Jan Sposób: Polski interes narodowy – próba definicji

NWO Goal

Chora ideologia Nowego Porządku Świata kontra państwa narodowe

 Dziś tkwimy po uszy w nowoczesnej światowej wojnie, której celem jest powszechne zniewolenia dla – jakżeby inaczej – dla dobra człowieka. Tylko jeden światowy rząd, jedna waluta i jedna religia  – mają uszczęśliwić człowieka, zapisano to w Protokołach Mędrców Syjonu. Na kamiennych tablicach w Elberton w stanie Georgia http://iluminaci.com/ads/wielki-granitowy-monument-guidestones/ wyryto manifest szaleńców – zredukowanie ludności świata do 0,5 mld. Natomiast „Raport z Żelaznej Góry” traktuje totalną wojnę jako jedyną alternatywę panowania nad ludźmi: „niepodległe narody nie będą istnieć. Mogą być prowadzone akcje militarne przez armię światową przeciwko renegackim politycznym pododdziałom, ale będzie to nazywane operacjami pokojowymi, a żołnierze będą zwani orędownikami pokoju. Nie ma znaczenia ile dobytku zostanie zniszczonego, ile zostanie przelanej krwi, pociski będą „pokojowymi” pociskami i bomby – nawet atomowe, jeśli to będzie konieczne – będą pokojowymi bombami”.

Założenia amerykańskich strategów: „Wojna stanowi fundament ładu społecznego i uzasadnienie dla instytucji państwowej. Dlatego Raport skoncentrował się na pytaniu- czym wojnę zastąpić, aby dalej funkcjonował jej cel organizacji państwowej w czasie pokoju. Wniosek był jeden –  zagrożenie zewnętrzne jest potrzebne dla utrzymania zwartości i politycznej organizacji państwa. Wojna dostarcza powód, by społeczeństwa zaakceptowały władzę polityczną. Kraje stabilne wewnętrzne są więc, kiedy jest zagrożenie zewnętrzne. Konkludując grupa doszła do wniosku że wyeliminowanie wojny (stanu zagrożenia zewnętrznego) oznacza wyeliminowanie suwerenności!. Dlatego uznali że wojna jest najważniejszym narzędziem wszelkiej organizacji państwowej. Problemem więc nie sprowadza się do tego czy można trwale pokój osiągnąć (uznali że można), ani jak go osiągnąć, ale czy jest on pożądany!” https://ripsonar.wordpress.com/2013/06/21/raport-z-zelaznej-gory-1966/

W tym kontekście światowe finanse skupione w rękach rodzin banksterskich – założycieli FED-u są tylko narzędziem ideologii.

ALTERNATYWA: mówiąc o „polskiej racji stanu”, o naszym interesie narodowym, o woli Suwerena, należy mieć na uwadze analogiczne interesy innych narodów, które nie chcą wojen, pragną bezpieczeństwa, wolności osobistej, godnego życia i rozwoju, dobra rodziny, lokalnych więzi społecznych, korzystania z dorobku materialnego i duchowego własnego narodu. Tego chcą i Rosjanie i Syryjczycy, Ukraińcy czy Amerykanie. Bo – jaki pisała Konopnicka „na wojnie walczą króle, na wojnie giną chłopi”. Dziś wikłanie się Polski w jakiekolwiek bloki militarne, czy to Wschodu, czy Zachodu, to perspektywa zniszczenia i spalonej ziemi. Tylko państwa narodowe, rozwijające własne gospodarki w oparciu o posiadane zasoby i inteligencje obywateli, w pokojowej koegzystencji z sąsiadami są jedynym racjonalnym wykładnikiem polityki międzynarodowej.

 Z czym się dzisiaj Polacy identyfikują?

