem są Ukraińcy”! Przyjmując, że tak jest z tym ukraińskim społeczeństwem zachodzi pytanie, dlaczego „polskie jaśniepany” tak upodliły ukraiński Naród? Dlaczego polskie jaśniepany nie troszczyły się o poziom moralny i duchowy podległych wówczas Ukraińców? Dlaczego zamiast się nimi opiekować, przejąć za nich odpowiedzialność, polski jaśniepan batożył Ukraińca nie bacząc na nic? Dlaczego Ukrainiec pod polskim panowaniem miał do jedzenia tylko kartofle w łupinach na śniadanie, obiad i kolację, a i to w tym lepszym przypadku?

    ” Szowinizm ukraiński osiągnął już tak patologiczne rozmiary, że w nowych podręcznikach uczy się dzieci o Ukrainie, jako kolebce ludzkości. Wszystko miało początek na starożytnej Ukrainie Wikingów. Nie w Chinach, Egipcie, Ziemi Świętej, Grecji, czy Rzymie, nie! Wszystko zaczęło się w tej staro-rusińskiej kolebce cywilizacji!”

    – no a dlaczego Ukraińcy mają uczyć swoje dzieci według tego, co się Polakom podoba? Jeżeli uczy się tego „szowinizmu” w „nowych podręcznikach”, to znaczy, że w starych tego nie było. Dlaczego nastąpiła taka zmiana? A czego uczy się polskie dzieci w ich historycznych podręcznikach? w nowych historycznych podręcznikach? No?!?
    Dlaczego mielibyśmy bardziej wierzyć „zachodnim naukowcom”, którzy nawet nie ukrywają, że kłamią, a mielibyśmy nie wierzyć Ukraińcom, że to oni są kolebką ludzkości? Jeżeli to nieprawda, to przecież nie jest to problem Polaków, bo tylko Ukraińcy sami się ośmieszą. Ale jeżeli to prawda, to jaki powód mają Polacy by się oburzać? Ja wiem! chodzi o utrzymanie wśród Polaków mitu o „prymitywnym Ukraińcu”.
    Moja Matka, która przed śmiercią odwiedziła Kresy szukając miejsc swojej młodości, była przez Ukraińców bardzo serdecznie goszczona, skromnie, ale serdecznie, bardzo serdecznie. U Niemców obcy nie jest goszczony, nie tylko że serdecznie, ale wcale, a gdy oprze się o płotek, to Niemcy dzwonią po policję.

    ” Przyszłość też będzie równie wielka, jak przeszłość! Ukraina zwycięży i utopi we krwi znienawidzoną Rosję! Potem zajmie się „rezaniem Lachiw”, ale o tym dyskretnie jeszcze nie wspomina się.”

    – kto tak mówi??? Dlaczego Ukraina miałaby utopić we krwi Rosję? czy nie za bardzo się rozmarzyli panowie z nwo? Ukraina się z Rosją zjednoczy. Bo jest to ten sam pień słowiańskiego drzewa. Co do Polaków, to przez sześćdziesiąt lat Ukraińcy nie mieli żadnej nienawiści do Polaków. I dopiero działania strony polskiej spowodowały odrodzenie się banderyzmu, zgodnie z wolą tych, którzy wpędzili Niemców w dwie wojny, zainstalowali na Ukrainie banderowców, a teraz namawiają Polaków na rozkopywanie grobów.
    \Ukraińcom było dobrze na Ukrainie. Obecnie jesteśmy świadkami wielkich zmian politycznych, które Ukraińcy rozumieją i wykorzystują dla siebie. Zmian tych nie rozumieją Polacy, oddzielający się od swojego słowiańskiego pnia i jednoczący się z ussamerykańskimi wrogami Słowian.
    Nie zechcą Polacy wchodzić na Ukrainę, nie będą mogli Niemcy wejść do Polski. Czy to takie trudne do zrozumienia?

    ” W Polsce nie udała się budowa drugiej Japonii, ani drugiej Irlandii, więc miejmy nadzieje, że nie powiedzie się też druga Ukraina.”

    – ależ oczywiście! w Polsce mogła i może się udać jedynie budowa Polski – tej jednej, jedynej, tej Ojczyzny Polaków, Ojczyzny bez jakichś kolejnych numerków, bez koron dla Piastowskiego Orła, który był godłem Polski Ludowej, jako że Ziemie Zachodnie były jeszcze 1000 lat temu piastowskie! i do Polski przyłączył je Stalin. Jak to ktoś powiedział, jeżeli Polacy mieli by rozum, to na obecnej zachodniej granicy budowali by pomniki Stalinowi za to, że po 1000 lat Słowianie wrócili na swoje pradawne ziemie

    ” Historia nadal przyspiesza. Niezadługo Zachód obdarty zostanie ze swego blichtru, ukazując swe prawdziwe odrażające oblicze, cywilizacji która osiągnęła największe moralne dno ze wszystkich znanych w historii. Być może skłoni to Polaków do przejrzenia na oczy. Jednak, na razie trzeba im przywoływać gorzką prawdę, bez względu na to jak bardzo ich ona irytuje!”

    – no tak, pod tym mogłabym się nawet i podpisać, ale to, co Szanowny Autor napisał przedtem powstrzymuje mnie od tego.
    Na takim dnie moralnym ludzkość już niejednokrotnie przebywała i to z wielkim upodobaniem. Dlatego należy ludziom uświadamiać, że każdy ma obowiązek być odpowiedzialny za własne czyny i że Sąd Ostateczny trwa. W tym Sądzie Ostatecznym każdy sam musi być dla siebie sędzią i wydać na siebie odpowiedni do przewinień wyrok, oraz każdy sam musi chcieć ponieść konsekwencje własnych czynów.
    Z powyższego artykułu Szanownego Autora można wyciągnąć różne wnioski. I to jest zasadniczy szkopuł. Polacy się odrodzą nie dlatego, że za coś tam ukarzą Ukraińców/Niemców/ussamerykanów czy wręcz „żydów”. Polacy mogą się odrodzić tylko na drodze duchowej odnowy, wykluczającej wszelkie zemsty, rasizmy, wszelkie cechy i emocje, mające zgubny skutek dla każdego człowieka. Bóg jest obecny zawsze i wszędzie. I On jest Tym Sprawiedliwym. Człowiek nie musi się zajmować wymierzaniem własnej sprawiedliwości, lecz człowiek ma obowiązek zająć się wyłącznie własnym rozwojem duchowym. Po nic innego nie przyszliśmy na ten świat.
    Jeżeli Polakom uda się to zrozumieć, to Polska będzie uratowana.
    Tak nam dopomóż Bóg!

Wypowiedz się