 Chyba każdy człowiek na Ziemi identyfikuje się zawsze z miejscem, gdzie się urodził. To z pierwiastków tej ziemi jest, ukształtowany przez geny swoich przodków, z kultury, z której wyrósł. Jaka by ona nie była – jest jego! Wędrówki i migracje ludów to nieporozumienia; każde miejsce na ziemi jest cudowne, nawet na pustyni lodowej żyją Eskimosi… I chociaż niektórzy mówią, że nie ta natka, co urodziła, ale ta, co chleb daje, to jedno jest pewne: u nas ci chleba dostatek. I pracy jest wiele. Uważam, że tak długo, jak długo nie są zaspokojone potrzeby drugiego człowieka, nie noże być mowy o bezrobociu! Bezrobocie, bieda, brak życiowych perspektyw to przejaw nieudolności kierowania państwem…, a właściwie – brak państwa!!! Żyjemy jak w pierwotnych, niezorganizowanych społeczeństwach, gdzie jakaś grupa uzurpuje sobie prawo ograbiania nas z owoców naszej pracy i zawłaszczania dóbr natury, przynależnych nam wszystkim! Ustalmy zatem „Filary naszej państwowości”, nawet w otwartej debacie publicznej. Kto się identyfikuje z tą Ojczyzną, kto jest Jej obywatelem, kto przyjmuje obowiązujące zasady współżycia społecznego, wynikające z wielowiekowej historii i kultury, kto realizuje ideę „dobra wspólnego” – ten nie powinien mieć powodu emigrowania, poczucia wyalienowania i traktowania Polski jak macochy. Powinien mieć jednocześnie pełne prawo udziału w życiu publicznym, jako wolny i świadomy obywatel.

 Porządek prawny w Polsce

Coraz silniej dociera do mnie fakt, że Państwo Polskie nie istnieje! Odwieczne polskie ziemie są już regionami w Unii Europejskie! Jakieś: Pomerania, Pradziad, Szeszupa, Silesia (zobacz: https://pl.wikipedia.org/wiki/Euroregion). Sądy nie bronią obywatela, administracja (przecież jeszcze polska) jest restrykcyjna dla ludzi (podatki, komornicy, odbieranie dzieci!). Nie mamy polskich sił wytwórczych, polskiego potencjału ekonomicznego, nie mamy suwerennego pieniądza, ani polskiej armii, do Policji przyjmowani są Ukraińcy. Nasza Konstytucja bardziej służy interesom okupanta niż Polakom (kreacja pieniądza przez obce banki). Nadrzędnym prawem jest prawo unijne, a już niedługo będzie amerykańskie (TTIP). Nadzór nad zasobami naturalnymi i „kapitałem ludzkim”  w imieniu i na rzecz okupanta sprawują partie – spółki z n.n. (z nieograniczona nieodpowiedzialnością), które dla swoich potrzeb wykreowały takie prawo, że nikt za nic nie odpowiada. Zapis konstytucyjny, że władzą w Polsce jest Suweren jest fikcją. Nie ma żadnych mechanizmów sprawowania takiej władzy – ani bezpośrednio ani pośrednio poprzez posłów czy radnych. Obecnie, jak mało kiedy dotąd, w kraju są warunki do dyktatury jednego człowieka. Partia, która wygrała wybory do Parlamentu (18%poparcia wyborców, w części wybierających mniejsze zło) , z automatu przejmuje władzę wykonawczą. Mając swojego Prezydenta, wobec paraliżu Trybunału Konstytucyjnego – może praktycznie wszystko. Do tego wszystkiego inicjowane są nowe głębokie podziały w Narodzie, w czym biorą udział organizacje pozarządowe, wspierane różnymi formami finansowania (głównie przez Sorosa). Dziś, kto nie popiera PiS-u, czyli Polaków „lepszego sortu”,  jest kwalifikowany do lewaków, ubeków i komuchów, popierających PO, Petru i KOD! Inny podział zarysowuje się na tle stosunku do wiary i Kościoła. Nie ma Polaków „normalnego sortu”

 Polska na mapie świata

 Brytyjski H.J. Mackinder na początku XX wieku opracował koncepcję Kraju Środka (Heartlandu). Twierdził, „że do panowania światem predestynowane jest wnętrze Eurazji –pisał, że kto rządzi Europą Wschodnią, rządzi Krajem Środka, a kto rządzi Krajem Środka, ten rządzi Starym Światem (Eurazją i Afryką). Kto z kolei rządzi Starym Światem, rządzi całym światem”. http://choosetravel.pl/2015/10/12/geopolityka-czyli-kto-rzadzi-swiatem/

Polska ma w tej koncepcji położenie strategiczne; jest pomostem miedzy Europą a Krajem Środka. Dziś, gdy handel morski traci na swoim znaczeniu, kiedy w siłę rosną Chiny, pojawiła się koncepcja nowego jedwabnego szlaku.

http://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/komentarze-osw/2015-02-10/nowy-jedwabny-szlak-uniwersalne-narzedzie-chinskiej-polityki

Jakby tego było mało, Rosja wychodzi z propozycją utworzenia nowej autostrady Transsyberyjskiej od Londynu do Nowego Jorku:

http://innpoland.pl/116067,autostrada-z-londynu-do-nowego-jorku-rosja-proponuje-zbudowanie-drogi-ladowej-laczacej-europe-z-usa

 To tylko możliwości zupełnie innego patrzenia geopolityczne – współpraca zamiast konfrontacji. Dla Polski obie te koncepcje to wielka szansa na rozwój i odnalezienie się w gronie państw budujących lepszy świat. W pierwszych dniach swojego urzędowania Prezydent Duda został zaproszony do Chin. Przecież nie na wycieczkę turystyczno-krajoznawczą. Jak widać ta opcja polityczna ma inne dyrektywy, a szkoda, że tak lojalnie musi je wypełniać.

 Polska 2016 i co dalej?

Wszystkim się wydawało, a przynajmniej dużej części z nas, że w Polsce nastąpiła „dobra zmiana”. Ze wreszcie zacznie się kurs na gospodarkę, rozliczanie zdrajców, złodziei polskiego majątku narodowego i ich paserów. Dobra zmiana zaczęła się od awantury o TK, instalacji w Polsce opozycji ulicznych (KOD), nowych zasad inwigilacji społeczeństwa, obcych wojsk w Polsce, planu Morawieckiego otwierającego „nasze drzwi i serca” dla kapitału zagranicznego oraz nowej umowy handlowej z USA –TTIP. W perspektywie mamy Światowe Dni Młodzieży z Papieżem Franciszkiem, szczyt NATO oraz wielka fetę z okazji jakiejś tam rocznicy Trybunału Konstytucyjnego.  Jak widać spółka zarządzająca Polakami nie ma czasu, ani pomysłów na odbudowę kraju. Nie można tu pominąć problemu imigrantów… Ale dziwne jest to, że tak głośno mówi się o imigrantach, którzy mogą przybyć z krajów, ogarniętych wojnami na Bliskim Wschodzie. Za to kompletna cisza o imigrantach z Izraela!.  I jak to jest, że z powodu sytuacji ekonomicznej Polacy emigrują ze swej Ojczyzny, ale za to żydzi pchają się do Polski masowo ? Czyżby nowa ustawa o sprzedaży ziemi gminom wyznaniowym była aż tak atrakcyjna ? http://konwent-narodowy-pol.neon24.pl/post/100034,tysiace-izraelczykow-chca-zostac-dolnoslazakami

Pojawia się jeszcze jedno pytanie – dla kogo i za czyje pieniądze budowane są całe osiedla w różnych miastach naszego kraju?

http://prawy.pl/5415-coraz-wiecej-zydow-z-polskimi-paszportami/

Pamiętajmy też o imigrantach z Ukrainy . W 2014 roku wjechało do Polski o 110 tys. więcej Ukraińców niż w 2013 r. (830 tys.). http://metrocafe.pl/metrocafe/1,145523,17354649,Setki_tysiecy_Ukraincow_przyjezdza_do_Polski__Maja.html

W roku 2015 zezwolenie na pobyt w Polsce otrzymało pół miliona Ukraińców: http://wschodnik.pl/polska/item/4200-ambasador-ukrainy-milion-ukraincow-w-polsce-to-migranci-ekonomiczni.html

Co zaskakiwać może to fakt, że Ukraińcy upodobali sobie służbę w polskiej Policji: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/02/ukraincy-w-polskiej-policji/

Co zatem robić?

Budzimy się…, cały świat się budzi z niedowierzaniem – co tak naprawdę dzieje się wokoło nas ? Kolejne wybory, to świetnie zainscenizowane hucpy – samorządowe ośmieszone, zmanipulowane – wygrywa PSL!. Na krytyce wyborów zyskuje PiS..i kiedy staje się jasne, że jest niezbędna zmiana ordynacji wyborczej – nic w tej materii się nie robi. Wybory prezydenckie na własne życzenie przegrywa Komorowski. To była najbardziej durna kampania, w której urzędujący Prezydent robił z siebie błazna. Wszędzie, gdzie nie pojechał – kompromitacja. Słynne kompromitujące nagrania, ujawnione przez Stonogę miały, bo musiały podkopać ówczesną Spółkę zarządzającą PO, by następna zmiana mogła wygrać wybory. W kraju dało się odczuć narastający bunt, zwłaszcza młodego pokolenia. I tu pojawił się rockman Kukiz. Miał takie poparcie, że mógł uzyskać znaczne wpływy w Parlamencie, jednakże System (z którym rzekomo walczył), określił mu pole do zagospodarowania – 40 posłów i tyle (taki wentyl bezpieczeństwa). Więc wybrano jedynki z każdego okręgu i tak powstał Klub Kukiz’15. Bez programu, bez wspólnej idei i wizji zmian, jest nic nie liczącą się przystawką w salonach politycznych. Nie mając finansowania z budżetu (niby to takie szlachetne) nie jest w stanie budować zaplecza politycznego. I wbrew temu co sam mówi – Klub się kruszy: najpierw odeszło dwóch posłów, teraz następnych dwoje, w tym mocny filar Kornel Morawiecki. Co szczególnie nie dziwi, biorąc pod uwagę stanowisko i poczynania jego syna w rządzie.

Rok 2015 miał być rokiem przełomu, wielkiej zmiany, a pogrążamy się w bagnie!

Słychać wokoło nawoływanie się do zjednoczenia narodowego, do zorganizowania się w nowa siłę polityczną. Wśród autentycznie oddanych Polsce działaczy, panuje zniechęcenie i postawa wewnętrznej emigracji. To wynik ciągłych przegranych i ponoszonych kosztów…

Kosztem własnego czasu, kosztem rodziny, często własnej kariery. Może trochę światła na ten problem rzuci wypowiedź pewnego Syryjczyka w polskim Parlamencie, który stwierdził, że w Polsce zainstalowano 40 tys. oficerów  z Mosadu. https://web.facebook.com/tv1pl/videos/1096148983778138/?pnref=story.unseen-section

 Przecież ci ludzie mają określone zadania do wykonania w tym „biednym i nieszczęśliwym kraju” i mają na to fundusze. A mając szekle łatwo jest kupić „działacza”, patriotę -idiotę, wypromować go i wspierać. A durny ludek wszystko kupi.

Szanowni Konfederacji, Koleżanki i Koledzy

Nie po to napisałem powyższe, by dać upust swojemu biadoleniu, nie po to, by siać zwątpienie i marazm. Po to natomiast, by spróbować określić pole minowe, po jakim musimy stąpać.

Jan Sposób

Wypowiedz się